Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Kim jestem?

Pozwól, że się przedstawię. Jestem psychologiem klinicznym i sportowym i diagnostą klinicznym. Prowadzę spotkania dla osób dorosłych i młodzieży. Prowadzę również diagnostykę kliniczną/psychologiczną, także różnicową, zleconą przez lekarzy psychiatrów jak i na żądanie pacjenta. Chociaż zawodowo moje początki sięgają nauk akademickich, wychodzę poza schematy - człowiek jest piękną, skomplikowaną istotą, której nie da się zamknąć w ramy.

Jak pracuję?

W pracy terapeutycznej wykorzystuję różne techniki i narzędzia dostosowane indywidualnie do pacjenta i problemu, dzięki temu nie zamykam się w jednej perspektywie spojrzenia na człowieka, a patrzę na niego holistycznie.

Moja praktyka jest przestrzenią otwartą i bezpieczną dla osób w procesie przebudzenia świadomości oraz kryzysów egzystencjalnych.

Wiem, że droga ta bywa wyzwaniem i często wiąże się z głębokim lękiem, poczuciem izolacji czy stanami obniżonego nastroju. Jeśli boisz się niezrozumienia, etykietowania lub tego, że Twoje doświadczenia zostaną zredukowane do objawu chorobowego – nie bój się! Zapraszam Cię do bezpiecznego dialogu.

W pracy łączę klasyczną wiedzę z podejściem psychologii transpersonalnej, która uwzględnia duchowy wymiar ludzkiego doświadczenia. Zapewniam pełną akceptację dla Twojej drogi i subiektywnych wglądów. Tutaj nie musisz „normalizować” swoich przeżyć na siłę – wspólnie przyjrzymy się im z szacunkiem, integrując to, co naukowe, z tym, co transcendentalne.

Z kim pracuję?

Posiadam doświadczenie w pracy z  młodzieżą i dorosłymi, z osobami cierpiącymi na depresje, kryzysy egzystencjalne, zaburzenia lękowe, zaburzenia psychosomatyczne, osobowościowe, problemy w relacjach, przewlekły stres i wiele innych.

Pomagam również sportowcom na różnym stopniu zawodowstwa nieustannie podnosić swoje umiejętności sportowe i osiągać sukcesy w ich karierze. Pracuję z nimi indywidualnie korzystając z metod terapeutycznych i coachingowych. Na takich spotkaniach można pracować nad stresem przedstartowym, koncentracją, optymalnym pobudzeniem motywacyjnym, relaksacją, złością rywalizacyjną, jak i nad problemami emocjonalnymi – depresją, lękiem, presją, stresem czy niskim poczuciem własnej wartości. Pomagam również wrócić do sportu osobom po kontuzjach i kryzysach psychicznych. 

Prowadzę szkolenia i warsztaty psychoedukacyjne i rozwojowe z zakresu emocji, technik autoterapii, pracy z podświadomością i innych (więcej o warsztatach znajdą państwo na mojej stronie interenowej).

Osoby, z którymi pracuję: • Młodzież • Dorośli • Sportowcy • Chorzy somatycznie

.

Problemy, z którymi pracuję: • Depresja i zaburzenia lękowe • ADHD/ADD • Stres • DDA/DDD, problemy adaptacyjne • Problemy w relacjach • Brak sensu życia • Nieadaptacyjne przekonania • Zaburzenia koncentracji i uwagi • Choroby psychosomatyczne • trauma relacyjna (CPTSD) • Neuroatypowość • Autyzm u dorosłych • Dysregulacja (przebodźcowanie) układu nerwowego • Wypalenie (zawodowe, relacyjne, życiowe) • Zaburzenia więzi u dorosłych • Somatyzacje • Dysocjacje

Nie czekaj, jeśli potrzebujesz wsparcia. Postaw na siebie!

więcej O mnie

Zakres porad

  • Psychologia kliniczna
  • Psychologia sportu
  • Diagnoza psychologiczna

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli
Dzieci

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Zdjęcia i filmy

Logo
mgr Monika Barcik

W celu zapisania się na listę oczekujących proszę o kontakt telefoniczny pod numerem telefonu: 883 258 588. Zapisanie się na listę gwarantuje zarezerwowanie najbliższego wolnego terminu zgodnie z preferencjami pacjenta.

02/01/2026

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna (pierwsza wizyta)

    230 zł

  • Diagnoza ADHD dla dorosłych

    650 zł

  • Diagnoza borderline

    440 zł

  • Diagnoza zaburzeń osobowości - SCID-5-PD

    650 zł

  • Konsultacja psychologa sportu

    200 zł

Adresy (3)

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Terapia Integratywna Monika Barcik

aleja Rzeczypospolitej 8/212, Gdańsk

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Terapia Integratywna Monika Barcik

kmdr. Tadeusza Bramińskiego 1/1, Gdańsk

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

43 opinie

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • D

    Witam wszystkich zastanawiających się czy Pani Monika sprosta Waszym potrzebom.
    Pracuje z P. Moniką od lipca. Przybyłem do niej w stanie marnym, uzależniony od wielu substancji, od wrażeń(o krok od psychozy). W rozsypce. Samotny. Zagubiony. Mało świadomy siebie i tego co dzieje się w mojej głowie. Z wieloma traumami z dzieciństwa jak i dorosłego życia (dda, przemoc w rodzinie)

    P
    Monika wskazała mi drogę. Poprowadziła. Uświadomiła. Po każdej sesji czuje się co raz bardziej w pełni. W końcu przejąłem kontrolę nad moim życiem. Wyszedłem na prostą.

    Musze tez wspomnieć o 6 zmysle Pani Moniki. Na jakiś czas zrezygnowałem z terapii, powoli wpadając w kolejna otchlań..az tu nagle wiadomość "dzień dobry, wszystko ok u Ciebie? Chcialbys się zobaczyć w nowym roku?". Czytam ta wiadomość, czując jak coś ciągnie mnie w otchlan po raz kolejny i myślę.. Anioł. Znowu się pojawia by mnie uratować.
    P. Monika jest bardzo ciepłym człowiekiem z szerokim Arsenalem by postawić i Was na nogi!



     • Terapia Integratywna Monika Barcik terapia indywidualna - kolejna wizyta  • 

    mgr Monika Barcik

    Dziękuję za opinię. Cieszę się, że mogę Ci towarzyszyć w tej podróży wewnątrz siebie w kierunku szczęścia.


  • I

    Pani Monika od początku podeszła do mnie z ciepłem, szacunkiem i empatią. Bardzo starannie podeszła do używania poprawnych zaimków zgodnie z moją tożsamością płciową i przeprowadziła całą sesję bardzo profesjonalnie. Do tej pory czuję się bardzo zadowolony i usatysfakcjonowany sesją, mogę szczerze polecić. :)

     • Terapia Integratywna online Monika Barcik Diagnoza borderline  • 

    mgr Monika Barcik

    Szczerze się cieszę, że mogłam pomóc. Polecam się na przyszłość :)


  • J

    Polecam. Zostałam uważnie wysłuchana i w razie nieporozumienia naprowadzona na prawidłowy tor, diagnoza przeprowadzona profesjonalnie i przyjemnie. :)

     • Terapia Integratywna Monika Barcik Diagnoza borderline  • 

    mgr Monika Barcik

    Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :)


  • N

    Do Pani Moniki trafiłam na diagnozę ADHD i mimo że trochę się stresowałam oraz miałam wiele tematów do poruszenia, poświęciła mi tyle czasu, ile potrzebowałam do opisania martwiących mnie kwestii.

    Przez cały proces diagnozy czułam się wysłuchana i potraktowana z ogromem empatii. Każde spotkanie było przeprowadzone w sposób rzetelny i profesjonalny, a na koniec dostałam sporo przydatnych wskazówek co do dalszego postępowania.

    Jestem bardzo wdzięczna za wszystko, co mi przekazała, dlatego zdecydowanie mogę polecić Panią Monikę każdemu, kto szuka cierpliwej i zaangażowanej specjalistki, od której dosłownie bije ciepłem i sympatią :)

     • Terapia Integratywna Monika Barcik diagnoza ADHD dla dorosłych  • 

    mgr Monika Barcik

    Serdecznie dziękuję za tak piękną opinię i zaufanie, jakim mnie Pani obdarzyła. Diagnoza ADHD to proces wymagający czasu i uważności, dlatego zawsze staram się stworzyć przestrzeń, w której można spokojnie opowiedzieć o swoich trudnościach i zostać wysłuchanym bez oceniania. Bardzo się cieszę, że mogła Pani poczuć się bezpiecznie i otrzymać konkretne wskazówki do dalszej pracy. Wierzę, że szczera rozmowa i profesjonalne podejście pomagają oswoić stres związany z diagnozą i otwierają drogę do lepszego zrozumienia siebie. Dziękuję, że podzieliła się Pani swoją opinią – może ona być wsparciem dla innych osób, które zastanawiają się nad pierwszym krokiem i obawiają się diagnozy.


  • M

    Bardzo pobieżna analiza problemu. Właściwie nic nie wnosząca wizyta.

     • Terapia Integratywna Monika Barcik  • 

    mgr Monika Barcik

    Proces diagnostyczny w psychologii i psychiatrii jest wieloetapowy i zwykle wymaga kilku spotkań. Pierwsza wizyta ma charakter wstępny – jej celem jest zebranie ogólnych informacji i poznanie problemu, a nie postawienie diagnozy. Dlatego jedna rozmowa nie daje pełnego obrazu, gotowych wniosków ani rozbudowanej analizy. Standardowo diagnoza trwa minimum 2 godziny, często rozłożone na kilka sesji.
    Zależy mi na rzetelności i profesjonalizmie, dlatego zawsze informuję pacjentów o przebiegu procesu diagnostycznego. Jedno spotkanie nie jest wystarczające, aby przeprowadzić pełną analizę i udzielić wyczerpujących odpowiedzi.


  • A

    Pani Monika jak nikt inny, z psychologów, których spotkałam na swojej drodze dotknęła mojego serca i potrafiła wydobyć z duszy to, co najpiękniejsze. Godziny rozmów, łez, odkrywania drogowskazów, przemyśleń by szczerze powiedzieć, że jestem tu, gdzie chciałam dojść. Po 1,5 roku jestem w końcu spokojna. Z całego serca polecam, profesjonalne podejście, otwarty umysł i morze dobra. Dziękuję za ten czas, za zmiany, za nową mnie.

     • Terapia Integratywna Monika Barcik  • 

    mgr Monika Barcik

    Z całego serca dziękuję za te pełne czułości i światła słowa.

    To prawdziwy dar móc towarzyszyć komuś w podróży do siebie – tam, gdzie rodzi się spokój, wewnętrzna siła i blask duszy. Wierzę, że w każdym sercu drzemie piękno, które czeka, by zostać odkryte i rozkwitnąć.

    Każdy z nas zasługuje na życie w zgodzie ze sobą, w miłości i łagodności. Czasem wystarczy jeden krok, by rozpocząć drogę ku przemianie.
    Z wdzięcznością i ciepłem – niech Twoja ścieżka zawsze prowadzi ku temu, co dobre, prawdziwe i piękne


  • Udzielone bardzo duże wsparcie zarówno dla nas jako rodziców oraz dla córki pod względem psychologii sportowej. Przekazane narzędzia, które mamy nadzieję zostana wykorzystane i przełożą się na codzienne funkcjonowanie. Bardzo dobra atmosfera, bez nacisku, okazane duże zrozumienie. Bardzo dobry kontakt, nawet telefoniczny po wizycie Z pewnością jeżeli zajdzie potrzeba, spotkamy się ponownie. Wszystkim polecamy konsultacje z Panią Moniką.

     • Terapia Integratywna Monika Barcik konsultacja psychologa sportu  • 

    mgr Monika Barcik

    Dziękuję za opinię i życzę wszystkiego dobrego! :)


  • P

    Świetne podejście, czułem się wysłuchany. W innym miejscu spotkałem się z nieprzyjemnymi doświadczeniami podczas diagnozy ADHD, ale Pani Monika odczarowała lęk związany z konsultacją psychologiczną

     • Terapia Integratywna Monika Barcik diagnoza ADHD dla dorosłych  • 

    mgr Monika Barcik

    Bardzo się cieszę i dziękuję za opinię! :)


  • J

    Nie umiem dobrze pisac opini. wszystko bardzo dobrze.

     • Terapia Integratywna Monika Barcik diagnoza ADHD dla dorosłych  • 

    mgr Monika Barcik

    Dziękuję za opinię :)


  • M

    Chodzę do Pani Moniki już długi czas i naprawdę bardzo mi pomogła. Indywidualne podejście i zrozumienie do wielu omawianych rzeczy.

     • Terapia Integratywna Monika Barcik  • 

    mgr Monika Barcik

    Bardzo dziękuję za opinię :) Cieszę się, że mogę pomóc!


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

38 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Witam mam 22 lata, pochodzę z rodziny patologicznej i mieszkam w bloku patologicznym gdzie często widziałem albo słyszałem awantury albo jakieś akcje albo robactwo, nie jestem alkoholikiem ale wieczorami lecz nie często lubię wypić 3 piwa albo 4 bo nie mogę psychicznie wytrzymać i te piwa dają mi normalnie myśleć oraz funkcjonować, ja wiem że to niczego za mnie nie rozwiąże ale przez rok potrafiłem codziennie palić 1 lub 2 lufki mocnej marihuany z wysokim stężeniem thc ale tylko wieczorami po 21 albo 23, paliłem po to by też się zrelaksować i jakoś na luzie spojrzeć na życie bez takiej kiepskiej perspektywy bo mój charakter z natury nie lubi i nienawidzi takiego środowiska ale jakoś trzeba przetrwać i przyznam że to mnie wspomagało na każdym etapie bo pracowałem oraz robiłem treningi w domu do 3 razy w tygodniu a jak nie paliłem to nie trenowałem aż tak bo nie miałem chęci, teraz nie palę marihuany od miesiąca i kilka dni, miałem tak że chciałem zapalić marihuanę ale wiedziałem że to uzależnienie ale miałem na tyle mocne fazy że mnie potrafiło odrywać od rzeczywistości jak bym tracił świadomość, teraz i tak mam to samo ale nie w takim samym stanie tylko przez dług kilka tysięcy i tego że nie mogę znaleźć pracy bo takie mamy teraz czasy i narzekają na mnie że nie chce pracować a ja naprawdę wszystko czuje ten ból psychiczny i cierpienie i jest mi wstyd że tak sie dzieje, szkodzi mi to bardzo w funkcjonowaniu i nie mam chęci na nic jedynie komputer bo straciłem nadzieję nic mnie tak nie cieszy i nie potrafię czuć energii życia i czegokolwiek co fajne bo wiem że co mi z tego jak i tak jest źle, jestem przeciążony ale moja kobieta tego nie rozumie bo jak się spotykaliśmy to ja byłem po związku bardzo jakościowym i przez ten związek zaczęły się moje problemy i tak jak bym stracił niebo i wpadł do piekła bo ta kobieta dla mnie była to co najlepsze i mogłem pracować bez narzekania żeby do niej pojechać, bardzo długo o niej myślałem i ją wspominałem w głowię oraz emocję związane, potrafię wspominać i czuć energię sprzed 2/4/6/8/10 lat a to co jest wokół nie czuję tak jak bym był w filmie i jak by świat się ode mnie odwrócił, stosuję medytację ale rzadko, stosuję stoicyzm i pomaga ale bardzo łatwo mnie ze spokoju coś wybije i czuję złe emocje smutne przybijające i ciężko mi się funkcjonuje ale też nie chce ludziom czy bliskim głowy zawracać bo i tak mówią że ja mam zabrać się w garść, mam też myśli że to koniec że nic nie znajdę i tak jak bym nie planował przyszłości i prowadził życie monotonne a żebym zrobił coś albo wyszedł na pole jest mi ciężko bo nie ma gdzie wyjść i nie czuję życia i nie czerpie z życia radości bo nie potrafię ale jak wyjdę na siłownię to głowa jak by czuła się lepiej ale na ten czas jak wyjdę a inni mówią że ja jestem taki o owaki a tyle ile psychicznie wytrzymuje z dnia na dzień przez miesiące to jest przechlapane a nikt tego nie czuję bo gdyby poczuł by mi przyznał rację, agresywny nie jestem pomimo tego, żebym miał z kimś się bić albo poszarpać musi naprawdę mnie ktoś uruchomić a ja nie lubię się bić i kogoś krzywdzić nawet jak mi coś zaszkodzi w wysokim stopniu a życie mnie za to nie oszczędza i nie oszczędzi, staram się rozumieć emocję i nad nimi panować bo wielokrotnie pracowałem i stawałem się przez to silniejszy i mocniejszy żeby sobie przebaczać i podnosić w ciężkich chwilach, proszę coś poradzić co mogę zrobić bo ja jestem na rezerwie a z dnia na dzień jest coraz gorzej a co do myśli samobójczych, posiadam ale boję się i coś mnie to życie bardzo trzyma i mam nadzieję że to się zmieni na lepsze i żebym nie zrobił tego jak pęknę psychicznie, mnie potrafi drobnostka rozwalić emocjonalnie bo mam dość i już mój krzyż jest za ciężki, dziękuje każdemu kto mi tyle czasu poświęcił. :D

Dziękuję Ci za to, co napisałeś. Naprawdę. To, ile w tym jest szczerości, bólu i jednocześnie walki o siebie, bardzo porusza. Widać, że od dawna niesiesz dużo więcej, niż jeden człowiek powinien dźwigać sam. To, w jakim środowisku dorastałeś i w jakim nadal żyjesz, ma ogromny wpływ na psychikę. Ciągłe napięcie, brak poczucia bezpieczeństwa, chaos i wstyd to coś, co zostaje w ciele i głowie na lata. Nic dziwnego, że jesteś zmęczony, przeciążony i że czasem nie masz już siły „normalnie funkcjonować”.

To, że sięgałeś po alkohol czy marihuanę, nie świadczy o tym, że jesteś słaby. To były sposoby na regulowanie napięcia i ucieczkę od bólu, kiedy nie było innych narzędzi. Dobrze, że to widzisz i że potrafiłeś przerwać palenie – to naprawdę nie jest mała rzecz. Jednocześnie to, co teraz przeżywasz, może być w dużej mierze skutkiem długotrwałego stresu, przeciążenia i odstawienia substancji, które wcześniej „trzymały” Cię w ryzach. To bardzo często powoduje poczucie pustki, odrealnienia, brak radości, spadek energii i myśli, że już nic się nie zmieni.

To, co piszesz o byciu jak w filmie, o tym, że świat jest jakby obok Ciebie, a emocje są ciężkie i przytłaczające – to nie jest dziwne ani rzadkie w takich sytuacjach. To sposób, w jaki psychika próbuje Cię chronić, kiedy jest za dużo. To nie znaczy, że tak już będzie zawsze. Teraz jesteś w miejscu, w którym organizm i psychika mówią: „dość”.

Bardzo ważne jest to, że mówisz wprost o myślach samobójczych i jednocześnie o tym, że coś Cię przy życiu trzyma. Ta część, która ma nadzieję i która się boi odejścia, jest niezwykle cenna. Proszę Cię – potraktuj to jako sygnał, że potrzebujesz realnego wsparcia tu i teraz. Jeśli czujesz, że napięcie narasta albo boisz się, że możesz sobie zrobić krzywdę, sięgnij po pomoc natychmiast – telefon zaufania, pogotowie, SOR. To nie jest porażka ani wstyd, to jest dbanie o życie.

Na co dzień bardzo zachęcałabym Cię do kontaktu z psychiatrą i psychoterapeutą. To, co opisujesz, naprawdę kwalifikuje się do profesjonalnej pomocy – i to nie dlatego, że jesteś „zepsuty”, tylko dlatego, że zbyt długo byłeś zmuszony radzić sobie sam w bardzo trudnych warunkach. Leki czasem są potrzebne, żeby zdjąć choć część tego ciężaru i pozwolić złapać oddech. Terapia może pomóc poukładać to, co było i co jest teraz, krok po kroku.

Na ten moment spróbuj trzymać się tego, co choć trochę pomaga – ruch, nawet jeśli nie masz na niego ochoty, ograniczenie alkoholu, proste rutyny dnia. Nie wymagaj od siebie planowania przyszłości ani „ogarniania życia”. Teraz Twoim zadaniem jest przetrwać ten okres i zadbać o siebie na tyle, na ile się da. Masz prawo być zmęczony, masz prawo nie dawać rady.

Naprawdę nie jesteś sam w tym, co przeżywasz, nawet jeśli teraz tak to wygląda. I to, że napisałeś tę wiadomość, jest dowodem, że wciąż walczysz o siebie. To ma sens. Jeśli chcesz, możemy spróbować razem poszukać pierwszych, bardzo konkretnych kroków, które pomogą Ci przetrwać najbliższy czas.

mgr Monika Barcik

jak upora się z blokadą psychiczną albo jak uporać się ze słowem nie wiem

Często słowo „nie wiem” nie oznacza rzeczywistego braku wiedzy, tylko chwilową blokadę psychiczną. Może pojawiać się wtedy, gdy ktoś czuje napięcie, obawia się oceny albo nie jest przyzwyczajony do kontaktu ze swoimi emocjami i potrzebami. W takiej sytuacji zamiast walczyć z tym słowem, warto na chwilę się przy nim zatrzymać i spróbować podejść do odpowiedzi łagodniej, np. zadając sobie pytanie: „Gdybym miał spróbować zgadnąć, co by to było?” albo „Jaka jest moja pierwsza myśl lub odczucie?”. Bardzo często okazuje się, że odpowiedź gdzieś w środku już jest, tylko potrzebuje chwili spokoju, żeby się pojawić. Pomaga też zwrócenie uwagi na to, co w danym momencie czuje ciało lub emocje, bo one często podpowiadają więcej niż samo analizowanie w głowie. Z czasem, kiedy rośnie zaufanie do własnych odczuć, „nie wiem” pojawia się coraz rzadziej albo zamienia się w bardziej konkretne: „wydaje mi się”, „mam wrażenie”, „chyba…”. I to już jest pierwszy krok do znalezienia własnej odpowiedzi.

mgr Monika Barcik
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania