Od dłuższego czasu mam problem z silnym stresem i lękiem związanym z podejmowaniem pracy. Ukończyłem

Od dłuższego czasu mam problem z silnym stresem i lękiem związanym z podejmowaniem pracy. Ukończyłem szkołę około rok i 2 miesiące temu. Od tego czasu łącznie przepracowałem tylko około 2 miesiące, mimo że wielokrotnie próbowałem podjąć pracę. Problem najczęściej pojawia się wtedy, kiedy zbliża się termin rozpoczęcia pracy. Zaczynam bardzo mocno się stresować, pojawia się panika, natłok myśli i obawy związane z pójściem do pracy. Zdarzało się wielokrotnie, że przed rozpoczęciem pracy nie spałem całą noc albo prawie w ogóle nie mogłem zasnąć. W konsekwencji następnego dnia byłem wyczerpany i zdarzało mi się nie rozpocząć pracy albo z niej rezygnować. Mam wrażenie, że tworzy się u mnie błędne koło: kiedy nie mam pracy, bardzo zależy mi na jej znalezieniu i zarabianiu pieniędzy, ale kiedy zbliża się moment rozpoczęcia, pojawia się bardzo silny stres i lęk, przez który trudno mi normalnie funkcjonować. Później czuję wyrzuty sumienia i stres związany z tym, że znowu nie udało mi się rozpocząć lub utrzymać pracy. Problem powtarzał się już wielokrotnie i przez to od ukończenia szkoły minęło około 14 miesięcy, a ja łącznie przepracowałem w tym czasie tylko około 2 miesiące. Nie wiem, czy moje objawy mogą wskazywać na zaburzenia lękowe, napady paniki, problemy ze snem związane ze stresem czy inną przyczynę. Chciałbym skonsultować to ze specjalistą i dowiedzieć się, co może być przyczyną oraz co mogę zrobić, żeby normalnie funkcjonować, rozpocząć pracę i ją utrzymać. Problem trwa już od dłuższego czasu i znacząco wpływa na moje życie zawodowe oraz codzienne funkcjonowanie.

65 odpowiedzi


Stres, lęk i problemy ze snem to częste objawy towarzyszące dużym zmianom w życiu. Swego rodzaju sztuką jest odpowiednie radzenie sobie z tymi objawami w taki sposób, by nie wpływały negatywnie na jakość naszego życia. Terapia poznawczo-behawioralna dobrze radzi sobie z problemami nadmiernego stresu czy lęku poprzez wdrażanie odpowiednich technik w życie codzienne. W przypadku problemów ze snem proponuję proste ćwiczenie - gdy zorientujesz się, że zamiast zasypiać, w głowie masz gonitwę myśli - obserwuj oddech. Na wdechu powiedz w myślach "jeden", na wydechu "dwa". Gdy odpłyniesz myślami, znów wróć do oddechu - na wdechu "jeden", na wydechu "dwa". Wracaj do oddechu ile razy trzeba, nie denerwując się, że wciąż odpływasz do swoich myśli - to zupełnie normalne. Próbuj też nie denerwować się na brak snu, bo nerwy pobudzają organizm. Pomyśl, że Twoje ciało leży i odpoczywa - ze snem czy bez niego, ciało się regeneruje. W ciemności produkuje się melatonina, która też uspokaja. Minimalizując złość zwiększasz regenerację organizmu, ale też zwiększasz szanse na szybszy sen. Próbując zasnąć nie sięgaj po telefon. Najlepiej ogranicz niebieskie światło z telefonu, komputera czy telewizora co najmniej na pół godziny przed planowanym snem. Wieczorem zminimalizuj też oświetlenie - wystarczy mała lampka zamiast pełnego światła, by wyciszyć organizm do snu.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry. Z uwagi na silny wpływ objawów na Pana codzienne funkcjonowanie dobrym pomysłem będzie umówienie się na konsultacje z psychologiem aby dowiedzieć się gdzie leży źródło objawów oraz jakie kolejne kroki należy podjąć. Wymienia Pan między innymi stres, lęk, zmęczenie, bezsenność nie należy bagatelizować takich objawów dlatego bardzo dobrze, że rozważa Pan wizytę u specjalisty. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!


Opisane przez Pana trudności mogą sugerować nasilony poziom lęku, który związany jest z podejmowaniem pracy, a także z sytuacjami, które wiążą się z oceną, odpowiedzialnością lub koniecznością zmierzenia się z nową sytuacją. Charakterystyczne jest również błędne koło: z jednej strony pojawia się potrzeba podjęcia pracy, a z drugiej - im bliżej jej rozpoczęcia, tym silniejszy staje się lęk, który może prowadzić do unikania i rezygnacji. Takie doświadczenia mogą dodatkowo nasilać poczucie winy i obawy przed kolejnymi próbami. Na podstawie samego opisu nie można jednak stwierdzić, czy przyczyną są zaburzenia lękowe, napady paniki, przewlekły stres, trudności ze snem czy inne czynniki. Warto przeprowadzić konsultację psychologiczną, podczas której można dokładniej przyjrzeć się objawom, myślom i sytuacjom wywołującym lęk oraz ustalić, co podtrzymuje ten mechanizm. W przypadku bardzo silnego lęku, nawracających napadów paniki lub znacznych problemów ze snem wskazana może być również konsultacja psychiatryczna. Odpowiednio dobrana pomoc psychologiczna i - w razie potrzeby - psychiatryczna może pomóc w zmniejszeniu lęku i stopniowym odzyskaniu możliwości podejmowania oraz utrzymywania pracy.


Opisane trudności zdecydowanie warto skonsultować ze specjalistą, ponieważ lęk wygląda na na tyle nasilony, że znacząco ogranicza Pana funkcjonowanie zawodowe. Sam opis nie pozwala jednak stwierdzić, czy mamy do czynienia z zaburzeniem lękowym, napadami paniki czy innym problemem. Warto rozpocząć od konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą, a jeśli objawy są bardzo nasilone, również z psychiatrą. W terapii można przede wszystkim przyjrzeć się temu, co dokładnie uruchamia lęk przed rozpoczęciem pracy, jakie myśli i przewidywania się wtedy pojawiają oraz jak stopniowo przełamywać mechanizm unikania. Istotne jest też zadbanie o sen, ponieważ nieprzespane noce dodatkowo nasilają lęk i utrudniają rozpoczęcie pracy. Sam fakt, że wielokrotnie próbował Pan podjąć zatrudnienie, pokazuje, że problem nie wynika po prostu z braku motywacji, a wygląda raczej na mechanizm lękowy, z którym można pracować :).


Widzę w Twoim lęku przede wszystkim głęboki, naturalny opór przed wejściem w rolę dorosłego, za którą stoją wysokie wymagania, ocena ze strony innych oraz strach przed utratą własnej swobody i niezależności. Twoje ciało i emocje wywołują panikę nie po to, by wyrządzić Ci krzywdę, ale by za wszelką cenę ochronić Cię przed czuciem się przytłoczonym, niewystarczającym lub uwięzionym w niestabilnym świecie. Zamiast walczyć ze swoim lękiem czy biczować się wyrzutami sumienia, możesz spróbować przyglądnąć mu się z życzliwością i wyrozumiałością, uznając, że ma on swoje uzasadnione, głębokie źródła. Błędne koło unikania pojawia się wtedy, gdy kierujesz się narzuconym sobie presyjnym "powinienem", zamiast odkryć, jakiej pracy naprawdę pragniesz i jakie warunki są Ci potrzebne, by czuć się w niej bezpiecznie. W naszym kontakcie terapeutycznym nie stawiałbym Ci gotowych diagnoz, lecz stworzył bezpieczną przestrzeń, w której mógłbyś bez oceniania dotknąć swoich autentycznych potrzeb i niepokojów. Uczenie się zaufania do samego siebie i odbudowywanie poczucia sprawczości to proces, który wymaga zatrzymania się przy swoim cierpieniu, zamiast ciągłego zmuszania się do przekraczania granic własnej wytrzymałości. Razem moglibyśmy poszukać, co w Twojej historii sprawiło, że krok w stronę samodzielności stał się tak zagrażający i stopniowo budować Twoje własne, autentyczne Oparcie w Sobie. Zasługujesz na to, by podejść do siebie z czułością i dać sobie czas na powolne odnajdywanie własnej drogi zawodowej w zgodzie ze swoimi wartościami i wewnętrznym tempem.


Dzień dobry, dziękuję za dokładny opis sytuacji. To, co Pan opisuje, rzeczywiście warto skonsultować psychologicznie, ponieważ trudności są powtarzalne, nasilają się przed rozpoczęciem pracy i wyraźnie wpływają na Pana codzienne oraz zawodowe funkcjonowanie. Na podstawie samej wiadomości nie byłoby właściwe stawianie diagnozy. Podobne objawy mogą pojawiać się między innymi w zaburzeniach lękowych, przy napadach paniki, silnym lęku antycypacyjnym, trudnościach adaptacyjnych, problemach ze snem związanych ze stresem, ale także w innych trudnościach psychologicznych. Dlatego ważne jest dokładniejsze przyjrzenie się temu, kiedy problem się rozpoczął, czego konkretnie Pan się obawia przed podjęciem pracy, jakie myśli pojawiają się w tym czasie oraz jakie reakcje występują w ciele. Z opisu widać też mechanizm błędnego koła. Zależy Panu na podjęciu pracy, ale im bardziej zbliża się moment rozpoczęcia, tym silniejszy pojawia się lęk, napięcie i bezsenność. Rezygnacja chwilowo zmniejsza napięcie, jednak później pojawiają się poczucie winy, stres i jeszcze większa obawa przed kolejną próbą. Nad takim mechanizmem można pracować terapeutycznie. Zapraszam Pana na konsultację. Jako mgr psycholog oraz psychoterapeuta w trakcie certyfikacji w nurcie poznawczo-behawioralnym mogę pomóc w dokładniejszej ocenie przyczyn tych trudności i zaplanowaniu dalszego postępowania. W razie potrzeby możemy również rozważyć konsultację psychiatryczną, zwłaszcza jeżeli lęk lub zaburzenia snu są bardzo nasilone. W pracy możemy skoncentrować się między innymi na zmniejszeniu lęku przed rozpoczęciem pracy, rozpoznaniu myśli podtrzymujących napięcie, pracy nad reakcjami paniki, poprawie snu, stopniowym oswajaniu sytuacji zawodowych oraz budowaniu strategii, które pomogą Panu nie tylko rozpocząć pracę, ale również ją utrzymać. Zapraszam na wizytę. Podczas pierwszej konsultacji spokojnie przeanalizujemy cały przebieg problemu i ustalimy najbardziej odpowiedni kierunek dalszej pracy.


To, co Pan opisuje, jest sytuacją, którą warto dokładnie skonsultować, szczególnie że trudności utrzymują się już od dłuższego czasu i w istotny sposób wpływają na Pana funkcjonowanie zawodowe i codzienne życie oraz jak się domyślam powoduą cierpienie. Z opisu wynika, że w momencie zbliżania się do rozpoczęcia pracy pojawia się bardzo silne napięcie i lęk, któremu towarzyszą natłok myśli, objawy paniki oraz problemy ze snem. Następnie dochodzi do unikania lub rezygnacji z pracy, co przynosi prawdopodobnie chwilową ulgę, ale później pojawiają się wyrzuty sumienia, poczucie porażki i obawa przed kolejną próbą. Rzeczywiście może to tworzyć mechanizm błędnego koła. Jednocześnie na podstawie samego opisu nie można stwierdzić, z czego dokładnie wynikają te trudności. Nie musi to być wyłącznie zaburzenie lękowe czy napady paniki. Ważne byłoby przyjrzenie się temu, czego konkretnie obawia się Pan w związku z rozpoczęciem pracy, jakie myśli i wyobrażenia pojawiają się w tym momencie, co dzieje się w Pana emocjach i ciele oraz czy podobny lęk pojawia się również w innych sytuacjach. Istotne byłoby również poznanie wcześniejszych doświadczeń związanych ze szkołą, pracą, wymaganiami czy oceną ze strony innych osób. Myślę, że warto rozpocząć od konsultacji psychologicznej, podczas której można spokojnie przyjrzeć się temu problemowi i spróbować zrozumieć, co uruchamia tak silną reakcję. Dopiero wtedy można zdecydować, jaka forma dalszej pomocy będzie najbardziej odpowiednia. Jeżeli objawy lękowe są bardzo nasilone, występują częste napady paniki lub bezsenność jest znacząca, można również rozważyć konsultację psychiatryczną. To, że wielokrotnie nie udało się Panu rozpocząć lub utrzymać pracy, nie oznacza, że problem wynika z lenistwa czy braku chęci do pracy. Sam fakt, że zależy Panu na znalezieniu pracy i jednocześnie doświadcza Pan tak silnego lęku, pokazuje raczej, że jest tu jakiś mechanizm, który warto zrozumieć, zamiast kolejny raz zmuszać się do działania i kończyć w podobnym punkcie. Jeżeli chciałby Pan skonsultować tę sytuację, zapraszam do kontaktu.


Witam, Istotnie, zaobserwowana przez Pana sytuacja powinna zostać skonsultowana ze specjalistą. Jej najistotniejszym komponentem wydaje się być przytłaczający stres związany z pracą. To on bowiem wydaje się być początkiem błędnego koła, które uniemożliwia Panu obecnie normalne funkcjonowanie i wejście w dojrzałe życie zawodowe. Na podstawie podanego opisu nie sposób oczywiście przedstawić wyczerpującego zrozumienia przedstawionej trudności czy diagnozy, jednak niewątpliwie są pewne czynniki psychologiczne i związane Pana światem wewnętrznym, które aktywizują się w kontekście podjęcia pracy i wywołują opisane przez Pana objawy. Kluczowym aspektem powinno być zrozumienie tego, co kryje się pod tym lękiem oraz stresem i jaką funkcję on pełni. Przykładowymi przyczynami mogą być lęk przed oceną w pracy, lęk przed porażką w wykonaniu powierzonych zadań, lęk przed wejściem w pełni dorosłe role. Oczywiście każdy z tych lęków ma też pewne wewnętrzne podstawy, które będą wymagały dalszego rozumienia. Punktem wyjścia powinna być wizyta u psychologa lub psychoterapeuty, który przyjrzy się Pana trudnościom, stworzy ich głębsze rozumienie i będzie w stanie zadecydować, jak wyglądać będzie dalszy proces leczenia, np, rekomendować lub poprowadzić psychoterapię w określonym nurcie. Niewykluczone, iż korzystne będzie też podjęcie współpracy z psychiatrą, aby farmakologicznie zredukować objawy i umożliwić Panu rozpoczęcie życia zawodowego w okresie, kiedy współpraca z psychologiem bądź terapeutą będzie na wczesnym etapie i nie będzie jeszcze jej namacalnych efektów. Jest to jednak jedna z opcji, bardziej wyczerpująco o nich będzie mógł Pan porozmawiać ze specjalistą, do którego się Pan zgłosi celem rozpoznania problemu.


Opisane objawy mogą wiązać się z nasilonym lękiem antycypacyjnym, który pojawia się szczególnie przed rozpoczęciem pracy i z czasem utrwala mechanizm unikania oraz poczucie winy. Warto dokładniej rozpoznać źródło lęku, jego wyzwalacze oraz sposób, w jaki wpływa na sen i codzienne funkcjonowanie. Pomocna może być praca nad stopniowym oswajaniem sytuacji zawodowych, regulacją napięcia, zmianą katastroficznych myśli i odbudową poczucia sprawczości.


Dzień dobry, wyobrażam sobie, jak bardzo obciążająca jest ta sytuacja, którą Pan opisuje. Trudno na podstawie samego opisu powiedzieć, z czego dokładnie wynika ta reakcja, ale warto potraktować ją poważnie, szczególnie że znacząco utrudnia ona funkcjonowanie zawodowe. Warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą i dokładnie przyjrzeć się temu, co właściwie uruchamia lęk przed rozpoczęciem pracy, a więc jakie pojawiają się myśli, czego najbardziej się Pan obawia i co dzieje się w momencie, kiedy zaczyna Pan rozważać rezygnację. Z takim problemem można pracować, również nad stopniowym odzyskiwaniem możliwości podejmowania aktywności mimo pojawiającego się lęku. Jeśli objawy są bardzo nasilone, pomocna może być również konsultacja psychiatryczna. Pozdrawiam,


Objawy, które Pan opisuje, mogą być związane z nasilonym lękiem i stresem pojawiającym się w sytuacjach związanych z rozpoczęciem pracy. Sam opis nie pozwala jednak jednoznacznie stwierdzić, czy mamy do czynienia z zaburzeniem lękowym, napadami paniki czy inną trudnością — wymaga to dokładniejszej konsultacji. Warto przyjrzeć się przede wszystkim temu, jakie myśli i obawy pojawiają się przed rozpoczęciem pracy, czego najbardziej Pan się wtedy boi oraz co sprawia, że napięcie rośnie aż do poziomu uniemożliwiającego sen i podjęcie pracy. Powtarzający się schemat unikania może dodatkowo wzmacniać lęk i utrwalać problem. Dobrym krokiem byłaby konsultacja z psychologiem, a przy bardzo nasilonym lęku i bezsenności również z psychiatrą. W pracy psychologicznej można stopniowo rozpoznać mechanizm tego błędnego koła i nauczyć się strategii, które pomogą zmniejszyć napięcie oraz przygotować się do podejmowania pracy w bardziej kontrolowany sposób.


Opisane objawy mogą wskazywać na silną reakcję lękową związaną z podejmowaniem pracy, jednak na podstawie samego opisu nie można postawić jednoznacznej diagnozy. Warto podczas konsultacji sprawdzić, czego dokładnie dotyczy lęk: oceny przez innych, popełnienia błędu, nowych obowiązków, kontaktów z ludźmi czy obawy przed porażką. Powstało błędne koło: zbliżający się termin rozpoczęcia pracy wywołuje napięcie i bezsenność, wyczerpanie sprzyja rezygnacji, a chwilowa ulga po uniknięciu sytuacji nieświadomie wzmacnia lęk przed kolejną próbą. Późniejsze wyrzuty sumienia dodatkowo pogłębiają problem. Zdecydowanie warto zgłosić się do psychologa lub psychoterapeuty. Podczas konsultacji będzie można dokładniej rozpoznać przyczyny trudności i zaplanować stopniową pracę nad lękiem, snem oraz utrzymaniem aktywności zawodowej. Jeżeli napady paniki lub bezsenność są bardzo nasilone, wskazana może być również konsultacja psychiatryczna. To problem, nad którym można skutecznie pracować, nie jest oznaką lenistwa ani braku chęci do pracy.


To, co Pan opisuje, nie brzmi jak brak motywacji czy „niechęć do pracy”. Przy tak nasilonych objawach warto potraktować problem poważnie, ponieważ lęk może rzeczywiście w bardzo dużym stopniu wpływać na zdolność do podejmowania i utrzymywania aktywności zawodowej. Z opisu szczególnie zwraca uwagę powtarzający się schemat: kiedy pracy nie ma, pojawia się potrzeba jej znalezienia i przekonanie, że chce Pan pracować. Kiedy jednak zbliża się konkretny termin rozpoczęcia, narasta napięcie, pojawiają się katastroficzne myśli, bezsenność, silny lęk, a czasem objawy paniki. Ostatecznie dochodzi do rezygnacji lub niepojawienia się w pracy. Wtedy lęk prawdopodobnie na chwilę spada, ale pojawiają się wyrzuty sumienia, rozczarowanie sobą i obawa przed kolejną próbą. W psychologii bardzo dobrze opisany jest mechanizm, który może tutaj odgrywać istotną rolę. Unikanie sytuacji wywołującej lęk przynosi krótkoterminową ulgę. Mózg uczy się więc: „skoro nie poszedłem do pracy, poczułem się lepiej, czyli praca rzeczywiście była czymś, przed czym należało uciec”. W efekcie przy kolejnej próbie poziom lęku może być jeszcze większy. Nie oznacza to, że robi Pan to świadomie ani że „sam sobie to robi”. Jest to mechanizm uczenia się, który może bardzo skutecznie podtrzymywać lęk. Istotne jest również to, że bezsenność przed rozpoczęciem pracy może być częścią tego samego procesu. Im większe znaczenie nadajemy temu, że „muszę koniecznie zasnąć, bo jutro muszę iść do pracy”, tym większa presja i pobudzenie, a tym trudniej zasnąć. Następnego dnia zmęczenie dodatkowo obniża zdolność do regulowania emocji i radzenia sobie ze stresem. W ten sposób powstaje kolejne błędne koło. Nie da się natomiast na podstawie samego opisu stwierdzić, czy mamy do czynienia z zaburzeniem lękowym, napadami paniki, bezsennością związaną ze stresem czy innym problemem. W diagnostyce trzeba sprawdzić między innymi, czego dokładnie dotyczą obawy związane z pracą, jakie myśli pojawiają się przed jej rozpoczęciem, jak wyglądają objawy fizjologiczne lęku, czy podobne reakcje występują również w innych obszarach życia oraz czy wcześniej pojawiały się podobne trudności. Warto też uwzględnić czynniki związane z funkcjonowaniem po ukończeniu szkoły, oczekiwaniami wobec siebie, poczuciem kompetencji, doświadczeniami związanymi z pracą oraz ewentualnymi wcześniejszymi doświadczeniami lękowymi. Przy tak długim czasie trwania problemu i tak dużym wpływie na życie zawodowe zdecydowanie zachęcałabym do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą. Nie dlatego, że „coś jest z Panem nie tak”, tylko dlatego, że problem zdążył się utrwalić i samodzielne zmuszanie się do kolejnych prób może nie być wystarczające. W terapii można przede wszystkim dokładnie przeanalizować cały cykl: sytuacja → myśli i przewidywania → reakcje w ciele → emocje → zachowania → krótkoterminowa ulga → długoterminowe konsekwencje. Następnie pracuje się nad stopniowym zmniejszaniem unikania i budowaniem tolerancji na napięcie związane z podejmowaniem pracy. W zależności od tego, co okaże się źródłem problemu, pomocne mogą być również praca z katastroficznymi przewidywaniami, poczuciem własnej skuteczności, perfekcjonizmem, lękiem przed oceną czy trudnościami związanymi z wejściem w dorosłe role. Na tym etapie najważniejsze byłoby więc nie kolejne „zmuszenie się do pracy za wszelką cenę”, lecz zrozumienie, **czego dokładnie Pana organizm tak bardzo się obawia i dlaczego sytuacja rozpoczęcia pracy uruchamia aż tak silną reakcję**. To jest problem, nad którym można pracować. Warto też pamiętać, że fakt, iż przez kilkanaście miesięcy nie udało się Panu utrzymać pracy, nie oznacza, że nie jest Pan zdolny do pracy. Oznacza przede wszystkim, że obecny sposób reagowania na sytuację zawodową jest dla Pana bardzo obciążający. Przy odpowiedniej diagnozie i leczeniu można pracować nie tylko nad zmniejszeniem lęku, ale przede wszystkim nad odzyskaniem możliwości normalnego funkcjonowania mimo pojawiającego się napięcia.


Dzień dobry, dobrym pomysłem byłoby połączenie farmakoterapii od psychiatry z wsparciem psychologicznym lub psychoterapeutycznym. Farmakoterapia zmniejszy nasilenie lęku tak, że łatwiej będzie Panu podjąć pracę, a psychoterapia pozwoli pracować nad utrzymaniem efektów i dojść do źródła problemu. Z tego co Pan opisuje przeważają symptomy lękowe, dlatego polecam terapię CBT lub integracyjną. Pozdrawiam i życzę powodzenia.


Dzień dobry, Silny lęk, natłok myśli, bezsenność i rezygnowanie z pracy mogą wskazywać na zaburzenia lękowe, choć oczywiście na podstawie samego opisu nie można tego jednoznacznie stwierdzić. Warto skonsultować się z psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą, szczegółowo opisując te objawy. Specjalista pomoże ocenić, czy mogą to być zaburzenia lękowe, ale przede wszystkim wesprze Pana w radzeniu sobie z tymi objawami. To problem, z którym można pracować, dlatego zachęcam, żeby nie zostawał Pan z tym sam. Życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie


Dzień dobry, To, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo obciążająca sytuacja, i dobrze, że szuka Pan pomocy. Widać, że problem nie polega na braku chęci do podjęcia pracy, wręcz przeciwnie, bardzo Panu na niej zależy. Ten wzorzec jest w terapii poznawczo-behawioralnej dobrze rozpoznany. Polega na odczuwaniu lęku, który narasta przed zbliżającym się wydarzeniem, niejako w oczekiwaniu na nie. Osoba doświadczająca silnego dyskomfortu decyduje się zrezygnować z wywołującego lęk wydarzenia (w tym przypadku: pójścia do pracy), co przynosi natychmiastową ulgę i właśnie dlatego mechanizm się utrwala. Mózg zapamiętuje, że wycofanie się usuwa lęk, więc przy kolejnej próbie napięcie pojawia się szybciej i jest silniejsze. Poczucie winy, które przychodzi później, dodatkowo obniża wiarę we własne możliwości i domyka to błędne koło, o którym Pan pisze. Objawy, które Pan opisuje, mogą wskazywać na zaburzenie lękowe. Przyczyny, które mogą stać za takim obrazem sytuacji, bywają różne. Zidentyfikowanie ich wymaga rozmowy ze specjalistą. Dobrym pierwszym krokiem jest konsultacja diagnostyczna u psychoterapeuty pracującego w nurcie poznawczo-behawioralnym. Dodatkowo - jeśli objawy są bardzo nasilone, warto równolegle rozważyć konsultację psychiatryczną, ponieważ okresowe wsparcie farmakologiczne bywa pomocne w rozpoczęciu pracy terapeutycznej. Chcę też wyraźnie powiedzieć, że to nie jest kwestia słabej woli ani lenistwa, choć przy takim przebiegu łatwo tak o sobie pomyśleć. To realny problem, który ma swoją nazwę i sprawdzone metody leczenia. Zaburzenia lękowe należą do najlepiej reagujących na terapię poznawczo-behawioralną, a praca nad tym wzorcem polega właśnie na stopniowym przerywaniu opisanego przez Pana błędnego koła. Życzę Panu wszystkiego dobrego i powodzenia.


