Dziwny niepokój, lęk przed nie wiadomo czym, ciągłe rozdrażnienie, obniżony nastrój, mnóstwo myśli i obaw, których trudno się pozbyć, a przecież nic szczególnego ostatnio się nie wydarzyło, no może trochę stresów, ale one są zawsze. Za oknem wiosna, a lęki i obawy nie pozwalają cieszyć się słońcem …
Skąd to się bierze? Lęku nie wywołują zazwyczaj spektakularne, traumatyczne wydarzenia. Może narastać sobie niezauważenie przy każdej stresującej sytuacji, a przecież, kto nie ma w życiu stresów… Wydaje się, że nic szczególnego się nie stało, ale nasz mózg przeszedł w nieustanny stan czuwania. Pojawia się zmęczenie, problemy ze snem, z koncentracją.
Co można zrobić? Pokonanie lęku wymaga rozpoznania jak funkcjonuje w nas triada myśli/emocji/zachowań. Jaką rolę odgrywa w niej lęk, jakim sytuacjom towarzyszy, jakim myślom. I te myśli trzeba sobie gruntownie przemyśleć. Przyjrzeć się, czego dotyczą, z jakimi przekonaniami się wiążą. Trzeba też wytropić rożnego rodzaju zniekształcenia poznawcze – takie skrzywione sposoby postrzegania rzeczywistości, które sprzyjają lękowi i prowadzą nas na manowce.
Zastanówmy się:
- Czy przypadkiem nie przywiązujemy większej wagi do informacji negatywnych, niż pozytywnych?
- Czy nie przeceniamy możliwości popełnienia błędu i jego konsekwencji?
- Czy nie wyolbrzymiamy swoich niepowodzeń?
Warto się też przyjrzeć licznym obawom i nauczyć się szukać możliwości, żeby znaleźć równowagę w podejściu do wszystkiego, co w życiu niepewne.
Lęk trzeba też oswoić, jak każdą emocję. Nauczyć się ją odczuwać i przekonać się, że nie jest taka groźna. Pomocna może być w tym medytacja, ruch, spacery. Lęk męczy nie tylko nasz umysł, ale i ciało. Jeśli czujemy się spięci, więc tym napięciem też trzeba się zająć.
Pokonanie lęku wymaga też trochę detektywistycznej pracy, bo utrwalają go pewne zachowania, które wyglądają niewinnie. Czytasz maila 5 razy przed wysłaniem, upewniasz, się czy nie ma literówek, w ogóle dużo pytasz i upewniasz się, czy innym coś nie przeszkadza. Unikasz konfliktów i niemiłych sytuacji, bo po co się w nie pakować, zamartwiasz się godzinami, żeby przygotować się na najgorsze. Nie lubisz myśleć pozytywnie, bo to może zapeszyć, a myśląc o przeszłości zastanawiasz się, co mogłeś zrobić inaczej. Te wszystkie zachowania i nawyki to doskonałe utrwalacze lęku. Przy okazji wiele z nich obniża też skutecznie pewność siebie.
W terapii poznawczo-behawioralnej pokonanie lęku zajmuje zazwyczaj kilkanaście sesji. Jeśli więc zaczniesz mierzyć się z nim już dziś, wakacje możesz mieć spokojniejsze i radośniejsze.
10/03/2026