Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwi

Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwilę, kilka razy prawie się rozstawiliśmy. Po drodze wyszedł mój alkoholizm (dziś nie piję od 21 miesięcy) i depresja wieloletnią żony sięgająca dzieciństwa. Pi tych wszystkich problemach i wielu przykrych słowach nasz związek mojej strony już właściwie dobiega końca. Właściwie nie kocham i nie pragnę żony. Potrafiłem przeprosić za wszystko jednak moja żona nie czuję się winna trudnych chwil przez jakie przechodziliśmy. Niestety do dziś pamiętam jak smiała się publicznie w towarzystwie że mam małego penisa, karała mnie brakiem sexu, czy wmawiała mi gwałt (mój ojciec gwałcił matkę), albo obniżała poczucie mojej wartości że mnie nie pragnie ale innych mężczyzn tak, że nie nadaję się na ojca. Proszę o pytanie w jaki sposób dać sobie z tym radę. Chcę się znowu poczuć waryosciowym mężczyzna.

3 odpowiedzi


Dzień dobry, Sytuacja, którą Pan opisuje, jest bardzo złożona i na pewno niesie ze sobą wiele bolesnych emocji. Bycie w związku, w którym doświadczył Pan takich przykrości, może poważnie wpłynąć na Pana poczucie własnej wartości i ogólne samopoczucie. To, że pamięta Pan te trudne i raniące słowa oraz doświadczenia, jest naturalne – takie wspomnienia mogą długo towarzyszyć i wpływać na Pańskie życie codzienne. Jak sobie z tym radzić? Uznanie swoich emocji: Pozwól sobie na pełne uznanie i przeżycie emocji związanych z tym, co się wydarzyło. To, co Pan czuł i czuje teraz, jest w pełni uzasadnione. Uznanie tych emocji to pierwszy krok w kierunku ich przetworzenia. Terapia indywidualna: Proszę o rozważenie rozpoczęcia terapii indywidualnej. Spotkanie z psychologiem lub terapeutą może pomóc w przepracowaniu tych trudnych doświadczeń, zrozumieniu ich wpływu na Pana życie i relacje, oraz w odbudowie poczucia własnej wartości. Terapeuta pomoże zidentyfikować destrukcyjne myśli i wzorce, a także opracować strategie radzenia sobie z nimi. Praca nad poczuciem własnej wartości: Po tak trudnych doświadczeniach, Pana poczucie własnej wartości może być nadszarpnięte. Praca nad jego odbudową jest kluczowa. Można to zrobić poprzez angażowanie się w działania, które sprawiają Panu radość i satysfakcję, budowanie zdrowych relacji oraz regularną pracę nad pozytywnym myśleniem o sobie samym. Decyzje dotyczące przyszłości: To, co Pan przeżył, daje Panu prawo do podjęcia decyzji, które będą dla Pana najlepsze. Jeśli Pan czuje, że związek się kończy i że nie jest Pan w stanie odbudować w nim uczucia, może Pan zacząć myśleć o tym, jakie kroki będą dla Pana najzdrowsze emocjonalnie. Czasami rozstanie, choć trudne, może otworzyć nową drogę do osobistego rozwoju i szczęścia. Wsparcie społeczne: Proszę nie bać się szukać wsparcia wśród przyjaciół, rodziny lub grup wsparcia. Otaczanie się osobami, które Pana wspierają, może być nieocenione w procesie odbudowy siebie. Każdy zasługuje na szacunek, miłość i pełne poczucie własnej wartości. Praca nad tym wszystkim może być trudna i wymagać czasu, ale z odpowiednim wsparciem jest Pan w stanie odzyskać siłę i zbudować nowe, zdrowsze życie. Z wyrazami szacunku, mgr Barbara Krajewska

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Z tego co Pan opisał przez wiele lat był Pan w dosyć skomplikowanej i raniącej relacji. Ze swojego doświadczenia mogę napisać, że często ludzie dobierają się w pary i po pewnym czasie jedna osoba zauważa jakiś problem i postanawia nad nim pracować, a druga nie. Po takiej wewnętrznej zmianie zdarza się, że jeden lub obydwoje partnerów przestają czuć się szczęśliwi w związku. Wynika to z innych potrzeb, zmiany perspektywy, niedopasowania. Napisał Pan, że żona nie czuje się winna i nie widzi swojej winy, chociaż ewidentnie wiele razy źle Pana potraktowała. To bardzo bolesne doświadczenie. Mimo wszystko zauważył Pan problem. Oddalił się Pan emocjonalnie od żony. W tym wszystkim zauważył Pan u siebie uzależnienie od alkoholu i postanowił nie pić. Według mnie jest Pan silną i mądrą osobą, która zaufała swojej intuicji. Warto iść w tym kierunku i zadbać o siebie! Jeżeli ma Pan taką możliwość, to polecam nawiązać współpracę z psychologiem lub psychoterapeutą. Dzięki temu będzie mógł Pan stopniowo pracować nad pożądanymi zmianami i przepracować różne bolesne doświadczenia ze swojego życia. Warto zastanowić się co sprawia Panu radość, jak chce Pan żyć i dążyć ku temu. Bardzo ważne też jest wsparcie społeczne - przyjaciele i rodzina, których obecność i wsparcie Pan ceni. Jeżeli nie ma Pan takich osób na ten moment, to warto poszukać nowych znajomości. Na pewno ma Pan w sobie dużo fajnych cech i zainteresowań. Takie zmiany wymagają dużo pracy i czasu. Czasami będzie lepiej, a czasami znów gorzej. Warto jednak pamiętać jaki ma Pan cel i do niego dążyć!


Szanowny Panie, to, co Pan opisuje, jest bardzo bolesnym doświadczeniem – długotrwałe zranienia, upokorzenia i brak wzajemności w relacji mogą głęboko podkopać poczucie własnej wartości. To zrozumiałe, że w takiej sytuacji pojawia się emocjonalne wycofanie i poczucie, że uczucia wygasły. Zachowania, których Pan doświadczał ze strony żony – ośmieszanie, zawstydzanie, odmawianie bliskości jako formy „kary”, podważanie Pana męskości – mają charakter przemocy psychicznej i seksualnej. Długotrwałe funkcjonowanie w takim układzie często prowadzi do utrwalenia negatywnego obrazu siebie, nawet jeśli obiektywnie nie ma ku temu podstaw. To nie jest kwestia Pana „wartości”, tylko wpływu relacji, która naruszała Pana granice. Jednocześnie fakt, że podjął Pan pracę nad sobą (utrzymanie abstynencji) świadczy o dużych zasobach i odpowiedzialności. To ważny fundament do odbudowy siebie – niezależnie od dalszych decyzji dotyczących związku. W takich sytuacjach kluczowe jest stopniowe oddzielanie tego, co zostało Panu „powiedziane”, od tego, kim Pan realnie jest. Pomocna bywa praca nad przekonaniami o sobie, zauważanie swoich działań i wartości, a także odbudowywanie granic – czyli tego, na co się Pan zgadza, a na co już nie. Z perspektywy klinicznej można rozważyć diagnozę różnicową pod kątem wpływu długotrwałego stresu relacyjnego oraz obniżonego poczucia własnej wartości, a w niektórych przypadkach także uwzględnić atypowość systemu nerwowego (ADHD, ASD, AuDHD), jeśli pojawiają się trudności w regulacji emocji lub utrwalone schematy reagowania. To, że chce Pan odzyskać poczucie bycia wartościowym mężczyzną, jest bardzo ważnym kierunkiem – i jest to możliwe. W pracy indywidualnej, w podejściu poznawczo-behawioralnym oraz integracyjnym krótkoterminowym, można uporządkować te doświadczenia, odbudować poczucie własnej wartości i podjąć decyzje dotyczące relacji w sposób bardziej świadomy i wspierający dla Pana. Zapraszam do kontaktu online

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.