Dzien dobry Zwracam sie do Panstwa z prosba o pomoc co zrobic gdy maz zakazuje mi pojsc z dzieckiem
8
odpowiedzi
Dzien dobry
Zwracam sie do Panstwa z prosba o pomoc co zrobic gdy maz zakazuje mi pojsc z dzieckiem rocznym na kontrole do lekarza mowi ze z katarem sie nie chodzi zaraz tescie ze lekarzom sie nie ufa ze mam wysrodkowac ze niby chce dziecku krzywde zrobic bo zaraz sa i covid i ze 8nhalacje tez zle bo szkodza. Pediatra przepisal nam do tego maz mowi ze nie potrzebnie wydalam pieniadze na inhaltor. Wszystko mowi tesciom czyli swoim rodzicom. Oni mowi do mnie ze nie mam podskakiwac bo maja mnie w garsci i odbiora mi prawa. Ja mam disc dzis chxialam katar dziecku sciagnac to maz ze mnie uderzy bo na sile robie dziecku i juz rece podnosi . tesc zaraz ze on wie co ze mna zrobic. Juz byla dytacja ze nas okradli z kinta to mowili ze moja wina tez klotnia byla. Problem tez byl z mezem i jego rodzicami gdy najpierw mowili zeby dziecku wzrok spr bo to wczesniak byla pandemia trudno bylo wizyte umosic mojej mamie i znajomej sie udalo to maz i tescie ze to nie potrzebme bo zamiecie maja byc bo to w stycxniu bylo i ze radek czyli maz nie pojedzie. Powiedzial ze jak pojade mam sie wybosic moja mane wyrzucic z mieszkania gdzie mieszkamy. Maz nie chcial jechac choc mamy nowe auto moj wujek ksiadz chcial przyjechac po mnie i synka na to badanie oczek albo tavy znajomi a moj maz ze wujka to moze podac do kuri ze malzenstwo rozwala bo jak maz mowi ze nie pojade to nikt nie moze przyjechac a to chyba fajnie jak inni chca pomoc zawiesc dziecko do lekarza. Maz i tescie mowia ze to nie pomoc a wtracanie. Ja tez nie chcialam tu zostac z dzieckiem i btlam u mamy. Oni do mnie ze balagan w domu zostawilam ze chce rozwodu ze wszysko psuje a ja nie chce ale tak zyc sie nue da stale krytykowanie mnie przez meza wg niego ja nic nie umie. Maz wszysko tak jak jego ridzice. Stale klotnie. Synek byl mniejszy to maz mnie pchnal bo ciezko mu bylo chwile dziecka popilnowac. Chcialabym cos zrobic zeby oni bezkarni nie byli ale nie chce rozbijac rodziny i zeby maz sie dowiedzial to wtedy zacznie ze swoimi rodzicami. Jego ojciec byly klawisz. Maz sie synkiem malo zajmuje on woli tv komorka czaty. A pretensje do mnie o wszystko. Co ja moge zrobic jak sie bronic przed takimi atakami czy slownymi i tymi innymi od meza i tesciow?ja robie wszysko dla dziecka dlugo o nie sie staralismy. Zawsze moja rodzina najgorsza. Przepraszam za takie dlugie pytanie
Asia
Zwracam sie do Panstwa z prosba o pomoc co zrobic gdy maz zakazuje mi pojsc z dzieckiem rocznym na kontrole do lekarza mowi ze z katarem sie nie chodzi zaraz tescie ze lekarzom sie nie ufa ze mam wysrodkowac ze niby chce dziecku krzywde zrobic bo zaraz sa i covid i ze 8nhalacje tez zle bo szkodza. Pediatra przepisal nam do tego maz mowi ze nie potrzebnie wydalam pieniadze na inhaltor. Wszystko mowi tesciom czyli swoim rodzicom. Oni mowi do mnie ze nie mam podskakiwac bo maja mnie w garsci i odbiora mi prawa. Ja mam disc dzis chxialam katar dziecku sciagnac to maz ze mnie uderzy bo na sile robie dziecku i juz rece podnosi . tesc zaraz ze on wie co ze mna zrobic. Juz byla dytacja ze nas okradli z kinta to mowili ze moja wina tez klotnia byla. Problem tez byl z mezem i jego rodzicami gdy najpierw mowili zeby dziecku wzrok spr bo to wczesniak byla pandemia trudno bylo wizyte umosic mojej mamie i znajomej sie udalo to maz i tescie ze to nie potrzebme bo zamiecie maja byc bo to w stycxniu bylo i ze radek czyli maz nie pojedzie. Powiedzial ze jak pojade mam sie wybosic moja mane wyrzucic z mieszkania gdzie mieszkamy. Maz nie chcial jechac choc mamy nowe auto moj wujek ksiadz chcial przyjechac po mnie i synka na to badanie oczek albo tavy znajomi a moj maz ze wujka to moze podac do kuri ze malzenstwo rozwala bo jak maz mowi ze nie pojade to nikt nie moze przyjechac a to chyba fajnie jak inni chca pomoc zawiesc dziecko do lekarza. Maz i tescie mowia ze to nie pomoc a wtracanie. Ja tez nie chcialam tu zostac z dzieckiem i btlam u mamy. Oni do mnie ze balagan w domu zostawilam ze chce rozwodu ze wszysko psuje a ja nie chce ale tak zyc sie nue da stale krytykowanie mnie przez meza wg niego ja nic nie umie. Maz wszysko tak jak jego ridzice. Stale klotnie. Synek byl mniejszy to maz mnie pchnal bo ciezko mu bylo chwile dziecka popilnowac. Chcialabym cos zrobic zeby oni bezkarni nie byli ale nie chce rozbijac rodziny i zeby maz sie dowiedzial to wtedy zacznie ze swoimi rodzicami. Jego ojciec byly klawisz. Maz sie synkiem malo zajmuje on woli tv komorka czaty. A pretensje do mnie o wszystko. Co ja moge zrobic jak sie bronic przed takimi atakami czy slownymi i tymi innymi od meza i tesciow?ja robie wszysko dla dziecka dlugo o nie sie staralismy. Zawsze moja rodzina najgorsza. Przepraszam za takie dlugie pytanie
Asia
Dobry wieczór!
Pani Asiu, proszę pomyśleć, jakiej mamy pragnęłoby Pani dziecko...
Czasami należy zadbać o siebie, znaleźć w sobie siłę i motywację, aby zawalczyć o to, co najważniejsze.
Z Pani opisu wynika, że żyje Pani w toksycznej, przemocowej relacji. Jako człowiek, matka - kobieta, ma Pani być prawo zmęczona opieką nad małym dzieckiem i oczekiwać zrozumienia i wsparcia ze strony najbliższych. To normalne.
Proszę poszukać w okolicy konsultacji z psychologiem/psychoterapeutą dla osób doświadczających przemocy. Zbierać siły i dbać o własne poczucie godności, nie wiadomo jak dalej się sprawy potoczą.
Pani Asiu, proszę pomyśleć, jakiej mamy pragnęłoby Pani dziecko...
Czasami należy zadbać o siebie, znaleźć w sobie siłę i motywację, aby zawalczyć o to, co najważniejsze.
Z Pani opisu wynika, że żyje Pani w toksycznej, przemocowej relacji. Jako człowiek, matka - kobieta, ma Pani być prawo zmęczona opieką nad małym dzieckiem i oczekiwać zrozumienia i wsparcia ze strony najbliższych. To normalne.
Proszę poszukać w okolicy konsultacji z psychologiem/psychoterapeutą dla osób doświadczających przemocy. Zbierać siły i dbać o własne poczucie godności, nie wiadomo jak dalej się sprawy potoczą.
Z Pani relacji wynika, że mąż stosuje przemoc wobec Pani jak i dziecka. Dziecko ma prawo do opieki zdrowotnej i nikt nie może zabronić Pani jako matce zapewnienia tej opieki dziecku poprzez wizyty u lekarza. Zastraszanie, którego Pani doświadcza może działać paraliżująco, dlatego polecam udać się po poradę do kogoś z poza rodziny. W Ośrodku Pomocy Społecznej może Pani otrzymać darmowa pomoc prawna. Gdyby chciała Pani skorzystać z konsultacji psychologicznej- zapraszam. Proszę dbać o siebie i pamiętać o swoich prawach. Dużo sił życzę i zdrowia dla Pani i malucha.
Pani Asiu, zdaje się, że brakuje już Pani sił i czuje się bezradna wobec zachowania męża i teściów. Bardzo dużo Pani doświadczyła cierpienia, nie musi tak być dłużej. Polskie prawo chroni osoby, wobec których stosowana jest przemoc. Może Pani zgłosić sytuację instytucjach, które mają zabezpieczać bezpieczeństwo (policja, MOPR, MOPS). Może Pani sięgnąć po pomoc specjalisty w bezpłatnym telefonie zaufania Niebieskiej Linii (proszę wpisać w wyszukiwarkę). Dobrze, że ma Pani wsparcie w swojej rodzinie i jej warto zaufać, kiedy Pani jest tak trudno. Zachowanie męża i teściów to nie Pani wina. Ma Pani w sobie dużo miłości do synka, troski, wrażliwości, ciepła i delikatności. Wyobrażam sobie, że czuje się Pani rozdarta, jednocześnie ma Pani wokół siebie bliskich, z których wsparcia może Pani skorzystać, by być bezpieczną. Wierzę, że z Pani siłą i wytrwałością potrafi Pani zawalczyć o swoje i synka dobro. Moc serdeczności!
Dzień dobry,
Sytuacja, którą opisujesz, wydaje się bardzo trudna i wymagająca pilnego działania. Przede wszystkim, musisz pamiętać, że twoje i zdrowie twojego dziecka są priorytetem. Jeśli lekarz zaleca kontrolę, to ma ku temu podstawy. To nie jest kwestia katarem czy inhalacjami - to kwestia troski o zdrowie dziecka.
Jeśli mąż jest przeciwny, stosuje przemoc psychiczną i fizyczną, możesz rozważyć konsultację z prawnikiem rodzinnym, zadzwonić pod nr wsparcia, zgłosić się do opieki społecznej lub policji, aby dowiedzieć się, jakie są twoje prawa w tej sytuacji i jakie można podjąć kroki. Ma Pani prawo do swojego zdania, dbania o siebie i dziecko. Życzę dużo siły.
Sytuacja, którą opisujesz, wydaje się bardzo trudna i wymagająca pilnego działania. Przede wszystkim, musisz pamiętać, że twoje i zdrowie twojego dziecka są priorytetem. Jeśli lekarz zaleca kontrolę, to ma ku temu podstawy. To nie jest kwestia katarem czy inhalacjami - to kwestia troski o zdrowie dziecka.
Jeśli mąż jest przeciwny, stosuje przemoc psychiczną i fizyczną, możesz rozważyć konsultację z prawnikiem rodzinnym, zadzwonić pod nr wsparcia, zgłosić się do opieki społecznej lub policji, aby dowiedzieć się, jakie są twoje prawa w tej sytuacji i jakie można podjąć kroki. Ma Pani prawo do swojego zdania, dbania o siebie i dziecko. Życzę dużo siły.
W tej trudnej sytuacji zalecam podjęcie kilku kroków:
1. **Bezpieczeństwo:** Jeżeli czujesz się zagrożona fizycznie, najważniejsze jest zadbanie o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo dziecka. W przypadku przemocy fizycznej bądź groźby przemocy, nie wahaj się skorzystać z pomocy prawnika, a nawet zgłosić sprawę na policji. Jeśli masz zaufanie do swojej rodziny, możesz również poszukać wsparcia u nich.
2. **Pomoc psychologiczna:** Skonsultuj swoją sytuację z psychologiem lub terapeutą. Profesjonalista pomoże Ci zrozumieć sytuację i opracować strategie radzenia sobie z trudnościami.
3. **Prawo:** Jeśli mąż uniemożliwia ci dostęp do opieki zdrowotnej dla dziecka, to może być sprawa wymagająca porady prawnika. W niektórych przypadkach istnieje możliwość uzyskania porady prawnej za pośrednictwem organizacji pozarządowych.
4. **Wsparcie społeczne:** Jeśli masz wokół siebie przyjaciół lub rodzinę, z którymi czujesz, że możesz podzielić się swoją sytuacją, skorzystaj z ich wsparcia. Wspólnie z innymi możesz być silniejsza.
5. **Ochrona zdrowia dziecka:** W przypadku opieki zdrowotnej dla dziecka, skonsultuj się z lekarzem pediatrą. Przykładowo, gdy pediatra przepisuje leczenie, może być ważne, abyś miała pełne prawo podejmowania decyzji związanych z leczeniem dziecka.
6. **Rozmowa:** Gdy sytuacja pozwoli, staraj się rozmawiać ze swoim mężem spokojnie i otwarcie, wyrażając swoje uczucia i obawy. Terapia par może być również pomocna, ale wymaga współpracy obu stron.
