Dzień dobry, Jestem ze swoim (obecnie już mężem) 4 lata. Kiedy starał się o mnie był miły, czuły i
7
odpowiedzi
Dzień dobry,
Jestem ze swoim (obecnie już mężem) 4 lata. Kiedy starał się o mnie był miły, czuły i romantyczny - potrafił mnie zaskoczyć. Kiedy zaangażowałam się w związek i zaprosiłam go do rodzinnego domu zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Przy rodzicach często mnie upominał, nawet zapytany „czy zupa jest dobrze podgrzana?” odpowiadał w sposób niemiły i chamski. Gdy jesteśmy sami jest czuły i miły, bardzo mi słodzi - chociaż po ślubie widać, ze lekko oziębł (często zamiast się przytulić woli siedzieć cały wieczór w telefonie). Natomiast gdy tylko pojawia się ktoś trzeci zaczyna wytykać mi jakieś błędy, wyolbrzymiać je, jest niemiły, rozkazuje mi, jest władczy i nieczuły - nie mozna go nawet dotknąć bo od razu się złości i odpycha dotyk. Jak tylko zostajemy sami znów zamienia się w „słodkiego misia”. Ostatnio w odwiedzinach u moich dziadków powiedział w niemiły sposób ze nie gotuje i zasugerował, ze wymagam od niego podziału 50/50 jeżeli chodzi o obowiązki domowe. Oczywiście nie muszę dodawać, ze to kompletne kłamstwo. Gotuje i nie dopuszczam żeby był głodny, często są sytuacje, ze jeździ na obiady do swojej mamy (niestety walczyłam z tym ale nie wygrałam i odpuściłam), zawsze robię mu to do jedzenia na co ma ochotę, nigdy nie olałam jego próśb. W domu proszę tylko o to żeby wyniósł śmieci i odkurzył raz w tygodniu, niestety zawsze słyszę „jutro”, które przeistacza sie w kolejne „jutro” i tak w kółko. Często robi inaczej niż mówi, denerwuje się wyborami innych osób lub sposobem ich życia. Np. Nie może się nagadać, ze ktos kosi trawę w niedzielę, po czym sam odkłada odkurzanie do niedzieli. Mam wrażenie, że najważniejsza jest dla niego praca i rodzice, ja jestem gdzieś dużo niżej. Wszystkie spokojne rozmowy i prośby nie dają efektów. Sytuacje ciągle się powtarzają. Często słyszę od niego na swoją obronę rzeczy, które nie mają związku z rzeczywistością. Mam wrażenie, ze manipuluje faktami tak żeby zrobić ze mnie wariatkę. Często powie coś wprost, a za minutę wyprze się tego, tłumacząc, że źle zrozumiałam. Nie wytrzymałam i wyprowadziłam się z domu. Nie wiem co robić, rozmowy nic nie dają, a ja czuje, że tracę radość z życia. Proszę o podpowiedź.
Jestem ze swoim (obecnie już mężem) 4 lata. Kiedy starał się o mnie był miły, czuły i romantyczny - potrafił mnie zaskoczyć. Kiedy zaangażowałam się w związek i zaprosiłam go do rodzinnego domu zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Przy rodzicach często mnie upominał, nawet zapytany „czy zupa jest dobrze podgrzana?” odpowiadał w sposób niemiły i chamski. Gdy jesteśmy sami jest czuły i miły, bardzo mi słodzi - chociaż po ślubie widać, ze lekko oziębł (często zamiast się przytulić woli siedzieć cały wieczór w telefonie). Natomiast gdy tylko pojawia się ktoś trzeci zaczyna wytykać mi jakieś błędy, wyolbrzymiać je, jest niemiły, rozkazuje mi, jest władczy i nieczuły - nie mozna go nawet dotknąć bo od razu się złości i odpycha dotyk. Jak tylko zostajemy sami znów zamienia się w „słodkiego misia”. Ostatnio w odwiedzinach u moich dziadków powiedział w niemiły sposób ze nie gotuje i zasugerował, ze wymagam od niego podziału 50/50 jeżeli chodzi o obowiązki domowe. Oczywiście nie muszę dodawać, ze to kompletne kłamstwo. Gotuje i nie dopuszczam żeby był głodny, często są sytuacje, ze jeździ na obiady do swojej mamy (niestety walczyłam z tym ale nie wygrałam i odpuściłam), zawsze robię mu to do jedzenia na co ma ochotę, nigdy nie olałam jego próśb. W domu proszę tylko o to żeby wyniósł śmieci i odkurzył raz w tygodniu, niestety zawsze słyszę „jutro”, które przeistacza sie w kolejne „jutro” i tak w kółko. Często robi inaczej niż mówi, denerwuje się wyborami innych osób lub sposobem ich życia. Np. Nie może się nagadać, ze ktos kosi trawę w niedzielę, po czym sam odkłada odkurzanie do niedzieli. Mam wrażenie, że najważniejsza jest dla niego praca i rodzice, ja jestem gdzieś dużo niżej. Wszystkie spokojne rozmowy i prośby nie dają efektów. Sytuacje ciągle się powtarzają. Często słyszę od niego na swoją obronę rzeczy, które nie mają związku z rzeczywistością. Mam wrażenie, ze manipuluje faktami tak żeby zrobić ze mnie wariatkę. Często powie coś wprost, a za minutę wyprze się tego, tłumacząc, że źle zrozumiałam. Nie wytrzymałam i wyprowadziłam się z domu. Nie wiem co robić, rozmowy nic nie dają, a ja czuje, że tracę radość z życia. Proszę o podpowiedź.
W najlepszym wypadku wygląda to wstępnie na niedojrzałość do małżeństwa w którym mąż nadal jest chłopcem we własnym domu pochodzenia, a nie głową własnej rodziny. Wiele jest tu elementów z zaburzeń osobowości choć oczywiście jest to bardzo wstępna ocena na podstawie niewielu danych ktore Pani tu opisuje i często sytuacje nie są takie proste i jednostronne. Myśle że dobrze by Pani zrobiła indywidualna praca z psychologiem, żeby się przyjrzeć Pani potrzebom. Myśle że to dobry krok że wyprowadziła się Pani z domu. Pozdrawiam serdecznie.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry, życie w tak trudnej relacji musi być dla Pani niezywkle obciążające - dobrze, że znalazła Pani przynajmniej chwilowe rozwiązanie dla siebie, jakim jest wyprowadzenie się. Przypuszczam jednak, że jest tutaj dużo więcej wątków do analizy, tak więc nie pozostaje mi nic innego jak zachęcenie Pani do konsultacji z psychologiem. Dzięki temu wzmocni Pani swoje przekonania, wspólnie ze specjalistą poszuka Pani odpowiedzi na pytania, które piętrzą się w głowie i otrzyma Pani wsparcie w tej trudnej sytuacji.
Pozdrawiam serdecznie,
Sandra Sztajerwald-Reglinska
Pozdrawiam serdecznie,
Sandra Sztajerwald-Reglinska
Zdecydowanie związek małżeński powinien być przestrzenią, w której każde z partnerów czuje się widziane: z wnoszonymi do relacji potrzebami. Dodatkowym, niezwykle ważnym elementem wzmacniającym trwałość związku jest dawanie poczucia bezpieczeństwa - każde z małżonków daje je w pierwszej kolejności sobie, nie zapomina przy tym, jak ważna jest powtarzalność "bezpiecznych" zachowań w związku. Bezpiecznych - czyli skoncentrowanych na partnerze, z wrażliwością i czułością na jego komunikaty, bez gwałtownych zmian. Zachowanie Pani męża jest niepokojące - dużo jest tutaj zmienności i niejednoznaczności. Mówi Pani, że z jednej strony zauważa Pani jego czułość w momencie, kiedy jesteście sami, z drugiej zmianę zachowania i umniejszanie przy rodzinie i znajomych. W Pani komunikacie dostrzegam potrzebę wyznaczenia granic - być może stąd decyzja o wyprowadzce z mieszkania. Dobrym pomysłem będzie zaopiekowanie się w tym momencie swoimi emocjami. Warto to zrobić, ponieważ przechodzenie przez kryzys może wzmacniać odczucie smutku i niepokoju - zatem w pierwszej kolejności zachęcam do zatroszczenia się przede wszystkim o siebie. Zapraszam na konsultacje, podczas których będzie Pani mogła przyjrzeć się całej sytuacji z szerszej perspektywy - nade wszystko z uwzględnieniem, jak do niej doszło. Serdecznie zapraszam do kontaktu! Pozdrawiam ciepło
Sugeruję wizytę: Konsultacja online - 170 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Droga Pani, rozumiem, że przeżywa Pani trudności w swoim związku i czuje się zagubiona w obliczu tych sytuacji. Chciałabym zacząć od tego, że nie jest Pani sama w tym, co przeżywa. Wiele osób spotyka się z podobnymi wyzwaniami i rozterkami w swoich związkach. Ważne jest, aby Pani wiedziała, że zwrócenie się o wsparcie jest pierwszym krokiem w kierunku rozwiązania tych problemów.
Opisane przez Panią zachowania Pana męża wydają się być niezdrowe i niesprawiedliwe. Ważne jest, aby mieć poczucie równowagi i szacunku w związku, zarówno w prywatności, jak i w obecności innych osób. Szczególnie niepokojące jest, że zmienia swoje zachowanie, gdy jesteście sami, a gdy pojawia się ktoś trzeci, staje się dominujący i wytyka Pani błędy.
Ważne jest, abyście oboje mogli otwarcie i szczerze porozmawiać o swoich oczekiwaniach, potrzebach i obawach. Jednak, biorąc pod uwagę, że Pani mówiła, że rozmowy nie przynoszą efektów, możliwe, że potrzebna jest obiektywna trzecia strona, która pomoże Wam zrozumieć korzenie tych problemów i znaleźć sposoby na ich rozwiązanie.
W tym momencie zachęcam Panią do skonsultowania się z psychologiem lub psychoterapeutą (osobą, która pracuje z parami). Profesjonalista ten może pomóc w analizie sytuacji, zrozumieniu dynamiki Waszego związku oraz udzielić narzędzi i strategii, które pomogą Wam jako parze poradzić sobie z tymi trudnościami. Psychoterapia par może dostarczyć Wam bezpiecznej przestrzeni do eksploracji Waszych emocji, komunikacji i wzajemnych potrzeb.
Proszę pamiętać, że słowa tutaj napisane są jedynie ogólnymi wskazówkami, a skonsultowanie się z profesjonalistą będzie miało największą wartość dla Pani i Pani związku. Życzę Pani powodzenia i odwagi w podjęciu tego kroku.
Dariusz Trzebuniak, psycholog, psychoterapeuta
Opisane przez Panią zachowania Pana męża wydają się być niezdrowe i niesprawiedliwe. Ważne jest, aby mieć poczucie równowagi i szacunku w związku, zarówno w prywatności, jak i w obecności innych osób. Szczególnie niepokojące jest, że zmienia swoje zachowanie, gdy jesteście sami, a gdy pojawia się ktoś trzeci, staje się dominujący i wytyka Pani błędy.
Ważne jest, abyście oboje mogli otwarcie i szczerze porozmawiać o swoich oczekiwaniach, potrzebach i obawach. Jednak, biorąc pod uwagę, że Pani mówiła, że rozmowy nie przynoszą efektów, możliwe, że potrzebna jest obiektywna trzecia strona, która pomoże Wam zrozumieć korzenie tych problemów i znaleźć sposoby na ich rozwiązanie.
W tym momencie zachęcam Panią do skonsultowania się z psychologiem lub psychoterapeutą (osobą, która pracuje z parami). Profesjonalista ten może pomóc w analizie sytuacji, zrozumieniu dynamiki Waszego związku oraz udzielić narzędzi i strategii, które pomogą Wam jako parze poradzić sobie z tymi trudnościami. Psychoterapia par może dostarczyć Wam bezpiecznej przestrzeni do eksploracji Waszych emocji, komunikacji i wzajemnych potrzeb.
Proszę pamiętać, że słowa tutaj napisane są jedynie ogólnymi wskazówkami, a skonsultowanie się z profesjonalistą będzie miało największą wartość dla Pani i Pani związku. Życzę Pani powodzenia i odwagi w podjęciu tego kroku.
Dariusz Trzebuniak, psycholog, psychoterapeuta
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna dla par - 260 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Twoja sytuacja brzmi naprawdę trudno. Oto kilka sugestii, jak możesz podjąć kroki w celu poprawy sytuacji:
1. **Terapia małżeńska:** Zainicjowanie terapii małżeńskiej może być dobrym krokiem. W terapii taki specjalista może pomóc w zrozumieniu źródeł konfliktów, ułatwiać komunikację i wspólnie pracować nad rozwiązaniem problemów.
2. **Szukanie wsparcia:** Rozmawiaj z bliskimi przyjaciółmi, rodziną lub innymi osobami, które mogą Cię zrozumieć i wesprzeć. Czasem zewnętrzna perspektywa może dostarczyć cennych wskazówek.
3. **Jasna komunikacja:** Spróbuj w jasny sposób przekazać swoje uczucia i oczekiwania wobec męża. Unikaj oskarżeń, ale mów otwarcie o tym, co dla Ciebie jest ważne.
4. **Rozważanie własnych granic:** Określ, jakie zachowania akceptujesz, a jakie nie. Ustal swoje granice i staraj się ich przestrzegać. W zdrowym związku obie strony muszą szanować i rozumieć potrzeby partnera.
5. **Samopomoc:** Zastanów się, czy masz jakiekolwiek zasoby osobiste, które mogą Ci pomóc w radzeniu sobie z sytuacją. Czasem rozwijanie własnych zainteresowań i niezależności emocjonalnej może pomóc w zbudowaniu mocniejszego fundamentu.
6. **Rozważmy granice:** Gdy rozmowy nie przynoszą efektów, konieczne może być rozważenie własnych granic. Czasami podejmowanie trudnych decyzji, takich jak rozważanie separacji, może być potrzebne w celu ochrony Twojego zdrowia psychicznego.
Pamiętaj, że jest to tylko ogólna rada, a sytuacja każdego związku jest unikalna. Jeśli sytuacja jest trudna do samodzielnego rozwiązania, warto skorzystać z profesjonalnej pomocy terapeuty.
1. **Terapia małżeńska:** Zainicjowanie terapii małżeńskiej może być dobrym krokiem. W terapii taki specjalista może pomóc w zrozumieniu źródeł konfliktów, ułatwiać komunikację i wspólnie pracować nad rozwiązaniem problemów.
2. **Szukanie wsparcia:** Rozmawiaj z bliskimi przyjaciółmi, rodziną lub innymi osobami, które mogą Cię zrozumieć i wesprzeć. Czasem zewnętrzna perspektywa może dostarczyć cennych wskazówek.
3. **Jasna komunikacja:** Spróbuj w jasny sposób przekazać swoje uczucia i oczekiwania wobec męża. Unikaj oskarżeń, ale mów otwarcie o tym, co dla Ciebie jest ważne.
4. **Rozważanie własnych granic:** Określ, jakie zachowania akceptujesz, a jakie nie. Ustal swoje granice i staraj się ich przestrzegać. W zdrowym związku obie strony muszą szanować i rozumieć potrzeby partnera.
5. **Samopomoc:** Zastanów się, czy masz jakiekolwiek zasoby osobiste, które mogą Ci pomóc w radzeniu sobie z sytuacją. Czasem rozwijanie własnych zainteresowań i niezależności emocjonalnej może pomóc w zbudowaniu mocniejszego fundamentu.
