Mam 29 lat i od zawsze borykam się z problemem samotności, jestem tzw. "incelem". Nigdy nie byłem na
4
odpowiedzi
Mam 29 lat i od zawsze borykam się z problemem samotności, jestem tzw. "incelem". Nigdy nie byłem na randce, nie całowałem się ani nie uprawiałem seksu. Przez kilka lat korzystałem z terapii u różnych terapeutów i dopiero ostatni faktycznie mi pomógł w pewnych obszarach, ale powiedział, że w kwestii życia intymnego i braku doświadczeń terapia nic nie da, bo nie zajmuje się takimi problemami. Posiadam normalne relacje przyjacielskie, koleżeńskie, w pracy itp. ale w przypadku relacji z kobietami skoro nie mam problemów psychicznych np. nieśmiałości czy chorobliwej zazdrości, która niszczyła by moje relacje a po prostu nie mam powodzenia to nie da się nic z tym zrobić, terapeuta to nie nauczyciel podrywu.
Jednocześnie cały czas w internecie czytam artykuły o samotności/incelach, gdzie psycholodzy piszą, że można przyjść z takim problemem i nad nim pracować(oczywiście nigdy nie piszą w jaki sposób...).
Czy rzeczywiście da się jednak w terapii pracować nad tym obszarem? Jak terapia ma pomóc z brakiem powodzenia?
Jednocześnie cały czas w internecie czytam artykuły o samotności/incelach, gdzie psycholodzy piszą, że można przyjść z takim problemem i nad nim pracować(oczywiście nigdy nie piszą w jaki sposób...).
Czy rzeczywiście da się jednak w terapii pracować nad tym obszarem? Jak terapia ma pomóc z brakiem powodzenia?
Dzień dobry,
Rozumiem, że czuje Pan pewną sprzeczność – z jednej strony media informują, że „z samotnością można pracować w terapii”, a z drugiej - terapeuta nie podjął się tego zadania. To rzeczywiście może rodzić poczucie, że nikt nie daje jasnej odpowiedzi. W psychoterapii nie uczymy technik flirtu czy „jak zagadać”, natomiast możemy przyglądać się temu, co stoi za Pana trudnościami. Bo samotność i brak doświadczeń intymnych to nie tylko brak okazji, ale bardzo często też: dysfunkcyjne przekonania na własny temat (typu: „nie jestem atrakcyjny”, „kobiety i tak nie będą mną zainteresowane”), obawy przed oceną czy odrzuceniem, trudność w przechodzeniu od relacji koleżeńskich do relacji bardziej osobistych oraz schematy wyniesione z domu albo z wcześniejszych doświadczeń. Terapia może więc pomóc w zrozumieniu i przeformułowaniu przekonań, w nauce bycia bardziej w kontakcie z własnymi emocjami i potrzebami, w stopniowym budowaniu odwagi do podejmowania kroków w kierunku bliskości, w rozwoju zdolności do otwierania się przed drugą osobą i doświadczania intymności – emocjonalnej, a dopiero później także fizycznej. To nie jest szybki kurs, raczej proces, w którym można dojść do miejsca, gdzie zyska Pan większą pewność siebie w relacjach i łatwiej będzie Panu zauważać oraz korzystać z okazji do bliskości.
Dodatkowo nadmienił Pan, że w relacjach koleżeńskich czy zawodowych funkcjonuje dobrze – i to bardzo ważny zasób. Terapia mogłaby polegać na tym, by pomóc Panu zrozumieć, dlaczego ta sama swoboda nie przenosi się na relacje z kobietami, i co dzieje się w tych momentach.
Wszystkiego dobrego życzę,
Agnieszka Reznar
Rozumiem, że czuje Pan pewną sprzeczność – z jednej strony media informują, że „z samotnością można pracować w terapii”, a z drugiej - terapeuta nie podjął się tego zadania. To rzeczywiście może rodzić poczucie, że nikt nie daje jasnej odpowiedzi. W psychoterapii nie uczymy technik flirtu czy „jak zagadać”, natomiast możemy przyglądać się temu, co stoi za Pana trudnościami. Bo samotność i brak doświadczeń intymnych to nie tylko brak okazji, ale bardzo często też: dysfunkcyjne przekonania na własny temat (typu: „nie jestem atrakcyjny”, „kobiety i tak nie będą mną zainteresowane”), obawy przed oceną czy odrzuceniem, trudność w przechodzeniu od relacji koleżeńskich do relacji bardziej osobistych oraz schematy wyniesione z domu albo z wcześniejszych doświadczeń. Terapia może więc pomóc w zrozumieniu i przeformułowaniu przekonań, w nauce bycia bardziej w kontakcie z własnymi emocjami i potrzebami, w stopniowym budowaniu odwagi do podejmowania kroków w kierunku bliskości, w rozwoju zdolności do otwierania się przed drugą osobą i doświadczania intymności – emocjonalnej, a dopiero później także fizycznej. To nie jest szybki kurs, raczej proces, w którym można dojść do miejsca, gdzie zyska Pan większą pewność siebie w relacjach i łatwiej będzie Panu zauważać oraz korzystać z okazji do bliskości.
Dodatkowo nadmienił Pan, że w relacjach koleżeńskich czy zawodowych funkcjonuje dobrze – i to bardzo ważny zasób. Terapia mogłaby polegać na tym, by pomóc Panu zrozumieć, dlaczego ta sama swoboda nie przenosi się na relacje z kobietami, i co dzieje się w tych momentach.
Wszystkiego dobrego życzę,
Agnieszka Reznar
Dzień dobry,
poczucie samotności i brak doświadczeń intymnych to obszary, z którymi jak najbardziej można zgłaszać się na psychoterapię. Choć terapeuta nie pełni roli „nauczyciela podrywu”, praca w gabinecie może dotyczyć mechanizmów psychologicznych stojących za trudnościami w budowaniu relacji np. sposobu przeżywania bliskości, oczekiwań wobec drugiej osoby, lęku przed odrzuceniem czy powtarzających się schematów w kontaktach z innymi.
Psychoterapia daje przestrzeń do tego, aby lepiej zrozumieć siebie w kontekście relacji, przyjrzeć się barierom (także tym, które nie zawsze są uświadomione), oraz stopniowo rozwijać umiejętność wchodzenia w bliższe więzi. Nie oznacza to bezpośredniego uczenia technik randkowych, ale wspieranie procesu, w którym możliwe staje się bardziej satysfakcjonujące budowanie relacji intymnych i partnerskich
poczucie samotności i brak doświadczeń intymnych to obszary, z którymi jak najbardziej można zgłaszać się na psychoterapię. Choć terapeuta nie pełni roli „nauczyciela podrywu”, praca w gabinecie może dotyczyć mechanizmów psychologicznych stojących za trudnościami w budowaniu relacji np. sposobu przeżywania bliskości, oczekiwań wobec drugiej osoby, lęku przed odrzuceniem czy powtarzających się schematów w kontaktach z innymi.
Psychoterapia daje przestrzeń do tego, aby lepiej zrozumieć siebie w kontekście relacji, przyjrzeć się barierom (także tym, które nie zawsze są uświadomione), oraz stopniowo rozwijać umiejętność wchodzenia w bliższe więzi. Nie oznacza to bezpośredniego uczenia technik randkowych, ale wspieranie procesu, w którym możliwe staje się bardziej satysfakcjonujące budowanie relacji intymnych i partnerskich
Czy czeka pan tylko na powodzenie czy robi pan czasem 1 krok ?
Powiem to wprost, bo tutaj potrzeba jasności:
to, że nie masz doświadczeń z kobietami w wieku 29 lat, nie oznacza, że „nic się nie da zrobić”.
Ale oznacza, że coś w Twoim sposobie funkcjonowania realnie blokuje rezultaty – nawet jeśli nie jest to oczywiste na pierwszy rzut oka.
I tu ważna korekta: mówisz „nie mam problemów psychicznych, nie jestem nieśmiały, mam relacje z ludźmi”.
OK. Ale relacje z kobietami to nie jest to samo, co relacje koleżeńskie.
Można być ogarniętym społecznie… i jednocześnie:
– nie wysyłać sygnałów zainteresowania,
– unikać ryzyka odrzucenia,
– być zbyt „neutralnym”, bez napięcia seksualnego,
– funkcjonować bardziej jak „miły znajomy” niż mężczyzna, który wybiera i chce.
I to jest dokładnie miejsce, gdzie wielu mężczyzn się zatrzymuje.
Nazwanie siebie „incelem” to kolejna rzecz, która działa przeciwko Tobie.
To nie jest opis sytuacji. To jest tożsamość, która Cię zamyka.
Bo jeśli jesteś „incelem”, to znaczy, że problem jest globalny i nierozwiązywalny.
A to nieprawda.
Teraz najważniejsze pytanie:
czy Ty faktycznie wchodzisz w grę, czy stoisz obok niej i czekasz na efekt?
Bo brak doświadczenia bardzo często wynika nie z „braku powodzenia”, tylko z braku realnych prób na poziomie:
– inicjowania kontaktu,
– flirtu,
– pokazywania zainteresowania,
– zapraszania na spotkania,
– i… przyjmowania odrzucenia jako części procesu.
Terapia może tu bardzo pomóc – ale nie jako „nauka podrywu”.
Tylko jako miejsce, gdzie zobaczysz:
– gdzie się wycofujesz,
– czego unikasz,
– jakie masz przekonania o sobie i kobietach,
– jak reagujesz na napięcie i ryzyko.
Bo jeśli np. na poziomie nieświadomym boisz się odrzucenia albo oceny, to możesz działać tak, żeby do sytuacji randkowej w ogóle nie dochodziło – i nawet tego nie zauważać.
I wtedy masz poczucie: „nic się nie dzieje, nie mam powodzenia”.
A w rzeczywistości nie wchodzisz w sytuacje, gdzie coś mogłoby się wydarzyć.
Druga rzecz: doświadczenie buduje się przez działanie, nie przez analizę.
Czyli:
– więcej realnych kontaktów,
– więcej prób,
– więcej ekspozycji na niezręczność.
Nie po to, żeby od razu „odnieść sukces”.
Tylko żeby przestać być obserwatorem i stać się uczestnikiem.
Jeśli chcesz nad tym pracować sensownie – tak, terapia ma sens.
Ale nie taka, która powie „to nie mój obszar”.
Tylko taka, która zajmuje się relacjami, napięciem, seksualnością i realnym zachowaniem.
Taka praca jest możliwa również w moim gabinecie w Bielsko-Biała, gdzie pracujemy z mężczyznami nad wyjściem z pozycji „neutralnego obserwatora” do pozycji osoby, która realnie tworzy relacje.
Na koniec najważniejsze:
Twój problem nie polega na tym, że „coś jest z Tobą nie tak”.
Twój problem polega na tym, że robisz za mało w obszarze, który wymaga działania mimo dyskomfortu.
I dopóki tego nie zmienisz, nic się nie zmieni.
to, że nie masz doświadczeń z kobietami w wieku 29 lat, nie oznacza, że „nic się nie da zrobić”.
Ale oznacza, że coś w Twoim sposobie funkcjonowania realnie blokuje rezultaty – nawet jeśli nie jest to oczywiste na pierwszy rzut oka.
I tu ważna korekta: mówisz „nie mam problemów psychicznych, nie jestem nieśmiały, mam relacje z ludźmi”.
OK. Ale relacje z kobietami to nie jest to samo, co relacje koleżeńskie.
Można być ogarniętym społecznie… i jednocześnie:
– nie wysyłać sygnałów zainteresowania,
– unikać ryzyka odrzucenia,
– być zbyt „neutralnym”, bez napięcia seksualnego,
– funkcjonować bardziej jak „miły znajomy” niż mężczyzna, który wybiera i chce.
I to jest dokładnie miejsce, gdzie wielu mężczyzn się zatrzymuje.
Nazwanie siebie „incelem” to kolejna rzecz, która działa przeciwko Tobie.
To nie jest opis sytuacji. To jest tożsamość, która Cię zamyka.
Bo jeśli jesteś „incelem”, to znaczy, że problem jest globalny i nierozwiązywalny.
A to nieprawda.
Teraz najważniejsze pytanie:
czy Ty faktycznie wchodzisz w grę, czy stoisz obok niej i czekasz na efekt?
Bo brak doświadczenia bardzo często wynika nie z „braku powodzenia”, tylko z braku realnych prób na poziomie:
– inicjowania kontaktu,
– flirtu,
– pokazywania zainteresowania,
– zapraszania na spotkania,
– i… przyjmowania odrzucenia jako części procesu.
Terapia może tu bardzo pomóc – ale nie jako „nauka podrywu”.
Tylko jako miejsce, gdzie zobaczysz:
– gdzie się wycofujesz,
– czego unikasz,
– jakie masz przekonania o sobie i kobietach,
– jak reagujesz na napięcie i ryzyko.
Bo jeśli np. na poziomie nieświadomym boisz się odrzucenia albo oceny, to możesz działać tak, żeby do sytuacji randkowej w ogóle nie dochodziło – i nawet tego nie zauważać.
I wtedy masz poczucie: „nic się nie dzieje, nie mam powodzenia”.
A w rzeczywistości nie wchodzisz w sytuacje, gdzie coś mogłoby się wydarzyć.
Druga rzecz: doświadczenie buduje się przez działanie, nie przez analizę.
Czyli:
– więcej realnych kontaktów,
– więcej prób,
– więcej ekspozycji na niezręczność.
Nie po to, żeby od razu „odnieść sukces”.
Tylko żeby przestać być obserwatorem i stać się uczestnikiem.
Jeśli chcesz nad tym pracować sensownie – tak, terapia ma sens.
Ale nie taka, która powie „to nie mój obszar”.
Tylko taka, która zajmuje się relacjami, napięciem, seksualnością i realnym zachowaniem.
Taka praca jest możliwa również w moim gabinecie w Bielsko-Biała, gdzie pracujemy z mężczyznami nad wyjściem z pozycji „neutralnego obserwatora” do pozycji osoby, która realnie tworzy relacje.
Na koniec najważniejsze:
Twój problem nie polega na tym, że „coś jest z Tobą nie tak”.
Twój problem polega na tym, że robisz za mało w obszarze, który wymaga działania mimo dyskomfortu.
I dopóki tego nie zmienisz, nic się nie zmieni.
Podobne pytania
- Byłam na pierwszej wizycie u dermatologa, który przepisał lek Axotret 20 mg 2 kapsułki rano oraz produkty do stosowania oczyszczanie nawilżanie oraz spf Wstyd się przyznać,ale zgubiłam te kartkę i nie wiem jakich produktów oprócz Axotretu używać
- Czy szczepienie na HPV po 25 roku ma sens? Zdania lekarzy są podzielone
- Od czego boli podbrzusze z rana tylko z rana po tłustym jedzeniu połączonym z alkoholem czy sam alkohol czy samo tłuste jedzenie na noc z rana wstaje boli podbrzusze lub po środku brzucha jak ziewam kicham oddycham głęboko uciska mnie podbrzusze lub środek brzucha mam tak tylko z rana po rozchodzeniu…
- Od pewnego czasu mam problem z jedzeniem, jest to obawa przed przytyciem. Codziennie kontroluje wagę, odczuwam głód, ale "głowa" nie pozwala mi jeść. Ostatnio to ciągła walka, bo chce zjeść, ale czuję jakby zakaz jedzenia. Wyniki badań są w normie, ale jestem tym zmęczona i potrzebuje pomocy.
- Witam jestem po plastyce powiek górnych i dolnych. Cały zabieg przebiegł bezproblemowo Chirurg sam był zdziwiony że mam zero siniaków wszystko pięknie się goiło. Po tygodniu zdjęto szwy i 5 dni po zdjęciu szwów w nocy poszukam jakby wyrosły mi małe swędzące krostki ale to tak mnie nagle zaswędziało że…
- Co może pomóc gdy po zabiegu wszczepienia soczewek fakijnych pojawił się efekt halo?
- Dzień dobry. W dniu 20 sierpnia zemdlałam. Przy upadku uderzyłam twarzą o podłogę i złamałam wyrostki kłykciowe żuchwy. Miałam zrobione ekg, morfologię i tomografię. EKG i badanie krwi wyszło w porządku i zostałam wypuszczona do domu. Potem miałam konsultację odnośnie złamania. Na ostatniej kontroli…
- Witam, Proszę o interpretację wyników testu PAPP-A: Wiek ciązowy: 12 tydzień + 1 dzień wg CRL CRL: 55 mm NT: 2,5 NB: niska echogenicznosc Wolne BHCG: 47,00 IU/l PAPP-A: 2,35 IU/l Wiek 40 lat
- Czy można zastosować wodę alkaliczną do oka? Czy to zbyt mocne?
- Dzień dobry , mam taki problem . Mam dobrego przyjaciela . Zawsze między nami było dobrze trochę więcej niż przyjaciel . Od dłuższego czasu zauważyłam że zaczęło coś sie psuć między nami . Oszukuje mnie . Mieszkamy od siebie 500 km dalej .teraz jak siedzi z kolegami to oszukuje że z nimi nie siedział…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.