Dzień dobry, Mąż ogląda w ukryciu filmy pornograficzne przy tym się masturbuje. Ukrywał to przez la

4 odpowiedzi
Dzień dobry,
Mąż ogląda w ukryciu filmy pornograficzne przy tym się masturbuje. Ukrywał to przez lata. Żyjemy jak współlokatorzy. Przy próbie zbliżenia (bardzo rzadkiego) nie okazuje zainteresowania tylko wszystko na siłę. Nie widzi w tym problemu a ja czuję się samotna. Czy jestem w stanie mu pomóc? Czy jestem w stanie sobie pomóc? Czy da się uratować małżeństwo?
Witam, jeżeli oboje macie motywację aby nad tym pracować to bardzo możliwe, że da się to naprawić. W tym przypadku terapia par mogłaby się okazać pomocna. Pozdrawiam.
Znajdź eksperta
mgr Justyna Jannasz
Psychoterapeuta certyfikowany, Psycholog
Warszawa
Być może warto wybrać się na konsultację jako para - do seksuologa lub psychoterapeuty. A osobiście warto popracować nad komunikacją, a następnie podjąć rozmowę. I przede wszystkim, warto zadbać o siebie. Jeżeli partner nie wykazuje zainteresowania, warto zadać sobie pytanie, co mogę dla siebie dobrego zrobić? Dla zdrowia, urody, finansów, pozycji społecznej, spokoju. To, że ma się swoje życie bardzo podnosi atrakcyjność, niezależnie od płci. Indywidualnie również warto skonsultować się z psychologiem. Pozdrawiam serdecznie!
mgr Maciej Sobczak
Psychoterapeuta
Gorzów Wielkopolski
Dzień dobry,
z opisu wynika, że doświadcza Pani w małżeństwie dużej samotności i braku bliskości. W takiej sytuacji wiele osób zaczyna zadawać sobie pytanie, czy problem leży po ich stronie i czy można jeszcze coś zmienić.
Oglądanie pornografii samo w sobie nie zawsze oznacza zaburzenie, jednak jeśli zastępuje realną bliskość i prowadzi do oddalenia między partnerami, może stać się źródłem poważnych napięć w relacji. Kluczowe jest to, czy obie strony są gotowe rozmawiać o trudnościach i przyjrzeć się temu, co dzieje się między nimi.
Czasem pomocna bywa konsultacja u terapeuty par, ponieważ pozwala w bezpiecznych warunkach porozmawiać o tematach, które w domu często wywołują napięcie lub wzajemne oskarżenia. Nawet jedno lub dwa spotkania mogą pomóc zobaczyć sytuację z innej perspektywy i zdecydować, jakie dalsze kroki są możliwe.

Jeśli partner nie widzi problemu, nadal może Pani skorzystać z konsultacji indywidualnej, aby przyjrzeć się własnym emocjom i potrzebom oraz zastanowić się, jak zadbać o siebie w tej sytuacji.

Pozdrawiam serdecznie
mgr Tomasz Sawiński
Psychoterapeuta
Bielsko-Biała
To, co Pani opisuje, nie dotyczy wyłącznie pornografii. To jest historia o oddaleniu, braku kontaktu i utraconej intymności.
Pornografia sama w sobie rzadko jest głównym problemem. Częściej staje się sposobem regulowania napięcia, unikania bliskości albo zastępowania relacji, która z jakiegoś powodu przestała być żywa. W Pani przypadku szczególnie ważne jest to zdanie: „żyjemy jak współlokatorzy”. To mówi więcej niż sam fakt oglądania pornografii.
W relacjach intymnych ważne jest nie tylko to, co się robi fizycznie, ale jaką jakość ma kontakt między dwojgiem ludzi. Jeśli zbliżenia są rzadkie, „na siłę”, bez zaangażowania – to często oznacza, że coś w przestrzeni emocjonalnej między Wami zostało zablokowane lub wygaszone.
Dla wielu osób pornografia staje się wtedy bezpieczniejsza niż realna bliskość. Nie wymaga odsłonięcia się, nie konfrontuje z odrzuceniem, nie wymaga dialogu. Ale jednocześnie oddala od partnera.
Rozumiem Pani samotność. To bardzo trudne być w związku i jednocześnie czuć się niewidzialną jako kobieta i partnerka.
Zadaje Pani ważne pytania:
czy może mu Pani pomóc?
i czy może Pani pomóc sobie?
Pomóc drugiej osobie można tylko wtedy, gdy ona sama widzi problem. Jeśli Pani mąż nie dostrzega trudności, nie czuje potrzeby zmiany, to Pani wpływ na jego zachowanie będzie ograniczony.
Natomiast ma Pani realny wpływ na jedną rzecz: na sposób, w jaki Pani jest w tej relacji.
Może to oznaczać: – nazwanie wprost swojej samotności, bez oskarżeń,
– powiedzenie, czego Pani potrzebuje jako partnerka (bliskości, obecności, zaangażowania),
– sprawdzenie, czy on jest gotowy się temu przyjrzeć,
– postawienie granic wobec relacji, która nie zaspokaja Pani podstawowych potrzeb.
Często w takich sytuacjach pojawia się pytanie nie tylko „czy da się uratować małżeństwo?”, ale też:
czy oboje chcemy je ratować – i w jaki sposób?
Bo ratowanie relacji nie polega na tym, że jedna osoba stara się bardziej, a druga pozostaje bierna.
Jeśli oboje bylibyście gotowi, terapia par może być przestrzenią, w której można bezpiecznie przyjrzeć się temu, co się między Wami wydarzyło – zarówno w sferze emocjonalnej, jak i seksualnej.
Jeśli jednak Pani mąż nie chce w tym uczestniczyć, warto rozważyć własną terapię. Nie po to, by „naprawić siebie”, ale by lepiej zrozumieć swoje potrzeby, granice i możliwości wyboru. Taka praca jest możliwa również w moim gabinecie w Bielsko-Biała, gdzie często towarzyszę osobom w podobnych sytuacjach w odzyskiwaniu kontaktu ze sobą i podejmowaniu świadomych decyzji w relacjach.
Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że Pani uczucia są adekwatne. Samotność w związku nie jest czymś, co trzeba „zaakceptować”. To sygnał, że relacja potrzebuje zmiany – albo bardzo szczerej rozmowy o tym, czy nadal jest miejscem dla obojga.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.