Dobry wieczór. Spotykaliśmy się z chłopakiem przez 4 miesiące. Przez pierwsze 2-2,5 miesiąca wszy
7
odpowiedzi
Dobry wieczór.
Spotykaliśmy się z chłopakiem przez 4 miesiące. Przez pierwsze 2-2,5 miesiąca wszystko było w porządku. Potem on zaczął budować dom i zaczął sie trudny okres w pracy. Rozumiałam to wszystko, starałam się go jakoś wspierać, a nie wywierać na nim presję. Kiedyś widywaliśmy się 2 razy w tygodniu, a nawet częściej, ponieważ mieszka poza miastem. Ostatnio nie mógł przyjechać. powiedział, że musimy zerwać ze względu na brak czasu. Zapytałam, czy ma uczucia, nic nie odpowiedział, choć jest taką osobą, że łatwiej powiedzieć prawdę niż skłamać. Sam na początku przejmował inicjatywę, pokazywał czynami, że traktuje mnie na poważnie, nigdy się nie kłóciliśmy, rozmawialiśmy, jeśli coś komuś nie pasowało. Powiedział, że nigdy nie miał takich 4 miesięcy (w sensie pozytywnym). Przedstawił mnie znajomym i rodzicom, jego bliscy nie byli przeciwko mnie i naszemu związkowi, ale jego decyzja była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Powiedział, że nie chce mnie teraz zatrzymać, ale jeśli los w przyszłości nas połączy, to tak będzie, a jeśli znajdę kogoś lepszego, to zgodzi się na tę opcję. Ciągle o nim myślę i po prostu nie mogę pogodzić się z jego decyzją, mimo że rozstaliśmy się bez napadów złości / skandali. Od czasu rozstania prawie sie nie odzywa, rozmawiamy tylko w pracy jeśli potrzebuję pomocy. Czy jest szansa że on wróci? Jak poradzić sobie z tą sytuacją? Z jednej strony chcę pozwolić mu odejść, chociaż go kocham, ale z drugiej strony wydaje się, że zostawia sobie możliwość powrotu.
Spotykaliśmy się z chłopakiem przez 4 miesiące. Przez pierwsze 2-2,5 miesiąca wszystko było w porządku. Potem on zaczął budować dom i zaczął sie trudny okres w pracy. Rozumiałam to wszystko, starałam się go jakoś wspierać, a nie wywierać na nim presję. Kiedyś widywaliśmy się 2 razy w tygodniu, a nawet częściej, ponieważ mieszka poza miastem. Ostatnio nie mógł przyjechać. powiedział, że musimy zerwać ze względu na brak czasu. Zapytałam, czy ma uczucia, nic nie odpowiedział, choć jest taką osobą, że łatwiej powiedzieć prawdę niż skłamać. Sam na początku przejmował inicjatywę, pokazywał czynami, że traktuje mnie na poważnie, nigdy się nie kłóciliśmy, rozmawialiśmy, jeśli coś komuś nie pasowało. Powiedział, że nigdy nie miał takich 4 miesięcy (w sensie pozytywnym). Przedstawił mnie znajomym i rodzicom, jego bliscy nie byli przeciwko mnie i naszemu związkowi, ale jego decyzja była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Powiedział, że nie chce mnie teraz zatrzymać, ale jeśli los w przyszłości nas połączy, to tak będzie, a jeśli znajdę kogoś lepszego, to zgodzi się na tę opcję. Ciągle o nim myślę i po prostu nie mogę pogodzić się z jego decyzją, mimo że rozstaliśmy się bez napadów złości / skandali. Od czasu rozstania prawie sie nie odzywa, rozmawiamy tylko w pracy jeśli potrzebuję pomocy. Czy jest szansa że on wróci? Jak poradzić sobie z tą sytuacją? Z jednej strony chcę pozwolić mu odejść, chociaż go kocham, ale z drugiej strony wydaje się, że zostawia sobie możliwość powrotu.
