Dzień dobry, Piszę w sprawie problemu mojego chłopaka i zastanawiam się czy istnieje jakaś możliwoś
Dzień dobry, Piszę w sprawie problemu mojego chłopaka i zastanawiam się czy istnieje jakaś możliwość złagodzenia jego ''charakterystycznego'' zachowania. Mianowicie, chłopak od dziecka choruje na łuszczycę połączoną z atopowym zapaleniem skóry. Natomiast jego objawy są bardzo delikatne - umiarkowany łupież i suchość na twarzy w określonych miejscach. Piszę ponieważ chłopak cały czas nerwowo ''skubie brodę'' oraz drapie się natarczywie po głowie. Robi to praktycznie cały czas, w każdym momencie kiedy jesteśmy razem, ale też w przestrzeni publicznej, niezależnie od miejsca. Obstawiam, że w pracy również. Kiedy zapytałam go po co to robi i, że takie zachowanie wygląda bardzo nieładnie, stwierdził, że po prostu tak już ma. Podobno nic go nie swędzi ani nie czuje dyskomfortu. Wszystkie bliskie nam osoby zwracają mu na to uwagę, w tym ja. Niestety nie wiem jak mu pomóc i do jakiego specjalisty mógłby się udać, aby przestał tak robić. Nie wiem czy to jakieś nerwowe wyuczone zachowanie czy w czym tkwi problem. Wygląda to jakby zawsze musiał mieć czymś zajęte ręce/rękę. Pomocy.
15 odpowiedzi
Dzień dobry, to jest świetne, że się martwisz o swojego chłopaka. Z tego co piszesz, chłopak nie dostrzega problemu i mu to nie przeszkadza wiec dopóki sam nie zdecyduje czegoś zrobić ze swoim (natrectwem?) przyzwyczajeniem to nikt ani nic mu nie pomoże. Spróbuj łagodnie pokazać mu swoją perspektywę, jak Ty się czujesz widząc jego zachowania. Pozdrawiam i powodzenia
Dzień dobry. To pytanie, czy jemu do przeszkadza. Bo jeżeli nie, to czasem naprawdę warto nad sobą popracować i zaakceptować inność bliskiej osoby. Ale gdyby Pani chłopak uważał, że mu to przeszkadza, prawdopodobnie można coś z tym zrobić, gdyż jeżeli robi to odruchowo, a nie z powodu swędzenia, prawdopodobnie jest to bardziej nawykowe, kompulsywne czy automatyczne, można wówczas nad tym pracować. W razie czego zapraszam :-)
To, co opisujesz, może mieć kilka różnych przyczyn i nie da się na podstawie samego opisu stwierdzić, która jest najbardziej prawdopodobna. Natomiast zwróciłabym uwagę na jedną rzecz: jeśli chłopak rzeczywiście robi to niemal bez przerwy, od lat, także wtedy, gdy nie odczuwa świądu, to problem może nie wynikać wyłącznie z łuszczycy czy AZS. Możliwe wyjaśnienia obejmują: Nawyk lub zachowanie kompulsywne (wyuczone) – niektóre osoby odruchowo skubią brodę, włosy, skórę czy paznokcie, szczególnie podczas myślenia, stresu, oglądania telewizji, pracy przy komputerze itp. Często nawet nie zauważają, że to robią. Pozostałość po wieloletnim świądzie – jeśli od dzieciństwa miał problemy skórne, mógł wykształcić automatyczny odruch drapania, który utrzymał się nawet wtedy, gdy objawy są niewielkie. Zachowania związane z napięciem lub regulacją emocji – podobnie jak obgryzanie paznokci czy kręcenie włosów. Rzadziej mogą występować zaburzenia z grupy tzw. powtarzalnych zachowań skoncentrowanych na ciele (ang. BFRB), takich jak skubanie skóry czy wyrywanie włosów. Nie twierdzę, że tak jest u niego, ale warto mieć to na uwadze. Jeżeli chodzi o specjalistę, zaczęłabym od: -Dermatologa – aby potwierdzić, czy faktycznie nie ma aktywnego świądu, stanu zapalnego lub innych zmian, które prowokują drapanie. Jeśli dermatolog nie znajdzie wyraźnej przyczyny, psychologa lub psychoterapeuty zajmującego się nawykami, zachowaniami kompulsywnymi lub terapią poznawczo-behawioralną. Takie zachowania często można ograniczyć poprzez trening świadomości nawyku i naukę zastępczych reakcji. Jednocześnie warto uważać z komentarzami typu „wygląda to nieładnie”. Rozumiem, że zwracasz uwagę z troski, ale jeśli jest to automatyczny nawyk, którego nie kontroluje świadomie, wielokrotne upominanie zwykle nie pomaga, a czasem zwiększa napięcie i nasila zachowanie. Możesz spróbować dowiedzieć się: Czy robi to częściej podczas stresu, skupienia lub nudy? Czy potrafi przestać na kilka minut, gdy zwróci na to uwagę? Czy sam zauważa moment, w którym zaczyna skubać brodę lub drapać głowę? Odpowiedzi na te pytania mogą dużo powiedzieć o tym, czy jest to głównie nawyk, reakcja na napięcie, czy jednak objaw związany ze skórą. Z opisu najbardziej przypomina mi to utrwalony, automatyczny nawyk lub zachowanie regulujące napięcie, ale oczywiście nie jest to diagnoza
Dzień dobry, na podstawie Pani opisu trudno jest ocenić, czy jest to nawyk związany z chorobą skóry, sposób rozładowywania napięcia, czy po prostu automatyczne zachowanie utrwalone przez lata. Jeśli chłopak rzeczywiście nie odczuwa swędzenia ani dyskomfortu fizycznego, a jednocześnie przeszkadza mu ten nawyk, warto rozważyć konsultację z psychologiem, zwłaszcza jeśli sam zauważa, że robi to mimowolnie i chciałby nad tym pracować. Jednocześnie warto pamiętać, że motywacją do zmiany nie powinno być wyłącznie to, że zachowanie „źle wygląda” lub przeszkadza otoczeniu. Największe szanse na zmianę są wtedy, gdy sam zainteresowany uznaje, że dane zachowanie jest dla niego problemem lub chciałby lepiej zrozumieć, skąd się bierze. Pozdrawiam,
Dzień dobry, skubanie włosów/skóry na tle nerwowym może wskazywać m.in na dermatilomanię (patologiczne skubanie skóry) oraz trichotilomanię (skubanie i wyrywanie włosów). Czynności te w takim przypadku służą rozładowaniu lęku lub napięcia. Z samego podanego przez Panią opisu trudno jest jednak jednoznacznie określić przyczynę takiego zachowania, dlatego w celu dokładnej diagnozy warto udać się do lekarza psychiatry lub psychoterapeuty (przy tego typu trudnościach szczególnie polecany jest nurt poznawczo-behawioralny). Pozdrawiam
Dzień dobry, z opisu trudno jednoznacznie ocenić, z czego wynika takie zachowanie. Jeśli rzeczywiście nie chodzi o świąd związany z łuszczycą czy AZS, warto rozważyć także inne wyjaśnienia. U części osób powtarzalne skubanie skóry, włosów, brody czy drapanie pojawia się jako nawyk regulujący napięcie. Często dzieje się to automatycznie – bez pełnej świadomości, szczególnie podczas skupienia, stresu, zmęczenia, nudy lub silnych emocji. Niektóre osoby opisują wręcz poczucie, że „ręce muszą być czymś zajęte”. W pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę, czy zachowanie nasila się w określonych sytuacjach: podczas pracy, oglądania telewizji, rozmów, stresu lub zmęczenia. Sama świadomość takich zależności bywa bardzo pomocna. Jeżeli problem jest częsty, trudny do kontrolowania lub prowadzi do uszkadzania skóry, warto skonsultować go z psychologiem lub psychoterapeutą. Czasami jest to jedynie utrwalony nawyk, a czasami sposób radzenia sobie z napięciem, którego dana osoba nawet nie zauważa. Ważne jest również, aby motywacja do zmiany wyszła od niego samego. Komentarze otoczenia często zwiększają poczucie zawstydzenia, ale rzadko pomagają pozbyć się samego zachowania. Znacznie skuteczniejsze jest wspólne zastanowienie się, kiedy to się dzieje i czemu może służyć. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry, Dziękuję za wiadomość. Z opisu wynika, że zachowanie Pani chłopaka może mieć kilka możliwych przyczyn i bez rozmowy oraz dokładniejszej diagnostyki nie da się jednoznacznie określić, z czego ono wynika. Najpierw warto wykluczyć przyczyny dermatologiczne. Nawet jeśli mówi, że nic go nie swędzi, osoby z łuszczycą czy atopowym zapaleniem skóry często mają utrwalony nawyk dotykania lub drapania miejsc, które przez lata powodowały dyskomfort. Jeżeli jednak robi to niemal nieustannie, również wtedy, gdy skóra nie daje objawów, warto rozważyć podłoże psychologiczne. Takie zachowania mogą pełnić funkcję automatycznej regulacji napięcia - wiele osób nieświadomie dotyka twarzy, skubie brodę, obgryza paznokcie czy bawi się włosami, aby obniżyć stres lub zająć ręce. Często dzieje się to poza świadomością. W psychologii istnieje grupa zachowań określanych jako powtarzalne zachowania skoncentrowane na ciele (Body-Focused Repetitive Behaviors, BFRB). Należą do nich m.in. skubanie skóry, wyrywanie włosów czy kompulsywne dotykanie określonych części ciała. Nie oznacza to automatycznie zaburzenia, ale jeśli zachowanie jest bardzo nasilone, trudne do powstrzymania lub wpływa na funkcjonowanie, warto je skonsultować. Dobrym pierwszym krokiem byłaby konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, który oceni, czy jest to nawyk, sposób regulowania napięcia, objaw zaburzeń lękowych, czy może zachowanie wymagające dalszej diagnostyki. W niektórych przypadkach pomocna jest również konsultacja psychiatryczna, zwłaszcza jeśli pojawiają się inne objawy, takie jak nasilony lęk, natrętne myśli czy przymus wykonywania określonych czynności. Najważniejsze jest jednak to, aby nie zawstydzać go ani nie zwracać uwagi w sposób krytyczny. Osoby z takimi nawykami często doskonale wiedzą, że je wykonują, ale samo zwracanie uwagi zwykle nie pomaga, a czasem nawet nasila problem. Znacznie skuteczniejsza jest spokojna rozmowa i zachęcenie do konsultacji ze specjalistą. Myślę, że warto potraktować to nie jako „zły nawyk” czy cechę charakteru, ale jako zachowanie, które może pełnić określoną funkcję i z którym można skutecznie pracować.
Dzień dobry, wygląda na to, że Pani chłopak reguluje swoje emocje poprzez skubanie. Potrzebowałby znaleźć coś innego w zamian, żeby móc zrezygnować z takiego zachowania. A najpierw odkryć, dlaczego tak robi i co to mu daje. Zachęcam do wizyty u specjalisty psychoterapeuty. Wszystkiego dobrego dla Pani!
Dzień dobry, To, co Pani opisuje, rzeczywiście może budzić niepokój, zwłaszcza jeśli zachowanie utrzymuje się od wielu lat i występuje praktycznie w każdej sytuacji. Na podstawie samego opisu trudno jednoznacznie określić jego przyczynę. Takie nawykowe drapanie skóry czy skubanie brody może mieć różne podłoże. U części osób jest związane z chorobami dermatologicznymi. Nawet jeśli nie występuje wyraźny świąd, skóra może być bardziej wrażliwa lub napięta. Łuszczyca jest chorobą o podłożu autoimmunologicznym, a atopowe zapalenie skóry wiąże się z nieprawidłową odpowiedzią układu immunologicznego, dlatego warto przede wszystkim pozostawać pod opieką dermatologa. Jeśli będzie taka potrzeba, dermatolog może również skierować na konsultację do innych specjalistów, np. alergologa lub immunologa klinicznego. Jeżeli jednak choroba skóry jest dobrze kontrolowana, zostaną wykluczone wszelkie aspekty fizyczne. Zdarza się, że takie zachowania utrzymują się jako wyuczony nawyk lub pełnią funkcję regulowania napięcia i stresu. Często wykonywane są automatycznie, nawet bez pełnej świadomości. W takich sytuacjach pomocna może być konsultacja z psychiatrą a potem z psychologiem, psychoterapeutą, aby ocenić, czy zachowanie nie ma charakteru utrwalonego nawyku lub nie jest sposobem radzenia sobie z napięciem. Niekiedy podobne zachowania należą do grupy powtarzalnych zachowań skoncentrowanych na ciele (BFRB), jednak na podstawie samego opisu nie można tego jednoznacznie stwierdzić. Myślę, że najważniejszym krokiem jest ustalenie źródła tego zachowania, ponieważ dopiero wtedy można dobrać najbardziej adekwatną formę pomocy.
To, co Pani opisuje – zwłaszcza fakt, że zachowanie występuje bez towarzyszącego swędzenia czy dyskomfortu, pojawia się praktycznie bez przerwy i niezależnie od sytuacji – wskazuje na coś więcej niż tylko drapanie związane z suchością skóry czy łuszczycą. Brzmi to jak tzw. BFRB (body-focused repetitive behavior), czyli grupa powtarzalnych, częściowo automatycznych zachowań skupionych na ciele, takich jak skubanie skóry czy włosów, drapanie, obgryzanie. Do tej grupy należy m.in. tzw. dermatillomania (kompulsywne dłubanie/skubanie skóry). Charakterystyczne dla BFRB jest właśnie to, że dzieje się to bez wyraźnego bodźca czuciowego (nie swędzi, nie boli) – zachowanie ma raczej funkcję regulowania napięcia czy potrzeby zajęcia rąk, niż reagowania na realny dyskomfort skórny. Łuszczyca i AZS mogły być pierwotnym "punktem zaczepienia" dla tego nawyku (miejsce, które kiedyś realnie swędziało), ale z czasem zachowanie mogło się usamodzielnić i utrwalić niezależnie od stanu skóry. Warto też wziąć pod uwagę, że potrzeba ciągłego zajęcia rąk bywa też elementem szerszego obrazu, np. ADHD – u części osób układ nerwowy stale poszukuje dodatkowej stymulacji ruchowej, co może objawiać się właśnie takim powtarzalnym, "zajmującym ręce" zachowaniem. Najlepszym specjalistą pierwszego kontaktu byłby psycholog lub psychoterapeuta pracujący w nurcie poznawczo-behawioralnym, najlepiej z doświadczeniem w pracy z BFRB – istnieje konkretna, skuteczna metoda pracy z takimi zachowaniami (tzw. trening odwracania nawyku), która pomaga stopniowo zastąpić automatyczne zachowanie czymś mniej inwazyjnym i bardziej świadomym. Ważne, żeby Pani chłopak sam chciał się tym zająć – to nie jest coś, co da się "wyleczyć" naciskiem z zewnątrz, ale profesjonalne wsparcie realnie pomaga w tego typu przypadkach.
Dzień dobry! Wygląda na to, że problem w tym zachowaniu widzi przede wszystkim Pani i otoczenie, nie sam partner. Pojawia się więc etyczne pytanie, czy można udzielać komuś dorosłemu pomocy bez jego wyraźnej prośby, aby zmieniał się wg naszego uznania? Zachęcałabym Panią, aby przyjrzeć się sobie, dlaczego Pani to tak bardzo nie odpowiada i porozmawiać szczerze z partnerem ze swojej perspektywy na ten temat. Trudno powiedzieć, czy to Pani brak akceptacji, czy partner bagatelizuje wpływ swojego nawyku na Wasze życie.
Dzień dobry, z Pani wiadomości można wywnioskować, że niepokoi Panią powtarzające się zachowanie partnera, polegające na ciągłym skubaniu brody i drapaniu głowy. Zastanawia się Pani, czy wynika ono z choroby skóry, nawyku, napięcia emocjonalnego czy może innej trudności oraz czy można mu w jakiś sposób pomóc. Na podstawie samego opisu nie da się jednoznacznie określić przyczyny takiego zachowania. Choć łuszczyca i atopowe zapalenie skóry często wiążą się ze świądem, nie zawsze jest on uświadamiany lub odczuwany jako bardzo dokuczliwy. Zdarza się również, że wieloletnie drapanie lub dotykanie określonych miejsc staje się utrwalonym nawykiem, który pojawia się automatycznie, nawet wtedy, gdy nie towarzyszy mu już swędzenie. Nie można również wykluczyć, że jest to zachowanie z grupy tzw. Body-Focused Repetitive Behaviors (BFRB), czyli nawykowych, powtarzalnych czynności skoncentrowanych na ciele. Do tej grupy należą m.in. kompulsywne skubanie skóry (dermatillomania), wyrywanie włosów (trichotillomania) czy obgryzanie paznokci (onychofagia). Takie zachowania często pełnią funkcję rozładowania napięcia, stresu lub trudnych emocji i mogą przynosić chwilową ulgę, dlatego z czasem stają się trudne do kontrolowania. Niejednokrotnie wykonywane są automatycznie, bez pełnej świadomości, a u części osób prowadzą do poczucia wstydu, problemów skórnych lub unikania kontaktów społecznych. Jeżeli okaże się, że to właśnie taki mechanizm odpowiada za zachowanie partnera, jedną z najlepiej przebadanych i najskuteczniejszych metod pomocy jest psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT), często wykorzystująca trening odwracania nawyków (Habit Reversal Training – HRT). Warto jednak rozpocząć diagnostykę od konsultacji dermatologicznej, aby ocenić, czy objawy skórne rzeczywiście nie wymagają leczenia lub modyfikacji terapii. Jeśli specjalista wykluczy podłoże dermatologiczne, dobrym kolejnym krokiem będzie konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą, którzy pomogą określić, czy zachowanie ma charakter nawykowy, jest związane z regulacją napięcia czy wymaga dalszej diagnostyki. W niektórych przypadkach pomocna może być również konsultacja psychiatryczna, zwłaszcza jeśli zachowanie jest bardzo nasilone, trudne do kontrolowania lub powoduje cierpienie i wyraźnie utrudnia codzienne funkcjonowanie. Zamiast zwracać uwagę wyłącznie na samo zachowanie, warto spróbować podejść do niego z ciekawością i zrozumieniem. Jeśli rzeczywiście jest ono wykonywane automatycznie lub pomaga rozładować napięcie, partner może nie mieć nad nim pełnej kontroli, mimo że z zewnątrz wygląda to inaczej. Wspierająca rozmowa, zachęcanie do poszukania przyczyny oraz wspólne szukanie odpowiedniej pomocy zwykle przynoszą pozytywne efekty (niż częste upominanie). Dzięki temu łatwiej stworzyć przestrzeń, w której druga osoba poczuje się zrozumiana i będzie bardziej otwarta na zmianę. Pozdrawiam, zapraszam do konsultacji online lub stacjonarnie.
Szanowna Pani, to, co Pani opisuje, nie musi wynikać wyłącznie z łuszczycy lub atopowego zapalenia skóry. Jeżeli partner wykonuje te ruchy automatycznie, nawet wtedy, gdy nie odczuwa świądu, mogą one mieć charakter nawykowy lub służyć regulacji napięcia i emocji. Takie zachowania obserwuje się m.in. w przebiegu przewlekłego stresu, zaburzeń nawykowych, a u części osób również w ADHD, ASD lub AuDHD, gdzie powtarzalne ruchy pomagają regulować pobudzenie układu nerwowego. Nie oznacza to jednak, że można postawić takie rozpoznanie wyłącznie na podstawie tego objawu. Warto zachęcić partnera do konsultacji z psychologiem, a w razie potrzeby również dermatologiem, aby ocenić, czy zachowanie ma podłoże dermatologiczne, psychologiczne czy neurorozwojowe. Krytykowanie lub zwracanie uwagi na siłę zwykle nie przynosi efektu, a może jedynie zwiększać napięcie i nasilać nawyk. W terapii poznawczo-behawioralnej oraz integracyjnej krótkoterminowej można skutecznie pracować nad ograniczeniem takich zachowań oraz lepszą regulacją napięcia. Jeśli występują także inne charakterystyczne trudności z koncentracją, impulsywnością lub funkcjonowaniem społecznym, warto rozważyć specjalistyczną diagnozę różnicową ADHD, ASD lub AuDHD. Zapraszam do kontaktu On-line
Witam Serdecznie Z opisanego przykładu przez Panią można wstępnie wnioskować, że Pani chłopak może mieć jakieś problemy emocjonalne, najczęściej problemy skórne to temat, którym warto zając się w sposób psychoterapeutyczny, serdecznie zapraszam Ewa Guzowska (także online)
Dzień dobry. Opisane przez Panią zachowanie może być automatycznym nawykiem, który służy np. rozładowaniu napięcia lub po prostu zajęciu rąk, nawet jeśli partner nie odczuwa świadomego dyskomfortu. Warto jednak w pierwszej kolejności wykluczyć podłoże dermatologiczne, ponieważ łuszczyca i AZS mogą sprzyjać drapaniu czy dotykaniu skóry, dlatego wskazana byłaby konsultacja z dermatologiem. Jeśli partner sam chciałby pracować nad zmianą tego zachowania, pomocna może być konsultacja z psychologiem, najlepiej pracującym w nurcie behawioralnym. W terapii można przyjrzeć się temu, w jakich sytuacjach pojawia się potrzeba drapania i co ją podtrzymuje, a następnie wypracować alternatywne sposoby reagowania. Zachęcałabym również, aby unikać ciągłego zwracania mu uwagi, że zachowanie „wygląda nieładnie”, ponieważ może to zwiększać napięcie czy wstyd. Życzę powodzenia, pozdrawiam.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.







