Witam, mam 17 lat i mam problem z "motywacją", zaczęciem jakieś czynności. Od razu powiem że miałem
4
odpowiedzi
Witam, mam 17 lat i mam problem z "motywacją", zaczęciem jakieś czynności. Od razu powiem że miałem robioną diagnozę na adhd, ale wynik wyszedł negatywny, jednak już od dawna się obserwuję i widzę u siebie bardzo dużo cech adhd, ale nie podważam diagnozy. Często mam tak, że chciałbym coś zrobić, tak jakby się "wyrwać" (bo zwykle to się zaczyna jak się położę by zrobić sobie chwilę przerwy) i to mogą być różne rzeczy, od jakiś hobby po chociażby wypicie wody, mam wrażenie że to jest jakoś bardzo daleko i często kończę tak, że po prostu wyobrażam sobie że to robię i to już kompletnie wypłukuje moją motywację (bo zatrzymuje mnie w miejscu) a później przyjemność z danej czynności. A gdy warunki wokół mnie nie są idealne lub po prostu mi przeszkadzają (często jest to też po prostu obecność ludzi w domu przez co strasznie mi przykro i głupio) to już w ogóle nic nie mogę zrobić i zdarza mi się czuć takim odciętym. Dodam, że na ogół bardzo cieszę się z życia i mam pomysł na siebie, ale to bardzo obniża jakość mojego codziennego funkcjonowania i robię mniej rzeczy dobrych dla siebie niż bym chciał.
. To, co piszesz, brzmi znajomo dla wielu osób w Twoim wieku i wcale nie musi oznaczać „lenistwa” ani „braku ambicji”. Raczej wygląda to na miks trzech rzeczy naraz.
Pierwsza: gdy kładziesz się „na chwilę”, mózg przełącza się w tryb oszczędzania energii. Wtedy nawet proste rzeczy (woda, wstanie, hobby) nagle wydają się jakby były kilometr dalej. To jest bardziej kwestia rozruchu niż motywacji.
Druga: to „wyobrażam sobie, że to robię i już mi się odechciewa” ma sens. Wyobraźnia potrafi dać mózgowi część nagrody „jakby już było zrobione”, więc realne zrobienie przestaje być takie pociągające. To nie jest głupie, to po prostu mechanizm.
Trzecia: warunki i ludzie. Jeżeli obecność domowników sprawia, że czujesz się skrępowany albo jakby ktoś Ci patrzył na ręce, to ciało może reagować odcięciem. Nie dlatego, że coś z Tobą nie tak, tylko dlatego, że w głowie włącza się napięcie: „zaraz mnie ocenią / zaraz będę musiał tłumaczyć / nie mam swojej przestrzeni”. I wtedy system się zawiesza.
I ważne: to, że miałeś diagnozę ADHD negatywną, nie przekreśla tego, że możesz mieć podobny styl działania. Objawy mogą się brać też z innych rzeczy: stresu, przemęczenia, wysokiej wrażliwości na bodźce, problemów ze snem, przeciążenia szkołą, albo po prostu z tego, że Twój mózg działa „na bodźcach” i ciężko mu wejść w tryb startu, gdy coś jest mało pilne i mało emocjonujące.
Z tego, co piszesz, najbardziej przebija jedna potrzeba: nie „więcej motywacji”, tylko poczucia, że da się ruszyć bez idealnych warunków i bez tego wstydu przy innych.
Pierwsza: gdy kładziesz się „na chwilę”, mózg przełącza się w tryb oszczędzania energii. Wtedy nawet proste rzeczy (woda, wstanie, hobby) nagle wydają się jakby były kilometr dalej. To jest bardziej kwestia rozruchu niż motywacji.
Druga: to „wyobrażam sobie, że to robię i już mi się odechciewa” ma sens. Wyobraźnia potrafi dać mózgowi część nagrody „jakby już było zrobione”, więc realne zrobienie przestaje być takie pociągające. To nie jest głupie, to po prostu mechanizm.
Trzecia: warunki i ludzie. Jeżeli obecność domowników sprawia, że czujesz się skrępowany albo jakby ktoś Ci patrzył na ręce, to ciało może reagować odcięciem. Nie dlatego, że coś z Tobą nie tak, tylko dlatego, że w głowie włącza się napięcie: „zaraz mnie ocenią / zaraz będę musiał tłumaczyć / nie mam swojej przestrzeni”. I wtedy system się zawiesza.
I ważne: to, że miałeś diagnozę ADHD negatywną, nie przekreśla tego, że możesz mieć podobny styl działania. Objawy mogą się brać też z innych rzeczy: stresu, przemęczenia, wysokiej wrażliwości na bodźce, problemów ze snem, przeciążenia szkołą, albo po prostu z tego, że Twój mózg działa „na bodźcach” i ciężko mu wejść w tryb startu, gdy coś jest mało pilne i mało emocjonujące.
Z tego, co piszesz, najbardziej przebija jedna potrzeba: nie „więcej motywacji”, tylko poczucia, że da się ruszyć bez idealnych warunków i bez tego wstydu przy innych.
Brzmi to jak realna trudność z „uruchomieniem się” (inicjacją działania), a nie „brak motywacji”. To może wynikać z wielu rzeczy: przeciążenia, stresu, lęku/oceny, perfekcjonizmu, obniżonego nastroju, problemów ze snem, a czasem także z profilu uwagi i funkcji wykonawczych nawet przy negatywnej diagnozie ADHD. Dodatkowo - niestety wiele diagnoz ADHD jest błędnie wykonywanych, zwykle jednak są nadrozpoznania. Pozdrawiam
To, co opisujesz, nie wygląda na brak motywacji, tylko na problem z uruchomieniem działania. To bardzo ważna różnica. Motywacja nie jest czymś, co trzeba „poczuć”, żeby zacząć – ona pojawia się dopiero po działaniu, a nie przed nim.
Kilka kluczowych rzeczy, które tu widać:
1. Wyobrażanie sobie działania zastępuje działanie
Kiedy leżysz i wyobrażasz sobie, że coś robisz, mózg dostaje część „nagrody” bez wysiłku. Efekt: ciało nie ma już powodu, żeby wstać. To częsty mechanizm – dlatego warto nie planować w głowie, tylko działać od razu w mikroskali.
2. Problemem nie jesteś Ty – tylko próg wejścia
Jeśli zadanie wydaje się „daleko”, znaczy to, że jest zbyt duże. Rozwiązaniem nie jest większa dyscyplina, tylko zmniejszenie pierwszego kroku do absurdu:
nie „zrobić hobby”, tylko „wziąć przedmiot do ręki”
nie „napić się wody”, tylko „usiąść” albo „dotknąć butelki”
Cel: ruszyć ciało, nie zrobić zadanie.
3. Środowisko wygrywa z silną wolą
Jeśli obecność ludzi w domu Cię blokuje, to nie jest wada charakteru. To informacja, że Twoje środowisko działa przeciwko Tobie. Pomaga:
wyznaczenie jednego miejsca „tylko do działania”
słuchawki, drzwi, jasny sygnał „jestem zajęty”
robienie rzeczy w momentach, gdy warunki są „wystarczająco dobre”, nie idealne
4. Zasada 2 minut
Jeśli coś można zacząć w mniej niż 2 minuty – to nie jest zadanie, tylko start. Gdy już zaczniesz, często pojawia się naturalny ciąg dalszy.
To, że masz pomysł na siebie i lubisz życie, jest ogromnym zasobem. To, z czym się zmagasz, to system działania, nie brak chęci. I dobra wiadomość jest taka: system da się przebudować małymi krokami.
Nie pytaj siebie: „czy mi się chce?”
Zapytaj: „jaki jest najmniejszy możliwy ruch, który mogę zrobić teraz?”
Od tego zaczyna się zmiana.
