mgr Marek Szafrański

Psycholog · Więcej

Wrocław 3 adresy

25 opinii
Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Doświadczenie i badania wskazują, ze najistotniejszym elementem w powodzeniu terapii jest relacja terapeutyczna, przejawiająca się we wzajemny zaufaniu, zrozumieniu, tworzeniu dobrej atmosfery i zaangażowaniu jej uczestników. Miedzy innymi, dlatego jestem psychoterapeutą w nurcie Gestalt, gdzie szczególna uwagę przykłada się do relacji z klientem, a terapia jest autentyczna, naturalna i spontaniczna.

„Jednym z fundamentów terapii Gestalt jest założenie, że dopiero w spotkaniu z innym człowiekiem, możemy poznać i doświadczyć siebie. W relacji i dialogu z terapeutą klient dochodzi do tego, co czuje, co myśli i co robi. Tym samym może (czasem po raz pierwszy) zobaczyć siebie”.

Jednocześnie jestem zwolennikiem podejścia interdyscyplinarnego i holistycznego, dlatego też w pracy terapeutycznej staram się patrzeć całościowo – biorąc pod uwagę zarówno ciało, jak i dobrostan psychiczny osoby z którą pracuję. Bardzo ważna jest również dla mnie szczerość, otwartość i partnerstwo, dzięki którym wspólnie będziemy mogli przyglądać się występującym podczas terapii zjawiskom i ich analizie. Dlatego, jeżeli obecnie znajdujesz się w trudnej sytuacji i masz;
-trudności w relacjach z innymi ludźmi,
-trudności natury egzystencjalnej
-problemy natury psychosomatycznej,
a w codziennym funkcjonowaniu towarzyszy Ci dyskomfort lub jest Ci po prostu trudno – przyjdź i porozmawiajmy.

Pracuję zgodnie z zasadami etyki zawodu psychologa i psychoterapeuty.
więcej O mnie

Zakres porad

  • Poradnictwo psychologiczne
  • Psychologia kryzysu
  • Psychologia społeczna
  • Psychologia dorosłych

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli (Tylko pod niektórymi adresami)

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Zdjęcia i filmy

Logo
mgr Marek Szafrański

Białowieska 22a/4, 54-239 Wrocław

Szanowni Państwo, w gabinecie przy ulicy Białowieskiej 22a/3 przyjmuję w poniedziałki oraz czwartki rano. Zapraszam do rezerwacji wizyty.

09/04/2025

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    Od 200 zł

  • Konsultacja online

    200 zł

  • Psychoterapia Gestalt

    200 zł

  • Terapia psychologiczna

    200 zł

  • Terapia psychologiczna dorosłych

    200 zł

Adresy (4)

Dostępność

Telefon

501 40...
724 12...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji

Białowieska 22a/4, Fabryczna, 54-239 Wrocław

Dostępność

Telefon

501 40...
724 12...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji

Legnicka 55a/3, Fabryczna, 54-203 Wrocław

Dostępność

Telefon

505 05...
724 12...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji

Legnicka 55a/3, Fabryczna, 54-239 Wrocław

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

25 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • G

    Pan Marek to specjalista, który naprawdę słucha — nie tylko tego, co się mówi, ale też tego, co z tych słów wynika. Uważnie wyłapuje to, co najważniejsze, i pomaga lepiej zrozumieć własne schematy oraz emocje. Spotkania są konkretne i dają realne efekty.

     • Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji psychoterapia Gestalt  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuję Panie Grzegorzu.


  • K

    Pan Marek został mi polecony przez znajomą, teraz ja polecam dalej:)
    Na sesjach z Panem Markiem panuje bardzo otwierająca i przyjazna atmosfera. Nigdy nie czułam spięcia, tylko luz, mimo że tematy były bardzo różne, nierzadko dla mnie trudne. Nie należę do osób, które się łatwo otwierają, jednak Pan Marek jest człowiekiem, który bardzo w tym pomaga. Zalecenia też były bardzo przydatne, czuję, że teraz mogę podchodzić do życia z większą otwartością i luzem. Paradoksalnie po terapii, bez większego psychologizowania, do którego troszkę miałam tendencję.
    Pozdrawiam serdecznie!