Szanowny Panie, Warto przyjrzeć się temu, jak tworzy się wspomniane przez Pana błędne koło. Gdy pojawia się myśl o zbliżającym się pierwszym dniu, uruchamia ona w głowie czarne scenariusze. Być może o trudnościach, pomyłkach czy ocenie ze strony innych. Ten natłok myśli wywołuje silny lęk, który uniemożliwia sen, a wyczerpanie staje się dla Pana dowodem na to, że „nie da Pan rady”. Decyzja o rezygnacji przynosi chwilowe uspokojenie, jednak chwilę później pojawiają się wyrzuty sumienia i lęk przed przyszłością zawodową. Z każdym kolejnym razem to unikanie utwierdza Pana w przekonaniu, że sytuacja rozpoczęcia pracy jest ponad Pana siły, co sprawia, że przy następnej próbie napięcie jest jeszcze wyższe. Ciekawe jest to, co dzieje się w Pana myśleniu w tamtych kluczowych momentach tuż przed pójściem do pracy. Na ile obawy o brak snu czy zmęczenie traktuje Pan jako nieuniknioną katastrofę, która przesądza o klęsce całego dnia, a na ile jako nieprzyjemny stan z którym mimo wszystko dałoby się wykonać chociaż mały krok? Co stałoby się z Pana lękiem, gdyby nie stawiał Pan sobie za cel natychmiastowego „utrzymania pracy i normalnego funkcjonowania”, ale skupił się wyłącznie na przetrwaniu pierwszych kilku godzin, pozwalając sobie na odczuwanie niepokoju bez natychmiastowego wycofywania się? Trudności ze snem, natłok myśli i napady paniki przy pójściu do pracy to sygnały, że reakcja lękowa stała się utrwalonym schematem, który znacząco ogranicza Pana życie. Szukanie precyzyjnej diagnozy na forum nie zastąpi profesjonalnej oceny klinicznej. Najlepszym krokiem w tej sytuacji będzie bezpośrednia konsultacja z psychologiem, uporządkowanie tych emocji w bezpiecznych warunkach pomoże Panu stopniowo odzyskiwać wpływ na swoje decyzje zawodowe. Pozdrawiam serdecznie


Dzień dobry, w Pana wypowiedzi zauważam ogromne zaniepokojenie aktualnym stanem. Czy próbował Pan metod, które mogą pomóc w regulacji napięcia? Oczywiście takie metody nie zastąpią wizyty u specjalisty, jednak mogą choć trochę ułatwić funkcjonowanie. Zaproponuję Panu kilka ćwiczeń, które warto wykonać, gdy objawy fizyczne lęku zaczynają się ,,uaktywniać''. Najprostszą metodą jest oddychanie ,,kwadratowe''. Proszę wyobrazić sobie kwadrat 4x4 (w tym przypadku 4 na 4 sekundy). 4 sekundy wdychamy powietrze do płuc, 4 sekundy trzymamy w płucach, 4 sekundy wydychamy powietrze i 4 sekundy trzymamy. A jeśli ma Pan dostęp do kranu warto włożyć ręce pod zimną wodę i skupić się na temperaturze, na tym, jak przepływa przez palce, jakie to jest uczucie. Podobnym ćwiczeniem jest napicie się wody - z pełnym skupieniem na tym, co robimy. Oprócz tego warto wdrożyć także treningi relaksacyjne, np. trening relaksacyjny Schultza i Jacobsona do codziennej rutyny. Zachęcam do zapoznania się bliżej ze sztuką uważności i - co ważniejsze - umówienia się do specjalisty. Pozdrawiam i życzę dużo dobrego!


Dzień dobry, z tego, co Pan opisuje, widać, że bardzo chce Pan pracować, ale kiedy zbliża się moment rozpoczęcia pracy, lęk robi się tak silny, że zaczyna przejmować kontrolę. Pojawia się napięcie, dużo myśli, brak snu, a potem wyczerpanie i wycofanie. I rzeczywiście tworzy się z tego błędne koło. Nie wygląda to na brak chęci czy lenistwo. Bardziej na to, że organizm reaguje na pracę jak na coś zagrażającego, nawet jeśli rozum mówi, że chce Pan ją podjąć. Warto byłoby spokojnie sprawdzić, czego Pan tak naprawdę się boi: oceny innych, popełnienia błędu, nowych sytuacji, odpowiedzialności, a może tego, że sobie Pan nie poradzi. Kiedy już wiadomo, co dokładnie uruchamia lęk, można nad tym pracować krok po kroku. Ponieważ ten problem powtarza się i bardzo wpływa na Pana życie, naprawdę zachęcałabym do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą. Z takimi trudnościami można pracować i nie musi Pan za każdym razem dochodzić do momentu, w którym lęk wszystko zatrzymuje. Pozdrawiam serdecznie.

mgr Joanna Wolff

mgr Joanna Wolff

psycholog

Jelenia Góra

Umów wizytę

To, co Pan opisuje, pokazuje, że sytuacje związane z podejmowaniem pracy wywołują u Pana bardzo silne napięcie i znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie. Warto przyjrzeć się temu, co dokładnie uruchamia lęk przed rozpoczęciem pracy, jakie myśli i przewidywania pojawiają się w takich momentach oraz w jaki sposób reaguje Pan na napięcie. Istotne jest również zauważenie mechanizmu, w którym rezygnacja z pracy przynosi chwilową ulgę, ale później wiąże się z wyrzutami sumienia i jeszcze większym stresem przed kolejną próbą. Zachęcam do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą, aby wspólnie dokładniej przyjrzeć się temu schematowi i poszukać sposobów na stopniowe odzyskiwanie poczucia bezpieczeństwa w sytuacjach zawodowych. Taka konsultacja pozwoli również lepiej zrozumieć, z czego wynikają opisane trudności i jakie formy pomocy mogą być w Pana sytuacji najbardziej odpowiednie.


Dzień dobry, Z opisu wynika, że chce Pan pracować, ale gdy zbliża się moment rozpoczęcia pracy, pojawia się silny lęk, który utrudnia Panu podjęcie i utrzymanie pracy. Taka sytuacja może być związana z nasilonym lękiem i mechanizmem unikania, jednak na podstawie samej wiadomości trudno określić, z czego dokładnie wynikają te objawy i czy można je zakwalifikować jako konkretne zaburzenie. Warto przyjrzeć się temu, co pojawia się w Pana myślach przed rozpoczęciem pracy, czego najbardziej się Pan obawia, co wydaje się wtedy najtrudniejsze. Może to być na przykład obawa przed oceną, popełnieniem błędu, porażką, odpowiedzialnością czy kontaktem z innymi osobami. To co Pan opisuje, może też tworzyć błędne koło: zbliża się pierwszy dzień pracy, narasta lęk i pojawiają się problemy ze snem, następnie rezygnuje Pan z pracy, co przynosi chwilową ulgę, ale później pojawiają się wyrzuty sumienia i stres związany z kolejną próbą. Niestety unikanie często sprawia, że przy następnej podobnej sytuacji lęk pojawia się jeszcze silniej. Ponieważ problem trwa już dłuższy czas i wpływa na Pana funkcjonowanie, warto porozmawiać o nim z psychologiem lub psychoterapeutą. Dobrze byłoby dokładniej ustalić, co wywołuje ten lęk i wspólnie poszukać sposobu, żeby stopniowo odzyskać możliwość podjęcia i utrzymania pracy. Pozdrawiam, Joanna Bogucka


Dzień Dobry Przykro mi, że otwarcie nowego etapu w życiu nastręcza Panu tyle trudów. Stan, który Pan opisuje, po tych kilku objawach kwalifikowałby się do stanów lękowych. Zdecydowanie warto, żeby Pan poszedł do psychologa, aby poszerzyć swoje rozumienie podejścia do wyzwań/zobowiązań. Często podejście do pracy zawodowej opiera się na doświadczeniach własnej kompetencji na przykład w szkole czy w domu rodzinnym. Ważną rolę w tym temacie odgrywa rola oczekiwań w najbliższych czy dopasowanie szkoły do umiejętności w dzieciństwie. Problemem może być też lęk społeczny. W zaburzeniach lękowych często rozwija się schemat unikania, które przynosi chwilową ulgę jednak długofalowo prowadzi do obniżenia samooceny i pogłębienia lęku. Proszę dobrze wybrać psychologa/psycholożkę, wraz z którym przeanalizujecie zarówno Pana doświadczenia związane z poczuciem kompetencji jak i wybory jakich Pan teraz dokonuje. Zaburzenia lękowe są do wyleczenia. Pozdrawiam serdecznie Joanna Jasińska Psycholog


To, co Pan doświadcza od kilkunastu miesięcy to silny lęk przed pracą, panika, problemy ze snem i unikanie - tworzy błędne koło i widać, że bardzo obciąża codzienne funkcjonowanie. Opisane objawy mogą występować w zaburzeniach lękowych, ale ocena przyczyny wymaga bezpośredniej konsultacji. Myśl o konsultacji jest bardzo słuszna. Warto rozważyć wizytę u psychiatry, który w razie potrzeby wdroży leczenie farmakologiczne i psychoterapeuty, który pomoże lepiej zrozumieć podłoże problemu, ponazywać nagromadzone emocje i wypracować zdrowe sposoby poradzenia sobie z napięciem.


Ważne jest źródło stresu: może błędne poczucie niedopasowania lub niekompetencji, może poczucie wartości, może lęk przed nowym, powodów może być wiele i trudno je określić w takiej formie komunikacji. Idzie Pan dobrym torem myśląc o podjęciu rozmowy ze specjalistą, pomoże poukładać i zrozumieć, skoryguje błędne postrzeganie rzeczywistości, przekaże narzędzia potrzebne do podjęcia wyzwania oraz przede wszystkim wsparcie. Zaburzenia snu przy stresie są oczywiste i zapewne będzie można go wyregulować wraz ze zbudowaniem konstruktywnego planu działania na Pana obecną sytuację. Powodzenia!


Dziękuję, że opisał Pan swoją sytuację tak dokładnie. Po tym, jak Pan to przedstawia, widać, że mierzy się Pan z czymś naprawdę obciążającym, a nie z „brakiem chęci" czy „lenistwem", jak łatwo można by to sobie błędnie wytłumaczyć. To ważne, bo takie samooskarżenia zwykle dokładają się do problemu. To, co Pan opisuje, układa się w bardzo spójny i rozpoznawalny obraz: mechanizm lęku antycypacyjnego (czyli lęku „na zapas", pojawiającego się przed zdarzeniem) połączony z błędnym kołem unikania. Wygląda to tak: zbliża się termin → narasta silny stres, panika, natłok myśli, bezsenność → unikanie lub rezygnacja przynosi natychmiastową ulgę → ale ta ulga krótkoterminowo „nagradza" wycofanie i wzmacnia lęk przed kolejnym razem → dochodzą wyrzuty sumienia i spada poczucie własnej skuteczności. Każde kolejne niepowodzenie sprawia, że następna próba budzi jeszcze większy lęk. Taki mechanizm, jest trochę jak efekt kuli śnieżnej - sam się napędza. Objawy, o które Pan pyta tj. nasilony lęk, napady paniki, problemy ze snem powiązane ze stresem, mogą współwystępować i faktycznie mieszczą się w obszarze, który warto zdiagnozować. Nie chcę i nie mogę stawiać rozpoznania na odległość, ale chcę Pana uspokoić w jednej rzeczy: to, co Pan opisuje dobrze poddaje się leczeniu. Szczególnie skuteczna w tego typu trudnościach jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). Pracuje ona dokładnie na tym mechanizmie: na stopniowym, kontrolowanym mierzeniu się z sytuacjami wywołującymi lęk (zamiast unikania), na pracy z natłokiem myśli i katastroficznymi przewidywaniami oraz na technikach obniżania napięcia i poprawy snu. W wielu przypadkach warto też skonsultować się z psychiatrą. I od razu chcę uspokoić, że to nie dlatego, że „jest z Panem coś poważnie nie tak", ale dlatego, że przy tak nasilonym lęku i bezsenności czasowe wsparcie farmakologiczne potrafi obniżyć poziom napięcia na tyle, by w ogóle dało się rozpocząć pracę terapeutyczną i zawodową. Konkretnie zachęcam do dwóch kroków: - Konsultacja z psychoterapeutą (najlepiej pracującym w nurcie CBT), żeby przyjrzeć się mechanizmowi i zacząć nad nim pracować. - Rozważenie konsultacji psychiatrycznej, zwłaszcza jeśli napady paniki i nieprzespane noce są silne. Pomoże to ocenić, czy czasowe wsparcie farmakologiczne mogłoby Panu pomóc. Na koniec chcę podkreślić: to, że mimo tak dużego lęku wielokrotnie Pan próbował podjąć pracę, świadczy o determinacji, a nie o słabości. Pana gotowość, żeby zająć się wyzwaniami, z którymi się Pan mierzy, jest najważniejszym pierwszym krokiem.


