Witam jestem w małżeństwie od 7 lat wydaje mi się że jestem szczęśliwy z żoną mam dwójkę dzieci jest

Witam jestem w małżeństwie od 7 lat wydaje mi się że jestem szczęśliwy z żoną mam dwójkę dzieci jest czasem z nimi ciężko ale wiadomo jak jest ostatnio dużo pracowaliśmy ale teraz ja skończyłem pracę i jestem w trakcie zmiany więc mam więcej czasu jednak żona rzadko mówiła mi o sobie i o swoich emocjach bała się że będę wybuchal gniewem myślałem że jest wszystko dobrze. W tygodniu zauważyłem w niej dziwne objawy zaczęła wyszukiwać w internecie dziwne rzeczy na temat związków kiedy pytałem o co chodzi denerwowała się że nie mam jej sprawdzać a było to ogólnodostępne w naszym komputerze podczas ostatniej nasze rozmowy zszedłem na temat czy podobają się jej inni mężczyźni starała się zaprzeczać i tak było przez lata aż do dziś kiedy sam przyznałem że kiedyś ktoś tam podobał mi się w pracy a ona odparła że jej ktoś podoba się teraz już od 1,5 roku i nie chciała mi o tym powiedzieć bo się bała jak zareaguje. Zrobiło mi się przykro że jednak myśli o kimś innym i to przez tak długi czas powiedziała że jakoś sobie z tym radzi jak go widzi to że się denerwuje ale nic więcej że ma pewną granicę po prostu jest dla niej atrakcyjny że musi trochę walczyć ze swoimi emocjami jak go widzi. Ostatnio też dodała go do znajomych żeby zobaczyć jego zdjęcia o tym też mi nie powiedziała dopiero teraz się przyznała ale ona nie widzi w tym problemu. Ja problem widzę czy mam się czegoś obawiać czy traktowac to w jakiś sposób jak zdrada emocjonalna żona powiedziała mi że nie zamierza z tą osobą wchodzić w jakieś konwersacje rozmowy dla niej to drażliwy temat powiedziała że wszystko sobie już wyjaśniliśmy i to nic takiego i żebym nie drążył tematu.

9 odpowiedzi


To, co Pan przeżywa, jest zrozumiałe – taka rozmowa mogła wywołać niepokój, smutek i poczucie zagrożenia dla relacji. Sam fakt, że żona odczuwa zauroczenie inną osobą, nie jest jeszcze równoznaczny ze zdradą emocjonalną, jednak ukrywanie tego przez dłuższy czas oraz potrzeba śledzenia tej osoby w mediach społecznościowych mogą być sygnałem, że warto uważnie przyjrzeć się kondycji Państwa związku. Kluczowe wydaje się stworzenie przestrzeni do spokojnej, szczerej rozmowy o potrzebach, emocjach i wzajemnym poczuciu bezpieczeństwa, bez oskarżeń i presji. Jeśli temat budzi silne napięcie lub trudno jest Państwu porozumieć się samodzielnie, dobrym rozwiązaniem może być wspólna konsultacja z psychologiem lub terapeutą par.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

To, co Pan opisuje, jest zrozumiałym powodem do niepokoju. Samo zauroczenie nie jest jeszcze zdradą emocjonalną o tym bardziej świadczyłoby budowanie bliskiej relacji, ukrywane rozmowy czy angażowanie się uczuciowo. Natomiast warto potraktować tę sytuację jako sygnał, że w Państwa relacji są tematy, o których od dawna trudno było rozmawiać. Zamiast skupiać się wyłącznie na tym mężczyźnie, zachęcałabym do spokojnej rozmowy o Waszej relacji, potrzebach i granicach. Jeśli będziecie mieć trudność, terapia par może być dobrym miejscem, aby to wspólnie przepracować.

mgr Edyta Matusik

mgr Edyta Matusik

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Rozumiem, że ta informacja mogła być dla Pana bolesna i uruchomić dużo niepewności. Sam fakt, że ktoś wydaje się żonie atrakcyjny, nie musi jeszcze oznaczać zdrady emocjonalnej. Ważniejsze jest to, co dalej dzieje się z tym uczuciem: czy pojawia się ukrywana relacja, emocjonalne zaangażowanie, przekraczanie ustalonych między Państwem granic albo odsuwanie się od małżeństwa. Jednocześnie zwróciłbym uwagę na to, że żona bała się Pana reakcji i mówiła o obawie przed wybuchem gniewu. Być może więc problemem nie jest tylko ten drugi mężczyzna, ale też sposób, w jaki mogą Państwo rozmawiać o trudnych emocjach, potrzebach i niepewności w związku. Nie musi Pan udawać, że nic się nie stało, ale samo drążenie, sprawdzanie i szukanie jednoznacznej odpowiedzi może zwiększać napięcie. Warto spróbować porozmawiać nie tylko o tym, czy ona coś do niego czuje, ale też o tym, co dzieje się obecnie między Państwem: czego każde z Państwa potrzebuje, czego się obawia i jakie granice chcecie wspólnie ustalić. Jeżeli takie rozmowy szybko prowadzą do gniewu, obrony albo wycofania, pomocna może być konsultacja dla par.

mgr Adrian Gamoń

mgr Adrian Gamoń

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Bardziej niepokojące wydaje się to, że między Państwem pojawił się lęk przed szczerą rozmową i trudność w mówieniu o emocjach. Jeśli żona przez dłuższy czas bała się mówić o swoich uczuciach, warto wspólnie zastanowić się, skąd ten lęk się wziął i jak odbudować wzajemne zaufanie. Zamiast skupiać się wyłącznie na tym mężczyźnie, zachęcałbym do przyjrzenia się temu, czego obecnie brakuje w Państwa relacji. To często przynosi więcej odpowiedzi niż szukanie dowodów zdrady. Jeżeli rozmowy kończą się napięciem lub unikaniem tematu, dobrym rozwiązaniem może być konsultacja u psychoterapeuty par. Czasami kilka spotkań wystarczy, aby lepiej zrozumieć siebie nawzajem i zatrzymać pogłębiający się kryzys.


To, że żonie od dłuższego czasu podoba się inny mężczyzna, może być dla Pana bolesne, ale samo odczuwanie atrakcyjności nie jest jeszcze zdradą emocjonalną. O zdradzie emocjonalnej częściej mówimy wtedy, gdy pojawia się ukrywana bliskość, regularny kontakt, zwierzanie się, flirtowanie, fantazjowanie o wspólnej relacji albo odsuwanie się od partnera na rzecz tej osoby. Tutaj ważne są jednak dwie rzeczy. Pierwsza: żona ukrywała ten temat i dodała mężczyznę do znajomych, aby oglądać jego zdjęcia. Ma Pan prawo czuć niepokój i chcieć ustalić granice. Druga: żona przez lata bała się mówić o emocjach z powodu Pana reakcji i wybuchów gniewu. To nie oznacza, że wszystkie jej zachowania są w porządku, ale pokazuje, że problem nie dotyczy tylko tego mężczyzny — dotyczy również bezpieczeństwa i otwartości w Państwa relacji. Proszę nie prowadzić śledztwa ani wymuszać kolejnych wyznań. Lepiej spokojnie powiedzieć: „Nie chcę Cię kontrolować, ale ta sytuacja mnie zraniła i potrzebuję wiedzieć, jakie granice wspólnie ustalamy, żebyśmy oboje czuli się bezpiecznie”. Warto też zapytać, czego żonie brakowało w Waszej relacji i co Pan może zmienić w sposobie reagowania. Nie ignorowałbym tego tematu, ale też nie traktowałbym go automatycznie jako dowodu zdrady. To sygnał, że Państwa małżeństwo potrzebuje szczerej rozmowy, odbudowy zaufania, a być może terapii par — pod warunkiem że oboje będziecie gotowi zobaczyć również własny udział w kryzysie.


To problem w relacji i jeśli coś państwo chcecie zrobić to należałoby się udać przynajmniej na konsultacje pary; Janina Czech

mgr Janina Krystyna Czech

mgr Janina Krystyna Czech

psychoterapeuta

Starogard Gdański

Umów wizytę

Witam, warto oddzielić fakty od interpretacji. Samo zauroczenie inną osobą może zdarzyć się także w udanym związku i nie jest równoznaczne ze zdradą emocjonalną, jeśli nie towarzyszy mu budowanie bliskiej relacji czy przekraczanie ustalonych granic. Bardziej istotnym sygnałem są trudności w otwartej komunikacji i osłabienie zaufania. Warto spokojnie porozmawiać o swoich uczuciach, oczekiwaniach i granicach, a jeśli jest to trudne, rozważyć konsultację u terapeuty par.


Dzień dobry, W relacjach często jest tak, że sytuacja, w której jedna ze stron zaczyna angażować się w jakąś inną relację, nie jest głównym problemem samym w sobie, ale objawem głębszego problemu w tej relacji. Pisze Pan, że żona nie okazywała emocji i nie mówiła wszystkiego, bo bała się Pana reakcji, gniewu. Czy miała do tego powody, czy reagował Pan w ten sposób, czy to jej obawy wynikające z poprzednich relacji albo domu rodzinnego? Nad tym na pewno trzeba się zastanowić. Warto też porozmawiać, czy Państwo macie do siebie jakieś żale o których nie mówicie, może jakieś nierozwiązane sprawy z przeszłości które wpływają na teraźniejszość? Mogą Państwo skorzystać przy tym z pomocy terapeuty par. Pozdrawiam Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

mgr Justyna Wojciechowska

psychoterapeuta

Ustrzyki Dolne

Umów wizytę

To, co Pan opisuje, to raczej nie zdrada emocjonalna, tylko zauroczenie, z którym żona przez półtora roku radziła sobie sama, stawiając granicę. Z tego, co Pan pisze, nie wchodziła w kontakt z tym mężczyzną, a to jest istotna różnica. Dodanie go do znajomych i przemilczenie tego to jednak sygnał, że temat nie jest tak zamknięty, jak twierdzi. Ważniejsze wydaje mi się jednak coś innego. Pisze Pan, że żona latami nie mówiła o sobie i swoich emocjach, bo bała się Pana gniewu. To znaczy, że w małżeństwie od dawna brakuje bezpiecznej rozmowy. Zauroczenie kimś z zewnątrz często pojawia się właśnie wtedy, gdy w domu nie ma miejsca na własne uczucia. Nie radziłabym drążyć tematu tego mężczyzny. Warto natomiast zająć się tym, żeby żona mogła mówić Panu o trudnych rzeczach bez obawy przed reakcją. Terapia par to dobre miejsce, żeby to przećwiczyć. Pana gotowość do zmiany, o której Pan pisze, jest tu największym atutem.

mgr Anna Klecha

mgr Anna Klecha

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.