Wyobrażam sobie, na podstawie tego co Pani pisze, że jest to dla Pani trudna sytuacja. Utrata bliskiej osoby, niezależnie od kontekstu, jest szczególnie emocjonującym wydarzeniem. Nie mamy mocy sprawczej, aby wpływać na czyjeś decyzje czy zachowanie. Toteż ciężko odpowiedzieć na pytanie, czy jest szansa, że "on wróci". Niemniej w tej sytuacji na pewno warto zadbać o siebie. Odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest ważne dla mnie? Czego chciałabym od związku z drugą osobą i jak w takim związku chciałabym się czuć? Jakie emocje budzi we mnie w tym kontekście obecna postawa byłego partnera? Jakie są pozytywne i negatywne, krótko- i długotrwałe konsekwencje obecnej sytuacji?
Oczywiście poza dostarczaniem sobie wrażeń, w postaci refleksji, warto dostarczyć trochę dobroci swojemu ciału, w tej trudne sytuacji. Może jakąś ulubioną czynnością np. spacerem, ciepłą kąpielą itp. Dużo samo-dobroci życzę! :)
Oczywiście poza dostarczaniem sobie wrażeń, w postaci refleksji, warto dostarczyć trochę dobroci swojemu ciału, w tej trudne sytuacji. Może jakąś ulubioną czynnością np. spacerem, ciepłą kąpielą itp. Dużo samo-dobroci życzę! :)
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Droga pytająca, rozumiem, że obecnie przeżywasz trudny okres związany z zakończeniem związku z chłopakiem. Warto zauważyć, że takie doświadczenie jest dla każdego trudne i wymaga czasu, by poradzić sobie z emocjami. Odpowiadając na Twoje pytania - na obecnym etapie ciężko powiedzieć, czy jest szansa, że chłopak wróci. Warto jednak zauważyć, że jego słowa "jeśli los w przyszłości nas połączy, to tak będzie" sugerują, że może mieć nadzieję na przyszłość, ale równocześnie nie chce teraz kontynuować związku.
Co do rad, jak sobie poradzić z tą sytuacją, to ważne jest, abyś pozwoliła sobie na przeżywanie emocji, jakie towarzyszą końcowi związku. Nie zmuszaj się do szybkiego zapominania o nim, ale pozwól sobie na łagodne rozstanie i stopniowe przystosowywanie się do nowej sytuacji. Ważne jest też, abyś zadbała o siebie i swoje potrzeby. Skup się na swoim rozwoju i zainteresowaniach, spotykaj się z przyjaciółmi i rodziną, a także spróbuj podejmować nowe wyzwania, które mogą Cię zainspirować i dodać pewności siebie.
Pamiętaj, że zawsze możesz skorzystać z pomocy specjalisty, jakim jest psychoterapeuta, który pomoże Ci w procesie radzenia sobie z trudnościami emocjonalnymi i przeżywania końca związku.
Co do rad, jak sobie poradzić z tą sytuacją, to ważne jest, abyś pozwoliła sobie na przeżywanie emocji, jakie towarzyszą końcowi związku. Nie zmuszaj się do szybkiego zapominania o nim, ale pozwól sobie na łagodne rozstanie i stopniowe przystosowywanie się do nowej sytuacji. Ważne jest też, abyś zadbała o siebie i swoje potrzeby. Skup się na swoim rozwoju i zainteresowaniach, spotykaj się z przyjaciółmi i rodziną, a także spróbuj podejmować nowe wyzwania, które mogą Cię zainspirować i dodać pewności siebie.
Pamiętaj, że zawsze możesz skorzystać z pomocy specjalisty, jakim jest psychoterapeuta, który pomoże Ci w procesie radzenia sobie z trudnościami emocjonalnymi i przeżywania końca związku.
Dzień dobry, Rozumiem, że sytuacja jest dla Pani trudna i niesie ze sobą wiele pytań. Rozstanie jest czasem niełatwym, wiąże się z utratą bliskiej osoby, przeżyciem straty. Pokawiajaca się złość może mówić o tym, że czuje Pani, że były partner przekroczył Pani granice. Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy zdecyduje się on na ponowne wejście w związek. Jednak na ten moment najważniejsze, aby zadbała Pani o siebie. Zaopiekowała swoje uczucia, nie ukrywała tego co przeżywa, a głośno o tym mowila psychologowi lub bliskiej osobie. Ten czas może Pani wykorzystać na rozwijanie swoich zainteresowań, samorozwój czy też spotkania z bliskimi osobami. Sytuacja ta jest też dobrym momentem na zweryfikowanie Pani oczekiwań I potrzeb w relacji z drugim człowiekiem.
