Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Jestem psychologiem, certyfikowanym specjalistą psychoterapii uzależnień, psychoterapeutą po ukończonym, 4,5-letnim kursie psychoterapii. Pracuję terapeutycznie z osobami dorosłymi w ramach prywatnej praktyki, jak również we współpracy z krakowskimi poradniami leczenia uzależnień i poradniami zdrowia psychicznego. Pracuję w nurcie integratywnym. To znaczy, że chociaż punktem wyjścia jest dla mnie psychodynamiczne rozumienie człowieka, pozostaję otwarta na zróżnicowanie i integrowanie podejść terapeutycznych. Taki styl pracy wynika z rozumienia, że każdy człowiek jest wyjątkowy i ma swoją niepowtarzalną historię. W trosce o jakość usług ciągle podnoszę kwalifikacje zawodowe uczestnicząc w szkoleniach i konferencjach z zakresu psychologii i psychoterapii. Pracuję pod superwizją certyfikowanych superwizorów PTP, zgodnie z zasadami Kodeksu Etyki Zawodowej. Uwagi: W kalendarzu widnieją dostępne terminy na konsultacje diagnostyczne. W ramach pracy psychoterapeutycznej po etapie konsultacji, sesje odbywają się regularnie (stały dzień i godzina). 

W razie pytań proszę pisać przez Wyślij wiadomość. Odpowiem najszybciej jak mogę :)

Uwaga: przyjmuję w dwóch gabinetach - trzeba przeklikać adres żeby zobaczyć dostępność w obu

więcej O mnie

Podejście terapeutyczne

Psychoterapia
Terapia krótkoterminowa
Terapia uzależnień
Psychoterapia uzależnień

Zakres porad

  • Psychosomatyka
  • Psychogeriatria

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli (Tylko pod niektórymi adresami)

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Zdjęcia i filmy

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    200 zł

  • Konsultacja psychoterapeutyczna

    200 zł

  • Psychoterapia indywidualna

    200 zł

  • Diagnoza uzależnienia

    200 zł

  • Konsultacja online

    200 zł

Adresy (3)

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Telefon

12 312...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Gabinet Stalowe

osiedle Stalowe 16/1, parter, 31-922 Kraków

Dostępność

Telefon

12 312...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Anna Kulikowska

Pułkownika Francesco Nullo 30/104, pierwsze, Grzegórzki, 31-543 Kraków

Dostępność

Telefon

12 312...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

17 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • W

    To moja pierwsza wizyta u Pani psycholog. Jestem bardzo zadowolony i zmotywowany do udziału w dalszej terapii.Wierzę, że mój problem będzie rozwiązany dzięki.kompetencji , doświadczeniu, wnikliwym zaangażowaniu i indywidualnym podejściu Pani psycholog. Gorąco polecam tę psychoterapeutkę.

     • Anna Kulikowska psychoterapia indywidualna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Bardzo dziękuję za zaufanie. Pozdrawiam serdecznie


  • J

    Ciepła, miła z profesjonalnym podejściem do pacjenta osoba.

     • Anna Kulikowska konsultacja psychoterapeutyczna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Pani Joanno, bardzo dziękuję za podzielenie się opinią odnośnie konsultacji ze mną. Pozdrawiam


  • K

    Doceniam zaangażowanie oraz sprzyjającą atmosferę spotkania. Dziękuję

     • Anna Kulikowska Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Dziękuję za zaufanie.


  • A

    Polecam Panią Annę, ponieważ oprócz tego, że ma świetne kwalifikacje, cechuje ją szczerość i wrażliwość na pacjenta. Przez 1,5 roku ani razu nie czułam się oceniona, a zawsze wysłuchana. Pani terapeutka stworzyła mi w gabinecie bezpieczną przestrzeń, dzięki czemu nauczyłam się wyrażać wszystkie emocje, szczególnie te trudne; kiedy wypowiadanie na głos moich bolesnych kawałków przychodziło mi z dużym trudem - słuchała, czekała, ale na nic nie naciskała i zawsze szanowała moje granice, przez co i ja nauczyłam się je szanować (jak i poszerzać w zgodzie ze sobą). Dzięki pracy nad sobą pod kierunkiem Pani Anny jestem teraz w zupełnie innym miejscu, niż przed pójściem na terapią. W miejscu, gdzie czuję się naprawdę dobrze. Dziękuję!

     • Anna Kulikowska konsultacja psychoterapeutyczna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Serdecznie dziękuję za opinię, pozdrawiam :)


  • P

    Pani Anna jest w pełni profesjonalna i bardzo uważna. Pomogła mi zrozumieć i wyłapać rzeczy nad którymi warto pracować. Szczerze polecam.

     • Anna Kulikowska konsultacja psychoterapeutyczna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Cieszę się, że konsultacja u mnie była dla Pani pomocna. Pozdrawiam


  • W

    Dzień dobry
    Polecam bardzo serdecznie. Pani Ania jest niezwykle zaangażowaną, ciepłą, empatyczną osobą a zarazem profesjonalną. Zazwyczaj ciężko jest mi się otworzyć przed terapeutą, tutaj nie miałam z tym większego problemu.

     • Anna Kulikowska konsultacja psychoterapeutyczna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Dziękuję Pani za ciepłe słowa, życzę wszystkiego dobrego :)


  • E

    Jestem bardzo zadowolona. Pani Ania zauważała we mnie bardzo dużo pozytywów. Jej uwagi były bardzo cenne. Czułam się na rozmowach swobodnie, mogłam powiedzieć wszystko co leżało mi na sercu. Czułam się wysłuchana. Dzięki Pani Ani mam inne spojrzenie na siebie. Dziękuję Pani Aniu. Bardzo polecam, warto.

     • Anna Kulikowska psychoterapia indywidualna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Pani Elu. cieszę się, że psychoterapia spełniła Pani oczekiwania. Dziękuję za opinię, pozdrawiam


  • A

    Do Pani Anny trafiłam w głębokim kryzysie psychicznym, dzięki psychoterapii udało mi się go pokonać. Pani Anna była bardzo zaangażowana w mój proces zdrowienia. Dzięki jej znajomości różnych ośrodków leczenia i rehabilitacji psychiatrycznej w Krakowie, pomogła mi skorzystać z wielu form leczenia . Podczas sesji czułam ogromne zaangażowanie ,cierpliwość i empatię. Ponadto Pani Anna jest bardzo profesjonalna , cechuje się ogromną wiedzą. Jestem bardzo wdzięczna za jej ogromną pomoc i wsparcie. Jest to specjalistka ze wszelkich miar godna polecania co z przyjemnością czynię.

     • W innym miejscu Inny  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Pani Agnieszko bardzo dziękuję za opinię od serca, życzę pomyślności ;)


  • M

    Pani Ania jest empatyczną i cierpliwą osobą. Potrafi dostrzec sedno problemu i naprowadzić na rozwiązanie. Zależy jej żeby czuć się u niej dobrze. Myślę, że do tej pory bardzo dużo wyniosłam z naszych spotkań. Oczywiście bywało też trudniej ale w zmianach to chyba nieuniknione. Dzięki terapii odważniej wychodzę do życia.

     • Anna Kulikowska psychoterapia indywidualna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Bardzo dziękuję Pani za zaufanie
    Pozdrawiam serdecznie
    Ania Kulikowska


  • G

    Pani Ania jest niezwykle ciepła, empatyczna, cierpliwa. Potrafi słuchać dając trafne uwagi. Jest niezwykle profesjonalna i zaangażowana. Ze spokojem podchodzi do pacjenta, nie ocenia, umiejętnie zadaje pytania. Wizyty przebiegają w przyjaznej atmosferze. Pani Ania doskonale wie jak prowadzić sesje aby przynosiły efekty.

     • Anna Kulikowska psychoterapia indywidualna  • 

    mgr Anna Kulikowska

    Bardzo dziękuje za miłe słowa. Cieszę się, że czuje się Pani dobrze w kontakcie ze mną i może poruszać ważne dla siebie kwestie
    w przyjaznej atmosferze.
    Pozdrawiam serdecznie


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

24 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Dzień dobry, proszę o poradę jaki nurt terapii powinnam wybrać. Od podstawówki mam fobie społeczna. Aktualnie mam 21 lat i dopiero w tym wieku zaczęłam terapie cbt w związku z lękiem społecznym, jednak z powodu braku dogodnego terminu musiałam zakończyć terapię. W trakcie terapii zaczęłam mieć wątpliwości czy ten nurt jest dla mnie odpowiedni. Myślałam że moim największym problemem jest moja niesmialosc, wycofanie i lęk w kontaktach z ludźmi. Z czasem jednak zaczęłam odnosić wrażenie że problem leży gdzie indziej, gdyż mimo starań przełamywania lęku, staraniu się rozmawiać, nie unikać sytuacji społecznych nie ma żadnej poprawy w moich relacjach, a na terapię zdecydowałam się głównie z powodu braku przyjaciół czy nawet znajomych który towarzyszy mi od zawsze. Od zawsze byłam traktowana przez ludzi jak piąte koło u wozu, przeważnie albo ludzie mnie nie lubili (byłam dręczona w szkole i do tej pory śnią mi się osoby ze szkoły i czuje jakby to było wczoraj) albo traktowali jak kogoś mniej ważnego, gorszego, niepotrzebnego, a wręcz zbędnego. Zawsze czułam że to mi bardziej zależy na relacji niż drugiej stronie. Kiedy próbuję nawiązywać jakieś znajomości, czuje mur ze strony innych, jakby byli zdystansowani zanim jeszcze mnie poznają. Wśród nielicznych znajomych których mam również czuje się ignorowana i nie szanowana. Punktem zwrotnym przez który jeszcze bardziej zwątpiłam w moją terapię był wyjazd z koleżanką i jej znajomą. Na wyjeździe moja koleżanka odzywała się tylko do drugiej dziewczyny. Nawet gdy próbowałam włączyć się w rozmowę odpowiadała na to co mówię, ale patrzyła na tamtą koleżankę i po chwili używała zwrotów typu "wiesz" mimowolnie wykluczając mnie z rozmowy. Gdy gdzieś szłyśmy one trzymały się ze sobą szły tak, że "spychały" mnie z drogi. Gdy tamta chciała się zatrzymać po drodze to moja koleżanka na nią czekała a gdy ja chciałam coś spakować w ogóle na mnie nie czekały i przez cały wyjazd musiałam za nimi biegać. Czułam się zupełnie odizowalana. Najbardziej przykre było dla mnie to że dziewczyny kiedy już się do mnie zwracaly zachowywały się normalnie nie było widać jakby mialy do mnie jakiś problem, wyglądało to tak jakby po prostu były na tyle zaaprobowane swoją obecnością nawzajem że chyba nieświadomie mnie wykluczały. Ciągle w kontaktach z ludźmi czuje że to mi bardziej zależy że to ja muszę się starać nie widzę żadnej inicjatywy ze strony innych. W związku z moja fobia bardzo trudno mi nawiązywać znajomości, a mimo to ciągle to ja muszę rozpoczynać rozmowy i starać się je podtrzymać ponieważ druga strona w ogóle nie jest tym zainteresowana. Czuję ogromną presję że muszę być idealna, zabawna, rozgadana, muszę ciągle wymyślać tematy do rozmów i zabawiac druga osobe ponieważ w przeciwnym razie mnie zostawia i idzie do kogoś innego. Nigdy też nie miałam chłopaka. Kiedy mówiłam o tych kwestiach swojej terapeutce czułam, że bagatelizuje moje słowa i sprowadza wszystko do tego, że "kiedy nie bede mieć lęku w relacjach z ludźmi będę mieć szansę na poznawanie większej liczby osób i znalezienie kogoś kto również będzie starał się o relacje". Jednak mnie bardzo niepokoi fakt, że ludzie systematycznie mnie olewają, ignorują, odchodzą do innych osób które są głośniejsze i bardziej ich zabawiają. Chciałabym zmienić coś w sobie aby móc również przyciągać ludzi i choć raz w życiu poczuć inicjatywę z czyjejś strony, ponieważ nie jest to dla mnie komfortowe aby narzucać się i błagać aby ktoś chciał ze mną budować relację i nie ignorował mnie. Uważam że aby stworzyć relacje potrzeba inicjatywy dwóch stron i mimo moich najszczerszych chęci, niestety nie jest to dla mnie możliwe jeśli czuje dystans i kompletny brak zainteresowania ze strony innych. Nie kojarzę zbyt wiele sytuacji w swoim życiu w których to ktoś wyszedłby z inicjatywą do mnie. Zazwyczaj to ja mimo mojego leku społecznego musiałam starać się o ludzi. Na początku studiow próbowałam nawiązać przyjaźń z jedną dziewczyna ale bardzo szybko znalazła innych znajomych i mnie zostawiła. Następnie próbowałam nawiązać kontakt z inną dziewczyną która również jest wycofana i to z nią się teraz jako tako trzymam. Jednak jest ona kompletnie bierna, ciagle to ja muszę podtrzymywać rozmowę. Nawet gdy ona proponuje spotkanie raczej nie dochodzi ono do skutku, zawsze to ja muszę ostatecznie pytać i finalizować umówienie spotkania. Czuję, że w tej relacji to ja muszę "nieść wszystko na plecach", męczy mnie ta relacja i czuje się bardziej jak jej mama niż koleżanka. Czuję się wykończona moimi relacjami. W liceum miałam koleżankę której kupiłam prezent na 18 urodziny natomiast gdy ja miałam urdzoiny dwa miesiące później nie dostałam od niej nawet życzeń, bo zapomniała a prezent od niej dostałam po 2 tygodniach. W kolejnych latach w ogóle nie składała mi zyczen a gdy spotkałam ja wracając ze studiów zapytała wprost czy jestem samochodem bo liczy na podwozke co było dla mnie bardzo niemiłe, bo na co dzień zupełnie o mnie nie pamieta i widzi mnie tylko gdy coś potrzeba. W podstawówce również miałam koleżankę która brała ode mnie lekcje kiedy była w szpitalu a następnie nie zapraszała mnie nawet na urodziny bo jej znajomi mnie nie lubili. Spotykała się ze mną gdy nie miała z kim innym co powiedziała mi wprost. Takich historii mam masę i jestem przerażona nie wiem co mam robić. Chciałabym mieć normalne życie, znajomych, chłopaka a czuje że jest to dla mnie coś zupełnie odległego o czym mogę tylko pomarzyć. Często nie mogę spać mam lęki o przyszłość boje się że w przyszłości nie będę miała się kompletnie do kogo odezwać i skończę w domu pomocy i stracę zmysły, na samą myśl o tym łzy naplywaja mi do oczu. Panicznie się tego boję, miewam nawet o tym koszmary w nocy. Leczyłam się też farmakologicznie u psychiatry jednak leki niewiele pomogły. Bardzo proszę o poradę jaki nurt terapii powinnam wybrać? Nie czulam się dobrze na terapii cbt, mimo tego że bardzo staram się być przyjazna sympatyczna i otwarta ludzie i tak mnie ignorują przez co nie mogę stworzyć żadnych relacji. Jaka terapia mogłaby mi pomóc coś zmienić w sobie aby ludzie przestali mnie ignorować i zaczęli traktowac jak kogoś równego a nie piąte koło u wozu? Jak rozmawiam z kimś w trójkę czuje ogromną presję aby zrobić wszystko żeby nie zostać znowu odrzucona i wykluczona przez pozostałe dwie osoby i wpadam w panikę że chwila nieuwagi i zaraz znowu mnie wykluczą. Spotkania z ludźmi w ogóle nie są dla mnie przyjemne, odczuwam je raczej jak egzamin i walkę żeby nie zostać odepchniętą. Czuję się zupełnie wykończona emocjonalnie, nie mam już siły walczyć o relacje i uwagę ludzi, ale kiedy wstrzymuje się z inicjatywa to po prostu nikt się do mnie nie odzywa i jestem sama wiec albo muszę skakać wokoło kogoś albo nie mam z kim rozmawiać. Jestem zupełnie zrezygnowana i załamana, w ciągu dnia praktycznie nie myślę o niczym innym niż o tym że boje się że już zawsze będę tak samotna i nigdy nie będzie mi dane być w związku. Czuje ze może mam jakąś złą energię lub aurę przez co ludzie mnie omijają? Jak mam to zmienić żeby przyciągać ludzi? Znam osobe która jakoś automatycznie przyciąga ludzi zanim się w ogóle odezwie, gdzie nie pójdzie to wszyscy do niej lgną jakby miała w sobie jakiś magnes a nie robi nic szczególnego.
Co zrobić żeby też tak mieć? Chciałabym żeby ludzie też sami do mnie lgnęli a nie żebym musiała ich błagać a oni i tak mają to w głębokim poważaniu. Ciągle mam w sobie dużo kompleksów i lęku że ludzie i tak mnie nie polubią że mnie odrzucą jak zawsze mimo że sama uważam że jestem w porządku osoba to nie wierzę że ludzie by mnie docenili i zaakceptowali. Często jak ktoś mnie nie odrzuca na starcie to jestem zdziwiona i martwię się ile to potrwa zanim mu się znudzi i zmieni do mnie stosunek. Zaczęło się że w szkole mnie odrzucili i teraz mam zakodowane że już zawsze tak będzie, jakby to że jestem zawsze na boku i gorsza to już była moja tożsamość

Dzień dobry, przed wszystkim gratuluję Pani wytrwałości w dążeniu do zmiany. Wspaniale, że pomimo rozczarowań nadal szuka Pani pomocy dla siebie. Sugerowałabym poszukiwanie pomocy w nurcie psychodynamicznym, raczej na żywo niż online. Chętnie sama podjęłabym się współpracy z tak zdeterminowaną do pracy osobą jak Pani. Pozdrawiam serdecznie, Anna Kulikowska

mgr Anna Kulikowska

Dzień dobry. Przez ostatnie 7 miesięcy miałam naprawdę ciężki czas. Codziennie płakałam, miałam natrętne myśli i nie chciały one mnie zostawić. Na początku rozmowa z mamą wystarczała, porozmawiałam i aż tak nie rozmyślałam, ale potem było tylko gorzej. Rozmowy nic nie pomagały. Ja mówiłam, ona słuchała, ale tak obojętnie, że po prostu przestałam z nią rozmawiać. Sama mi mówiła że drążę ciągle ten sam temat i żebym już odpuściła, ale te myśli były takie mocne, że nie mogłam ich kontrolować. Powiedziałam już sobie po około 3 miesiącach, że nigdy już nic na ten temat nie powiem. Dusiłam to w sobie codziennie, a mama stwierdziła, że już wszystko w porządku. Chodziłam spać bardzo późno i wstawałam rano do szkoły, w której też było ciężko. Chciałam pomocy, ale bałam się już nawet odezwać do mamy. Zadzwoniłam na numer zaufania, ale pani w słuchawce mówiła też (w moim odczuciu) lekceważąco, więc uznałam że nie ma sensu mówić nikomu to przez co przechodzę. 2 dni temu postanowiłam, że wreszcie się odważę i powiem mamie, że chce iść do psychologa, ale przed tym zrobiłam dogłębną analizę co powiedzieć, jakie będą skutki, czy w ogóle będą, iść czy może nie. Po tym jak zdecydowałam o pójściu, bo przecież co mi szkodzi - jak ręką odjął. Nagle teraz czuję się dobrze, mimo gdyż niedawno przepłakiwałam niektóre noce. Nie wiem czy się zdecydowałam sięgnąć po pomoc, bo już jej nie potrzebuje. Jedyne co, to martwię się, bo jestem w takim zawieszeniu czy za tydzień znowu mi to nie wróci. Nie wiem czy iść, bo teraz tak jakby nie mam powodu. Nie wiem czy może to znaczy że mam iść i domknąć ten etap czy dać sobie spokój.

Sam fakt, że przestała Pani walczyć z myślami i uznała „Okej, potrzebuję pomocy specjalisty”, zdjęło z Pani barków ogromny ciężar.
To, że teraz czuje się Pani dobrze, nie oznacza, że problem zniknął.
Właśnie teraz warto pójść do specjalisty po to, żeby na spokojnie przyjrzeć się tym 7 miesiącom i zrozumieć, dlaczego te myśli były tak silne. Psychoterapeuta pomoże Pani rownież odnaleźć w sobie i zbudować też nowe zasoby, które pomogą Pani lepiej radzić sobie z takimi stanami. Proszę pamiętać, że Pani uczucia i myśli - nawet te najtrudniejsze- są ważne, a poszukiwanie wsparcia jest zawsze oznaką siły. Gratuluję Pani zdolności do obserwacji swoich stanów i zauważenia zachodzącego procesu. Poszukiwanie dalszego zrozumienia tego, co się z Panią działo, proszę potraktować jak fascynującą podróż w głąb siebie. Pozdrawiam serdecznie Anna Kulikowska

mgr Anna Kulikowska
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania