Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

  • Wyróżnienie za najlepszą jakość opieki medycznej (na podstawie prawdziwych opinii pacjentów).
  • Wyróżnienie za najlepszą jakość opieki medycznej (na podstawie prawdziwych opinii pacjentów).
Na moich sesjach terapeutycznych pracuję wyłącznie z osobami, które są zdeterminowane, aby wprowadzić zmiany w swoim życiu. Wierzę, że kluczem do skutecznej terapii jest gotowość do pracy nad sobą i aktywne uczestnictwo w procesie terapeutycznym. Jeśli czujesz, że jesteś gotowa na głębsze zrozumienie siebie i chcesz zainwestować czas oraz wysiłek w swoją drogę ku lepszemu samopoczuciu i rozwoju osobistemu, jestem tutaj, aby Cię wspierać. Razem możemy osiągnąć realne, trwałe zmiany, które poprawią jakość Twojego życia.


Z wykształcenia jestem psychologiem i psychoterapeutą Jestem również założycielką i prezeską Fundacji Mantis.
Ukończyłam 4-letni kurs psychoterapii prowadzony przez Katedrę Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum (szkolenie akredytowane przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne).

Doświadczenie zawodowe zdobywałam pracując w Poradni Zdrowia Psychicznego Szpitala Neuropsychiatrycznego im. prof. Mieczysława Kaczyńskiego SPZOZ w Lublinie.
Jestem biegłym sądowym.
Pracuję w nurcie integracyjnym poprzez dostosowanie terapii do indywidualnych potrzeb i predyspozycji pacjenta. Swoją pracę poddaję regularnej superwizji.

Rygorystycznie przestrzegam zasad dyskrecji i anonimowości. Komunikować się ze mną można pod pseudonimem.
więcej O mnie

Podejście terapeutyczne

Terapia długoterminowa
Terapia krótkoterminowa

Zakres porad

  • Psychoterapia
  • Poradnictwo psychologiczne

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli (Tylko pod niektórymi adresami)

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Zdjęcia i filmy

Usługi i ceny

  • Psychoterapia indywidualna

    300 zł

  • Konsultacja online (pierwsza)

    250 zł

  • Konsultacja psychologiczna/psychoterapeutyczna (pierwsza wizyta)

    250 zł

  • Psychoterapia par

    400 zł

  • Konsultacja dla młodzieży- konsultacja wstępna z rodzicami

    250 zł

Adresy (2)

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie
Centrum Zdrowia Psychicznego

Matejki 14a, 20-430 Lublin

Dostępność

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)
Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Typy przyjmowanych pacjentów

  • Pacjenci prywatni (bez ubezpieczenia)

238 opinii

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • E

    Osoba godna polecenia , zaangażowana, precyzyjna, konkretna, znająca sie na swojej pracy.

     • Centrum Zdrowia Psychicznego psychoterapia indywidualna  • 

  • A

    Jestem bardzo zadowolona z pierwszej wizyty u pani Anety.

     • Centrum Zdrowia Psychicznego Konsultacja psychologiczna/psychoterapeutyczna (pierwsza wizyta)  • 

  • A

    Byłam uczestniczką na warsztacie dla kobiet prowadzonym przez Panią Anetę wraz z Panią Klaudią Piotrowską- Żurek. Od progu czuć było niesamowicie dobrą atmosferę, wypełnioną spokojem, miłością i życzliwością. Pani Aneta prowadziła część poświęconą wizualizacji, bardzo ciekawe doświadczenie. Opowiedziała też jaką ma misję, co mocno chwyciło mnie za serce. Jestem wdzięczna, że trafiłam do Pani Anety i na pewno wrócę!

     • Centrum Zdrowia Psychicznego Inny  • 

  • K

    Jesteśmy po pierwszej wizycie, ale od początku widać pełen profesjonalizm i indywidualne podejście do klienta. Bardzo mądra psycholog, bardzo dobrze trafia w to co jest do poprawienia i każde jej przypuszczenie jest tak wpadające w serce, że aż jesteśmy w szoku. Mam nadzieję, że współpraca nam pomoże. Pozdrawiamy

     • Centrum Zdrowia Psychicznego psychoterapia par  • 

  • M

    To był najlepszy wybór jakiego mogłem dokonać, pod względem samego pójścia na terapię i pod względem wyboru psychoterapeutki. Obawiałem się kobiety, oceny itd. Nic bardziej mylnego, Pani Aneta ma profesjonalne podejście do pacjenta, w jasny i zrozumiały sposób komunikuje się i przede wszystkim uważnie słucha.
    Namawiam każdego kto potrzebuje być wysłuchany.

     • Centrum Zdrowia Psychicznego psychoterapia indywidualna  • 

    dr n. o zdr. Aneta Kasiborska

    Bardzo dziękuję za tak życzliwą i otwartą opinię. Cieszę się, że decyzja o podjęciu terapii oraz nasze spotkania okazały się dla Pana dobrym doświadczeniem i realnym wsparciem. To dla mnie niezwykle ważne, że czuł się Pan wysłuchany i bezpieczny w procesie terapeutycznym. Dziękuję za zaufanie oraz polecenie — to bardzo motywujące i budujące.

    Pozdrawiam serdecznie,
    AK


  • P

    Bardzo polecam sesje dla par. Zazwyczaj problem nie leży tam gdzie myślimy.
    Pani Aneta idealnie potrafi rozmawiać z pacjentami.

     • Centrum Zdrowia Psychicznego psychoterapia par  • 

    dr n. o zdr. Aneta Kasiborska

    Bardzo dziękuję za tę opinię oraz za polecenie sesji dla par. Cieszę się, że wspólna praca pozwoliła spojrzeć na trudności z innej perspektywy i że sposób prowadzenia rozmowy był dla Państwa pomocny. Takie słowa są dla mnie ogromnie ważne i stanowią dużą motywację do dalszej pracy.

    Pozdrawiam serdecznie
    AK.


  • K

    Jest to moje pierwsze spotkanie. Pani dr wysłuchała mnie cierpliwie, chodź trudno było mi się skupić na jednym wątku, pytaniami naprowadzał mnie na właściwy tor. Zamierzam kontynuować terapię, bo dojrzałam do tego, by zmienić w sobie to co boli i uciska. Co do terapii, jestem dobrej myśli.

     • Centrum Zdrowia Psychicznego Konsultacja psychologiczna/psychoterapeutyczna (pierwsza wizyta)  • 

    dr n. o zdr. Aneta Kasiborska

    Bardzo dziękuję za podzielenie się swoim doświadczeniem. Cieszę się, że już pierwsze spotkanie było dla Pani/Pana pomocne i że pojawiła się gotowość do dalszej pracy nad sobą. To ważny i odważny krok. Życzę, aby proces terapii przyniósł ulgę, zrozumienie i realną zmianę.

    Pozdrawiam serdecznie
    AK.


  • K

    Przyszliśmy z przekonaniem, że „u nas jest w porządku”, a wyszliśmy z odkryciem, jak bardzo potrafimy się mijać w komunikacji Pani dr jest niezwykle ciepła, otwarta i uważna – świetnie słucha, trafnie nazywa potrzeby pacjentów i tworzy bezpieczną atmosferę. Bardzo pomocne i otwierające doświadczenie. Polecamy!

     • Centrum Zdrowia Psychicznego psychoterapia par  • 

    dr n. o zdr. Aneta Kasiborska

    Bardzo dziękuję za tak uważną i poruszającą opinię. Cieszę się, że spotkanie pozwoliło odkryć nowe perspektywy w komunikacji i że atmosfera była dla Państwa bezpieczna oraz wspierająca. To dla mnie niezwykle ważne, gdy wspólna praca staje się realnym, otwierającym doświadczeniem.

    Pozdrawiam serdecznie
    AK.


  • M

    Bardzo polecam Panią dr. Skupiona na pacjencie i spostrzegawcza.
    Współpracujemy już kilka lat.

     • Centrum Zdrowia Psychicznego psychoterapia indywidualna  • 

    dr n. o zdr. Aneta Kasiborska

    Bardzo dziękuję za zaufanie oraz za wieloletnią współpracę. Cieszę się, że sposób pracy i uważność są dla Pani pomocne. Takie opinie mają dla mnie dużą wartość.

    Pozdrawiam serdecznie
    AK.


  • P

    Potwierdzam opinie o braku kontaktu z psychologiem. Psycholog na 1 wizycie sprawia bardzo dobre wrażenie, tak że chce sie przyjść na kolną. Wykonywałam kiedyś nietani test, którego wyników nigdy nie otrzymałam przez brak odpowiedzi psychologa na moje wiadomości. Nie pojawiłam sie na jednej wizycie to fakt, po czym zablokowana została możliwość umawiania kolejnych wizyt. Od osoby świadczącej pomoc psychologiczną oczekiwałabym więcej zrozumienia dla pacjenta w tej kwesti, z róznych powodów mozna nie pojawić sie na konsultacji, a blokowanie mozliwosci umawiania wizyt po 1 nieobecności, bez przekazania wyników testu w innej formie kontaktu uważam za nieprofesjonalne. Nie jest to zachowanie sporadyczne, a nagminne. Odradzam.

     • W innym miejscu Inny  • 

Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

61 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Pytanie dotyczące kryzys w związku

Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym roku, zauważyłam że często oglądam filmy ze zdradą, później zaczął mi okazywać więcej uczucia, często mnie przytulał. Zaczął wprowadzać zmiany w naszym życiu intymnym, tłumacząc że boi się że mi się znudzi. Pracowałam po 14 godzin co drugi dzień. Kiedy wracałam, zawsze na mnie czekał, często przesypiał czas między swoim a moim powrotem do domu, tłumacząc że bardzo tęskni i chciał żeby ten czas szybko mu zleciał. Nasze dzieci 19l, 15l i 14l, wracając ze szkoły zamykały się w pokojach, zaczęły mieć swoje pierwsze miłość, nie spędzają już z nami czasu. Mąż często powtarzał że czuję się przez to samotny kiedy mnie nie ma, że nie wie co że sobą zrobić. Wracając do mojej pracy, niestety ale kilka osób mialo kiepska reputacje w tym mój szef (byli niewierni swoim partnerom) Pewnego dnia zorientowałam się że w pokoju mam zainstalowaną kamerę. Później doszło do sytuacji w której mąż śledził mnie pod pracą. Zrobił mi awanturę że go zdradzam z moim szefem, że był u mnie w pracy, kiedy ja byłam sama, a ja bezczelnie się tego wypieram, a on przecież widział jak szef wychodzi z budynku. Często zostawałam po godzinach bo nie mogłam się wyrobic (praca jako kucharz), tego dnia jedyny raz pojechałam godzinę wcześniej do pracy, gdyż dzień wcześniej stałam za koleżankę i również się nie wyrobiłam, ale żeby nie zostawać po godzinach, pojechałam do domu, a po prostu na drugi dzień pojechałam wcześniej żeby to nadrobić. Mąż twierdzi że szef wchodził do budynku, niestety ja go tam nie widziałam, nie przyszedł również się przywitać tak jak miał to zawsze w zwyczaju, tym bardziej jest to dla mnie dziwne, że wiedział że restauracja jest otwarta od godziny 10:00, a tu jest godzina 9:00 i otwarte są drzwi, więc sam powinien sprawdzić czy przypadkiem nie zapomniałyśmy zamknąć drzwi, czy może jest ktoś w środku. Od tamtej pory zaczęły się nasze problemy. Niestety musiałam przez to odejść z pracy. Poszłam do pomocy mojej przyjaciółce, sprzątałam u niej w domu. Zresztą robiłam to nie pierwszy raz, ponieważ od kilku lat pomagałam jej również w ogrodzie. Niestety mąż mojej przyjaciółki również miał swoje za uszami, na całe szczęście im się poukładało, a jej mąż poszedł po rozum do głowy. Natomiast mój zaczął wymyślać kolejne historie że mam romans z mężem przyjaciółki. Zaczął nękać ją sms-ami, czy była ze mną na przykład w domu, w tym czasie kiedy u nich sprzątałam. Tłumaczyła mu wielokrotnie jak wygląda sytuacja, że ma bezpodstawne podejrzenia, ale nic ci nie wie nie dociera. Próbowałam wytłumaczyć że to że w moim otoczeniu znalazły się takie osoby, nie świadczy o tym że ja tak robię. Ponieważ kocham go nad życie, a nasze małżeństwo jest dla mnie najważniejsze. Próbowałam go namówić na terapię z której niestety dwukrotnie zrezygnował. Terapeuta po 10 minutach pierwszej sesji, zakomunikował że mąż jest toksykiem i to z nim mamy problem. Wszystko później potoczyło się jak lawina. Zaczął wysyłać moją bieliznę do analizy genetycznej, jeździć po lasach robić zdjęcia śladów kół, twierdząc że to moje, gdzie ja nawet w tym miejscu nie byłam. Samochód ma bardzo z komputronizowany, ma czas odpalania samochodu, gaszenia, nawet kiedy otwierają się szyby, jest tam również nagrywarka odgłosów otoczenia oraz wewnątrz auta. Także wie kiedy do auta wsiadam kiedy jadę kiedy wysiadam, dosłownie wszystko. Ale zaczął wymyślać że słychać odgłosy jak uprawiam seks w naszym aucie, oczywiście taka sytuacja miejsca nie miała. Niedawno umówiliśmy się że zawiozę mu kawę do pracy, napisałam do niego wiadomość po czym z domu wyjechałam godzinę później, również jego autem w którym ma wszystkie szczegółowe raporty z jazdy. Zaczął wymyślać że zaraz po sms-ie wyjechałam z domu że byłam go zdradzać, tłumaczę że przecież człowieku masz wszystkie szczegóły z auta możesz to sprawdzić dlaczego tak wymyśla. Kolejna sytuacja, twierdził że nie mógł znaleźć swojej bielizny szukał jej w praniu w ubraniach czystych nigdzie jej nie było, i znalazł ją dopiero za kilka dni. Powiedział że w tym czasie kiedy nie mógł jej znaleźć, ja na pewno dałam ją mojemu kochankowi, a później wróciłam z nią do domu. Robienie zdjęć bielizny, układu butów, nawet brudnej odzieży oraz ręczników. Zaczął fotografować przedmioty które mam od kilku lat, twierdzą że dostałam je od kogoś. Niedawno zrobił mi również awanturę że ktoś jeździ samochodem, i to na pewno mój kochanek. Szczerze mówiąc to jest wiele osób które po prostu nazywa "ON". Sprawdzał moje bilingi, domagał się przywrócenie wiadomości które pisałam późnym wieczorem z moją koleżanką, domagał się żebym powiedziała mu co było w tej wiadomościach, które zostały usunięte, a pisałeś mi je ze sobą kilka miesięcy wcześniej, twierdząc, że tak naprawdę to nie pisałam z nią, tylko z jej mężem, bo przekierowuje połączenia, wiadomości. Zaczął również wymyślać że przekierowuje połączenia żeby na bilingu było widać że dzwonię do dzieci a tak naprawdę łączy się z kochankiem. W mojej ocenie tak bardzo mnie kochał, czego nie mogę zaprzeczyć bo naprawdę to czułam, że po prostu coś zadziało się z jego psychiką. Poproszę wrażenie że działa na zasadzie kobiety która urodziła sobie ciążę. Jest tego tak święcie przekonany, że go zdradziłam, że wyprowadził się z domu, zostawił mnie z dziećmi i powiedział że ma już dosyć moich zdrad i nie chcę już ze mną być. Dodam jeszcze, że wcześniej miałam dużo więcej wolności i nigdzie w życiu czegoś takiego nie zrobiłam, a on uważa inaczej teraz kiedy na dobrą sprawę ja miałam zakaz wychodzenia z domu, a jeśli gdzieś wyszłam to byłam dosłownie 5 minut i nie byłoby możliwości nawet dokonać takich czynów, ze względu na to pod jaką jestem przez niego kontrolą. Nigdy wcześniej takie rzeczy, ani nawet podobne się nie działy, nie wiem czy zgubiła nas rutyna, czy ze względu na wiek dzieci zaczęliśmy odczuwać syndrom pustego gniazda i strach przed stratą. Bardzo kocham mojego męża, z jednej strony naprawdę uważam coś z jego psychiką się stało, a z drugiej mam już dosyć tej sytuacji. Jeśli jest taka możliwość to proszę o opinię, osób niezależnych, które spojrzą na to ze zdrowego punktu widzenia. Dziękuję

Na podstawie opisu można powiedzieć jednoznacznie: Pani reakcje są zrozumiałe, a sytuacja, w której Pani funkcjonuje, jest skrajnie obciążająca psychicznie. Opisane zachowania męża nie mieszczą się w granicach zdrowej zazdrości ani troski — mają charakter utrwalonej podejrzliwości, kontroli i interpretowania rzeczywistości w sposób niepodlegający korekcie, mimo faktów i wyjaśnień.

Niezależnie od tego, jak silne były uczucia i jak wyglądała relacja wcześniej, obecnie to Pani znajduje się w pozycji ciągłego oskarżania, tłumaczenia się i ograniczania własnej autonomii. Długotrwałe funkcjonowanie w takim układzie prowadzi do wyczerpania emocjonalnego, obniżenia poczucia własnej wartości i utraty poczucia bezpieczeństwa. Unikanie bliskości fizycznej w takiej sytuacji jest naturalną reakcją obronną, a nie „problemem z Pani strony”.

Nie jest możliwe, aby samą postawą, tłumaczeniami czy podporządkowaniem się zmienić czyjeś utrwalone przekonania o zdradzie. Gdy podejrzenia przybierają formę systematycznych „dowodów”, śledzenia i interpretowania neutralnych zdarzeń jako potwierdzenia winy, odpowiedzialność za ten mechanizm nie leży po stronie osoby oskarżanej.

Z perspektywy psychologicznej kluczowe jest odróżnienie miłości od kontroli oraz faktu, że silne uczucia nie usprawiedliwiają zachowań naruszających granice i bezpieczeństwo drugiej osoby.

Pozdrawiam

dr n. o zdr. Aneta Kasiborska

Pytanie dotyczące kryzys w związku

Jestem żoną alkoholika 40lat Ten człowiek zdradza mnie całe życie Problem jest w tym ze zaczęło mi to przeszkadzać.Nie moge mu tego powiedzieć bo sie wszystkiego wyprze.Ostatnio wysledziłam ze dyskutuje ze swoimi sympatiami o tym ze jak mnie widzi w kuchni to mu sie dzieje niedobrze.Jak mam na to wszystko reagować Nie czuje sie kochana i juz unikam z nim seksu.On jest typem narcyza.

Dziękuję za Pani wiadomość. Opisuje Pani sytuację, która jest bardzo obciążająca emocjonalnie i nic dziwnego, że pojawia się w Pani dużo bólu, złości i wycofania. Jednocześnie są to kwestie wymagające spokojnego i bezpiecznego omówienia w trakcie sesji, gdzie będzie przestrzeń, aby przyjrzeć się Pani granicom, potrzebom i możliwym sposobom reagowania. W tej formie trudno byłoby udzielić rzetelnego wsparcia. Zachęcam, abyśmy wrócili do tego tematu na spotkaniu.
Pozdrawiam serdecznie.

dr n. o zdr. Aneta Kasiborska
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania