mgr Mateusz Barcikowski

Psycholog · Więcej

Sochaczew 2 adresy

112 opinii
Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Cześć! Mam na imię Mateusz. Odkąd pamiętam, uwielbiałem pracę z ludźmi. Fascynuje mnie odkrywanie ich osobowości i potencjału. Właśnie dlatego ukończyłem psychologię i zostałem psychologiem :)

Współpracuję z osobami doświadczającymi lęków, niskiej samooceny i braku pewności siebie, trudności w funkcjonowaniu społecznym i komunikacji, problemów z asertywnością, obniżonym nastrojem, wypaleniem zawodowym, perfekcjonizmem, prokrastynacją, stresem.

Posiadam także doświadczenie w pracy z osobami uzależnionymi oraz DDA/DDD.

Ponadto pomagam klientom w:

- Radzeniu sobie z trudami życia codziennego,

- Opanowaniu negatywnych emocji,

- Zaburzeniach emocjonalnych,

- Rozwiązywaniu konfliktów,

- Poprawie relacji partnerskich,

- Budowaniu pewności siebie i poczucia własnej wartości,

- Nauce zachowań asertywnych,

- Radzeniu sobie ze stresem,

- Motywacji,

- Zarządzaniu sobą w czasie i zwiększaniu osobistej skuteczności,

- Lepszym komunikowaniu się z otoczeniem,

- Przeciwdziałaniu wypaleniu zawodowemu,

- Work-life Balance,

- Podejmowaniu ważnych życiowych decyzji.

Ukończyłem psychologię (specjalność: psychologia kliniczna) w Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Jestem absolwentem warsztatów asertywności, pracy z emocjami, budowania bliskości w relacjach, profilaktyki uzależnień oraz pomocy osobom z domów dysfunkcyjnych i alkoholowych. W zakresie psychologii bliskie mi jest podejście oparte na terapii schematów.

Doświadczenie zawodowe zdobyłem w trakcie stażów w oddziale psychiatrycznym w Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie, pracy w Ośrodku Terapii ESC w Warszawie, pracy w Klinice Zdrowia Psychicznego dr n.med. Paweł Pawełczak w Sochaczewie oraz w ramach własnej praktyki.

Od kilku lat, oprócz pracy jako psycholog, jestem związany z branżą rekrutacyjną. Dzięki temu skutecznie pomagam także osobom potrzebującym wsparcia w zakresie planowania kariery, CV, listów motywacyjnych, rozmów kwalifikacyjnych i sprawnego poruszania się po rynku pracy. 

Moją pracę poddaję stałej superwizji. Zapraszam serdecznie na spotkanie :)

więcej O mnie

Zakres porad

  • Poradnictwo psychologiczne
  • Psychologia kryzysu
  • Psychologia społeczna

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna online

    200 zł - 220 zł

  • Konsultacja psychologa - telemedycyna

    220 zł

  • Terapia par online pierwsza wizyta

    380 zł

  • Terapia online

    220 zł

  • Sesja online

    220 zł

Adresy (3)

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny

Stefana Żeromskiego 23, 96-500 Sochaczew

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Telefon

42 293...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Płatność online

Akceptowana

Telefon

42 293...

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
MediCenter Łowicz - Specjalistyka i Rehabilitacja

3 Maja 15, 99-400 Łowicz

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

112 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • J

    Polecam Pana Mateusza Spotkałam się z ogromnym zrozumieniem,otrzymałam pomoc i wsparcie oraz konkretne wskazówki Uważam że Pan Mateusz to doświadczony specjalista i przede wszystkim człowiek o dużej wiedzy i empatii nastawiony na pomoc pacjentowi Polecam

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Dziękuję, to dla mnie bardzo ważne, gdy spotykam się z takimi opiniami. Na pewno nastraja mnie to do dalszego rozwoju :)

    Pozdrawiam serdecznie


  • J

    Psycholog jest bardzo miły, potrafi zrozumieć drugiego człowieka i mu pomóc, na jego sesjach bardzo fajnie. Z całego serca polecam Pana Mateusza na pierwszego psychologa.

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Dziękuję za miłe słowa :)


  • K

    Z całego serca polecam pracę z Mateuszem. To osoba niesamowicie profesjonalna, empatyczna i z powołaniem. Na wizytach zawsze czuję, że mogę swobodnie wyrażać swoje myśli, czuję się wysłuchana i zrozumiana. Mateusz nie ocenia, daje trafne spostrzeżenia oraz pomaga spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy i zrozumieć siebie i swoje emocje. Wspaniała osoba i świetny specjalista. Serdecznie polecam.

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Takie opinie uskrzydlają mnie i zachęcają do dalszego rozwoju w pracy jako psycholog, dziękuję ślicznie :)


  • M

    Bardzo polecam Pana Mateusza. Juz od pierwszego spotkania czułem duże zaangażowanie i zrozumienie z jego strony. Jest psychologiem, który zadaje dobre pytania, pomaga spojrzeć na problemy z zupełnie innej perspektywy, dzięki czemu, można powiedzieć, że mnie uratował. Polecam każdemu, kto sie waha! Taki specjalista jest wart każdej złotówki :)

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    :)


  • G

    Empatia, zrozumienie tematu, komfortowy klimat. Profesjonalnie.

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Dziękuję bardzo :)


  • K

    Bardzo dobra komunikacja. Mile zaskoczony zaangażowaniem

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Dziękuję :)


  • D

    Bardzo polecam. Profesjonalny, empatyczny psycholog, który potrafi uważnie słuchać i stworzyć bezpieczną atmosferę. Spotkania są pomocne i dają realne wsparcie.

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Dziękuję Panie Dawidzie za dobre słowa


  • Polecam z czystym sercem. Totalne zrozumienie i oddanie

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Dziękuję :)


  • J

    Jak najbardziej polecam Pana Mateusza. Bardzo rzetelny specjalista, oferujący jasne informacje oraz indywidualne podejście do pacjenta. Wysokie oceny, którymi się sugerowałem, zdecydowanie nie są przypadkowe. Dzięki niemu lepiej rozumiem swoje problemy i potrafię spojrzeć na nie ze świeżej perspektywy. Nie sądziłem, że któryś psycholog może tak zaangażowanie i skutecznie podejść do mojej sytuacji.

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Cieszę się, że miałem okazję Panu pomóc :)


  • Z

    Polecam pana Mateusza, bardzo kompetentny specjalista, u którego czuję się dobrze i swobodnie

     • Mateusz Barcikowski - Ścieżka do Zmiany | Gabinet Psychologiczny Konsultacja psychologiczna  • 

    mgr Mateusz Barcikowski

    Miło mi :)


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

32 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Pytanie dotyczące kryzys emocjonalny

Moja sytuacja jest bardzo skomplikowana i niestety negatywnie wpływa na moje życie. Zacznę od tego, że nie mam w nikim wsparcia, rodzina nie rozumie moich potrzeb, nie dostrzega mojego kiepskiego stanu. Nie angażuje się w nic, aby zapytać, czy pomóc, komunikacja jest na kiepskim poziomie - obwinianie, wymagania, brak zrozumienia i empatii. Niestety, nie mam przyjaciół, z nikim się nie spotykam, a znam siebie, swoje zasoby, wychodzę do ludzi. Niestety, bez dobrego skutku. Nie spotkałem się do tej pory z nikim, kto by kontynuował relację ze mną. Zawsze byłem tą osobą, która się angażowała, słuchała, pytała, proponowała wyjścia, nie dostając tego w zamian.
Od 10 lat zmagam się z konfliktem w sąsiedztwie, żadne służby, urzędy nie wsparły mnie w walce z hałasami, przekraczaniem granic, zachowań patologicznych jak palenie marihuany, robieniu remontów rok czasu albo w święta, zakłócaniu ciszy nocnej i oczywiście mojego snu i spoczynku. Rodzice także nie, wszystkie pisma, skargi, pisałem sam. Dodatkowo, policja umorzyła sprawę, bo to niska szkodliwość czynu. A administracja utrudniała rozmowę z prezesem, natomiast kierowczniczka administracji przyszła do mojego domu, oznajmiła, że ona wszystko robi i że mam przestać nękać ja skargami. Oczywiście rodzice nie stanęli w mojej obronie.
Przez permanentny brak snu zatraciłem wiele pasji, jestem bezrobotny kilka lat. Jestem wypalony, sfrustrowany, czuje się niezrozumiany i odrzucony. Zrobiłem wiele, aby zdobyć pracę, ale jestem świadomy siebie i wiem, że niektóre warunki pracy nie będą sprzyjać mojej kondycji psychicznej, jak hałas, sztuczne światło. Jestem osobą wysoko wrażliwą, bardzo świadoma swoich potrzeb i otaczającego mnie świata. Mam wyższe wykształcenie. Wszelkie próby znalezienia pracy skończyły się porażką, brakiem odpowiedzi, również na grupach na fb, jak WWO, wsparcie psychologiczne lub przy poszukiwaniu pracy. Doznałem od ludzi wiele niezrozumienia, bagatelizowania moich emocji, potrzeb, bo jestem młody, mam wyższe wykształcenie, znajdę pracę, ale w sumie dziwne, że jej nie mam.
Doświadczenie z psychologami także mam negatywne. Opisywałem im szczegółowo swoją drogę, co zrobiłem, a w odpowiedzi dostaje po raz 100-tny pytanie "CO MOGE DALEJ ZROBIĆ? Albo rady typu poszukaj pracy, nie myśl o problemie. Odbieram to jako brak zrozumienia i profesjonalizmu, jeżeli osobę wypaloną angażuje się do działania. W tym momencie myślę nad tym, aby tylko odpoczywać w ciszy, wyspać się, co oczywiście nie jest możliwe w miejscu zamieszkania. Nie czuje sensu życia, a jeśli nie mam go, nie zadziałam.

Dzień dobry,
Z tego, co Pan pisze, spotyka się Pan z dużą dozą niezrozumienia. Współczuję Panu bardzo obecnej sytuacji, gdzie nie ma Pan poczucia wsparcia ze strony innych osób. Taka, a nie inna postawa innych osób, szczególnie najbliższych, potrafi bardzo zdemotywować i odebrać chęć do działania. Nie wspominając już o frustracji związanej z brakiem pracy pomimo wykształcenia.

W kontekście wypalenia - rzeczywiście w pierwszej kolejności warto byłoby zająć się nim, dopiero potem podejmować działania. W kwestiach zawodowych - myśli Pan, że ma Pan przestrzeń porozmawiać ze specjalistą z zakresu doradztwa zawodowego? Być może CV jest do poprawy lub jakieś inne elementy na dalszych etapach procesów rekrutacyjnych. Fakt faktem, rynek pracy się trochę zmienił w ostatnich latach i odrobinę trudniej znaleźć pracę, szczególnie specjalistyczną.

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - Pana objawy związane z jednej strony z brakiem snu, z drugiej swego rodzaju wypalenie, z trzeciej strony negatywne doświadczenia, mogą sugerować epizody depresyjne. Warto byłoby się temu przyjrzeć głębiej.

Mimo Pana poprzednich doświadczeń zachęcam Pana do udania się na spotkanie z psychoterapeutą. W jego pracy charakteryzuje go trochę inne podejście niż w przypadku psychologa (są to dwa różne zawody).

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w znalezieniu pracy!

mgr Mateusz Barcikowski

Związałam się z mężczyzną, który ma za sobą dwa małżeństwa i z każdego syna. Nie odpowiadało mi to, ale dałam się namówić. Mówiłam, że nigdy nie zaakceptuje tych dzieci. I stało się. Nie miałam w tym wsparcia, słyszałam tylko, wiedziałaś że mam dzieci, to tylko dzieci. Tak, ale nie byłam na to gotowa i dlatego otwarcie mówiłam, że oni są i będą dla mnie problemem. Mnogość kupowania ich paczek, a ja potem klepałam biedę. Panoszenie się ich matek. Nie mogłam znieść widoku tych dzieci, jeden już jest dorosły i jest totalna ciamajda. Chowałam ich zdjęcia, prosiłam partnera aby w mojej obecności nie miał ich nawet na tapecie na telefonie. On tylko się śmiał i nazywał mnie niedojrzałą. Może i słusznie, ale to moje emocje i w tym związku chciałam też czuć się dobra do mieć strefę wolną od jego przeszłości. To on zrobił sobie na ciele kolejny tatuaż z podobizną najmłodszego. Dla mnie to był cios, to zdeptanie moich uczuć, emocji. Poczułam się kompletnie zbędna, jak przedmiot. W złościach padło wiele przykrych słów, min że albo akceptuję albo mam wypier… Wybrałam więc odejście. Długo próbowałam zaakceptować jego widok na ciele mojego partnera, ale to było ponad moje siły. Na partnera nie mogłam patrzeć . Nie zgodził się na usunięcie tego tatuażu. Męczy mnie teraz o powrót, żebym poszła domapecjalistu, wszystko abym zniosła widok jego dzieciaka i wróciła do niego. Ja nie chcę, nie chce terapii ani jienchce aby absolutnie ktoś mnie kolejny raz zmuszał do akceptacji tych dzieci. Postawiłam granicę jasno, nie miej go tylko w mojej obecności. Oni wiązali się dla mnie ze wstydem, problemami, nie tolerowałam ich absolutnie w żaden sposób. Nie wiem, może jestem nienormalna, ale czy moje uczucia nie były ważne? Czy jeżeli związał się z osobą wolną, która jasno określiła granice nie zasługiwałam na to, aby i on je uszanował? Jak wierzyć, że ktoś taki mógł mnie kochać skoro wiedział, a i tak zrobił na ciele tego osobnika? Noszę w sobie bardzo dużo żalu. Problemu upatruje też w tym, że przed nim kochałam bardzo mocno pewnego mężczyznę, jednak okazało się, że on swojej byłej zrobił dziecko. Ot tak, po prostu. Rozmawiałam ze mną czy nie jest za stary na ojca, czy go sobie wyobrażam w tej roli. Myślałam, że mówi o nas, bo o tym marzyłam, a okazało się, że jego eks już jest z nim w ciąży.

Dzień dobry, skoro od samego początku nie odpowiadały Pani dzieci partnera, nasuwa się naturalnie pytanie - dlaczego ostatecznie się Pani z nim związała? W tym przypadku wydaje mi się, że bez zmiany podejścia z Pani strony problem ten jest nierozwiązywalny - jego dzieci będą i są częścią jego życia, niezależnie czy Pani to akceptuje czy też nie. To jego dziecko, więc miał prawo zrobić jego tatuaż.

Pani uczucia są jak najbardziej ważne, natomiast wygląda to trochę tak, jakby weszła Pani z nim w relację z nadzieją, że uda się Pani go zmienić. Pytanie też, dlaczego ma Pani problem z zaakceptowaniem jego dzieci? Proszę się nad tym zastanowić.

Niech Pani też pamięta o tym, że granice są w porządku, dopóki nie wchodzą w "teren" drugiej osoby, tzn. do czasu gdy cokolwiek, nad czym nie mamy kontroli u naszych bliskich staje się dla nas przekroczeniem granic. Wówczas zaczynamy już wchodzić w granice drugiej strony.

Pozdrawiam

mgr Mateusz Barcikowski
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania