Witam. Jestem 18 letnim chłopakiem i mam problem z moim ojcem. Ciągle na mnie się denerwuje, codzien
Witam. Jestem 18 letnim chłopakiem i mam problem z moim ojcem. Ciągle na mnie się denerwuje, codziennie jest wobec mnie werbalnie agresywny. Są to zazwyczaj bardzo błahe sprawy jak np. zbyt wolne robienie czegoś, dosłownie nie czytanie w jego myślach, nawet strach przed czymś. Ważną rzeczą jest że mam zespół Aspergera i przez to moje słownictwo jest chaotyczne, jestem bardzo wrażliwy na dźwięki (mam mizofonię) i to bardzo go denerwuje. On uważa, że zaburzenie takie jak moje nie istnieje i że jestem w 100% normalny i nie ma zamiaru być dla mnie spokojny. Ogranicza mi wiele rzeczy jak wychodzenie z domu, poznawanie ludzi przez internet, korzystanie z komputera itp. zdenerwował się, że nie mam do niego zaufania i nie chcę z nim rozmawiać. Prawda, nie chcę, ale jak z nim chciałem porozmawiać o moich problemach to od razu do mnie nerwy i zwalanie winy na mnie. Na przykład przez zespół Aspergera nie mam zbyt wielu przyjaciół, a on uważa, że powinienem się z każdym zaprzyjaźnić (nawet najgorszymi łobuzami, których się panicznie boję). Dlatego nie rozmawiam z nim. Albo jak podczas pracy fizycznej wykonam nieco nieprawidłowy ruch gdy stoi nade mną, to krzyczy na mnie że robię za szybko, tymczasem często mnie pogania. Już jestem absolwentem liceum, zdana matura, zawsze osiągałem bardzo dobre wyniki w nauce, a on tego nie docenia. W dodatku moja mama go broni. Kiedy byłem w poradni psychologicznej i mówiłem o agresji słownej mojego taty, psycholog powiedziała, że przesadzam i że rodzic powinien być surowy. Przez niego jestem lękliwy, boję się głośnych dźwięków, boję się podejmować sam decyzji. Podczas spotkań z psychologiem moja mama manipuluje psychologiem, przez co psychlog nie udziela mi prawidłowych rad i uważa, że moja mama i tata mają rację. Proszę o poradę, ponieważ nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Już mam dosyć tych krzyków i ograniczeń. A i ważna sprawa - ojciec nie wyzywa mnie, nie bije itp ale krzyczy i w sposób agresywny wytyka błędy, narzeka i na siłę szuka czegoś, żeby się do mnie przyczepić. Jego cierpliwość nie istnieje.