     • W innym miejscu Inny  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuję Pani Kasiu.


  • Jestem pod wrażeniem wiedzy i doświadczenia Pana Marka. Świetnie tłumaczy proces terapii i tworzy świetne warunki przy których można się naprawdę otworzyć.

     • Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji psychoterapia indywidualna  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuję D


  • M

    Uczęszczałem na terapię do pana Marka i z pełnym przekonaniem mogę go polecić każdemu, kto szuka profesjonalnego i empatycznego wsparcia. Pan Marek jest wyjątkowym słuchaczem – uważnym, cierpliwym i pełnym szacunku. Zadaje trafne pytania, które pomagają spojrzeć na własne doświadczenia z nowej perspektywy. Jego hipotezy są przemyślane i inspirujące, skłaniają do refleksji, ale nigdy nie narzucają gotowych rozwiązań. Dzięki tej równowadze czułem się bezpiecznie i miałem przestrzeń do własnych przemyśleń i decyzji. Podczas terapii była przestrzeń na wszelkiego rodzaju emocje, na płacz, śmiech, gniew, a także rzucenie mięsem kiedy to było konieczne. Terapia z panem Markiem była dla mnie bardzo wartościowym doświadczeniem.

     • Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji Psychoterapia  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuję Panie Michale i życzę powodzenia


  • K

    Rozmowy dawały mi poczucie, że ktoś naprawdę mnie słucha i rozumie. Bez oceniania, w spokojnej atmosferze, mogłem otwarcie mówić o tym, co mnie trapi. To naprawdę mi pomogło.

     • W innym miejscu Inny  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuję Panie Krystaianie


  • A

    Pana Marka cenię za uważność, empatię i zaangażowanie, trafne pytania, które skłaniają do refleksji, celne i pomocne spostrzeżenia oraz stworzenie bezpiecznej przestrzeni do rozmowy. Polecam serdecznie!

     • Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji Psychoterapia  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuję


  • A

    Pracowałam z Panem Markiem na kilku sesjach w trybie interwencji i w tym zakresie otrzymałam wsparcie i specjalistyczną pomoc, która pomogła mi odnaleźć się w sytuacji, znaleźć jasność i podjąć właściwe dla mnie decyzje. Cenię obiektywizm Pana Marka i wnikliwość w stawianiu pytań. Na sesjach czułam się wysłuchana i widziana, równocześnie była w tym kontakcie dorosła równowaga i uszanowanie mojego sposobu czucia i myślenia. Terapeuta był solidny, jeśli chodzi o terminy i czas sesji, polecił mi trafne książki i wsparł w poszukiwaniu prawdy o moich wątpliwościach i niejasnościach co do sytuacji, w której się znalazłam. Interwencja trwała 5 sesji i były one skuteczne i trafne. Polecam.

     • W innym miejscu Inny  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuje, miło mi.


  • A

    Sesje prowadzone przez Pana Marka odbywają się w atmosferze pełnej empatii, zrozumienia i profesjonalizmu. Szczególnie doceniam wnikliwość obserwacji, która pomaga w głębszym zrozumieniu własnych emocji oraz w ich odczuwaniu i wyrażaniu. Czas spędzony na terapii jest zawsze efektywnie wykorzystywany, a to na co zwraca uwagę Pan Marek niezwykle cenne i poszerzające perspektywę. Każde spotkanie daje poczucie bezpieczeństwa i swobody, które osobiście bardzo cenię. Polecam serdecznie!

     • Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji psychoterapia Gestalt  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuje za te słowa Pani Agnieszko


  • A

    Marek to siwetny psychoterapeuta, skutecznie pracuje w nurcie Gestalt. Ma wyjątkowe podejście – jest cieply, wyrozumiały i potrafi stworzyć przestrzeń, w której naprawdę można się otworzyc. Dzięki jego wsparciu zdecydowanie łatwiej zrozumieć swoje emocje i to, co się dzieje sie w życiu.

    Marek uwaznie słucha i zadaje takie pytania, które pomagają spojrzeć na własne problemy z innej perspektywy. Praca z nim to nie tylko sposób na poradzenie sobie z trudnościami, ale też okazja do lepszego poznania siebie.

     • Centrum Psychoterapii Pokoje Refleksji Psychoterapia  • 

    mgr Marek Szafrański

    Dziękuje Panie Andrzeju za miłe słowa.


  • E

    Na terapię z Panem Markiem chodzę już jakiś czas i naprawdę go polecam.
    Ustaliłyśmy wspólny cel i do niego dążymy. Jednocześnie nie skupiamy się jedynie na nim, poszukując kontekstu moich problemów.
    Pan Marek sprawia,ze patrzę na pewne problemy z innej perspektywy, co pozwala zrozumieć ich genezę i szerszą perspektywę. Zależy mu na drugiej osobie, tworzy świetną atmosferę, co pozwala czuć się bezpiecznie i komfortowo.
    Czuć, ze jest zaangażowany i skupiony

    Szczerze polecam!

     • W innym miejscu Inny  • 

    mgr Marek Szafrański

    Bardzo mi miło


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

160 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

3 tygodnie temu żona się wyprowadziła. Pod moją nieobecność. Złożyła też pozew o rozwód. Małżeństwem byliśmy prawie 3 lata. Była bliskość, dużo chemii i wiele pięknych chwil. Ale ja mam ADHD i lekowy styl przywiązania. I zamęczyłem tym moja zonę: moją szybkością, interpretacją, przerywaniem, wcześniej zazdrością. Ona niestety uciekała w milczenie. Im ja bardziej się frustrowałem, mówiłem więcej gorzkich słów, tym ona bardziej milczała. Aż padło z mojej strony, żeby sie zdecydowała, czy jest ze mną z wygody ( ja jestem zadaniowy, na każde zawołanie, mogła na mnie liczyć zawsze) czy chce odejść. Odeszła. Usłyszałem, że nie umiała udźwignąć a ja nie chciałem z tym nic robić. Przez 3 tygodnie mięliśmy nawet czasami ciepły kontakt. Pytała jak się czuję, po dłuższym milczeniu czy wszystko ok. Ale potem ( wiem to) była u swojej terapeutki. I kolejnego dnia odcięła się. Wygasiła wspólny biznes. Powiedziała, ze musze coś ze sobą zrobić, bo żadna kobieta nie będzie mnie chcieć ( mam 48lat, oka 40) To bardzo boli. Już wcześniej powziąłem decyzję o terapii, nauce samego siebie, ostawiłem alkohol, zmieniam nawyki. Lękowego stylu samemu chyba nie da się oduczyć. Dzisiaj napisała mi, na moje pytanie- że kiedyś mogę pojawić się w jej życiu, ale jako przyjaciel. To sporo, zważywszy, że od poznania do zamieszkania u nas minęło 5 dni, a do ślubu kolejne pół roku....Czy to z klinicznego punku widzenia ma jakieś szanse? Ona przeszła już swoją żałobę- bo trwała od dawna. Ja dopiero zaczynam ja odczuwać z pełną mocą. Kocham ją i chęć z nią być. Co robić?

Dzień dobry Panu.

Bez względu na to, czy zdoła Pan odbudować swój związek z żoną, warto popracować nad sobą. Można żyć z adhd i radzić sobie z nim na poziomie behawioralni-mentalnym. Służą do tego odpowiednie techniki, które ograniczają niepożądane zachowania. Tutaj warto by było udać się do psychologa i wraz z nim popracować nad tym. Jeśli objawy adhd są silne, można zastanowić się również nad farmakologią, jest ona obecnie bardzo skuteczna.

Myślę również, że warto by się było przyjrzeć tym lękom bo i one nie pozostają bez wpływu na Pana relacje. Można sobie wyobrazić, że już samo adhd mogło być dla żony trudnym wyzwaniem, a lękowy styl przywiązania mógł być tym czego żona już nie udźwignęła.

Jeśli myśli Pan o odzyskaniu żony, to zdecydowanie najrozsądniejszy pomysłem jest udanie się na terapię i praca nad soba. Być może, że żona również dostrzeże w tym szansę dla was, a zmiana Pańskiego zachowania będzie tego dowodem.

Życzę powodzenia i proszę walczy zarówno o siebie jak i swoje małżeństwo.

mgr Marek Szafrański

Pytanie dotyczące kryzys w związku

Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było zresztą w seksie: ku jej wielkiemu zdumieniu (ona ma duży temperament) nasze łóżkowe potrzeby okazały się zbieżne. Przez ponad dwa miesiące nasza relacja opierała się prawie wyłącznie na seksie, który wg mojej partnerki był perfekcyjny.
Jak bardzo była zadowolona widziałem to zresztą po jej reakcjach fizjologicznych. Czuła się całkowicie spełniona i szczęśliwa - wielokrotnie mi to okazywała.
Przyjeżdżałem do niej wieczorami dwa/trzy razy w tygodniu i rano wracałem do domu.
Jednakże ja zacząłem się coraz bardziej emocjonalnie angażować. Mówiłem jej więc, że nie chcę być tylko kochankiem (czułem się jak bohater filmu „Nocny kowboj”), lecz zależy mi na trwałym związku, że chcę zostać jej życiowym partnerem, wprawdzie z uwagi na moje obowiązki zawodowe nadal na odległość. To powodowało jej niechęć i „chłodzenie” naszej relacji, a nawet groźby zerwania. Powtarzała, ze ona nie jest jeszcze na to gotowa, bo przede wszystkim miała traumatyczne doświadczenia z byłym mężem i nie potrafiłaby obdarzyć mnie zaufaniem, a ponadto nie może (poza nocami) poświęcić mi czasu, bo oprócz pracy podjęła wyższe studia oraz pomaga córce w wychowaniu wnuków. To wszystko była prawda i ja doskonale rozumiałem, że na razie tak musi być. Pewnego razu powiedziała mi, że konsultowała całą sytuację ze swoimi córkami i one oceniają to bardzo negatywnie. Z tego co się dowiedziałem, wynikało, że córki robią wszystko, aby zniechęcić matkę do kontynuowania naszej relacji. Miedzy nami rosło napięcie. Jednakże pod koniec listopada sytuacja zmieniła się radykalnie na lepsze - powiedziała mi, że to za radą jej zaufanej przyjaciółki. I tak, nie były to już tylko noce: poznałem jej przyjaciół i niektóre osoby z jej rodziny; chodziliśmy do kina i na zakupy. Było naprawdę cudownie. Zaczęliśmy wreszcie rozmawiać o naszej dalszej przyszłości. W jej zachowaniu widziałem coraz większe emocjonalne zaangażowanie. Słyszałem już zresztą wcześniej, jak mówiła do koleżanki, że na nowo układa sobie życie. Niestety cudowny był tylko tydzień. Kiedy bowiem poprosiłem ją o zaproszenie mnie na Wigilię (ja sam jak palec – moja córka daleko za granicą, brak innych bliskich) jej reakcja była bardzo nieprzyjemna, wręcz agresywna. Wszystko zmieniło się o 180 stopni. Zacząłem jednak naciskać i przypomniałem jej, że jeszcze w październiku obiecała mi wspólne Święta. W rezultacie – po ostrej kłótni - oświadczyła mi, że między nami to koniec, ponieważ ona chciała tylko luźnej relacji a nie poważnego związku.
Od połowy grudnia właściwie się nie widujemy. Mój przyjazd do niej przed Świętami skończył się awanturą i jej fizyczną napaścią na mnie. Ale w Święta byłem u niej w pracy i dałem jej prezent; była bardzo zadowolona, serdeczna i okazywała mi mnóstwo czułości – całowaliśmy się, przytulaliśmy. Wydawało mi się, że jesteśmy pogodzeni. Niestety po Świętach zadzwoniła i powiedziała mi o definitywnym zerwaniu. Od tamtej pory wszystko jest dla mnie niejasne. Ona, kiedy ma dobry humor, daje mi do zrozumienia (przez telefon), że jak tylko ochłonie, to „będzie dobrze”. Ale kiedy się pokłócimy, to znowu zrywa i jest przy tym strasznie agresywna, ordynarna – jak zaproponowałem spotkanie. Ja bardzo to przeżywam, bo ją kocham i myślałem o naszej przyszłości. Nie wiem, co jest powodem całej tej sytuacji. Ona mówi, że „ już nie chce żadnego faceta i chce być sama”. Ale ja czuję, że nie o to chodzi, chociażby dlatego że ona uwielbia seks. Ona jeszcze teraz podkreśla, ze seks ze mną jest doskonały (mam wrażenie, że stosuje manipulację i karze mnie jego brakiem).
Czy zatem chodzi o:
- jej lęk przed bliskością, na której bardzo mi zależy
- zmiany hormonalne wywołane menopauzą albo o chorobę, o której mi nie mówi
- jednoznacznie negatywną postawę jej córek.
Jedyny zarzut, jaki mi stawia, jest taki, że ja „za bardzo naciskałem na stworzenie związku i ona poczuła się przytłoczona”. Nie wiem, co mam teraz robić. Bardzo mi na niej zależy, ale chciałbym też zadbać o swój psychiczny dobrostan. Czy zatem mam liczyć na to, że ona ochłonie i jak mówiła „będzie dobrze”, czy lepiej nie czekać - jak najszybciej definitywnie się wycofać i spróbować szczęścia gdzie indziej. Chciałbym wreszcie podjąć ostateczną decyzję, ponieważ przeżywam silny stres i nie mogę normalnie funkcjonować.
Dlatego proszę o radę.

Dzień dobry Panu.

Nie chce ostatecznie przesadzać, ale z opisanych sytuacji wynika że zaangażował się Pan w toksyczny związek. Wielka namiętność przeplatana atakami agresji i wulgarności silnie na to wskazuje. Takie zachowania sugerują, że partnerka może być niestabilna emocjonalnie, obdarzając Pana swoją atencji i uwagą, by za chwilę zrywać zwiazek. Seks w takim związku pełni głównie funkcję redukcji napięcia. Dodam, że zwiększanie bliskości dla takiej osoby zwiększa również jej napięcie i prowadzi do eskalacji/kłótni (z reguły takie kłótnie nie mają żadnych realnych podstaw). Z koleji dystans i nie tak częste kontakty wywołują tęsknotę i chęć zbliżenia.

Zupełnie inna sprawa jest fakt, że Pana partnerka jasno dała do zrozumienia czego od Pana i waszej relacji oczekuje. Oczywiście związki ewoluują i ma Pan prawo do negocjowania waszej relacji. Widzi Pan jedną dość jasno, że sytuacja się pogorszyła, więc można zakładać że przekracza to możliwości partnerki?!

Warto też się zastanowić, dlaczego Pana taka partnerka/relacja pociąga?!

Proszę moje uwagi potraktować jako hipotetyczne rozważania oraz inspiracje do głębszej refleksji. Zrozumienie i analiza tego co się między państwem dzieje wymaga raczej dłuższych konsultacji niż prostych odpowiedzi.

Życzę Panu powodzenia i zrozumienia zarówno siebie jak i partnerki.

mgr Marek Szafrański
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania