Mam 38 lat, od zawsze mam problem z sytuacjami stresowymi, tzn. gdy ktos na mnie krzyczy (np przeloz
22
odpowiedzi
Mam 38 lat, od zawsze mam problem z sytuacjami stresowymi, tzn. gdy ktos na mnie krzyczy (np przelozony w pracy lub wspolpracownik), straszy, zagraża, odczuwam potezny lęk, cialo mi drzy, rece i nogi trzesa, mam problemy z zebraniem mysli i obronieniem sie slownie (np klocic sie z kims), wyslowieniem sie. Jest to bardzo meczace. Czy jest jakas szansa na złagodzenie tego, u jakiego specjalisty szukac porady?
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Droga Pani/Drogi Panie,
zacznijmy od tego, że agresja (również słowna) jest czymś nie do przyjęcia, nie powinniśmy się na nią godzić. Ale rozumiem, że właśnie z obroną ma Pani/Pan problem. Warto poszukać źródeł tego lęku, osłabienia i tym samym trudności z dbaniem o siebie w tego typu sytuacjach. Psycholog będzie właściwym specjalistą do pracy nad tymi problemami.
Pozdrawiam, Radosław Krąpiec, psycholog
zacznijmy od tego, że agresja (również słowna) jest czymś nie do przyjęcia, nie powinniśmy się na nią godzić. Ale rozumiem, że właśnie z obroną ma Pani/Pan problem. Warto poszukać źródeł tego lęku, osłabienia i tym samym trudności z dbaniem o siebie w tego typu sytuacjach. Psycholog będzie właściwym specjalistą do pracy nad tymi problemami.
Pozdrawiam, Radosław Krąpiec, psycholog
Dzień dobry,
Opisane tutaj reakcje na agresję słowną są jak najbardziej naturalne. Znajdując się w takiej sytuacji mózg dostaje informację, że znajduje się Pan/Pani w niebezpieczeństwie. Organizm reaguje następnie adekwatnie do komunikatu, jaki otrzymał. Jestem zagrożony/a - pojawia się lęk, a ciało szykuje się do jakiejś reakcji obronnej.
Pytanie, jakie się nasuwa to czy ten lęk nie jest przypadkiem nieadekwatny do zagrożenia tzn. czy mózg nie "wyolbrzymia" niebezpieczeństwa powodując następnie niewspółmiernie silną reakcję ciała. Istotne jest też to, co można zrobić z taką reakcją na zagrożenie. Czy można zrobić coś, aby pomóc Pani/Panu reagować w bardziej komfortowy sposób. Na pewno tak! Po pierwsze trzeba by zacząć od zrozumienia mechanizmu jaki stoi za postrzeganiem krzyku innej osoby jako tak wielkiego niebezpieczeństwa, że powoduje tak silne reakcje cielesne a następnie wypracować odpowiednie strategie postępowania w takich sytuacjach. W tym celu zachęcałabym do wizyty u psychoterapeuty najlepiej poznawczo-behawioralnego. Ta szkoła terapeutyczna ma potwierdzoną badaniami wysoką skuteczność w radzeniu sobie z tego typu problemami.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Natalia Orzechowska
Opisane tutaj reakcje na agresję słowną są jak najbardziej naturalne. Znajdując się w takiej sytuacji mózg dostaje informację, że znajduje się Pan/Pani w niebezpieczeństwie. Organizm reaguje następnie adekwatnie do komunikatu, jaki otrzymał. Jestem zagrożony/a - pojawia się lęk, a ciało szykuje się do jakiejś reakcji obronnej.
Pytanie, jakie się nasuwa to czy ten lęk nie jest przypadkiem nieadekwatny do zagrożenia tzn. czy mózg nie "wyolbrzymia" niebezpieczeństwa powodując następnie niewspółmiernie silną reakcję ciała. Istotne jest też to, co można zrobić z taką reakcją na zagrożenie. Czy można zrobić coś, aby pomóc Pani/Panu reagować w bardziej komfortowy sposób. Na pewno tak! Po pierwsze trzeba by zacząć od zrozumienia mechanizmu jaki stoi za postrzeganiem krzyku innej osoby jako tak wielkiego niebezpieczeństwa, że powoduje tak silne reakcje cielesne a następnie wypracować odpowiednie strategie postępowania w takich sytuacjach. W tym celu zachęcałabym do wizyty u psychoterapeuty najlepiej poznawczo-behawioralnego. Ta szkoła terapeutyczna ma potwierdzoną badaniami wysoką skuteczność w radzeniu sobie z tego typu problemami.
Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Natalia Orzechowska
Przy takich objawach najlepszym rozwiązaniem będzie poszukanie pomocy u psychologa, psychoterapeuty. Wizyty pomogą znaleźć przyczynę lęku, jakie mechanizmy są wdrukowane w Pani/Pana psychice. Przy bardzo intensywnych reakcjach lękowych, warto psychoterapię wspomóc farmakoterapię, a więc dodatkowo zajść do lekarza psychiatry.
Dzień dobry,
wygląda na to, że reakcje, zachowania, o których Pan napisał mają inne, głębsze podłoże, o którym trudno jest wnioskować na podstawie tego co Pan napisał. Oczywiście agresja zawsze jest nie do zaakceptowania, ale wygląda na to, że mówi Pan o uruchamiającym się poczuciu zagrożenia w sytuacjach, które być może nie zawsze takie są. Zastanawiam się nad tym na ile Pana interpretacja intencji w/w osób jest realistyczna, ponieważ kiedy pojawia się tak silny lęk może on zaburzać ocenę sytuacji. Słusznym rozwiązaniem byłoby zgłoszenie się do psychologa, psychoterapeuty i praca nad znalezieniem powodów lęków i reakcji, o których Pan napisał, tak aby wypracować inny, bardziej adaptacyjny sposób zachowania. Serdecznie pozdrawiam!
wygląda na to, że reakcje, zachowania, o których Pan napisał mają inne, głębsze podłoże, o którym trudno jest wnioskować na podstawie tego co Pan napisał. Oczywiście agresja zawsze jest nie do zaakceptowania, ale wygląda na to, że mówi Pan o uruchamiającym się poczuciu zagrożenia w sytuacjach, które być może nie zawsze takie są. Zastanawiam się nad tym na ile Pana interpretacja intencji w/w osób jest realistyczna, ponieważ kiedy pojawia się tak silny lęk może on zaburzać ocenę sytuacji. Słusznym rozwiązaniem byłoby zgłoszenie się do psychologa, psychoterapeuty i praca nad znalezieniem powodów lęków i reakcji, o których Pan napisał, tak aby wypracować inny, bardziej adaptacyjny sposób zachowania. Serdecznie pozdrawiam!
Dzień dobry, na pewno konieczne jest przyjrzenie się swojemu lękowi - w jakich sytuacjach on występuje, jak długo trwa, jak się objawia...
Zachęcam do udania się do specjalisty psychoteraputy/psychologa - ponieważ oni mają narzędzia które ułatwią to "oglądanie siebie" i pomogą znaleźć skuteczne wyjście - a raczej sposoby reakcji na trudne sytuacje.
Pozdrawiam ciepło
Zachęcam do udania się do specjalisty psychoteraputy/psychologa - ponieważ oni mają narzędzia które ułatwią to "oglądanie siebie" i pomogą znaleźć skuteczne wyjście - a raczej sposoby reakcji na trudne sytuacje.
Pozdrawiam ciepło
Dzień Dobry, widzę, że sprawa jest trudna. Zalecam kontakt ze specjalistą,aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie
Z wyrazami szacunku,
Z wyrazami szacunku,
Wymienione przez Panią odczucia, mogą być związane z pokłosiem jakiejś dawno przeżytej traumy. Czy ten krzyk coś Pani przypomina? Może jakąś sytuację, w której nie mogła się Pani obronić przed czyjąś przewagą? Może to wspomnienie jakiegoś dorosłego, który często podnosił głos... ?
Lęk zawsze przynosi nam informacje. To, że dziś reaguje Pani w sposób, w jaki reaguje - jest odpowiedzią na coś. Warto skorzystać ze wsparcia terapeutycznego i pochylić się nad tym lękiem - to poza ukojeniem na tu i teraz, pozwoli Pani zadbać o swój spokój w przyszłości.
Lęk zawsze przynosi nam informacje. To, że dziś reaguje Pani w sposób, w jaki reaguje - jest odpowiedzią na coś. Warto skorzystać ze wsparcia terapeutycznego i pochylić się nad tym lękiem - to poza ukojeniem na tu i teraz, pozwoli Pani zadbać o swój spokój w przyszłości.
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychoterapeutyczna - 130 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry, warto zastanowić się nad źródłem tak silnych objawów w postaci paraliżującego strachu, lęku i objawów somatycznych przy reakcji stresowej. Oczywiście w przypadku gdy ktoś podnosi na nas głos, krzyczy, straszy mamy prawo czuć strach, niepokój i wspomniane objawy. Natomiast na pewno warto poszukać wsparcia u psychologa/psychoterapeuty. Pozdrawiam serdecznie
Jest szansa na złagodzenie tych objawów, ale wymaga to profesjonalnej pomocy. Zalecam szukanie porady u psychologa lub psychiatry, którzy pomogą w rozpoznaniu i podjęciu dalszych kroków. Mogą również pomóc w rozwoju umiejętności radzenia sobie z sytuacjami stresowymi.
Dzień dobry,
warto sięgnąć po pomoc psychologiczną, szczególnie w zakresie terapii, która pomoże radzić sobie ze stresem i lękiem w takich sytuacjach. Objawy, które Pan/Pani opisuje, mogą wskazywać na reakcje lękowe lub trudności w asertywnym wyrażaniu siebie pod wpływem presji. Dobrym rozwiązaniem będzie konsultacja z psychologiem, który pomoże zrozumieć źródła tych reakcji oraz wypracować techniki, które pozwolą na bardziej skuteczne zarządzanie stresem i emocjami w trudnych sytuacjach.
warto sięgnąć po pomoc psychologiczną, szczególnie w zakresie terapii, która pomoże radzić sobie ze stresem i lękiem w takich sytuacjach. Objawy, które Pan/Pani opisuje, mogą wskazywać na reakcje lękowe lub trudności w asertywnym wyrażaniu siebie pod wpływem presji. Dobrym rozwiązaniem będzie konsultacja z psychologiem, który pomoże zrozumieć źródła tych reakcji oraz wypracować techniki, które pozwolą na bardziej skuteczne zarządzanie stresem i emocjami w trudnych sytuacjach.
Dzień dobry,
rozpoznawanie objawów lęku, ich regulacja, zdolność do obronienia siebie to umiejętności kluczowe w opisanych sytuacjach. Można je rozwijać dzięki uważnej i troskliwej pracy na rzecz siebie. Dzięki niej drżenie ciała ustąpi, a pustkę w głowie zastąpią stanowcze zdania, które pozwolą wyznaczyć granicę w przemocowych relacjach.
By szerzej omówić problem oraz rozpocząć pracę nad zmianami, zapraszam na konsultacje stacjonarne w Poznaniu lub on-line.
rozpoznawanie objawów lęku, ich regulacja, zdolność do obronienia siebie to umiejętności kluczowe w opisanych sytuacjach. Można je rozwijać dzięki uważnej i troskliwej pracy na rzecz siebie. Dzięki niej drżenie ciała ustąpi, a pustkę w głowie zastąpią stanowcze zdania, które pozwolą wyznaczyć granicę w przemocowych relacjach.
By szerzej omówić problem oraz rozpocząć pracę nad zmianami, zapraszam na konsultacje stacjonarne w Poznaniu lub on-line.
W takiej sytuacji warto skonsultować się z psychologiem bądź psychoterapeutą. Praca terapeutyczna pomoże odkryć, co leży u źródeł opisanych reakcji i wypracować nowe wzorce reagowania w stresujących, obciążających emocjonalnie sytuacjach. Istotne wydaje się, by w bezpiecznych warunkach, jakie stwarza psychoterapia, przyjrzeć się swoim emocjom i reakcjom w wyżej opisanych sytuacjach i zastanowić się, co utrudnia zadbanie o siebie.
Dzień dobry,
krzyczenie, straszenie, zagrażanie - to przemoc, na którą nasze ciało reaguje tak jak potrafi. Czasem to jest paraliżujące, zwłaszcza gdy ktoś mocno przekracza nasze granice. To, co możemy zrobić, to skupić się na swoim oddechu, by spróbować się wyregulować. Zachęcam do konsultacji psychologicznej, by popracować nad swoimi potrzebami i granicami.
Pozdrawiam serdecznie!
krzyczenie, straszenie, zagrażanie - to przemoc, na którą nasze ciało reaguje tak jak potrafi. Czasem to jest paraliżujące, zwłaszcza gdy ktoś mocno przekracza nasze granice. To, co możemy zrobić, to skupić się na swoim oddechu, by spróbować się wyregulować. Zachęcam do konsultacji psychologicznej, by popracować nad swoimi potrzebami i granicami.
Pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry,
bardzo dziękuję za Pani wiadomość – to, co Pani opisuje, jest doświadczeniem wielu osób, które w sytuacjach stresu czy konfrontacji czują się jakby „zamierały” wewnętrznie, mimo że racjonalnie wiedzą, że chciałyby zareagować inaczej. To nie jest słabość charakteru – to reakcja organizmu i psychiki na sytuacje postrzegane jako zagrożenie, często ukształtowana bardzo wcześnie.
Co się dzieje w takich sytuacjach?
To, co Pani opisuje – drżenie ciała, problem z mową, trudność w zebraniu myśli – jest typową reakcją związaną z aktywacją osi stresu i układu współczulnego. Organizm wchodzi w tryb: „uciekaj, walcz albo zastygnij” – i najczęściej w Pani przypadku uruchamia się ten ostatni: zamarcie, bezradność, odcięcie od zasobów poznawczych i językowych.
To może mieć związek z:
– przeszłymi doświadczeniami (np. wychowanie w napiętej lub krytycznej atmosferze),
– utrwalonym schematem podporządkowania lub nadmiernej wrażliwości na ocenę (co rozpoznajemy np. w terapii schematów),
– wysoką reaktywnością układu nerwowego.
Czy można to zmienić? Tak – zdecydowanie.
Wymaga to jednak nie tylko „rozmowy”, ale pracy z emocjami, ciałem i automatycznymi reakcjami. Bardzo pomocne mogą być:
Terapia schematów
– pozwala zrozumieć, skąd się biorą tak silne reakcje i dlaczego w sytuacjach zagrożenia emocjonalnego umysł przestaje działać,
– pracuje z tzw. trybem zranionego dziecka i uległego poddania się, które mogą odpowiadać za poczucie bezsilności i trudność w stawianiu granic,
– uczy aktywowania trybu zdrowego dorosłego, który potrafi chronić siebie bez ataku lub ucieczki.
Terapia poznawczo-behawioralna (CBT)
– pracuje z przekonaniami automatycznymi typu: „nie mogę się przeciwstawić”, „nie wolno mi się odezwać”,
– uczy technik regulacji lęku, oddechu, ekspozycji na stres i wzmacniania asertywności.
Treningi regulacji emocji i asertywności
– mogą być prowadzone indywidualnie lub grupowo,
– pomagają ćwiczyć „na sucho” reakcje w trudnych sytuacjach, dzięki czemu w realnym życiu napięcie nie przejmuje już takiej kontroli.
Do kogo się zgłosić?
– Psychoterapeuta CBT lub terapeuta schematów – to najczęściej psycholog lub psychoterapeuta z certyfikatem,
– Psycholog kliniczny, jeśli chce Pan dodatkowo przeprowadzić diagnozę stylu funkcjonowania emocjonalnego,
– Psychiatra – jeśli objawy są tak nasilone, że wpływają na codzienne funkcjonowanie (np. unikanie pracy, wycofanie z życia społecznego) – można rozważyć krótkoterminowe leczenie wspomagające.
Najważniejsze przesłanie:
To, co Pani opisuje, nie świadczy o „niedojrzałości” czy „braku siły” – to skutek uwarunkowanych reakcji, które można przeformułować. Potrzeba czasu, empatycznego wsparcia i konkretnych narzędzi – ale to możliwe. I przynosi ogromną ulgę.
Z życzliwością i pełnym zrozumieniem
Anna Kupryjaniuk
bardzo dziękuję za Pani wiadomość – to, co Pani opisuje, jest doświadczeniem wielu osób, które w sytuacjach stresu czy konfrontacji czują się jakby „zamierały” wewnętrznie, mimo że racjonalnie wiedzą, że chciałyby zareagować inaczej. To nie jest słabość charakteru – to reakcja organizmu i psychiki na sytuacje postrzegane jako zagrożenie, często ukształtowana bardzo wcześnie.
Co się dzieje w takich sytuacjach?
To, co Pani opisuje – drżenie ciała, problem z mową, trudność w zebraniu myśli – jest typową reakcją związaną z aktywacją osi stresu i układu współczulnego. Organizm wchodzi w tryb: „uciekaj, walcz albo zastygnij” – i najczęściej w Pani przypadku uruchamia się ten ostatni: zamarcie, bezradność, odcięcie od zasobów poznawczych i językowych.
To może mieć związek z:
– przeszłymi doświadczeniami (np. wychowanie w napiętej lub krytycznej atmosferze),
– utrwalonym schematem podporządkowania lub nadmiernej wrażliwości na ocenę (co rozpoznajemy np. w terapii schematów),
– wysoką reaktywnością układu nerwowego.
Czy można to zmienić? Tak – zdecydowanie.
Wymaga to jednak nie tylko „rozmowy”, ale pracy z emocjami, ciałem i automatycznymi reakcjami. Bardzo pomocne mogą być:
Terapia schematów
– pozwala zrozumieć, skąd się biorą tak silne reakcje i dlaczego w sytuacjach zagrożenia emocjonalnego umysł przestaje działać,
– pracuje z tzw. trybem zranionego dziecka i uległego poddania się, które mogą odpowiadać za poczucie bezsilności i trudność w stawianiu granic,
– uczy aktywowania trybu zdrowego dorosłego, który potrafi chronić siebie bez ataku lub ucieczki.
Terapia poznawczo-behawioralna (CBT)
– pracuje z przekonaniami automatycznymi typu: „nie mogę się przeciwstawić”, „nie wolno mi się odezwać”,
– uczy technik regulacji lęku, oddechu, ekspozycji na stres i wzmacniania asertywności.
Treningi regulacji emocji i asertywności
– mogą być prowadzone indywidualnie lub grupowo,
– pomagają ćwiczyć „na sucho” reakcje w trudnych sytuacjach, dzięki czemu w realnym życiu napięcie nie przejmuje już takiej kontroli.
Do kogo się zgłosić?
– Psychoterapeuta CBT lub terapeuta schematów – to najczęściej psycholog lub psychoterapeuta z certyfikatem,
– Psycholog kliniczny, jeśli chce Pan dodatkowo przeprowadzić diagnozę stylu funkcjonowania emocjonalnego,
– Psychiatra – jeśli objawy są tak nasilone, że wpływają na codzienne funkcjonowanie (np. unikanie pracy, wycofanie z życia społecznego) – można rozważyć krótkoterminowe leczenie wspomagające.
Najważniejsze przesłanie:
To, co Pani opisuje, nie świadczy o „niedojrzałości” czy „braku siły” – to skutek uwarunkowanych reakcji, które można przeformułować. Potrzeba czasu, empatycznego wsparcia i konkretnych narzędzi – ale to możliwe. I przynosi ogromną ulgę.
Z życzliwością i pełnym zrozumieniem
Anna Kupryjaniuk
Dzień dobry,
To, co Pan/Pani opisuje, wygląda na bardzo silną reakcję stresową organizmu. Drżenie ciała, trudności ze zebraniem myśli i wyrażeniem siebie w sytuacjach konfrontacyjnych to częste objawy, kiedy układ nerwowy działa w trybie „walki lub ucieczki”. U niektórych osób takie reakcje mogą być bardziej nasilone – czasem wynikają z wcześniejszych doświadczeń, czasem z naturalnej wrażliwości układu nerwowego.
Można nad tym pracować i znacząco złagodzić te objawy. Kluczowe jest, by nauczyć się rozpoznawać pierwsze sygnały stresu i stopniowo wypracowywać strategie radzenia sobie w takich sytuacjach.
Co może pomóc:
– konsultacja z psychologiem/terapeutą – najlepiej specjalizującym się w terapii lęków i pracy z regulacją emocji
– techniki relaksacyjne – ćwiczenia oddechowe, uważność, krótkie treningi relaksacyjne mogą pomóc odzyskać kontrolę nad ciałem
W ESC ośrodku leczenia e‑uzależnień pracuję z osobami, które doświadczają silnego stresu, lęku i trudności w regulacji emocji. Podczas konsultacji mogę pomóc zrozumieć, skąd biorą się te reakcje, oraz wspólnie wypracować konkretne strategie radzenia sobie.
Warto zrobić ten krok – nie po to, by „zmienić siebie”, ale by nauczyć się narzędzi, które pozwolą Panu/Pani poczuć się pewniej w relacjach i sytuacjach stresowych.
Pozdrawiam,
Martyna Miszczak
Psycholog
ESC ośrodek leczenia e‑uzależnień Radosław Helwich
ul. Boguckiego 6/3, 01‑502 Warszawa
(esc123(.)net)
To, co Pan/Pani opisuje, wygląda na bardzo silną reakcję stresową organizmu. Drżenie ciała, trudności ze zebraniem myśli i wyrażeniem siebie w sytuacjach konfrontacyjnych to częste objawy, kiedy układ nerwowy działa w trybie „walki lub ucieczki”. U niektórych osób takie reakcje mogą być bardziej nasilone – czasem wynikają z wcześniejszych doświadczeń, czasem z naturalnej wrażliwości układu nerwowego.
Można nad tym pracować i znacząco złagodzić te objawy. Kluczowe jest, by nauczyć się rozpoznawać pierwsze sygnały stresu i stopniowo wypracowywać strategie radzenia sobie w takich sytuacjach.
Co może pomóc:
– konsultacja z psychologiem/terapeutą – najlepiej specjalizującym się w terapii lęków i pracy z regulacją emocji
– techniki relaksacyjne – ćwiczenia oddechowe, uważność, krótkie treningi relaksacyjne mogą pomóc odzyskać kontrolę nad ciałem
W ESC ośrodku leczenia e‑uzależnień pracuję z osobami, które doświadczają silnego stresu, lęku i trudności w regulacji emocji. Podczas konsultacji mogę pomóc zrozumieć, skąd biorą się te reakcje, oraz wspólnie wypracować konkretne strategie radzenia sobie.
Warto zrobić ten krok – nie po to, by „zmienić siebie”, ale by nauczyć się narzędzi, które pozwolą Panu/Pani poczuć się pewniej w relacjach i sytuacjach stresowych.
Pozdrawiam,
Martyna Miszczak
Psycholog
ESC ośrodek leczenia e‑uzależnień Radosław Helwich
ul. Boguckiego 6/3, 01‑502 Warszawa
(esc123(.)net)
Opisane objawy mogą wskazywać na trudności wynikające z silnej reakcji lękowej i nadmiernej aktywacji układu nerwowego. Istnieją skuteczne metody, które pozwalają na wypracowanie strategii radzenia sobie i złagodzenie objawów. Porady warto poszukać u psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże w odnalezieniu źródła problemu, a dodatkowo będzie mógł nauczyć korzystania z technik wspierających w radzeniu sobie w trudnych sytuacjach. Konsultacja z psychologiem może pomóc też w ocenie nasilenia objawów i określeniu czy zalecana będzie również konsultacja psychiatryczna, celem rozważenia farmakoterapii.
Witaj. To, co opisujesz, wygląda na silną reakcję lękową wyuczoną przez lata i uruchamianą w sytuacjach poczucia zagrożenia. Opisane przez ciebie odczucia z ciała z pewnością są bardzo wyczerpujące, ale możliwe do złagodzenia. Warto poszukać pomocy u psychologa lub psychoterapeuty pracującego z lękiem. Odpowiednia terapia może stopniowo przywrócić poczucie kontroli i bezpieczeństwa w takich sytuacjach. Warto również rozważyć konsultację psychiatryczną. Być może będą wskazania do połączenia psychoterapii a farmakoterapią, która również wykazuje dużą skuteczność. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia :)
Szanowna Pani / Szanowny Panie,
to, co Pani/Pan opisuje – drżenie ciała, pustka w głowie, trudność w mówieniu w sytuacji krzyku czy zagrożenia – jest bardzo charakterystyczną reakcją układu nerwowego na silny stres. To nie jest brak asertywności ani „słabość”, lecz fizjologiczna reakcja walki–ucieczki lub zamrożenia. Gdy ktoś podnosi głos, mózg może odczytać to jako realne zagrożenie i „odcina” dostęp do spokojnego myślenia.
U części osób taka reakcja wiąże się z wysoką wrażliwością na bodźce, wcześniejszymi doświadczeniami krytyki lub przewlekłym napięciem. Ciekawostką jest, że w stanie silnego stresu aktywność kory przedczołowej (odpowiedzialnej za logiczne myślenie i dobór słów) chwilowo spada – dlatego pojawia się trudność w zebraniu myśli.
Z klinicznego punktu widzenia warto przeprowadzić diagnozę różnicową w kierunku zaburzeń lękowych, nadreaktywności stresowej, a w niektórych przypadkach również atypowości systemu nerwowego (ADHD, ASD, AuDHD), jeśli od lat występuje zwiększona wrażliwość na presję i konflikty.
Pierwszym krokiem może być konsultacja z psychologiem klinicznym, który oceni mechanizm reakcji i zaproponuje odpowiednią formę pracy.
W terapii poznawczo-behawioralnej oraz integracyjnej krótkoterminowej można nauczyć się regulować reakcję stresową, wzmacniać asertywność i stopniowo zmniejszyć intensywność objawów – tak, aby sytuacje konfliktowe przestały wywoływać aż tak silne reakcje ciała.
Zapraszam do kontaktu online
to, co Pani/Pan opisuje – drżenie ciała, pustka w głowie, trudność w mówieniu w sytuacji krzyku czy zagrożenia – jest bardzo charakterystyczną reakcją układu nerwowego na silny stres. To nie jest brak asertywności ani „słabość”, lecz fizjologiczna reakcja walki–ucieczki lub zamrożenia. Gdy ktoś podnosi głos, mózg może odczytać to jako realne zagrożenie i „odcina” dostęp do spokojnego myślenia.
U części osób taka reakcja wiąże się z wysoką wrażliwością na bodźce, wcześniejszymi doświadczeniami krytyki lub przewlekłym napięciem. Ciekawostką jest, że w stanie silnego stresu aktywność kory przedczołowej (odpowiedzialnej za logiczne myślenie i dobór słów) chwilowo spada – dlatego pojawia się trudność w zebraniu myśli.