Kilka kluczowych rzeczy, które tu widać:
1. Wyobrażanie sobie działania zastępuje działanie
Kiedy leżysz i wyobrażasz sobie, że coś robisz, mózg dostaje część „nagrody” bez wysiłku. Efekt: ciało nie ma już powodu, żeby wstać. To częsty mechanizm – dlatego warto nie planować w głowie, tylko działać od razu w mikroskali.
2. Problemem nie jesteś Ty – tylko próg wejścia
Jeśli zadanie wydaje się „daleko”, znaczy to, że jest zbyt duże. Rozwiązaniem nie jest większa dyscyplina, tylko zmniejszenie pierwszego kroku do absurdu:
nie „zrobić hobby”, tylko „wziąć przedmiot do ręki”
nie „napić się wody”, tylko „usiąść” albo „dotknąć butelki”
Cel: ruszyć ciało, nie zrobić zadanie.
3. Środowisko wygrywa z silną wolą
Jeśli obecność ludzi w domu Cię blokuje, to nie jest wada charakteru. To informacja, że Twoje środowisko działa przeciwko Tobie. Pomaga:
wyznaczenie jednego miejsca „tylko do działania”
słuchawki, drzwi, jasny sygnał „jestem zajęty”
robienie rzeczy w momentach, gdy warunki są „wystarczająco dobre”, nie idealne
4. Zasada 2 minut
Jeśli coś można zacząć w mniej niż 2 minuty – to nie jest zadanie, tylko start. Gdy już zaczniesz, często pojawia się naturalny ciąg dalszy.
To, że masz pomysł na siebie i lubisz życie, jest ogromnym zasobem. To, z czym się zmagasz, to system działania, nie brak chęci. I dobra wiadomość jest taka: system da się przebudować małymi krokami.
Nie pytaj siebie: „czy mi się chce?”
Zapytaj: „jaki jest najmniejszy możliwy ruch, który mogę zrobić teraz?”
Od tego zaczyna się zmiana.
Witaj:)
Gratuluję samośwaidomości oraz odwagi by podzielić się tym co przeżywasz. A szukanie wsparcia to oznaka poczucie wartości oraz troski o siebie:)
Krótkie info żeby rozjaśnić sytuację: to, co przeżywasz i czego doświadczasz, jest zrozumiałe.W Twoim wieku regulacja energii dopiero się stabilizuje, Twój umysł uczy się organizacji działania. To dynamiczny etap rozwoju człowieka i bardzo ważny! :)
Doświadczasz związanych z nim trudności które są stymulujące i poszerzają Twoje rozpoznaie siebie.
Z Twojego opisu wyłania się kilka ważnych rzeczy:
-z jednej strony masz chęć działania, pomysły i widzisz sens w aktywnościach. Z drugiej – pojawia się trudność w „uruchomieniu się”, szczególnie kiedy odpoczynek się przedłuża albo warunki nie są idealne. To napięcie między „chcę” a „nie mogę zacząć” na pweno jest frustrujące. Z wiekiem, uczysz się wytrzymać frustrację i podejmować decyzje o działaniu w oparciu o to co jest dla Ciebie w szerszej perspektywie ważne. Czyli: nie mam motywacjii do nauki jakiegoś przedmiotu jednak chcę skończyc tą cholerną;) szkołę więc...decyduję poduczyć się ( mimo braku motywacji )ponieważ MAM WYŻSZY CEL-którym jest -skończyć szkołę.
-wyobrażanie sobie wykonania czynności i chwilowe poczucie, jakby to już się wydarzyło, jest znannym mechanizmem – może faktycznie obniżać motywację. Mózg częściowo „zalicza” wtedy działanie, przez co trudniej przejść do realnego kroku. Stopniowo należy przełamywać ten schemat. O tym jak, napiszę niżej.
-Twoje obserwacje siebie są ważne nawet jeśli wcześniejsza diagnoza ADHd była negatywna. Podobne do osób z ADHD zmagania, mogą wynikać z: trudności z regulacją uwagi lub/oraz napięcia, perfekcjonizmu, wypalenieia szkolnego/zawodowego/rozdicielskiego, przeciążenia nauką/odpowiedzialnościa/pracą. Sprawdź czy coś pasuje do Twojej sytuacji.
Proste mikro zmiany w myśleniu o działaniu mogą być pomocne: zamiast myśleć o całej czynności, skup się na bardzo małym pierwszym kroku, Czyli na przykład: „wstanę i wyciągnę książkę”, zamiast „przygotuję się do sprawdzianu czytając książkę”)
Kiedy łapiesz się na wyobrażaniu sobie działania, spróbuj od razu przejść do jakiegoś fizycznego ruchu – nawet bardzo drobnego. Tworzysz wtedy "most" między myślą a działaniem. Na przykład: jeśli myślisz o wyjściu z domu, załóż buty lub podejdź do drzwi. To ma być natychmiastowe, bez dalszego analizowania. By wyjść z pętli - wyobrażenianie -odkładanie- i wejść w DZIAŁANIE-ROZPĘD :)
Obserwuj, w jakich warunkach jest Ci trochę łatwiej działać i stwarzaj sobie, wybieraj własnie takie. Może to być: cisza, słuchawki (gdy przeszkadzaja odgłosy innych ), konkretna pora dnia, wygodne ubranie itp Te warunki być może nie będą idealne, ważne by były „wystarczająco dobre” dla Ciebie.
Mam nadzieje że trochę pomogłam zrozumieć :) Trzymam kciuki!!!
Gratuluję samośwaidomości oraz odwagi by podzielić się tym co przeżywasz. A szukanie wsparcia to oznaka poczucie wartości oraz troski o siebie:)
Krótkie info żeby rozjaśnić sytuację: to, co przeżywasz i czego doświadczasz, jest zrozumiałe.W Twoim wieku regulacja energii dopiero się stabilizuje, Twój umysł uczy się organizacji działania. To dynamiczny etap rozwoju człowieka i bardzo ważny! :)
Doświadczasz związanych z nim trudności które są stymulujące i poszerzają Twoje rozpoznaie siebie.
Z Twojego opisu wyłania się kilka ważnych rzeczy:
-z jednej strony masz chęć działania, pomysły i widzisz sens w aktywnościach. Z drugiej – pojawia się trudność w „uruchomieniu się”, szczególnie kiedy odpoczynek się przedłuża albo warunki nie są idealne. To napięcie między „chcę” a „nie mogę zacząć” na pweno jest frustrujące. Z wiekiem, uczysz się wytrzymać frustrację i podejmować decyzje o działaniu w oparciu o to co jest dla Ciebie w szerszej perspektywie ważne. Czyli: nie mam motywacjii do nauki jakiegoś przedmiotu jednak chcę skończyc tą cholerną;) szkołę więc...decyduję poduczyć się ( mimo braku motywacji )ponieważ MAM WYŻSZY CEL-którym jest -skończyć szkołę.
-wyobrażanie sobie wykonania czynności i chwilowe poczucie, jakby to już się wydarzyło, jest znannym mechanizmem – może faktycznie obniżać motywację. Mózg częściowo „zalicza” wtedy działanie, przez co trudniej przejść do realnego kroku. Stopniowo należy przełamywać ten schemat. O tym jak, napiszę niżej.
-Twoje obserwacje siebie są ważne nawet jeśli wcześniejsza diagnoza ADHd była negatywna. Podobne do osób z ADHD zmagania, mogą wynikać z: trudności z regulacją uwagi lub/oraz napięcia, perfekcjonizmu, wypalenieia szkolnego/zawodowego/rozdicielskiego, przeciążenia nauką/odpowiedzialnościa/pracą. Sprawdź czy coś pasuje do Twojej sytuacji.
Proste mikro zmiany w myśleniu o działaniu mogą być pomocne: zamiast myśleć o całej czynności, skup się na bardzo małym pierwszym kroku, Czyli na przykład: „wstanę i wyciągnę książkę”, zamiast „przygotuję się do sprawdzianu czytając książkę”)
Kiedy łapiesz się na wyobrażaniu sobie działania, spróbuj od razu przejść do jakiegoś fizycznego ruchu – nawet bardzo drobnego. Tworzysz wtedy "most" między myślą a działaniem. Na przykład: jeśli myślisz o wyjściu z domu, załóż buty lub podejdź do drzwi. To ma być natychmiastowe, bez dalszego analizowania. By wyjść z pętli - wyobrażenianie -odkładanie- i wejść w DZIAŁANIE-ROZPĘD :)
Obserwuj, w jakich warunkach jest Ci trochę łatwiej działać i stwarzaj sobie, wybieraj własnie takie. Może to być: cisza, słuchawki (gdy przeszkadzaja odgłosy innych ), konkretna pora dnia, wygodne ubranie itp Te warunki być może nie będą idealne, ważne by były „wystarczająco dobre” dla Ciebie.
Mam nadzieje że trochę pomogłam zrozumieć :) Trzymam kciuki!!!
Podobne pytania
- Na szczeline odbytu choruje 4 lata,po dziesiątkach maści po stosowaniu np 2,3 miesiące poprawia sie na tydzień i znów potworny ból już nie pomagają opioidy.Bylam u wielu proktologów,nikt nie proponuję zabiegu,a ja jestem wykończona bólem.Tak mam 65 lat,nadciśnienie,żylaki,już zaburzenia depresyjne,ale…
- Witam. Mam 21 lat i ból w dole kręgosłupa nad pośladkami do tego stopnia, że płaczę z bólu... tabletki przeciwbólowe nie pomagają, straszny ból przy chodzeniu. Niestety żeby się umówić do lekarza muszę czekać do 5 stycznia. Czy są jakieś bezpieczne rozwiązania żeby ten ból zmniejszyć do mojej wizyty…
- Dzień dobry Jak nazwać kobietę w podeszłym wieku, mieszkającą ze swoim dzieckiem, jak nazwać jej zachowanie, jak wytłumaczyć i zrozumieć jej zachowanie, gdy próbuje w różnych sytuacjach przeforsować swoje zdanie w gospodarstwie domowym, narzucić swoje zasady postąpienia w nich? Gdy się to nie udaje,…
- 4 lata temu zachorowałam na owrzodzenie rogówki, leczenie roczne nic nie dało.,3 lata temu przeszłam przeszczep rogówki , wydawało się że jest lepiej , niestety erozja nadal się utrzymuje .Przeszłam już trzy naszycia owodni . Nadal słabo widzę , utrzymuje się gęsta mgła .,Jestem załamania . Nie wiem…
- Jak radzić sobie z natrętnymi obrazami, wyobrażeniami lękowymi które nigdy się nie wydarzą? Czy mogą przechodzić samoistnie?
- Czy przy jordance mogę wypić dwa piwa Cukier 120.
- Czemu podczas zaloby kiedy to moja babcia zmarla w pazdzierniku 2025 roku,podczas wigili myslelismy o babci bylo smutno nam chociasz lzy polecialy ze bez babci wigilia byla taka dziwna.Poprostu nietypowa wigilia bez bqbci mojej czy to ujdzie.zejdzie trudnomzapomniec o babci trudne chwile czas leczy rany…
- Vod=1.0cc+1.5 Dsph przed Vos=0.5fcc - 1.0Dcyl ax 10 po operacji zaćmy Vos=0.4 cc +4.5 Dsph jak mam to rozumieć?
- Dzień dobry, bardzo proszę o poradę, bo szczerze mówiąc jestem już mocno zdezorientowany, załamany i psychicznie zmęczony sytuacją. Mam 23 lata. W żuchwie po prawej stronie: ząb 5 leczony kanałowo 3 miesiące temu, zęby 6 i 7 były leczone kanałowo 8–10 lat temu. Otrzymałem informację, że wszystkie…
- Witam. Mam 17 lat i zacząłem dojrzewać później (około 13 roku życia) i chciałbym wiedzieć ile mogę zyskać w obwodzie i długości penisa. Zadowala mnie, ale zastanawia mnie ile mogę jeszcze zyskać.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.