Witam serdecznie. W lipcu tego roku skończyłem 30 lat mam dwójkę dzieci kochającą żonę mimo to częst

Witam serdecznie. W lipcu tego roku skończyłem 30 lat mam dwójkę dzieci kochającą żonę mimo to często nic mi się nie chce ogólnie nasila się to z roku na rok. Kiedy wracam z pracy do domu najchętniej bym tylko leżał mam mnóstwo planów ale rzadko któryś realizuję bo na starcie zakładam że mi się nie uda lub że nie potrafię się nauczyć danej rzeczy. Kiedyś jeździłem dużo rowerem miałem plany a teraz mam często pustkę w głowie i leżę w łóżku.

21 odpowiedzi


Dzień dobry, dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. To, co Pan opisuje, może być bardzo obciążające, zwłaszcza gdy ma Pan poczucie, że z roku na rok jest coraz trudniej czerpać energię i satysfakcję z życia. Sam fakt, że ma Pan kochającą rodzinę, nie chroni przed trudnościami psychicznymi – czasem obniżony nastrój, zmęczenie czy utrata motywacji pojawiają się mimo obiektywnie dobrej sytuacji życiowej. Zwraca uwagę to, że ma Pan wiele planów, ale już na początku pojawiają się myśli, że i tak się nie uda lub że nie da Pan sobie rady. Takie przekonania mogą skutecznie odbierać motywację do działania i z czasem prowadzić do coraz większego wycofania. Warto przyjrzeć się temu bliżej, zamiast uznawać, że „taki już Pan jest”. Zachęcałbym do umówienia się na konsultację z psychologiem lub psychoterapeutą. Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) jest jedną z metod, która dobrze sprawdza się w pracy z obniżonym nastrojem, trudnościami z motywacją oraz negatywnymi przekonaniami o sobie i swoich możliwościach. Jeśli objawy utrzymują się od dłuższego czasu i wyraźnie wpływają na codzienne funkcjonowanie, warto również rozważyć konsultację z psychiatrą, aby ocenić, czy nie rozwija się zaburzenie nastroju wymagające dodatkowego leczenia. Wszystkiego dobrego :)

mgr Szymon Szymczonek

mgr Szymon Szymczonek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry. Opisane przez Pana objawy (utrzymujące się poczucie pustki, narastający spadek energii, rezygnacja z dotychczasowych pasji, negatywne przekonania na temat własnych możliwości) mogą wskazywać na epizod depresyjny lub wypalenie. Posiadanie satysfakcjonującego życia rodzinnego nie wyklucza wystąpienia tego typu trudności. Kryzysy miewają różnorodne podłoże biologiczne i psychologiczne, często nasilając się w okresach życiowych podsumowań. Wskazane jest odbycie konsultacji u lekarza psychiatry bądź psychoterapeuty w celu przeprowadzenia profesjonalnej diagnozy i dobrania odpowiednich form wsparcia. Zrozumienie przyczyn tego stanu jest kluczowe dla odzyskania dawnej aktywności i poprawy jakości życia.


Z tego, co Pan opisuje, zwracają moją uwagę przede wszystkim narastający od kilku lat brak energii, utrata motywacji, wycofanie z aktywności, które wcześniej sprawiały Panu przyjemność, oraz przekonanie, że „i tak się nie uda”. To nie musi oznaczać lenistwa ani braku charakteru. Są to objawy, które mogą pojawiać się między innymi w przebiegu obniżonego nastroju, wypalenia lub depresji. Oczywiście na podstawie kilku zdań nie można postawić rozpoznania, ale zdecydowanie warto potraktować te sygnały poważnie i skonsultować ze specjalistą zdrowia psychicznego.


Witam Serdecznie, Z opisanej przez Pana sytuacji, uważam, że należałoby przyjrzeć się i dotrzeć do przyczyny, tej przyczyny, w żadnym przypadku, nie powinien Pan tak po prostu zostawić, być może jest to stan obniżonego samopoczucia, Serdecznie pozdrawiam Ewa Guzowska (on-line także)

Ewa Guzowska

Ewa Guzowska

psycholog

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry. Opisane trudności mogą być objawem zaburzeń nastroju. Jeśli tak, jest to stan wymagający profesjonalnego wsparcia (psychoterapii, farmakoterapii lub ich połączenia). Oczywiście, nie sposób postawić diagnozy na podstawie opisu w internecie, bez spotkania i rozmowy, dlatego warto rozważyć konsultację u psychoterapeuty lub psychiatry. Specjalista pomoże rozpoznać inne trudności, jeśli występują, a następnie zaproponuje plan postępowania i wspólnie podejmą Państwo decyzję o współpracy. Pozdrawiam i życzę powodzenia!


To, co Pan opisuje, nie wygląda na lenistwo ani brak ambicji. Narastający brak energii, wycofanie z dawnych aktywności, pustka w głowie oraz przekonanie, że „i tak się nie uda”, mogą świadczyć o silnym przeciążeniu, wypaleniu albo obniżonym nastroju. Warto potraktować to poważnie i skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą, a także wykonać podstawowe badania u lekarza rodzinnego, ponieważ podobne objawy mogą mieć również przyczyny zdrowotne. Nie trzeba czekać, aż sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza. Na ten moment proszę nie wymagać od siebie wielkich zmian. Lepiej zacząć od jednej małej czynności dziennie — krótkiego spaceru, kilkunastu minut na rowerze lub rozmowy z żoną o tym, jak naprawdę się Pan czuje. Pana plany nie zniknęły. Prawdopodobnie teraz brakuje Panu zasobów, aby po nie sięgnąć — a zasoby można stopniowo odbudować.


Witam, to co Pan opisuje, może wskazywać na utrwalone negatywne przekonania (np. „i tak mi się nie uda”) oraz wycofywanie się z aktywności, które w terapii poznawczo-behawioralnej traktujemy jako czynniki podtrzymujące obniżony nastrój i brak energii ,warto przyjrzeć się tym myślom oraz stopniowo wracać do małych, realistycznych działań, zamiast czekać na pojawienie się motywacji. Ponieważ objawy nasilają się od lat i wpływają na codzienne funkcjonowanie, zachęcałabym również do konsultacji z psychologiem lub psychiatrą, aby dokładnie ocenić ich przyczynę i dobrać odpowiednią formę pomocy.


Dziękuję za zaufanie i opisanie swojej sytuacji. To, co Pan przeżywa, nie musi oznaczać, że „jest Pan leniwy” czy „taki już jest”. Jeśli od dłuższego czasu odczuwa Pan brak energii, motywacji i traci zainteresowanie rzeczami, które kiedyś sprawiały przyjemność, warto skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą. Im wcześniej poszuka Pan wsparcia, tym łatwiej będzie znaleźć przyczynę i odzyskać satysfakcję z życia. Proszę nie zostawać z tym samemu – pomoc jest dostępna i naprawdę może przynieść zmianę.


Czytając Pańska wypowiedź czuję w niej ciężar zmęczenia i cierpienia w powodu niemocy. Nie ma tu pytania. Nie mogę więc udzielić w wparcia w postaci odpowiedzi. Być może przyczyną takiego stanu rzeczy jest psychika, być może aktualny stan zdrowia. Objawy depresji może dawać zarówno choroba psychiczna jak i nie leczona tarczyca. Myślę jednak, że skoro sam dostrzega Pan zmiane to jest to temat do zaopiekowania.


To „pachnie”zaburzeniem nastroju typu depresja, ale de facto nie wolno nikogo diagnozować zaocznie- proszę udać się do gabinetu specjalisty i skonsultować na miejscu- szkoda zdrowia i życia. Pozdrawiam i życzę wszelkiego dobra; Janina Czech

mgr Janina Krystyna Czech

mgr Janina Krystyna Czech

psychoterapeuta

Starogard Gdański

Umów wizytę

Dzień dobry, Stan, który Pan opisuje warto skonsultować w pierwszej kolejności z psychologiem lub psychoterapeutą, tym bardziej, że pisze Pan, że ten stan nasila się z roku na rok. Pisze Pan, że ma dzieci i kochającą żonę- i to jest bardzo ważna wzmacniająca cześć życia. Czasami jednak potrzebujemy "przepracować" jakie aspekty naszego życia- np. wydarzenia z przeszłości, praca, niedomknięte sprawy, zablokowane emocje, brak poczucia wartości mogą wpływać na nasze samopoczucie i coraz mniejszą motywację do działania. Ogromnie zachęcam do tego typu konsultacji, by dać sobie szansę na przywrócenie motywacji i witalności w życiu. Pozdrawiam serdecznie


Dzień dobry. To, co Pan opisuje, nie brzmi jak zwykłe „lenistwo”, ale raczej jak sygnał, że dzieje się coś, czemu warto się przyjrzeć. Spadek energii, utrata zainteresowania dawnymi aktywnościami, odkładanie działań i myśli typu „i tak mi się nie uda” mogą pojawiać się m.in. przy przewlekłym przeciążeniu, obniżonym nastroju lub trudnościach z poczuciem własnej skuteczności. Warto zastanowić się: od kiedy to trwa, czy nasilało się stopniowo, jak wygląda Pana sen, stres i odpoczynek oraz czy poza brakiem chęci pojawił się smutek, drażliwość albo utrata radości z rzeczy, które kiedyś były ważne. Czasem osoby, które przez długi czas dużo udźwignęły (praca, rodzina, obowiązki), zaczynają funkcjonować na „rezerwie”. Pomocna może być rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą, żeby zrozumieć, co stoi za tym wycofaniem. Mam pytanie: czy pamięta Pan, kiedy pierwszy raz zauważył Pan, że zaczyna brakować Panu energii i chęci do rzeczy, które wcześniej sprawiały przyjemność? Wszystkiego dobrego.


Zachęcałbym do konsultacji z psychoterapeutą lub psychologiem, a także do podstawowej konsultacji lekarskiej, aby wykluczyć przyczyny somatyczne mogące wpływać na poziom energii. W terapii można przyjrzeć się temu, co podtrzymuje obecny stan, oraz stopniowo odbudowywać aktywność i poczucie sprawczości.


Witam. Takie objawy zachęcają aby coś zmienić, zatrzymać się, dokonać analizy tego co się zmieniło, że jest tak jak jest. Co tak pana demotywuje i od kiedy ? Warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty.

mgr Alicja Antczak Kuczyńska

mgr Alicja Antczak Kuczyńska

psychoterapeuta

Gorzów Wielkopolski

Umów wizytę

Dzień dobry, Warto przede wszystkim starać się nie obwiniać za to, jak się Pan obecnie czuje. Może Pan spróbować zastanowić się, kiedy pojawiły się opisane trudności, co działo się wówczas w Pana życiu i czy dostrzega Pan jakieś czynniki, z którymi mógłby Pan je powiązać. Zwracają uwagę również dość surowe przekonania na swój temat, takie jak „nie uda mi się” czy „nie potrafię się tego nauczyć”. Warto przyjrzeć się temu, skąd się one biorą (czy to znana Panu tendencja, czy pojawiły się w jakimś określonym momencie) oraz w jaki sposób wpływają na podejmowanie przez Pana aktywności. Niepokojące jest natomiast to, że opisany przez Pana stan nasila się z roku na rok, pojawiło się mniej zainteresowania dotychczasowymi sposobami spędzania czasu, trudność w realizowaniu planów oraz poczucie pustki i braku energii. Warto rozważyć konsultację z lekarzem psychiatrą, aby ocenić, czy opisywane objawy mogą mieć związek m.in. z obniżonym nastrojem lub depresją. Pomocna może być również konsultacja psychologiczna lub psychoterapeutyczna, podczas której można bliżej przyjrzeć się tym trudnościom. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Głód

mgr Katarzyna Głód

mgr Katarzyna Głód

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Objawy, które Pan opisuje mogą wskazywać na depresję. Ich nasilenia traktowałabym, jako ważny sygnał alarmowy. Z tego, co Pan pisze, są one na tyle dotkliwe, że utrudniają codzienne funkcjonowanie. Sugeruję wizytę u lekarza psychiatry, który po przeprowadzeniu dokładnego wywiadu postawi diagnozę i ewentualnie wdroży leczenie. Zauważyłam też, że kieruje Pan do siebie impulsy agresywne, co wyraża się w zdaniu "zakładam, że mi się nie uda lub że nie potrafię". Podejrzewam, że problem może być głębszy. Warto również rozważyć psychoterapię, na której będzie można zrozumieć źródła trudności i przepracować je w bezpiecznej relacji.


Dzień dobry, To, co Pan opisuje, brzmi jak duże zmęczenie i stopniowe wycofywanie się z rzeczy, które kiedyś dawały Panu energię i radość. Rozumiem, że może być to trudne i niezrozumiałe. Warto potraktować to, że z roku na rok ten stan się nasila, jako ważny sygnał, a nie jako brak silnej woli.Rozmowa z psychoterapeutą mogłaby być dobrą przestrzenią, żeby bez oceniania przyjrzeć się temu, skąd bierze się ten brak energii, pustka i wycofanie. Nie musi Pan mieć gotowej odpowiedzi ani wiedzieć, co jest przyczyną — od tego właśnie można zacząć rozmowę. Pozdrawiam serdecznie, Agnieszka Bloch

mgr Agnieszka Bloch

mgr Agnieszka Bloch

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry. Z tego, co Pan opisuje, można odnieść wrażenie, że z czasem coraz trudniej jest Panu korzystać z rzeczy, które kiedyś dawały energię, satysfakcję i poczucie sprawczości. Pojawia się brak chęci, pustka, odkładanie planów. Warto przyjrzeć się temu bliżej, szczególnie że zauważa Pan, iż problem nasila się z roku na rok. W terapii można wspólnie sprawdzić, co dzieje się z Panem w momentach, kiedy pojawia się pustka, rezygnacja czy myśl „nie dam rady”, a także co sprawia, że coraz trudniej Panu sięgać po rzeczy, które wcześniej były dla Pana ważne. Jeśli ma Pan poczucie, że samemu trudno jest z tego wyjść, zachęcam do rozważenia konsultacji z psychoterapeutą. Nie trzeba czekać, aż trudność stanie się jeszcze większa. Pierwsze spotkanie może być po prostu okazją do spokojnego przyjrzenia się temu, co się z Panem dzieje i czego Pan obecnie potrzebuje. Jeśli chciałby Pan porozmawiać o tym indywidualnie, zapraszam do kontaktu. Serdecznie pozdrawiam


Jesli chce Pan sie pozbyc objawow (w ciagu 2-10dni) to polecam konsultacje psychiatryczna i rozpoczecie farmakoterapii. Jesli chce Pan zrozumiec "czym sie Pan tak mocno zajmuje w swiecie wewnetrznym, ze nie starcza Panu na nic innego sily", polecam psychoterapie wgladowa.

mgr Krzysztof Hanusyk

mgr Krzysztof Hanusyk

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

Dzień dobry, warto potraktować poważnie to, co Pan opisuje, szczególnie że ten stan nasila się z roku na rok i coraz bardziej ogranicza Pana codzienne życie. Sam fakt, że ma Pan plany i rzeczy, które kiedyś sprawiały Panu przyjemność, a mimo to trudno Panu znaleźć energię, żeby za nimi pójść, jest czymś, czemu warto się przyjrzeć. Rozmowa z psychoterapeutą może pomóc zrozumieć, co stoi za tym wycofaniem, brakiem energii i myślami, że „i tak się nie uda”. Warto też skonsultować się z lekarzem, aby wykluczyć możliwe przyczyny zdrowotne. Pozdrawiam serdecznie, Gosia Zari

mgr Małgorzata Zari

mgr Małgorzata Zari

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Dzień dobry, czytając Pana wiadomość, mam wrażenie, że od dłuższego czasu jest Pan po prostu bardzo zmęczony – nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. I chyba najtrudniejsze jest to, że z jednej strony ma Pan plany i chciałby coś zmieniać, a z drugiej coraz częściej brakuje siły, żeby w ogóle zacząć. To, że kiedyś miał Pan więcej energii, jeździł na rowerze i miał więcej chęci do działania, a teraz coraz częściej pojawia się pustka i wycofanie, jest czymś, czemu naprawdę warto się przyjrzeć. Zwłaszcza że pisze Pan, że z roku na rok jest tego więcej. Nie myślałabym o tym w kategorii „lenistwa” czy braku silnej woli. Czasem za takim stanem stoją przeciążenie, obniżony nastrój, lęk albo bardzo surowe przekonania o sobie, które odbierają chęć do działania jeszcze zanim zaczniemy. Myślę, że warto byłoby porozmawiać z psychologiem lub psychoterapeutą i spokojnie sprawdzić, co się z Panem dzieje. Nie po to, żeby od razu coś sobie „przypinać”, ale żeby nie zostać z tym samemu i krok po kroku odzyskać trochę energii, chęci i poczucia, że można jeszcze coś zmienić. Pozdrawiam serdecznie.

mgr Joanna Wolff

mgr Joanna Wolff

psycholog

Jelenia Góra

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.