Pytania pacjentów (164)
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Panu.
Opisana sytuacja ma wiele cech związku toksycznego. Jego dynamika, skoki emocji, huśtawki nastrojów wskazują że jest to niezdrowa relacja.
Możemy się tutaj zastanawiać nad tym co kieruje...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry.
Rozumiem, że choć jest to kolejny raz, to mimo wszystko denerwuje się Pan w oczekiwaniu na wyniki. Pomimo tego, że na poziomie racjonalny wierzy Pan, że wyniki będą pozytywne, to możliwe...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani.
Trudno mi sobie wyobrazić w jak trudnej i wewnętrznie sprzecznej sytuacji Pani się znajduje.
Poza zachęceniem Pani do konsultacji z psychologiem, dodam zasadę której powinny przestrzegać...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani Natalio.
Proszę się za bardzo nie przywiązywać do tego co jest napisane w Internecie oraz sugestii o osobowości unikającej. Sugeruje raczej udac się do psychologa i z nim porozmawiać....
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani.
Faktycznie, jeśli nie potrafi Pani sobie odmówić słodyczy i odczuwa to jako uciążliwe, to tak, możemy to uznać za nałóg.
Przyczyn nałogu może być wiele, jednak w mojej ocenie są to...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Panu.
Proszę udać się do psychiatry, tylko on może zdiagnozować chorobę. W takich przypadkach warto skonsultować się przynajmniej z dwoma specjalistami.
Choroba dwubiegunowa, często jest...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry.
Wiele osób prowadzi wewnętrzny dialog, czasami przekształcający się w werbalny. Nie ma w tym nic złego, a można powiedzieć że jest to bardzo konstruktywne i zdrowe. Jednak wszytko zależy...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani Natalio.
Wygląda na to, że od lat żyje Pani w permanentny kryzysie. Obciąża Pani tym swoich bliskich, nie doświadcza radości z życia, niszcz swój związek. Wyobrażam sobie, że przysparza...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani.
Piegi same w sobie nie są jakąś dramatyczna skazą, niektórzy twierdzą nawet, że są urocze.
Rozumiem, ze dla Pani pozostają dużym problemem, jednak nasuwa się pytanie: Czy synowi przeszkadzają...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzien dobry Panu.
Trudno jednoznacznie zdiagnozować co jest przyczyną Pana problemów zdrowotnych. Badania wykluczały przyczyny somatyczne, poza niedoborem witaminy d, której brak, może się przejawiać...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry.
Przychylam sie do oceny Pana lekarza. Jesli przyczyny somatyczne zostały wykluczone, pozostaje podłoże psychiczne.
Opisane przez pana objawy; zaburzenia cyklu noc/dzien, napięcia oraz bóle...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani.
Sądzę że Pani problem polega na konflikcie wewnętrznym, którego sobie pani może nie uświadamiać. Z jednej strony, na poziomie świadomym, pragnie Pani relacji i poważnego związku, krótko...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Panu.
Objawy które Pan odpisał wskazują na wysoki poziom napięcia wewnętrznego. Bruksizm, głęboki lęk, agorafobia, lekkie ataki paniki w czasie oczekiwania na wyniki badan.
Moim zdaniem terapia...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Panu.
Opisane przez Pana objawy wskazują raczej na zaburzenia niż choroby. Wyglada na to, że wcześniejsze objawy jak i obecne
mają swoją genezę w napięciach i trudnych sytuacjach życiowych...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani.
Rozstanie z partnerem jest zaraz po śmierci kogoś bliskiego, najtrudniejszym doświadczeniem emocjonalnym jakie zdarza się zwykłemu człowiekowi.
Proszę wziąć pod uwagę, że jest to swego...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Panu.
Bez względu na to, czy zdoła Pan odbudować swój związek z żoną, warto popracować nad sobą. Można żyć z adhd i radzić sobie z nim na poziomie behawioralni-mentalnym. Służą do tego odpowiednie...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Panu.
Nie chce ostatecznie przesadzać, ale z opisanych sytuacji wynika że zaangażował się Pan w toksyczny związek. Wielka namiętność przeplatana atakami agresji i wulgarności silnie na to...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani.
Poczucie bezsensowności, wyobcowania, a co za tym idzie wybuchy gniewu i niekontrolowanej złości, są często przejawem nieuświadomionej agresji. Z reguły, jej źródeł należy poszukiwać...
Więcej
Witam serdecznie.
Kilka lat temu zmarł pewien artysta, którego twórczość była dla mnie ważna. Wtedy mnie to zszokowało bo nic nie wskazywało, że ten młody zdolny człowiek odejdzie, ale nie odczuwałam nic poza szokiem właśnie. Nagle ni z tego ni z owego w zeszłym tygodniu zaczęłam odczuwać jego brak, coś w rodzaju...nie wiem... Żałoby? Zaczęłam sobie przypominać jego twórczość, przesłuchałam wszystkie płyty, obejrzałam kilka koncertów... Z jednej strony przypomniały mi się "stare, dobre, beztroskie czasy ( jego twórczość była dla mnie na smutki i radości), z drugiej odczuwam straszną pustkę. Nie mogę, nie potrafię pogodzić się z tym, że jego już nie ma. Co jest ze mną nie tak? Po tylu latach odczuwać takie coś? Po człowieku, którego znałam wyłącznie z jego twórczości. Dodam, że artysta ten popełnił samobójstwo miesiąc po śmierci mojej mamy, a ja w momencie gdy już pierwszy szok opadł, przestałam całkowicie słuchać tego właśnie artysty. Jakby nie istniał. Jakbym się "obraziła" na niego? Nie wiem co mam o tym myśleć, od tygodnia męczę się, katuję wręcz uczuciem, które się pojawiło. Co robić, co to wgl jest? Nati
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani.
Trudno jednoznacznie odnieść się do opisanej sytuacji. Moim zdaniem wielkie znaczenie ma którymi odstęp pomiędzy śmiercią mamy i tego artysty. Stawiam zatem hipotezę, że w przeszłości połączyły się w Pani umyśle obie te straty. Warto by się było przyjrzeć Pani żałobie po mamie i sprawdzić, czy przeszła ją pani prawidłowo.
Idąc tym tropem, teraźniejszy powrót do myśli związanych z artystą, może być tak naprawdę emocjonalnym powrotem do żałoby po mamie.
Myślę, że jest to raczej sprawa do pogłębionej konsultacji i przyjrzeniu się zarówno relacji ze zmarłą mamą, żałobą po niej oraz współczesnym wydarzeniom które wywołały ten „powrót”.
Życzę Pani powodzenie w dociekaniach:-)
Dzień dobry. Jestem w związku ponad 25 lat. Przez te wszystkie lata nasz związek był raczej udany. Mój mąż od zawsze był duszą towarzystwa a w pracy zawsze pracowal z wieloma kobietami. Wiele lat temu odczytałam na komputerze krótką korespondencję męża z koleżanką z pracy. Generalnie nic tam nie było ale sam fakt że pisał za moimi plecami z koleżankami bardzo mnie zabolał. Myślałam nawet żeby odejść. Zapewniał że tylko koleżanki z którymi pracuje i to tylko było pisanie o głupotach. Oczywiście zawsze wiadomości były kasowane i nie wiedziałam o czym pisze. Ale obiecał że z tym skończy i widać było że mu zależało więc po długim czasie przestałam do tego wracać chociaż siedzi to we mnie do dziś. W tej chwili mąż zajmuje wyższe stanowisko i pracuje prawie wyłącznie z kobietami. Jest mi to bardzo ciężko zaakceptować. Czasem mają wspólne szkolenia, wyjścia integracyjne więc wiadomo cały czas przebywa z kobietami. Ciężko mi się z tym poradzić. Przez to że ciągle o tym myślę że może z kimś flirtować za moimi plecami , nakręcam się cały czas, mam problemy ze spaniem, ze skupieniem w pracy i w ogóle nic mnie nie cieszy. Zaczęłam nawet bardziej sprawdzać męża chociaż wiem że to nie jest normalne. Nie wiem co robić . Jestem na lekach, byłam u psychologa ale ciężko mi wytłumaczyć pewne rzeczy. Z mężem rozmawiałam ale najpierw mi tłumaczył że taka jego praca i musi czasem wychodzić na takie spotkania (średnio raz czasem 2 razy w mcu). Ale ostatnio już tylko się kłócimy jak ma gdzieś wyjść. Twierdzi że nie mam zaufania do niego, że go kontroluje i że jestem chorobliwie zazdrosna a ja coraz bardziej zamykam się w sobie. Może w pewnym sensie ma trochę racji ale ja po prostu nie lubię jak chodzi na imprezy w damskim towarzystwie a ja zostaję sama. Ja też nie chodzę sama z innymi facetami na imprezy. Może by zrozumiał jakby był w podobnej sytuacji. I szczerze mówiąc nie wiem co robić bo jakoś inaczej sobie nasze życie wyobrażałam, czasem mu mówię że chyba nie damy rady razem bo mi po prostu to nie pasuje. I mam dość wyobrażeń jak siedzi gdzieś na imprezie uśmiechnięty i zabawia inne kobiety żarcikami. Dlatego nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy aż tyle wymagam. Nie umiem skupić się na czasie jak jesteśmy razem w domu i wtedy mąż naprawdę jest dla mnie bardzo dobry i pomocny. Po prostu cały czas gdzieś z tyłu głowy mam że ma wiele koleżanek i obawy że może z którąś może go coś łączyć. Nie radzę sobie z tym i ciągle o tym myślę.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry Pani.
Bez wątpienia jest Pani w trudnej sytuacji emocjonalnej. Z jednej strony chce Pani wierzyć mężowi i nie ma realnych dowodów zdrady, z drugiej strony jest zazdrość i brak wiary w męża. Pytanie brzmi, czy mąż przekracza granicę waszego małżeństwa, czy to może Pani nadinterpretuje fakty?!
Wyobrażam sobie że mąż nie zmieni pracy, a Pani wpływ na jego decyzje jest ograniczony. Jedyne co może Pani zrobić i na co ma pani wpływ, to na samą siebie. Myślę, że zanim zacznie Pani oczekiwać zmian od męża, warto przyjrzeć się sobie i mechanizmom jakie są przyczyną zazdrości. Warto może skonsultować się z psychologiem, omówić sytuacje z osobą trzecią. Leży to w Pani możliwościach i zależy jedynie od jej własnych decyzji. Pani cierpienie, podejrzliwości, kłótnie jakie mają miejsce, bardzie rujnują pani małżeństwo, niż potencjalne zdrady małżonka.
Z całego serca zalecam konsultacje, a być może terapię. W mojej ocenie to jeden z nielicznych sposobów żeby sobie poradzić z tą sytuacją.
Życzę powodzenie i proszę walczyć zarówno o siebie jak i Pani małżeństwo.
Autor
Popularne pytania
-
Katar i ból głowy od miesiąca - co robić?
Takie objawy mogą świadczyć o zapaleniu zatok. Na początek wskazana wizyta u lekarza…