Z klinicznego punktu widzenia warto przeprowadzić diagnozę różnicową w kierunku zaburzeń lękowych, nadreaktywności stresowej, a w niektórych przypadkach również atypowości systemu nerwowego (ADHD, ASD, AuDHD), jeśli od lat występuje zwiększona wrażliwość na presję i konflikty.
Pierwszym krokiem może być konsultacja z psychologiem klinicznym, który oceni mechanizm reakcji i zaproponuje odpowiednią formę pracy.
W terapii poznawczo-behawioralnej oraz integracyjnej krótkoterminowej można nauczyć się regulować reakcję stresową, wzmacniać asertywność i stopniowo zmniejszyć intensywność objawów – tak, aby sytuacje konfliktowe przestały wywoływać aż tak silne reakcje ciała.
Zapraszam do kontaktu online
Dzień dobry,
lęk i stres w odpowiedzi na sytuację, gdy ktoś na nas krzyczy, straszy czy zagraża to naturalna reakcja naszego organizmu. Problemy z zebraniem myśli, wysłowieniem się też są w jakimś sensie w takiej sytuacji normalne, bo tak silne emocje potrafią "zalać" naszą głowę i po prostu brakuje w niej wtedy przestrzeni na coś więcej. Nie jest to jednak tak, że nie da się z tym nic zrobić. Jak najbardziej można nad tym pracować! Zachęcam do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą, którzy mają wiedzę i doświadczenie w pomocy z tego typu trudnościami. Może warto byłoby też rozważyć terapię grupową lub takie grupowe spotkania wsparciowe, które często są "dedykowane" konkretnym tematom.
Życzę wszystkiego dobrego i trzymam kciuki!
Aleksandra Jarzynka
lęk i stres w odpowiedzi na sytuację, gdy ktoś na nas krzyczy, straszy czy zagraża to naturalna reakcja naszego organizmu. Problemy z zebraniem myśli, wysłowieniem się też są w jakimś sensie w takiej sytuacji normalne, bo tak silne emocje potrafią "zalać" naszą głowę i po prostu brakuje w niej wtedy przestrzeni na coś więcej. Nie jest to jednak tak, że nie da się z tym nic zrobić. Jak najbardziej można nad tym pracować! Zachęcam do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą, którzy mają wiedzę i doświadczenie w pomocy z tego typu trudnościami. Może warto byłoby też rozważyć terapię grupową lub takie grupowe spotkania wsparciowe, które często są "dedykowane" konkretnym tematom.
Życzę wszystkiego dobrego i trzymam kciuki!
Aleksandra Jarzynka
Dzień dobry,
warto rozważyć konsultację u psychologa lub psychoterapeuty, by znaleźć źródła tych problemów i zaplanować ich rozwiązanie,
Na NFZ można znaleźć lekarza psychiatrę, psychoterapeutę w Poradniach Zdrowia Psychicznego i Środowiskowych Centrach Zdrowia Psychicznego
na wyciszenie reakcji stresowych doraźnie mogą być pomocne ćwiczenia oddechowe, np. oddechy przeponowe, fizjologiczne westchnienie, oddychanie po kwadracie - techniki te są opisane w internecie, znany lekarz nie pozwala na wklejanie linków,
mam nadzieję że któraś z nich przyniesie trochę ulgi
warto rozważyć konsultację u psychologa lub psychoterapeuty, by znaleźć źródła tych problemów i zaplanować ich rozwiązanie,
Na NFZ można znaleźć lekarza psychiatrę, psychoterapeutę w Poradniach Zdrowia Psychicznego i Środowiskowych Centrach Zdrowia Psychicznego
na wyciszenie reakcji stresowych doraźnie mogą być pomocne ćwiczenia oddechowe, np. oddechy przeponowe, fizjologiczne westchnienie, oddychanie po kwadracie - techniki te są opisane w internecie, znany lekarz nie pozwala na wklejanie linków,
mam nadzieję że któraś z nich przyniesie trochę ulgi
Dzień dobry. Przykro mi, że ma Pan_i taki problem, to brzmi bardzo niekomfortowo i jest dla Pana_i męczące. Jak najbardziej, jest taka szansa, żeby złagodzić reakcje lękowe. Zależy to jednak od wielu czynników, np jeśli w pracy jest mobbing to lepiej zmienić pracę bo stres w niezdrowym środowisku to zdrowa reakcja, która daje nam informację, że może warto zmienić to środowisko. Może być też tak, że ma Pan_i taki temperament, że jest Pan_i bardziej wrażliwy_a na stresujące sytuacje. W takiej sytuacji też można zastanowić się nad pracą lepiej dopasowaną do Pan_i temperamentu. Jednak czasami lęk wynika z postrzegania zagrożenia tam gdzie go nie ma, bo nauczyły nas tego poprzednie sytuacje życiowe, na przykład dzieciństwo. Sytuację może ocenić psycholog lub psychoterapeuta i może pomóc albo dobrać lepszą pracę, albo wyjść z niezdrowego środowiska albo nabrać odporności na stres. Jeżeli stres wynika z zaburzenia lękowego to można też skorzystać z wizyty psychiatrycznej i spróbować leków. Pozdrawiam serdecznie i życzę spokoju.
