Witam, mam 17 lat i mam problem z "motywacją", zaczęciem jakieś czynności. Od razu powiem że miałem

4 odpowiedzi
Witam, mam 17 lat i mam problem z "motywacją", zaczęciem jakieś czynności. Od razu powiem że miałem robioną diagnozę na adhd, ale wynik wyszedł negatywny, jednak już od dawna się obserwuję i widzę u siebie bardzo dużo cech adhd, ale nie podważam diagnozy. Często mam tak, że chciałbym coś zrobić, tak jakby się "wyrwać" (bo zwykle to się zaczyna jak się położę by zrobić sobie chwilę przerwy) i to mogą być różne rzeczy, od jakiś hobby po chociażby wypicie wody, mam wrażenie że to jest jakoś bardzo daleko i często kończę tak, że po prostu wyobrażam sobie że to robię i to już kompletnie wypłukuje moją motywację (bo zatrzymuje mnie w miejscu) a później przyjemność z danej czynności. A gdy warunki wokół mnie nie są idealne lub po prostu mi przeszkadzają (często jest to też po prostu obecność ludzi w domu przez co strasznie mi przykro i głupio) to już w ogóle nic nie mogę zrobić i zdarza mi się czuć takim odciętym. Dodam, że na ogół bardzo cieszę się z życia i mam pomysł na siebie, ale to bardzo obniża jakość mojego codziennego funkcjonowania i robię mniej rzeczy dobrych dla siebie niż bym chciał.
mgr Jacek Jankowski
Psycholog, Psychoterapeuta
Łódź
. To, co piszesz, brzmi znajomo dla wielu osób w Twoim wieku i wcale nie musi oznaczać „lenistwa” ani „braku ambicji”. Raczej wygląda to na miks trzech rzeczy naraz.
Pierwsza: gdy kładziesz się „na chwilę”, mózg przełącza się w tryb oszczędzania energii. Wtedy nawet proste rzeczy (woda, wstanie, hobby) nagle wydają się jakby były kilometr dalej. To jest bardziej kwestia rozruchu niż motywacji.
Druga: to „wyobrażam sobie, że to robię i już mi się odechciewa” ma sens. Wyobraźnia potrafi dać mózgowi część nagrody „jakby już było zrobione”, więc realne zrobienie przestaje być takie pociągające. To nie jest głupie, to po prostu mechanizm.
Trzecia: warunki i ludzie. Jeżeli obecność domowników sprawia, że czujesz się skrępowany albo jakby ktoś Ci patrzył na ręce, to ciało może reagować odcięciem. Nie dlatego, że coś z Tobą nie tak, tylko dlatego, że w głowie włącza się napięcie: „zaraz mnie ocenią / zaraz będę musiał tłumaczyć / nie mam swojej przestrzeni”. I wtedy system się zawiesza.
I ważne: to, że miałeś diagnozę ADHD negatywną, nie przekreśla tego, że możesz mieć podobny styl działania. Objawy mogą się brać też z innych rzeczy: stresu, przemęczenia, wysokiej wrażliwości na bodźce, problemów ze snem, przeciążenia szkołą, albo po prostu z tego, że Twój mózg działa „na bodźcach” i ciężko mu wejść w tryb startu, gdy coś jest mało pilne i mało emocjonujące.
Z tego, co piszesz, najbardziej przebija jedna potrzeba: nie „więcej motywacji”, tylko poczucia, że da się ruszyć bez idealnych warunków i bez tego wstydu przy innych.
Znajdź eksperta
dr n. o zdr. Błażej Karwat
Psycholog, Psychoterapeuta
Szczecin
Brzmi to jak realna trudność z „uruchomieniem się” (inicjacją działania), a nie „brak motywacji”. To może wynikać z wielu rzeczy: przeciążenia, stresu, lęku/oceny, perfekcjonizmu, obniżonego nastroju, problemów ze snem, a czasem także z profilu uwagi i funkcji wykonawczych nawet przy negatywnej diagnozie ADHD. Dodatkowo - niestety wiele diagnoz ADHD jest błędnie wykonywanych, zwykle jednak są nadrozpoznania. Pozdrawiam
mgr Tomasz Sawiński
Psychoterapeuta
Bielsko-Biała
To, co opisujesz, nie wygląda na brak motywacji, tylko na problem z uruchomieniem działania. To bardzo ważna różnica. Motywacja nie jest czymś, co trzeba „poczuć”, żeby zacząć – ona pojawia się dopiero po działaniu, a nie przed nim.
Kilka kluczowych rzeczy, które tu widać:
1. Wyobrażanie sobie działania zastępuje działanie
Kiedy leżysz i wyobrażasz sobie, że coś robisz, mózg dostaje część „nagrody” bez wysiłku. Efekt: ciało nie ma już powodu, żeby wstać. To częsty mechanizm – dlatego warto nie planować w głowie, tylko działać od razu w mikroskali.
2. Problemem nie jesteś Ty – tylko próg wejścia
Jeśli zadanie wydaje się „daleko”, znaczy to, że jest zbyt duże. Rozwiązaniem nie jest większa dyscyplina, tylko zmniejszenie pierwszego kroku do absurdu:
nie „zrobić hobby”, tylko „wziąć przedmiot do ręki”
nie „napić się wody”, tylko „usiąść” albo „dotknąć butelki”
Cel: ruszyć ciało, nie zrobić zadanie.
3. Środowisko wygrywa z silną wolą
Jeśli obecność ludzi w domu Cię blokuje, to nie jest wada charakteru. To informacja, że Twoje środowisko działa przeciwko Tobie. Pomaga:
wyznaczenie jednego miejsca „tylko do działania”
słuchawki, drzwi, jasny sygnał „jestem zajęty”
robienie rzeczy w momentach, gdy warunki są „wystarczająco dobre”, nie idealne
4. Zasada 2 minut
Jeśli coś można zacząć w mniej niż 2 minuty – to nie jest zadanie, tylko start. Gdy już zaczniesz, często pojawia się naturalny ciąg dalszy.
To, że masz pomysł na siebie i lubisz życie, jest ogromnym zasobem. To, z czym się zmagasz, to system działania, nie brak chęci. I dobra wiadomość jest taka: system da się przebudować małymi krokami.
Nie pytaj siebie: „czy mi się chce?”
Zapytaj: „jaki jest najmniejszy możliwy ruch, który mogę zrobić teraz?”
Od tego zaczyna się zmiana.
mgr Marzena Czaniecka
Psychoterapeuta
Bielsko-Biała
Witaj:)
Gratuluję samośwaidomości oraz odwagi by podzielić się tym co przeżywasz. A szukanie wsparcia to oznaka poczucie wartości oraz troski o siebie:)

Krótkie info żeby rozjaśnić sytuację: to, co przeżywasz i czego doświadczasz, jest zrozumiałe.W Twoim wieku regulacja energii dopiero się stabilizuje, Twój umysł uczy się organizacji działania. To dynamiczny etap rozwoju człowieka i bardzo ważny! :)
Doświadczasz związanych z nim trudności które są stymulujące i poszerzają Twoje rozpoznaie siebie.

Z Twojego opisu wyłania się kilka ważnych rzeczy:
-z jednej strony masz chęć działania, pomysły i widzisz sens w aktywnościach. Z drugiej – pojawia się trudność w „uruchomieniu się”, szczególnie kiedy odpoczynek się przedłuża albo warunki nie są idealne. To napięcie między „chcę” a „nie mogę zacząć” na pweno jest frustrujące. Z wiekiem, uczysz się wytrzymać frustrację i podejmować decyzje o działaniu w oparciu o to co jest dla Ciebie w szerszej perspektywie ważne. Czyli: nie mam motywacjii do nauki jakiegoś przedmiotu jednak chcę skończyc tą cholerną;) szkołę więc...decyduję poduczyć się ( mimo braku motywacji )ponieważ MAM WYŻSZY CEL-którym jest -skończyć szkołę.

-wyobrażanie sobie wykonania czynności i chwilowe poczucie, jakby to już się wydarzyło, jest znannym mechanizmem – może faktycznie obniżać motywację. Mózg częściowo „zalicza” wtedy działanie, przez co trudniej przejść do realnego kroku. Stopniowo należy przełamywać ten schemat. O tym jak, napiszę niżej.

-Twoje obserwacje siebie są ważne nawet jeśli wcześniejsza diagnoza ADHd była negatywna. Podobne do osób z ADHD zmagania, mogą wynikać z: trudności z regulacją uwagi lub/oraz napięcia, perfekcjonizmu, wypalenieia szkolnego/zawodowego/rozdicielskiego, przeciążenia nauką/odpowiedzialnościa/pracą. Sprawdź czy coś pasuje do Twojej sytuacji.

Proste mikro zmiany w myśleniu o działaniu mogą być pomocne: zamiast myśleć o całej czynności, skup się na bardzo małym pierwszym kroku, Czyli na przykład: „wstanę i wyciągnę książkę”, zamiast „przygotuję się do sprawdzianu czytając książkę”)

Kiedy łapiesz się na wyobrażaniu sobie działania, spróbuj od razu przejść do jakiegoś fizycznego ruchu – nawet bardzo drobnego. Tworzysz wtedy "most" między myślą a działaniem. Na przykład: jeśli myślisz o wyjściu z domu, załóż buty lub podejdź do drzwi. To ma być natychmiastowe, bez dalszego analizowania. By wyjść z pętli - wyobrażenianie -odkładanie- i wejść w DZIAŁANIE-ROZPĘD :)

Obserwuj, w jakich warunkach jest Ci trochę łatwiej działać i stwarzaj sobie, wybieraj własnie takie. Może to być: cisza, słuchawki (gdy przeszkadzaja odgłosy innych ), konkretna pora dnia, wygodne ubranie itp Te warunki być może nie będą idealne, ważne by były „wystarczająco dobre” dla Ciebie.

Mam nadzieje że trochę pomogłam zrozumieć :) Trzymam kciuki!!!

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.