Od dwóch lat mąż ma nowe hobby fotografię. Często fotografuje młode modelki. Jestem zazdrosna o czas
8
odpowiedzi
Od dwóch lat mąż ma nowe hobby fotografię. Często fotografuje młode modelki. Jestem zazdrosna o czas, który im poświęca. Pracuje codziennie do późna. A w weekendy te sesje i obróbka zdjęć. Dla mnie zero czasu. Kłóciliśmy się o to kilka razy, mąż rezygnował z fotografii, ale nie czuł się szczęśliwy. Znerwicował się i w końcu stwierdził, że coś w nim pękło. Nic do mnie już nie czuje. Nie czuje w ogóle nic. Pustkę wewnętrzną. Odszedł miesiąc temu, kupił mieszkanie i nie chce ratować związku. Byliśmy razem 17 lat, mamy dwoje dzieci. Nie wiem co robić. Kocham go. Myślałam, że to na całe życie. Czuję gorycz. Gdybym ja była inna, gdyby on był inny. Co robić?
Dzień dobry! Z przykrością stwierdzam, że hobby męża wygrywa z fundamentalnymi wartościami, które nakazywałyby mężczyźnie szczególnie i przede wszystkim troszczyć się o żonę i własne dzieci. Skoro mimo Pani starań mąż nadal wybiera fotografię i dodatkowo się separuje - cóż przystąpiłbym do usamodzielniania się, a zrezygnowałbym z kurczowego trzymania się jego i myśli, że był Pani dany na całe życie. Warto zadbać o siebie i dzieci. Koniecznie zatroszczyć się o prawne aspekty sytuacji, w której Pani się znalazła. Warto zadać sobie pytanie, czy mąż Panią rzeczywiście kochał? Warto rozważyć dla siebie i dzieci stała opiekę psychologa do czasu unormowania sytuacji. Pozdrawiam!
Sugeruję wizytę:
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Szanowna Pani, znalazła się Pani w bardzo trudnej sytuacji. Bardzo współczuję i rozumiem, jak trudno jest Pani odnaleźć się w tej sytuacji. Jednak - jak mi się wydaje - nie pozostało Pani nic innego, jak wziąć życie we własne ręce, uwierzyć w siebie i zaakceptować odejście męża.
Da Pani radę! My kobiety mamy w sobie ogromną moc!
Pozdraiwam!
Da Pani radę! My kobiety mamy w sobie ogromną moc!
Pozdraiwam!
Dzień dobry, sytuacja, w której się Pani znalazła, niewątpliwie jest bardzo trudna. Myślę, ze najlepszym co może Pani dla siebie zrobić jest zadbanie o własny dobrostan i próba zorganizowania swojego życia na nowo. W tym niewątpliwie może pomóc rozmowa ze specjalistą, po rozpoznaniu trudności, wskaże on drogę, którą będzie mogła Pani podążać. Momencie kryzysu czasami trudno samym nam oszacować od czego zacząć i jak pokierować swoimi działaniami aby przyniosły one wymierne korzyści.
Trzymam kciuki, za powrót do równowagi
Pozdrawiam
Trzymam kciuki, za powrót do równowagi
Pozdrawiam
Sugeruję wizytę: Konsultacja online - 180 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry, z pewnością Pani obecna sytuacja jest źródłem wielu przykrych i bolesnych emocji. Po 17 latach budowania związku oraz posiadania dwójki wspólnych dzieci ma Pani prawo czuć smutek i zwątpienie. Jednocześnie widzę w Pani zachowaniu duże pokłady siły i zaradności - sam fakt podzielenia się swoją sytuacją i poproszenia o wsparcie jest aktem ogromnej odwagi i chęci zawalczenia o siebie. I właśnie do tego zapraszam - aby w pierwszej kolejności zajęła się Pani sobą, swoim dobrostanem. Tylko wtedy będzie Pani miała zasoby, którymi będzie Pani mogła obdarzyć swoje dzieci. W jaki sposób w obecnej sytuacji może być Pani dla siebie wsparciem? Pomocne może być oczywiście wsparcie specjalisty, który po poznaniu obecnej sytuacji poszerzy Pani perspektywę o możliwości poradzenia sobie z kryzysem. Odwagi! Jest Pani silną kobietą!
Sugeruję wizytę: Konsultacja online - 170 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry, z Pani opisu wynika że znalazła się Pani w mocnym kryzysie. Pani obawy, zazdrość miała swoje podłoże w hobby Pani męża. Z jednej strony mówi się o potrzebie przestrzeni, swoich pasji, hobby i nikt nie powinien tego ograniczać i z tym się zgodzę, natomiast Pani obawy również nie były bezpodstawne. Zachowanie Pani męża wskazuje że poczuł wypalenie w związku i z tego co Pani pisze nie chce tego naprawiać, pytanie czy Pani ze swojej strony jest w stanie zmienić jego zdanie, podejście.. Oczywiste jest że nie można kogoś od tak wykreślić ze swojego życia, przestać czuć miłość, uczucia, natomiast też nie jesteśmy wstanie nikogo do nich zmusić. Jestem przekonana że w tym przypadku przydałoby się Pani wsparcie w kryzysie, wzmocnienie siebie, swojej sprawczości, poczucia wartości i zawalczenie przede wszystkim o siebie i dzieci. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!
