Witam Niedawno moja dziewczyna postanowiła zakończyć nasz 7letni związek, odbyło się to podczas zwy
7
odpowiedzi
Witam
Niedawno moja dziewczyna postanowiła zakończyć nasz 7letni związek, odbyło się to podczas zwykłej rozmowy. Jako powód podała wygaśnięcie uczuć oraz fakt, że czuła się w związku źle już od początku roku. Jednak wspomniany przez nią okres był pełen miłości i zaangażowania po obu stronach, co widać po naszych rozmowach, zajęciach czy zdjęciach z różnych wspólnych chwil. Zresztą jeszcze dwa miesiące temu planowała nam przyszloroczne wakacje, a tuż przed rozstaniem zarezerwowała wyjazd nad morze. Wspólnie decydowaliśmy również o wykończeniu mieszkania które dostała od rodziców i dzielilismy się kosztami. Po tygodniu prób i zmian decyzji, rozstanie uznała za ostateczne. Od tamtego momentu stała się zupełnie inna osobą. Tak jak nawet tuż przed rozstaniem z pełnej troski, ciepła i czułości w zimna, bezwzględna osobę której nie miałem okazji poznać w żadnej sytuacji przez te 7 lat. Przy próbie rozmowy czułem się poniżany i traktowany jak powietrze, padły słowa o tym że obojętne jej moje cierpienie, ona jedynie odczuwa ulgę i zero wyrzutów sumienia. Dowiedziałem się że od miesiąca utrzymuje kontakt przez komunikator z kolegą z pracy i coś do niego poczuła, jednak rozmowy były czysto koleżeńskie, a ona zarzekała się że ta sprawa nie ma żadnego związku z rozstaniem. Po kolejnej przykrej rozmowie, gdzie zostałem potraktowany jak wycieraczka, postanowiłem zerwać wszelki kontakt, na co ona mi nie pozwoliła, prosiła przez kilka godzin abyśmy mieli normalny kontakt a ona się ogarnie. po czym na drugi dzień powtórka i tym razem sama zasugerowała zakończenie kontaktu. ze względu na potrzebę dokończenia kilku kwestii z mieszkaniem nadal toczymy ze sobą na zmianę próby normalnego kontaktu z klotniami i jej bardzo negatywnym nastawieniem. Próbuje zrozumieć skąd taka nagła zmiana nastawienia i co było powodem rozstania, jeśli ten oficjalny nijak ma się do rzeczywistości w tym okresie?
Niedawno moja dziewczyna postanowiła zakończyć nasz 7letni związek, odbyło się to podczas zwykłej rozmowy. Jako powód podała wygaśnięcie uczuć oraz fakt, że czuła się w związku źle już od początku roku. Jednak wspomniany przez nią okres był pełen miłości i zaangażowania po obu stronach, co widać po naszych rozmowach, zajęciach czy zdjęciach z różnych wspólnych chwil. Zresztą jeszcze dwa miesiące temu planowała nam przyszloroczne wakacje, a tuż przed rozstaniem zarezerwowała wyjazd nad morze. Wspólnie decydowaliśmy również o wykończeniu mieszkania które dostała od rodziców i dzielilismy się kosztami. Po tygodniu prób i zmian decyzji, rozstanie uznała za ostateczne. Od tamtego momentu stała się zupełnie inna osobą. Tak jak nawet tuż przed rozstaniem z pełnej troski, ciepła i czułości w zimna, bezwzględna osobę której nie miałem okazji poznać w żadnej sytuacji przez te 7 lat. Przy próbie rozmowy czułem się poniżany i traktowany jak powietrze, padły słowa o tym że obojętne jej moje cierpienie, ona jedynie odczuwa ulgę i zero wyrzutów sumienia. Dowiedziałem się że od miesiąca utrzymuje kontakt przez komunikator z kolegą z pracy i coś do niego poczuła, jednak rozmowy były czysto koleżeńskie, a ona zarzekała się że ta sprawa nie ma żadnego związku z rozstaniem. Po kolejnej przykrej rozmowie, gdzie zostałem potraktowany jak wycieraczka, postanowiłem zerwać wszelki kontakt, na co ona mi nie pozwoliła, prosiła przez kilka godzin abyśmy mieli normalny kontakt a ona się ogarnie. po czym na drugi dzień powtórka i tym razem sama zasugerowała zakończenie kontaktu. ze względu na potrzebę dokończenia kilku kwestii z mieszkaniem nadal toczymy ze sobą na zmianę próby normalnego kontaktu z klotniami i jej bardzo negatywnym nastawieniem. Próbuje zrozumieć skąd taka nagła zmiana nastawienia i co było powodem rozstania, jeśli ten oficjalny nijak ma się do rzeczywistości w tym okresie?
Dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Rozstanie po wielu latach wspólnego życia bywa wyjątkowo bolesne, a dodatkowo nagła zmiana w zachowaniu drugiej osoby potrafi wywołać ogromne poczucie niezrozumienia i bezradności. To naturalne, że próbuje Pan znaleźć spójne wyjaśnienie – skoro jeszcze niedawno były wspólne plany i zaangażowanie, trudno przyjąć, że uczucia tak szybko się skończyły.
Warto wiedzieć, że w relacjach często zdarza się, iż ktoś długo nosi w sobie wątpliwości czy niezadowolenie, ale na zewnątrz nadal zachowuje się tak, jakby wszystko było w porządku. Rozstanie bywa wtedy zaskoczeniem dla drugiej strony, bo sygnały nie były jasno komunikowane. To może tłumaczyć, dlaczego podane powody brzmią niespójnie z Pana doświadczeniem. Dodatkowo kontakt z nową osobą mógł wzmocnić jej wątpliwości, choć nie musi być bezpośrednią przyczyną zakończenia związku.
Tak nagła zmiana w jej zachowaniu – od ciepła do chłodu – bywa mechanizmem obronnym. Dystans i obojętność mogą być dla niej sposobem, by nie cofać decyzji i odciąć się od emocji, które towarzyszą rozstaniu. Niestety, dla Pana wiąże się to z dodatkowym cierpieniem, poczuciem braku szacunku i poniżenia.
To, co może Pan zrobić, to skupić się przede wszystkim na sobie – dać sobie czas na przeżycie żałoby po związku, ograniczać kontakt do spraw niezbędnych (np. mieszkania) i stopniowo odbudowywać własne poczucie wartości niezależnie od jej zachowania. Pomocne może być też wsparcie psychologa, który pomoże uporządkować emocje i lepiej przejść przez ten trudny czas.
Wszystkiego dobrego :)
Warto wiedzieć, że w relacjach często zdarza się, iż ktoś długo nosi w sobie wątpliwości czy niezadowolenie, ale na zewnątrz nadal zachowuje się tak, jakby wszystko było w porządku. Rozstanie bywa wtedy zaskoczeniem dla drugiej strony, bo sygnały nie były jasno komunikowane. To może tłumaczyć, dlaczego podane powody brzmią niespójnie z Pana doświadczeniem. Dodatkowo kontakt z nową osobą mógł wzmocnić jej wątpliwości, choć nie musi być bezpośrednią przyczyną zakończenia związku.
Tak nagła zmiana w jej zachowaniu – od ciepła do chłodu – bywa mechanizmem obronnym. Dystans i obojętność mogą być dla niej sposobem, by nie cofać decyzji i odciąć się od emocji, które towarzyszą rozstaniu. Niestety, dla Pana wiąże się to z dodatkowym cierpieniem, poczuciem braku szacunku i poniżenia.
To, co może Pan zrobić, to skupić się przede wszystkim na sobie – dać sobie czas na przeżycie żałoby po związku, ograniczać kontakt do spraw niezbędnych (np. mieszkania) i stopniowo odbudowywać własne poczucie wartości niezależnie od jej zachowania. Pomocne może być też wsparcie psychologa, który pomoże uporządkować emocje i lepiej przejść przez ten trudny czas.
Wszystkiego dobrego :)
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
To, co opisujesz, często nie jest nagłą zmianą, lecz efektem dłuższego procesu w partnerce. Ludzie potrafią przez miesiące lub lata nosić wątpliwości, jednocześnie funkcjonując „normalnie” – planując wyjazdy czy inwestycje. Kiedy decyzja dojrzewa, emocje potrafią gwałtownie opaść, a chłód i dystans stają się mechanizmem obronnym, który ułatwia podtrzymanie rozstania i zmniejsza poczucie winy.
Twoja potrzeba zrozumienia jest naturalna, ale w tej sytuacji najważniejsze jest zadbanie o siebie – ograniczenie kontaktu do spraw koniecznych, regulacja emocji i stopniowe przeformułowywanie myśli z „dlaczego to się stało” na „jak mogę się w tym odnaleźć”. To pozwala odzyskać poczucie kontroli i szybciej przejść proces żałoby po relacji.
Twoja potrzeba zrozumienia jest naturalna, ale w tej sytuacji najważniejsze jest zadbanie o siebie – ograniczenie kontaktu do spraw koniecznych, regulacja emocji i stopniowe przeformułowywanie myśli z „dlaczego to się stało” na „jak mogę się w tym odnaleźć”. To pozwala odzyskać poczucie kontroli i szybciej przejść proces żałoby po relacji.
Witam, rozumiem, że nagła zmiana w zachowaniu partnerki i zakończenie tak długiej relacji to ogromny wstrząs. To nic dziwnego, że czuje się Pan zagubiony i szuka odpowiedzi. Naturalne jest też, że pojawia się pytanie „dlaczego”, skoro jeszcze niedawno były wspólne plany, zaangażowanie i bliskość.
Zapraszam na konsultację online. Krok po kroku poszukamy sposobów, aby łatwiej było Panu odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Możemy wspólnie przyjrzeć się jak wyznaczyć bezpieczne granice w kontakcie z byłą partnerką aby poczuć ulgę i chronić siebie.
Zapraszam na konsultację online. Krok po kroku poszukamy sposobów, aby łatwiej było Panu odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Możemy wspólnie przyjrzeć się jak wyznaczyć bezpieczne granice w kontakcie z byłą partnerką aby poczuć ulgę i chronić siebie.
Rozumiem, jak bardzo bolesne i dezorientujące może być doświadczenie tak nagłej zmiany w relacji — zwłaszcza po tylu wspólnych latach, zaangażowaniu emocjonalnym i wspólnych planach. To, co Pan opisuje, to nie tylko strata związku, ale też ogromne poczucie niezrozumienia i szok emocjonalny. Z dnia na dzień ktoś bliski, z kim dzielił Pan codzienność i przyszłość, stał się emocjonalnie obcy.
W sytuacjach takich jak ta, nagła zmiana postawy partnerki często nie jest wynikiem jednej decyzji podjętej „z dnia na dzień”, lecz dłuższego, wewnętrznego procesu, który z różnych powodów nie był przez nią wcześniej komunikowany. Zdarza się, że jedna ze stron długo ukrywa wątpliwości, nie chcąc ranić partnera lub bojąc się konsekwencji, a decyzja o rozstaniu pojawia się dopiero wtedy, gdy emocje w niej już „ostygły”. Dla drugiej osoby, która nie miała tej wiedzy, jest to wstrząs – bo jej doświadczenie relacji w tym samym czasie było zupełnie inne.
To, że zaraz po rozstaniu partnerka reaguje chłodno, obojętnie, a nawet raniąco, może być mechanizmem emocjonalnego odcięcia – próbą poradzenia sobie z własnym napięciem, poczuciem winy czy wewnętrznym konfliktem. U części osób takie „odcięcie” pozwala im przetrwać trudny moment, ale dla drugiej strony jest niezwykle bolesne.
Warto, by teraz skupił się Pan nie tyle na próbie zrozumienia jej decyzji – bo tej odpowiedzi może Pan nigdy nie dostać w satysfakcjonującej formie – ile na zadbanie o siebie i własne emocje po tej stracie. To, co Pan przeżywa, ma charakter żałoby: pojawia się niedowierzanie, złość, rozpacz, pytania „dlaczego?”. To naturalny proces. Czasem pomocna okazuje się psychoterapia indywidualna, w której można spokojnie uporządkować emocje, odbudować poczucie wartości i odzyskać wewnętrzną równowagę po rozstaniu.
To, że chce Pan zrozumieć, co się stało, świadczy o dużej świadomości emocjonalnej. Ale proszę pamiętać – nie każda historia ma logiczne wyjaśnienie, które ukoi ból. Czasem jedyne, co można zrobić, to pozwolić sobie na przeżycie straty, zamiast walczyć z pytaniami, na które druga strona nie jest gotowa odpowiedzieć.
Jeśli czuje Pan, że trudno to udźwignąć samemu, warto rozważyć spotkanie z terapeutą – nie po to, by analizować jej zachowanie, ale by pomóc sobie przejść przez ten etap bez utraty poczucia sensu i wartości.
W sytuacjach takich jak ta, nagła zmiana postawy partnerki często nie jest wynikiem jednej decyzji podjętej „z dnia na dzień”, lecz dłuższego, wewnętrznego procesu, który z różnych powodów nie był przez nią wcześniej komunikowany. Zdarza się, że jedna ze stron długo ukrywa wątpliwości, nie chcąc ranić partnera lub bojąc się konsekwencji, a decyzja o rozstaniu pojawia się dopiero wtedy, gdy emocje w niej już „ostygły”. Dla drugiej osoby, która nie miała tej wiedzy, jest to wstrząs – bo jej doświadczenie relacji w tym samym czasie było zupełnie inne.
To, że zaraz po rozstaniu partnerka reaguje chłodno, obojętnie, a nawet raniąco, może być mechanizmem emocjonalnego odcięcia – próbą poradzenia sobie z własnym napięciem, poczuciem winy czy wewnętrznym konfliktem. U części osób takie „odcięcie” pozwala im przetrwać trudny moment, ale dla drugiej strony jest niezwykle bolesne.
Warto, by teraz skupił się Pan nie tyle na próbie zrozumienia jej decyzji – bo tej odpowiedzi może Pan nigdy nie dostać w satysfakcjonującej formie – ile na zadbanie o siebie i własne emocje po tej stracie. To, co Pan przeżywa, ma charakter żałoby: pojawia się niedowierzanie, złość, rozpacz, pytania „dlaczego?”. To naturalny proces. Czasem pomocna okazuje się psychoterapia indywidualna, w której można spokojnie uporządkować emocje, odbudować poczucie wartości i odzyskać wewnętrzną równowagę po rozstaniu.
To, że chce Pan zrozumieć, co się stało, świadczy o dużej świadomości emocjonalnej. Ale proszę pamiętać – nie każda historia ma logiczne wyjaśnienie, które ukoi ból. Czasem jedyne, co można zrobić, to pozwolić sobie na przeżycie straty, zamiast walczyć z pytaniami, na które druga strona nie jest gotowa odpowiedzieć.
Jeśli czuje Pan, że trudno to udźwignąć samemu, warto rozważyć spotkanie z terapeutą – nie po to, by analizować jej zachowanie, ale by pomóc sobie przejść przez ten etap bez utraty poczucia sensu i wartości.
Dzień dobry,
rozumiem, że całkiem nagłe zerwanie związku może być co najmniej szokujące. Decyzja o takiej zmianie swojego życia, jaką podjęła Pana była partnerka, nie przychodzą jednak z dnia na dzień, mimo że mogłoby się tak wydawać. Najczęściej są one efektem dłuższego konfliktu wewnętrznego pomiędzy potrzebami Pana byłej dziewczyny. Zdarza się, że robimy jedno (jak na przykład angażowanie, o którym Pan wspominał), a w środku czujemy coś zupełnie innego, ale ciężko jest nam pogodzić się ze swoimi uczuciami. Gdy nie zgadzamy się z tym, co odczuwamy, próbujemy zagłuszyć nasze prawdziwe uczucia czynami. Ostatecznych powodów może nie rozumieć do końca nawet Pana była partnerka. Niestety uczucia bywają czymś skomplikowanym. Mam nadzieję, że na co dzień może Pan porozmawiać o tym z kimś bliskim. Proszę pamiętać, że ma Pan prawo do życia bez takiego traktowania ze strony ewentualnej partnerki.
rozumiem, że całkiem nagłe zerwanie związku może być co najmniej szokujące. Decyzja o takiej zmianie swojego życia, jaką podjęła Pana była partnerka, nie przychodzą jednak z dnia na dzień, mimo że mogłoby się tak wydawać. Najczęściej są one efektem dłuższego konfliktu wewnętrznego pomiędzy potrzebami Pana byłej dziewczyny. Zdarza się, że robimy jedno (jak na przykład angażowanie, o którym Pan wspominał), a w środku czujemy coś zupełnie innego, ale ciężko jest nam pogodzić się ze swoimi uczuciami. Gdy nie zgadzamy się z tym, co odczuwamy, próbujemy zagłuszyć nasze prawdziwe uczucia czynami. Ostatecznych powodów może nie rozumieć do końca nawet Pana była partnerka. Niestety uczucia bywają czymś skomplikowanym. Mam nadzieję, że na co dzień może Pan porozmawiać o tym z kimś bliskim. Proszę pamiętać, że ma Pan prawo do życia bez takiego traktowania ze strony ewentualnej partnerki.
Rozumiem, że rozstanie było dla Pana bardzo bolesne i nagłe, szczególnie przy tak dużej rozbieżności między tym, co Pani partnerka mówiła, a jak wyglądały Wasze wspólne chwile. Często bywa tak, że ktoś nosi w sobie wątpliwości przez dłuższy czas, ale nie potrafi ich wyrażać – dlatego decyzja wygląda jak nagły zwrot. Chłód i obojętność, które Pan teraz widzi, mogą być formą obrony, a nie zaprzeczeniem minionych lat.
Pojawienie się nowej osoby mogło być impulsem, ale głównym faktem jest, że partnerka zakończyła związek i nie chce go odbudowywać. Najważniejsze teraz, aby skupił się Pan na sobie i przeżyciu żałoby po relacji – to naturalny i potrzebny proces. Szukanie logicznych odpowiedzi rzadko daje ukojenie, dużo ważniejsze jest stopniowe odzyskiwanie równowagi i dbanie o siebie.
Pojawienie się nowej osoby mogło być impulsem, ale głównym faktem jest, że partnerka zakończyła związek i nie chce go odbudowywać. Najważniejsze teraz, aby skupił się Pan na sobie i przeżyciu żałoby po relacji – to naturalny i potrzebny proces. Szukanie logicznych odpowiedzi rzadko daje ukojenie, dużo ważniejsze jest stopniowe odzyskiwanie równowagi i dbanie o siebie.
Dzień dobry,
Myślę sobie, że zakończenie związku trwającego 7 lat, musi być trudne. Dodatkowo kiedy jest to nieoczekiwane a powód jest nie do końca jasny. Współczuję, że przechodzi Pan przez te trudności.
Rozumiem, że poznanie powodu zerwania przez dziewczynę, jest dla Pana istotne i pozwoliłoby zrozumieć co się tak naprawdę stało. Zastanawiam się jednak, czy ten powód uda się poznać - być może była dziewczyna sama nie potrafi tego określić. Lub nie będzie chciała tego powodu Panu podać. Wiem, że będzie to bardzo trudne, ale w takiej sytuacji zachęcam do pracowania nad tym aby tą sytuację zaakceptować. Może Pan skierować się do specjalisty - psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże Panu poradzić sobie z najtrudniejszymi emocjami.
