Pytania pacjentów (57)
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry,
dziękuję za podzielenie się swoją sytuacją — to ważny krok, zwłaszcza gdy towarzyszy temu długotrwałe poczucie samotności i zniechęcenia.
Chciałbym odnieść się do jednego z kluczowych przekonań,...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
No dobrze, to pójdźmy za tym, co Pan mówi – ale do końca, bez półśrodków.
Życie jest bez sensu.
Wszystko jest iluzją.
Człowiek to tylko biomaszyna.
Psychoterapia to ściema.
Świetnie. To teraz mam pytanie:
to...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Zatrzymajmy się na chwilę przy tym, co się teraz dzieje.
Pani partner mówi jasno: chce odejść.
A Pani reaguje ogromnym bólem, lękiem i próbą zatrzymania go.
To jest moment, w którym bardzo silne uczucia...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pani opisuje, dotyka kilku poziomów jednocześnie – pracy, poczucia własnej wartości, napięcia w ciele i relacji z samą sobą. I to właśnie to połączenie sprawia, że sytuacja staje się tak przytłaczająca.
Z...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Powiem to wprost, bo tutaj potrzeba jasności:
to, że nie masz doświadczeń z kobietami w wieku 29 lat, nie oznacza, że „nic się nie da zrobić”.
Ale oznacza, że coś w Twoim sposobie funkcjonowania realnie...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Czasem umysł, próbując nas chronić, zaczyna tworzyć historie, które są bardzo przekonujące – tak przekonujące, że trudno je odróżnić od rzeczywistości. I wtedy pojawia się coś takiego jak „wewnętrzny obserwator”,... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pani opisuje, jest przemocą. Nie „trudnym związkiem”, nie „kryzysem” – tylko sytuacją, w której ktoś przekracza Pani granice fizycznie i psychicznie.
Zatrzymajmy się na chwilę przy tym, co dzieje...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, czego Pan doświadcza, nie musi świadczyć o „czymś złym”, lecz raczej o dużej wrażliwości emocjonalnej. U wielu osób silne reakcje pojawiają się, gdy coś poruszy dawne wspomnienia, tęsknoty albo potrzebę... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pani przeżywa, nie wynika z braku siły, ale z tego, że od dawna nosi Pani w sobie zbyt wiele lęku. Myśli o tym, że partner odejdzie czy że inni są źli, pojawiają się zwykle wtedy, gdy pod spodem... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pani opisuje, nie jest problemem „libido”. To jest problem niedopasowania w rozumieniu bliskości i napięcia w relacji seksualnej.
W wielu parach pojawia się różnica w poziomie potrzeby seksu. To...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co opisujesz, nie wygląda na brak motywacji, tylko na problem z uruchomieniem działania. To bardzo ważna różnica. Motywacja nie jest czymś, co trzeba „poczuć”, żeby zacząć – ona pojawia się dopiero... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pani opisuje, bardzo dobrze pokazuje, jak działa zazdrość „wsteczna” – nie o to, co dzieje się tu i teraz, ale o to, co wydarzyło się wcześniej i zostawiło ślad w wyobraźni.
Z jednej strony ma Pani...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pani opisuje, wygląda jak sytuacja, w której jedno zdarzenie dotknęło bardzo głębokiego miejsca w relacji, a ono do dziś nie zostało naprawdę przeżyte ani przez Panią, ani przez Pani męża. Przytulenie... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pani przeżywa, jest bardzo bolesne, ale warto zacząć od nazwania rzeczy po imieniu, bez usprawiedliwiania i bez złudzeń.
Fakty są takie:
– mąż od lat nadużywa alkoholu,
– wielokrotnie Panią zdradzał,
–...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Czytając Państwa opis, widać nie tyle „kto ma rację”, ale jaką relację wspólnie tworzycie. To bardzo ważne rozróżnienie. W relacji partnerskiej nie pracujemy nad tym, kto wygra spór, tylko nad tym, czy... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pani opisuje, nie dotyczy wyłącznie pornografii. To jest historia o oddaleniu, braku kontaktu i utraconej intymności.
Pornografia sama w sobie rzadko jest głównym problemem. Częściej staje się sposobem...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Powiem wprost: problem nie polega na tym, że „dał Pan za mało”.
Problem polega na tym, że dał Pan wszystko – i przy okazji zgubił siebie.
Z Pana opisu wyłania się bardzo typowy schemat:
– Pan pracuje więcej,...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
To, co Pan opisuje, nie wygląda na „dziwactwo”, ani na coś, co czyni Pana jedyną taką osobą na świecie. W rzeczywistości w Pana historii widać kilka bardzo charakterystycznych mechanizmów psychicznych,... Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Powiem to wprost, bo łagodne słowa nic tu nie zmienią:
problemem nie jest to, że jesteś „przegrywem”. Problemem jest to, że uwierzyłeś w tę historię i zacząłeś według niej żyć.
To, co opisujesz, to klasyczny...
Więcej
Dzień dobry. Rozpada mi się małżeństwo przez moje zaniedbanie ,żona oczarowała się innym i teraz tam przebywa. Zakomunikowała mi że już nie chce być że mną. Ja jej odpowiedziałem że szanuję jej decyzję ale ją kocham i będe walczył. Czasem zadzwoni i tak jak by to było dawniej ,mówi żebym dbał o zwierzęta albo coś tam zrobił . Inny przykład jak nie wracała na noc , wiedziałem gdzie jest ale napisałem dopiero rano czy wszystko jest ok czy nic jej się nie stało. Odpisała że jest i nic jej nie jest. Następny przykład po tym incydencie Teraz w majówkę napisała "hejka Waldi(lubiłem jak mnie tak nazywała) nie będzie mnie na weekend wyjechałam. Ja jej odpisałem ok, dzięki za info. Nie piszę do niej , nie dzwonię chyba że spotkamy się w domu to porozmawiamy. Jak mam ją odzyskać ?co robić a czego nie? w głowie mam taki mętlik, nie mogę się na niczym skupić , zrobiłem rachunek sumienia i doskonale wiem w czym zawiniłem....
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Powiem Panu coś ważnego:
na ten moment największym błędem byłoby rzucenie się w desperacką walkę o żonę.
Bo bardzo wielu mężczyzn w takiej sytuacji robi dokładnie to samo: – błagają,
– tłumaczą się,
– obiecują zmianę,
– kontrolują,
– zasypują wiadomościami,
– próbują „udowodnić miłość”.
I efekt jest zwykle odwrotny do zamierzonego.
Z tego, co Pan opisuje, zrobił Pan jedną dobrą rzecz:
nie narzuca się Pan.
Nie wydzwania.
Nie urządza scen.
To daje jeszcze przestrzeń do normalnego kontaktu między Wami.
Ale teraz najważniejsze:
Pan chce ją odzyskać, a jednocześnie cały Pana świat kręci się wokół niej.
Czeka Pan na wiadomości.
Analizuje każde „hejka Waldi”.
Każdy sygnał daje nadzieję.
To jest bardzo ludzki odruch, ale też niebezpieczny.
Bo jeśli cała Pana energia pójdzie w „jak ją odzyskać”, to znowu stanie się Pan emocjonalnie zależny od jej reakcji.
A kobiety bardzo szybko wyczuwają, kiedy mężczyzna przestaje stać na własnych nogach.
Druga rzecz:
Pan mówi „zaniedbałem żonę”.
Dobrze, że Pan to widzi.
Ale proszę uważać, żeby nie wejść w rolę faceta, który teraz będzie próbował „odpokutować” wszystko i zasłużyć na miłość.
To nie działa.
Zmiana nie polega na: – kupowaniu kwiatów w panice,
– byciu „idealnym”,
– chodzeniu wokół niej na palcach.
Zmiana polega na tym, że zaczyna Pan być mężczyzną, który: – bierze odpowiedzialność za swoje błędy,
– ale nie traci przy tym szacunku do siebie,
– wraca do własnego życia, celów, siły i stabilności.
Bo proszę spojrzeć uczciwie: czy żona ma wrócić do mężczyzny, który siedzi w domu i czeka na znak od niej?
Czy do faceta, który przeżył kryzys, wyciągnął wnioski i zaczął naprawdę dojrzewać?
To ogromna różnica.
I jeszcze jedno: na ten moment ona jest emocjonalnie gdzie indziej.
Im bardziej będzie Pan próbował ją „przekonać”, tym bardziej może się oddalać.
Dlatego paradoksalnie najlepsze, co może Pan teraz zrobić, to: – przestać gonić,
– zachować spokój i klasę,
– nie robić scen,
– nie wypytywać o tamtego mężczyznę,
– nie błagać o uczucie.
A zamiast tego: – zadbać o siebie fizycznie i psychicznie,
– wrócić do relacji z ludźmi,
– odbudować własne życie poza nią.
Bo nawet jeśli ona wróci, to nie wróci dlatego, że Pan cierpiał najmocniej.
Tylko dlatego, że zobaczy zmianę, spokój i siłę.
I ostatnia ważna rzecz: niech Pan nie walczy „o żonę”.
Niech Pan zacznie walczyć o to, żeby stać się mężczyzną, którego sam będzie szanował.
Dopiero z tego miejsca można budować cokolwiek dalej – z nią albo bez niej.
Popularne pytania
-
Katar i ból głowy od miesiąca - co robić?
Takie objawy mogą świadczyć o zapaleniu zatok. Na początek wskazana wizyta u lekarza…