Czy przyjaciółka ,ktora jest psychoterapeutka może być dobrą psychoteraputka dla swojej przyjaciółki

Czy przyjaciółka ,ktora jest psychoterapeutka może być dobrą psychoteraputka dla swojej przyjaciółki, ktora jest w powaznym kryzysie egzystancjalnym?

38 odpowiedzi


W większości przypadków nie jest to dobre ani rekomendowane rozwiązanie. Psychoterapeutka, nawet bardzo kompetentna, nie powinna prowadzić terapii osoby, z którą łączy ją bliska relacja prywatna (np. przyjaźń). Wynika to z zasad etycznych zawodu psychoterapeuty oraz z ryzyka tzw. podwójnej relacji, która może zaburzać proces terapeutyczny. W praktyce oznacza to kilka problemów: trudniej o pełną obiektywność i neutralność terapeuty, przyjaciółka-klientka może nie czuć się w pełni bezpiecznie w mówieniu o trudnych sprawach, relacja prywatna może być obciążona emocjonalnie i wpływać na granice, w sytuacji poważnego kryzysu egzystencjalnego potrzebna jest szczególnie stabilna, profesjonalna relacja terapeutyczna. Dlatego standardem jest, że psychoterapeuta odsyła bliskie osoby do innego specjalisty, a sam może co najwyżej udzielić wsparcia doraźnego (np. rozmowa kryzysowa), ale nie prowadzić terapii. Jeśli kryzys jest poważny, najlepiej skorzystać z pomocy osoby spoza kręgu znajomych to zwiększa bezpieczeństwo i skuteczność terapii.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Moim zdaniem nie. Przyjaciółka może być przyjaciółką. Zaangażowaną z własną opinią opartą zarówno na własnym doświadczeniu czy wiedzy, ale też emocjach i innej perspektywie niż ta psychoterapeuty w gabinecie. Nie jest to też ok aby obsadzać swoją przyjaciółkę w roli darmowego terapeuty. Myślę że nie posłuży to żadnej ze stron. Ale dobra, zaufana kobieca przyjaźń jest niezwykle ważną relacją, która potrafi być wsparciem w wielu trudnych życiowych sytuacjach.

Joanna Leo

Joanna Leo

psycholog

Warszawa

Umów wizytę

Zdecydowanie nie jest to dobry pomysł (brak neutralności terapeutycznej, możliwość zaburzenia granic, brak obiektywizmu, możliwe problemy z poufnością).


Dzień dobry, Przyjaciółka zawsze oczywiście może wesprzeć przyjaciółkę w ciężkim momencie, jako przyjaciółka, natomiast nie może wchodzić przy niej w rolę terapeutki. Takie nałożenie roli terapeutki i przyjaciółki z różnych względów nie jest dobre i terapeuta powinien te role rozgraniczać, tak samo jak np. nie można być terapeutą dla członka swojej rodziny, szefa czy podwładnego itp. Pozdrawiam Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

psychoterapeuta

Ustrzyki Dolne

Umów wizytę

Dzień dobry, Terapeuta nie powinien prowadzić terapii osób bliskich, rodziny, przyjaciół, znajomych. Narusza to zasady etyki zawodowej. Ogromne znaczenie ma zachowanie obiektywizmu a traci się go wśród osób nam bliskich, znamy wówczas szerszy kontekst, różne perspektywy. Jako psychoterapeuta zawodowo - mogę być przyjaciółką prywatnie (wspierać), ale nie powinnam być terapeutą bliskiej osoby. Pozdrawiam


Witam, etyka zawodowa zabrania tego typu praktyk. Może być dobrą przyjaciółką, nie psychoterapeutką. Pozdrawiam.


Przyjaciółka, która jest psychoterapeutką, może być ogromnym wsparciem w trudnym momencie, ale nie powinna prowadzić psychoterapii swojej bliskiej osoby. To są dwie różne role. W terapii ważna jest neutralność, możliwość powiedzenia wszystkiego bez obawy o wpływ na relację i bez obciążania przyjaźni. Najlepiej, żeby przyjaciółka została bezpieczną osobą wspierającą, a proces terapeutyczny prowadził ktoś z zewnątrz. Pozdrawiam!


Wiele osób w obliczu poważnego kryzysu egzystencjalnego w pierwszej kolejności szuka ratunku u najbliższych. Gdy jedna z przyjaciółek jest dyplomowanym specjalistą, pojawia się naturalna pokusa: „Skoro mnie zna, rozumie i chce dla mnie jak najlepiej, to czy przyjaciółka może być dobrą psychoterapeutką dla swojej przyjaciółki?”. Odpowiedź z perspektywy etyki zawodowej i mechanizmów psychologicznych jest jednoznaczna: nie, przyjaciółka nie powinna prowadzić terapii bliskiej osoby. Nawet najbardziej doświadczony psychoterapeuta nie jest w stanie zachować obiektywizmu wymaganego w procesie leczenia, jeśli łączy go z pacjentem relacja prywatna. Oto dlaczego łączenie roli przyjaciółki i terapeuty uniemożliwia skuteczne działanie: Złamanie zasady neutralności: Psychoterapia indywidualna wymaga całkowitego braku osobistego zaangażowania w życie pacjenta poza gabinetem. Przyjaźń z definicji opiera się na wzajemności, emocjonalnym uwikłaniu i wspólnej historii, co uniemożliwia terapeutyczną bezstronność. Zaburzenie procesu przeniesienia: W bezpiecznym gabinecie pacjent nieświadomie kieruje na terapeutę emocje, które żywi do ważnych osób ze swojego życia. Jeśli terapeutą jest przyjaciółka, te mechanizmy ulegają całkowitemu zatarciu, uniemożliwiając rzetelną pracę nad źródłem problemu. Blokada przed pełnym otwarciem: Pacjent w kryzysie egzystencjalnym może podświadomie filtrować swoje wyznania, obawiając się oceny, obciążenia przyjaciółki swoimi dramatami lub zmiany sposobu, w jaki będzie przez nią postrzegany na co dzień. Konflikt interesów i etyki zawodowej: Kodeks etyczny każdego nurtu terapeutycznego (w tym myślenia psychodynamicznego) kategorycznie zabrania wchodzenia w tzw. relacje podwójne. Naruszenie tych granic szkodzi zarówno procesowi zdrowienia, jak i samej przyjaźni. Najlepszą formą pomocy, jaką psychoterapeuta może zaoferować bliskiej osobie przeżywającej kryzys psychiczny lub załamanie życiowe, jest pozostanie kochającą, wspierającą przyjaciółką i jednoczesne zarekomendowanie niezależnego specjalisty. Profesjonalna pomoc psychologiczna jest łatwo dostępna, a oddzielenie wsparcia prywatnego od profesjonalnego gabinetu to jedyna droga do bezpiecznego wyjścia z kryzysu. Pozdrawiam mgr Anna Kulikowska, Psychoterapeuta · Psycholog Kraków Specjalista psychoterapii uzależnień

mgr Anna Kulikowska

mgr Anna Kulikowska

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Naturalnym odruchem w kryzysie jest szukanie wsparcia u osób, którym się ufa. Relacja przyjacielska i relacja terapeutyczna opierają się na innych zasadach. Pełnienie obu ról jednocześnie zwykle nie służy ani terapii, ani przyjaźni. Stoi to w sprzeczności ze standardami etycznymi i praktykami psychoterapeutycznymi. W terapii ważne jest zachowanie profesjonalnych granic oraz obiektywizmu, co z uwagi na charakter relacji przyjacielskiej jest trudne lub niemożliwe. W sytuacji poważnego kryzysu egzystencjalnego warto skorzystać z pomocy terapeuty, z którym nie łączy relacja osobista. Przyjaciółka natomiast może być cennym źródłem wsparcia i pomocą w znalezieniu odpowiedniego specjalisty. Z pozdrowieniami Izabella Andrzejak


Dzień dobry, Niestety, to niemożliwe. Abstrahując od aspektów etycznych pracy psychoterapeuty, taka relacja wpływa na jakość pracy terapeuty. Najprościej tłumacząc: zaangażowanie emocjonalne, które między Paniami istnieje, wpływa negatywnie na ocenę i zrozumienie sytuacji. A trafne zrozumienie to podstawa pracy psychoterapeuty. Nie da się odizolować emocjonalnie i patrzeć obiektywnie na sytuację oraz problemy przyjaciółki. Wszystkiego dobrego, Tomasz

mgr Tomasz Pisula

mgr Tomasz Pisula

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Przyjaciółka nie powinna być dobrą terapeutka , jako dobra przyjaciółka powinna polecić dobrego terapeutę , który spróbuje dostrzec coś innego nie znając się , przyjaciółka może być nieobiektywna .

mgr Jakub Sawczuk

mgr Jakub Sawczuk

psychoterapeuta

Kolonowskie

Umów wizytę

Myślę, że przyjaźń wyklucza możliwość prowadzenia czyjejś psychoterapii. Jednak, jeśli jest Pani w życiowym kryzysie, pierwszą osobą, do której warto udać się po wsparcie, jest właśnie przyjaciel. To, czy jest to akurat psychoterapeuta lub psycholog, raczej nie ma znaczenia. Gdyby okazało się, że Pani kryzys jest przewlekły i powoduje u Pani stałe poczucie cierpienia, są to już wskazania do udania się na konsultację psychoterapeutyczną.


Przyjaciółka będąca psychoterapeutką może być ważnym wsparciem, ale nie powinna prowadzić psychoterapii swojej bliskiej przyjaciółki. W terapii potrzebne są jasne granice, neutralność i brak podwójnej relacji. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest pomoc w znalezieniu niezależnego psychoterapeuty, a w poważnym kryzysie także pilna konsultacja psychiatryczna lub interwencja kryzysowa.

mgr Tomasz Wachowiak

mgr Tomasz Wachowiak

psychoterapeuta

Bydgoszcz

Umów wizytę

Dzień dobry. Bliskie relacje między innymi takie jak przyjaźń wykluczają możliwość prowadzenia procesy psychoterapeutycznego. Wynika to z faktu, że osoby te łączą więzy emocjonalne i nie ma możliwości udzielenie profesjonalnej pomocy z roli terapeuty . Przyjaciółka psychoterapeutka może być ogromnym wsparciem, jednak dalej jako przyjaciółka. Po wsparcie psychologiczne warto udać się do innego, niezależnego specjalisty. Pozdrawiam


Dzień dobry, to nie jest dobry pomysł na psychoterapię . Przyjaciółka oczywiście może być mocnym wsparciem i pomocą w kryzysie, jednak proces terapeutyczny to zupełnie inna sprawa.


Dzień dobry. Co do zasady nie jest zalecane, aby psychoterapeuta prowadził psychoterapię osoby, z którą pozostaje w bliskiej relacji, np. przyjacielskiej. Taka podwójna relacja utrudnia zachowanie niezbędnej neutralności terapeutycznej, wyznaczanie granic oraz swobodną pracę nad trudnymi tematami. Może to być niekorzystne zarówno dla procesu terapeutycznego, jak i dla samej przyjaźni. Oczywiście przyjaciółka może okazać wsparcie, pomóc w znalezieniu odpowiedniego specjalisty, towarzyszyć w kryzysie czy zachęcić do podjęcia leczenia, jednak właściwą psychoterapię najlepiej prowadzić u niezależnego terapeuty. Jeśli kryzys jest bardzo nasilony, pojawiają się myśli samobójcze lub trudności z codziennym funkcjonowaniem, warto jak najszybciej zgłosić się również do lekarza psychiatry, aby ocenić, czy poza psychoterapią potrzebne jest także leczenie farmakologiczne.

mgr Justyna Kuś

mgr Justyna Kuś

psychoterapeuta

Bydgoszcz

Umów wizytę

Witam Serdecznie, wszystko zależy jaka psychoterapeutka, czy potrafi pomóc w temacie egzystencji, zwykle osoba młoda może nie mieć wystarczającego życiowego, czy umie dochować tajemnicy, serdecznie zapraszam Ewa Guzowska (także online)

Ewa Guzowska

Ewa Guzowska

psycholog

Warszawa

Umów wizytę

To bardzo ważne pytanie. Jestem psycholożką, psychoterapeutką, ale prywatnie mam też zaszczyt być czyjąś przyjaciółką. I właśnie dlatego uważam, że te dwie role powinny pozostać rozdzielone. Jako psychoterapeutka jestem dla swoich pacjentów. Natomiast dla swojej przyjaciółki jestem po prostu przyjaciółką i to są zupełnie różne role, z inną odpowiedzialnością, granicami oraz celem. Z perspektywy etycznej prowadzenie psychoterapii osoby, z którą łączy nas bliska relacja, nie jest zalecane. Taka podwójna relacja może utrudniać zachowanie obiektywizmu, wpływać na proces terapeutyczny i nakładać na obie strony nadmierną odpowiedzialność. Moja przyjaciółka również przechodziła poważny kryzys i miała swoją psychoterapeutkę. Ja nie byłam jej terapeutką tylko jej przyjaciółką. Wspierałam ją, słuchałam, spędzałam z nią czas, śmiałyśmy się, żartowałyśmy, byłyśmy w kontakcie i starałam się odpowiadać na jej potrzeby jako bliska osoba. Natomiast proces leczenia prowadziła jej psychoterapeutka. Uważam, że to najlepszy układ. Bliska osoba może dać ogromne wsparcie emocjonalne, poczucie bezpieczeństwa i obecności, ale psychoterapia wymaga zachowania profesjonalnych granic i relacji terapeutycznej. Dzięki temu pacjent ma jednocześnie oparcie w relacjach prywatnych i bezpieczną przestrzeń do pracy terapeutycznej. Według mnie to złote combo.


Dzień dobry, ze względów etycznych terapeuta nie może prowadzić terapii dla osób, z którymi ma jakiekolwiek powiązanie prywatne. Pozdrawiam, Żaneta Szczerba


Nie jest to dobre ani rekomendowane rozwiązanie. Psychoterapeutka, nawet bardzo kompetentna, nie powinna prowadzić psychoterapii swojej przyjaciółki, zwłaszcza w poważnym kryzysie egzystencjalnym. Dlaczego? 1. Brak obiektywności — w relacji przyjacielskiej trudno zachować terapeutyczną neutralność i dystans, które są niezbędne do skutecznej pracy. 2. Podwójna rola — bycie jednocześnie przyjaciółką i terapeutką tworzy konflikt ról, który może zaszkodzić zarówno terapii, jak i przyjaźni. 3. Kodeksy etyczne — większość kodeksów etycznych psychoterapeutów wyraźnie wskazuje, by unikać prowadzenia terapii osób bliskich, znajomych czy przyjaciół. 4. Ryzyko dla obu stron — przyjaciółka-terapeutka może mieć trudność z postawieniem granic, a osoba w kryzysie może nie czuć się swobodnie, by mówić o wszystkim. Co zamiast tego? Psychoterapeutka może wspierać przyjaciółkę emocjonalnie jako przyjaciółka, ale powinna pomóc jej znaleźć innego, zewnętrznego terapeutę, który zapewni profesjonalne, obiektywne i bezpieczne warunki do pracy w kryzysie. To nie oznacza, że przyjaciółka „nie chce pomóc” — wręcz przeciwnie: dba o to, by pomoc była skuteczna i etyczna.


Zdecydowanie warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty, który nie jest z najbliższego otoczenia pacjenta.

mgr Katarzyna  Chmielewska

mgr Katarzyna Chmielewska

psychoterapeuta

Bielsko-Biała

Umów wizytę

Nie. Prywatna relacja z osobą absolutnie wyklucza prowadzenie z nią procesu psychoterapeutycznego. Niech przyjaciółka pozostanie dobrą przyjaciółką i wspiera przyjaciółkę z tego miejsca. Nie wolno mieszać ról (choć czasem to trudne).


Co do zasady, nie. Przyjaciółka będąca psychoterapeutką może udzielić wsparcia emocjonalnego, ale nie powinna prowadzić formalnej psychoterapii bliskiej osoby. Byłaby to relacja podwójna, jednocześnie przyjacielska i terapeutyczna. Taki układ może ograniczać obiektywność, komplikować kwestie poufności i granic oraz utrudniać swobodne omawianie tematów dotyczących samej przyjaźni. Standardy etyczne zalecają unikanie relacji wielokrotnych, jeżeli mogą one wpływać na profesjonalny osąd lub zaszkodzić pacjentowi. Najlepszą formą pomocy będzie pozostanie przyjaciółką, wysłuchanie, pomoc w znalezieniu niezależnego psychoterapeuty lub psychiatry oraz, za zgodą osoby w kryzysie, wsparcie w umówieniu wizyty. Może też doraźnie pomóc uporządkować kolejne kroki, ale bez rozpoczynania procesu terapeutycznego. Jeżeli kryzys obejmuje myśli samobójcze, samouszkodzenia, utratę kontaktu z rzeczywistością lub zagrożenie bezpieczeństwa, potrzebna jest pilna ocena psychiatryczna albo kontakt z numerem 112.