Opisana reakcja na stres pasuje do jednego z wzorców reakcji na zagrożenie, tzw. zamrożenia (ang. freeze). Jest to silny pierwotny mechanizm przetrwania, w który wyposażony jest każdy człowiek. Reakcja taka w toku życiowych doświadczeń (zwłaszcza na etapie dzieciństwa) może zostać uszytwniona i niejako "przejmować kontrolę". Warto udać się do psychologa psychoterapeuty, aby rozpoznać, w jakich okolicznościach mechanizm ten był kształtowany i wzmacniany. Postawienie diagnozy, a potem bezpieczna relacja terapeutyczna i odpowiednio dobrane techniki leczenia pomagają łagodzić objawy i zmieniać schematy reagowania. Czasem pomocna i konieczna okazuje się też farmakoterapia. Psychoterapeuta powinien się wypowiedzieć, czy widzi potrzebę konsultacji z psychiatrą.
Eksperci
Podobne pytania
- Witam, Na skutek stosowania antykoncepcji hormonalnej (przez krótki okres ok. 2 msc) dostałam napadu paniki a kolejno stanów lekowych. Obecnie mijają dwa tygodnie od mojego ostatniego silnego stanu lękowego jednak nadal zmagam się z traumą po tym wydarzeniu i ciężko uspokoić mi moje myśli. Czuje…
- Od 8 miesięcy mam strach przed opuszczeniem domu pojawia się ( Szybkie bicie serca i nie raz zawroty głowy i strach ze zaraz zemdleje) Staram się wychodzić co jakiś czas ze śmieciami do bliskiego sklepu. Nie raz pojadę do rodziny autem. Lęk pojawił się u od wtedy gdy zażyłem mefedronu( Małą ilość) Miałem…
- Miałem około 10 miesięcy temu bad tripa jak to się mówi zawsze byłem przeciwny narkotykom kolega raz mnie skusił abym przyjął dawkę mefedronu skusił mnie ale po 15 min było najgorsze bo wszedł ten narkotyk i czułem jakbym miał zaraz umrzeć ale nie zemdlałem ani nic cały czas kontaktowałem ale czułem…
- Dzień dobry! Obawiam się, że cierpię na fobię ciążową. Unikam kontaktów fizycznych z mężczyznami, np. podanie ręki budzi we mnie lęk, bo boje się, że w ten sposób przeniesie on na moje ręce spermę. Tak samo w sklepie nie podejdę do kasy, którą obsługuje mężczyzna, bo nie chcę, żeby swoimi rękoma, na…
- Witam,czy Promolan można stosować doraznie tak mi przepisał lekarz czy to coś da ?
- Czy można zastąpić escitil 10 mg ( 6 dni) pramem 20 mg?
- Od około 3 miesięcy mam problem z oddechem to znaczy nie mogę złapać głębokiego oddechu im bardziej o tym myślę czuję się jeszcze gorzej w tedy dochodzi do tego jeszcze kłucie w klatce piersiowej. Coraz więcej myślę o śmierci swojej. Nie wiem jak sobie z tym poradzić.
- Osoba, z którą jestem cierpi na fobię społeczną, depresje i ataki silnej paniki. Jak pomóc tej osobie, gdzie często apatia spowodowana silnymi lekami uniemożliwia jej czynności, stres i rozchwianie emocjonalne jest wysokie a napady lękowe są silne i często podręcznikowe działania nie pomagają? Co robić…
- Czy mogę zażyć pramolan a. potem Apo zolpin nie mogę spać mam. stan zapalny uchyłków i biorę cipronex rano i wieczorem
- Zalecone mam Pramolan 3x dziennie, Preato 2x, Depralin 1x. Stosuje się do zaleceń. Jednak powoduje to absolutne wyobcowanie i uczucie spokoju, ale w złym znaczeniu. Odseparowany jestem od problemu i stoję obok będąc obojętnym. Pomaga odstawienie leków. Leki zapisane z powodu silnych ataków paniki. Jak…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 241 pytań dotyczących usługi: zaburzenia lękowe
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.