Dzień dobry. Od 12 lat jesteśmy z żoną małżeństwem (jako para od 18lat) mając dwójkę dzieci. Około
6
odpowiedzi
Dzień dobry. Od 12 lat jesteśmy z żoną małżeństwem (jako para od 18lat) mając dwójkę dzieci.
Około dwóch tygodni temu, niestety przyłapałem żonę na wymianie dość jednoznacznych wiadomości z jej kolegą z pracy. Nie ukrywam, miedzy nami nie układało się najlepiej. Początek kryzysu oceniam ze nastąpił już mniej więcej 2-3 lata temu i trwa do dziś. /brak rozmów, słaba komunikacja, brak jakiekolwiek namiętności, dotyku, mojego ego - że jakoś to będzie, że wróci do mnie i pretensje się skończą/.
Gdy po przyłapaniu żony odetchnęliśmy i na spokojnie porozmawialiśmy /swoją winę co zrobiłem źle również widzę i ją zakomunikowałem/ zaproponowałem żonie byśmy udali się na terapię, by mimo wszystko ratować to co zbudowaliśmy - wszystko w spokojny tonie.
Niestety w odpowiedzi usłyszałem, że żona już nic do mnie nie czuje, a żeby iść na terapie potrzeba chęci dwóch osób i według niej jest już za późno (chciała iść 5 miesiecy temu)... Skończyło się na tym, że żona chce separacji /nieformalnej/ i żebym się wyprowadził - i taka dosadna informacja wstrząsnęła mną.
Nie byłem idealny - w sumie daleki od ideału - ale zawsze jakoś udawało nam się na dłużej/krócej wychodzić z kryzysów.
Moje pytanie jak podczas takiej separacji kontaktować się z żoną /zapowiedziałem walkę o nią/ i czy w ogóle widzicie Państwo ratunek dla takiej sytuacji.
Około dwóch tygodni temu, niestety przyłapałem żonę na wymianie dość jednoznacznych wiadomości z jej kolegą z pracy. Nie ukrywam, miedzy nami nie układało się najlepiej. Początek kryzysu oceniam ze nastąpił już mniej więcej 2-3 lata temu i trwa do dziś. /brak rozmów, słaba komunikacja, brak jakiekolwiek namiętności, dotyku, mojego ego - że jakoś to będzie, że wróci do mnie i pretensje się skończą/.
Gdy po przyłapaniu żony odetchnęliśmy i na spokojnie porozmawialiśmy /swoją winę co zrobiłem źle również widzę i ją zakomunikowałem/ zaproponowałem żonie byśmy udali się na terapię, by mimo wszystko ratować to co zbudowaliśmy - wszystko w spokojny tonie.
Niestety w odpowiedzi usłyszałem, że żona już nic do mnie nie czuje, a żeby iść na terapie potrzeba chęci dwóch osób i według niej jest już za późno (chciała iść 5 miesiecy temu)... Skończyło się na tym, że żona chce separacji /nieformalnej/ i żebym się wyprowadził - i taka dosadna informacja wstrząsnęła mną.
Nie byłem idealny - w sumie daleki od ideału - ale zawsze jakoś udawało nam się na dłużej/krócej wychodzić z kryzysów.
Moje pytanie jak podczas takiej separacji kontaktować się z żoną /zapowiedziałem walkę o nią/ i czy w ogóle widzicie Państwo ratunek dla takiej sytuacji.
Dzień dobry,
Rozumiem, że znalazłeś się w trudnej sytuacji i starasz się zrozumieć, co możesz zrobić w obliczu tego kryzysu w waszym małżeństwie. Pierwszym krokiem, który już zrobiłeś, było otwarte wyrażenie swoich uczuć, zrozumienie swoich błędów oraz zaproponowanie terapii jako możliwości poprawy waszego związku. To ważne, że starasz się być otwarty i komunikatywny w tej trudnej sytuacji.
Wartościowym podejściem jest dążenie do zrozumienia sytuacji zarówno z twojej, jak i żony perspektywy. Jej uczucia i przemyślenia są równie ważne, jak twoje, nawet jeśli są trudne do zaakceptowania. Rozumiem, że chciałbyś walczyć o wasz związek, ale pamiętaj, że to, co się dzieje w związku, jest wynikiem wspólnych działań obu stron.
Podczas separacji kontaktowanie się z żoną może być delikatnym wyzwaniem. Warto uszanować jej prośbę o przestrzeń, gdyż przestrzeń ta może pomóc w wyklarowaniu uczuć i myśli. Zbyt natrętne kontakty mogą sprawić, że żona poczuje się zdominowana lub pod presją, co niekoniecznie przyczyni się do poprawy sytuacji.
Jeśli chodzi o ratunek dla waszego związku, to możliwości są różne. Terapia par może być nadal opcją, jeśli oboje wyrażacie gotowość do współpracy. Jeśli żona aktualnie nie jest gotowa na tę myśl, daj jej czas na przemyślenie. Jeśli i ty jesteś zainteresowany terapią indywidualną, może to pomóc ci lepiej zrozumieć siebie, swoje potrzeby i emocje w tym trudnym okresie.
Ważne jest, aby nie tylko walczyć o związek, ale również dbać o swoje własne emocje i dobrostan psychiczny. Separacja może być trudnym doświadczeniem, ale może dać wam obojgu czas na zastanowienie się, co jest dla was ważne i jakie zmiany chcielibyście wprowadzić.
Jeśli chciałbyś kontynuować działania mające na celu poprawę waszej sytuacji, warto byście podjęli dialog na temat waszych oczekiwań, granic i potrzeb. Jednak pamiętaj, że ostateczna decyzja leży zarówno w twoich rękach, jak i w rękach twojej żony. Moja rada to zwrócenie się również do profesjonalisty, takiego jak psychoterapeuta, który może pomóc w lepszym zrozumieniu sytuacji oraz opracowaniu strategii, która będzie odpowiadała waszym potrzebom i możliwościom.
Rozumiem, że znalazłeś się w trudnej sytuacji i starasz się zrozumieć, co możesz zrobić w obliczu tego kryzysu w waszym małżeństwie. Pierwszym krokiem, który już zrobiłeś, było otwarte wyrażenie swoich uczuć, zrozumienie swoich błędów oraz zaproponowanie terapii jako możliwości poprawy waszego związku. To ważne, że starasz się być otwarty i komunikatywny w tej trudnej sytuacji.
Wartościowym podejściem jest dążenie do zrozumienia sytuacji zarówno z twojej, jak i żony perspektywy. Jej uczucia i przemyślenia są równie ważne, jak twoje, nawet jeśli są trudne do zaakceptowania. Rozumiem, że chciałbyś walczyć o wasz związek, ale pamiętaj, że to, co się dzieje w związku, jest wynikiem wspólnych działań obu stron.
Podczas separacji kontaktowanie się z żoną może być delikatnym wyzwaniem. Warto uszanować jej prośbę o przestrzeń, gdyż przestrzeń ta może pomóc w wyklarowaniu uczuć i myśli. Zbyt natrętne kontakty mogą sprawić, że żona poczuje się zdominowana lub pod presją, co niekoniecznie przyczyni się do poprawy sytuacji.
Jeśli chodzi o ratunek dla waszego związku, to możliwości są różne. Terapia par może być nadal opcją, jeśli oboje wyrażacie gotowość do współpracy. Jeśli żona aktualnie nie jest gotowa na tę myśl, daj jej czas na przemyślenie. Jeśli i ty jesteś zainteresowany terapią indywidualną, może to pomóc ci lepiej zrozumieć siebie, swoje potrzeby i emocje w tym trudnym okresie.
Ważne jest, aby nie tylko walczyć o związek, ale również dbać o swoje własne emocje i dobrostan psychiczny. Separacja może być trudnym doświadczeniem, ale może dać wam obojgu czas na zastanowienie się, co jest dla was ważne i jakie zmiany chcielibyście wprowadzić.
Jeśli chciałbyś kontynuować działania mające na celu poprawę waszej sytuacji, warto byście podjęli dialog na temat waszych oczekiwań, granic i potrzeb. Jednak pamiętaj, że ostateczna decyzja leży zarówno w twoich rękach, jak i w rękach twojej żony. Moja rada to zwrócenie się również do profesjonalisty, takiego jak psychoterapeuta, który może pomóc w lepszym zrozumieniu sytuacji oraz opracowaniu strategii, która będzie odpowiadała waszym potrzebom i możliwościom.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry. Rozumiem, że jesteś w trudnej sytuacji, a twoje emocje i obawy są zrozumiałe w obliczu kryzysu w waszym małżeństwie. Warto docenić odwagę, z jaką postanowiłeś podjąć kroki w celu rozwiązania problemów, a także otwartość, z jaką podzieliłeś się swoimi uczuciami i myślami z żoną. Rozumiem, że twoje małżeństwo przeżywało trudności od pewnego czasu, a sytuacja z wymianą wiadomości była katalizatorem do otwartej rozmowy. To ważne, że wziąłeś odpowiedzialność za swoje działania i wyraziłeś gotowość do pracy nad waszą relacją.
W chwili obecnej, kiedy żona wyraziła swoje uczucia i postanowienie o separacji, ważne jest zachowanie szacunku i zrozumienia dla jej potrzeb oraz emocji. Każda osoba reaguje na sytuacje życiowe w inny sposób, dlatego istotne jest, aby dać jej przestrzeń na przemyślenie swoich uczuć i decyzji.
Kontaktując się z żoną w trakcie separacji, pamiętaj o kilku kwestiach:
- Szacunek i delikatność: Pamiętaj, że żona może potrzebować czasu i przestrzeni.
-Komunikacja: Jeśli jest to możliwe, starajcie się utrzymywać komunikację, aby omawiać sprawy związane z dziećmi czy innymi praktycznymi aspektami rozłąki. Warto jednak unikać nadmiernego nacisku na dyskusję o waszej relacji w obecnej chwili, jeśli żona nie jest na to gotowa.
-Wsłuchaj się w jej potrzeby: Pamiętaj, że w obecnej chwili to żona wyraziła swoje uczucia i potrzeby. Ważne jest, aby dać jej czas na wyrażenie swoich myśli.
Co do pytania, czy istnieje ratunek dla waszej sytuacji, nie jestem w stanie jednoznacznie tego stwierdzić, ponieważ każda sytuacja ma swoje unikalne aspekty. Terapia par może być nadal opcją, jeśli obie strony są otwarte na pracę nad relacją. Jednak konieczne jest, aby ta decyzja była podjęta we wspólnym porozumieniu. Warto również pamiętać, że czasami w wyniku separacji obie strony mogą dokładniej przemyśleć swoje potrzeby i podejście do związku.
Jeśli chcesz kontynuować pracę nad waszą relacją, możesz nadal zachować tę gotowość i otwartość, ale jednocześnie uszanować decyzję żony i dać jej czas na rozważenie. Wspieraj ją i pamiętaj, że obie strony muszą być zaangażowane w proces naprawy relacji.
To move bye tez dobry czas na rozważenie terapii własnej.
Powodzenia!
W chwili obecnej, kiedy żona wyraziła swoje uczucia i postanowienie o separacji, ważne jest zachowanie szacunku i zrozumienia dla jej potrzeb oraz emocji. Każda osoba reaguje na sytuacje życiowe w inny sposób, dlatego istotne jest, aby dać jej przestrzeń na przemyślenie swoich uczuć i decyzji.
Kontaktując się z żoną w trakcie separacji, pamiętaj o kilku kwestiach:
- Szacunek i delikatność: Pamiętaj, że żona może potrzebować czasu i przestrzeni.
-Komunikacja: Jeśli jest to możliwe, starajcie się utrzymywać komunikację, aby omawiać sprawy związane z dziećmi czy innymi praktycznymi aspektami rozłąki. Warto jednak unikać nadmiernego nacisku na dyskusję o waszej relacji w obecnej chwili, jeśli żona nie jest na to gotowa.
-Wsłuchaj się w jej potrzeby: Pamiętaj, że w obecnej chwili to żona wyraziła swoje uczucia i potrzeby. Ważne jest, aby dać jej czas na wyrażenie swoich myśli.
Co do pytania, czy istnieje ratunek dla waszej sytuacji, nie jestem w stanie jednoznacznie tego stwierdzić, ponieważ każda sytuacja ma swoje unikalne aspekty. Terapia par może być nadal opcją, jeśli obie strony są otwarte na pracę nad relacją. Jednak konieczne jest, aby ta decyzja była podjęta we wspólnym porozumieniu. Warto również pamiętać, że czasami w wyniku separacji obie strony mogą dokładniej przemyśleć swoje potrzeby i podejście do związku.
Jeśli chcesz kontynuować pracę nad waszą relacją, możesz nadal zachować tę gotowość i otwartość, ale jednocześnie uszanować decyzję żony i dać jej czas na rozważenie. Wspieraj ją i pamiętaj, że obie strony muszą być zaangażowane w proces naprawy relacji.
To move bye tez dobry czas na rozważenie terapii własnej.
Powodzenia!
Witam. Na Pana końcowe pytanie nie mogę udzielić odpowiedzi, bo nie znam przyszłości i to by było wróżenie z fusów. Nawet na konsultacji pary w gabinecie nie jestem w stanie zagwarantować czy przewidzieć jaki będzie wynik. Żeby podjąć terapie par faktycznie trzeba chęci obojga i zgodności co do celu tej terapii. Pana żona, z tego, co Pan pisze, dość jasno wyraziła swoje zdanie i chęć zakończenia związku, co może być trudne do zaakceptowania. Oczywiście o tym, czy walczyć o związek ma Pan prawo zdecydować, ale wynik tej walki zależy także od żony. Jedna osoba nie naprawi tego, co nie działa w związku, każdy z Państwa coś do niego przecież wniósł. Życzę wszystkiego dobrego, pozdrawiam.
Dzień dobry, rozumiem, że ta sytuacja może być bardzo bolesna i dezorientująca. Przeżywacie właśnie duży kryzys, który, jak widać, miał swoją historię i rozwijał się przez kilka lat. Żona doświadczyła w tym czasie zapewne wielu rozczarowań i trudnych emocji, stąd teraz może mieć poczucie dystansu i rezygnacji. Takie „zamknięcie się” na relację często bywa konsekwencją wielu nieprzepracowanych spraw i może być dla niej mechanizmem obronnym.
Twoje podejście, otwartość na szczerą rozmowę i gotowość do terapii pokazują, że wziąłeś odpowiedzialność za sytuację i chcesz walczyć o małżeństwo. Na ten moment, skoro żona mówi, że potrzebuje przestrzeni, warto uszanować jej decyzję, nie naciskając, ale jednocześnie zostawiając otwarte drzwi do kontaktu. Zamiast „walki”, wykaż się empatią i autentycznym zrozumieniem jej uczuć oraz obaw. Gdy spotykacie się przy okazji spraw związanych z dziećmi, staraj się, by były to spokojne, życzliwe spotkania, które pokażą Twoje zmiany.
Być może z czasem, kiedy żona dostrzeże, że dajesz jej przestrzeń i respektujesz jej emocje, będzie gotowa przemyśleć udział w terapii, jeśli uzna, że jest bezpieczna i warto ponownie zbliżyć się do siebie. Nawet jeśli teraz mówi, że już nie czuje tego, co dawniej, pamiętaj, że odbudowa relacji to długotrwały proces. Terapia indywidualna dla Ciebie także może być tu cennym wsparciem – pomoże Ci lepiej zrozumieć siebie i to, jak wytrwać w zmianach, które mogą pozytywnie wpłynąć na Wasze relacje.
Twoje podejście, otwartość na szczerą rozmowę i gotowość do terapii pokazują, że wziąłeś odpowiedzialność za sytuację i chcesz walczyć o małżeństwo. Na ten moment, skoro żona mówi, że potrzebuje przestrzeni, warto uszanować jej decyzję, nie naciskając, ale jednocześnie zostawiając otwarte drzwi do kontaktu. Zamiast „walki”, wykaż się empatią i autentycznym zrozumieniem jej uczuć oraz obaw. Gdy spotykacie się przy okazji spraw związanych z dziećmi, staraj się, by były to spokojne, życzliwe spotkania, które pokażą Twoje zmiany.
Być może z czasem, kiedy żona dostrzeże, że dajesz jej przestrzeń i respektujesz jej emocje, będzie gotowa przemyśleć udział w terapii, jeśli uzna, że jest bezpieczna i warto ponownie zbliżyć się do siebie. Nawet jeśli teraz mówi, że już nie czuje tego, co dawniej, pamiętaj, że odbudowa relacji to długotrwały proces. Terapia indywidualna dla Ciebie także może być tu cennym wsparciem – pomoże Ci lepiej zrozumieć siebie i to, jak wytrwać w zmianach, które mogą pozytywnie wpłynąć na Wasze relacje.
Szanowny Panie. Sytuacja, w której się Pan znajduje jest niezwykle trudna i delikatna. Nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi na postawione przez Pana pytania. Oczywiście zawsze jest szansa na poprawę relacji w związku, ale zależy to od chęci dwóch osób. Podobnie decyzja o rozpoczęciu terapii par - powinna być podjęta przez obie osoby. Podczas separacji ważne jest zachowanie szacunku i ograniczenie emocji, które mogą tylko pogorszyć sytuację. Warto skupić się na komunikacji dotyczącej dzieci i spraw formalnych, natomiast intensywne próby „walki” mogą przynieść Panu efekt odwrotny do zamierzonego.
W obecnej sytuacji warto rozważyć psychoterapię indywidualną, która pomoże Panu w głębszym zrozumieniu m.in. siebie, żony i może pomóc Panu przejść przez tę trudną sytuację. Nie bez znaczenia była dynamika w Państwa związku, która doprowadziła do obecnego stanu. Brak komunikacji, namiętności i bliskości to częste problemy w kryzysach małżeńskich, które mogły być następstwem jeszcze wcześniejszych trudności, zdarzeń, zachowań, przeżyć itd.
Życzę Panu dużo siły i wytrwałości w tym trudnym czasie.
Pozdrawiam, Elżbieta Sitko
W obecnej sytuacji warto rozważyć psychoterapię indywidualną, która pomoże Panu w głębszym zrozumieniu m.in. siebie, żony i może pomóc Panu przejść przez tę trudną sytuację. Nie bez znaczenia była dynamika w Państwa związku, która doprowadziła do obecnego stanu. Brak komunikacji, namiętności i bliskości to częste problemy w kryzysach małżeńskich, które mogły być następstwem jeszcze wcześniejszych trudności, zdarzeń, zachowań, przeżyć itd.
Życzę Panu dużo siły i wytrwałości w tym trudnym czasie.
Pozdrawiam, Elżbieta Sitko
Sytuacja, którą opisuje Pan, jest bardzo trudna emocjonalnie, szczególnie przy długotrwałym kryzysie w związku i nagłej decyzji o separacji. Kluczowe w tym momencie jest uświadomienie sobie kilku rzeczy:
Separacja jest czasem potrzebnym dla obu stron, by ochłonąć, zebrać emocje i spojrzeć realistycznie na relację. Próby natychmiastowego „ratowania” związku w napięciu i stresie często prowadzą do eskalacji konfliktu i dalszego zamknięcia jednej ze stron.
Kontakt w tym okresie powinien być przemyślany i ograniczony do spraw niezbędnych – szczególnie jeśli w grę wchodzą dzieci lub kwestie logistyczne. Zachowanie spokojnego, rzeczowego tonu, unikanie presji emocjonalnej i oskarżeń, pozwala na utrzymanie minimalnego poziomu komunikacji i ochronę własnych emocji.
Ratunek związku wymaga gotowości obu stron. Jeśli żona jasno komunikuje brak uczuć i brak chęci terapii, Pana wysiłki w przekonywaniu mogą nie przynieść skutku. W praktyce psychologicznej długotrwałe jednostronne „walczenie o związek” prowadzi do wyczerpania emocjonalnego, frustracji i pogłębienia poczucia odrzucenia.
Skupienie się na własnym procesie emocjonalnym i ewentualnym wsparciu terapeutycznym pozwala zrozumieć, co jest dla Pana ważne, jakie granice są możliwe do utrzymania i jakie są realne opcje w relacji.
Podsumowując: podczas separacji najlepszą strategią jest utrzymywanie kontaktu w sprawach koniecznych, dbanie o swoje emocje i granice, a nie naciskanie na natychmiastowe ratowanie relacji. Ratunek jest możliwy tylko wtedy, gdy obie strony realnie chcą nad tym pracować i są gotowe na terapię oraz zmianę.
Pozdrawiam serdecznie
Separacja jest czasem potrzebnym dla obu stron, by ochłonąć, zebrać emocje i spojrzeć realistycznie na relację. Próby natychmiastowego „ratowania” związku w napięciu i stresie często prowadzą do eskalacji konfliktu i dalszego zamknięcia jednej ze stron.
Kontakt w tym okresie powinien być przemyślany i ograniczony do spraw niezbędnych – szczególnie jeśli w grę wchodzą dzieci lub kwestie logistyczne. Zachowanie spokojnego, rzeczowego tonu, unikanie presji emocjonalnej i oskarżeń, pozwala na utrzymanie minimalnego poziomu komunikacji i ochronę własnych emocji.
Ratunek związku wymaga gotowości obu stron. Jeśli żona jasno komunikuje brak uczuć i brak chęci terapii, Pana wysiłki w przekonywaniu mogą nie przynieść skutku. W praktyce psychologicznej długotrwałe jednostronne „walczenie o związek” prowadzi do wyczerpania emocjonalnego, frustracji i pogłębienia poczucia odrzucenia.
Skupienie się na własnym procesie emocjonalnym i ewentualnym wsparciu terapeutycznym pozwala zrozumieć, co jest dla Pana ważne, jakie granice są możliwe do utrzymania i jakie są realne opcje w relacji.
Podsumowując: podczas separacji najlepszą strategią jest utrzymywanie kontaktu w sprawach koniecznych, dbanie o swoje emocje i granice, a nie naciskanie na natychmiastowe ratowanie relacji. Ratunek jest możliwy tylko wtedy, gdy obie strony realnie chcą nad tym pracować i są gotowe na terapię oraz zmianę.
Pozdrawiam serdecznie
Eksperci
Podobne pytania
- Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było…
- Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwilę, kilka razy prawie się rozstawiliśmy. Po drodze wyszedł mój alkoholizm (dziś nie piję od 21 miesięcy) i depresja wieloletnią żony sięgająca dzieciństwa. Pi tych wszystkich problemach i wielu przykrych…
- Z chłopakiem jestem od 5 lat. Obydwoje mamy 22 lata. Ostatnio ze wszystkim mnie wkurza, to ze odpowiada mi nieodpowiednim tonem, co ja odbieram jako atak, ze nie sprząta po sobie czy nie stara się/nie mówi mi komplementów. Ostatnio dużo się kłócimy. I nie wiem czy to nie kwestia poddania się i po prostu…
- Dzień dobry, Problem mój jest dość złożony w swojej istocie. Jestem w związku z obecną żoną od 11 lat, od 7 w małżeństwie, w większości czasu małżeństwa pracuje w delegacjach za granicą aby łatwiej się żyło. 3 lata temu poznałem pewna kobietę z którą nawiązałem relacje czysto koleżeńską, z czasem…
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Jestem żoną alkoholika 40lat Ten człowiek zdradza mnie całe życie Problem jest w tym ze zaczęło mi to przeszkadzać.Nie moge mu tego powiedzieć bo sie wszystkiego wyprze.Ostatnio wysledziłam ze dyskutuje ze swoimi sympatiami o tym ze jak mnie widzi w kuchni to mu sie dzieje niedobrze.Jak mam na to wszystko…
- Dzień dobry, nie wiem już co robić. Jestem z moją żoną od 24 lat, z czego 8 lat po ślubie oboje jesteśmy w okolicy 40tki. Mamy córkę z drugiej ciąży. Gdzie stratę pierwszej ciąży ciężko przeszliśmy oboje z czego żona myślę że tego nie uporządkowała Od początku w sumie jak jest córka moje zdanie wychowawcze…
- Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat…
- Dzień dobry. Mój mąż od jakiegoś czasu ma większy kontakt z moją siostrą cioteczna niż ze mną i nasza córka, rzadko spędza z nami czas bo jak on to tłumaczy dużo pracy tylko że kilka lat wcześniej miał czas dla własnej rodziny. Teraz potrafi mi się śmiać prosto w twarz i z uśmiechem na twarzy mówi że…
- Hej,mam 20 lat jestem w związku z partnerem który ma 21 lat i ma depresję lękowa nie wytrzymuje tego chodź bardzo go kocham ale w złości mówię mu słowa które żałuję dziś powiedziałam mu w złości coś czego nie powinnam i stwierdził że przekroczyłam jego granice przepraszałam błagałam ale on nie chce już…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 114 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.