Mam wrażenie, że moja własna mama mnie nienawidzi. Jest mi strasznie trudno o tym mówić i tak napraw

7 odpowiedzi
Mam wrażenie, że moja własna mama mnie nienawidzi. Jest mi strasznie trudno o tym mówić i tak naprawdę nie wiem nawet, czy mam rację, czy to jest po prostu typowe spojrzenie dziecka na surową mamę. Ale do rzeczy - ja jestem już po 20. Teoretycznie dorosła. Cały czas jednak mieszkam z rodzicami z powodów osobistych. I o ile wcześniej tak tego nie widziałam, tak mam teraz wrażenie, że moja mama mnie po prostu nienawidzi. Z wierzchu wszystko jest cudownie - przecież nie pije, nie bije, jedzenie dsje, dach nad głową jest. Ale...no właśnie. Jakiś czas temu miałam zdiagnozowaną przez psychoterapeutę zaburzenia odżywiania. Miało to związek między innymi z tym, że moja mama bardzo lubi ' weaponizować' jedzenie. - tego nie rusz, to dla twojego brata. Tego nie dotykaj, bo nie ty to kupiłaś. Zrób to, bo nie dostaniesz jedzenia. Więc mój organizm przyzwyczaił się po prostu że jedzenie nie jest bezpieczne. Boję się chodzić po własnym domu wieczorami, bo wiecznie jest ' łazisz tylko w nocy, zbudzę cię o piątej, żebyś się wysikała a nie łazisz po nocach ' etc. Jej wystarczy, że zobaczy mnie na horyzoncie i albo się do czegoś doczepi ( najczeciej jest to mój wygląd) albo wydaje z siebie takie pogardliwe prychnięcie kiedy mnie widzi. Mówi, że nie muszę do niej dzwonić bo jestem dorosła a później ma pretensje jak nie zadzwonię. Jak mówię, że się wyprowadzę, to mówi ' dobrze, jednej gęby do karmienia mniej ', a potem wzbudza wyrzuty sumienia, że kto jej pomoże . Czy ja mam rację i ona mnie po prostu nienawidzi?
 Joanna Dębska
Psycholog, Psychoterapeuta certyfikowany
Sosnowiec
Dzień doby, rozumiem, że znajduje się pani w trudnej sytuacji. Zachęcałabym panią do eksplorowania własnych stanów emocjonalny, rozumienia swoich uczuć i potrzeb, a także objawów. Ustalanie na portalu jakie uczucia ma pani mama myślę, że byłoby nieetyczne z mojej strony. Nie wiemy, co ona jako człowiek czuje do pani i dlaczego, ale w procesie psychoterapii można pogłębiać rozumienie tego co pani czuje w tej relacji, jaki jest pani stosunek do mamy a także do innych relacji oraz co chciałaby pani z tymi uczuciami zrobić. Jakie znaczenie mogą mieć objawy zaburzeń odżywiania w pani relacjach.
Łączę wyraz szacunku,
Joanna Dębska
Znajdź eksperta
Rozumiem, jak bardzo trudna i skomplikowana jest ta sytuacja, szczególnie gdy w grę wchodzą tak silne emocje w relacji z najbliższą osobą. To, co czujesz, jest sygnałem, że Wasza obecna dynamika domowa wywołuje u Ciebie ogromny stres i poczucie braku bezpieczeństwa, co przy zdiagnozowanych zaburzeniach odżywiania jest szczególnie obciążające.

Warto spojrzeć na to z perspektywy psychologicznej, gdzie zachowania rodzica, które opisujesz, często nie wynikają z nienawiści do dziecka, ale z jego własnych, nieprzepracowanych trudności, lęków czy braku umiejętności komunikowania potrzeb. Kiedy mama mówi o gębie do karmienia, a jednocześnie wzbudza poczucie winy na myśl o Twojej wyprowadzce, prawdopodobnie sama znajduje się w pułapce sprzecznych emocji. Może to być lęk przed opuszczeniem zmieszany z frustracją wynikającą z codziennych trudności, co niestety znajduje ujście w raniących słowach lub pogardliwych gestach.

Wspomniane przez Ciebie weaponizowanie jedzenia to bardzo niefortunny sposób stawiania granic lub egzekwowania zasad domowych, który uderzył w Twój czuły punkt. Mama może nie zdawać sobie sprawy, jak głęboko te komunikaty programują Twój lęk przed zaspokajaniem podstawowych potrzeb. Często rodzice stosują takie metody, bo sami byli tak wychowani i nie znają innego języka dyscypliny, nie widząc, że dla dorosłego dziecka jest to niszczące.

To, co teraz przechodzisz, to nie jest prosta relacja na linii surowy rodzic i dziecko, ale moment, w którym dwie dorosłe osoby o różnych potrzebach i historiach emocjonalnych próbują funkcjonować na jednej przestrzeni. Twoje poczucie bycia niechcianą jest realną odpowiedzią na sposób, w jaki mama okazuje napięcie. Najważniejszym krokiem w tej chwili jest zrozumienie, że te trudne komunikaty ze strony mamy są raczej odbiciem jej wewnętrznego chaosu niż obiektywną oceną Twojej wartości jako człowieka. Kontynuowanie terapii pomoże Ci zbudować wewnętrzny pancerz, dzięki któremu zaczniesz odróżniać swoje poczucie winy od odpowiedzialności, którą mama powinna wziąć za własne emocje i sposób ich wyrażania.

Życzę Ci wszystkiego dobrego!
Monika Barcik
To, co opisujesz, brzmi bardzo obciążająco i rozumiem, że możesz czuć się w tym samotna i pogubiona.
Nie wiem, czy słowo „nienawiść” jest tutaj najważniejsze — ale słyszę, że na co dzień doświadczasz dużo krytyki, napięcia i komunikatów, które mogły podważać Twoje poczucie bezpieczeństwa oraz własnej wartości.
I to, że zaczęłaś to zauważać dopiero teraz jako dorosła osoba, jest bardzo częste — czasem dopiero po czasie widzimy, jak bardzo byliśmy w ciągłej gotowości i stresie.
W terapii TSR nie skupiamy się wyłącznie na szukaniu winnych, ale przede wszystkim na tym, jak odzyskać poczucie wpływu, bezpieczeństwa i spokoju w swoim życiu — nawet jeśli otoczenie nie zmienia się od razu.
Można wspólnie przyjrzeć się temu, co dziś pomaga Ci przetrwać, czego potrzebujesz więcej i jak stopniowo budować przestrzeń, w której nie będziesz żyła w ciągłym napięciu.
Jeśli czujesz, że chciałabyś to spokojnie uporządkować i przyjrzeć się temu głębiej — zapraszam Cię na konsultację.
Pozdrawiam
Sylwia Jankowska
mgr Katarzyna Konieczna
Psycholog, Psychotraumatolog
Szczecin
To brzmi jak życie w relacji, w której jest dużo kontroli, umniejszania, emocjonalnego chaosu i warunkowej bliskości. Cierpienie nie przestaje być prawdziwe tylko dlatego, że nie obejmuje przemocy fizycznej albo że ktoś zapewnia dach nad głową i jedzenie.

To, że zaczęła się Pani bać jedzenia, chodzenia po domu czy samej obecności mamy, nie bierze się znikąd. Organizm bardzo często reaguje lękiem tam, gdzie przez lata nie było poczucia bezpieczeństwa, przewidywalności i akceptacji. To mogło realnie wpłynąć na rozwój zaburzeń odżywiania i poczucia, że potrzeby to problemy.
Czasem ważniejsze od nazwania intencji rodzica jest zauważenie skutków tej relacji: napięcie, lęk, poczucie bycia ciężarem, ciągła gotowość na krytykę, trudność w czuciu się bezpiecznie we własnym domu.

Myślę, że warto wrócić do specjalisty albo kontynuować pracę, jeśli jest taka możliwość. Szczególnie pomocna może być terapia skupiona na:
– stawianiu granic,
– pracy z poczuciem winy i odpowiedzialności za emocje rodzica,
– odbudowywaniu poczucia bezpieczeństwa w ciele,
– relacji z jedzeniem i własnymi potrzebami,
– rozpoznawaniu emocjonalnej przemocy i kontroli,
– wzmacnianiu poczucia własnej wartości niezależnie od oceny mamy.

Mieszkanie wspólnie z rodzicami jako dorosła osoba, nie odbiera prawa do szacunku, spokoju i bezpieczeństwa emocjonalnego.

Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, nie brzmi jak „zwykła surowość”. Niezależnie od tego, czy można to nazwać nienawiścią, widać dużo zachowań, które mogą ranić, podważać poczucie bezpieczeństwa i powodować ciągłe napięcie. Szczególnie ważne jest to, że pojawia się kontrolowanie jedzenia, krytyka, komunikaty wywołujące poczucie winy i jednoczesne odpychanie oraz przyciąganie („wyprowadź się” i jednocześnie „kto mi pomoże”). W takich warunkach łatwo zacząć żyć w ciągłej czujności i mieć trudność z poczuciem, że ma się prawo spokojnie istnieć we własnym domu.
Nie trzeba sobie udowadniać, że mama „na pewno nienawidzi”, żeby uznać, że ta relacja jest trudna i obciążająca. To, że rodzic zapewnia podstawowe rzeczy, nie oznacza automatycznie, że relacja emocjonalnie jest zdrowa.
Dobrze, że była już Pani w kontakcie ze specjalistą, bo takie doświadczenia naprawdę mogą wpływać na samoocenę, relację z jedzeniem i funkcjonowanie emocjonalne. To ważne, aby pracować nad poprawą swojego dobrostanu w relacji z mamą, a także z jedzeniem.
Pozdrawiam,
mgr Julia  Samin
Psycholog
Ruda Śląska
Dzień dobry,
na początek dziękuję Pani za podzielenie się swoją historią. Rozumiem, że to dla Pani trudna sytuacja. Niestety, nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na Pani pytanie. Opis sytuacji to jedynie mała cząstka o wiele szerszego obrazu. Serdecznie polecam skorzystanie z konsultacji psychologicznych, które dadzą Pani przestrzeń na bezpieczne podzielenie się swoimi przemyśleniami i odczuciami związanymi z tą sytuacją, a także pomogą zbudować konstruktywne sposoby radzenia sobie. Życzę wszystkiego dobrego.
Dzień dobry, czytając to co Pani napisała wyobrażam sobie stan napięcia jaki prawdopodobnie Pani przeżywa będąc wystawioną na opisane sytuacje. Zaburzenia odżywania o których Pani wspomniała, są bez wątpienia elementem trudności z jakimi się Pani mierzy. Dość mocny nacisk kładzie Pani tutaj na relację z mamą, zadała Pani o nią dwa razy Pytanie. Chciałbym zaproponować na początek konsultację, podczas której mogłaby Pani opowiedzieć mi więcej o swoich odczuciach, codzienności oraz o tym jak Pań relacja się zmieniała w trakcie Pani życia.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.