Miesiąc temu rozstałam się z partnerem. Byliśmy ze sobą 3,5 roku. Czuję, że moje samopoczucie się ty

Miesiąc temu rozstałam się z partnerem. Byliśmy ze sobą 3,5 roku. Czuję, że moje samopoczucie się tylko pogarsza. Czy mam do tego prawo? Czy to kwalifikuje się już do specjalisty? Czasem czuję, że braknie mi sił, by wstać rano do pracy, później na chwilę o tym zapominam, ale kiedy zostaję sama aż kręci mi się w głowie, czuje fizyczną niemoc i ból, nie mogę przestać płakać. Nie wiem, czy powinnam prosić już o radę fachowca, czy to tylko złamane serce, nie wiem czy wizyta u psychologa jest coś w stanie zmienić. Nie wiem co robić.

22 odpowiedzi


Dzień dobry, rozstanie jak każda swego rodzaju strata przeważnie zostawia w nas pewien ślad. W zależności od intensywności relacji między osobą, z którą się rozstajemy, nasza reakcja na rozstanie bywa różna. Odpowiadając na Pani pytania: 1. Oczywiście, że ma Pani prawo do odczuwania gorszego samopoczucia, to świadczy o tym, że ta relacja była dla Pani ważnym okresem w życiu. Niezależnie od tego czy była "dobra" czy "zła", była ona ważna. 2. Jeśli nie jest Pani w stanie funkcjonować tak jak do tej pory Pani funkcjonowała i to mocno odbija się na Pani życiu, to dobrym krokiem jest udanie się do specjalisty. To co jest ważne przy każdej stracie, to akceptacja rzeczywistości. Rzeczywistości, która właśnie się dla nas zmieniła i do której teraz należy się dostosować. Niekiedy wymaga to od nas większego, a niekiedy mniejszego nakładu sił, ale to jest zależne jedynie od Pani. Psycholog może pomóc Pani w identyfikacji emocji, które obecnie Pani przeżywa, wyciągnięciu wniosków z doświadczeń oraz w uporządkowaniu wewnętrznego nastawienia na przyszłość. Pozdrawiam Jakub Łobiński

mgr Jakub Łobiński

mgr Jakub Łobiński

psycholog

Radzyń Podlaski

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Szanowna Pani, to zupełnie normalne, że kiedy przechodzimy przez zmianę życiową np. rozstanie z partnerem nasz nastrój obniża się na jakiś czas. Ma Pani prawo w takiej sytuacji odczuwać całą gamę emocji. Nad pomocą warto się zastanowić wtedy, gdy czuje Pani, że ten stan emocjonalny przeciąga się (np. trwa kilka tygodni) i uniemożliwia funkcjonowanie (np. realizowanie zadań w pracy). Psychologia ma sposoby na pomoc "złamanemu sercu" i jeśli tylko Pani może, warto się w tej sytuacji zaopiekować sobą, także korzystając z pomocy psychologa. Pozdrawiam serdecznie Adriana Bernady

mgr Adriana Bernady

mgr Adriana Bernady

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

Witam, proszę pamiętać aby dać sobie czas na przeżycie pewnego rodzaju żałoby. Rozstanie z partnerem po kilku latach związku, napiętnowane jest różnymi niekiedy sprzecznymi emocjami. Gdy uzna Pani, że opisywany stan trwa zbyt długo zachęcam do skorzystania ze wsparcia specjalisty. Pozdrawiam


Szanowna Pani, przede wszystkim proszę przyjąć wyrazy współczucia z powodu straty którą Pani przeżywa. Jest to proces, który nazywamy żałobą po stracie i przebiega on u Pani w sposób normalny i zapewne prawidłowy. Rozumiem doskonale, że objawy mogą być dla Pani trudne i męczące. Dlatego z serca proponuję skorzystanie z pomocy psychologa, który pomoże Pani przejść przez najtrudniejsze momenty. Pozdrawiam serdecznie Szymon Niemiec


Dzień dobry, są sytuacje w których może Pani skorzystać z pomocy psychologa aby lepiej poradzić sobie ze stratą. Podczas tego typu spotkania można stworzyć przestrzeń do wyrażenia emocji i określenia sieci wsparcia. Po tych działaniach może Pani określić czy jest to pomoc wystarczająca czy wskazana jest psychoterapia.


Dzień Dobry, widzę, że sprawa jest trudna. Zalecam kontakt ze specjalistą,aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie


Dzień dobry, rozstanie z partnerem to ciężki okres dla każdego człowieka i ma Pani prawo tak się czuć. Na pewno warto dać sobie czas, prawo do słabości, do braku sił. Jeżeli natomiast Pani nastrój przez dłuższy czas będzie obniżony proszę pomyśleć o wsparciu. Pozdrawiam serdecznie


Rozstanie się z partnerem, zwłaszcza po tak długim czasie, może być bardzo trudne do przejścia. Nie wahaj się zapytać o pomoc - może to być pierwszy krok w kierunku poprawy Twojego samopoczucia. Konsultacja psychologiczna może okazać się niezbędnym krokiem w celu poprawy jakości życia i zrozumieniu oraz zmiany zachowań, które mogą negatywnie wpływać na nasze życie. Zachęcam do znalezienia psychologa w Twojej okolicy, aby uzyskać profesjonalną pomoc i wsparcie :)


Dzień dobry. Jest Pani w okresie żałoby po stracie. To ważne, żeby Pani mogła doświadczać różnych emocji, które pojawiają się w tym czasie, nawet jeśli są one bardzo bolesne - i tak, jak Pani pisze - Pani ich nie blokuje. Żałoba to proces, który jest trudny, ale bardzo istotny. Miesiąc od rozstania, to krótki czas. Być może dobrym pomysłem byłoby też doraźne poproszenie bliskich osób o pomoc w wykonywaniu jakichś codziennych obowiązków, co częściowo by Panią odbarczyło w tym trudnym etapie. Natomiast jeśli ma Pani wrażenie, że doświadczane stany zbyt mocno na Panią oddziałują i zaburzają codzienne funkcjonowanie, to można pomyśleć o wizycie u psychoterapeuty, który podczas procesu psychoterapii pomoże w poradzeniu sobie z przeżywaniem intensywnych uczuć oraz udzieli potrzebnego wsparcia. Pozdrawiam


To, co opisujesz, brzmi jak naturalna reakcja na zakończenie długoletniego związku, ale jednocześnie może wskazywać na głębszy problem, który warto rozwiązać z pomocą specjalisty. Rozstanie, szczególnie po kilku latach wspólnego życia, wiąże się z wieloma emocjami – żalem, smutkiem, poczuciem straty i niepewności o przyszłość. To normalne, że czujesz ból i trudności w codziennym funkcjonowaniu, ale jeśli te objawy utrzymują się i nie ustępują po pewnym czasie, warto poszukać pomocy. Masz pełne prawo do takich emocji. Zakończenie związku to duża zmiana w życiu, która może wywołać szereg trudnych uczuć i reakcji, zarówno psychicznych, jak i fizycznych (jak zmęczenie, bóle, płacz). Twoje samopoczucie ma prawo pogarszać się w wyniku tego, co przeżywasz. Jeśli trudności te utrzymują się przez dłuższy czas (a mija już miesiąc od rozstania), zaczynają wpływać na Twoje codzienne życie i emocje (np. niemożność wstania rano, fizyczny ból, stały płacz, uczucie niemocy), może to być sygnał, że potrzebujesz wsparcia. Takie objawy mogą świadczyć o depresji lub bardzo głębokiej reakcji na stres, której nie warto bagatelizować. Wizyta u psychologa to krok, który może okazać się bardzo pomocny. Terapeuta pomoże Ci uporządkować emocje, znaleźć skuteczne strategie radzenia sobie z trudnościami i zrozumieć, dlaczego tak się czujesz. Współpraca z psychologiem może przyspieszyć proces zdrowienia i pomóc Ci przejść przez żałobę po związku, odbudować poczucie własnej wartości i dać narzędzia do dalszego rozwoju. Jeśli nadal masz wątpliwości, warto rozważyć pierwszą konsultację, aby zobaczyć, jak się czujesz po rozmowie z profesjonalistą. Wiele osób, które zdecydowały się na terapię po rozstaniu, zyskuje nowe perspektywy i pomoc w trudnym czasie. Nie musisz przechodzić przez to sama. Szukanie pomocy to odważny i mądry krok, który może pomóc Ci wrócić do równowagi.


Dzień dobry, To, co Pani opisuje, to naturalne reakcje na rozstanie, które może wywoływać głęboki smutek, ból, a nawet fizyczne objawy. Warto jednak zauważyć, że jeżeli te emocje utrzymują się i zaczynają wpływać na codzienne funkcjonowanie, jak np. trudności w pracy czy intensywny ból emocjonalny, to może to być znak, że potrzebna będzie pomoc specjalisty. Psycholog może pomóc zrozumieć, przetworzyć te emocje oraz wypracować strategie radzenia sobie w trudnym okresie. Pani uczucia są całkowicie zrozumiałe, a wizyta u specjalisty może okazać się pomocna w procesie zdrowienia. Pozdrawiam serdecznie


Witam, Przykro mi z powodu rozstania. Wszystko co Pani teraz przeżywa jest ważne i skoro się tak Pani czuje to ma do tego prawo :) W psychoterapii nie ma większych lub mniejszych problemów, więc jeśli coś utrudnia Pani funkcjonowanie, niepokoi, sprawia trudności, jest warte przyjrzenia się. Czasami wizyta u psychologa czy psychoterapeuty może przynieść nam ulgę poprzez samo powiedzenie na głos tego co nas dręczy.

mgr Agata Szymańska

mgr Agata Szymańska

psychoterapeuta

Gdańsk

Umów wizytę

Ma Pani/Pan pełne prawo do odczuwania trudnych emocji po rozstaniu — to naturalna reakcja na ważną zmianę w życiu. Po zerwaniu często przechodzimy przez kilka faz: początkowy szok i niedowierzanie, silny smutek i tęsknota, a potem stopniowe akceptowanie sytuacji i budowanie nowej codzienności. Jeśli jednak uczucia przytłaczają, pojawia się fizyczna niemoc, problemy ze snem czy koncentracją, a codzienne funkcjonowanie staje się bardzo trudne — to sygnały, że warto sięgnąć po pomoc specjalisty. Psycholog może pomóc zrozumieć emocje i nauczyć strategii radzenia sobie, a w niektórych przypadkach psychiatra może zaproponować wsparcie farmakologiczne, które ułatwi powrót do równowagi. Dużo ciepła, Patrycja Grzesikiewicz


Witam serdecznie, z tego, co czytam, zakończenie tego związku jest dla Pani bardzo trudnym doświadczeniem i przeżywa Pani w związku z tym wiele emocji. Czasami doświadczamy dotkliwie takiej straty lub zakończenia czegoś ważnego w naszym życiu, jest to zupełnie naturalne. Ma Pani prawo przeżywać to po swojemu, a odnalezienie się w nowej sytuacji może zająć troche czasu. Jeśli uczucia, które Pani opisuje wydawałyby się nie do zniesienia lub utrudniałyby Pani codzienne funkcjonowanie, warto skorzystać ze wsparcia specjalisty, który pomoże Pani przejść przez ten trudny okres.


Dzień dobry, To, co Pani opisuje, jest jak najbardziej zrozumiałą reakcją po rozstaniu – ale nie oznacza, że powinna Pani to bagatelizować. Związek trwający ponad 3 lata to ważna część życia, a jego zakończenie jest rodzajem straty. W takiej sytuacji silne emocje – smutek, płacz, poczucie niemocy, a nawet objawy fizyczne – są naturalne. Ma Pani pełne prawo do tego, by czuć się źle. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które Pani wspomina: poczucie, że brakuje sił, trudności ze wstawaniem do pracy, nasilony płacz i poczucie, że to nie mija, ale się pogłębia. To już sygnały, że warto skonsultować się ze specjalistą. Psycholog nie „zabierze” od razu bólu, ale może pomóc przejść przez ten czas w bezpieczny sposób, uporządkować emocje, znaleźć sposoby radzenia sobie i zadbać, aby smutek nie przerodził się w długotrwałą depresję. Wizyta u psychologa nie oznacza słabości – oznacza, że Pani poważnie traktuje swoje emocje i chce zadbać o siebie. Warto to zrobić teraz, zamiast czekać, aż będzie jeszcze trudniej. Proszę pamiętać – złamane serce boli naprawdę i ma wpływ nie tylko na psychikę, ale też na ciało. Ten stan można przejść, zwłaszcza jeśli nie jest się w nim samotnym. W razie pytań zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam, Marcin Okoński psycholog, psychoterapeuta ESC ośrodek leczenia e-uzależnień Radosław Helwich ul. Boguckiego 6/3, 01-502 Warszawa (esc123(.)net)


Dzień dobry, To, co Pani teraz przeżywa, jest bardzo trudne i naturalne w sytuacji rozstania, zwłaszcza po tak długiej relacji. Silne emocje, poczucie pustki, fizyczne objawy takie jak osłabienie czy zawroty głowy – to wszystko może być reakcją organizmu na stratę. Ma Pani pełne prawo czuć smutek, bezsilność czy przytłoczenie. Jednocześnie warto pamiętać, że jeśli cierpienie staje się tak intensywne, że utrudnia codzienne funkcjonowanie, to jest to moment, w którym warto poszukać wsparcia. Wizyta u psychologa może bardzo pomóc – rozmowa pozwala uporządkować emocje, zrozumieć, co się dzieje w Pani wnętrzu, i znaleźć sposoby, by stopniowo odzyskać poczucie równowagi. Co może Pani zrobić teraz: – pozwolić sobie na przeżywanie żałoby, nie zmuszając się do „bycia silną” na siłę – zadbać o małe rytuały codzienności: regularny sen, posiłki, ruch – to pomaga osadzić się w rzeczywistości – rozmawiać z bliskimi, którzy Panią wspierają, by nie zostawać z tym wszystkim samemu – skorzystać z konsultacji z psychologiem, który pomoże Pani przejść przez ten proces krok po kroku. W ESC ośrodku leczenia e‑uzależnień pracuję z osobami w kryzysie emocjonalnym, po rozstaniach czy dużych zmianach życiowych. Pomagamy poradzić sobie z trudnymi emocjami i znaleźć nowe źródła siły. Proszę pamiętać, że prośba o pomoc to nie jest oznaka słabości, to dowód troski o siebie. W razie pytań zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam, Martyna Miszczak Psycholog ESC ośrodek leczenia e‑uzależnień Radosław Helwich ul. Boguckiego 6/3, 01‑502 Warszawa (esc123(.)net)


Odczuwanie smutku po stracie, żalu za tym, co utraciliśmy, a także powracanie do dobrych wspomnień (w tym przypadku po rozstaniu) jest naturalną reakcją. Jeżeli smutek zmienia się w ciągu dnia, pojawiają się momenty lepszego nastroju, a z czasem jego nasilenie stopniowo się zmniejsza, zwykle mieści się to w normie reakcji na stratę. Jeżeli jednak obniżony nastrój utrzymuje się przez większość czasu, nie pojawiają się okresy poprawy, a nasilone negatywne myśli zaczynają utrudniać codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą. Życzę Pani dużo siły w tym trudnym czasie i mam nadzieję, że sytuacja stopniowo zacznie się poprawiać.


Witaj. Rozstanie, o którym mówisz jest jeszcze świeże. Masz prawo do gorszego samopoczucia jak i do każdej emocji, którą odczuwasz. Emocje nie mogą być złe. Nie są one zależne od nas, są pewnym sygnałem, który pojawia się bez naszej kontroli. Niektóre emocje mogą być trudne. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, kogoś, kto pomoże Ci odnaleźć się w nowej sytuacji i będzie Cię wspierać w powrocie do lepszego funkcjonowania, rozważ konsultację psychologiczna. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły :)


Szanowna Pani, ma Pani pełne prawo tak się czuć. Rozstanie po kilkuletnim związku to realna strata – mózg reaguje na nią podobnie jak na żałobę. W pierwszych tygodniach mogą pojawiać się napady płaczu, fizyczne osłabienie, zawroty głowy, bezsenność czy poczucie pustki. To naturalna reakcja układu nerwowego na utratę więzi. Jednocześnie opisuje Pani objawy, które wskazują na silne przeciążenie – trudność ze wstawaniem do pracy, poczucie niemocy, nasilanie się objawów w samotności. Gdy cierpienie zaczyna utrudniać codzienne funkcjonowanie, warto potraktować to poważnie. Nie trzeba „czekać, aż będzie gorzej”, aby skorzystać z pomocy. Z klinicznego punktu widzenia wskazana jest diagnoza różnicowa – czy mamy do czynienia z naturalnym procesem żałoby po relacji, czy już z epizodem depresyjnym lub nasilonym zaburzeniem lękowym. W niektórych przypadkach uwzględnia się także atypowość systemu nerwowego (ADHD, ASD, AuDHD), jeśli wcześniej występowała większa wrażliwość na odrzucenie i trudność w regulacji emocji. Wizyta u psychologa może realnie pomóc – nie po to, by „wymazać ból”, ale by bezpiecznie przejść przez ten etap, zrozumieć swoje reakcje i stopniowo odzyskać równowagę. To, że Pani pyta, czy ma prawo tak się czuć, pokazuje, jak bardzo próbuje Pani sobie poradzić. Z tego stanu można wyjść – a wsparcie specjalisty może ten proces znacząco ułatwić. Zapraszam do kontaktu online


Przykro mi, że znalazła się Pani w tak trudnej sytuacji. Rozstanie z ważną osobą często przypomina przeżywanie żałoby i może wiązać się z bardzo różnymi emocjami — od złości po smutek i lęk - do których ma Pani prawo. W takich momentach rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą bywa bardzo pomocna, ponieważ pozwala przejść przez ten proces we własnym tempie i lepiej zrozumieć swoje emocje.


Z całą pewnością ma Pani prawo czuć się źle po rozstaniu, silne emocje są częścią przetwarzania trudnego doświadczenia, Jeśli czuje Pani, że objawy są trudne do zniesienia i nie pozwalają Pani funkcjonować to konsultacja z psychologiem i/lub lekarzem psychiatrą wydaje się dobrym pomysłem; aktualnie wielu specjalistów przyjmuje również online Jeśli ma Pani wokół siebie kogoś bliskiego to zachęcam do porozmawiania o tej sytuacji, dzięki temu będzie mogła Pani spojrzeć na całe to doświadczenie z różnych perspektyw

mgr Agnieszka Mazurek

mgr Agnieszka Mazurek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Ma Pani do tego pełne prawo. Rozstanie po kilku latach to nie jest „tylko złamane serce” — to utrata świata, w którym się było, sensów, nawyków, przyszłości, która wydawała się oczywista. To potrafi boleć nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. To, że są momenty ulgi, a potem powraca fala bólu, nie oznacza, że „przesadza Pani”, tylko że coś ważnego wciąż się w Pani domyka i rozpada jednocześnie. Płacz, niemoc, trudność w wstawaniu — to sygnały, że ciężar jest duży. Nie trzeba „zasługiwać” na pomoc ani spełniać jakiegoś progu cierpienia. Jeśli jest trudno — to już wystarczający powód, by pójść do psychologa. Nie dlatego, że coś jest „nie tak”, ale dlatego, żeby nie przechodzić przez to samotnie. Psycholog nie zabierze bólu po stracie — ale może sprawić, że ten ból przestanie być czymś, co Panią zalewa i odbiera grunt pod nogami. Może warto też zobaczyć to pytanie inaczej: czy naprawdę musi Pani najpierw opaść z sił, żeby pozwolić sobie na wsparcie? To, co Pani czuje, jest ludzkie. I jednocześnie nie musi Pani z tym zostać sama.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.