Mam problem nie umiem sobie poradzić z zazdrością o byłą partnerkę mojego mężczyzny. Byli razem 4 la

4 odpowiedzi
Mam problem nie umiem sobie poradzić z zazdrością o byłą partnerkę mojego mężczyzny. Byli razem 4 lata. Tuż po tym jak się rozstali on założył apke myśląc że znów będzie 2 lata szukał aż kogoś znajdzie na stałe, a tutaj pierwszego dnia się poznaliśmy no i tak się potoczyło że zaiskrzyło. Efekt taki, że moim zdaniem wszedł w związek bez wyciszenia poprzedniego i co i raz wspominał o ex w rożnych sytuacjach i na rożne tematy, ktore nie byly mi potrzebne w pewnym momencie nie wytrzymałam i mu wygarnęłam co myślę i że powoli ja sama za nią zaczynam tęsknić. On mówi że jej nie ma w jego życiu, że to przeszłość itp. zresztą wiem jak było między nimi i ten związek nie mial szans na przetrwanie i to nie tylko od niego ale i jego dzieci, on zapewnia że mnie kocha i chce być razem, ale te opowiadania ciągle siedzą mi w głowie. Są miejsca których unikam, bo wiem, że tam byli a są takie gdzie on wprost powiedział że nie chce tam pójść bo bywał tam z nią. Efekt taki, że najfajniejsze miejsca, które mogli byśmy odwiedzić są spalone. Widzę, że jeszcze trochę i doprowadzę do zakończenia tego związku bo zaczynam doprowadzać do samozagłady mimo, że tego nie chce. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam żeby tyle wiedzieć o byłej i czuć to co czuję.
Witam, proszę rozważyć kontakt ze specjalistą aby pomógł Pani uporać się z trudnymi emocjami. Pozdrawiam.
Znajdź eksperta
dr n. o zdr. Błażej Karwat
Psycholog, Psychoterapeuta
Szczecin
To, co Pani przeżywa, to częsta „pętla”: jego opowieści o ex → obrazy w głowie → porównywanie i unikanie miejsc → napięcie i kłótnie. To nie musi znaczyć, że on wciąż ją kocha, tylko że Pani dostała za dużo szczegółów.

Proszę ustalić jasną granicę: „Nie chcę już rozmów o ex, jeśli to nie dotyczy teraźniejszości lub dzieci”. Jeśli mimo tego temat wraca i niszczy relację, warto rozważyć terapię: indywidualną (zazdrość, lęk, poczucie bezpieczeństwa) i/lub terapię par (granice i komunikacja).
Dzień dobry,

zazdrość, natrętne myśli, porównywanie się z byłą partnerką czy unikanie „wspólnych miejsc” często nie wynikają z braku zaufania czy złej woli. Mogą być związane z poczuciem zagrożenia, niepewności i przeciążenia emocjonalnego. Chcę zaznaczyć, że fakt, iż wcześniej nie miała Pani takich doświadczeń, nie oznacza, że są one czymś nieodpowiednim czy nieadekwatnym – raczej wskazuje, że ta konkretna konfiguracja relacyjna uruchomiła coś nowego.

Można spróbować potraktować te trudności jako sygnał, że coś domaga się uwagi i zrozumienia, a nie jako dowodu, że związek musi się zakończyć. Warto przyjrzeć się temu, co dokładnie podtrzymuje te myśli i emocje, skąd bierze się lęk przed utratą oraz jak odzyskać poczucie wpływu, zamiast poczucia „samozagłady”, które Pani wspomina. Ważnym elementem pracy może być też nauka stawiania granic: zarówno wobec przeszłości partnera, jak i wobec własnych, obciążających wyobrażeń.

Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Kuleta
mgr Tomasz Sawiński
Psychoterapeuta
Bielsko-Biała
To, co Pani opisuje, bardzo dobrze pokazuje, jak działa zazdrość „wsteczna” – nie o to, co dzieje się tu i teraz, ale o to, co wydarzyło się wcześniej i zostawiło ślad w wyobraźni.
Z jednej strony ma Pani realny powód, by tak się czuć. Pani partner rzeczywiście wniósł swoją poprzednią relację do tej nowej – poprzez opowieści, wspomnienia, skojarzenia miejsc. To nie jest neutralne. To sprawia, że jego przeszłość przestaje być zamkniętym rozdziałem, a zaczyna być czymś obecnym między Wami.
Z drugiej strony dzieje się coś jeszcze:
te informacje zaczęły żyć własnym życiem w Pani głowie.
To, co kiedyś było jego historią, stało się teraz Pani wewnętrznym doświadczeniem. Pojawiają się obrazy, porównania, pytania: jak było między nimi, czy było lepiej, czy on naprawdę jest już „tu” ze mną? I wtedy zazdrość przestaje być reakcją na rzeczywistość, a zaczyna być reakcją na wyobrażenie.
To bardzo ważny moment, bo właśnie tutaj zaczyna się „samozagłada”, o której Pani pisze.
Nie dlatego, że coś realnie się dzieje między nim a byłą partnerką.
Tylko dlatego, że ta trzecia osoba zaczyna żyć w przestrzeni Waszej relacji.
Zwróciłbym uwagę na jedną rzecz:
Pani partner mówi, że to przeszłość, ale jednocześnie unika pewnych miejsc „bo tam z nią bywał”. To oznacza, że on sam nie do końca oddzielił przeszłość od teraźniejszości. I to wzmacnia Pani niepokój.
W relacji intymnej bardzo ważne jest, aby stworzyć coś, co można nazwać „wspólną przestrzenią tylko dla nas”. Jeśli miejsca, wspomnienia i emocje są „zajęte” przez poprzedni związek, trudno poczuć się naprawdę wybraną i obecną.
Dlatego rozwiązanie nie polega na tym, żeby Pani „przestała być zazdrosna”.
Ani na tym, żeby on „nic nigdy nie wspominał”.
Chodzi raczej o dwie równoległe rzeczy:
Po jego stronie:
– większe domknięcie poprzedniej relacji (także na poziomie emocjonalnym),
– ostrożność w wprowadzaniu jej do Waszej codzienności,
– budowanie nowych doświadczeń z Panią, zamiast omijania miejsc „bo kiedyś”.
Po Pani stronie:
– zauważenie momentu, w którym myśl zamienia się w obraz i zaczyna żyć własnym życiem,
– powrót do tego, co realne: on jest teraz z Panią, wybiera Panią,
– stopniowe odzyskiwanie przestrzeni (także tych „spalonych miejsc”) jako Waszych, a nie ich.
Zazdrość w takich sytuacjach często nie mówi tylko o przeszłości partnera. Ona mówi też o lęku, czy jestem wystarczająca, czy jestem naprawdę wybrana.
I to jest miejsce, w którym warto się zatrzymać głębiej.
Jeśli czuje Pani, że te myśli zaczynają przejmować kontrolę i niszczyć relację, warto to przepracować w bezpiecznej przestrzeni terapeutycznej. Taka praca jest możliwa również w moim gabinecie w Bielsko-Biała, gdzie często zajmujemy się właśnie tym, jak oddzielić przeszłość od teraźniejszości i odzyskać spokój w relacji.
Najważniejsze na koniec:
problemem nie jest to, że on miał przeszłość.
Problemem jest to, że ta przeszłość nie została jeszcze psychicznie „zamknięta” – ani u niego, ani u Pani.
I dopóki ona żyje między Wami, trudno będzie naprawdę być razem tu i teraz.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.