Pytania pacjentów (12)
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry,
mam wrażenie, że w tym pytaniu kryje się coś więcej niż tylko kwestia samej relacji. Czytając je, pomyślałam o tym, że czasami zastanawiamy się, czy bliskość z drugim człowiekiem może iść...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry,
Z Pani wiadomości przebija przede wszystkim ogromna troska o brata. Widzi Pani jego cierpienie, wycofanie i zmianę w zachowaniu, a jednocześnie ma Pani poczucie, że nie może do niego dotrzeć....
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry,
czytając Pana wiadomość mam wrażenie, że od wielu lat nosi Pan w sobie bardzo dużo samotności, lęku i poczucia winy. Zwróciło moją uwagę, że obwinia się Pan za wiele trudnych wydarzeń, mimo...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry
To, co Pani opisuje, nie musi oznaczać „złego charakteru” ani tego, że ktoś jest skazany na porażkę czy niezdolny do stworzenia zdrowej relacji. Bardziej brzmi to jak osoba, która być może...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry
Czytając Pani wiadomość mam poczucie, że dźwiga Pani bardzo dużo bólu, rozczarowania sobą i porównywania się do innych ludzi. Nic dziwnego, że przy takiej ilości trudnych myśli pojawia się...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry
To, co Pani opisuje, brzmi jak reakcja organizmu na bardzo długie przeciążenie stresem i napięciem. W ostatnich latach wiele młodych osób doświadczało podobnych trudności — szczególnie przy...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry
To, co Pani opisuje, może być bardzo męczące, szczególnie jeśli wcześniej nie miała Pani takich trudności, a obecnie nawet zwykłe ubrania wywołują dyskomfort i napięcie.
Warto pamiętać, że...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry
To, co Pani opisuje, wcale nie musi oznaczać, że nie kocha Pani partnera.
Bardziej brzmi to jak bardzo silny lęk i natłok natrętnych myśli, które zaczęły się od jednej wątpliwości i stopniowo...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry
Jeżeli w dzieciństwie doszło do wykorzystania seksualnego, to jego skutki mogą być odczuwane również wiele lat później i ujawniać się na różne sposoby – między innymi w relacjach, seksualności,...
Więcej
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry
To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo duże przeciążenie emocjonalne, z którym od dłuższego czasu próbuje sobie Pani radzić sama.
I przede wszystkim chciałabym powiedzieć jedno — nie brzmi...
Więcej
Witam, będę wdzięczna za wszelką pomoc, ponieważ już sama nie daję rady. Mam 24 lata i kończę studia, ale mam wrażenie że kończy mi się dosłownie życie. Niestety okres studiów przespałam, chodziłam do pracy ale nie było to nic stałego. Mam wrażenie że zmarnowałam swoje życie, ponieważ ciągle porównuję się do moich znajomych oraz ludzi z internetu. Wydaje mi się że wszyscy w moim wieku mają zbudowane życie- własne mieszkania, dobra praca, mąż i dziecko. Ja jestem samotna i mieszkam w domu rodzinnym, mam wrażenie że bardzo odstaję od wszystkich. Dodatkowo zostawiła mnie bardzo bliska znajoma, ponieważ znalazła miłość życia. Znajomość zakończyła słowami, że niestety jako singielka nie jestem na jej poziomie z tego powodu, bardzo to przeżyłam. Kiedy tylko mam dobry humor i jestem dumna z jakiegoś małego osiągnięcia, wchodzę na portale społecznościowe i widzę że mój sukces nic nie znaczy w obliczu tego, co mają inni ludzie. Od roku uparcie szukam partnera i próbowałam wszystkich sposobów, a nadal nikogo nie znalazłam. Chodziłam na różne wydarzenia, otworzyłam się na ludzi, szukałam na aplikacji. Wprawdzie znalazłam dobrych znajomych, ale to jednak nie drugą połówka, a jak sama nazwa mówi ,,druga połówka”, czyli bez drugiej osoby się jest niekompletna i niewartościową. Bardzo to odczuwam. Ludzie też uważają że po 25 roku życia kobieta jest już w okresie przekwitania i na pewno nikogo nie znajdzie, tym bardziej czuje presję że został mi niecały rok. To uczucie jest bardzo męczące, porównuje się na każdym kroku i mam wrażenie, że nie ma dla mnie już żadnej nadziei. Będę wdzięczna za każdą dobrą radę.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Witam
To, co Pani opisuje, brzmi bardzo boleśnie i przede wszystkim… bardzo samotnie.
Chciałabym jednak powiedzieć jedną ważną rzecz: to, że ma Pani 24 lata, mieszka z rodzicami albo nie jest jeszcze w związku, absolutnie nie oznacza, że „kończy się Pani życie” ani że jest „za późno”.
Mam poczucie, że jest Pani dziś bardziej przeciążona ciągłym porównywaniem się i presją społeczną niż realnie „do tyłu” w życiu.
Social media bardzo zaburzają perspektywę — ludzie pokazują tam głównie sukcesy, relacje i „ładne momenty”, ale nie pokazują samotności, lęku, kryzysów czy problemów w związkach. A Pani codziennie porównuje swoje wnętrze do czyjejś wybranej wizytówki.
To, co powiedziała Pani znajoma, było po prostu bardzo raniące. I trudno się dziwić, że mocno to Pani przeżyła. Natomiast jej słowa nie definiują Pani wartości jako kobiety ani człowieka.
Widzę też, że bardzo mocno połączyła Pani swoją wartość z byciem w związku.
A przecież relacja nie jest dowodem „wartości człowieka”. Są osoby w związkach, które czują się bardzo samotne, i osoby samotne, które budują spokojne, dobre życie i poznają partnera później niż „według planu”.
24 lata to naprawdę bardzo młody wiek.
I proszę mi wierzyć — ogromna część osób w tym wieku również czuje zagubienie, presję i lęk, że „nie nadąża”, tylko często nie mówi o tym głośno.
Mam poczucie, że dziś najbardziej potrzebuje Pani nie kolejnej próby „naprawienia siebie”, ale chwili zatrzymania i odzyskania oparcia w sobie zamiast ciągłego sprawdzania, czy inni są „dalej”.
Jeśli czuje Pani, że to napięcie i porównywanie zaczynają przejmować kontrolę nad codziennym życiem, warto poszukać dla siebie przestrzeni, w której będzie można spokojnie to uporządkować i odzyskać trochę spokoju wewnętrznego.
Życzę Pani dużo łagodności dla samej siebie
I proszę pamiętać, że nie trzeba zostawać z tym samej.
Dzień dobry, chciałabym się poradzić do jakiego specjalisty najlepiej powinnam się zgłosić w moim przypadku.
Od podstawówki mam duże problemy z nauką a zwłaszcza z matematyką, logicznym myśleniem i np z zadaniami z treścią. Nawet jeśli dużo się uczę, często niewiele pamiętam i mam bardzo mocny problem ze skupieniem. Bardzo łatwo się rozpraszam, ciężko mi organizować myśli i składać wypowiedzi ustne i głownie z tego powodu nie zdałam w tym roku matury ustnej z polskiego i nie poszła mi matura z matematyki bo zabrakło mi zdecydowanie czasu. Zaczęłam się zastanawiać czy może to być związane z ADHD albo innymi trudnościami z koncentracją czy uczeniem się, ale nie wiem od czego zacząć.
ODPOWIEDŹ LEKARZA:
Dzień dobry
To, co Pani opisuje, brzmi przede wszystkim jak duże przeciążenie i trudność, z którą zmaga się Pani od bardzo dawna — a nie „lenistwo” czy „brak inteligencji”.
Problemy z koncentracją, organizacją myśli, łatwym rozpraszaniem się czy poczuciem chaosu podczas nauki rzeczywiście mogą mieć różne przyczyny i warto to spokojnie sprawdzić diagnostycznie. Dobrym pierwszym krokiem mogłaby być konsultacja z psychologiem zajmującym się diagnozą ADHD i/lub spektrum autyzmu u dorosłych albo z psychiatrą, który pracuje z osobami neuroróżnorodnymi.
Coraz więcej dorosłych osób odkrywa dziś, że ich wieloletnie trudności z koncentracją, organizacją czy przeciążeniem mogą mieć związek z neuroróżnorodnością — i że nie wynika to z „bycia gorszym” czy „leniwości”.
Bardzo ważne jest też to, że wiele osób przez lata słyszy o sobie, że są „niezorganizowane”, „niewystarczające” albo „za mało się starają”, podczas gdy ich układ nerwowy po prostu działa trochę inaczej i potrzebuje innych metod funkcjonowania.
To, że nie zdała Pani matury ustnej czy ma trudności z nauką, nie przekreśla Pani wartości ani przyszłości. Widzę raczej osobę zmęczoną ciągłym zmaganiem się ze sobą i próbą dopasowania do oczekiwań otoczenia.
Proszę spróbować potraktować siebie z większą łagodnością — i zamiast oceniać się, zacząć od spokojnego sprawdzenia, z czego te trudności mogą wynikać.
Życzę Pani dużo wsparcia i spokoju
I proszę pamiętać, że nie trzeba zostawać z tym samej.
Popularne pytania
-
Katar i ból głowy od miesiąca - co robić?
Takie objawy mogą świadczyć o zapaleniu zatok. Na początek wskazana wizyta u lekarza…