Mam problem w związku... Jesteśmy razem od kilku miesięcy, jak się okazało dziewczyna okłamywała m

Mam problem w związku... Jesteśmy razem od kilku miesięcy, jak się okazało dziewczyna okłamywała mnie od początku. Najpierw na pytanie czy utrzymuje kontakt z byłym, z którym rozeszła się kilka miesięcy wcześniej twierdziła, że nie (również w podobnym czasie zakończyłem związek lecz w moim przypadku było to definitywne odcięcie się). Przez przypadek natknąłem się na konwersację dziewczyny z byłym, po czym po ciężkiej rozmowie i kłamstwach prosto w oczy w chwili zdemaskowania stwierdziła, że się odcina od niego zupełnie. (Spotykali się późnymi wieczorami bądź w momencie kiedy ja byłem w pracy). Twierdzi, że do niczego między nimi nie doszło podczas spotkań i zakończyła tę relację. Wierzyć w to? Po około 2 miesiącach od powyższej sytuacji dowiedziałem się, że tęskni za nim z rozmowy z SMS z koleżanką. Konwersację usunęła przed naszą rozmową po odkryciu tego przeze mnie twierdząc, że nie chciała do tego wracać. W portfelu ma jego zdjęcia, w mieszkaniu trzyma pamiątki po nim i wspólne fotografie. Stałem się podejrzliwy, przestałem jej ufać bo boję się, że kolejny raz doświadczę zdrady emocjonalnej, a bardzo mi na niej zależy i planuję z nią wspólną przyszłość. Oba przypadki przeszedłem bardzo źle. Dziewczyna twierdzi, że nigdy więcej mnie nie okłamie, że bardzo mnie kocha, jest szczęśliwa, planujemy wspólne zamieszkanie lecz nie zbliżamy się do siebie, nie uprawiamy seksu od jakiegoś czasu. Mam wrażenie, że nie zakończyła poprzedniej relacji do końca wchodząc w związek ze mną tym bardziej, że mają wspólnych znajomych. Jak odzyskać zaufanie do partnerki, przestać być podejrzliwym, (nie chcę jej kontrolować ani snuć domysłów) jak sprawić aby nigdy więcej mnie nie okłamywała i definitywnie odcięła się od tamtej relacji? Dać jej przestrzeń/nalegać na szybsze zamieszkanie razem/poprosić o wyrzucenie rzeczy związanych z byłym/odejść? Co zrobić w tej sytuacji?

6 odpowiedzi


Kluczowe w tej sytuacji jest przeanalizowanie własnych oczekiwań. Zadanie sobie samemu pytań nt. tego czego oczekuje Pan od relacji, przy jednoczesnym uznaniu faktu, że nie ma Pan wpływu na zachowanie i sposób postępowania innych osób. Przecież może Pan zmieniać wyłącznie siebie. Jeśli jasno wyrazi Pan czego Pan oczekuje i czego absolutnie nie jest Pan w stanie zaakceptować to jest szansa, że druga strona albo to przyjmie i uzna, że warto kontynuować związek z uwzględnieniem Pana oczekiwań. Może się też zdarzyć, że po przemyśleniu uzna, że wybiera inną opcję. Proszę samemu określić co Pan jest w stanie przyjąć a czego absolutnie nie, konieczna jest konsekwencja, ponieważ brak zaufania może zniszczyć każdy związek. Najważniejsze jednak są nie zapewnienia i deklaracje, ale otwarta i szczera rozmowa o Waszej relacji. Czego w niej brakuje, co jest ok. Proszę także nie zapomnieć o tym, że inne osoby nie są Pana własnością i mają prawo do własnych wyborów.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

W tej sytuacji warto rozważyć wspólną - oczywiście przy akceptacji partnerki - konsultację w gabinecie psychoterapii par. Spotkanie z osobą wspierającą kompetentnie dialog w parze może być pomocne w poszukiwaniu rozwiązania opisywanego problemu.


Dzień dobry, absolutnie nikt nie powinien za Pana podejmować decyzji ani doradzać co zrobić. Możliwe jest jednak wsparcie w procesie decyzji oparte na rozpoznaniu potrzeb, emocji i oczekiwań. Przydatna będzie konsultacja psychoterapeutyczna lub terapia par. Pozdrawiam.


Gorąco zachęcam do konsultacji u terapeuty par. Myślę, że wspólna rozmowa w gabinecie profesjonalisty da Wam szansę na sprawdzenie, czego wzajemnie oczekujecie od siebie i jak możecie pracować nad Waszą relacją, by każde z Was mogło czuć się bezpiecznie. Oczywiście jeśli oboje tego chcecie. Życzę powodzenia!


Dzień dobry, Dziękuję za tak szczerą i emocjonalnie intensywną wiadomość. Sytuacja, którą Pan opisuje, jest bardzo złożona i z pewnością budzi mnóstwo napięcia, rozczarowania i niepokoju. W relacjach najtrudniejsze są właśnie te momenty, w których uczucie do drugiej osoby ściera się z poczuciem bycia zranionym i oszukanym. Zacznę od najważniejszego: ma Pan prawo czuć się zawiedziony i nieufny. To, co się wydarzyło, nie jest "czepianiem się", ani "nadmierną zazdrością" – tylko naturalną reakcją na brak uczciwości i niedokończone relacje emocjonalne ze strony partnerki. Co tak naprawdę się wydarzyło? Partnerka weszła z Panem w nową relację, prawdopodobnie nie kończąc emocjonalnie poprzedniej. Nie była z Panem szczera – co gorsze, okłamała Pana kilkukrotnie (w sprawie kontaktów z byłym, potem w sprawie tęsknoty za nim, a na końcu – przez usuwanie dowodów tej rozmowy). Pamiątki, zdjęcia, kontakt z byłym – to faktyczne sygnały, że emocjonalnie coś nadal tam istnieje. Zbliżenia fizyczne są zawieszone – co często (choć nie zawsze) bywa odzwierciedleniem dystansu emocjonalnego lub nieprzepracowanych relacji z przeszłości. Czy warto jej wierzyć? Zaufanie nie wraca na deklarację. Nawet jeśli partnerka mówi: „już nigdy Cię nie okłamię” – to ważniejsze są działania niż słowa. Jeśli chce Pan z nią budować przyszłość, to musi pojawić się przestrzeń do: Otwartych, regularnych rozmów (bez udawania, bez zatajania) Konsekwencji – np. usunięcia pamiątek po byłym, jeśli to dla Pana ważne Pokazania przez nią, że jest gotowa definitywnie zamknąć poprzednią relację, nawet jeśli to wymaga np. ograniczenia kontaktu ze wspólnymi znajomymi Co można zrobić teraz? 1. Porozmawiać szczerze, ale konkretnie Nie chodzi o emocjonalne wyrzuty, ale jasne postawienie granic i potrzeb: „Potrzebuję, aby nasza relacja była oparta na szczerości – bez niedomówień i ukrywania rzeczy.” „Jeśli mamy tworzyć wspólną przyszłość, chcę wiedzieć, że jesteś emocjonalnie wolna.” „Nie mogę odbudować zaufania, jeśli nadal w Twoim życiu są pamiątki po kimś, za kim tęsknisz.” 2. Dać przestrzeń – ale z jasnym komunikatem Zamiast naciskać na zamieszkanie razem, można wstrzymać się z tym do momentu, aż oboje poczujecie, że fundamenty relacji są stabilne. Wspólne zamieszkanie to nie plaster, który „przyklei” emocjonalne pęknięcia. 3. Zaproponować wspólną terapię pary Jeśli oboje chcecie uratować związek – terapia pary pomoże Wam nauczyć się komunikować szczerze, przywracać zaufanie i pracować nad tym, co niewypowiedziane. To nie musi oznaczać "ciężkiej terapii", czasem wystarczą 2–3 spotkania, by zobaczyć sprawy z innej perspektywy. 4. Zadać sobie uczciwe pytania: Czy jestem w stanie zaufać tej osobie na nowo, jeśli ona podejmie konkretne działania? Czy ona rzeczywiście chce i potrafi zostawić poprzednią relację za sobą? Czy bardziej trzymam się nadziei, czy realnych gestów i dowodów jej zaangażowania? A jeśli nic się nie zmienia? Jeśli mimo rozmów, deklaracji i prób, partnerka nadal nie będzie gotowa zamknąć poprzedniego rozdziału, nie usunie pamiątek, nie otworzy się na odbudowę relacji – ma Pan prawo odejść. To nie jest kara, tylko zdrowa reakcja na brak wzajemności i szacunku. Na koniec – ważne: Nie można zmusić drugiej osoby do szczerości – ale można postawić granicę, poniżej której nie chce się już żyć. Związek to nie tylko uczucie, ale też bezpieczeństwo, szacunek i otwartość. Ma Pan prawo chcieć bliskości, prawdy i jasności. Bez nich zaufanie nie wróci. Jeśli czuje Pan, że chciałby przyjrzeć się tej relacji głębiej lub porozmawiać o decyzjach, które stoją przed Panem – zapraszam na konsultację, online lub stacjonarnie. Czasem jedno dobre spotkanie może pomóc wyjść z emocjonalnego labiryntu i zobaczyć drogę naprzód.


Dzień dobry, z opisu wynika, że problemem nie jest tylko sam kontakt partnerki z byłym partnerem, ale przede wszystkim kłamstwa, ukrywanie rozmów, kasowanie wiadomości i brak jasnego domknięcia poprzedniej relacji. W takiej sytuacji Pana nieufność jest zrozumiała — zaufanie nie odbudowuje się deklaracjami, tylko konsekwentnym zachowaniem przez dłuższy czas. Nie ma Pan możliwości „sprawić”, aby partnerka nigdy więcej nie skłamała. Może Pan natomiast jasno postawić granice: czego Pan potrzebuje, żeby czuć się bezpiecznie w tej relacji. Na przykład: pełnej szczerości, zakończenia ukrytych kontaktów z byłym partnerem, rozmowy o tym, czy ona rzeczywiście zamknęła poprzedni związek oraz wspólnej decyzji, co robicie z pamiątkami i zdjęciami. Nie rekomendowałbym przyspieszania wspólnego zamieszkania jako sposobu na naprawę sytuacji. Zamieszkanie razem nie rozwiąże braku zaufania, a może tylko zwiększyć napięcie. Najpierw warto sprawdzić, czy partnerka realnie bierze odpowiedzialność za swoje zachowanie i czy jest gotowa odbudowywać zaufanie w praktyce. Proszę nie iść w kontrolowanie telefonu, śledzenie czy przesłuchiwanie — to niszczy Pana i relację. Lepiej odbyć spokojną, konkretną rozmowę: „Chcę być z Tobą, ale po tych sytuacjach nie czuję się bezpiecznie. Potrzebuję jasności, czy poprzednia relacja jest zakończona i co konkretnie jesteś gotowa zrobić, żeby odbudować moje zaufanie”. Jeżeli partnerka będzie unikać tematu, bagatelizować Pana uczucia albo nadal ukrywać kontakt, warto poważnie rozważyć, czy ta relacja jest dla Pana dobra. Jeśli oboje chcecie ją ratować, pomocna może być terapia par, ale tylko wtedy, gdy po obu stronach jest szczerość i gotowość do realnych zmian.

mgr Tomasz Wachowiak

mgr Tomasz Wachowiak

psychoterapeuta

Bydgoszcz

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.