Ostatnio nie daje rady psychicznie. Z jednej strony miałem szansę ale to wszystko zostało przekreślo

Ostatnio nie daje rady psychicznie. Z jednej strony miałem szansę ale to wszystko zostało przekreślone przez jedno bardzo ciężki wydarzenie. Niestety wszystko to mnie przygniata. Ja nie daję rady psychicznie jestem wypompowany nie umiem na niczym skupić się. Pod wpływem silnych emocji zapominam o wykonywaniu ważnych rzeczy czy kontroli nad pewnymi sprawami. Miotam się w wielu sprawach i czynnościach. Ja nie daję rady , nie daję rady z noszeniem tej presji. Wszystkie moje ambicje i marzenia na razie mnie męczą jest to dla mnie ciężarem.

11 odpowiedzi


Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Brzmi to bardzo ciężko — wiele emocji, przeciążenie, presja, trudności z koncentracją i silne poczucie, że wszystko wymyka się spod kontroli. Czasami, gdy doświadczamy silnego kryzysu lub nagromadzenia trudnych wydarzeń, nasz układ nerwowy może zareagować przeciążeniem, które odbiera siły i uniemożliwia funkcjonowanie. To nie oznacza słabości — to sygnał, że coś w środku bardzo potrzebuje uwagi, ukojenia i być może wsparcia z zewnątrz. Choć może Ci się wydawać, że „nie dajesz rady”, sam fakt, że potrafisz tak to opisać, to już krok w stronę zatroszczenia się o siebie. Warto w takiej sytuacji pomyśleć o rozmowie z psychologiem — nie po to, żeby „rozwiązać wszystko od razu”, ale żeby nie musieć nosić tego samemu. Jeśli czujesz, że jest tego za dużo, warto też rozważyć kontakt z lekarzem rodzinnym, który może pomóc znaleźć pierwszą ścieżkę wsparcia. Wszystkiego dobrego :)

mgr Szymon Szymczonek

mgr Szymon Szymczonek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, doceniam, że zdecydował się Pan podzielić swoim trudnym doświadczeniem i odczuciami. Przy silnych emocjach, poczuciu "przygniecenia", "wypompowania" pogorszenie pamięci czy poczucie zagubienia w codziennym gąszczu spraw wydają się zrozumiałe. Pisze Pan o ciężkim wydarzeniu - jeżeli wiązało się ono ze stratą czy dużą zmianą życiową, to mogło obciążyć Pana układ nerwowy. Sprawić, że zasoby organizmu szybko się kończą nawet przy zwykłych, codziennych czynnościach. Ważne jest, by Pan wiedział, że nie musi Pan mierzyć się ze wszystkim sam. Czy rozważał Pan skorzystanie z konsultacji specjalisty - psychiatry lub psychologa? Taka konsultacja może pomóc odpowiedzieć, co jest najtrudniejsze dla Pana w danym momencie. Być może pojawiłaby się ulga, może nadzieja na polepszenie samopoczucia?


Ambicje i marzenia to ważny motor napędowy w naszym życiu, dzięki nim rozwijamy się i idziemy do przodu. Jeśli jednak stały się one dla Pana źródłem stresu, warto dokładnie je przeanalizować, poukładać sobie plany działania, tak aby były realne, odpowiadały Pana potrzebom i możliwościom, a ich realizacja dawała satysfakcję. Trudne wydarzenia w życiu są źródłem stresu, ale mogą też być lekcją na przyszłość. Warto dokładnie się zastanowić co się wydarzyło, przepracować emocje, które zdarzenie wywołało. Istotne też, aby przemyśleć jaki był Pana wpływ na tę sytuację oraz jakie kompetencje i nowe umiejętności byłyby dla Pana przydatne w przyszłości. Niewykluczone, że warto przyjrzeć się także Pana sposobom regulacji emocji oraz sposobom na relaks, który daje siłę do codziennego działania i realizacji marzeń. Jeśli szuka Pan wsparcia, zapraszam. JS


Dzień dobry, z tego, co Pan pisze, wynika, że przechodzi Pan teraz przez trudny emocjonalnie okres. Utrata szansy lub wydarzenie, które przekreśliło ważne plany, może wywoływać żałobę, frustrację i poczucie bezradności — to reakcje zupełnie naturalne, choć bardzo trudne. Zmęczenie psychiczne, brak koncentracji, zapominanie o rzeczach czy poczucie bycia przytłoczonym to często sygnały, że potrzebujemy wytchnienia oraz wsparcia. Biorąc pod uwagę Pana objawy zachęcam do konsultacji z psychoterapeutą i w przypadku nasilenia objawów - z lekarzem psychiatrą. Profesjonalne wsparcie pomoże Panu w przejściu przez sytuację kryzysową i umożliwi poszukanie rozwiązań. Pozdrawiam, Anna Krążyńska

mgr Anna Krążyńska

mgr Anna Krążyńska

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry, Bardzo dziękuję, że napisał Pan o tym, co Pan czuje. Widać, że zmaga się Pan z ogromnym ciężarem psychicznym – emocje, które Pan opisuje, takie jak wyczerpanie, bezsilność, poczucie przytłoczenia i zagubienia, są sygnałami, że organizm i psychika próbują poradzić sobie z czymś naprawdę trudnym. Nie trzeba znać wszystkich szczegółów, by zauważyć, że przechodzi Pan przez wyjątkowo wymagający czas. Kiedy nawet marzenia zaczynają męczyć, a codzienne sprawy przerastają, to znak, że potrzebuje Pan przestrzeni, by się zatrzymać, zostać wysłuchanym i odzyskać siły. To nie oznacza, że coś jest z Panem „nie tak” – to oznacza, że zbyt długo musiał Pan radzić sobie sam. Chciałabym Panu powiedzieć, że taka sytuacja może się zmienić. Z pomocą psychologa możliwe jest stopniowe porządkowanie myśli, odzyskiwanie spokoju wewnętrznego, a z czasem także odnalezienie sensu i nadziei. Nie musi Pan już dłużej dźwigać wszystkiego sam – wsparcie specjalisty może być bezpiecznym miejscem, gdzie wszystko to, co trudne, zostanie przyjęte ze zrozumieniem. Proszę pamiętać, że nawet jeśli dziś jest ciężko, to to nie musi być Pana rzeczywistość na zawsze. Ma Pan prawo szukać pomocy i ma Pan szansę poczuć się lepiej. Z serdecznością, Monika Barcik


Dzień dobry, niestety zdarza się, że nawet tylko jedno trudne doświadczenie życiowe może wpłynąć na całe nasze późniejsze życie. Z Pańskiego opisu można wywnioskować, że jest Pan w depresji, niemniej pozostawmy diagnozę specjalistom - psychiatrze, psychologowi. Zachęcam jednak do sięgnięcia nie tylko po profesjonalną pomoc, ale też zwrócenia się o wsparcie do bliskich i przyjaciół.


Dzień dobry, To, co Pan opisuje, jest bardzo trudne. Silny stres, strata, przeciążenie obowiązkami, rozczarowanie sobą – to wszystko potrafi odebrać energię, zaburzyć koncentrację i wywołać poczucie chaosu, a nawet bezsilności. Proszę wiedzieć, że nie trzeba być w stanie idealnego spokoju, żeby szukać pomocy. Wręcz przeciwnie – terapia często zaczyna się wtedy, gdy nic już „się nie spina”, a codzienność zaczyna ciążyć bardziej niż cieszyć. Co może realnie pomóc już teraz? – Rozmowa z kimś zaufanym – nawet jeśli nie rozwiąże sytuacji, może przynieść ulgę i poczucie, że nie jest się samemu. – Uziemienie i mikro-kroki – np. zapisanie na kartce 2–3 najprostszych rzeczy do zrobienia dziś. Bez presji. Bez doskonałości. – Regeneracja przez ciało – bardzo delikatne ćwiczenia, spacer, sen, masaż. Ciało potrzebuje sygnału, że jest bezpieczne. – Kontakt z terapeutą – żeby móc uporządkować emocje, odzyskać sprawczość i spojrzeć na sytuację z innej perspektywy. Pana słowa są wyrazem odwagi oraz pierwszym krokiem w stronę troski o siebie. Taka refleksja może być dobrym punktem wyjścia do pracy terapeutycznej. W przypadku pytań zapraszam do kontaktu - również online. Pozdrawiam serdecznie, Marcin Okoński ESC Ośrodek Leczenia E-uzależnień ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net).


Szanowny Panie, Opisuje Pan stan ogromnego obciążenia psychicznego – poczucie presji, utraty sił i niemożność skupienia się, co sprawia, że nawet codzienne obowiązki stają się trudne. To nie jest oznaka słabości, lecz sygnał, że organizm i psychika osiągnęły granice wytrzymałości. W takich momentach często pojawia się poczucie, że marzenia i ambicje, które kiedyś dodawały energii, zaczynają przygniatać. Warto w takiej sytuacji pomyśleć o diagnozie różnicowej – czy objawy wiążą się z zaburzeniami lękowo-depresyjnymi, wypaleniem, czy też z Atypowością systemu nerwowego (np. ADHD lub AuDHD), gdzie nadmiar emocji i trudność w regulacji uwagi mogą nasilać poczucie przytłoczenia. Skuteczne formy wsparcia to: Terapia poznawczo-behawioralna (CBT) – pomaga odzyskać poczucie kontroli, pracować z nadmiernym poczuciem winy i krytycyzmem wobec siebie. Terapia integracyjna krótkoterminowa – umożliwia przepracowanie kryzysu w bezpiecznych ramach, z naciskiem na szybkie ulżenie w cierpieniu. Techniki regulacji emocji i planowania krok po kroku, aby duże cele nie zamieniały się w paraliżujący ciężar. To, że Pan szczerze opisuje swój stan, świadczy o dużej samoświadomości. To pierwszy krok do tego, by nie pozostać z tym samemu i dać sobie szansę na odciążenie. Zachęcam do kontaktu


Dzień dobry, To, co Pan opisuje, brzmi jak ogromne przeciążenie emocjonalne. Kiedy spotyka nas trudne wydarzenie, a do tego dochodzi presja, oczekiwania i niespełnione ambicje, organizm może reagować poczuciem wyczerpania, brakiem koncentracji, a nawet poczuciem zagubienia. Takie stany są naturalne, kiedy nasze zasoby emocjonalne są na skraju wyczerpania, ale to także sygnał, że warto poszukać wsparcia. Co może pomóc na początek: – spróbować dać sobie prawo do zatrzymania się i odpoczynku, nawet jeśli to trudne – ograniczyć liczbę zadań do minimum i skupić się na tym, co naprawdę ważne tu i teraz – rozmawiać o tym, co Pan czuje – z kimś bliskim, komu Pan ufa – rozważyć spotkanie z psychologiem – wspólnie można przyjrzeć się emocjom, odzyskać poczucie sprawczości i wypracować strategie radzenia sobie z presją W ESC ośrodku leczenia e‑uzależnień pracujemy z osobami doświadczającymi silnego obciążenia psychicznego, poczucia braku sił i trudności w odnalezieniu równowagi. Rozmowa ze specjalistą często pozwala spojrzeć na sytuację z innej perspektywy i odbudować poczucie stabilności krok po kroku. Proszę pamiętać – nie musi Pan mierzyć się z tym wszystkim sam. Sięgnięcie po wsparcie to oznaka troski o siebie, a nie słabości. Pozdrawiam, Martyna Miszczak Psycholog ESC ośrodek leczenia e‑uzależnień Radosław Helwich ul. Boguckiego 6/3, 01‑502 Warszawa (esc123(.)net)


Opisuje Pan stan napięcia i przytłoczenia po trudnym wydarzeniu. Może on wiązać się z trudnościami w koncentracji, dezorganizacją codziennych działań oraz obniżoną zdolnością funkcjonowania. Jeśli poczucie wyczerpania i bezradności utrzymuje się, wskazana może być konsultacja z psychologiem lub psychiatrą w celu uzyskania odpowiedniego wsparcia.


Bardzo mi przykro, że tak się Pan czuje. Nie wiem o jakim wydarzeniu ani szansie Pan mówi ale musiało być to dla Pana bardzo ważne. Brzmi jak bardzo przytłaczający okres w Pana życiu. Mam nadzieję, że szybko sytuacja się poprawi. Czasami tak jest, że dzieje się coś bardzo trudnego i przez jakiś czas jest gorzej i trudniej nam się funkcjonuje ale często mamy zdolność regeneracji, żeby wyjść z tego samemu lub z pomocą bliskich, mam nadzieję, że to Pana przypadek. Jeśli jednak trudności trwają dłużej (np poczucie przygnębienia od dwóch tygodni) i nic nie przynosi ulgi to warto pomyśleć o tym, żeby sięgnąć po pomoc specjalisty. Jeszcze raz życzę Panu wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że sytuacja się poprawi.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.