6. **Rozważmy granice:** Gdy rozmowy nie przynoszą efektów, konieczne może być rozważenie własnych granic. Czasami podejmowanie trudnych decyzji, takich jak rozważanie separacji, może być potrzebne w celu ochrony Twojego zdrowia psychicznego.
Pamiętaj, że jest to tylko ogólna rada, a sytuacja każdego związku jest unikalna. Jeśli sytuacja jest trudna do samodzielnego rozwiązania, warto skorzystać z profesjonalnej pomocy terapeuty.
Dzień dobry,
warto zastanowić się nad Pani potrzebami na ten moment. Mąż przekroczył Pani granice stąd decyzja o wyprowadzce. Na pewno potrzebna jest rozmowa i ustalenie skąd takie zachowanie męża przy osobach trzecich. Co chce tym zachowaniem pokazać i co jest jego źródłem? jest kilka wątków które warto "zbadać" i poszukać rozwiązania.
Pozdrawiam
warto zastanowić się nad Pani potrzebami na ten moment. Mąż przekroczył Pani granice stąd decyzja o wyprowadzce. Na pewno potrzebna jest rozmowa i ustalenie skąd takie zachowanie męża przy osobach trzecich. Co chce tym zachowaniem pokazać i co jest jego źródłem? jest kilka wątków które warto "zbadać" i poszukać rozwiązania.
Pozdrawiam
To, co przeżywasz, nie jest „zwykłym kryzysem w związku”. Opisujesz powtarzający się schemat deprecjonowania, obwiniania i manipulacji emocjonalnej, który ma na Ciebie realny wpływ – osłabia Cię, podważa Twoje poczucie rzeczywistości i odbiera radość z życia.
To, co się dzieje, ma kilka kluczowych cech:
– Twój mąż zmienia swoje zachowanie w zależności od tego, kto patrzy, co może świadczyć o tym, że świadomie zarządza swoim wizerunkiem i wykorzystuje sytuacje, by pokazać Ci „miejsce w szeregu” przy innych.
– Gdy jesteście sami, jest czuły, co może tworzyć cykl napięcia i ulgi – typowy dla relacji, w których pojawia się przemoc psychiczna bez przemocy fizycznej.
– Opisujesz gaslighting – czyli manipulowanie faktami w taki sposób, że zaczynasz wątpić w swoje postrzeganie i emocje.
– Twoje potrzeby i granice są ignorowane lub unieważniane, a jego działania są niespójne z deklaracjami.
Z Twojego opisu wynika, że wielokrotnie próbowałaś rozmawiać spokojnie i jasno, dbałaś o dom, o jego potrzeby, a mimo to nie było zmiany. Jego zachowania mogą być formą kontroli i dominacji, ukrytą za fasadą "kochającego męża", ale tylko wtedy, gdy nikt nie patrzy.
To bardzo ważne, że się wyprowadziłaś – chronisz siebie. Jeśli czujesz, że rozmowy nic nie zmieniają, a Ty gasniesz w tej relacji, to naturalne, że potrzebujesz pomocy i wsparcia z zewnątrz. Zachęcam Cię do terapii indywidualnej – nie po to, żeby „naprawić siebie”, tylko żeby odzyskać siłę, zaufanie do siebie i podjąć decyzje, które będą dobre dla Ciebie.
Masz prawo być traktowana z szacunkiem. Masz prawo czuć się spokojna i bezpieczna w swoim własnym domu. Masz prawo nie zgadzać się na relację, w której musisz się stale bronić przed kimś, kto powinien być Twoim sojusznikiem.
To, co się dzieje, ma kilka kluczowych cech:
– Twój mąż zmienia swoje zachowanie w zależności od tego, kto patrzy, co może świadczyć o tym, że świadomie zarządza swoim wizerunkiem i wykorzystuje sytuacje, by pokazać Ci „miejsce w szeregu” przy innych.
– Gdy jesteście sami, jest czuły, co może tworzyć cykl napięcia i ulgi – typowy dla relacji, w których pojawia się przemoc psychiczna bez przemocy fizycznej.
– Opisujesz gaslighting – czyli manipulowanie faktami w taki sposób, że zaczynasz wątpić w swoje postrzeganie i emocje.
– Twoje potrzeby i granice są ignorowane lub unieważniane, a jego działania są niespójne z deklaracjami.
Z Twojego opisu wynika, że wielokrotnie próbowałaś rozmawiać spokojnie i jasno, dbałaś o dom, o jego potrzeby, a mimo to nie było zmiany. Jego zachowania mogą być formą kontroli i dominacji, ukrytą za fasadą "kochającego męża", ale tylko wtedy, gdy nikt nie patrzy.
To bardzo ważne, że się wyprowadziłaś – chronisz siebie. Jeśli czujesz, że rozmowy nic nie zmieniają, a Ty gasniesz w tej relacji, to naturalne, że potrzebujesz pomocy i wsparcia z zewnątrz. Zachęcam Cię do terapii indywidualnej – nie po to, żeby „naprawić siebie”, tylko żeby odzyskać siłę, zaufanie do siebie i podjąć decyzje, które będą dobre dla Ciebie.
Masz prawo być traktowana z szacunkiem. Masz prawo czuć się spokojna i bezpieczna w swoim własnym domu. Masz prawo nie zgadzać się na relację, w której musisz się stale bronić przed kimś, kto powinien być Twoim sojusznikiem.
Eksperci
Podobne pytania
- Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było…
- Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwilę, kilka razy prawie się rozstawiliśmy. Po drodze wyszedł mój alkoholizm (dziś nie piję od 21 miesięcy) i depresja wieloletnią żony sięgająca dzieciństwa. Pi tych wszystkich problemach i wielu przykrych…
- Z chłopakiem jestem od 5 lat. Obydwoje mamy 22 lata. Ostatnio ze wszystkim mnie wkurza, to ze odpowiada mi nieodpowiednim tonem, co ja odbieram jako atak, ze nie sprząta po sobie czy nie stara się/nie mówi mi komplementów. Ostatnio dużo się kłócimy. I nie wiem czy to nie kwestia poddania się i po prostu…
- Dzień dobry, Problem mój jest dość złożony w swojej istocie. Jestem w związku z obecną żoną od 11 lat, od 7 w małżeństwie, w większości czasu małżeństwa pracuje w delegacjach za granicą aby łatwiej się żyło. 3 lata temu poznałem pewna kobietę z którą nawiązałem relacje czysto koleżeńską, z czasem…
- Dzień dobry. Od 12 lat jesteśmy z żoną małżeństwem (jako para od 18lat) mając dwójkę dzieci. Około dwóch tygodni temu, niestety przyłapałem żonę na wymianie dość jednoznacznych wiadomości z jej kolegą z pracy. Nie ukrywam, miedzy nami nie układało się najlepiej. Początek kryzysu oceniam ze nastąpił…
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Jestem żoną alkoholika 40lat Ten człowiek zdradza mnie całe życie Problem jest w tym ze zaczęło mi to przeszkadzać.Nie moge mu tego powiedzieć bo sie wszystkiego wyprze.Ostatnio wysledziłam ze dyskutuje ze swoimi sympatiami o tym ze jak mnie widzi w kuchni to mu sie dzieje niedobrze.Jak mam na to wszystko…
- Dzień dobry, nie wiem już co robić. Jestem z moją żoną od 24 lat, z czego 8 lat po ślubie oboje jesteśmy w okolicy 40tki. Mamy córkę z drugiej ciąży. Gdzie stratę pierwszej ciąży ciężko przeszliśmy oboje z czego żona myślę że tego nie uporządkowała Od początku w sumie jak jest córka moje zdanie wychowawcze…
- Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat…
- Dzień dobry. Mój mąż od jakiegoś czasu ma większy kontakt z moją siostrą cioteczna niż ze mną i nasza córka, rzadko spędza z nami czas bo jak on to tłumaczy dużo pracy tylko że kilka lat wcześniej miał czas dla własnej rodziny. Teraz potrafi mi się śmiać prosto w twarz i z uśmiechem na twarzy mówi że…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 114 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.