Dzień dobry, od kilku lat zmagam się z obniżonym poczuciem własnej wartości, poczuciem wyobcowania,
5
odpowiedzi
Dzień dobry, od kilku lat zmagam się z obniżonym poczuciem własnej wartości, poczuciem wyobcowania, bezsensowności i braku celu, wybuchami złości i agresji, a także stanem ciągłej frustracji i lęku. Jestem osobą niecierpliwą, pełną żalu, rozpamiętującą ostatnie wydarzenia, wpadającą w spiralę negatywnych myśli i gwałtownych emocji. Od kilku miesięcy nie jestem w stanie realnie się cieszyć, nic nie przynosi mi ulgi, zmuszam się do jakichkolwiek interakcji, a wręcz zaczynam ich unikać – w ich trakcie czuję się wyobcowana, nieobecna i nieprzystosowana. W relacji z chłopakiem nie czuję się bezpiecznie – potrzebuję stałych zapewnień, obawiam się odrzucenia, mogę wydawać się przytłaczająca, czy wręcz sabotująca związek. Jak mogłabym przepracować powyższy stan, żeby poprawić komfort swojego życia i jakość relacji z osobami z najbliższego otoczenia?
Dzień dobry Pani.
Poczucie bezsensowności, wyobcowania, a co za tym idzie wybuchy gniewu i niekontrolowanej złości, są często przejawem nieuświadomionej agresji. Z reguły, jej źródeł należy poszukiwać w dzieciństwie lub młodości. Obiektami złości nie są obecne wydarzenia lub osoby, lecz przeszłe. Są one często zepchnięte do nieświadomości, będąc swego rodzaju niewyrażoną energią. Teraźniejsze wydarzenia, same w sobie nie wywołają wybuchu gniewu, natomiast w połączeniu z „zalegającymi” mogą się tak wyrażać. Pani strach przed odrzuceniem, a jednoczesne sabotowanie swojego związku może wskazywać na pozabezpieczna formę przewiązania, która również swoją genezę ma w dzieciństwie.
Sugeruje podjęcie terapii i przyjrzenie się przeszłości oraz źródłom gniewu, ze szczególnym uwzględnieniem rodziców.
Proszę walczyć o siebie i swoje lepsze życie. Jest ono w Pani rękach i tylko pani może je zmienić.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Poczucie bezsensowności, wyobcowania, a co za tym idzie wybuchy gniewu i niekontrolowanej złości, są często przejawem nieuświadomionej agresji. Z reguły, jej źródeł należy poszukiwać w dzieciństwie lub młodości. Obiektami złości nie są obecne wydarzenia lub osoby, lecz przeszłe. Są one często zepchnięte do nieświadomości, będąc swego rodzaju niewyrażoną energią. Teraźniejsze wydarzenia, same w sobie nie wywołają wybuchu gniewu, natomiast w połączeniu z „zalegającymi” mogą się tak wyrażać. Pani strach przed odrzuceniem, a jednoczesne sabotowanie swojego związku może wskazywać na pozabezpieczna formę przewiązania, która również swoją genezę ma w dzieciństwie.
Sugeruje podjęcie terapii i przyjrzenie się przeszłości oraz źródłom gniewu, ze szczególnym uwzględnieniem rodziców.
Proszę walczyć o siebie i swoje lepsze życie. Jest ono w Pani rękach i tylko pani może je zmienić.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Dzień dobry,
Opisuje Pani wiele trudnych doświadczeń, które od dłuższego czasu wpływają na samopoczucie, sposób myślenia i relacje z innymi. Kiedy pojawia się tyle napięcia, frustracji, lęku i poczucia wyobcowania jednocześnie, codzienne funkcjonowanie rzeczywiście może stać się bardzo obciążające.
W takiej sytuacji pomocna może być rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą. W bezpiecznej przestrzeni można spokojnie przyjrzeć się temu, skąd biorą się te uczucia, jakie mechanizmy stoją za spiralą negatywnych myśli, lękiem czy trudnościami w relacjach. Wspólna praca często polega na stopniowym rozumieniu źródeł tych doświadczeń oraz wypracowywaniu nowych sposobów radzenia sobie z emocjami i budowania większego poczucia bezpieczeństwa, także w relacji z partnerem i innymi osobami.
Pozdrawiam,
Choć teraz może się wydawać, że trudno znaleźć ulgę, takie trudności są czymś, nad czym naprawdę można pracować i co z czasem może się zmieniać.
Opisuje Pani wiele trudnych doświadczeń, które od dłuższego czasu wpływają na samopoczucie, sposób myślenia i relacje z innymi. Kiedy pojawia się tyle napięcia, frustracji, lęku i poczucia wyobcowania jednocześnie, codzienne funkcjonowanie rzeczywiście może stać się bardzo obciążające.
W takiej sytuacji pomocna może być rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą. W bezpiecznej przestrzeni można spokojnie przyjrzeć się temu, skąd biorą się te uczucia, jakie mechanizmy stoją za spiralą negatywnych myśli, lękiem czy trudnościami w relacjach. Wspólna praca często polega na stopniowym rozumieniu źródeł tych doświadczeń oraz wypracowywaniu nowych sposobów radzenia sobie z emocjami i budowania większego poczucia bezpieczeństwa, także w relacji z partnerem i innymi osobami.
Pozdrawiam,
Choć teraz może się wydawać, że trudno znaleźć ulgę, takie trudności są czymś, nad czym naprawdę można pracować i co z czasem może się zmieniać.
Dzień dobry, to na pewno jest dla Pani bardzo trudne, ale można z tym pracować i można poprawić komfort życia oraz funkcjonowanie w relacjach z ludźmi. Zalecam psychoterapię. Ja pracuję głównie w nurcie poznawczo behawioralnym, który pomaga zrozumieć nieadaptacyjne schematy funkcjonowania i znaleźć sposób na ich zmianę. Ten sposób pracy łączę również z pracą nad emocjami i ich regulacją. Zapraszam do kontaktu!
Dzień dobry,
to, co pani opisuje, wygląda między innymi na objawy depresji, zwłaszcza ostatnie kilka miesięcy. Oczywiście, nie mogę postawić diagnozy w tym momencie, potrzebna jest dłuższa rozmowa.
Nasze zdrowie psychiczne zależne jest od wielu czynników - w tym środowiska, rodziny, szkoły, znajomych, od wydarzeń w naszym życiu. Warto poznać powód trudności, gdyż czasami te powody można wyeliminować, zmienić, przekształcić.
Jeśli chodzi o relację z chłopakiem, istotna jest też kwestia, czy pani odczucia są takie od początku, czy pojawiły się po jakiejś konkretnej sytuacji, czy w innych relacjach też pani się tak czuje. Być może ma pani lękowy styl przywiązania, który można zmienić.
Aby przepracować to wszystko, co pani opisuje, warto skonsultować się z psychologiem osobiście by najpierw zdiagnozować, czy nie ma pani np. depresji a następnie rozpocząć proces terapeutyczny, rozważyć wsparcie farmakologiczne u lekarza psychiatry.
W trakcie procesu terapeutycznego z psychologiem mogłaby pojawić się praca z myślami, przekonaniami na temat siebie, ludzi, świata. Praca z emocjami, rozumieniem swoich emocji, większym poznaniem i zrozumieniem siebie, praca nad asertywnością, poczuciem wartości niezależnej od czynników zewnętrznych - to kilka obszarów, nad którymi warto byłoby pracować.
Wiem, że kilka lat obniżonego samopoczucia i trudności, które pani opisuje, są bardzo przytłaczające i obciążające, zdaję sobie sprawę, że musi być pani trudno. Zachęcam do skorzystania z indywidualnego wsparcia specjalistów.
Życzę dużo zdrowia i powodzenia w otrzymaniu pomocy, która będzie dla pani najbardziej odpowiednia.
to, co pani opisuje, wygląda między innymi na objawy depresji, zwłaszcza ostatnie kilka miesięcy. Oczywiście, nie mogę postawić diagnozy w tym momencie, potrzebna jest dłuższa rozmowa.
Nasze zdrowie psychiczne zależne jest od wielu czynników - w tym środowiska, rodziny, szkoły, znajomych, od wydarzeń w naszym życiu. Warto poznać powód trudności, gdyż czasami te powody można wyeliminować, zmienić, przekształcić.
Jeśli chodzi o relację z chłopakiem, istotna jest też kwestia, czy pani odczucia są takie od początku, czy pojawiły się po jakiejś konkretnej sytuacji, czy w innych relacjach też pani się tak czuje. Być może ma pani lękowy styl przywiązania, który można zmienić.
Aby przepracować to wszystko, co pani opisuje, warto skonsultować się z psychologiem osobiście by najpierw zdiagnozować, czy nie ma pani np. depresji a następnie rozpocząć proces terapeutyczny, rozważyć wsparcie farmakologiczne u lekarza psychiatry.
W trakcie procesu terapeutycznego z psychologiem mogłaby pojawić się praca z myślami, przekonaniami na temat siebie, ludzi, świata. Praca z emocjami, rozumieniem swoich emocji, większym poznaniem i zrozumieniem siebie, praca nad asertywnością, poczuciem wartości niezależnej od czynników zewnętrznych - to kilka obszarów, nad którymi warto byłoby pracować.
Wiem, że kilka lat obniżonego samopoczucia i trudności, które pani opisuje, są bardzo przytłaczające i obciążające, zdaję sobie sprawę, że musi być pani trudno. Zachęcam do skorzystania z indywidualnego wsparcia specjalistów.
Życzę dużo zdrowia i powodzenia w otrzymaniu pomocy, która będzie dla pani najbardziej odpowiednia.
Dzień dobry,
z tego, co Pani opisuje, widać, że od dłuższego czasu doświadcza Pani bardzo dużego obciążenia emocjonalnego. Obniżone poczucie własnej wartości, poczucie wyobcowania, napięcie, trudności w regulowaniu złości czy pojawiające się spirale negatywnych myśli mogą być bardzo wyczerpujące psychicznie i znacząco wpływać zarówno na codzienne funkcjonowanie, jak i na relacje z bliskimi osobami.
Warto podkreślić, że takie doświadczenia nie pojawiają się „znikąd”. Często są związane z nagromadzonym stresem, trudnymi doświadczeniami relacyjnymi, utrwalonymi schematami myślenia o sobie i innych, a czasami także z przeciążeniem emocjonalnym lub objawami obniżonego nastroju. To, że zauważa Pani te mechanizmy i potrafi je tak jasno opisać, jest bardzo ważnym krokiem w kierunku zmiany.
W opisanej sytuacji szczególnie pomocna może być konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże Pani:
przyjrzeć się źródłom obniżonego poczucia własnej wartości i poczucia odrzucenia,
zrozumieć mechanizmy pojawiających się spirali negatywnych myśli i silnych emocji,
nauczyć się sposobów regulowania napięcia, złości i lęku,
wzmocnić poczucie bezpieczeństwa w relacjach i pracować nad stylem przywiązania,
stopniowo odbudować poczucie sensu, sprawczości i większej stabilności emocjonalnej.
Wiele osób w podobnej sytuacji korzysta z psychoterapii indywidualnej (np. w podejściu poznawczo-behawioralnym, psychodynamicznym lub integracyjnym), która pomaga zrozumieć własne reakcje oraz wypracować nowe, bardziej wspierające sposoby radzenia sobie z emocjami i relacjami.
Najważniejsze jest to, że nie musi Pani mierzyć się z tym sama. Poszukanie profesjonalnego wsparcia nie jest oznaką słabości – wręcz przeciwnie, jest wyrazem troski o siebie i o jakość swojego życia.
Pozdrawiam serdecznie.
z tego, co Pani opisuje, widać, że od dłuższego czasu doświadcza Pani bardzo dużego obciążenia emocjonalnego. Obniżone poczucie własnej wartości, poczucie wyobcowania, napięcie, trudności w regulowaniu złości czy pojawiające się spirale negatywnych myśli mogą być bardzo wyczerpujące psychicznie i znacząco wpływać zarówno na codzienne funkcjonowanie, jak i na relacje z bliskimi osobami.
Warto podkreślić, że takie doświadczenia nie pojawiają się „znikąd”. Często są związane z nagromadzonym stresem, trudnymi doświadczeniami relacyjnymi, utrwalonymi schematami myślenia o sobie i innych, a czasami także z przeciążeniem emocjonalnym lub objawami obniżonego nastroju. To, że zauważa Pani te mechanizmy i potrafi je tak jasno opisać, jest bardzo ważnym krokiem w kierunku zmiany.
W opisanej sytuacji szczególnie pomocna może być konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże Pani:
przyjrzeć się źródłom obniżonego poczucia własnej wartości i poczucia odrzucenia,
zrozumieć mechanizmy pojawiających się spirali negatywnych myśli i silnych emocji,
nauczyć się sposobów regulowania napięcia, złości i lęku,
wzmocnić poczucie bezpieczeństwa w relacjach i pracować nad stylem przywiązania,
stopniowo odbudować poczucie sensu, sprawczości i większej stabilności emocjonalnej.
Wiele osób w podobnej sytuacji korzysta z psychoterapii indywidualnej (np. w podejściu poznawczo-behawioralnym, psychodynamicznym lub integracyjnym), która pomaga zrozumieć własne reakcje oraz wypracować nowe, bardziej wspierające sposoby radzenia sobie z emocjami i relacjami.
Najważniejsze jest to, że nie musi Pani mierzyć się z tym sama. Poszukanie profesjonalnego wsparcia nie jest oznaką słabości – wręcz przeciwnie, jest wyrazem troski o siebie i o jakość swojego życia.
Pozdrawiam serdecznie.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.