Pamiętaj, że ta rada nie zastępuje opinii profesjonalisty. Jeśli sytuacja jest pilna, rozważ kontakt z lokalnymi instytucjami pomocy społecznej, policją lub organizacjami wspierającymi ofiary przemocy domowej.
1. **Bezpieczeństwo:** Jeżeli czujesz się zagrożona fizycznie, najważniejsze jest zadbanie o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo dziecka. W przypadku przemocy fizycznej bądź groźby przemocy, nie wahaj się skorzystać z pomocy prawnika, a nawet zgłosić sprawę na policji. Jeśli masz zaufanie do swojej rodziny, możesz również poszukać wsparcia u nich.
2. **Pomoc psychologiczna:** Skonsultuj swoją sytuację z psychologiem lub terapeutą. Profesjonalista pomoże Ci zrozumieć sytuację i opracować strategie radzenia sobie z trudnościami.
3. **Prawo:** Jeśli mąż uniemożliwia ci dostęp do opieki zdrowotnej dla dziecka, to może być sprawa wymagająca porady prawnika. W niektórych przypadkach istnieje możliwość uzyskania porady prawnej za pośrednictwem organizacji pozarządowych.
4. **Wsparcie społeczne:** Jeśli masz wokół siebie przyjaciół lub rodzinę, z którymi czujesz, że możesz podzielić się swoją sytuacją, skorzystaj z ich wsparcia. Wspólnie z innymi możesz być silniejsza.
5. **Ochrona zdrowia dziecka:** W przypadku opieki zdrowotnej dla dziecka, skonsultuj się z lekarzem pediatrą. Przykładowo, gdy pediatra przepisuje leczenie, może być ważne, abyś miała pełne prawo podejmowania decyzji związanych z leczeniem dziecka.
6. **Rozmowa:** Gdy sytuacja pozwoli, staraj się rozmawiać ze swoim mężem spokojnie i otwarcie, wyrażając swoje uczucia i obawy. Terapia par może być również pomocna, ale wymaga współpracy obu stron.
Pamiętaj, że ta rada nie zastępuje opinii profesjonalisty. Jeśli sytuacja jest pilna, rozważ kontakt z lokalnymi instytucjami pomocy społecznej, policją lub organizacjami wspierającymi ofiary przemocy domowej.
Dziękuję za podzielenie się swoją historią – to wymaga odwagi. Opisana sytuacja wskazuje na poważny kryzys w związku i przemoc domową: emocjonalną, ekonomiczną i fizyczną. Pani odczucia są uzasadnione – ma Pani prawo czuć się zagrożona i szukać ochrony.
W zachowaniu męża i teściów widoczne są mechanizmy psychologiczne takie jak:
gaslighting (podważanie Pani oceny sytuacji),
triangulacja (skłócanie i izolowanie od wsparcia),
przemoc emocjonalna (krytykowanie, straszenie),
przemoc fizyczna (groźby, popychanie).
W takiej sytuacji ochrona siebie i dziecka jest najważniejsza.
Co może Pani zrobić:
Zadbać o bezpieczeństwo – rozważyć kontakt z policją lub ośrodkami interwencji kryzysowej.
Dokumentować wszystkie zdarzenia (notatki, wiadomości, zalecenia lekarskie).
Szukać wsparcia psychologa lub prawnika, którzy pomogą ustalić dalsze kroki.
Budować sieć wsparcia – utrzymywać kontakt z osobami, które oferują pomoc.
Chronienie siebie i dziecka nie oznacza niszczenia rodziny – oznacza ochronę zdrowia psychicznego i fizycznego.
W zachowaniu męża i teściów widoczne są mechanizmy psychologiczne takie jak:
gaslighting (podważanie Pani oceny sytuacji),
triangulacja (skłócanie i izolowanie od wsparcia),
przemoc emocjonalna (krytykowanie, straszenie),
przemoc fizyczna (groźby, popychanie).
W takiej sytuacji ochrona siebie i dziecka jest najważniejsza.
Co może Pani zrobić:
Zadbać o bezpieczeństwo – rozważyć kontakt z policją lub ośrodkami interwencji kryzysowej.
Dokumentować wszystkie zdarzenia (notatki, wiadomości, zalecenia lekarskie).
Szukać wsparcia psychologa lub prawnika, którzy pomogą ustalić dalsze kroki.