Pozdrawiam,
Paulina Habuda
Psycholog
Myślę sobie, że zakończenie związku trwającego 7 lat, musi być trudne. Dodatkowo kiedy jest to nieoczekiwane a powód jest nie do końca jasny. Współczuję, że przechodzi Pan przez te trudności.
Rozumiem, że poznanie powodu zerwania przez dziewczynę, jest dla Pana istotne i pozwoliłoby zrozumieć co się tak naprawdę stało. Zastanawiam się jednak, czy ten powód uda się poznać - być może była dziewczyna sama nie potrafi tego określić. Lub nie będzie chciała tego powodu Panu podać. Wiem, że będzie to bardzo trudne, ale w takiej sytuacji zachęcam do pracowania nad tym aby tą sytuację zaakceptować. Może Pan skierować się do specjalisty - psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże Panu poradzić sobie z najtrudniejszymi emocjami.
Pozdrawiam,
Paulina Habuda
Psycholog
Eksperci
Podobne pytania
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Dzień dobry, nie wiem już co robić. Jestem z moją żoną od 24 lat, z czego 8 lat po ślubie oboje jesteśmy w okolicy 40tki. Mamy córkę z drugiej ciąży. Gdzie stratę pierwszej ciąży ciężko przeszliśmy oboje z czego żona myślę że tego nie uporządkowała Od początku w sumie jak jest córka moje zdanie wychowawcze…
- Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat…
- Dzień dobry. Mój mąż od jakiegoś czasu ma większy kontakt z moją siostrą cioteczna niż ze mną i nasza córka, rzadko spędza z nami czas bo jak on to tłumaczy dużo pracy tylko że kilka lat wcześniej miał czas dla własnej rodziny. Teraz potrafi mi się śmiać prosto w twarz i z uśmiechem na twarzy mówi że…
- Hej,mam 20 lat jestem w związku z partnerem który ma 21 lat i ma depresję lękowa nie wytrzymuje tego chodź bardzo go kocham ale w złości mówię mu słowa które żałuję dziś powiedziałam mu w złości coś czego nie powinnam i stwierdził że przekroczyłam jego granice przepraszałam błagałam ale on nie chce już…
- Jestem z moim mężem już 15 lat, a 6 lat po ślubie, mamy pięcioletnie dziecko. Od pewnego czasu przestało nam się układać, cały czas wszczynałam kłótnie, wyrzucałam go z domu. Wiem, że to było złe i bardzo go tym ranilam, ale postanowiłam to zmienić i poszłam do psychologa, jednak w międzyczasie dowiedziałam…
- Witam Jestem w związku małżeńskim od 14 lat. Znamy się z żoną od dziecka. Mamy dwójkę dzieci jedno w wieku 9 lat, a drugie w wieku 1,5r. Od pół roku coś zaczęło się psuć. Teraz już w ogóle nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Żona obwinia mnie za jakieś drobne uwagi odnośni nie posprzątania w domu, braku…
- Mój mąż ze mną praktycznie nie rozmawia i nie potrafi rozmawiać, a jeszcze jak już coś powie to potrafi kłamać jak z nut.Ja b. często staram się go namówić do rozmów, ale sprowadza się to mojego monologu, a potem on wychodzi. Do tego dochodzi jego alkoholizm.Poza tym był dzieckiem alkoholika.Mam pytanie…
- Moj problem polega na tym ze nienawidze mezczyzn. Ojca , brata, meza. Ojca nigdy nie bylo w domu a jak byl to wiecznie obrazony na matke, ciagle podburzał przeciw matce a ostatecznie wyjezdZal do swojej i mial wszystko gdzies. Brat totalnie oderwany od rZeczywistosci, rozpuszczony za kase ojca dzieciak…
- Witam. Jestem z mężem od 18 lat, mamy cudowną córkę. Zaraz po ślubie całkowicie poświęciłam się rodzinie rezygnując że swoich potrzeb, odsunęłam się od znajomych. Myślałam że jestem szczęśliwa aż do zeszłego roku, poznałam w pracy mężczyznę z którym "coś" mnie połączyło. Na początku wydawało się że jest…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 112 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.