Witam Czy jest jakas możliwość wyleczenia mnie zduagnozowania mnie z moich Stanów nie wiem co to j

3 odpowiedzi
Witam
Czy jest jakas możliwość wyleczenia mnie zduagnozowania mnie z moich Stanów nie wiem co to jest bo glowa mi nie pracuje mam sam siebie dosyc juz ja to chyba mam wszystko co jest mozliwe jestem wiezniem zakladnikiem samego siebie nigdzie nie ma pomocy a lepiej nie jest
Jestem wogole chyba jedyny na swiecie co ma cos takiego jak zapisywanie. W telefonie gdzie sie da na kartce kiedys notatek bezsensownych kilkanaście tysięcy w telefonie ich zgromadzilem teraz nie ktore usuwam ale mecze sie przy tym bardzo wstydliwe jest to bo nie wiem co to znaczy to sa nie kiedy bezsensowne notatki do tego dochodzi ze wypominam partnece zwiazek sprzed 20 lat ze byla ze starszym mężczyzną nie moge zapanowac nad tym chcial bym znac kazdy szczegol ich zycia intymnego gdy juz znam wkurzam sie ale mam duży zal ze oni w tym partnerstwie gdzie byli parą a on starszy o ponad 20lat po prostu sie kochali i mysle jak mozna z takim starym gosciem to robic i walcze sam ze soba depresja obgryzanie paznocki do krwi chyba wszystkie stany mam jakie sa a bywa kilka tygodni supernowych
Prosze o kontakt o pomoc
Te notatki gdy usuwam znowu to zaraz mysle co to bylo usuniete po co usuwam co usuwam co zostawiam to mi psuje głowę bo nie mam hierarchii tego ale z dnia z kazdej sytuacji z kims rozmowy musze cos zapisac jak nie lub zapomne co to pare godzin bywam wylaczany bo myślę co mialem zapisać Mysle ze nic mi nie brakuje a sobie stworzylem w glowie taki problem ze mam ochote czasem się wylogować z tego wszystkiego
Mam powazne papiery Ochrony mysle o innych slozbach okazalem swoje słabości bo chce zawalczyc o czysta głowę cos zmienić Mysle ze jakos to idzie okreslic co ja mam przebodzcowanie czy nie wiem moze tez do sexuologa powinienem miec termin dlaczego takie rzeczy wygrzebuje wypominam chce wiedziec.Prosze o pomoc mam 36 lat
mgr Anna Kulikowska
Psychoterapeuta certyfikowany, Psycholog
Kraków
To, co opisujesz, brzmi jak ogromne cierpienie, ale z perspektywy psychoterapeutycznej Twoje objawy układają się w konkretną strukturę, którą można i należy leczyć. Nie jesteś "jedyny na świecie" – wiele osób zmaga się z podobnymi objawami, choć w różnym nasileniu. Sugeruję umówić się na rozmowę do psychoterapeuty. Pozdrawiam serdecznie
Znajdź eksperta
mgr Tomasz Sawiński
Psychoterapeuta
Bielsko-Biała
To, co Pan opisuje, nie wygląda na „dziwactwo”, ani na coś, co czyni Pana jedyną taką osobą na świecie. W rzeczywistości w Pana historii widać kilka bardzo charakterystycznych mechanizmów psychicznych, które często pojawiają się razem: przymus kontrolowania myśli, zapisywania informacji, trudność z „puszczaniem” tematów oraz powracające, natrętne pytania o przeszłość partnerki.
Zacznijmy od tego z zapisywaniem. Dla wielu osób notowanie jest sposobem porządkowania świata. U Pana wygląda to tak, jakby zapisywanie miało chronić przed czymś znacznie trudniejszym – przed uczuciem chaosu w głowie. Jeśli coś zostanie zapisane, pojawia się chwilowa ulga. Problem polega na tym, że ulga trwa krótko i zaraz pojawia się kolejna myśl: czy zapisałem wszystko? czy nie zapomniałem czegoś? czy nie usunąłem czegoś ważnego? Wtedy mechanizm zaczyna się od nowa.
Podobny wzór widać w pytaniach o przeszłość partnerki. Z jednej strony chce Pan znać każdy szczegół. Z drugiej strony – kiedy Pan go poznaje, pojawia się złość i cierpienie. To bardzo typowy paradoks: umysł próbuje znaleźć spokój poprzez zdobycie „pełnej wiedzy”, ale w rzeczywistości ta wiedza tylko nakręca kolejne myśli.
W takich sytuacjach człowiek zaczyna być więźniem własnego umysłu – dokładnie tak, jak Pan to opisał. I bardzo ważne jest to, że Pan to widzi. Świadomość problemu nie jest słabością, tylko pierwszym krokiem do zmiany.
To, co Pan opisuje – natrętne myśli, przymus zapisywania, trudność z odpuszczeniem tematów, powracające roztrząsanie przeszłości partnerki – może mieć związek z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi lub z silnym mechanizmem kontroli lęku. Do tego dochodzi napięcie emocjonalne, które objawia się np. obgryzaniem paznokci czy okresami silnego spadku nastroju.
Dobra wiadomość jest taka, że są to trudności, które da się diagnozować i leczyć. Psychoterapia – a czasem także konsultacja psychiatryczna – pomaga nauczyć się pracować z natrętnymi myślami tak, aby przestały rządzić codziennym życiem.
Ważne jest też jedno: im bardziej próbuje Pan „rozwiązać” te myśli poprzez analizowanie ich i kontrolowanie, tym mocniej one wracają. Część pracy terapeutycznej polega na nauczeniu się innej relacji z własnymi myślami – takiej, w której nie trzeba każdej z nich zapisywać ani każdej sprawdzać.
To, że ma Pan 36 lat i mówi: „chcę zawalczyć o czystą głowę”, jest bardzo dobrym momentem, żeby się tym zająć poważnie. Nie musi Pan być z tym sam i nie jest Pan pierwszą osobą, która zmaga się z takim mechanizmem.
Jeżeli chciałby Pan spokojnie przyjrzeć się temu, co dokładnie dzieje się w Pana głowie i znaleźć sposób, by odzyskać poczucie kontroli nad własnym życiem, zapraszam również na konsultację psychoterapeutyczną w moim gabinecie w Bielsko-Biała. Często już pierwsze spotkania pomagają uporządkować to, co dziś wydaje się chaotyczne i przytłaczające.
Najważniejsze na koniec: nie jest Pan „zepsuty” ani „jedyny taki na świecie”. Jest Pan człowiekiem, którego umysł próbuje radzić sobie z lękiem poprzez nadmierną kontrolę. A to jest coś, nad czym naprawdę można pracować.

mgr Marta Zawacka
Psycholog, Psychoterapeuta
Bydgoszcz
Dzień dobry. Przeczytałam Pana wpis i przede wszystkim chcę Panu podziękować za tę bolesną szczerość. To, co Pan opisuje – poczucie bycia „zakładnikiem własnej głowy”, przymus tworzenia tysięcy notatek i natrętne myśli dotyczące przeszłości partnerki – brzmi jak ogromny, dewastujący ciężar. Chcę jednak, aby wybrzmiało to bardzo wyraźnie: nie jest Pan jedyny na świecie z takimi objawami i absolutnie nie musi Pan z tym zostawać sam.
Jako psychoterapeutka często spotykam osoby zmagające się z podobnymi mechanizmami. To, co Pan nazywa „niedziałającą głową”, w psychologii często wiąże się z silnymi zaburzeniami lękowymi lub obsesyjno-kompulsyjnymi (OCD). Pana umysł próbuje w ten sposób – poprzez notowanie wszystkiego czy dopytywanie o szczegóły z przeszłości – odzyskać poczucie kontroli, którego mu brakuje. Niestety, to działa jak pułapka: im więcej Pan zapisuje, tym bardziej czuje się Pan uwięziony.
Dlaczego warto szukać specjalistycznej pomocy?
• To nie jest Pana wina ani słabość: Pisze Pan o pracy w ochronie i „okazaniu słabości”. W rzeczywistości stanięcie twarzą w twarz z własnym cierpieniem i chęć walki o „czystą głowę” to wyraz ogromnej odwagi i profesjonalizmu.
• Objawy mają swoją nazwę i są uleczalne: Te „bezsensowne notatki”, lęk przed zapomnieniem i przymus usuwania ich to symptomy, które podlegają leczeniu. Psychoterapia (szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym) uczy, jak przerwać ten cykl i odzyskać hierarchię ważności myśli.
• Relacja może odetchnąć: Wspominanie przeszłości partnerki (tzw. zazdrość wsteczna) to problem, nad którym z powodzeniem pracuje się w gabinetach. Można nauczyć się żyć „tu i teraz”, bez ciągłego, bolesnego analizowania tego, co działo się 20 lat temu.
Jaki krok warto teraz zrobić?
Opisał Pan swoje stany bardzo obrazowo, co jest świetnym punktem wyjścia do diagnozy. Z mojego doświadczenia wynika, że najskuteczniejszą drogą dla Pana byłoby:
1. Konsultacja u lekarza psychiatry: Pomoże on wyciszyć ten najtrudniejszy, „fizyczny” natłok myśli, by poczuł Pan ulgę i mógł zacząć pracować nad przyczynami.
2. Podjęcie psychoterapii: To bezpieczne miejsce, gdzie powoli nauczymy Pana, jak rezygnować z przymusu notowania i jak odzyskać spokój w relacji z partnerką.
Proszę nie rezygnować z walki o siebie. Skoro potrafił Pan tak precyzyjnie nazwać swój problem tutaj, to znaczy, że ma Pan w sobie siłę, by zacząć proces zmiany. Warto umówić się na pierwszą konsultację – choćby po to, by usłyszeć, że to, co się z Panem dzieje, jest uleczalne i że nie musi Pan być „zakładnikiem” własnego umysłu.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.