Psychoterapeuta nie powinien prowadzić procesu terapeutycznego dla swoich bliskich. Etyka zawodowa wymaga profesjonalnego dystansu, a relacja terapeutyczna jest w pewnym sensie relacją jednostronną.


W psychoterapii ważne jest, aby terapeuta zachował neutralność. Osoby bliskie terapeucie nie mogą być jego pacjentami.


Dzień dobry, niestety nie, ponieważ nie zachowa dystansu i obiektywizmu. Dobra przyjaciółka słucha, wspiera, nie "terapeutyzuje". Pozdrawiam ciepło. Bożena Kalemba


Niestety może być tylko wsparciem emocjonalnym, ale nie będzie to mogła być w żadnym razie forma terapii. W zwiazku z tym, ze jestescie przyjaciółkami, osoba, która hjest zarazem psychoterapeutą nie bedzie mogła byc obiektywna ze wzgledu na wasza relację.


Raczej niekoniecznie; warto, aby przyjaciółka została w tej roli, czyli przyjaciela/przyjaciółki - nawet jeśli jednocześnie jest doskonałym psychoterapeutką.

mgr Janina Krystyna Czech

mgr Janina Krystyna Czech

psychoterapeuta

Starogard Gdański

Umów wizytę

Co do zasady nie. Relacja przyjacielska i relacja terapeutyczna wymagają innych granic i ról, dlatego większość kodeksów etycznych nie zaleca prowadzenia psychoterapii osób, z którymi terapeuta pozostaje w bliskiej relacji. W sytuacji poważnego kryzysu egzystencjalnego przyjaciółka może być cennym wsparciem jako bliska osoba, ale rolę psychoterapeuty najlepiej, aby pełnił niezależny specjalista. Dzięki temu terapia będzie bezpieczniejsza i bardziej obiektywna dla obu stron.

mgr Edyta Matusik

mgr Edyta Matusik

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry, Przyjaciółka będąca psychoterapeutką może być bardzo ważnym źródłem wsparcia w kryzysie, jednak nie powinna pełnić jednocześnie roli psychoterapeutki swojej bliskiej przyjaciółki. Relacja przyjacielska i relacja terapeutyczna opierają się na innych zasadach, a ich połączenie może utrudniać zachowanie potrzebnych granic i obiektywnego spojrzenia na sytuację. Przyjaciółka może wysłuchać, być obecna i pomóc w znalezieniu odpowiedniego specjalisty. W przypadku poważnego kryzysu warto jednak skorzystać z pomocy psychoterapeuty, z którym nie łączy Pani bliska relacja osobista. Dzięki temu przyjaciółka może pozostać przyjaciółką i wspierać Panią właśnie w tej ważnej roli. Pozdrawiam serdecznie, Anna Kowalczyk


Dzień dobry, niestety nie, ponieważ niemożliwe jest zachowanie przez nią obiektywizmu. Może być, i zapewne jest, fantastycznym wsparciem emocjonalnym, pocieszycielką i słuchaczką. Proszę z tego korzystać, a psychoterapeutę/tkę znaleźć niezależnego. Pozdrawiam


Dzień dobry, myślę, że to nie jest dobry pomysł, aby przyjaciółka psychoterapeutka wchodziła w rolę psychoterapeutki dla swojej przyjaciółki. To jest zdrowe rozwiązanie dla żadnej ze stron tej relacji. Dlatego sugeruje by przyjaciółka udała udała się na psychoterapię do osoby, w której nie istnieje zależność w postaci prywatnej relacji. Pozdrawiam, Krzysztof Pawłuszko


Nie jest to zalecane. Relacja przyjacielska i relacja terapeutyczna wymagają innych granic, dlatego połączenie obu ról może utrudniać obiektywność, swobodę w pracy nad trudnymi tematami oraz wpływać na samą przyjaźń. W sytuacji poważnego kryzysu egzystencjalnego najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy niezależnego psychoterapeuty. Przyjaciółka może natomiast pozostać ważnym źródłem wsparcia emocjonalnego i pomóc w znalezieniu odpowiedniego specjalisty.


To, co Pani opisuje, jest bardzo ważnym pytaniem, szczególnie kiedy bliska osoba przeżywa poważny kryzys. Choć przyjaciółka będąca psychoterapeutką może mieć dużą wiedzę i chęć pomocy, nie powinna prowadzić psychoterapii swojej przyjaciółki. Bliska relacja prywatna i relacja terapeutyczna wymagają innych granic, a ich połączenie może utrudnić bezpieczną i skuteczną pracę terapeutyczną. To jednak nie oznacza, że przyjaciółka nie może być ważnym wsparciem — może towarzyszyć, słuchać i pomóc znaleźć odpowiednią pomoc. Natomiast sam proces terapii warto powierzyć osobie, która nie jest zaangażowana w tę relację prywatnie. W sytuacji poważnego kryzysu szczególnie ważne jest, aby osoba cierpiąca miała przestrzeń, w której może mówić swobodnie o wszystkim, również o trudnych emocjach związanych z bliskimi osobami.


Przyjaciółka, która jest psychoterapeutką, może być bardzo ważnym wsparciem w kryzysie, ale nie powinna jednocześnie stawać się psychoterapeutką swojej bliskiej osoby. W terapii potrzebna jest wyraźna granica i relacja, która nie jest obciążona wcześniejszą znajomością, wzajemnymi zobowiązaniami ani lękiem, że szczerość wpłynie na przyjaźń. Przy bliskiej relacji trudno byłoby obu osobom swobodnie być w swoich rolach, przyjaciółce jako przyjaciółce, a terapeutce jako terapeutce. Z perspektywy Gestalt relacja terapeutyczna sama w sobie jest ważnym obszarem pracy. Żeby mogła być bezpieczna i wspierająca, potrzebna jest jasność co do tego, kim dla siebie jesteśmy i jakie są granice kontaktu. Przyjaciółka może słuchać, być obok, pomóc znaleźć specjalistę i towarzyszyć w szukaniu pomocy. Samą psychoterapię lepiej jednak rozpocząć u osoby, z którą nie ma wcześniejszej bliskiej relacji.

mgr Adrian Gamoń

mgr Adrian Gamoń

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Krótka i jednoznaczna odpowiedź brzmi: nie, przyjaciółka nie może – a wręcz nie powinna – być psychoterapeutką dla swojej przyjaciółki, nawet (a zwłaszcza) w sytuacji poważnego kryzysu egzystencjalnego. Wynika to bezpośrednio z etyki zawodowej oraz samych mechanizmów psychoterapii: Brak obiektywizmu i neutralności: Bliska relacja emocjonalna uniemożliwia terapeucie zachowanie niezbędnego dystansu. Przyjaciółka, nawet z najlepszymi intencjami, zawsze będzie patrzyła na Ciebie przez pryzmat Waszej wspólnej historii, własnych lęków o Ciebie i osobistych emocji. Podwójna relacja (konflikt ról): Próba połączenia roli przyjaciółki i terapeuty niszczy obie te relacje. Będziesz mogła czuć opór przed pełnym otwarciem się (np. z lęku przed oceną lub obciążeniem jej), a ona może mieć trudność z stawianiem Ci terapeutycznych wyzwań. Bezpieczeństwo w kryzysie: Kryzys egzystencjalny wymaga bardzo bezpiecznej, czystej i profesjonalnej przestrzeni, wolnej od prywatnych zobowiązań.


Przyjaciółka może być ważnym źródłem wsparcia emocjonalnego, ale niekoniecznie odpowiednią osobą do prowadzenia psychoterapii. Przyjaźń wiąże się z emocjami, zaangażowaniem i wspólną historią, co może utrudniać zachowanie obiektywizmu i granic terapeutycznych. Dlatego w sytuacji poważnego kryzysu lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy psychoterapeuty, z którym pacjent nie pozostaje w bliskiej relacji prywatnej.


Dzień dobry. Niestety, taka sytuacja to konflikt ról, może występować najpewniej także konflikt interesów. Etyka zawodu zabrania psychoterapeutom udzielać profesjonalnej pomocy swoim bliskim. Co do zasady psychoterapeuta powinien być osobą obcą, która nie jest emocjonalnie zaangażowana w sprawy klienta ani nie ma relacji z żadnymi osobami w jego życiu (np. wspólni znajomi, rodzina itp.). Dzięki temu terapeuta może zachować profesjonalny dystans i pomóc zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą, bez osobistego uwikłania w trudności klienta. Przyjaciółka może być oparciem w trudnych chwilach na takiej samej zasadzie jak inne bliskie osoby, które często są pierwszą linią wsparcia, jeszcze zanim osoba trafi do gabinetu specjalisty. Pomieszanie jednak ról terapeuty i przyjaciela jest niewskazane.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.