Dzień dobry, mój mąż chce sexu codziennie, ja nie mam takich potrzeb, tłumacze mu, że dla mnie ważna
4
odpowiedzi
Dzień dobry, mój mąż chce sexu codziennie, ja nie mam takich potrzeb, tłumacze mu, że dla mnie ważna jest również bliskość bez podtekstu sexualnego, przytulanie itp, dla niego to bzdury, on twierdzi że nic mnie nie podnieca i mam iść leczyć libido. Mówi, że on buduje atmosferę cały dzień a ja idę spać wieczorem, jednak jego budowanie atmosfery to zaczepki sexualne, zaciąganie do łazienki, rozbieranie itp, co mnie często denerwuje, bo ugotować obiadu w spokoju nie mogę, bo mój mąż mnie "atakuje". Nie rozumie on jednak,że dla mnie budowanie atmosfery to ta zwykła bliskość właśnie. Poszedł podobno na terapię i terapeutka trzyma jego stronę. To ja mam problem.
Problem zawsze wiąże się z obu stron. Jeśli Pani nie lubi takowego budowania atmosfery poprzez grę wstępną należy zaproponować coś od siebie. Na przykład wspólny masaż seksualny lub tradycyjny co buduje atmosferę obustronną. Nie może Pani mieć pretensji do męża że terapeuta lub terapeutka mówi i 3ma stronę swojego klienta bo wie tylko tyle ile klient jej powiedział. Proponuje obustronną konsultacje u dobrego systemowca, który zna się na tajnikach seksualnych czyli takowego, który najprawdopodobniej seksuologiem klinicznym. Pozdrawiam i życzę samych pozytywnych dni :)
Może warto byłoby, gdyby Państwo wspólnie wybrali się na konsultację terapii pary? Wtedy oboje będziecie mogli porozmawiać o waszych wspólnych oczekiwaniach
Dzień dobry,
Ma Pani pełne prawo do swojej odrębności cielesnej i seksualnej oraz do odmawiania seksu, jeśli nie ma Pani na to ochoty. Czy mysleliście Państwo o terapii par lub wspólnej wizycie u seksuologa?
Ma Pani pełne prawo do swojej odrębności cielesnej i seksualnej oraz do odmawiania seksu, jeśli nie ma Pani na to ochoty. Czy mysleliście Państwo o terapii par lub wspólnej wizycie u seksuologa?
To, co Pani opisuje, nie jest problemem „libido”. To jest problem niedopasowania w rozumieniu bliskości i napięcia w relacji seksualnej.
W wielu parach pojawia się różnica w poziomie potrzeby seksu. To samo w sobie nie jest zaburzeniem ani po jednej, ani po drugiej stronie. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba uznaje swój sposób przeżywania seksualności za jedyny „prawidłowy”.
Z Pani opisu wynika, że dla Pani bliskość emocjonalna jest warunkiem pojawienia się pożądania. Potrzebuje Pani czułości, spokoju, bycia razem bez presji.
Dla Pani męża natomiast pożądanie wydaje się bardziej spontaniczne i fizyczne – i próbuje je inicjować bezpośrednio.
To są dwa różne style seksualne. Żaden z nich nie jest „błędny”.
Ale sposób, w jaki się spotykają, tworzy napięcie.
Zwróciłbym uwagę na coś bardzo ważnego:
to, co Pani nazywa „atakowaniem”, dla niego może być próbą budowania napięcia seksualnego.
Natomiast dla Pani to doświadczenie przekracza granicę i zamiast budować pożądanie – obniża je.
To jest kluczowy paradoks:
im bardziej on próbuje „rozpalać atmosferę” w ten sposób, tym bardziej Pani się wycofuje.
A im bardziej Pani się wycofuje, tym bardziej on zwiększa intensywność.
To tworzy zamknięty krąg.
Dodatkowo pojawia się coś jeszcze – unieważnienie Pani doświadczenia.
Kiedy słyszy Pani, że „to bzdury” albo że „powinna się Pani leczyć”, to nie jest rozmowa o seksualności. To jest komunikat: „Twoje potrzeby się nie liczą”.
W takiej atmosferze bardzo trudno o autentyczne pożądanie.
W zdrowej relacji seksualnej kluczowe są trzy elementy:
– dobrowolność,
– wzajemność,
– ciekawość drugiej osoby.
Jeśli jeden z partnerów czuje presję, irytację lub brak przestrzeni, ciało naturalnie się zamyka. To nie jest brak libido. To jest reakcja na kontekst.
Pani pytanie „czy to ja mam problem?” warto odwrócić:
czy Wasza relacja seksualna daje przestrzeń dla obojga, czy tylko dla jednej strony?
Rozwiązanie nie polega na tym, żeby Pani „dostosowała się” do jego potrzeb, ani na tym, żeby on całkowicie zrezygnował ze swoich.
Chodzi o znalezienie wspólnego języka intymności, w którym:
– on uczy się, że bliskość zaczyna się poza seksem,
– Pani ma przestrzeń, by pożądanie mogło się pojawić naturalnie,
– oboje mogą mówić o swoich potrzebach bez zawstydzania.
Jeśli jego terapia rzeczywiście „trzyma tylko jego stronę”, warto rozważyć terapię par, gdzie obie perspektywy będą równie ważne.
Jeżeli chciałaby Pani przyjrzeć się temu spokojnie i bez oceniania, zapraszam również do rozmowy terapeutycznej w moim gabinecie w Bielsko-Biała, gdzie często pracujemy z parami i osobami, które mierzą się właśnie z takimi różnicami w potrzebach i granicach.
Najważniejsze na koniec:
Pani ciało nie jest „zepsute”.
Ono bardzo jasno mówi, w jakich warunkach może się otworzyć – i w jakich się zamyka.
W wielu parach pojawia się różnica w poziomie potrzeby seksu. To samo w sobie nie jest zaburzeniem ani po jednej, ani po drugiej stronie. Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna osoba uznaje swój sposób przeżywania seksualności za jedyny „prawidłowy”.
Z Pani opisu wynika, że dla Pani bliskość emocjonalna jest warunkiem pojawienia się pożądania. Potrzebuje Pani czułości, spokoju, bycia razem bez presji.
Dla Pani męża natomiast pożądanie wydaje się bardziej spontaniczne i fizyczne – i próbuje je inicjować bezpośrednio.
To są dwa różne style seksualne. Żaden z nich nie jest „błędny”.
Ale sposób, w jaki się spotykają, tworzy napięcie.
Zwróciłbym uwagę na coś bardzo ważnego:
to, co Pani nazywa „atakowaniem”, dla niego może być próbą budowania napięcia seksualnego.
Natomiast dla Pani to doświadczenie przekracza granicę i zamiast budować pożądanie – obniża je.
To jest kluczowy paradoks:
im bardziej on próbuje „rozpalać atmosferę” w ten sposób, tym bardziej Pani się wycofuje.
A im bardziej Pani się wycofuje, tym bardziej on zwiększa intensywność.
To tworzy zamknięty krąg.
Dodatkowo pojawia się coś jeszcze – unieważnienie Pani doświadczenia.
Kiedy słyszy Pani, że „to bzdury” albo że „powinna się Pani leczyć”, to nie jest rozmowa o seksualności. To jest komunikat: „Twoje potrzeby się nie liczą”.
W takiej atmosferze bardzo trudno o autentyczne pożądanie.
W zdrowej relacji seksualnej kluczowe są trzy elementy:
– dobrowolność,
– wzajemność,
– ciekawość drugiej osoby.
Jeśli jeden z partnerów czuje presję, irytację lub brak przestrzeni, ciało naturalnie się zamyka. To nie jest brak libido. To jest reakcja na kontekst.
Pani pytanie „czy to ja mam problem?” warto odwrócić:
czy Wasza relacja seksualna daje przestrzeń dla obojga, czy tylko dla jednej strony?
Rozwiązanie nie polega na tym, żeby Pani „dostosowała się” do jego potrzeb, ani na tym, żeby on całkowicie zrezygnował ze swoich.
Chodzi o znalezienie wspólnego języka intymności, w którym:
– on uczy się, że bliskość zaczyna się poza seksem,
– Pani ma przestrzeń, by pożądanie mogło się pojawić naturalnie,
– oboje mogą mówić o swoich potrzebach bez zawstydzania.
Jeśli jego terapia rzeczywiście „trzyma tylko jego stronę”, warto rozważyć terapię par, gdzie obie perspektywy będą równie ważne.
Jeżeli chciałaby Pani przyjrzeć się temu spokojnie i bez oceniania, zapraszam również do rozmowy terapeutycznej w moim gabinecie w Bielsko-Biała, gdzie często pracujemy z parami i osobami, które mierzą się właśnie z takimi różnicami w potrzebach i granicach.
Najważniejsze na koniec:
Pani ciało nie jest „zepsute”.
Ono bardzo jasno mówi, w jakich warunkach może się otworzyć – i w jakich się zamyka.
Podobne pytania
- Kobieta, 42 lata. Wszystkie badania mam prawidłowe (poziom hormonów tarczycy również). Seks nie sprawia mi przyjemności. Nie chce go traktować jako obowiązku małżeńskiego. Jak powiedzieć mężowi, z którym jestem 9 lat i którego kocham, że nie chce już dłużej współżyć?
- Witam mam 22 lata i jestem po laseroterapii rozwarstwienia siatkówki. Po pierwszej kontroli lekarz potwierdził lekkie cofnięcie się płynu oraz utwardzenie „spawu” zalecił jeszcze przez miesiąc ostrożny tryb życia jednak po dopytaniu tematu siłowni stwierdził możliwość dożywotniego ograniczenia treningów…
- Mam 27 lat jestem mężczyzną mój problem polega na stojącym członku w spodniach typu ogrodniczki jeans . Spodnie sa luźne jak to ogrodniczki, bieliznę też nosze luźną. Do ogrodniczek nosze najczęściej koszule codzienne casualowe lub niebieski (czuję się wtedy elegancki i mam podniecenie większe). W innych…
- Mam 31 lat. Jestem niespełna pół roku po ślubie, w trakcie remontu po którym mieliśmy starać się o dziecko. Żona wprost proponuje rozwód i rozstanie, ponieważ znalazła w kurtce tabletki pomagające rzucić palenie. Ze względu na wyższy poziom stresu w ostatnim czasie, po ponad roku od całkowitego rzucenia…
- Dzien dobry, Jestem 21letnim mężczyznom i od 2 lat mam fsh na poziomie około 0.6ml i prolaktyne na poziomie około 500ml. Bywałem u endokrynologów, jeden mowil o poprawie stylu życia, ale mimo chodzenia na siłownię, ograniczenia fastfoodow do minimum, dobrej wagi i formy, dalej czuje przewlekłe zmeczenie…
- Mam dokładnie taki sam przypadek. Ale od ile zaczęło się niewinnie tak teraz już uprawiam sex z transkami a sam się przebieram i dwa razy odbyłem stosunek z facetem. Ponadto podczas (prawie codziennych) przebieranek używam zatyczki analnej. Maluje paznokcie, usta i mma perukę. Sprawia mi to przyjemność.…
- Jestem z moją żoną w związku od 18 lat. Wiele razem przeszliśmy, mieliśmy poważne kryzysy w związku, dwa prawie skończyły się rozstaniem. Pierwszy po 7 latach związku, gdzymoja żona zachorowalayna depresję i wtedy postanowiłem jej pomóc i dać pieniądze i środki na leczenie. Drugi kryzys wywołany moim…
- Witam Piszę o pomoc ponieważ nie wiem już co mam zrobić. 10 lat temu maiłem wykonane porcelanowe korony na górnych jedynkach. W tym roku pojawił się ból zęba pod jedną z koron. Ból pojawia się tyko przy docisku korony zęba od zewnętrznej strony do wewnątrz. Jest to delikatny ból ale już trochę mnie…
- Witam, moja 6letnia córka od kilku tygodniu zaczęła bać sie połykać (boi sie zaksztyszenia). Nigdy ona sama lub ktoś w jej obecności sie nie zakrztusił (przynajmniej ja i tym nie wiem). Po 1szej wiz mycie u psychologa wróciła do jedzenia. Płakała ze nie chce juz isc. Teraz znów żuje jeżdżenie na packe…
- Miałam robione badania ANA2 i kontrola Ws wyszły mi 3 plusy i DFS 70 wyszedł jeden plusik
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.