Lat mam 20, jestem dziewczyną, mieszkam z rodzicami ze względu na to że dopiero ukończyłam technikum
7
odpowiedzi
Lat mam 20, jestem dziewczyną, mieszkam z rodzicami ze względu na to że dopiero ukończyłam technikum. Parę miesięcy temu moi rodzice prawie przeszli rozwód, od lat mają problemy związkowe, to była druga taka sytuacja, ale zostali jednak razem (znowu) bo chcą nad tym 'pracować' (powtarzam, znowu). Ja za to mam dosyć, od dziecka siedzę po nocach, wysłuchując kłótni w razie jakby któraś stała się znowu 'fizyczna'– bo to się zdarza, do tego stopnia że teraz jest to u mnie zakodowane. Mogę mieć słuchawki na uszach w ciągu dnia ale jeżeli tylko usłyszę poważny ton muszę sprawdzić czy rozmowa jest spokojna czy nie, jeśli słyszę stukot u góry, muszę natychmiast sprawdzić co się dzieję. Potrafię nie spać pół nocy z samych obaw że coś się złego wydarzy. I tak właśnie jest teraz, może dwa miesiące wytrzymali, teraz znowu się kłócą, a ja mam tu być do października aż nie zaczną się studia. Cały Maj niedość że mam matury to czuję stres ze względu na nich. Już powoli nie czuję takiego pełnego współczucia dla mojej mamy, lecz bardziej czuję irrytację, bo obserwuję świadomie to wszystko od lat. Ja sama regularnie wchodzę w konflikty z ojcem, nie dogadujemy się zbyt często, on nie stara się mnie zrozumieć, i z tego względu nie planuję utrzymywać znaczącego kontaktu jak tylko będę samodzielna. Rozumiem też że w takich związkach nie jest to łatwe, i często jest kilka prób do odejścia, ale mój układ nerwowy jest tak przebodźcowany, a ja czuję że muszę udawać że wszystko jest okej. Nie wiem co zrobić do października, na ten moment próbuję skupić się na maturach które mi pozostały, i wmawiać sobie że to nie mój obowiązek, ale nadal to nie zmienia faktu że jestem w ciągłym stanie stresu od dobrych 3 miesięcy, i nie śpię po nocach, czasem do 4 rano, zwyklę przynajmniej do 3.
Dzień dobry,
konflikty rodzinne, czy kłótnie między rodzicami bardzo często powodują stres u dzieci. To, że czujesz ciągłe napięcie i nie możesz spać jest wynikiem tego, że martwisz się o rodziców. Jednak tak, jak napisałaś to nie jest twoja odpowiedzialność, aby ich godzić i łagodzić atmosferę w domu. Rodzice są dorośli i muszą sami uporać się ze swoimi problemami. To, co ty możesz zrobić to zadbać o siebie, swoje bezpieczeństwo fizyczne i psychiczne tak, aby nie przejmować na siebie problemów rodziców. Spróbuj skoncentrować się na tym, co przed tobą. Skoro dopiero w październiku zaczynasz studia i się wyprowadzasz, to zastanów się, jak możesz spędzić najbliższe miesiące. Może warto podjąć jakąś pracę, aby mieć swoje własne oszczędności. Byłaby to dobra możliwość, aby nie przebywać w domu i nie angażować się w sprawy rodziców. Pamiętaj, że nie masz na nich wpływu. Masz wpływ na siebie i na to, aby siebie w tej sytuacji ochronić. Jeśli potrzebujesz o tym szczerzej porozmawiać, to zachęcam do spotkania z psychologiem.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
konflikty rodzinne, czy kłótnie między rodzicami bardzo często powodują stres u dzieci. To, że czujesz ciągłe napięcie i nie możesz spać jest wynikiem tego, że martwisz się o rodziców. Jednak tak, jak napisałaś to nie jest twoja odpowiedzialność, aby ich godzić i łagodzić atmosferę w domu. Rodzice są dorośli i muszą sami uporać się ze swoimi problemami. To, co ty możesz zrobić to zadbać o siebie, swoje bezpieczeństwo fizyczne i psychiczne tak, aby nie przejmować na siebie problemów rodziców. Spróbuj skoncentrować się na tym, co przed tobą. Skoro dopiero w październiku zaczynasz studia i się wyprowadzasz, to zastanów się, jak możesz spędzić najbliższe miesiące. Może warto podjąć jakąś pracę, aby mieć swoje własne oszczędności. Byłaby to dobra możliwość, aby nie przebywać w domu i nie angażować się w sprawy rodziców. Pamiętaj, że nie masz na nich wpływu. Masz wpływ na siebie i na to, aby siebie w tej sytuacji ochronić. Jeśli potrzebujesz o tym szczerzej porozmawiać, to zachęcam do spotkania z psychologiem.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia!
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
Pani reakcje i emocje są zupełnie naturalne, biorąc pod uwagę trudną i niebezpieczną sytuację, w której znajduje się Pani od lat. W takich warunkach organizm często pozostaje w ciągłym napięciu, dlatego pomocne może okazać się znalezienie choć jednego miejsca, w którym nie musi Pani udawać, że wszystko jest w porządku. Przestrzeni, w której Pani układ nerwowy będzie mógł choć trochę odpocząć, miejsca fizycznie bezpiecznego, gdzie nie będzie Pani musiała nasłuchiwać agresywnych zachowań, będzie mogła spokojnie skupić się na nauce, ale też pozwolić sobie na przeżywanie i wyrażanie emocji. Jeśli nie ma Pani możliwości zatrzymania się u bliskich osób, warto sprawdzić, jakie formy wsparcia są dostępne w Pani mieście. Istnieją placówki oferujące zakwaterowanie i pomoc młodym dorosłym znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej.
To ważne, że potrafi Pani dostrzec, iż nie jest odpowiedzialna za emocje rodziców, choć wyobrażam sobie, jak trudno jest naprawdę w to uwierzyć i kierować się tym na co dzień. W takich sytuacjach pomocna może być także rozmowa ze specjalistą, który będzie mógł wesprzeć Panią w tym wymagającym okresie.
Wyobrażam sobie, że dzieje się bardzo wiele jednocześnie. Trudności w domu nakładają się na nowe wyzwania związane z maturą, studiami i stopniowym usamodzielnianiem się. To ogromne obciążenie. Jednocześnie widzę w tym czasie szansę na budowanie spokojniejszego, bardziej bezpiecznego życia.
To ważne, że potrafi Pani dostrzec, iż nie jest odpowiedzialna za emocje rodziców, choć wyobrażam sobie, jak trudno jest naprawdę w to uwierzyć i kierować się tym na co dzień. W takich sytuacjach pomocna może być także rozmowa ze specjalistą, który będzie mógł wesprzeć Panią w tym wymagającym okresie.
Wyobrażam sobie, że dzieje się bardzo wiele jednocześnie. Trudności w domu nakładają się na nowe wyzwania związane z maturą, studiami i stopniowym usamodzielnianiem się. To ogromne obciążenie. Jednocześnie widzę w tym czasie szansę na budowanie spokojniejszego, bardziej bezpiecznego życia.
Szanowna Pani. Rozumiem, że mierzy się Pani z wieloma trudnościami. I również szuka Pani zrozumienia dla Siebie. Często dobrym pomysłem jest znalezienie kogoś kto razem z Panią zrozumie na czym polega Pani problem. Sytuacja, którą Pani opisuje może mieć głębokie źródło, do którego należało by dotrzeć razem z psychologiem lub terapeutą lub psychotraumatologiem. Wszystkiego dobrego
To, co opisujesz, brzmi jak życie w bardzo długotrwałym napięciu i ciągłej gotowości „na wypadek kolejnej awantury”. Organizm może wtedy działać tak, jakby cały czas spodziewał się zagrożenia — stąd trudność ze snem, nasłuchiwanie, czujność na ton głosu czy odgłosy z domu. To nie wygląda na przeciążony układ nerwowy po latach funkcjonowania w stresującym środowisku.
Bardzo ważne jest też to, co napisałaś: „to nie mój obowiązek”. To prawda. Konflikty i relacja między Twoimi rodzicami nie są czymś, co powinnaś dźwigać emocjonalnie sama ani kontrolować nocami. Dzieci (również dorosłe dzieci) często w takich sytuacjach przejmują rolę osoby „czuwającej”, próbującej przewidywać napięcie i utrzymać bezpieczeństwo w domu. Z czasem organizm uczy się stałej gotowości i bardzo trudno go „wyłączyć”, nawet gdy próbujesz odpocząć albo skupić się na sobie.
To, że zaczynasz odczuwać irytację wobec mamy, też jest zrozumiałe. Przy wieloletnim przeciążeniu emocjonalnym często obok współczucia pojawia się zmęczenie, złość, bezradność czy poczucie utknięcia.
Na ten moment najważniejsze wydają się dwie rzeczy: zadbanie o własne bezpieczeństwo psychiczne i fizyczne, ograniczenie ciągłego „monitorowania” sytuacji w domu na tyle, na ile jest to możliwe.
Spróbuj potraktować najbliższe miesiące jako okres przejściowy, w którym Twoim głównym celem nie jest naprawienie relacji rodziców, ale ochrona siebie i dokończenie matur. Czasem pomocne bywa: spanie w słuchawkach z białym szumem lub spokojnym dźwiękiem,
wychodzenie do biblioteki / kawiarni / znajomych, żeby uczyć się poza domem,
ustalenie choć jednej osoby, z którą możesz regularnie rozmawiać o tym, co przeżywasz.
Jeśli masz możliwość, bardzo warto byłoby skorzystać z konsultacji psychologicznej — nawet kilku spotkań. To, co opisujesz, wygląda na przewlekły stres i nadmierne pobudzenie organizmu, a z tym naprawdę nie trzeba zostawać samemu.
Bardzo ważne jest też to, co napisałaś: „to nie mój obowiązek”. To prawda. Konflikty i relacja między Twoimi rodzicami nie są czymś, co powinnaś dźwigać emocjonalnie sama ani kontrolować nocami. Dzieci (również dorosłe dzieci) często w takich sytuacjach przejmują rolę osoby „czuwającej”, próbującej przewidywać napięcie i utrzymać bezpieczeństwo w domu. Z czasem organizm uczy się stałej gotowości i bardzo trudno go „wyłączyć”, nawet gdy próbujesz odpocząć albo skupić się na sobie.
To, że zaczynasz odczuwać irytację wobec mamy, też jest zrozumiałe. Przy wieloletnim przeciążeniu emocjonalnym często obok współczucia pojawia się zmęczenie, złość, bezradność czy poczucie utknięcia.
Na ten moment najważniejsze wydają się dwie rzeczy: zadbanie o własne bezpieczeństwo psychiczne i fizyczne, ograniczenie ciągłego „monitorowania” sytuacji w domu na tyle, na ile jest to możliwe.
Spróbuj potraktować najbliższe miesiące jako okres przejściowy, w którym Twoim głównym celem nie jest naprawienie relacji rodziców, ale ochrona siebie i dokończenie matur. Czasem pomocne bywa: spanie w słuchawkach z białym szumem lub spokojnym dźwiękiem,
wychodzenie do biblioteki / kawiarni / znajomych, żeby uczyć się poza domem,
ustalenie choć jednej osoby, z którą możesz regularnie rozmawiać o tym, co przeżywasz.
Jeśli masz możliwość, bardzo warto byłoby skorzystać z konsultacji psychologicznej — nawet kilku spotkań. To, co opisujesz, wygląda na przewlekły stres i nadmierne pobudzenie organizmu, a z tym naprawdę nie trzeba zostawać samemu.
Dzień dobry,
Sytuacja, którą Pani opisuje, jest bardzo obciążające psychicznie i trudno się dziwić, że organizm funkcjonuje w ciągłym napięciu. Wieloletnie życie w atmosferze konfliktów i konieczności „czuwania”, czy sytuacja nie stanie się niebezpieczna, może prowadzić do nadmiernej czujności, problemów ze snem i przewlekłego stresu. A więc dokładnie do tego, co Pani opisała.
Warto pamiętać, że relacja rodziców i ich decyzje nie są Pani odpowiedzialnością, nawet jeśli emocjonalnie trudno się od tego odciąć. Na ten moment dobrze byłoby skupić się przede wszystkim na sobie, maturach i szukaniu choć krótkich momentów wyciszenia poza domową atmosferą. Jeśli napięcie i bezsenność będą się utrzymywać, pomocna może być również rozmowa z psychologiem dla własnego wsparcia. Pomoże ona wypracować metody na skoncentrowanie się na sobie, czy to bardziej instrumentalne, jak szukanie momentów fizycznego oddalenia się od konfliktów, jak i psychiczne.
Pozdrawiam,
Sytuacja, którą Pani opisuje, jest bardzo obciążające psychicznie i trudno się dziwić, że organizm funkcjonuje w ciągłym napięciu. Wieloletnie życie w atmosferze konfliktów i konieczności „czuwania”, czy sytuacja nie stanie się niebezpieczna, może prowadzić do nadmiernej czujności, problemów ze snem i przewlekłego stresu. A więc dokładnie do tego, co Pani opisała.
Warto pamiętać, że relacja rodziców i ich decyzje nie są Pani odpowiedzialnością, nawet jeśli emocjonalnie trudno się od tego odciąć. Na ten moment dobrze byłoby skupić się przede wszystkim na sobie, maturach i szukaniu choć krótkich momentów wyciszenia poza domową atmosferą. Jeśli napięcie i bezsenność będą się utrzymywać, pomocna może być również rozmowa z psychologiem dla własnego wsparcia. Pomoże ona wypracować metody na skoncentrowanie się na sobie, czy to bardziej instrumentalne, jak szukanie momentów fizycznego oddalenia się od konfliktów, jak i psychiczne.
Pozdrawiam,
Szanowna Pani,
Sytuacja, o której Pani wspomina musi być dla Pani bardzo trudna - szczególnie z uwagi na fakt, że sytuacje te powtarzają się cyklicznie. Długotrwały stres czy lęk może prowadzić do naprawdę poważnych trudności w przyszłości, włączając w to wszelkie somatyzacje z organizmu tj.: problemy układu trawiennego, choroby układu sercowo-nacczyniowego, problemy hormonalne, tarczyca itd.. Odpowiednia higiena snu również odgrywa kluczową rolę w Pani okresie, odpowiedni sen reguluje wiele procesów w organizmie oraz dba o prawidłowy rozwój np. połączeń neuronowych w mózgu. Podczas wchodzenia w okres dojrzałości i młodej dorosłości istnieje, także wiele konfliktów wewnętrznych, które mogą być trudne jeżeli środowisko nie jest dla Pani wspierające (decyzje odnośnie przyszłości, własnej tożsamości, poglądów). Kłótnie rodziców, które niekiedy prowadzą do rękoczynów muszą być dla Pani trudne do obserwowania/słuchania. Warto w tej sytuacji przemyśleć, czy posiada Pani możliwość skonsultowania się z psychologiem specjalistą, który w tym procesie wesprze Panią - jako potencjalnie jedno z niewielu środowisk w obecnej chwili (brak/małe wsparcie od strony rodziców). Okres maturalny przez wiele osób uznawany jest jako najbardziej stresujący, w którym powinna być to jedna z niewielu rzeczy, wymagająca od Pani pełnego skupienia i poświęcenia. Sesje z psychologiem/psychoterapeutą mogłyby Pani pomóc radzić sobie w sytuacjach konfliktowych rodziców oraz zadbać o Pani dobrostan psychiczny na co dzień - szczególnie w okresie maturalnym. Warto dobrać psychologa pod swoje indywidualne potrzeby i wymagania.
Sytuacja, o której Pani wspomina musi być dla Pani bardzo trudna - szczególnie z uwagi na fakt, że sytuacje te powtarzają się cyklicznie. Długotrwały stres czy lęk może prowadzić do naprawdę poważnych trudności w przyszłości, włączając w to wszelkie somatyzacje z organizmu tj.: problemy układu trawiennego, choroby układu sercowo-nacczyniowego, problemy hormonalne, tarczyca itd.. Odpowiednia higiena snu również odgrywa kluczową rolę w Pani okresie, odpowiedni sen reguluje wiele procesów w organizmie oraz dba o prawidłowy rozwój np. połączeń neuronowych w mózgu. Podczas wchodzenia w okres dojrzałości i młodej dorosłości istnieje, także wiele konfliktów wewnętrznych, które mogą być trudne jeżeli środowisko nie jest dla Pani wspierające (decyzje odnośnie przyszłości, własnej tożsamości, poglądów). Kłótnie rodziców, które niekiedy prowadzą do rękoczynów muszą być dla Pani trudne do obserwowania/słuchania. Warto w tej sytuacji przemyśleć, czy posiada Pani możliwość skonsultowania się z psychologiem specjalistą, który w tym procesie wesprze Panią - jako potencjalnie jedno z niewielu środowisk w obecnej chwili (brak/małe wsparcie od strony rodziców). Okres maturalny przez wiele osób uznawany jest jako najbardziej stresujący, w którym powinna być to jedna z niewielu rzeczy, wymagająca od Pani pełnego skupienia i poświęcenia. Sesje z psychologiem/psychoterapeutą mogłyby Pani pomóc radzić sobie w sytuacjach konfliktowych rodziców oraz zadbać o Pani dobrostan psychiczny na co dzień - szczególnie w okresie maturalnym. Warto dobrać psychologa pod swoje indywidualne potrzeby i wymagania.
Rozumiem, że żyje Pani w trybie ciągłego napięcia, połączonego z czuwaniem nad tym, czy w domu nie dzieje się nic złego. Prawdopodobnie jest to tzw. hiperczujność układu nerwowego, który w nocy non stop skanuje otoczenie (dom) w poszukiwaniu zagrożenia. Często dzieję się tak przy tzw. parentyfikacji- sytuacji, w której to dziecko (nawet dorosłe) musi zadbać o rodziców, a nie odwrotnie. Często jest to mechanizm, który początkowo pozwala przetrwać, natomiast w dłuższej perspektywie generuje cierpienie. W przypadku dłuższej psychoterapii, mogłaby się Pani wspólnie ze specjalistą przyglądać co takiego się stało, że się Pani znalazła w tej roli. Na ten moment kluczowe jest zadbanie o Pani poczucie bezpieczeństwa i odpoczynek. Rekomendowałbym Pani spędzanie jak najwięcej czasu w miejscu poza domem gdzie czuje się Pani bezpiecznie. Jeżeli poziom lęku stałby się nie do zniesienia, może Pani również zadzwonić na telefon zaufania dla młodzieży (116 111), gdzie uzyska Pani natychmiastowe wparcie.
Podobne pytania
- Witam, chciałam zapytać o coś, co męczy mnie już od kilku lat. Jestem nastolatką i od dłuższego czasu próbuję trochę poprawić swoją sylwetkę. Nie chodzi mi o jakąś bardzo niską wagę ani o głodzenie się, tylko bardziej o to, żeby wyglądać trochę lepiej i czuć się dobrze ze sobą. Problem jest taki,…
- Witam, mój 4-miesięczny niemowlak jest karmiony moim mlekiem. Od miesiąca ma AZS: suche, szorstkie, czerwone plamy na policzkach (bliżej uszu), szyi, przedramionach, ramionach i zgięciach przy dłoniach. Stolce płynne, pieniste, koloru „musztardowego) - oddaje raz na 4-8 dni (cała wypełniona pieluszka).…
- Dzień dobry, proszę o informację czy w moim przypadku są to sytuacje, które wymagają szerszych konsultacji z psychologiem. Jestem pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Zauważyłam u siebie nerwowość na różne sytuacje. Zaczęło się w pracy, w której pracuję od 10 lat, denerwuje mnie niekompetencja współpracowników…
- Dzień dobry. Ostatnio zrelacjonowałam państwu swoją historię ( bicie pieska przez mojego partnera, namawianie do zachowań seksualnych pod wpływem manipulacji, w miarę powrotu wspomnień także próba wymuszenia na mnie seksu pod wpływem alkoholu i zatajenie przede mną śmierci mamy bo ważniejsze okazały…
- Lecze kiłę już 3 lata cały czas ma wachania miana 1: 4 za 1 miesiac 1;16 potem znowu 1:4 ,1:32 co to może być?
- Biorę Seronil 10 mg (całą tabletkę) od 6 tygodni. Odczuwam głównie dużą senność w ciągu dnia i dużo śpię, zarówno w dzień jak i w nocy. Nie widzę poprawy nastroju. Dodatkowo biorę Trittico na noc (pełną dawkę), a hydroksyzynę tylko doraźnie w trudniejszych momentach. Czy w takiej sytuacji należałoby…
- Elastopatia Dzień dobry, mam 21 lat i ortopeda parę lat temu stwierdził, że mam elastopatie ale nie robił mi żadnych konkretnych badań. Ostatnio mój stan zaczął się pogarszać- moje stawy bardzo głośno strzelają (kostki, biodra, barki) mam dość silny ból kolan i pleców (w krzyżu i łopatkach). Zaczynam…
- Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu poddać. Miałam inna opcje ale uciekłam sprzed gabinetu. Nie wiem co robić?
- Mam problem z nawracajacym krwawieniem z odbytu. Poczatkwo krew byla tylko w kale pozniej pojawila sie na papierze. Po nasiadówkach z kory debu masciach na chwile bylo lepiej. Oprcz krwawienia czuje jeszcze poeczenie I pobolewanie w odbycie ogólny dyskomfort. Codziennie wieczorem jem siemie lniane zeby…
- W pozycji leżącej na plecach pomiędzy mostkiem a pępkiem przy napięciu mięśni brzucha pojawia się uwypuklenie i tylko w tej pozycji przy napięciu, jak są roluznione to nic nie widać w pozycji stojącej też nie widoczne.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.