Przeszedłem kilkuletnią indywidualną terapię u Pani psycholog. Czy po około roku od zakończenia moje
9
odpowiedzi
Przeszedłem kilkuletnią indywidualną terapię u Pani psycholog. Czy po około roku od zakończenia mojej terapii żona może rozpocząć terapię u tej samej psycholog z której byłem bardzo zadowolony?
To, chyba nie byl psycholog, lecz psychoterapeuta, (to dwa rozne zawody). Najbezpieczniej byloby zapytac bezposrednio Specjaliste prowadzacego Pana terapie.
Zależy to od nurtu, w którym pracuje specjalista z którego pomocy Pan korzystał. Najlepiej spytać bezpośrednio.
Jeden terapeuta nie powinien prowadzić terapii kilku bliskich sobie osób - jest to niezgodne z kodeksem etycznym.
Zdecydowanie odradza się prowadzenia terapii osobom, które są w bliskiej relacji przez tego samego specjalistę. Niezależnie od tego, czy minął rok czy kilka lat - jest to niezgodne z kodeksem etycznym
Poza kodeksem etycznym, który wyklucza rozwiązanie tego typu, warto, żeby Pańska żona znalazła własnego terapeutę dla swojego komfortu i poczucia bezpieczeństwa w trakcie sesji.
Dzień dobry, zdecydowanie nie zaleca się aby jeden terapeuta prowadził dwie bliskie sobie osoby. Jest to niezgodne z kodeksem etycznym zawodu psychologa. Nie ma również znaczenia ile czasu upłyneło od zakończenia Pana terapii. Gdyby terapeuta prowadził terapię każdej ze stron z osobna istniałoby duże ryzyko stronniczości oraz naruszenia interesu i dobra pacjentów. Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry,
Małżonkowie mogą podjąć terapię partnerską, małżeńską u jednego terapeuty, ale nie terapię indywidualną. Jak najbardziej występuje tu konflikt interesów.
Terapeuta podczas terapii siłą rzeczy identyfikuje się ze swoim klientem, pomagając mu w znalezieniu najlepszych rozwiązań dla jego problemów. Te rozwiązania nie zawsze są kompatybilne z najlepszymi rozwiązaniami dla drugiej strony. Gdyby terapeuta prowadził terapię indywidualną każdej ze stron z osobna istniałoby duże ryzyko stronniczości.
Mateusz Barcikowski
Małżonkowie mogą podjąć terapię partnerską, małżeńską u jednego terapeuty, ale nie terapię indywidualną. Jak najbardziej występuje tu konflikt interesów.
Terapeuta podczas terapii siłą rzeczy identyfikuje się ze swoim klientem, pomagając mu w znalezieniu najlepszych rozwiązań dla jego problemów. Te rozwiązania nie zawsze są kompatybilne z najlepszymi rozwiązaniami dla drugiej strony. Gdyby terapeuta prowadził terapię indywidualną każdej ze stron z osobna istniałoby duże ryzyko stronniczości.
Mateusz Barcikowski
Dzień dobry,
To bardzo zrozumiałe, że chciałby Pan, aby bliska osoba mogła skorzystać z pomocy specjalisty, którego Pan ceni i któremu Pan zaufał. Z punktu widzenia etyki zawodowej psychologa, każda sytuacja jest rozpatrywana indywidualnie – szczególnie wtedy, gdy dotyczy bliskich relacji (np. małżeńskich), a wcześniej istniała relacja terapeutyczna z jedną ze stron. Psycholog, u którego Pan odbywał terapię, zapewne będzie musiał rozważyć, czy podjęcie współpracy z Pana żoną nie wpłynie na neutralność, poufność lub granice profesjonalne. Czasami w takich przypadkach specjalista decyduje się skierować bliską osobę do innego terapeuty – nie dlatego, że nie chce pomóc, lecz właśnie po to, aby chronić jakość i etykę pracy.
Warto skontaktować się bezpośrednio z daną psycholożką i otwarcie zapytać, czy widzi możliwość podjęcia takiej współpracy. To bardzo dojrzałe, że Pan o to pyta – i pokazuje to także troskę o jakość procesu terapeutycznego swojej żony.
Pozdrawiam,
Zuzanna Dąbrowska
Psycholog
To bardzo zrozumiałe, że chciałby Pan, aby bliska osoba mogła skorzystać z pomocy specjalisty, którego Pan ceni i któremu Pan zaufał. Z punktu widzenia etyki zawodowej psychologa, każda sytuacja jest rozpatrywana indywidualnie – szczególnie wtedy, gdy dotyczy bliskich relacji (np. małżeńskich), a wcześniej istniała relacja terapeutyczna z jedną ze stron. Psycholog, u którego Pan odbywał terapię, zapewne będzie musiał rozważyć, czy podjęcie współpracy z Pana żoną nie wpłynie na neutralność, poufność lub granice profesjonalne. Czasami w takich przypadkach specjalista decyduje się skierować bliską osobę do innego terapeuty – nie dlatego, że nie chce pomóc, lecz właśnie po to, aby chronić jakość i etykę pracy.
Warto skontaktować się bezpośrednio z daną psycholożką i otwarcie zapytać, czy widzi możliwość podjęcia takiej współpracy. To bardzo dojrzałe, że Pan o to pyta – i pokazuje to także troskę o jakość procesu terapeutycznego swojej żony.
Pozdrawiam,
Zuzanna Dąbrowska
Psycholog
Dzień dobry,
Możliwe jest, aby żona rozpoczęła terapię u tej samej psycholog, u której wcześniej odbywała się terapia innej osoby, jednak zależy to wyłącznie od decyzji psycholożki i zasad etycznych, którymi się kieruje. Terapeutka lub psycholożka musi ocenić, czy podjęcie terapii z bliską osobą byłego pacjenta nie stworzy konfliktu interesów ani sytuacji utrudniającej zachowanie pełnej neutralności oraz poufności.
W takich sytuacjach bierze się pod uwagę przede wszystkim bliskość relacji małżeńskiej oraz to, że kilkuletnia wcześniejsza terapia mogła sprawić, iż psycholog dobrze poznała jedną ze stron, co wiąże się z ryzykiem nieświadomej stronniczości. Istotne jest również, czy nowa terapia dotyczyłaby wyłącznie indywidualnych spraw żony, czy też kwestii związanych z małżeństwem. Jeśli miałaby obejmować tematy dotyczące relacji, wielu terapeutów rezygnuje z jej prowadzenia z powodu możliwego konfliktu lojalności.
Upływ roku od zakończenia poprzedniej terapii nie zawsze zmienia ocenę sytuacji; wszystko zależy od rodzaju zgłaszanych trudności i kontekstu. W praktyce część specjalistów nie podejmuje terapii członków bliskiej rodziny byłych pacjentów, choć zdarzają się terapeuci, którzy uznają, że są w stanie zachować pełną neutralność, zwłaszcza gdy tematy nie dotyczą bezpośrednio wcześniejszego pacjenta ani relacji małżeńskiej.
Najbardziej odpowiednim rozwiązaniem jest bezpośredni kontakt żony z psycholożką i poinformowanie o powiązaniu rodzinnym, z pytaniem o możliwość podjęcia terapii. To terapeutka oceni, czy z etycznego punktu widzenia jest to dopuszczalne.
Możliwe jest, aby żona rozpoczęła terapię u tej samej psycholog, u której wcześniej odbywała się terapia innej osoby, jednak zależy to wyłącznie od decyzji psycholożki i zasad etycznych, którymi się kieruje. Terapeutka lub psycholożka musi ocenić, czy podjęcie terapii z bliską osobą byłego pacjenta nie stworzy konfliktu interesów ani sytuacji utrudniającej zachowanie pełnej neutralności oraz poufności.
W takich sytuacjach bierze się pod uwagę przede wszystkim bliskość relacji małżeńskiej oraz to, że kilkuletnia wcześniejsza terapia mogła sprawić, iż psycholog dobrze poznała jedną ze stron, co wiąże się z ryzykiem nieświadomej stronniczości. Istotne jest również, czy nowa terapia dotyczyłaby wyłącznie indywidualnych spraw żony, czy też kwestii związanych z małżeństwem. Jeśli miałaby obejmować tematy dotyczące relacji, wielu terapeutów rezygnuje z jej prowadzenia z powodu możliwego konfliktu lojalności.
Upływ roku od zakończenia poprzedniej terapii nie zawsze zmienia ocenę sytuacji; wszystko zależy od rodzaju zgłaszanych trudności i kontekstu. W praktyce część specjalistów nie podejmuje terapii członków bliskiej rodziny byłych pacjentów, choć zdarzają się terapeuci, którzy uznają, że są w stanie zachować pełną neutralność, zwłaszcza gdy tematy nie dotyczą bezpośrednio wcześniejszego pacjenta ani relacji małżeńskiej.
Najbardziej odpowiednim rozwiązaniem jest bezpośredni kontakt żony z psycholożką i poinformowanie o powiązaniu rodzinnym, z pytaniem o możliwość podjęcia terapii. To terapeutka oceni, czy z etycznego punktu widzenia jest to dopuszczalne.
Eksperci
Podobne pytania
- Dzień dobry. Uczestnicze od ponad 2 lat w psychoterapii, początkowo z powodu borderline. Ciężko pracuje i mój terapeuta sądzi, że nie spełniam już kryterium tego zaburzenia. Pracuję nadal nad sobą. Bardzo się zmieniłam i wreszcie po 30 latach czuję się dobrze ze sobą. Niestety oceniam, że mój 18 letni…
- Dzień dobry. Piszę ponieważ kilka dni temu rozstałam się z chłopakiem z którym byłam trzy lata, nie do końca chciałam tej decyzji ale czułam się trochę źle w tym związku ponieważ od trzech lat nie doszło między nami do stosunku, nie było też buziaków ewentualnie w policzek oraz jakiegoś głębszego dotyku,…
- Mój problem polega na tym że jestem agresywny w stosunku do swojej dziewczyny. Prowokuje kłótnie. Nie możemy się dogadać od pewnego czasu. Co zrobić ?
- Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było…
- Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwilę, kilka razy prawie się rozstawiliśmy. Po drodze wyszedł mój alkoholizm (dziś nie piję od 21 miesięcy) i depresja wieloletnią żony sięgająca dzieciństwa. Pi tych wszystkich problemach i wielu przykrych…
- Z chłopakiem jestem od 5 lat. Obydwoje mamy 22 lata. Ostatnio ze wszystkim mnie wkurza, to ze odpowiada mi nieodpowiednim tonem, co ja odbieram jako atak, ze nie sprząta po sobie czy nie stara się/nie mówi mi komplementów. Ostatnio dużo się kłócimy. I nie wiem czy to nie kwestia poddania się i po prostu…
- Dzień dobry, Problem mój jest dość złożony w swojej istocie. Jestem w związku z obecną żoną od 11 lat, od 7 w małżeństwie, w większości czasu małżeństwa pracuje w delegacjach za granicą aby łatwiej się żyło. 3 lata temu poznałem pewna kobietę z którą nawiązałem relacje czysto koleżeńską, z czasem…
- Dzień dobry. Od 12 lat jesteśmy z żoną małżeństwem (jako para od 18lat) mając dwójkę dzieci. Około dwóch tygodni temu, niestety przyłapałem żonę na wymianie dość jednoznacznych wiadomości z jej kolegą z pracy. Nie ukrywam, miedzy nami nie układało się najlepiej. Początek kryzysu oceniam ze nastąpił…
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Jestem żoną alkoholika 40lat Ten człowiek zdradza mnie całe życie Problem jest w tym ze zaczęło mi to przeszkadzać.Nie moge mu tego powiedzieć bo sie wszystkiego wyprze.Ostatnio wysledziłam ze dyskutuje ze swoimi sympatiami o tym ze jak mnie widzi w kuchni to mu sie dzieje niedobrze.Jak mam na to wszystko…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 114 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.