Mam problem z poczuciem odpowiedzialności za drugą osobę oraz jestem utracjuszem. Co bardzo niszczy

Mam problem z poczuciem odpowiedzialności za drugą osobę oraz jestem utracjuszem. Co bardzo niszczy moje życie. Nie wiem co mogę z tym zrobić. Czy jest coś co może mnie uratować z obecnej sytuacji?

22 odpowiedzi


Witam, może warto skonsultować się ze specjalistą, odkryć problem z czego wynika niemożność przyjęcia odpowiedzialności? Jednak jest to dłuższa praca, na którą trzeba się zdecydować. Pozdrawiam.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, tak. Myślę, że konsultacja u specjalsity\ki i szczera chęć zmiany utartych przyzwyczajeń. Problem często tkwi głebiej i dzięki rozwojowi osobistemu można rozpracować gdzie i wprowadzić realne zmiany w swoim życiu. Pozdrawiam ciepło. Bożena Kalemba


Dzień dobry, nie da się odpowiedzieć na to pytanie bez poznania przyczyny Pana/Pani takiego zachowania - można to zrobić w terapii, myślę, że to co właśnie Pan/Pani może zrobić, to zrozumieć siebie w terapii. Wszystkiego dobrego, Tomasz

mgr Tomasz Pisula

mgr Tomasz Pisula

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Proszę udać się na konsultację do psychologa/psychoterapeuty i opowiedzieć szerzej o problemie.

mgr Janina Krystyna Czech

mgr Janina Krystyna Czech

psychoterapeuta

Starogard Gdański

Umów wizytę

To, co opisujesz, jest trudne, ale nie oznacza, że nie da się tego zmienić. Trudności z braniem odpowiedzialności i impulsywnym wydawaniem pieniędzy często mają głębsze przyczyny, dlatego warto przyjrzeć się im w pracy z psychologiem lub psychoterapeutą. Zmiana zaczyna się od zrozumienia własnych schematów zachowania oraz wprowadzania małych, konsekwentnych kroków, zamiast oczekiwania natychmiastowej poprawy. Sam fakt, że szukasz pomocy i zastanawiasz się nad rozwiązaniem, jest dobrym punktem wyjścia i daje realną szansę na poprawę jakości życia.


To, co Pan opisuje, nie musi towarzyszyć przez całe życie. Warto przyjrzeć się, skąd bierze się nadmierne poczucie odpowiedzialności za innych i jaką funkcję pełni wydawanie pieniędzy. Zrozumienie tych mechanizmów jest pierwszym krokiem do trwałej zmiany.

mgr Edyta Matusik

mgr Edyta Matusik

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry, to, co Pan opisuje, wygląda jak dwa obszary, które często mają wspólne źródło – nadmierne poczucie odpowiedzialności za innych i trudność w stawianiu granic wraz z regulowaniem własnych impulsów (w tym wydawania pieniędzy). Takie zachowania rzadko wynikają z „braku silnej woli”. Często są sposobem radzenia sobie z napięciem, lękiem, poczuciem winy lub potrzebą uzyskania akceptacji. Dobra wiadomość jest taka, że można nad tym pracować. Pierwszym krokiem w Pana przypadku mogłoby być zrozumienie, skąd biorą się teakie mechanizmy i jaką pełnią funkcję w Pana życiu. Psychoterapia pomaga rozpoznać ich źródła, nauczyć się stawiać zdrowe granice, lepiej regulować emocje oraz podejmować decyzje zgodne z własnymi potrzebami i wartościami, a nie pod wpływem chwilowego impulsu czy poczucia obowiązku wobec innych. Jeżeli ma Pan poczucie, że obecna sytuacja obniża jakość życia, warto nie zostawać z tym samemu. Poszukanie profesjonalnego wsparcia jest ważnym krokiem w zmianie. Wzorce można stopniowo zmieniać, jeżeli opracowuje się je w relacji terapeutycznej. Życzę odwagi i wytrwałości. Sama świadomość i jednoczesna gotowość do szukania pomocy to już bardzo ważny początek.

mgr Ewa Stępniewicz

mgr Ewa Stępniewicz

psychoterapeuta

Gliwice

Umów wizytę

Witam Serdecznie, z uwagi, że brak odpowiedzialności za drugą osobę, ale też jest prawdopodobnie problem z odpowiedzialnością dla siebie, wg mnie należy podjąc terapie, by dotrzeć do przyczyny tego stanu rzeczy. Terapia nie musi być długoterminowa, ale nastawiona na konkretną sytuację, o której Pan napisał, serdecznie zapraszam Ewa Guzowska (także online)