Dzień dobry. Z Pana opisu nie wynika, że po prostu „nie chce się Panu pracować”. Przeciwnie — kiedy nie ma Pan pracy, zależy Panu na jej znalezieniu, natomiast problem pojawia się przede wszystkim wtedy, kiedy rozpoczęcie staje się realne. To ważne rozróżnienie. Opisuje Pan powtarzający się schemat: zbliża się pierwszy dzień pracy → narasta lęk i natłok myśli → trudno zasnąć → następnego dnia jest Pan wyczerpany i napięcie jeszcze bardziej rośnie → rezygnuje Pan lub nie rozpoczyna pracy → później pojawiają się wyrzuty sumienia i kolejny stres. Taki mechanizm może się z czasem sam wzmacniać. Rezygnacja przynosi chwilową ulgę, bo znika sytuacja wywołująca lęk, ale jednocześnie organizm może „uczyć się”, że właśnie wycofanie jest sposobem poradzenia sobie z zagrożeniem. Na podstawie samego opisu nie da się natomiast powiedzieć, czy ma Pan zaburzenie lękowe, napady paniki, problem ze snem wtórny do lęku czy jeszcze inną trudność. To wymaga normalnej konsultacji diagnostycznej. Ponieważ problem trwa już ponad rok i realnie ogranicza Pana możliwość pracy, nie czekałbym z konsultacją na kolejną próbę zatrudnienia. Warto zgłosić się do psychologa lub psychoterapeuty mającego doświadczenie w pracy z lękiem. Przy tak silnym nasileniu objawów i powtarzającej się bezsenności warto również rozważyć konsultację psychiatryczną. Przed spotkaniem może Pan przygotować bardzo prostą notatkę z kilku ostatnich sytuacji: Jaka to była praca? Kiedy zaczynał się lęk? Czego konkretnie się wtedy obawiałem? Co działo się z moim ciałem i snem? Co zrobiłem? Co poczułem po rezygnacji? To pomoże ustalić, czego właściwie boi się Pan w związku z pracą, bo „lęk przed pracą” może oznaczać bardzo różne rzeczy: ocenę przez innych, możliwość popełnienia błędu, kontakt z ludźmi, odpowiedzialność, brak możliwości wycofania się czy jeszcze coś innego. Ważne jest też, żeby nie stawiać sobie warunku: „najpierw muszę przestać się bać, a dopiero potem będę gotowy do pracy”. W przypadku problemów lękowych często pracuje się nad stopniowym podejmowaniem działania mimo pojawiającego się napięcia, tak aby z czasem nie trzeba było za każdym razem ratować się rezygnacją. Nie oznacza to zmuszania się od razu do sytuacji, która Pana przerasta. Właśnie ze specjalistą można ustalić mniejsze, stopniowane kroki oraz sposób poradzenia sobie z nocą poprzedzającą rozpoczęcie pracy. To, że ten schemat powtórzył się wiele razy, nie oznacza, że tak musi wyglądać Pana dalsze życie zawodowe. Oznacza natomiast, że problem jest już wystarczająco utrwalony, żeby nie próbować rozwiązywać go wyłącznie kolejną próbą „wzięcia się w garść”. Pozdrawiam! Bogusław Kwitkowski atencja.online


Dzień dobry, Myślę, że bardzo dobrym pomysłem byłaby konsultacja z psychoterapeutą, a następnie rozpoczęcie psychoterapii. Pana hipotezy na temat trudności mogą być trafne. Warto przede wszystkim zastanowić się, jakie myśli towarzyszą Panu przed rozpoczęciem pracy. Pana hipoteza o zaburzeniach lękowych może być słuszna. Różnym zaburzeniom lękowym często towarzyszą napady paniki, a sam lęk wpływa również na reakcje fizjologiczne, w tym na problemy ze snem. Terapia poznawczo-behawioralna jest dobrze przebadanym nurtem i posiada dowody na swoją skuteczność w pracy z zaburzeniami lękowymi. Możliwe jest uzyskanie odczuwalnych efektów w stosunkowo krótkim czasie, tj. w ciągu kilku miesięcy, natomiast wymagałoby to Pana pracy, zaangażowania i regularnego uczestniczenia w terapii, zazwyczaj raz w tygodniu. Na wstępie zalecam konsultację z psychoterapeutą, który poszerzy wywiad, przeprowadzi ocenę zgłaszanych trudności i przygotuje plan pracy, który następnie przedstawi Panu do akceptacji. Pozdrawiam, Wioletta Nawłoka


Dzień dobry. Widzę, że lęk związany z rozpoczęciem pracy, problemy ze snem i późniejsze unikanie tworzą błędne koło, które znacząco wpływa na Pana codzienne funkcjonowanie. Opisane objawy mogą mieć podłoże lękowe, jednak na podstawie samej wiadomości nie można postawić diagnozy.. Warto podczas konsultacji przyjrzeć się pojawiającym się myślom, objawom fizycznym, trudnościom ze snem oraz sytuacjom, które nasilają lęk. Pozwoli to lepiej zrozumieć przyczyny problemu i ustalić odpowiednie formy pomocy. Zapraszam na konsultację psychologiczną. Wspólnie zastanowimy się, jak stopniowo przerwać ten schemat i ułatwić Panu rozpoczęcie oraz utrzymanie pracy. Pozdrawiam


Opisuje Pan trudność, która wyraźnie wpływa już na funkcjonowanie zawodowe i codzienne, dlatego konsultacja ze specjalistą byłaby zdecydowanie zasadna. Na podstawie samego opisu nie można rozpoznać konkretnego zaburzenia. Silny lęk pojawiający się w oczekiwaniu na rozpoczęcie pracy może występować między innymi w zaburzeniach lękowych, ale również w innych trudnościach psychicznych. Bezsenność może być natomiast zarówno konsekwencją nasilonego napięcia, jak i czynnikiem, który następnego dnia dodatkowo zwiększa lęk i utrudnia poradzenie sobie z sytuacją. W Pana opisie szczególnie widoczne jest błędne koło lęku i unikania. Zbliża się pierwszy dzień pracy, pojawiają się myśli o tym, co może pójść źle, rośnie napięcie, trudno zasnąć, a rano dochodzi jeszcze zmęczenie i poczucie, że sytuacja jest nie do udźwignięcia. Rezygnacja z pójścia do pracy przynosi wtedy prawdopodobnie pewną ulgę. Problem polega na tym, że taka ulga może nieświadomie wzmacniać unikanie. Przy następnej pracy organizm jeszcze szybciej reaguje alarmem, ponieważ nauczył się, że jest to sytuacja, przed którą trzeba się chronić. Późniejsze wyrzuty sumienia i obawy o przyszłość dokładają kolejną warstwę stresu. Nie oznacza to braku chęci do pracy czy lenistwa. Opisuje Pan rzeczywisty mechanizm lękowy, nad którym można pracować. Dobrym kolejnym krokiem będzie konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą. Warto dokładnie przeanalizować, czego konkretnie obawia się Pan przed rozpoczęciem pracy. Czy chodzi przede wszystkim o możliwość popełnienia błędu, ocenę innych osób, kontakt z ludźmi, nowe obowiązki, odpowiedzialność, brak możliwości wycofania się, obawę przed atakiem paniki, czy jeszcze coś innego. To rozróżnienie jest ważne, ponieważ podobne zachowanie może mieć bardzo różne przyczyny. Warto również rozważyć konsultację psychiatryczną, szczególnie ponieważ lęk prowadzi już do bezsenności i wielokrotnie uniemożliwił Panu rozpoczęcie lub kontynuowanie pracy. Psychiatra może ocenić nasilenie objawów, sprawdzić, czy spełniają kryteria konkretnego zaburzenia oraz zdecydować, czy oprócz psychoterapii wskazane byłoby leczenie farmakologiczne. W zależności od objawów lekarz może również uznać za potrzebne wykluczenie przyczyn somatycznych. Do czasu konsultacji zachęcałabym, aby nie stawiać sobie celu „muszę przestać się bać, zanim pójdę do pracy”. W terapii zaburzeń lękowych często pracuje się raczej nad stopniowym podejmowaniem działania pomimo obecności lęku. Pomocne może być również zapisywanie przed kolejnymi sytuacjami tego, co dokładnie dzieje się w Pana głowie i ciele. Proszę zanotować sytuację, swoje przewidywania, poziom lęku, objawy fizyczne, zachowanie oraz to, co wydarzyło się później. Taki zapis będzie bardzo wartościowym materiałem podczas pierwszych spotkań ze specjalistą. Proszę też nie oceniać całej swojej przyszłości zawodowej przez pryzmat ostatnich 14 miesięcy. Fakt, że ten schemat wielokrotnie się powtórzył, wskazuje przede wszystkim na to, że warto go teraz potraktować jako problem wymagający pomocy, zamiast za każdym razem próbować pokonać go wyłącznie siłą woli. Psychoterapia, szczególnie podejścia wykorzystujące pracę z lękiem, unikaniem i stopniową ekspozycją, może być w takim przypadku pomocna. Celem byłoby nie tylko doprowadzenie do pierwszego dnia pracy, ale nauczenie się przechodzenia przez kolejne trudne momenty bez rezygnowania pod wpływem narastającego lęku.


Dzień dobry, Tak jak Pan zauważył, warto skontaktować się ze specjalistą żeby rozpoznać charakter Pana trudności i poszukać rozwiązań, które umożliwiłyby realizację Pana celów. Ważne jest, by konsultacja (lub konsultacje) odbyły się osobiście, nie zaś w formie pisemnej, dzięki czemu w rozmowie łatwiej będzie scharakteryzować zakres i kontekst Pana trudności i tego, jak Pan ich doświadcza i jak może sobie z nimi radzić jako konkretna, indywidualna osoba. W przypadku wielu zaburzeń lękowych jako jedne z preferowanych interwencji wskazuje się oddziaływania oparte na terapii poznawczo-behawioralnej. Jeśli więc słusznie podejrzewa Pan, że Pana trudności mogę mieć u swojego podłoża lęk lub stres, przydatne może być nawiązanie współpracy z psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym. Jeśli w toku współpracy okaże się, że charakter Pana trudności jest nieco inny, niż zakładany, psychoterapeuta powinien dostosować swoje metody pracy do nich lub skierować Pana do specjalisty mogącego udzielić Panu bardziej adekwatnej pomocy. Współpracę z psychoterapeutą warto nawiązać prywatnie - wówczas będzie miał Pan największy wpływ na wybór terapeuty w zgodzie z Pana preferencjami dotyczącymi nurtu, w jakim pracuje specjalista, oraz formy kontaktu. Można także poszukać pomocy terapeutycznej lub poradnictwa psychologicznego (w zależności od dostępności w poszczególnych instytucjach) nieodpłatnie, np. w lokalnym Centrum Zdrowia Psychicznego albo Klubie/Centrum Integracji Społecznej - Pana wpływ co do terminu i formy kontaktu oraz wyboru konkretnego specjalisty byłby ograniczony, jednak byłaby to wartościowa możliwość, jeśli z różnych względów w tym momencie nie mógłby Pan pozwolić sobie na prywatne konsultacje. Powodzenia!