Czuję, że sytuacja, przez którą Pani teraz przechodzi dotyka wrażliwej części Pani osobowości, tym bardziej, że z tego, co Pani pisze, była Pani bardzo zaangażowana. Niestety nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, co przyczyniło się do takiej decyzji partnera - jedyne, co jest w stanie rozwiać wszelkie wątpliwości to szczera rozmowa. Niezależnie od tego, jak potoczy się dalej Państwa relacja, warto aby w tym trudnym emocjonalnie czasie zatroszczyła się Pani o siebie i swoje samopoczucie. Co daje Pani radość - co dobrego Pani może zrobić, aby pokazać, jak ważna jest Pani dla samej siebie? Pomocne może być porozmawianie o emocjach i uczuciach ze specjalistą, a także zastanowienie się nad kolejnymi krokami w drodze do zdrowienia po stracie. Jeśli tylko ma Pani taką potrzebę - serdecznie zapraszam na konsultacje. Trzymam kciuki, wspieram! Ewa Wojtowicz, Psycholog
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna - 170 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Szanowna Autorko,
Wyobrażam sobie, jak ciężka jest aktualna sytuacja, zwłaszcza, że z tego, co zrozumiałam z opisu, nadal spotykasz się ze swoim byłym partnerem na gruncie zawodowym (napisałaś, ze rozmawiacie w pracy). To nie ułatwia dochodzenia do równowagi po rozstaniu i nie sprzyja spojrzeniu na sprawę z dystansu. Nie da się odpowiedzieć, czy on wróci, natomiast warto zastanowić się, czy dla Ciebie pozostawanie w sytuacji takich "niedomkniętych drzwi" jest traktowaniem Cię fair przez byłego partnera. Przyczyn jego nagłej rezygnacji z tej relacji może być wiele, mam trochę za mało danych, żeby powiedzieć coś więcej. Zadbaj w tej chwili głównie o siebie i swój komfort emocjonalny!
Pozdrawiam serdecznie!
Wyobrażam sobie, jak ciężka jest aktualna sytuacja, zwłaszcza, że z tego, co zrozumiałam z opisu, nadal spotykasz się ze swoim byłym partnerem na gruncie zawodowym (napisałaś, ze rozmawiacie w pracy). To nie ułatwia dochodzenia do równowagi po rozstaniu i nie sprzyja spojrzeniu na sprawę z dystansu. Nie da się odpowiedzieć, czy on wróci, natomiast warto zastanowić się, czy dla Ciebie pozostawanie w sytuacji takich "niedomkniętych drzwi" jest traktowaniem Cię fair przez byłego partnera. Przyczyn jego nagłej rezygnacji z tej relacji może być wiele, mam trochę za mało danych, żeby powiedzieć coś więcej. Zadbaj w tej chwili głównie o siebie i swój komfort emocjonalny!
Pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry, z tego co Pani opisuje to mężczyzna z którym się Pani spotykała nie był w tym samym stopniu zaangażowany co Pani. Ciężko mi sobie wyobrazić że ktoś odpuszcza prawdziwą miłość ze względu na brak czasu spowodowany budową domu. Myślę że bez szczerej rozmowy się nie obejdzie, warto się też zastanowić czy potrafiłaby Pani zaufać ponownie osobie która nie jest stała w uczuciach.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Dobry wieczór, moje Koleżanki i Koledzy po fachu bardzo trafnie pokazali Pani różne punkty widzenia i opcje, które Pani ma.
Chciałbym tylko zwrócić uwagę na koniec Pani zapytania: "...chcę pozwolić mu odejść (...) wydaje się, że zostawia sobie możliwość powrotu". To szlachetne, że skupia się Pani na nim i jego potrzebach, ale co z Pani potrzebami? Jak chłopak wróci, to się Panią zajmie(???). Na pewno? A jak nie wróci?
Proszę pomyśleć o sobie i swoim dobrostanie. Skupienie na potrzebach innych, przy ignorowaniu potrzeb własnych, na dłuższą metę się nie sprawdza, bo to jakby chcieć aby samochód wciąż jechał i jechał, a jednocześnie nie dolewać paliwa. Takich cudów nie ma...
Chciałbym tylko zwrócić uwagę na koniec Pani zapytania: "...chcę pozwolić mu odejść (...) wydaje się, że zostawia sobie możliwość powrotu". To szlachetne, że skupia się Pani na nim i jego potrzebach, ale co z Pani potrzebami? Jak chłopak wróci, to się Panią zajmie(???). Na pewno? A jak nie wróci?
Proszę pomyśleć o sobie i swoim dobrostanie. Skupienie na potrzebach innych, przy ignorowaniu potrzeb własnych, na dłuższą metę się nie sprawdza, bo to jakby chcieć aby samochód wciąż jechał i jechał, a jednocześnie nie dolewać paliwa. Takich cudów nie ma...
Eksperci
Podobne pytania
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Dzień dobry, nie wiem już co robić. Jestem z moją żoną od 24 lat, z czego 8 lat po ślubie oboje jesteśmy w okolicy 40tki. Mamy córkę z drugiej ciąży. Gdzie stratę pierwszej ciąży ciężko przeszliśmy oboje z czego żona myślę że tego nie uporządkowała Od początku w sumie jak jest córka moje zdanie wychowawcze…
- Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat…
- Dzień dobry. Mój mąż od jakiegoś czasu ma większy kontakt z moją siostrą cioteczna niż ze mną i nasza córka, rzadko spędza z nami czas bo jak on to tłumaczy dużo pracy tylko że kilka lat wcześniej miał czas dla własnej rodziny. Teraz potrafi mi się śmiać prosto w twarz i z uśmiechem na twarzy mówi że…
- Hej,mam 20 lat jestem w związku z partnerem który ma 21 lat i ma depresję lękowa nie wytrzymuje tego chodź bardzo go kocham ale w złości mówię mu słowa które żałuję dziś powiedziałam mu w złości coś czego nie powinnam i stwierdził że przekroczyłam jego granice przepraszałam błagałam ale on nie chce już…
- Jestem z moim mężem już 15 lat, a 6 lat po ślubie, mamy pięcioletnie dziecko. Od pewnego czasu przestało nam się układać, cały czas wszczynałam kłótnie, wyrzucałam go z domu. Wiem, że to było złe i bardzo go tym ranilam, ale postanowiłam to zmienić i poszłam do psychologa, jednak w międzyczasie dowiedziałam…
- Witam Niedawno moja dziewczyna postanowiła zakończyć nasz 7letni związek, odbyło się to podczas zwykłej rozmowy. Jako powód podała wygaśnięcie uczuć oraz fakt, że czuła się w związku źle już od początku roku. Jednak wspomniany przez nią okres był pełen miłości i zaangażowania po obu stronach, co widać…
- Witam Jestem w związku małżeńskim od 14 lat. Znamy się z żoną od dziecka. Mamy dwójkę dzieci jedno w wieku 9 lat, a drugie w wieku 1,5r. Od pół roku coś zaczęło się psuć. Teraz już w ogóle nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Żona obwinia mnie za jakieś drobne uwagi odnośni nie posprzątania w domu, braku…
- Mój mąż ze mną praktycznie nie rozmawia i nie potrafi rozmawiać, a jeszcze jak już coś powie to potrafi kłamać jak z nut.Ja b. często staram się go namówić do rozmów, ale sprowadza się to mojego monologu, a potem on wychodzi. Do tego dochodzi jego alkoholizm.Poza tym był dzieckiem alkoholika.Mam pytanie…
- Moj problem polega na tym ze nienawidze mezczyzn. Ojca , brata, meza. Ojca nigdy nie bylo w domu a jak byl to wiecznie obrazony na matke, ciagle podburzał przeciw matce a ostatecznie wyjezdZal do swojej i mial wszystko gdzies. Brat totalnie oderwany od rZeczywistosci, rozpuszczony za kase ojca dzieciak…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 112 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.