Witam serdecznie, mój problem polega na tym że podejrzewam u siebie nerwicę. Problem rozpoczął się d
6
odpowiedzi
Witam serdecznie, mój problem polega na tym że podejrzewam u siebie nerwicę. Problem rozpoczął się dokładnie 2 miesiące temu kiedy to miałem rutynową wizytę u dermatologa w celu oględzin pieprzyków, których u mnie na ciele nie brakuje. Dermatolog z całą stanowczością wskazał jeden do wycięcia (taki, który pojawił mi się jakieś 3 miesiące wcześniej) a ja poczułem się jakbym usłyszał wyrok. Od tamtego momentu pojawiły się problemy z koncentracją, podwyższone ciśnienie (nawet do 160/110), suchość w ustach i ciągle powracające natrętne myśli w stylu "A co jak mam czerniaka i przerzuty? Przecież mam jeszcze tyle do zrobienia". W między czasie porobiłem sobie badania krwi (badam się regularnie raz do do roku - morfologia, OB, CRP, PSA, TSH, AST, ALT, GGTP, lipidogram, cukier, kreatynina, magnez, potas, sód) i wszystkie wyniki wyszły w normie. Najgorszy był czas oczekiwania na wynik tego wycinka bo musiałem czekać aż 5 tygodni w nerwach. Wynik oczywiście okazał się prawidłowy czyli zwykły pieprzyk. Sądziłem że od tego momentu wszystko wróci do normy ale tak nie jest. Ciśnienie wróciło do mojej normy (max 130/90) ale myśli w głowie już nie koniecznie bo dalej doszukuje w sobie różnych chorób, dalej miewam problemy z koncentracją i zaczęły się chyba pojawiać ataki paniki. Kiedyś już przez coś takiego przechodziłem - przed maturą miałem okres kilku tygodni gdzie co kilka dni robiło mi się słabo, zawroty głowy, lekkie problemy z widzeniem i przyspieszony puls. Po maturze to minęło. Później, w okresie studenckim, męczyłem się z czymś co nazywa się paraliżem sennym ale zwalałem to na późne siedzenie po nocach i krótki sen. Dalej był spokój aż do teraz. Oczywiście czasem zdarzały się jakieś słabsze dni, zawroty głowy ale nic co budziłoby mój niepokój.
Gdybym miał opisać w kilku słowach to co się ze mną dzieje to na konkretach - czasem jak wchodzę do sklepu i widzę multum wielokolorowych opakowań na półkach to czasem dostaje lekkich zawrotów głowy. Pojechaliśmy do lasu na grzyby a ja nie potrafiłem się skupić na szukaniu tych grzybów bo multum kolorowych liści na ziemi mnie tak rozpraszało, że nie wiedziałem gdzie się patrzeć. I tu też w pierwszej chwili po wejściu do lasu jakby lekkie zawroty głowy ale finalnie spędziliśmy tam godzinę i znalazłem nawet jednego grzyba ;-) W ciągu ostatnich 4-5 dni miałem momentami wrażenie jakby lekkiego ucisku w mostku ale to minęło (zbiegło się to czasowo z potężną burza magnetyczną która podobno dotarła ostatnio ze słońca do ziemi a ja sobie w głowie dorabiam teorie że to może od tego). Czasem, jak jadę autem to mam wrażenie jakbym wzrokowo nie nadążał za przesuwającym się obrazem. Zawsze miałem wyostrzony wzrok a teraz po całym dniu pod komputerem w pracy, szczególnie po zmroku, mam wrażenie jakbym gorzej widział na odległość, problem z odczytywaniem tablic rejestracyjnych aut jadących przede mną. Jestem architektem, spotykam się z ludźmi i zauważyłem że ostatnio podczas jednego czy dwóch spotkań znów jakby chwilowy zawrót głowy i momentalnie szybsze tętno. Te dolegliwości utrudniają mi pracę choć nie zawsze występują. Zauważyłem, że w pracy najlepiej czuje się jak jestem sam (a rzadko tak jest bo dzielę biuro z 2 innymi osobami), włączam sobie jakiś podcast i wtedy skupiam się bez problemu na pracy. W domu tez się czuje dobrze a najlepiej wieczorem kiedy kładę się z żoną na kanapie, mogę się do niej przytulić i oglądamy serial. Najlepszy moment w ciągu dnia. Sypiam też raczej dobrze, minimum 7 godzin dziennie choć ostatnio kupiłem sobie taki lepszy smartwatch z funkcją pomiaru snu i tutaj faza REM wypada mi średnio w granicach 1h 15min na te 7 godzin snu i nie wiem czy to norma. A podobno właśnie w tej fazie regeneruje się mózg? Ostatnio zrobiłem sobie badanie krwi w pakiecie "stres" i tutaj wszystko wyszło mi w normie (ferrytyna, magnez, wapń, kortyzol) za wyjątkiem witaminy D3 - ta wyszła dokładnie na poziomie 20 ng/ml więc to już jest większy niedobór. Od 10 dni suplementuję się pod okiem kolegi lekarza dawką 6000 jednostek dziennie bo czytałem, że w zasadzie wszystkie objawy, które mam, mogą być efektem niedoboru tej witaminy. Witaminę tą przyjmuje razem z olejem z czarnuszki bo ten olej tez już od ponad dwóch lat przyjmuję z kilkumiesięcznymi przerwami między jedną a druga butelką. W najbliższych dniach życie zawodowe moje i mojej żony przejdzie prawdziwy test bo żona zwolniła się z dotychczasowej pracy (po 7 latach ciepłej posadki w budżetówce) i postanowiliśmy, że od stycznia spróbujemy wspólnie poprowadzić moje biuro. To na pewno wiąże się ze stresem bo dziś pracy mam dużo ale nie zawsze tak było a jakby nie patrzeć to od teraz będziemy mieli tylko jedno źródło dochodu. Kredyt na głowie i dwójkę dzieci na utrzymaniu. Oboje też jesteśmy po rozwodach, w dużym skrócie mocno skrzywdzeni przez naszych byłych partnerów więc swoje w życiu przeszliśmy. W moim przypadku to sprawa sprzed 5 lat.
Nie jestem osobą, która się do tej pory nadmiernie czymkolwiek stresowała. Raczej opinia luzaka. Bardzo trudno wyprowadzić mnie z równowagi. Nie denerwuję sie byle czym, nie szukam konfliktów. Określiłbym sie jako osobę, która nie pokazuje emocji, z problemami raczej mało wylewny, nie się otwieram przed innymi bo od zawsze wychodziłem z założenia że facet musi być twardy, żadnego narzekania, marudzenia, łez czy innych oznak słabości. Jak coś mi się nie podoba tłamszę to w sobie zamiast powiedzieć wprost. Wiem że mam nerwicę natręctw bo lubię jak wszystko jest na swoim miejscu, co chwilę coś sprzątam, układam, chowam. Nawet naczynia w zmywarce powinny być w odpowiedniej kolejności ułożone ;-) Na codzień jestem osoba pogodną, z dużym poczuciem humoru, nie mam nadwagi i właśnie dzisiaj skończyłem 41 lat :)
Czy czas już na psychoterapię?
Gdybym miał opisać w kilku słowach to co się ze mną dzieje to na konkretach - czasem jak wchodzę do sklepu i widzę multum wielokolorowych opakowań na półkach to czasem dostaje lekkich zawrotów głowy. Pojechaliśmy do lasu na grzyby a ja nie potrafiłem się skupić na szukaniu tych grzybów bo multum kolorowych liści na ziemi mnie tak rozpraszało, że nie wiedziałem gdzie się patrzeć. I tu też w pierwszej chwili po wejściu do lasu jakby lekkie zawroty głowy ale finalnie spędziliśmy tam godzinę i znalazłem nawet jednego grzyba ;-) W ciągu ostatnich 4-5 dni miałem momentami wrażenie jakby lekkiego ucisku w mostku ale to minęło (zbiegło się to czasowo z potężną burza magnetyczną która podobno dotarła ostatnio ze słońca do ziemi a ja sobie w głowie dorabiam teorie że to może od tego). Czasem, jak jadę autem to mam wrażenie jakbym wzrokowo nie nadążał za przesuwającym się obrazem. Zawsze miałem wyostrzony wzrok a teraz po całym dniu pod komputerem w pracy, szczególnie po zmroku, mam wrażenie jakbym gorzej widział na odległość, problem z odczytywaniem tablic rejestracyjnych aut jadących przede mną. Jestem architektem, spotykam się z ludźmi i zauważyłem że ostatnio podczas jednego czy dwóch spotkań znów jakby chwilowy zawrót głowy i momentalnie szybsze tętno. Te dolegliwości utrudniają mi pracę choć nie zawsze występują. Zauważyłem, że w pracy najlepiej czuje się jak jestem sam (a rzadko tak jest bo dzielę biuro z 2 innymi osobami), włączam sobie jakiś podcast i wtedy skupiam się bez problemu na pracy. W domu tez się czuje dobrze a najlepiej wieczorem kiedy kładę się z żoną na kanapie, mogę się do niej przytulić i oglądamy serial. Najlepszy moment w ciągu dnia. Sypiam też raczej dobrze, minimum 7 godzin dziennie choć ostatnio kupiłem sobie taki lepszy smartwatch z funkcją pomiaru snu i tutaj faza REM wypada mi średnio w granicach 1h 15min na te 7 godzin snu i nie wiem czy to norma. A podobno właśnie w tej fazie regeneruje się mózg? Ostatnio zrobiłem sobie badanie krwi w pakiecie "stres" i tutaj wszystko wyszło mi w normie (ferrytyna, magnez, wapń, kortyzol) za wyjątkiem witaminy D3 - ta wyszła dokładnie na poziomie 20 ng/ml więc to już jest większy niedobór. Od 10 dni suplementuję się pod okiem kolegi lekarza dawką 6000 jednostek dziennie bo czytałem, że w zasadzie wszystkie objawy, które mam, mogą być efektem niedoboru tej witaminy. Witaminę tą przyjmuje razem z olejem z czarnuszki bo ten olej tez już od ponad dwóch lat przyjmuję z kilkumiesięcznymi przerwami między jedną a druga butelką. W najbliższych dniach życie zawodowe moje i mojej żony przejdzie prawdziwy test bo żona zwolniła się z dotychczasowej pracy (po 7 latach ciepłej posadki w budżetówce) i postanowiliśmy, że od stycznia spróbujemy wspólnie poprowadzić moje biuro. To na pewno wiąże się ze stresem bo dziś pracy mam dużo ale nie zawsze tak było a jakby nie patrzeć to od teraz będziemy mieli tylko jedno źródło dochodu. Kredyt na głowie i dwójkę dzieci na utrzymaniu. Oboje też jesteśmy po rozwodach, w dużym skrócie mocno skrzywdzeni przez naszych byłych partnerów więc swoje w życiu przeszliśmy. W moim przypadku to sprawa sprzed 5 lat.
Nie jestem osobą, która się do tej pory nadmiernie czymkolwiek stresowała. Raczej opinia luzaka. Bardzo trudno wyprowadzić mnie z równowagi. Nie denerwuję sie byle czym, nie szukam konfliktów. Określiłbym sie jako osobę, która nie pokazuje emocji, z problemami raczej mało wylewny, nie się otwieram przed innymi bo od zawsze wychodziłem z założenia że facet musi być twardy, żadnego narzekania, marudzenia, łez czy innych oznak słabości. Jak coś mi się nie podoba tłamszę to w sobie zamiast powiedzieć wprost. Wiem że mam nerwicę natręctw bo lubię jak wszystko jest na swoim miejscu, co chwilę coś sprzątam, układam, chowam. Nawet naczynia w zmywarce powinny być w odpowiedniej kolejności ułożone ;-) Na codzień jestem osoba pogodną, z dużym poczuciem humoru, nie mam nadwagi i właśnie dzisiaj skończyłem 41 lat :)
Czy czas już na psychoterapię?
Sytuacja życiowa, którą opisujesz — odpowiedzialność za rodzinę, kredyt, zmiany zawodowe, historia trudnych relacji i długo tłumione emocje — jest wystarczającym obciążeniem, by organizm zaczął reagować somatycznie. Zawroty głowy w sklepach, trudność ze skupieniem wzroku, uczucie „nie nadążania” czy chwilowe osłabienia to bardzo częste objawy lęku i przeciążenia bodźcami.
To dobry moment na psychoterapię. Jesteś świadomy problemu, objawy zaczęły wpływać na codzienne funkcjonowanie, a doświadczenia życiowe sugerują, że nosisz w sobie dużo napięcia, którego do tej pory nie miałeś gdzie „rozładować”. Terapia może szybko przynieść ulgę i uporządkować to, co się nagromadziło.
Do psychiatry nie musisz iść od razu, ale jeśli objawy zaczną przeszkadzać bardzo mocno, warto skorzystać z jednorazowej konsultacji.
Możesz już teraz pomóc sobie prostymi sposobami: spokojny, wydłużony oddech, krótkie spacery, ograniczenie analizowania objawów, regularny sen. A faza REM na poziomie ok. 1 godziny 15 minut przy siedmiu godzinach snu mieści się w normie — smartwatch i tak mierzy to orientacyjnie.
Twoje objawy są odwracalne. To reakcja układu nerwowego na stres, nie oznaka poważnej choroby.
To dobry moment na psychoterapię. Jesteś świadomy problemu, objawy zaczęły wpływać na codzienne funkcjonowanie, a doświadczenia życiowe sugerują, że nosisz w sobie dużo napięcia, którego do tej pory nie miałeś gdzie „rozładować”. Terapia może szybko przynieść ulgę i uporządkować to, co się nagromadziło.
Do psychiatry nie musisz iść od razu, ale jeśli objawy zaczną przeszkadzać bardzo mocno, warto skorzystać z jednorazowej konsultacji.
Możesz już teraz pomóc sobie prostymi sposobami: spokojny, wydłużony oddech, krótkie spacery, ograniczenie analizowania objawów, regularny sen. A faza REM na poziomie ok. 1 godziny 15 minut przy siedmiu godzinach snu mieści się w normie — smartwatch i tak mierzy to orientacyjnie.
Twoje objawy są odwracalne. To reakcja układu nerwowego na stres, nie oznaka poważnej choroby.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzien dobry Panu.
Trudno jednoznacznie zdiagnozować co jest przyczyną Pana problemów zdrowotnych. Badania wykluczały przyczyny somatyczne, poza niedoborem witaminy d, której brak, może się przejawiać w opisany sposób.
Jednak w mojej opini, geneza Pana stanu zdrowia może tkwić gdzieś głębiej. Mam tu na myśli emocje o których Pan wspomina jako mało przezywanych. Idąc tym tropem, sytuacja w jakiej się obecnie Pan znajduje może wywoływać silny stres i stany lękowa przeradzające się w ataki paniki. Ich przyczyną może być fakt, że nie pozwala Pan sobie na przeżywanie niepokoju i stresu związanego z sytuacją życiową. Dodatkowo, jeśli w dotychczasowym życiu stosowała Pan podobną strategię, to mówiąc kolokwialnie, nazbierało się w panu tych emocji i napięć?!
Podsumowując, osiągnął Pan już wiek średni i niestety siły i mechanizmy które do tej pory pozwalały radzić sobie z życiem są już nie wystarczające.
Zachęcam do podjęcia przynamniej konsultacji psychologicznych. Być może właśnie one będą w stanie uwypuklić genezę Pana problemów i ułatwić decyzję o terapii.
Życzę powodzenia i proszę zadbać o siebie
Trudno jednoznacznie zdiagnozować co jest przyczyną Pana problemów zdrowotnych. Badania wykluczały przyczyny somatyczne, poza niedoborem witaminy d, której brak, może się przejawiać w opisany sposób.
Jednak w mojej opini, geneza Pana stanu zdrowia może tkwić gdzieś głębiej. Mam tu na myśli emocje o których Pan wspomina jako mało przezywanych. Idąc tym tropem, sytuacja w jakiej się obecnie Pan znajduje może wywoływać silny stres i stany lękowa przeradzające się w ataki paniki. Ich przyczyną może być fakt, że nie pozwala Pan sobie na przeżywanie niepokoju i stresu związanego z sytuacją życiową. Dodatkowo, jeśli w dotychczasowym życiu stosowała Pan podobną strategię, to mówiąc kolokwialnie, nazbierało się w panu tych emocji i napięć?!
Podsumowując, osiągnął Pan już wiek średni i niestety siły i mechanizmy które do tej pory pozwalały radzić sobie z życiem są już nie wystarczające.
Zachęcam do podjęcia przynamniej konsultacji psychologicznych. Być może właśnie one będą w stanie uwypuklić genezę Pana problemów i ułatwić decyzję o terapii.
Życzę powodzenia i proszę zadbać o siebie
Dzięki temu, że dosyć szczegółowo opisał Pan swoją sytuację można zauważyć, że od dwóch miesięcy doświadcza Pan silnego napięcia, objawów lękowych oraz szeregu dolegliwości fizycznych, które wpływają na codzienne funkcjonowanie. Jednocześnie pokazuje Pan dużą uważność na swoje zdrowie i gotowość do szukania pomocy, a to bardzo ważny krok.
To, co Pan opisuje, czyli nagłe nasilenie lęku po informacji od dermatologa, natrętne myśli katastroficzne, trudności z koncentracją, zawroty głowy, poczucie „przeciążenia bodźcami”, epizody wzrostu tętna i ciśnienia, oraz odczucia derealizacyjne, jest bardzo spójne z obrazem zaburzeń lękowych. U wielu osób silny stresowy bodziec np. taki jak u Pana zdrowotny (konieczność wycięcia zmiany skórnej), potrafi „uruchomić” lawinę lęku, nawet jeśli finalnie wynik badań okazał się prawidłowy, a pisze Pan, że już wcześniej w życiu doświadczał Pan podobnych stanów.
Odpowiadając na Pana pytanie czy już zaczynać psychoterapię proponuję, aby na początek skonsultować się z psychologiem. Podczas jednej lub dwóch takich wizyt można spokojnie omówić obecne objawy, zrozumieć, co się dzieje z organizmem pod wpływem stresu, oraz ustalić, czy w ogóle potrzebna jest dalsza praca terapeutyczna. Psycholog pomoże Panu uporządkować sytuację, ocenić poziom napięcia i podpowie, jakie działania będą dla Pana najkorzystniejsze na tym etapie, ewentualnie pokieruje do innych specjalistów.
Chciałabym jeszcze podkreślić, że to, że mówi Pan o tym, co się z Panem dzieje i szuka wsparcia, jest ważnym krokiem naprzód w poradzeniu sobie z tą sytuacją.
To, co Pan opisuje, czyli nagłe nasilenie lęku po informacji od dermatologa, natrętne myśli katastroficzne, trudności z koncentracją, zawroty głowy, poczucie „przeciążenia bodźcami”, epizody wzrostu tętna i ciśnienia, oraz odczucia derealizacyjne, jest bardzo spójne z obrazem zaburzeń lękowych. U wielu osób silny stresowy bodziec np. taki jak u Pana zdrowotny (konieczność wycięcia zmiany skórnej), potrafi „uruchomić” lawinę lęku, nawet jeśli finalnie wynik badań okazał się prawidłowy, a pisze Pan, że już wcześniej w życiu doświadczał Pan podobnych stanów.
Odpowiadając na Pana pytanie czy już zaczynać psychoterapię proponuję, aby na początek skonsultować się z psychologiem. Podczas jednej lub dwóch takich wizyt można spokojnie omówić obecne objawy, zrozumieć, co się dzieje z organizmem pod wpływem stresu, oraz ustalić, czy w ogóle potrzebna jest dalsza praca terapeutyczna. Psycholog pomoże Panu uporządkować sytuację, ocenić poziom napięcia i podpowie, jakie działania będą dla Pana najkorzystniejsze na tym etapie, ewentualnie pokieruje do innych specjalistów.
Chciałabym jeszcze podkreślić, że to, że mówi Pan o tym, co się z Panem dzieje i szuka wsparcia, jest ważnym krokiem naprzód w poradzeniu sobie z tą sytuacją.
Dzień dobry,
opisuje Pan doświadczenia, które bardzo przypominają reakcję lękową na silny stres zdrowotny. Wiele osób po sytuacji „wyroku w gabinecie” — nawet jeśli ostateczny wynik jest dobry — nadal pozostaje w stanie ciągłego napięcia, nadmiernej czujności i analizowania sygnałów z ciała. Objawy, które Pan wymienia: zawroty głowy, problemy z koncentracją, nagłe uderzenia lęku, poczucie przeciążenia bodźcami czy natrętne myśli o chorobach, pojawiają się w przebiegu zaburzeń lękowych znacznie częściej, niż się wydaje.
To, że objawy utrzymują się mimo prawidłowych wyników badań, świadczy o tym, że organizm „nie wyłączył trybu alarmowego”. To nie jest Pana wina — to efekt przeciążonego układu nerwowego, zwłaszcza przy dużej odpowiedzialności zawodowej, zmianach życiowych i wcześniejszych trudnych doświadczeniach.
Psychoterapia może Panu bardzo pomóc — pozwala obniżyć ogólny poziom napięcia, poradzić sobie z katastroficznymi myślami oraz nauczyć się regulowania reakcji lękowych. W Pana przypadku to dobry moment na rozpoczęcie pracy, zanim objawy bardziej się utrwalą.
Jeśli chciałby Pan spokojnie omówić sytuację i dobrać odpowiednie wsparcie, zapraszam — to pierwszy krok do odzyskania równowagi.
opisuje Pan doświadczenia, które bardzo przypominają reakcję lękową na silny stres zdrowotny. Wiele osób po sytuacji „wyroku w gabinecie” — nawet jeśli ostateczny wynik jest dobry — nadal pozostaje w stanie ciągłego napięcia, nadmiernej czujności i analizowania sygnałów z ciała. Objawy, które Pan wymienia: zawroty głowy, problemy z koncentracją, nagłe uderzenia lęku, poczucie przeciążenia bodźcami czy natrętne myśli o chorobach, pojawiają się w przebiegu zaburzeń lękowych znacznie częściej, niż się wydaje.
To, że objawy utrzymują się mimo prawidłowych wyników badań, świadczy o tym, że organizm „nie wyłączył trybu alarmowego”. To nie jest Pana wina — to efekt przeciążonego układu nerwowego, zwłaszcza przy dużej odpowiedzialności zawodowej, zmianach życiowych i wcześniejszych trudnych doświadczeniach.
Psychoterapia może Panu bardzo pomóc — pozwala obniżyć ogólny poziom napięcia, poradzić sobie z katastroficznymi myślami oraz nauczyć się regulowania reakcji lękowych. W Pana przypadku to dobry moment na rozpoczęcie pracy, zanim objawy bardziej się utrwalą.
Jeśli chciałby Pan spokojnie omówić sytuację i dobrać odpowiednie wsparcie, zapraszam — to pierwszy krok do odzyskania równowagi.
Dzień dobry, bardzo dziękuję za tak szczegółowy opis, naprawdę widać, jak bardzo zależy Panu na zrozumieniu tego, co się dzieje, i że nie bagatelizuje Pan swojego samopoczucia. To ogromnie ważne i świadczy o dużej uważności na siebie.
To, przez co Pan przeszedł w ostatnich miesiącach, mogło naprawdę mocno obciążyć organizm i układ nerwowy. Silny stres związany z podejrzeniem choroby, długie oczekiwanie na wyniki, obowiązki zawodowe, odpowiedzialność za rodzinę, a do tego duża zmiana w życiu Państwa obojga, to wszystko mogło wywołać takie objawy, jak napięcie, zawroty głowy, trudność z koncentracją czy natrętne myśli. To reakcje, które pojawiają się u wielu osób w okresie przeciążenia i nie są oznaką słabości. Widzę też, że dużo Pan w sobie nosi i wiele lat uczył się „nie pokazywać” emocji. Organizm często zaczyna wtedy komunikować napięcie w sposób fizyczny, na przykład zawrotami głowy, kołataniem serca czy trudnościami ze skupieniem. To nie znaczy, że coś jest „nie tak” z Panem, to naturalny sposób, w jaki ciało daje znać, że potrzebuje wsparcia. To, jak spokojnie i odpowiedzialnie Pan to wszystko opisuje, naprawdę robi wrażenie. I myślę, że psychoterapia mogłaby być dla Pana miejscem, w którym mógłby Pan bezpiecznie odciążyć głowę, poukładać myśli, nauczyć się radzić sobie z lękiem oraz dać sobie prawo do emocji, których tak długo Pan nie pokazywał. W takich sytuacjach terapia często przynosi dużą ulgę.
Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie i życzę dużo łagodności dla siebie w tym intensywnym czasie.
To, przez co Pan przeszedł w ostatnich miesiącach, mogło naprawdę mocno obciążyć organizm i układ nerwowy. Silny stres związany z podejrzeniem choroby, długie oczekiwanie na wyniki, obowiązki zawodowe, odpowiedzialność za rodzinę, a do tego duża zmiana w życiu Państwa obojga, to wszystko mogło wywołać takie objawy, jak napięcie, zawroty głowy, trudność z koncentracją czy natrętne myśli. To reakcje, które pojawiają się u wielu osób w okresie przeciążenia i nie są oznaką słabości. Widzę też, że dużo Pan w sobie nosi i wiele lat uczył się „nie pokazywać” emocji. Organizm często zaczyna wtedy komunikować napięcie w sposób fizyczny, na przykład zawrotami głowy, kołataniem serca czy trudnościami ze skupieniem. To nie znaczy, że coś jest „nie tak” z Panem, to naturalny sposób, w jaki ciało daje znać, że potrzebuje wsparcia. To, jak spokojnie i odpowiedzialnie Pan to wszystko opisuje, naprawdę robi wrażenie. I myślę, że psychoterapia mogłaby być dla Pana miejscem, w którym mógłby Pan bezpiecznie odciążyć głowę, poukładać myśli, nauczyć się radzić sobie z lękiem oraz dać sobie prawo do emocji, których tak długo Pan nie pokazywał. W takich sytuacjach terapia często przynosi dużą ulgę.
Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie i życzę dużo łagodności dla siebie w tym intensywnym czasie.
Witam Pana,
Tak, najwyższy czas na podjęcie właściwej psychoterapii.
Jeżeli wszystkie wyniki badań są w porządku, to znaczy,
że Pana problem jest natury psychologicznej.
Objawy, które Pan opisuje, w tym koncentrowanie się na własnym ciele,
na samopoczuciu, wyszukiwanie kolejnych symptomów potwierdzających
stan chorobowy oraz ciągły lęk o własne zdrowie, wskazują
na zaburzenia lękowe.
Hipochondria jest silnym zaburzeniem nerwicowym.
Polega na nadmiernej koncentrowaniu się na własnym zdrowiu
i wysokim poziomie lęku o swój stan zdrowia oraz błędnym,
przepełnionym lękiem interpretowaniu nawet najmniejszych przypadłości.
Ponieważ lęk jest bardzo silny i często trudno powiązać go z czymś,
co go spowodowało, dlatego tak trudno rozpoznać, zrozumieć i poradzić sobie
z nim bez specjalisty.
Jednak koncentrowanie się nawet na niewielkich dolegliwościach powoduje,
że lęk o zdrowie i o własne życie narasta i co raz trudniej go ujarzmić,
a to może doprowadzić do kolejnych objawów wywołujących lęk i niepokój.
Wspomniał Pan też o nerwicy natręctw.
Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD) należą do grupy zaburzeń
lękowych tzw. „błędnego koła”.
Również towarzyszące im obsesyjne myśli nasycone są bardzo wysokim
poziomem lęku.
Zarówno hipochondria jak i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne bardzo
komplikują i dezorganizują życie, a także przynoszą poczucie niepewności
i zagubienia, hamują aktywność społeczną i utrudniają normalne funkcjonowanie
w społeczeństwie, zabierając tym samym całą radość życia.
Zaburzeniom tym często towarzyszy silny lęk, rozdrażnienie,
napięcie psychiczne, nieumiejętność odpoczywania i wiele innych objawów.
Aby skutecznie wyleczyć hipochondrię i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne
należy dotrzeć do źródła problemu i na tej podstawie opracować właściwą
metodę terapii.
Dlatego zachęcam Pana do konsultacji z psychologiem oraz do podjęcia
odpowiedniej psychoterapii.
Terapeuta pomoże Panu uporać się zarówno z objawami jak i przyczynami
hipochondrii i OCD oraz ich konsekwencjami, dzięki czemu odzyska Pan
spokój, równowagę wewnętrzną i radość życia.
Wizytę można umówić korzystając z serwisu Znany Lekarz.
Gdyby chciał Pan ze mną porozmawiać o problemie, to zapraszam do kontaktu.
Pozdrawiam serdecznie,
Hanna Markiewicz,
psycholog, psychotraumatolog
Tak, najwyższy czas na podjęcie właściwej psychoterapii.
Jeżeli wszystkie wyniki badań są w porządku, to znaczy,
że Pana problem jest natury psychologicznej.
Objawy, które Pan opisuje, w tym koncentrowanie się na własnym ciele,
na samopoczuciu, wyszukiwanie kolejnych symptomów potwierdzających
stan chorobowy oraz ciągły lęk o własne zdrowie, wskazują
na zaburzenia lękowe.
Hipochondria jest silnym zaburzeniem nerwicowym.
Polega na nadmiernej koncentrowaniu się na własnym zdrowiu
i wysokim poziomie lęku o swój stan zdrowia oraz błędnym,
przepełnionym lękiem interpretowaniu nawet najmniejszych przypadłości.
Ponieważ lęk jest bardzo silny i często trudno powiązać go z czymś,
co go spowodowało, dlatego tak trudno rozpoznać, zrozumieć i poradzić sobie
z nim bez specjalisty.
Jednak koncentrowanie się nawet na niewielkich dolegliwościach powoduje,
że lęk o zdrowie i o własne życie narasta i co raz trudniej go ujarzmić,
a to może doprowadzić do kolejnych objawów wywołujących lęk i niepokój.
Wspomniał Pan też o nerwicy natręctw.
Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD) należą do grupy zaburzeń
lękowych tzw. „błędnego koła”.
Również towarzyszące im obsesyjne myśli nasycone są bardzo wysokim
poziomem lęku.
Zarówno hipochondria jak i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne bardzo
komplikują i dezorganizują życie, a także przynoszą poczucie niepewności
i zagubienia, hamują aktywność społeczną i utrudniają normalne funkcjonowanie
w społeczeństwie, zabierając tym samym całą radość życia.
Zaburzeniom tym często towarzyszy silny lęk, rozdrażnienie,
napięcie psychiczne, nieumiejętność odpoczywania i wiele innych objawów.
Aby skutecznie wyleczyć hipochondrię i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne
należy dotrzeć do źródła problemu i na tej podstawie opracować właściwą
metodę terapii.
Dlatego zachęcam Pana do konsultacji z psychologiem oraz do podjęcia
odpowiedniej psychoterapii.
Terapeuta pomoże Panu uporać się zarówno z objawami jak i przyczynami
hipochondrii i OCD oraz ich konsekwencjami, dzięki czemu odzyska Pan
spokój, równowagę wewnętrzną i radość życia.
Wizytę można umówić korzystając z serwisu Znany Lekarz.
Gdyby chciał Pan ze mną porozmawiać o problemie, to zapraszam do kontaktu.
Pozdrawiam serdecznie,
Hanna Markiewicz,
psycholog, psychotraumatolog
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.