Dzień dobry, pomysł konsultacji ze specjalistą / specjalistką jest kluczowy. Myślę, że jeśli budżet pozwoli można poczynić próby konsultacji nawet z dwoma czy trzema osobami. Są też specjaliści oferujący tu (podobnie jak ja) wstępną konsultację telefoniczną bezpłatnie. Pozdrawiam i życzę podjęcia dobrych decyzji Jacek Czapski


Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Opisane trudności wskazują, że lęk związany z podejmowaniem pracy jest na tyle silny, że znacząco wpływa już na codzienne funkcjonowanie i życie zawodowe. Na podstawie samego opisu nie da się jednak rozstrzygnąć, czy jest to zaburzenie lękowe, napady paniki, reakcja na stres czy trudność związana z innym mechanizmem. Warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą, najlepiej osobą pracującą z zaburzeniami lękowymi. Podczas konsultacji można dokładniej przeanalizować, co pojawia się w myślach i emocjach przed rozpoczęciem pracy, czego dokładnie dotyczą obawy oraz co sprawia, że napięcie narasta do poziomu, przy którym pojawia się unikanie. W przypadku nasilonych objawów pomocna może być również konsultacja psychiatryczna. Takie trudności są możliwe do leczenia, a terapia może pomóc nie tylko zmniejszyć sam lęk, ale przede wszystkim przerwać mechanizm unikania, który może go z czasem wzmacniać. Warto nie czekać, aż problem „sam minie”, ponieważ już teraz wyraźnie ogranicza funkcjonowanie. Im wcześniej uda się ustalić, co podtrzymuje ten schemat, tym łatwiej będzie stopniowo wrócić do podejmowania i utrzymywania pracy. Wszystkiego dobrego :)

mgr Szymon Szymczonek

mgr Szymon Szymczonek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Na podstawie samego opisu trudno jednoznacznie stwierdzić, na co wskazują przytaczane symptomy - potrzebny byłby pogłębiony wywiad. Widoczny jest natomiast mechanizm, który może podtrzymywać trudność: zbliżanie się do rozpoczęcia pracy wywołuje silny lęk, a rezygnacja lub unikanie pracy przynosi chwilową ulgę. Ta ulga może wzmacniać zachowania unikowe, przez co przy kolejnej próbie podjęcia pracy lęk może być jeszcze bardziej nasilony. W terapii można pracować nad rozpoznaniem myśli i przewidywań, które uruchamiają lęk, sposobami reagowania na pojawiające się napięcie oraz stopniowym ograniczaniem unikania. Ważnym elementem może być również stopniowe konfrontowanie się z sytuacjami związanymi z podejmowaniem pracy, tak aby doświadczać, że pojawienie się lęku nie musi prowadzić do wycofania czy rezygnacji. W pierwszej kolejności wskazana byłaby konsultacja psychologiczna, podczas której można dokładniej określić źródło trudności i zaplanować dalszą pracę.


Dzień dobry, Rozumiem, jak ogromnym ciężarem jest dla Ciebie ta sytuacja i jak bardzo wycieńcza Cię to błędne koło. To, co opisujesz, z perspektywy psychologicznej jest klasycznym, niezwykle silnym mechanizmem lękowym, który całkowicie przejął kontrolę nad Twoim zachowaniem, mimo że racjonalnie bardzo chcesz pracować.Chciałbym przede wszystkim zdjąć z Ciebie poczucie winy: to nie jest brak silnej woli czy lenistwo. Twój układ nerwowy w momencie zbliżania się terminu pracy interpretuje to wydarzenie nie jako szansę, ale jako bezpośrednie zagrożenie dla życia. Możemy wspólnie się temu przeglądnąć, pozdrawiam, Joanna


Dzień dobry! To znakomicie, że jest Pan tak świadomy swoich przeżyć i potrafi Pan nazywać swoje stany psychiczne. Lęk, stres, wyrzuty sumienia i odkładanie na później, to częste zjawisko, choć bardzo męczące. Warto umówić się z psychologiem na serię spotkań, w czasie których emocje, przeżycia, ciągi przyczynowo-skutkowe zostaną uporządkowane, co umożliwi Panu ruszenie dalej. Albo okaże się, że psycholog zdiagnozuje poważniejszy problem i sięgnie Pan po pomoc psychiatry lub psychoterapeuty. Na pewno warto skorzystać z pomocy i opuścić to błędne koło. Pozdrawiam serdecznie!

mgr Justyna Jannasz

mgr Justyna Jannasz

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry, Dziękuję za tak szczegółowy i szczery opis tego, z czym się Pan mierzy. Rozumiem Pana potrzebę uzyskania jasności co do przyczyn takich trudności. To, co Pan opisuje, może mieć różne podłoże - od reakcji lękowej związanej konkretnie z sytuacją pracy, przez szerszy wzorzec radzenia sobie ze stresem, po głębsze, mniej oczywiste znaczenie, jakie rozpoczęcie pracy może dla Pana nieść. Aby trafnie zidentyfikować źródło Pana trudności, potrzebny jest pogłębiony wywiad diagnostyczny z psychologiem-psychoterapeutą, podczas którego będzie Pan mógł też odpowiedzieć na pytania pogłębiające. Proponowałabym Panu skorzystanie z konsultacji z psychologiem, podczas której będzie możliwość przyjrzenia się temu, co dzieje się w Panu w okresie poprzedzającym rozpoczęcie pracy - jakie myśli, obawy i skojarzenia się wtedy pojawiają, jak wyglądało to w poszczególnych przypadkach, i co ten wzorzec może mówić o Pana sposobie funkcjonowania. Na tej podstawie będzie możliwe postawienie diagnozy oraz dopasowanie odpowiedniej dla Pana formy pomocy - czy to w formie terapii, czy też w pierwszej kolejności psychiatrycznej, jeśli objawy lękowe okażą się bardzo nasilone. Jeśli chciałby Pan skorzystać z takiej konsultacji, zapraszam na stronę InstytutLiberte.pl gdzie znajdzie Pan możliwość umówienia spotkania zarówno online, jak i stacjonarnie w gabinecie w centrum Warszawy. Z wyrazami szacunku, Karolina Misztal


To, co Pan opisuje, wskazuje na trudność, która od dłuższego czasu znacząco wpływa na Pana funkcjonowanie, szczególnie w obszarze zawodowym. Jednocześnie opisany przez Pana mechanizm – narastający lęk wraz ze zbliżaniem się terminu rozpoczęcia pracy, nasilone pobudzenie, trudności ze snem, a następnie unikanie lub rezygnacja i pojawiające się wyrzuty sumienia – jest czymś, nad czym można pracować w psychoterapii. Na podstawie samego opisu nie można jednoznacznie określić, czy przyczyną są zaburzenia lękowe, napady paniki, silna reakcja na stres związany z pracą, trudności dotyczące oceny siebie i własnych możliwości czy inny mechanizm. Wymaga to dokładniejszej konsultacji i zebrania wywiadu. Podczas spotkania warto przyjrzeć się temu, co dokładnie pojawia się w Pana myślach, emocjach i ciele w momencie, kiedy zbliża się rozpoczęcie pracy. Ważne będzie również ustalenie, czego konkretnie się Pan obawia, jakie przewidywania dotyczące pracy pojawiają się w takich sytuacjach oraz co dzieje się po podjęciu decyzji o rezygnacji lub uniknięciu pracy. Pozwoli to lepiej zrozumieć mechanizm trudności i zaplanować odpowiednią formę pomocy. W podejściu poznawczo-behawioralnym można pracować m.in. nad zmniejszeniem lęku, sposobem reagowania na pojawiające się myśli i objawy fizjologiczne, problemami ze snem oraz stopniowym przełamywaniem unikania. Celem nie byłoby jedynie „zmuszenie się” do rozpoczęcia pracy, ale przede wszystkim zrozumienie, co powoduje tak silną reakcję i nauczenie się radzenia sobie z nią w sposób, który pozwoli Panu stopniowo wrócić do aktywności zawodowej. Z uwagi na to, że trudność utrzymuje się już długi czas i znacząco wpływa na Pana życie, zachęcam do umówienia konsultacji psychoterapeutycznej. Pierwsze spotkanie będzie przede wszystkim okazją do dokładnego przyjrzenia się problemowi i ustalenia, jaka forma pomocy będzie w Pana sytuacji najbardziej odpowiednia.


To, co Pan opisuje, wygląda na bardzo obciążające i nic dziwnego, że z czasem pojawiło się poczucie błędnego koła. Silny stres przed rozpoczęciem pracy, natłok myśli i trudności ze snem mogą być związane z nasilonym lękiem, ale bez dokładniejszej rozmowy nie da się jednoznacznie określić przyczyny. Myślę, że warto potraktować te objawy z życzliwością wobec siebie, a nie jako brak chęci do pracy. Dobrym krokiem byłaby konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże zrozumieć, skąd bierze się ten lęk i stopniowo nauczyć się nad nim pracować. To jest trudność, z którą można pracować i którą można krok po kroku oswajać.


Ciekawe jaką funkcję pełni ten powtarzalny objaw w życiu psychicznym, a także jaka być może nieświadoma korzyść się z nim wiąże – być może przed czymś taki opór chroni. Z wierzchu wygląda to tak, że tworzy się jakieś zahamowanie, ale co mówi ten lęk, o którym Pan pisze, co przysłania i dlaczego nie pozwala podjąć działań dających satysfakcję? Czemu towarzyszy temu błędnemu kołu, jak Pan ujął sprawy, impas?


Dzień dobry, opisuje Pan sytuację, w której lęk związany z rozpoczęciem pracy stał się na tyle silny, że zaczyna wpływać na Pana funkcjonowanie i utrudnia podjęcie oraz utrzymanie zatrudnienia. Trudno na podstawie samego opisu jednoznacznie określić, z czego wynikają te objawy – może być to związane m.in. z nasilonym lękiem, reakcją na stres czy innymi trudnościami, dlatego warto przyjrzeć się temu szerzej. Widoczne jest natomiast błędne koło, o którym Pan wspomina: z jednej strony chce Pan pracować, a z drugiej zbliżający się termin rozpoczęcia pracy uruchamia coraz silniejsze napięcie, bezsenność i obawy. Rezygnacja przynosi chwilową ulgę, ale później pojawiają się wyrzuty sumienia i kolejny lęk przed następną próbą. Pierwszym krokiem może być zauważenie i zapisanie, co dokładnie pojawia się w Pana myślach i odczuciach, kiedy zbliża się termin rozpoczęcia pracy – czego konkretnie się Pan obawia, co Pan wtedy przewiduje i jak reaguje na to Pana ciało. Takie informacje mogą być bardzo pomocne podczas konsultacji psychologicznej. Ze względu na nasilenie objawów, powtarzające się epizody silnego lęku oraz problemy ze snem warto rozważyć również konsultację psychiatryczną. Pozwoli ona ocenić, czy objawy wymagają także takiej formy wsparcia. Równolegle w pracy z psychologiem można przyjrzeć się mechanizmowi lęku i stopniowo uczyć się reagować na sytuacje związane z pracą bez unikania ich. Życzę wszystkiego dobrego.

mgr Maja Klich

mgr Maja Klich

psycholog

Częstochowa

Umów wizytę

Witam. Dobrze, że zauważa Pan mechanizm błędnego koła i poszukuje pomocy. Wygląda to tak, jakby zależało Panu na podjęciu pracy, której znaczenie jest dla Pana bardzo dużo, być może idealizuje Pan świat zawodowy i utożsamia go z odpowiedzialnością, na poziom której wydaje się Panu, że czułby się Pan niewystarczający. Może za tym przemawiać schemat niekompetencji oraz wadliwości i wstydu, skutkujący autosaboteżem. Lęk przed wyidealizowanymi oczekiwaniami wobec siebie samego jako pracownika prowadzi do unikania czy rezygnacji, co przynosi chwilową ulgę ale jednocześnie wzmagać może pierwotne przekonanie o byciu niewystarczającym i niegotowym. Na podstawie samego opisu nie da się stwierdzić, czy mamy to do czynienia z napadami paniki, zaburzeniem lękowym czy z innym problemem. Do tego potrzebna jest dokładniejsza ocena, czas na przyjrzenie się dynamice objawów w Pana funkcjonowaniu: czego obawia się Pan w związku z pracą, jakie ma Pan wartości i przekonania na temat pracy czy odpowiedzialności, jak przeżywa Pan siebie w relacjach społecznych, czy podobne trudności występują również w innych obszarach Pana życia. To warto skonsultować z psychologiem i ustalić dalszy plan wsparcia czy ewentualnej psychoterapii. Tu nie chodzi o zmuszenie się do pójścia do pracy lecz o zrozumienie mechanizmu, który chroni niektóre z Pana wyobrażeń, uczuć i potrzeb. Podczas współpracy ze specjalistą miałby Pan szansę nauczyć sie rozpoznawać myśli nasilające Pana lęk, pracować z reakcjami fizjologicznymi oraz schematami i stopniowo zaplanować konfrontowanie się z sytuacjami, których Pan unika, tak w gabinecie jak również podczas planowania działań poza nim. To, że dotychczasowe próby podjęcia pracy kończyły się podobnie nie oznacza, że nie jest Pan zdolny do pracy. Pozdrawiam.


Dzień dobry, opisane objawy mogą mieć związek z nasilonym lękiem, ale na podstawie samego opisu nie można postawić diagnozy. Ponieważ problem trwa ponad rok i wyraźnie utrudnia Panu funkcjonowanie, warto zgłosić się do psychologa/psychoterapeuty, który pomoże rozpoznać mechanizm lęku i stopniowo przerwać schemat unikania pracy. Jeśli lęk, panika i bezsenność są bardzo nasilone, wskazana jest również konsultacja psychiatryczna. To problem, nad którym można skutecznie pracować.


Opisane trudności wskazują na obecność silnego, utrwalonego mechanizmu lękowego. Sytuacja, w której wysoka motywacja do podjęcia zatrudnienia zderza się z paraliżującym stresem, bezsennością oraz wycofaniem, tworzy klasyczne błędne koło, z którego trudno wyjść samodzielnie. Występowanie silnego lęku antycypacyjnego, reaktywnej bezsenności przed ważnymi wydarzeniami oraz reakcji panicznych jest reakcją psychofizyczną układu nerwowego. Objawy te nie wynikają z braku woli czy niedostatecznego zaangażowania, lecz stanowią automatyczną odpowiedź organizmu na sytuację postrzeganą jako zagrażająca. Tego typu trudności są częstym wskazaniem do podjęcia psychoterapii. Obszary pracy w procesie psychoterapii Przerwanie mechanizmu lękowego: Identyfikacja i przekształcenie schematów myślowych wyzwalających paraliżujący stres przed rozpoczęciem pracy. Regulacja emocjonalna i praca ze snem: Nauka technik obniżania napięcia psychofizycznego, co umożliwia wyciszenie organizmu i redukcję problemów z zasypianiem. Odbudowa poczucia sprawczości: Stopniowe oswajanie sytuacji związanych z rynkiem pracy za pomocą metody małych kroków, bez narażania się na gwałtowny przeciążenie emocjonalne. W przypadku intensywnych objawów somatycznych i bezsenności uzasadniona jest również konsultacja z lekarzem psychiatrą. Włączenie odpowiednio dobranego wsparcia farmakologicznego pozwala wyciszyć najbardziej obciążające objawy fizyczne, co znacząco ułatwia proces terapeutyczny. Wysoki poziom autorefleksji oraz precyzyjne nazwanie problemu stanowią bardzo dobrą bazę do rozpoczęcia procesów naprawczych. Psychoterapia oferuje bezpieczną przestrzeń do przepracowania źródeł lęku i daje realne narzędzia umożliwiające powrót do stabilnego funkcjonowania zawodowego.


Szanowny Panie, dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Z opisu wynika, że trudności pojawiają się przede wszystkim w związku z perspektywą rozpoczęcia pracy i wiążą się z bardzo silnym napięciem, natłokiem myśli, trudnościami ze snem oraz okresowo bardzo nasilonym lękiem. Ponieważ sytuacja powtarza się od dłuższego czasu i wyraźnie wpływa na Pana funkcjonowanie zawodowe i codzienne życie, zdecydowanie warto przyjrzeć się jej bliżej podczas konsultacji. Istotne jest również to, że może powstawać pewien powtarzający się schemat: im bliżej rozpoczęcia pracy, tym silniejszy staje się lęk i napięcie, co może prowadzić do trudności ze snem, wyczerpania i ostatecznie rezygnacji lub niepodjęcia pracy. Następnie pojawiają się wyrzuty sumienia i obawy związane z kolejną próbą. Warto podczas konsultacji dokładniej przeanalizować ten mechanizm oraz ustalić, co dokładnie uruchamia tak silną reakcję. Trudności ze snem mogą dodatkowo nasilać odczuwanie stresu i obniżać zdolność organizmu do radzenia sobie z napięciem w ciągu dnia. Na podstawie samego opisu nie można jednak jednoznacznie określić, czy mamy do czynienia z zaburzeniem lękowym, napadami paniki, reakcją na przewidywaną sytuację zawodową czy innym mechanizmem. Wymagałoby to dokładniejszego wywiadu, między innymi dotyczącego tego, jakie myśli i objawy pojawiają się przed rozpoczęciem pracy, czego konkretnie dotyczą obawy oraz czy podobne trudności występują również w innych sytuacjach. Zachęcałbym do konsultacji, podczas której można dokładniej przyjrzeć się temu schematowi i wspólnie ustalić, jakie czynniki mogą podtrzymywać trudności oraz jakie sposoby radzenia sobie mogą być w Pana sytuacji pomocne. Jeżeli objawy są bardzo nasilone lub znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto również rozważyć konsultację z lekarzem psychiatrą, który może przeprowadzić ocenę stanu zdrowia psychicznego i w razie potrzeby zaproponować dalsze postępowanie. Sam fakt, że wielokrotnie podejmował Pan próby rozpoczęcia pracy, a jednocześnie doświadczał tak silnego lęku, jest ważną informacją kliniczną. Nie oznacza to, że "nie chce Pan pracować", a raczej wskazuje, że warto zrozumieć, co dzieje się w momencie, kiedy perspektywa pracy staje się realna.


Może proszę spróbować hipnozy aby dotrzeć do źródła problemu i zapewniam, ze nie jest to praca kiedy klient traci świadomość ( bo często jest takie przekonanie). Jest to często bardzo szybka i skuteczna metoda.


Dzień dobry. Myślę, że warto się temu przyjrzeć, bo wygląda na to, że największa trudność pojawia się nie w samym szukaniu pracy, ale w momencie, kiedy praca staje się już czymś realnym i zbliża się dzień rozpoczęcia. Wtedy napięcie rośnie na tyle, że wpływa również na sen, a niewyspanie następnego dnia jeszcze bardziej utrudnia pójście do pracy. I rzeczywiście robi się z tego błędne koło. Na tym etapie nie przesądzałabym jeszcze, czy mamy do czynienia z zaburzeniem lękowym, napadami paniki czy innym mechanizmem. Na konsultacji sprawdziłabym przede wszystkim, czego dokładnie zaczyna się Pan obawiać przed rozpoczęciem pracy, co dzieje się wtedy w ciele i w myślach oraz czy podobny schemat pojawia się również w innych sytuacjach. Da się nad takim mechanizmem pracować. Zapraszam na konsultację – zaczęłabym właśnie od dokładnego rozłożenia tego powtarzającego się schematu na części i ustalenia, co go uruchamia i podtrzymuje.


Z tego, co Pan opisuje, widać, że ta sytuacja jest dla Pana bardzo obciążająca i trwa już na tyle długo, że rzeczywiście warto się jej bliżej przyjrzeć. Ewidętnie widac tez że lęk wpływa nie tylko na Pana samopoczucie, ale również na sen, podejmowanie pracy i codzienne funkcjonowanie. Moim zdaniem ważne jest to, że chce Pan pracować, szuka Pan pracy i podejmuje kolejne próby. Wygląda na to, że sama perspektywa pójścia do pracy wywołuje u Pana bardzo silne napięcie i lęk. Później dochodzi niewyspanie, rezygnacja i wyrzuty sumienia, więc rzeczywiście może tworzyć się błędne koło, o którym Pan pisze.Na podstawie samego opisu trudno jednak jednoznacznie określić, czy mamy do czynienia z zaburzeniami lękowymi, napadami paniki czy inną trudnością. Warto byłoby przyjrzeć się temu, czego konkretnie obawia się Pan przed rozpoczęciem pracy, jakie myśli pojawiają się w takich momentach, co dzieje się wtedy z Panem fizycznie oraz czy podobny lęk występuje również w innych sytuacjach. Myślę, że konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą byłaby w tej sytuacji dobrym krokiem. Przede wszystkim po to, żeby lepiej zrozumieć źródło tego lęku i znaleźć sposób na stopniowe przerwanie tego schematu, tak aby nie blokował Pana przed rozpoczęciem i utrzymaniem pracy.


Na teraz pomocne może być przede wszystkim niepróbowanie rozwiązać całego problemu naraz. Przed rozpoczęciem pracy lęk prawdopodobnie uruchamia serię myśli typu „nie dam rady”, „muszę wytrzymać”, „co jeśli nie zasnę?”, które dodatkowo nakręcają napięcie. Warto wtedy nie walczyć z tymi myślami, tylko potraktować je jako objaw lęku i wrócić do konkretu: „Teraz moim zadaniem jest tylko pojawić się w pracy i przeżyć pierwszy dzień, nie muszę już teraz wiedzieć, czy dam radę przez kolejne miesiące”. Pomocne może być również stopniowe oswajanie się z sytuacją — np. wcześniej ustalić godzinę pobudki, przygotować ubrania i rzeczy do pracy czy wyobrazić sobie spokojnie przebieg pierwszego dnia. Chodzi o zmniejszanie unikania, a nie o czekanie, aż lęk całkowicie zniknie. Jeżeli w nocy przed pracą pojawia się bezsenność, warto też nie próbować na siłę zasnąć. Samo leżenie z myślą „muszę zasnąć, bo jutro nie dam rady” często dodatkowo zwiększa napięcie. Można wstać na chwilę, zrobić coś spokojnego przy przygaszonym świetle i wrócić do łóżka, kiedy pojawi się senność. Najważniejsze jednak, żeeby potraktować ten problem poważnie i skonsultować go ze specjalistą. Przy tak długo trwającym i wpływającym na życie lęku warto ustalić, czego dokładnie Pan się obawia i co powoduje tak silną reakcję właśnie w sytuacji rozpoczęcia pracy.


Dzień dobry. Zacznę od rzeczy, która w Pana opisie jest najważniejsza, a łatwo ją przeoczyć: ten lęk nie pojawia się wtedy, gdy nie chce się Panu pracować. Pojawia się dokładnie wtedy, gdy zbliża się moment rozpoczęcia. To bardzo istotne rozróżnienie — bo mówi, że problemem nie jest motywacja. Motywację Pan ma i sam Pan o niej pisze. Chcę zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Ten schemat powtórzył się przy różnych miejscach pracy. To znaczy, że nie chodzi o konkretną firmę, konkretne stanowisko ani konkretnych ludzi. Coś, co jest w Panu, uruchamia się za każdym razem w tym samym momencie. Dlatego zmiana pracodawcy tego nie rozwiązuje i nie rozwiąże. Moim zdaniem ten lęk nie dotyczy pracy. Dotyczy tego, co rozpoczęcie pracy uruchamia — najczęściej jest to lęk przed oceną i przed tym, co Pan sam o sobie pomyśli, jeśli nie da rady. Praca jest tylko sytuacją, w której to się włącza. Sama w sobie nie jest przyczyną. To tłumaczy, dlaczego najgorsza jest noc przed pierwszym dniem. W tym momencie nie ma jeszcze żadnych faktów — nie wie Pan, jak będzie, jacy będą ludzie, czy sobie poradzi. Umysł wypełnia tę pustkę scenariuszami, uruchamia się emocja, a ciało reaguje tak, jakby zagrożenie było realne i obecne. Stąd bezsenność. To nie jest rozdmuchiwanie problemu ani brak opanowania. To jest reakcja na zagrożenie, którego jeszcze nie ma, ale które organizm już przeżywa. I dlatego rezygnacja przynosi natychmiastową ulgę. Napięcie znika w jednej chwili — bo znika sytuacja, która je wywoływała. Tyle że kilka godzin później przychodzą wyrzuty sumienia, a wraz z nimi nowa myśl: znowu nie dałem rady. Ta myśl zostaje i przy następnej próbie dokłada się do lęku. Dlatego z każdym kolejnym podejściem jest trudniej, a nie łatwiej. Chcę to powiedzieć wprost: to nie jest lenistwo ani słabość charakteru. To mechanizm, który się utrwalił i sam siebie napędza. Silną wolą rzadko daje się go przerwać, bo silna wola działa na poziomie decyzji, a to, co się dzieje, nie zaczyna się od decyzji. Co proponuję. Konsultacja psychologiczna, z jasno nazwanym celem. Nie ogólnie „mam lęk", tylko konkretnie: co uruchamia się we mnie tuż przed rozpoczęciem pracy i skąd to się bierze. To jest inne postawienie sprawy niż praca nad samą pracą — i moim zdaniem właściwe, bo przyczyna nie leży w pracy. Warto szukać osoby, która pracuje nie tylko na poziomie myśli i technik radzenia sobie z napięciem, ale sięga do tego, co pod tym leży. Analizowanie lęku i przekonywanie siebie, że jest nieuzasadniony, zwykle nie wystarcza, jeśli źródło zostaje nietknięte — a Pan już wie, że ten lęk jest nieproporcjonalny, i nic to nie zmienia. Konsultacja psychiatryczna, jeśli napady paniki i bezsenność są nasilone. Nie po to, żeby od razu brać leki. Po to, żeby ktoś ocenił całość — zwłaszcza sen, bo noc bez snu przed pierwszym dniem praktycznie przesądza o tym, co wydarzy się rano. Sam niewyspany organizm nie ma czym znieść napięcia. Jedna rzecz na najbliższą próbę. Kiedy poczuje Pan, że napięcie narasta wieczorem przed startem, proszę spróbować wydłużyć wydech tak, żeby był dłuższy niż wdech — na przykład wdech na trzy, wydech na sześć — przez dwie, trzy minuty. To nie usunie przyczyny i nie zastąpi pracy nad nią. Obniża natomiast pobudzenie na tyle, że łatwiej zasnąć. A sen w tej konkretnej sytuacji decyduje o bardzo dużym kawałku następnego dnia. Czternaście miesięcy to długo i rozumiem, że ma Pan już poczucie, że coś jest z Panem nie tak. Ale z tego, co Pan opisuje, wynika co innego: wielokrotnie Pan próbował, mimo że za każdym razem wiedział, ile to będzie kosztowało. To nie jest opis osoby, która się poddała. Serdecznie pozdrawiam.


Dzień dobry, na podstawie samego opisu nie można rozpoznać żadnego konkretnego zaburzenia. Rozumiem, że obecnie jesteś w sytuacji, w której odczuwasz silny lęk związany z momentem rozpoczęcia pracy, co uniemożliwia ci podjęcie zatrudnienia. Ważne byłoby przyjrzenie się co dzieje się w twoich myślach w związku z pracą. W tym celu zachęcam cię do podjęcia psychoterapii, szczególnie w podejściu poznawczo-behawioralnym. Terapia nie polegałaby wyłącznie na rozmowie o stresie, ale również na stopniowym przepracowywaniu sytuacji, których obecnie unikasz. Być może warto również, abyś skorzystał w wizyty u lekarza psychiatry, który podejmie decyzję o wdrożeniu leków. Trzymam kciuki i życzę powodzenia. Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek


Cześć, Rozumiem, jak wyczerpujące i trudne musi być dla ciebie codzienne zmaganie się z tak silnym lękiem i poczuciem utknięcia w miejscu. Odpowiadając na Twoje pytanie: Silny lęk przed rozpoczęciem pracy, bezsenność z powodu natłoku myśli, napady paniki i poczucie kręcenia się w błędnnym kole winy dość wyraźnie wskazują na zaburzenia lękowe (najpewniej lęk uogólniony lub lęk społeczny - choć to do dokładniejszego sprawdzenia w wywiadzie) połączone z reakcją na przewlekły stres. żeby przerwać to błędne koło, warto być może warto byłoby podjąć konkretne kroki: ***Konsultacja u psychoterapeuty. Tu najskuteczniejsza w tym obszarze może być terapia poznawczo-behawioralna, która pomoże zidentyfikować paraliżujące przekonania, oswoić lęk i wypracować stopniowe metody ekspozycji na środowisko pracy. ***Wizyta u lpsychiatry (najlepiej jednak połączyć to z psychoterapią). Specjalista może zaproponować leczenie farmakologiczne, które wyciszy napady paniki i ureguluje sen, dając Ci przestrzeń do podjęcia pracy. Polecam zadziałać metodą małych kroków. Możesz na początku wolontariat, staż lub pracę na część etatu, aby łagodnie przyzwyczaić się do rutyny pracy. Życzę wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że sięgniesz po odpowiednią, profesjonalną pomoc, która pomoże Ci poradzić sobie z problemem.


Ważne byłoby przyjrzenie się jaki mechanizm, najpewniej nieuświadomiony stoi za tymi objawami, które pojawiają się w określonych sytuacjach. Czy jest to np. lęk przed oceną, czy inne przyczyny. Rezygnacja przynosi chwilową ulgę, ale też kolejna rezygnacja utrwala powtarzający się schemat. A obszar pracy to jeden z najbardziej kluczowych obszarów funkcjonowania. To temat zdecydowanie kwalifikujący się na sesje psychoterapeutyczne.


Mierzenie się z takimi objawami z pewnością wpływa negatywnie na Pana codzienność i powoduje cierpienie. Warto przyjrzeć się skąd wynikają emocje związane z rozpoczęciem pracy. Być może uda się Panu wychwycić myśli, które powodują dane odczucia. Skonsultowanie obecnych trudności ze specjalistą- psychologiem pozwoli spojrzeć szerzej na Pana sytuacje i wyznaczyć dalsze kroki:)


Dzień dobry. Podejrzewa Pan u siebie zaburzenia lękowe lub inne związane z silnym stresem - lęk nasila się w związku z perspektywą rozpoczęcia pracy. Słyszę, że zależy Panu zarówno na zrozumieniu istoty swoich trudności, jak i na rozwiązaniu ich tak, aby móc w satysfakcjonujący i skuteczny sposób rozpocząć aktywność zawodową. Terapia poznawczo-behawioralna ma wysoką skuteczność w pracy z lękiem, jak również innymi zaburzeniami. Zachęcam do skorzystania z konsultacji u psychoterapeuty - wówczas możliwe będzie zweryfikowanie hipotez o zaburzeniach lękowych i rozpoczęcie adekwatnej terapii. Chętnie pomogę, zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam.


Dzień dobry, opisane trudności mogą wiązać się z nasilonym lękiem przed rozpoczęciem pracy. Rezygnacja może przynosić chwilową ulgę, ale z czasem utrwalać błędne koło lęku i unikania. Nie oznacza to braku chęci do pracy. Ponieważ objawy utrzymują się długo i znacząco utrudniają Panu funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) może pomóc zrozumieć ten mechanizm i stopniowo ograniczać lęk. Przy silnych objawach i problemach ze snem wskazana jest również konsultacja psychiatryczna. Rozpoznanie wymaga rozmowy ze specjalistą, ale opisane trudności można skutecznie leczyć. Pozdrawiam serdecznie.


Dzień dobry. To, co Pan opisuje, brzmi jak bardzo obciążająca sytuacja, szczególnie że z jednej strony zależy Panu na podjęciu pracy i usamodzielnieniu się, a z drugiej sam moment jej rozpoczęcia uruchamia tak silny lęk, że trudno normalnie funkcjonować. Powtarzanie się tego schematu może dodatkowo wzmacniać poczucie napięcia, bezradności i wyrzutów sumienia. Warto skonsultować to ze specjalistą, ponieważ lęk nie dotyczy już pojedynczej sytuacji, ale wyraźnie wpływa na Pana życie zawodowe i codzienne funkcjonowanie. Dobrym pierwszym krokiem będzie psycholog lub psychoterapeuta, najlepiej pracujący z lękiem, silnym stresem i zachowaniami unikowymi. Podczas konsultacji można dokładniej przyjrzeć się temu, co uruchamia lęk przed rozpoczęciem pracy, jakie myśli i reakcje fizyczne mu towarzyszą oraz co podtrzymuje ten powtarzający się schemat. Ze względu na nasilone objawy, problemy ze snem i momenty paniki warto również rozważyć konsultację psychiatryczną. Nie oznacza to automatycznie konieczności przyjmowania leków, taka wizyta może przede wszystkim pomóc ocenić nasilenie objawów i ustalić, czy potrzebne jest dodatkowe wsparcie. Na podstawie samego opisu nie da się przesądzić, czy mamy do czynienia z zaburzeniem lękowym, napadami paniki czy inną trudnością. Ważne jest jednak, że problem trwa już długo i realnie ogranicza Pana funkcjonowanie. To wystarczający powód, żeby potraktować go poważnie i poszukać pomocy, zamiast dalej mierzyć się z tym samemu.


Dzień dobry, To, co Pan opisuje, wygląda na bardzo obciążające, szczególnie że lęk zaczyna już wyraźnie wpływać na Pana życie zawodowe i poczucie sprawczości. Jednocześnie ważne jest, żeby nie patrzeć na to jak na brak silnej woli czy „nieumiejętność wzięcia się do pracy”. Zwraca moją uwagę powtarzający się schemat: kiedy pracy nie ma, bardzo Panu na niej zależy, natomiast gdy zbliża się moment jej rozpoczęcia, napięcie i lęk gwałtownie narastają, pojawia się bezsenność, panika i ostatecznie wycofanie. Rezygnacja prawdopodobnie przynosi wtedy chwilową ulgę, ale później pojawiają się wyrzuty sumienia i jeszcze większy lęk przed kolejną próbą. Taki mechanizm może z czasem bardzo się utrwalać. Nie da się na podstawie samego opisu powiedzieć, czy mamy do czynienia z zaburzeniem lękowym, napadami paniki czy inną trudnością. Warto jednak potraktować ten problem poważnie i skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. Podczas konsultacji można spokojnie przyjrzeć się temu, co dokładnie uruchamia lęk związany z pracą – czego Pan się obawia, jakie myśli pojawiają się przed rozpoczęciem, co dzieje się wtedy w ciele i jakie znaczenie ma dla Pana sama sytuacja pracy. Jeśli objawy są bardzo nasilone, szczególnie jeśli bezsenność i lęk uniemożliwiają Panu funkcjonowanie, warto rozważyć również konsultację psychiatryczną. Nie chodzi o to, żeby od razu nadawać temu diagnozę, ale żeby dobrze zrozumieć, co się z Panem dzieje i dobrać odpowiednią formę pomocy. Proszę też nie dokładać sobie teraz kolejnego ciężaru w postaci myślenia „zmarnowałem już 14 miesięcy”. To, że dotychczasowe próby nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, nie oznacza, że tak będzie dalej. Ten schemat można zrozumieć i stopniowo zmieniać. Jeśli chciałby Pan przyjrzeć się temu bliżej, zapraszam na konsultację. Możemy zacząć od zrozumienia, czego tak naprawdę boi się Pan w momencie, kiedy praca staje się realna, i wspólnie poszukać sposobu, żeby lęk nie decydował za Pana. Z pozdrowieniami, Kornelia Cichoń Psycholożka


Dzień dobry, w Pana opisie zwraca uwagę to, że największe trudności pojawiają się jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Warto więc przyjrzeć się temu, co Pan przewiduje: czy obawia się Pan popełnienia błędu, oceny innych, nieradzenia sobie z obowiązkami, czy samego wystąpienia silnego lęku? Każda z tych obaw może wymagać nieco innego sposobu pracy. Pomocne może być również przeanalizowanie tych około dwóch miesięcy, które udało się Panu przepracować. Czy napięcie zmniejszało się po dotarciu do pracy? Co pomagało Panu zostać, a co poprzedzało rezygnację? Te doświadczenia mogą dostarczyć konkretnych wskazówek do zaplanowania pracy terapeutycznej. W terapii poznawczo-behawioralnej można stopniowo sprawdzać lękowe przewidywania w praktyce. Przykładowo, przed uzgodnionym z terapeutą krokiem zapisuje Pan: „Obawiam się, że…”, a po jego wykonaniu: „Co rzeczywiście się wydarzyło? Jak sobie poradziłem? Czego potrzebowałem?”. Celem jest zdobywanie doświadczeń, które pomogą Panu podejmować działanie również wtedy, gdy pojawia się pewne napięcie — bez wymagania od siebie całkowitego spokoju czy bezbłędności. Osobnej uwagi wymaga sen. Obawa „jeśli nie zasnę, jutro sobie nie poradzę” może dodatkowo zwiększać wieczorne pobudzenie. Powtarzające się nieprzespane noce warto omówić ze specjalistą, zamiast traktować je wyłącznie jako coś, co trzeba przetrzymać. Ponieważ problem trwa od kilkunastu miesięcy i znacząco ogranicza Pana życie zawodowe, warto umówić konsultację z psychoterapeutą, a ze względu na nasilenie lęku i trudności ze snem również rozważyć konsultację lekarską lub psychiatryczną. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.