Rozumiem, jak trudna i bolesna może być taka sytuacja. Warto pamiętać, że każdy związek jest unikalny, a trudności w nim mogą wynikać z różnych czynników. Niemniej jednak, w sytuacji takiej, gdzie partner odczuwa pustkę i rezygnuje z związku, ważne jest, aby skupić się na własnym zdrowiu psychicznym i podejść do sytuacji z rozwagą.
Oto kilka kroków, które możesz rozważyć:
1. **Akceptacja emocji:** Poczuj swoje emocje, daj sobie czas na żałobę i zrozumienie. Ważne jest, aby nie bagatelizować swoich uczuć.
2. **Komunikacja:** Jeśli to możliwe, spróbuj rozmawiać z mężem o swoich uczuciach i obawach. Otwarta komunikacja może pomóc zrozumieć, co doprowadziło do tej sytuacji.
3. **Wsparcie społeczne:** Szukaj wsparcia wśród przyjaciół, rodziny lub specjalistów. Rozmowa z kimś może pomóc w zrozumieniu sytuacji i znalezieniu perspektywy.
4. **Samorozwój:** Skup się na swoim samorozwoju i zdrowiu psychicznym. Terapia indywidualna może być pomocna w radzeniu sobie z trudnościami i zrozumieniu siebie.
5. **Rozważ mediację rodzinną:** Jeśli jest taka możliwość, rozważ skorzystanie z mediacji rodziny. Profesjonalny mediator może pomóc w konstruktywnym rozwiązaniu problemów.
6. **Dbaj o dzieci:** Staraj się zachować spokój i troszcz się o dobrostan dzieci w tej trudnej sytuacji.
Ważne jest, abyś pamiętała, że nie jesteś winna sytuacji, w jakiej się znalazłaś. Każdy związek to wspólna odpowiedzialność obu partnerów. Jeśli sytuacja jest zbyt trudna, rozważ skorzystanie z pomocy terapeuty, który pomoże Ci przetrwać ten trudny czas i podjąć zdrowe decyzje dla siebie i dzieci.
Oto kilka kroków, które możesz rozważyć:
1. **Akceptacja emocji:** Poczuj swoje emocje, daj sobie czas na żałobę i zrozumienie. Ważne jest, aby nie bagatelizować swoich uczuć.
2. **Komunikacja:** Jeśli to możliwe, spróbuj rozmawiać z mężem o swoich uczuciach i obawach. Otwarta komunikacja może pomóc zrozumieć, co doprowadziło do tej sytuacji.
3. **Wsparcie społeczne:** Szukaj wsparcia wśród przyjaciół, rodziny lub specjalistów. Rozmowa z kimś może pomóc w zrozumieniu sytuacji i znalezieniu perspektywy.
4. **Samorozwój:** Skup się na swoim samorozwoju i zdrowiu psychicznym. Terapia indywidualna może być pomocna w radzeniu sobie z trudnościami i zrozumieniu siebie.
5. **Rozważ mediację rodzinną:** Jeśli jest taka możliwość, rozważ skorzystanie z mediacji rodziny. Profesjonalny mediator może pomóc w konstruktywnym rozwiązaniu problemów.
6. **Dbaj o dzieci:** Staraj się zachować spokój i troszcz się o dobrostan dzieci w tej trudnej sytuacji.
Ważne jest, abyś pamiętała, że nie jesteś winna sytuacji, w jakiej się znalazłaś. Każdy związek to wspólna odpowiedzialność obu partnerów. Jeśli sytuacja jest zbyt trudna, rozważ skorzystanie z pomocy terapeuty, który pomoże Ci przetrwać ten trudny czas i podjąć zdrowe decyzje dla siebie i dzieci.
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna - 200 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry,
dziękuję, że opisała Pani swoją historię – widać w niej bardzo wiele bólu, ale też miłości, wierności i tęsknoty za bliskością, którą razem budowaliście przez wiele lat.
Chciałbym zaproponować spojrzenie nie na to, co się nie udało, ale na to, co jeszcze jest możliwe, mimo ogromnych emocji.
Kilka rzeczy, które dostrzegam w Pani opowieści:
• Wspólne 17 lat życia i wychowywanie dzieci to ogromny dorobek, który świadczy o sile i zaangażowaniu, nie tylko o trudnościach.
• Pani uczucia są prawdziwe i ważne – tęsknota, gorycz, miłość – wszystko, co Pani teraz przeżywa, jest naturalną reakcją na stratę i zmianę.
• Zadaje sobie Pani pytania, szuka refleksji – to pokazuje, że mimo bólu ma Pani w sobie gotowość do zrozumienia sytuacji i poszukiwania nowych dróg.
W tak trudnym czasie może pomóc zadanie sobie kilku pytań w duchu małych kroków:
• Co teraz daje mi choć odrobinę siły? Może to są rozmowy z bliskimi, czas z dziećmi, chwile spokoju?
• Czego potrzebuję dla siebie na najbliższe dni? Może będzie to więcej spokoju, może przyjęcie swoich emocji bez osądzania ich?
• Jak chciałabym zatroszczyć się o siebie – nawet w bardzo małej rzeczy?
• Po czym poznam, że zaczynam powoli odzyskiwać grunt pod nogami? Nawet jeśli to będzie mały sygnał – warto go zauważyć.
Nie musi Pani od razu wiedzieć, co dalej zrobić z całą sytuacją. Teraz najważniejsze może być po prostu zadbanie o siebie na tyle, by móc zacząć myśleć o przyszłości, kiedy będzie na to gotowość.
dziękuję, że opisała Pani swoją historię – widać w niej bardzo wiele bólu, ale też miłości, wierności i tęsknoty za bliskością, którą razem budowaliście przez wiele lat.
Chciałbym zaproponować spojrzenie nie na to, co się nie udało, ale na to, co jeszcze jest możliwe, mimo ogromnych emocji.
Kilka rzeczy, które dostrzegam w Pani opowieści:
• Wspólne 17 lat życia i wychowywanie dzieci to ogromny dorobek, który świadczy o sile i zaangażowaniu, nie tylko o trudnościach.
• Pani uczucia są prawdziwe i ważne – tęsknota, gorycz, miłość – wszystko, co Pani teraz przeżywa, jest naturalną reakcją na stratę i zmianę.
• Zadaje sobie Pani pytania, szuka refleksji – to pokazuje, że mimo bólu ma Pani w sobie gotowość do zrozumienia sytuacji i poszukiwania nowych dróg.
W tak trudnym czasie może pomóc zadanie sobie kilku pytań w duchu małych kroków:
• Co teraz daje mi choć odrobinę siły? Może to są rozmowy z bliskimi, czas z dziećmi, chwile spokoju?
• Czego potrzebuję dla siebie na najbliższe dni? Może będzie to więcej spokoju, może przyjęcie swoich emocji bez osądzania ich?
• Jak chciałabym zatroszczyć się o siebie – nawet w bardzo małej rzeczy?
• Po czym poznam, że zaczynam powoli odzyskiwać grunt pod nogami? Nawet jeśli to będzie mały sygnał – warto go zauważyć.
Nie musi Pani od razu wiedzieć, co dalej zrobić z całą sytuacją. Teraz najważniejsze może być po prostu zadbanie o siebie na tyle, by móc zacząć myśleć o przyszłości, kiedy będzie na to gotowość.
To, co przeżywasz, jest naprawdę bardzo bolesne.
Po siedemnastu latach wspólnego życia, zbudowaniu rodziny i planów na przyszłość, nagłe odejście męża to ogromny wstrząs emocjonalny. Straciłaś nie tylko partnera, ale i poczucie bezpieczeństwa, bliskości i przewidywalności, które przez lata były częścią Twojego świata. Nic dziwnego, że czujesz teraz gorycz, smutek i pustkę kiedy nagle kończy się coś, co miało trwać „na zawsze”, serce nie potrafi nadążyć za rzeczywistością.
To bardzo ludzkie, że szukasz przyczyn w sobie: „gdybym była inna…”. Ale to, że Twój mąż się oddalił, nie jest Twoją winą. Czasem w związku jedna osoba zaczyna uciekać od emocji, próbując wypełnić pustkę czymś z zewnątrz pracą, pasją, nowym światem. Ty chciałaś bliskości, on coraz bardziej się oddalał. Nie miałaś wpływu na to, że zamiast rozmawiać i szukać wsparcia w Tobie, wybrał samotność.
To, co teraz czujesz-rozpacz, lęk, chaos, to naturalna reakcja na stratę. Psychologowie nazywają to żałobą po związku: to proces, w którym serce musi zrozumieć, że świat wygląda inaczej, niż miało wyglądać. W tym czasie bardzo ważne jest, żeby nie zostać z tym wszystkim samemu. Rozmowa z psychologiem może pomóc uporządkować emocje, odzyskać poczucie własnej wartości i stopniowo zbudować nową codzienność już nie z nim, ale nadal z Tobą i dziećmi, którzy potrzebują Twojego ciepła.
Masz prawo cierpieć, masz prawo nie wiedzieć, co dalej i masz prawo krok po kroku znów odnaleźć siebie. To, że teraz jest ciemno, nie znaczy, że światło już nie wróci.
Po siedemnastu latach wspólnego życia, zbudowaniu rodziny i planów na przyszłość, nagłe odejście męża to ogromny wstrząs emocjonalny. Straciłaś nie tylko partnera, ale i poczucie bezpieczeństwa, bliskości i przewidywalności, które przez lata były częścią Twojego świata. Nic dziwnego, że czujesz teraz gorycz, smutek i pustkę kiedy nagle kończy się coś, co miało trwać „na zawsze”, serce nie potrafi nadążyć za rzeczywistością.
To bardzo ludzkie, że szukasz przyczyn w sobie: „gdybym była inna…”. Ale to, że Twój mąż się oddalił, nie jest Twoją winą. Czasem w związku jedna osoba zaczyna uciekać od emocji, próbując wypełnić pustkę czymś z zewnątrz pracą, pasją, nowym światem. Ty chciałaś bliskości, on coraz bardziej się oddalał. Nie miałaś wpływu na to, że zamiast rozmawiać i szukać wsparcia w Tobie, wybrał samotność.
To, co teraz czujesz-rozpacz, lęk, chaos, to naturalna reakcja na stratę. Psychologowie nazywają to żałobą po związku: to proces, w którym serce musi zrozumieć, że świat wygląda inaczej, niż miało wyglądać. W tym czasie bardzo ważne jest, żeby nie zostać z tym wszystkim samemu. Rozmowa z psychologiem może pomóc uporządkować emocje, odzyskać poczucie własnej wartości i stopniowo zbudować nową codzienność już nie z nim, ale nadal z Tobą i dziećmi, którzy potrzebują Twojego ciepła.
Masz prawo cierpieć, masz prawo nie wiedzieć, co dalej i masz prawo krok po kroku znów odnaleźć siebie. To, że teraz jest ciemno, nie znaczy, że światło już nie wróci.
Eksperci
Podobne pytania
- Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było…
- Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwilę, kilka razy prawie się rozstawiliśmy. Po drodze wyszedł mój alkoholizm (dziś nie piję od 21 miesięcy) i depresja wieloletnią żony sięgająca dzieciństwa. Pi tych wszystkich problemach i wielu przykrych…
- Z chłopakiem jestem od 5 lat. Obydwoje mamy 22 lata. Ostatnio ze wszystkim mnie wkurza, to ze odpowiada mi nieodpowiednim tonem, co ja odbieram jako atak, ze nie sprząta po sobie czy nie stara się/nie mówi mi komplementów. Ostatnio dużo się kłócimy. I nie wiem czy to nie kwestia poddania się i po prostu…
- Dzień dobry, Problem mój jest dość złożony w swojej istocie. Jestem w związku z obecną żoną od 11 lat, od 7 w małżeństwie, w większości czasu małżeństwa pracuje w delegacjach za granicą aby łatwiej się żyło. 3 lata temu poznałem pewna kobietę z którą nawiązałem relacje czysto koleżeńską, z czasem…
- Dzień dobry. Od 12 lat jesteśmy z żoną małżeństwem (jako para od 18lat) mając dwójkę dzieci. Około dwóch tygodni temu, niestety przyłapałem żonę na wymianie dość jednoznacznych wiadomości z jej kolegą z pracy. Nie ukrywam, miedzy nami nie układało się najlepiej. Początek kryzysu oceniam ze nastąpił…
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Jestem żoną alkoholika 40lat Ten człowiek zdradza mnie całe życie Problem jest w tym ze zaczęło mi to przeszkadzać.Nie moge mu tego powiedzieć bo sie wszystkiego wyprze.Ostatnio wysledziłam ze dyskutuje ze swoimi sympatiami o tym ze jak mnie widzi w kuchni to mu sie dzieje niedobrze.Jak mam na to wszystko…
- Dzień dobry, nie wiem już co robić. Jestem z moją żoną od 24 lat, z czego 8 lat po ślubie oboje jesteśmy w okolicy 40tki. Mamy córkę z drugiej ciąży. Gdzie stratę pierwszej ciąży ciężko przeszliśmy oboje z czego żona myślę że tego nie uporządkowała Od początku w sumie jak jest córka moje zdanie wychowawcze…
- Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat…
- Dzień dobry. Mój mąż od jakiegoś czasu ma większy kontakt z moją siostrą cioteczna niż ze mną i nasza córka, rzadko spędza z nami czas bo jak on to tłumaczy dużo pracy tylko że kilka lat wcześniej miał czas dla własnej rodziny. Teraz potrafi mi się śmiać prosto w twarz i z uśmiechem na twarzy mówi że…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 114 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.