Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze

Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat sie powtórzył, wróciłam do swojego mieszkania po słowach: idź sobie nikt cię tutaj siła nie trzyma.i od tamtej pory cisza. Wyciągać rękę czy poczekać i milczeć pokazując inne standardy? Zawsze mówiłam mu jak dla mnie ważne jest zachowanie w sytuacjach kryzysowych

6 odpowiedzi


Dzień dobry, myślę, że warto by przyglądnąć się Państwa relacji, jakie role i oczekiwania ma każdy z Was w tym związku, jak rozwiązywane były konflikty i jak są rozwiązywane poza związkiem. Są to istotne rzeczy, które mogą mieć duże znaczenie. Nasuwa się sporo pytań i w związku z tym zachęcam do obejrzenia tego podczas spotkań psychoterapeutycznych.

mgr Monika Flaga

mgr Monika Flaga

psychoterapeuta

Kraków

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry! Rozumiem, że pozostaje Pani w związku, który Pani bardzo ceni i nad którym chciałaby Pani pracować. Rozumiem też, że z biegiem czasu coraz bardziej zaczął Pani przeszkadzać powtarzający się w sytuacjach kryzysowych schemat. Zastanawiam się, czy rozmawialiście Państwo ze sobą, już po tym, jak sytuacja kryzysowa minie, o tym co w jej trakcie się działo, jak Pani i partner czuliście się na poszczególnych jej etapach? Jeśli mimo takich rozmów sytuacja wciąż się powtarza i stanowi dla Państwa problem, to warto rozważyć konsultację z psychoterapeutą par, który będzie w stanie zidentyfikować problem oraz przedstawić Państwu różne możliwości pracy nad nim. Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o psychoterapię par warto rozważyć pomoc psychoterapeutów pracujących w nurcie systemowym. Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości! Karolina Kowalczyk


Dzień dobry. Rozumiem, że sytuacje kryzysowe i brak umiejętności partnera w radzeniu sobie z nimi stanowią dla Ciebie wyzwanie i powodują frustrację. Ważne jest, abyście oboje mogli otwarcie porozmawiać o swoich uczuciach i potrzebach w związku. Możesz spróbować ponownie porozmawiać z partnerem o tym, jakie oczekiwania masz wobec niego w sytuacjach konfliktowych. Możesz wyrazić swoje uczucia i potrzeby, zachęcając go do uczciwej dyskusji na temat tego, jak radzić sobie z konfliktami w sposób konstruktywny i z poszanowaniem dla siebie nawzajem. Wspólna rozmowa może pomóc w zrozumieniu siebie nawzajem i znalezieniu sposobów na skuteczne radzenie sobie z kryzysami. Jeśli jednak Twoje potrzeby nie są spełniane i sytuacja nie ulega poprawie, warto rozważyć możliwość skorzystania z pomocy terapeuty, który pomoże Wam znaleźć rozwiązania dla Waszego związku. Ważne jest również dbanie o siebie i swoje dobre samopoczucie. Jeśli sytuacja jest dla Ciebie trudna, możesz również skorzystać z wsparcia bliskich osób lub terapeuty indywidualnego. Wszystkiego dobrego.


Dzień dobry! Rozumiem, że trudno jest być zawsze tą osobą, która pierwsza dąży do zgody. Przez te cztery lata pokazałaś swojemu partnerowi, że dbasz o relację i że starasz się przełamywać konflikty. Warto jednak, by relacja działała w obie strony – by również on czuł, że powinien się zaangażować w rozwiązywanie trudnych sytuacji. W tej sytuacji dobrym krokiem może być pozostawienie przestrzeni, by zobaczyć, czy Twój partner będzie w stanie podjąć wysiłek, by załagodzić konflikt. To może być dla niego okazja do zrozumienia, że Twoja otwartość nie jest czymś, co przychodzi bez wysiłku, i że relacja potrzebuje zaangażowania po obu stronach. Jeśli partner nie zareaguje, warto porozmawiać z nim spokojnie, wyrażając swoje uczucia i potrzeby. Możesz jasno powiedzieć, że wzajemne przepraszanie i łagodzenie sytuacji są dla Ciebie kluczowe. Jeśli uda się to ustalić teraz, z czasem łatwiej będzie wypracować bardziej partnerski sposób radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych.


To trudna sytuacja, bo kochacie się i jesteście szczęśliwi, ale w momentach kryzysowych Twój partner zamyka się w sobie i nie przejmuje inicjatywy w naprawianiu relacji. Z tego, co piszesz, wygląda na to, że ten schemat powtarza się od dawna, a Ty zawsze jesteś stroną, która wyciąga rękę. Pytanie brzmi: czy chcesz, żeby ten schemat trwał dalej, czy spróbujesz coś zmienić? Jeśli zawsze wracasz pierwsza, on może nie czuć potrzeby zmiany swojego zachowania. Milczenie z Twojej strony może być dla niego sygnałem, że tym razem oczekujesz czegoś innego – ale jest ryzyko, że odbierze to jako karę lub zerwanie kontaktu.

mgr Agnieszka Pernach

mgr Agnieszka Pernach

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Szanowna Pani, Według mnie nie jest najważniejsze kto wyciągnie rękę, a co dzieje się dalej - czy te kryzysy są rozwiązywane, i tym samym budują związek, czy nasilają się, czy walczycie Państwo dalej. Czy wie Pani co takiego sprawia trudność partnerowi w tym, by zainicjować kontakt po kłótni? Słowa "idź sobie, nikt cię tutaj nie trzyma" kłócą mi się z "bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi". Czy w codziennych sytuacjach także czuje się Pani nie wysłuchana? Czy jednak kochana? Milczenie też jest rodzajem komunikatu, tylko trudno na nim cokolwiek budować. Myślę, że warto przyjrzeć się całokształtowi związku, swoim potrzebom, i wrócić do szczerej rozmowy z partnerem, nie rezygnując z siebie. Trzymam kciuki i pozdrawiam, Anna Ostrowska

mgr Anna Ostrowska

mgr Anna Ostrowska

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.