Dzień dobry. To, co Pan opisuje, bardzo przypomina mechanizm silnego lęku antycypacyjnego, czyli lęku pojawiającego się już na samą myśl o nadchodzącej sytuacji. W Pana przypadku wyzwalaczem jest rozpoczęcie pracy. Im bliżej pierwszego dnia, tym więcej napięcia, katastroficznych myśli i problemów ze snem, a później pojawia się rezygnacja. To przynosi chwilową ulgę, ale jednocześnie utrwala w psychice przekonanie: „praca jest czymś, przed czym muszę uciec”. W ten sposób rzeczywiście może powstawać błędne koło lęku i unikania. Nie da się na podstawie samego opisu rozstrzygnąć, czy jest to konkretne zaburzenie lękowe, napady paniki, lęk społeczny, trudności adaptacyjne czy inny problem. Warto również sprawdzić, czego dokładnie Pan się obawia. Czasem źródłem jest lęk przed oceną przez innych, popełnieniem błędu, odpowiedzialnością, konfliktem, niewystarczającymi kompetencjami albo samą utratą kontroli nad swoim czasem. U innych osób największym problemem jest myśl: „jeśli nie zasnę, nie dam sobie rady”, która sama zaczyna wywoływać bezsenność. To, że bardzo chce Pan pracować, a jednocześnie wycofuje się tuż przed rozpoczęciem, nie oznacza lenistwa ani braku motywacji. Lęk może być na tyle intensywny, że w momencie zagrożenia organizm zaczyna traktować uniknięcie sytuacji jako jedyny sposób odzyskania bezpieczeństwa. W Pana sytuacji zdecydowanie warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. Szczególnie pomocna może być terapia poznawczo-behawioralna, ponieważ pracuje właśnie z lękiem, unikaniem i stopniowym oswajaniem sytuacji, które budzą strach. Zamiast od razu oczekiwać od siebie, że podejmie Pan pełnoetatową pracę i „po prostu wytrzyma”, można wspólnie z terapeutą stworzyć stopniową hierarchię: rozmowa rekrutacyjna, dzień próbny, krótsze zmiany, kilka dni pracy, a następnie zwiększanie obciążenia. Dobrze byłoby również obserwować schemat przed rozpoczęciem pracy: co dokładnie Pan wtedy myśli, czego przewiduje, co dzieje się w ciele i jakie zachowanie następuje później. Prosty zapis: „sytuacja – myśl – emocja – reakcja ciała – zachowanie” może już bardzo dużo pokazać. Jeżeli bezsenność i lęk są bardzo nasilone, warto rozważyć także konsultację psychiatryczną. Szczególnie jeśli zdarzają się całe noce bez snu, silne napady paniki albo lęk zaczyna obejmować również inne obszary życia. Psychiatra może ocenić, czy potrzebne jest dodatkowe leczenie farmakologiczne, ale nie zawsze jest ono konieczne. Najważniejsze jest, żeby nie czekać, aż lęk „sam minie”, ponieważ wielokrotne rezygnowanie z pracy może coraz bardziej utrwalać unikanie. Ten mechanizm można jednak przełamać. Zwykle najlepiej działa połączenie zrozumienia źródła lęku, nauki regulowania napięcia i bardzo stopniowego wchodzenia w sytuacje zawodowe mimo dyskomfortu. To jest problem, z którym warto zgłosić się na terapię i który można skutecznie przepracować.


Dzień dobry. To, co Pan opisuje, bardzo przypomina silny lęk antycypacyjny, czyli lęk pojawiający się jeszcze przed sytuacją, która ma nastąpić. W Pana przypadku wyzwalaczem jest moment zbliżania się do rozpoczęcia pracy. Im bliżej pierwszego dnia, tym większe napięcie, natłok myśli, problemy ze snem i chęć wycofania się. Może tworzyć się rzeczywiście błędne koło: - pojawia się perspektywa pracy, - narasta lęk, - pojawiają się problemy ze snem i silne napięcie, - dochodzi do rezygnacji albo niepojawienia się w pracy, - napięcie chwilowo spada, - później pojawiają się wyrzuty sumienia i spadek wiary w siebie, - przy kolejnej próbie lęk zaczyna się jeszcze wcześniej. To nie oznacza, że nie chce Pan pracować albo że brakuje Panu motywacji. Wręcz przeciwnie — pisze Pan, że chce znaleźć pracę i zarabiać. Problemem jest raczej to, że organizm reaguje na rozpoczęcie pracy jak na bardzo silne zagrożenie. Na podstawie samego opisu nie da się stwierdzić, czy chodzi o zaburzenie lękowe, napady paniki, lęk przed oceną, trudności adaptacyjne czy jeszcze inny problem. Warto jednak sprawdzić, czego dokładnie Pan się obawia. Czy chodzi bardziej o: - kontakt z ludźmi, - ocenę przez przełożonych, - popełnienie błędu, - odpowiedzialność, - brak wystarczających umiejętności, - utratę wolności i konieczność podporządkowania się, - obawę, że nie wytrzyma Pan całego dnia, - czy może właśnie o to, że przed pracą znowu nie będzie Pan spał. To bardzo ważne, ponieważ leczenie powinno być dopasowane do rzeczywistego źródła lęku. W Pana sytuacji zdecydowanie warto umówić się na konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą. Szczególnie pomocna może być terapia poznawczo-behawioralna, ponieważ pracuje właśnie z lękiem, unikaniem i stopniowym oswajaniem sytuacji, które zaczęły budzić nadmierny strach. Nie warto jednak czekać, aż lęk całkowicie zniknie, zanim podejmie Pan kolejną pracę. W przypadku lęku często działa odwrotnie: człowiek stopniowo uczy się funkcjonować mimo napięcia i dopiero wtedy ono zaczyna słabnąć. Dlatego pomocne może być rozpoczynanie od mniej obciążających form pracy: krótszych zmian, części etatu, pracy z mniejszą odpowiedzialnością albo stopniowego zwiększania liczby godzin. Warto też prowadzić prosty zapis przed kolejnymi próbami podjęcia pracy: „Co się wydarzyło?” → „Co pomyślałem?” → „Czego się boję?” → „Co czuję w ciele?” → „Co mam ochotę zrobić?” → „Co mogę zrobić zamiast uciec?”. Takie notatki mogą bardzo pomóc podczas terapii. Osobno trzeba też potraktować problemy ze snem. Jedna nieprzespana noc przed ważnym wydarzeniem nie musi być czymś niepokojącym, ale jeżeli bezsenność regularnie prowadzi do rezygnacji z pracy, warto omówić to ze specjalistą. Przy bardzo nasilonym lęku i częstej bezsenności można również rozważyć konsultację psychiatryczną, żeby ocenić, czy potrzebne jest dodatkowe leczenie. Najważniejsze jest, żeby nie traktować kolejnych nieudanych prób jako dowodu, że „nie nadaje się Pan do pracy”. Bardziej wygląda to na utrwalony mechanizm lęku i unikania, który można stopniowo przepracować. Im wcześniej zacznie Pan pracować nad samym mechanizmem, a nie tylko zmuszać się do kolejnego startu, tym większa szansa na trwałą poprawę.


Dzień dobry. Warto byłoby przyjrzeć się temu, czego dokładnie obawia się Pan w związku z rozpoczęciem pracy - czy bardziej oceny i popełnienia błędu, odpowiedzialności, kontaktu z ludźmi, porażki, utraty kontroli, samego obowiązku codziennego chodzenia do pracy, czy może czegoś jeszcze innego? Istotne byłoby również zastanowienie się czy podobny lęk pojawiał się wcześniej - może w szkole, podczas egzaminów, w sytuacjach wymagających wystąpień, kontaktów społecznych albo większej odpowiedzialności; oraz czy obecnie występuje również w innych obszarach życia. Sam fakt, że problem powtarza się przy kolejnych próbach podjęcia pracy sugeruje, że warto przyjrzeć się nie tylko samym objawom, ale całemu mechanizmowi, który je podtrzymuje. Konsultacja ze specjalistą może pomóc ustalić, z czym dokładnie mamy tutaj do czynienia i jakie czynniki sprawiają, że lęk jest tak silny właśnie w sytuacji podejmowania pracy.


Opisuje Pan powtarzający się problem, który wyraźnie utrudnia codzienne funkcjonowanie. Nie sprowadzałbym go do braku chęci do pracy — z Pana opisu wynika, że chce Pan pracować, ale przed rozpoczęciem pojawia się bardzo silny lęk, a potem bezsenność i wyczerpanie. Jednym z mechanizmów, który warto sprawdzić, jest błędne koło unikania: rezygnacja z trudnej sytuacji przynosi chwilową ulgę, ale kolejna próba zaczyna budzić jeszcze więcej obaw. Nie wyjaśnia to jednak samo w sobie, skąd bierze się lęk. Trzeba byłoby porozmawiać m.in. o tym, czego konkretnie Pan się obawia, wcześniejszych doświadczeniach, samopoczuciu między próbami podjęcia pracy i jakości snu. Proponuję umówić konsultację z psychologiem, a ze względu na nasilenie objawów i problemy ze snem także rozważyć konsultację lekarską, u lekarza rodzinnego lub psychiatry. Na spotkanie można zabrać krótki opis ostatniej próby: kiedy zaczął się lęk, jakie myśli mu towarzyszyły i co wydarzyło się dalej. Dalsza pomoc może obejmować stopniową pracę z lękiem i powrotem do aktywności, dopasowaną do Pana możliwości. Wielokrotne niepowodzenia nie oznaczają, że nie będzie Pan w stanie pracować; wskazują, że sama próba „przełamania się” na razie nie wystarcza.


Dzień dobry, Z opisu wynika, że doświadcza Pan silnego lęku, który istotnie utrudnia codzienne funkcjonowanie i podejmowanie aktywności zawodowej. Zwraca uwagę powtarzający się mechanizm, w którym zbliżający się termin rozpoczęcia pracy wywołuje nasilony lęk, a rezygnacja z pracy przynosi prawdopodobnie chwilową ulgę, jednocześnie utrwalając trudności w dłuższej perspektywie. Przyczyn takiej reakcji może być wiele, dlatego warto pogłębić diagnostykę podczas konsultacji psychologicznej, uwzględniając m.in. przekonania na własny temat, obawy związane z pracą oraz wcześniejsze doświadczenia. Rekomendowałbym psychoterapię poznawczo-behawioralną (CBT), która pozwala pracować zarówno nad mechanizmami podtrzymującymi lęk, jak i stopniowym ograniczaniem zachowań unikowych, np. poprzez odpowiednio zaplanowane ekspozycje i pracę poznawczą nad przekonaniami.


Z Pana opisu wynika, że bardzo zależy Panu na podjęciu pracy, a jednocześnie zbliżający się termin jej rozpoczęcia wywołuje silny lęk, problemy ze snem i wyczerpanie. Powtarzanie się takich sytuacji może być obciążające, szczególnie gdy później pojawiają się wyrzuty sumienia. Rozpoczynanie pracy może wiązać się ze stresem, jednak nasilenie opisanych objawów, czas ich trwania i wpływ na codzienne życie przemawiają za konsultacją ze specjalistą. Na podstawie wpisu nie można ustalić, czy chodzi o zaburzenie lękowe, reakcję na określone sytuacje czy inne trudności. Samo poczucie „paniki” również nie wystarcza, aby rozpoznać napady paniki lub konkretne zaburzenie. W tej sytuacji warto umówić konsultację z psychiatrą. Lekarz oceni objawy, zapyta o ich przebieg, codzienne funkcjonowanie i ogólny stan zdrowia oraz rozważy możliwe przyczyny. Pomoże to określić dalsze kroki diagnostyczne i odpowiednie formy pomocy. Równolegle można zgłosić się do psychoterapeuty. W psychoterapii można przyjrzeć się opisanemu przez Pana błędnemu kołu: obawom przed rozpoczęciem pracy, narastaniu napięcia, wycofaniu się i późniejszemu poczuciu winy. Dostrzeżenie przez Pana tego schematu jest wartościowym punktem wyjścia do dalszej pracy. Może Pan również zacząć od konsultacji z psychologiem, która pomoże uporządkować trudności i przyjrzeć się temu, co dzieje się przed kolejnymi próbami podjęcia pracy. W ramach wsparcia psychologicznego można rozpoznać, czego konkretnie się Pan obawia, co pomagało Panu wcześniej w trudnych sytuacjach oraz jakie wsparcie ułatwiłoby przygotowanie do nowej pracy. Psycholog może też omówić z Panem, czy wskazana jest konsultacja psychiatryczna lub psychoterapia, i pomóc zaplanować dalsze poszukiwanie pomocy. Przed pierwszą wizytą warto zachować opis, który zamieścił Pan w pytaniu. Może on ułatwić przedstawienie swojej sytuacji podczas rozmowy. Pomocne będzie także zastanowienie się, czego dotyczą obawy przed rozpoczęciem pracy i czy podobny lęk pojawia się również w innych sytuacjach.


To, co opisujesz, brzmi jak duże obciążenie, szczególnie że lęk zaczyna utrudniać Ci realizowanie planów i podejmowanie pracy. Nie oznacza to, że brakuje Ci chęci czy motywacji. Warto skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą, aby przyjrzeć się przyczynom tych reakcji i znaleźć sposoby radzenia sobie z lękiem. Nie musisz czekać, aż problem sam minie - możesz zacząć szukać pomocy już teraz.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.