Ewa Guzowska

Ewa Guzowska

psycholog

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry, zachęcam mocno do podjęcia terapii, która skutecznie radzi sobie z nadmiarowym poczuciem odpowiedzialności oraz może wyregulować relację z finansami. Bo pod tym mogą kryć się inne głębsze przekonania czy trudności. Np. branie odpowiedzialności za kogoś może wiązać się z nadmiarową kontrolą, a zakupoholizm często przykrywa zaniżone poczucie własnej wartości. Jeśli chciałby Pan skorzystać z konsultacji, serdecznie zapraszam online na terapię cbt lub schematów. Jest też możliwość 20-minutowej konsultacji bezpłatnej.

mgr Ewa Affek

mgr Ewa Affek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Poczucie nadmiernej odpowiedzialności za innych oraz trudności w kontrolowaniu własnych zachowań, np. związanych z wydawaniem pieniędzy, często nie są odrębnymi problemami. Nierzadko mają wspólne podłoże – mogą wynikać z utrwalonych sposobów radzenia sobie z napięciem, niskiego poczucia własnej wartości, potrzeby uzyskania chwilowej ulgi emocjonalnej lub wzorców wyniesionych z wcześniejszych doświadczeń życiowych. Zanim zaczniemy szukać sposobu na zmianę, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań: Co daje mi przejmowanie odpowiedzialności za innych? Co czuję bezpośrednio przed impulsywnym wydaniem pieniędzy? Jakie emocje pojawiają się po takim zachowaniu? Czy podobny sposób radzenia sobie z trudnościami towarzyszy mi od wielu lat? Nie wierzę w rozwiązania, które „ratują” człowieka z dnia na dzień. Wierzę natomiast, że trwała zmiana jest możliwa, kiedy zrozumiemy mechanizmy stojące za naszym zachowaniem i nauczymy się reagować w inny sposób. Jeżeli opisane trudności zaczynają znacząco wpływać na Pana życie, relacje czy sytuację finansową, warto rozważyć konsultację z psychologiem. Często okazuje się, że problem, który wydaje się dotyczyć jedynie pieniędzy lub odpowiedzialności, jest w rzeczywistości sygnałem głębszych trudności emocjonalnych, nad którymi można skutecznie pracować. Najważniejsze jest to, że skoro dostrzega Pan problem i szuka pomocy, zmiana jest możliwa. To nie etykiety definiują człowieka, ale gotowość do zrozumienia siebie i podjęcia pracy nad tym, co dziś utrudnia codzienne funkcjonowanie.


Dzień dobry, jak najbardziej może Pan uratować siebie z sytuacji, którą Pan krótko opisał. Zachęcam Pana do podjęcia psychoterapii. Dotrze Pan wówczas do przyczyn opisanych zachowań i będzie mógł Pan również nauczyć się nowych sposobów funkcjonowania. Wystarczy tylko odważyć się na ten krok. Pozdrawiam, Krzysztof Pawłuszko


To, co Pan opisuje — poczucie odpowiedzialności za drugą osobę oraz trudność z kontrolowaniem wydatków — może być bardzo wyczerpujące i z czasem mocno wpływać na życie. Warto przyjrzeć się temu, co stoi za tymi zachowaniami. Czasami branie odpowiedzialności za innych może wynikać z potrzeby bycia potrzebnym, lęku przed zawiedzeniem kogoś albo z przekonania, że „muszę sobie poradzić” i zadbać o innych. Podobnie impulsywne wydawanie pieniędzy często nie jest tylko kwestią silnej woli, ale może być sposobem radzenia sobie z emocjami lub napięciem. Psychoterapia może pomóc lepiej zrozumieć te schematy, odzyskać większy wpływ na swoje decyzje i nauczyć się stawiać granice — zarówno wobec innych, jak i wobec własnych impulsów. Pierwszym krokiem może być przyjrzenie się temu, w jakich sytuacjach najczęściej pojawia się potrzeba zajmowania się innymi kosztem siebie lub wydawania pieniędzy mimo późniejszych konsekwencji. Życzę Panu dużo wytrwałości w tym procesie.

mgr Małgorzata Zari

mgr Małgorzata Zari

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Utracjuszostwo i impulsywność są zazwyczaj próbą natychmiastowej ucieczki przed przytłaczającym napięciem lub emocjonalną pustką, natomiast nadmierne poczucie odpowiedzialności za drugą osobę wiąże się z przejmowaniem kontroli nad czyimś życiem kosztem własnego. To, co może Cię uratować, to nauka oddzielenia tego, na co naprawdę masz wpływ, od tego, co do Ciebie nie należy. Najskuteczniejszym krokiem będzie psychoterapia (np. w nurcie poznawczo-behawioralnym lub terapii schematów), która pomoże Ci: Zrozumieć wyzwalacze: Zobaczyć, przed jakim dyskomfortem uciekasz w impulsywne wydatki lub zachowania. Postawić granice: Nauczyć się oddawać drugiej osobie odpowiedzialność za jej własne decyzje i emocje. Odzyskać sprawczość: Przekierować energię z „ratowania” innych na układanie własnego, stabilnego życia.


Dzień dobry, psychoterapia może pomóc w przełamaniu tego wzorca, oto niektóre z zadań możliwych do realizacji w ramach pana trudności: 1. Rozpoznanie przyczyn unikania odpowiedzialności: pomaga zrozumieć, jaką funkcję pełni utracjostwo i brak zaangażowania (np. ucieczka przed dojrzałością, lęk przed zobowiązaniem, próba rozładowania napięcia). 2. Trening kontroli impulsów: dostarcza konkretnych technik do wyhamowywania natychmiastowych odruchów (np. impulsywnego wydawania pieniędzy, podejmowania pochopnych decyzji) i nauki odraczania gratyfikacji. 3. Rozwijanie empatii i świadomości konsekwencji: wspiera w dostrzeganiu, jak własne nieodpowiedzialne zachowania wpływają na bliskich, co pomaga w budowaniu dojrzałych relacji opartych na zaufaniu. 4. Kształtowanie postawy dojrzałości (tzw. Trybu Dorosłego): pomaga odejść od schematu reagowania z pozycji „beztroskiego dziecka” na rzecz brania odpowiedzialności za własne słowa, finanse i obietnice.


Tak — można z tego wyjść. Nie uratuje Pana jedna decyzja, ale konsekwentne odzyskiwanie granic i kontroli nad pieniędzmi. Poczucie odpowiedzialności za drugą osobę często prowadzi do ratowania jej kosztem siebie. Warto oddzielić: mogę wspierać, ale nie odpowiadam za cudze decyzje, emocje ani konsekwencje. Pomaganie nie powinno oznaczać pożyczania pieniędzy, spłacania cudzych zobowiązań czy rezygnowania z własnych potrzeb. W kwestii wydawania pieniędzy proszę wprowadzić zabezpieczenia już teraz: limit dzienny, 48 godzin przerwy przed większym zakupem, brak nowych kredytów i poręczeń oraz stały przelew oszczędności zaraz po wypłacie. To nie kara, tylko barierka ochronna. Najważniejsza będzie jednak psychoterapia — szczególnie praca nad współuzależnieniem, poczuciem winy, impulsywnością i potrzebą ratowania innych. Jeśli są już długi, warto równolegle skonsultować się z doradcą finansowym lub prawnym. Nie jest Pan beznadziejnym „utracjuszem”; ma Pan destrukcyjny schemat, który można rozpoznać i zmienić.


Dobra wiadomość jest taka, że nad tym można pracować. Pomocna może być konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, który pomoże zrozumieć źródło tych trudności i wypracować bardziej korzystne sposoby radzenia sobie. Nie musi Pan/Pani radzić sobie z tym samodzielnie. Zmiana wymaga czasu, ale jest możliwa. Warto potraktować obecną sytuację nie jako porażkę, lecz jako sygnał, że nadszedł moment, aby zadbać o siebie i swoje potrzeby.


Witam. Może Pan z tym zrobić to co Pan chce z tym zrobić. Trudno powiedzieć co dla Pana będzie ratunkiem, to zależy po co Pan pewne rzeczy robi i dlaczego to nadal trwa. Zapraszam na sesję aby odpowiedzieć sobie na kilka pytań i wytyczyć kierunek ewentualnej pracy.

mgr Alicja Antczak Kuczyńska

mgr Alicja Antczak Kuczyńska

psychoterapeuta

Gorzów Wielkopolski

Umów wizytę

Bardzo krytyczny sąd na swój temat. Zastanawiam się, jaka historia za tym stoi. Z pewnością z wielu kryzysowych momentów można wyjść. Nawet sytuacje, które wydaje się nam, że dziś nas przerastają, są do przejścia i mogą być punktem zwrotnym w naszym życiu. Warto przyjrzeć się destrukcyjnym mechanizmom oraz źródłu przekonań na swój temat. Może są jakieś obszary, gdzie pojawia się chociaż odrobina odpowiedzialności?

mgr Ewa Owczarek

mgr Ewa Owczarek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Sam fakt, że potrafi Pan/Pani zauważyć, że określone zachowania niszczą życie i szukać sposobu, żeby coś zmienić, jest już ważnym krokiem. Pisze Pan/Pani o poczuciu odpowiedzialności za drugą osobę. Warto zadać sobie pytanie: za co rzeczywiście jestem odpowiedzialny/a, a za co już nie? Możemy odpowiadać za własne decyzje, słowa, zachowania i granice, ale nie możemy przejąć odpowiedzialności za emocje, wybory czy życie drugiego człowieka. Czasami nasze wspólne decyzje niosą konsekwencję, za które jesteśmy odpowiedzialni wspólnie, a ich realizacja zależy od ustalenia wzajemnej odpowiedzialności za poszczególne elementy. Czasami nadmierne poczucie odpowiedzialności pojawia się z potrzeby kontrolowania sytuacji, lęku przed odrzuceniem, poczucia winy albo przekonania, że „jeśli ja tego nie zrobię, wszystko się rozpadnie”. Wtedy pomocne może być stopniowe uczenie się odróżniania pomagania od ratowania. Określenie siebie jako „utracjusza” — również zasługuje na zatrzymanie się. Jeśli chodzi o impulsywne wydawanie pieniędzy, hazard, używki albo inne zachowania, które prowadzą do strat, warto nie poprzestawać na postanowieniu „od jutra przestaję”. Potrzebne jest rozpoznanie, co uruchamia dane zachowanie, co Pan/Pani dzięki niemu zyskuje w danym momencie i co dzieje się później. To pozwala szukać innych sposobów radzenia sobie i zapanowania nad tym zachowaniem. Jeśli zachowania te trwają dłuższy czas i zauważa Pan/Pani straty/szkody w swoich życiu z ich powodu zachęcam do kontaktu ze specjalistą danej dziedziny. Nie chodzi o to, żeby od razu naprawić całe życie. Czasami pierwszym krokiem do zmiany jest nauka rozumienia siebie. Zrozumienie własnego mechanizmu nie oznacza usprawiedliwiania go, daje natomiast możliwość jego zmiany.


To, co Pan/Pani opisuje - silne poczucie odpowiedzialności za innych i trudność w kontrolowaniu wydawania pieniędzy to obszary, nad którymi warto pracować. W przypadku odpowiedzialności za innych warto zacząć przyglądać się temu, gdzie kończy się moja odpowiedzialność, a zaczyna odpowiedzialność drugiego dorosłego człowieka. Czasem pomaganie, ratowanie czy branie na siebie cudzych problemów jest tak automatyczne, że trudno nawet zauważyć moment, w którym rezygnujemy z siebie. Podobnie z wydawaniem pieniędzy - zamiast wyłącznie walczyć ze sobą, warto sprawdzić, co daje mi kupowanie i co dzieje się ze mną tuż przed wydaniem pieniędzy. Czy pojawia się napięcie, smutek, pustka, impuls, potrzeba nagrody albo chwilowej ulgi? Jeśli oba te obszary realnie niszczą Pana/Pani życie, zachęcałabym do psychoterapii. Zapraszam na konsultację. Nie trzeba najpierw samemu wiedzieć, „jak się naprawić” - właśnie wspólne rozpoznanie, dlaczego te zachowania są tak potrzebne mimo ich kosztów, może być początkiem zmiany.


Brak poczucia odpowiedzialności za drugą osobę nie jest jedynie cechą charakteru czy wyborem moralnym, lecz głęboko zakorzenionym objawem struktury psychicznej mogącym wynikać z niekompletnego rozwoju relacji z obiektem oraz mechanizmów obronnych. Zapraszam do kontaktu.

mgr Joanna Fila

mgr Joanna Fila

psychoterapeuta

Gdynia

Umów wizytę

Dzień dobry, Na pewno można nad tym popracować natomiast nie podaje Pan szczegółów i trudno mi coś więcej odpowiedzieć. Na pewno warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty aby przyjrzeć się lepiej tym problemom, zrozumieć je i popracować nad zmianą. Pozdrawiam, Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

psychoterapeuta

Ustrzyki Dolne

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.