Budować sieć wsparcia – utrzymywać kontakt z osobami, które oferują pomoc.
Chronienie siebie i dziecka nie oznacza niszczenia rodziny – oznacza ochronę zdrowia psychicznego i fizycznego.
To co opisujesz, to przemoc domowa – zarówno psychiczna, ekonomiczna, jak i fizyczna. Masz prawo i obowiązek chronić siebie i dziecko. Twój mąż i teściowie nie mają prawa zakazywać Ci leczenia dziecka, grozić Ci, uderzać, zastraszać, kontrolować ani izolować Cię od Twojej rodziny. To nie jest „wtrącanie się”, tylko reakcja na krzywdę.
Nie musisz zgłaszać wszystkiego od razu, ale zrób krok, żeby zadbać o bezpieczeństwo:
– Zadzwoń/napisz np. na Niebieską Linię – bezpłatnie i anonimowo.
– Skontaktuj się Ośrodkiem Pomocy Społecznej w pobliżu miejsca zamieszkania – mogą pomóc Ci prawnie i praktycznie, są skuteczni.
– Jeśli czujesz zagrożenie, możesz zgłosić się do najbliższego komisariatu lub zadzwonić pod 112.
Nie rozbijasz rodziny – Ty próbujesz ją chronić przed dalszą krzywdą. Gdy ktoś stosuje przemoc, odpowiedzialność leży po jego stronie, nie po Twojej.
Nie musisz zgłaszać wszystkiego od razu, ale zrób krok, żeby zadbać o bezpieczeństwo:
– Zadzwoń/napisz np. na Niebieską Linię – bezpłatnie i anonimowo.
– Skontaktuj się Ośrodkiem Pomocy Społecznej w pobliżu miejsca zamieszkania – mogą pomóc Ci prawnie i praktycznie, są skuteczni.
– Jeśli czujesz zagrożenie, możesz zgłosić się do najbliższego komisariatu lub zadzwonić pod 112.
Nie rozbijasz rodziny – Ty próbujesz ją chronić przed dalszą krzywdą. Gdy ktoś stosuje przemoc, odpowiedzialność leży po jego stronie, nie po Twojej.
Pani Asiu, to, co Pani opisuje, jest niezwykle bolesne i łamie serce. Bardzo mi przykro, że znajduje się Pani w tak trudnej sytuacji, w której zamiast wsparcia, miłości i pomocy przy upragnionym dziecku, doświadcza Pani strachu, kontroli i poniżenia. Proszę usłyszeć to bardzo wyraźnie, nie jest Pani winna temu, co się dzieje, a zachowanie Pani męża i teściów jest absolutnie niedopuszczalne.
To, z czym się Pani mierzy, to nie są zwykłe nieporozumienia małżeńskie. To klasyczna przemoc, psychiczna, ekonomiczna, a z tego co Pani pisze, także fizyczna. Co więcej, zachowanie męża bezpośrednio zagraża zdrowiu Pani rocznego dziecka.
Teściowie nie mają żadnej władzy, aby odebrać Pani prawa do dziecka. To są puste groźby mające na celu wyłącznie Pani zastraszenie. O ograniczeniu lub pozbawieniu władzy rodzicielskiej decyduje wyłącznie sąd. Matka, która dba o chorego wcześniaka, chodzi z nim do lekarza i stosuje zalecone leczenie, działa w pełni dla dobra dziecka. Fakt, że teść pracował w więziennictwie, nie ma tutaj żadnego znaczenia i nie daje mu żadnych uprawnień ponad prawem.
Zdrowie synka jest absolutnym priorytetem. Zakazywanie wizyt u lekarza z dzieckiem to realne narażanie jego zdrowia. Pani instynkt działa prawidłowo, jeśli pediatra zaleca inhalacje, to po to, aby pomóc dziecku oddychać. Grożenie Pani użyciem siły za próbę ulżenia własnemu dziecku jest poważnym przekroczeniem granic.
W zachowaniu męża widać także próbę izolowania Pani od bliskich. Grożenie wujkowi, wyrzucanie Pani mamy z domu, odrzucanie pomocy znajomych to działania, które mają sprawić, że zostanie Pani sama i bez wsparcia. To częsty mechanizm w sytuacjach przemocy. Bardzo ważne jest, aby nie traciła Pani kontaktu z rodziną, ponieważ to oni mogą być teraz dla Pani realnym wsparciem i ochroną.
W tej sytuacji warto działać w sposób możliwie bezpieczny. Jeśli ma Pani taką możliwość, dobrze byłoby udać się do mamy, nawet pod pretekstem zwykłych odwiedzin, i stamtąd, w spokojnym otoczeniu, skontaktować się z Niebieską Linią - ( numer w internecie ) Jeżeli wyjście z domu jest utrudnione, można spróbować skontaktować się z mamą lub wujkiem w bezpiecznym momencie, na przykład podczas spaceru z dzieckiem, i poprosić, aby to oni wykonali taki telefon w Pani imieniu.
Proszę również zadbać o swoje bezpieczeństwo cyfrowe. Warto na bieżąco usuwać historię wyszukiwania w przeglądarce oraz rejestr połączeń i wiadomości, szczególnie jeśli mąż ma dostęp do Pani telefonu.
Jeżeli to możliwe, proszę dyskretnie gromadzić dowody. Nagrania krzyków, gróźb czy agresywnych zachowań mogą być bardzo ważne. Dobrze jest przesyłać je zaufanej osobie i usuwać ze swojego urządzenia, aby nie wzbudzać podejrzeń.
W sytuacji, gdy mąż ponownie użyje przemocy, popchnie Panią, podniesie rękę lub w jakikolwiek sposób zagrozi bezpieczeństwu, ma Pani pełne prawo wezwać Policję i domagać się wszczęcia procedury Niebieskiej Karty.
Napisała Pani, że nie chce rozbijać rodziny. To bardzo ważne i zrozumiałe, jednak warto zadać sobie pytanie, czy dom pełen strachu, napięcia i agresji jest bezpiecznym miejscem dla małego dziecka. Dzieci bardzo silnie reagują na takie środowisko. Dbając o siebie i swoje bezpieczeństwo, chroni Pani również swojego synka.
Proszę pamiętać, że przyjęcie pomocy od bliskich nie jest słabością, tylko formą dbania o siebie i swoje dziecko. Zrobiła Pani już bardzo wiele. Teraz najważniejsze jest, abyście oboje byli bezpieczni.
To, z czym się Pani mierzy, to nie są zwykłe nieporozumienia małżeńskie. To klasyczna przemoc, psychiczna, ekonomiczna, a z tego co Pani pisze, także fizyczna. Co więcej, zachowanie męża bezpośrednio zagraża zdrowiu Pani rocznego dziecka.
Teściowie nie mają żadnej władzy, aby odebrać Pani prawa do dziecka. To są puste groźby mające na celu wyłącznie Pani zastraszenie. O ograniczeniu lub pozbawieniu władzy rodzicielskiej decyduje wyłącznie sąd. Matka, która dba o chorego wcześniaka, chodzi z nim do lekarza i stosuje zalecone leczenie, działa w pełni dla dobra dziecka. Fakt, że teść pracował w więziennictwie, nie ma tutaj żadnego znaczenia i nie daje mu żadnych uprawnień ponad prawem.
Zdrowie synka jest absolutnym priorytetem. Zakazywanie wizyt u lekarza z dzieckiem to realne narażanie jego zdrowia. Pani instynkt działa prawidłowo, jeśli pediatra zaleca inhalacje, to po to, aby pomóc dziecku oddychać. Grożenie Pani użyciem siły za próbę ulżenia własnemu dziecku jest poważnym przekroczeniem granic.
W zachowaniu męża widać także próbę izolowania Pani od bliskich. Grożenie wujkowi, wyrzucanie Pani mamy z domu, odrzucanie pomocy znajomych to działania, które mają sprawić, że zostanie Pani sama i bez wsparcia. To częsty mechanizm w sytuacjach przemocy. Bardzo ważne jest, aby nie traciła Pani kontaktu z rodziną, ponieważ to oni mogą być teraz dla Pani realnym wsparciem i ochroną.
W tej sytuacji warto działać w sposób możliwie bezpieczny. Jeśli ma Pani taką możliwość, dobrze byłoby udać się do mamy, nawet pod pretekstem zwykłych odwiedzin, i stamtąd, w spokojnym otoczeniu, skontaktować się z Niebieską Linią - ( numer w internecie ) Jeżeli wyjście z domu jest utrudnione, można spróbować skontaktować się z mamą lub wujkiem w bezpiecznym momencie, na przykład podczas spaceru z dzieckiem, i poprosić, aby to oni wykonali taki telefon w Pani imieniu.
Proszę również zadbać o swoje bezpieczeństwo cyfrowe. Warto na bieżąco usuwać historię wyszukiwania w przeglądarce oraz rejestr połączeń i wiadomości, szczególnie jeśli mąż ma dostęp do Pani telefonu.
Jeżeli to możliwe, proszę dyskretnie gromadzić dowody. Nagrania krzyków, gróźb czy agresywnych zachowań mogą być bardzo ważne. Dobrze jest przesyłać je zaufanej osobie i usuwać ze swojego urządzenia, aby nie wzbudzać podejrzeń.
W sytuacji, gdy mąż ponownie użyje przemocy, popchnie Panią, podniesie rękę lub w jakikolwiek sposób zagrozi bezpieczeństwu, ma Pani pełne prawo wezwać Policję i domagać się wszczęcia procedury Niebieskiej Karty.
Napisała Pani, że nie chce rozbijać rodziny. To bardzo ważne i zrozumiałe, jednak warto zadać sobie pytanie, czy dom pełen strachu, napięcia i agresji jest bezpiecznym miejscem dla małego dziecka. Dzieci bardzo silnie reagują na takie środowisko. Dbając o siebie i swoje bezpieczeństwo, chroni Pani również swojego synka.
Proszę pamiętać, że przyjęcie pomocy od bliskich nie jest słabością, tylko formą dbania o siebie i swoje dziecko. Zrobiła Pani już bardzo wiele. Teraz najważniejsze jest, abyście oboje byli bezpieczni.
Eksperci
Podobne pytania
- Dzień dobry. Uczestnicze od ponad 2 lat w psychoterapii, początkowo z powodu borderline. Ciężko pracuje i mój terapeuta sądzi, że nie spełniam już kryterium tego zaburzenia. Pracuję nadal nad sobą. Bardzo się zmieniłam i wreszcie po 30 latach czuję się dobrze ze sobą. Niestety oceniam, że mój 18 letni…
- Dzień dobry. Piszę ponieważ kilka dni temu rozstałam się z chłopakiem z którym byłam trzy lata, nie do końca chciałam tej decyzji ale czułam się trochę źle w tym związku ponieważ od trzech lat nie doszło między nami do stosunku, nie było też buziaków ewentualnie w policzek oraz jakiegoś głębszego dotyku,…
- Mój problem polega na tym że jestem agresywny w stosunku do swojej dziewczyny. Prowokuje kłótnie. Nie możemy się dogadać od pewnego czasu. Co zrobić ?
- Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było…
- Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwilę, kilka razy prawie się rozstawiliśmy. Po drodze wyszedł mój alkoholizm (dziś nie piję od 21 miesięcy) i depresja wieloletnią żony sięgająca dzieciństwa. Pi tych wszystkich problemach i wielu przykrych…
- Z chłopakiem jestem od 5 lat. Obydwoje mamy 22 lata. Ostatnio ze wszystkim mnie wkurza, to ze odpowiada mi nieodpowiednim tonem, co ja odbieram jako atak, ze nie sprząta po sobie czy nie stara się/nie mówi mi komplementów. Ostatnio dużo się kłócimy. I nie wiem czy to nie kwestia poddania się i po prostu…
- Dzień dobry, Problem mój jest dość złożony w swojej istocie. Jestem w związku z obecną żoną od 11 lat, od 7 w małżeństwie, w większości czasu małżeństwa pracuje w delegacjach za granicą aby łatwiej się żyło. 3 lata temu poznałem pewna kobietę z którą nawiązałem relacje czysto koleżeńską, z czasem…
- Dzień dobry. Od 12 lat jesteśmy z żoną małżeństwem (jako para od 18lat) mając dwójkę dzieci. Około dwóch tygodni temu, niestety przyłapałem żonę na wymianie dość jednoznacznych wiadomości z jej kolegą z pracy. Nie ukrywam, miedzy nami nie układało się najlepiej. Początek kryzysu oceniam ze nastąpił…
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Jestem żoną alkoholika 40lat Ten człowiek zdradza mnie całe życie Problem jest w tym ze zaczęło mi to przeszkadzać.Nie moge mu tego powiedzieć bo sie wszystkiego wyprze.Ostatnio wysledziłam ze dyskutuje ze swoimi sympatiami o tym ze jak mnie widzi w kuchni to mu sie dzieje niedobrze.Jak mam na to wszystko…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 114 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.