Oto 3 sygnały, że mogłaś/eś utknąć w przewlekłym stresie:
1) Zatrzymana praca układu pokarmowego. Gdy mózg rejestruje zagrożenie, oszczędza energię. Trawienie zostaje gwałtownie zahamowane, a dopływ krwi do jelit – zredukowany na rzecz mięśni. Efekt? Wzdęcia, brak apetytu w stresie albo późniejsze napady głodu.
2) Problem z głębokim snem i wybudzanie w nocy. Wymóg ewolucyjny jest prosty: organizm w zagrożeniu nie może spać głęboko. Wyrzuty kortyzolu i adrenaliny rozbijają strukturę snu, powodując nadczujność, gonitwę myśli po położeniu się do łóżka i wybudzanie nad ranem.
3) Przewlekłe napięcie mięśni i ból. W stanie alarmu mięśnie dostają sygnał do stałej gotowości do ucieczki. Przedłużające się napięcie ogranicza przepływ krwi w tkankach i powoduje mikrourazy – skąd biorą się m.in. uporczywe bóle karku, ból pleców czy sztywność żuchwy.
W psychoterapii uczymy się rozpoznawać te somatyczne sygnały ostrzegawcze i stopniowo wyciszać reakcję stresową organizmu, zanim doprowadzi ona do wyczerpania.
Na podstawie: Sapolsky, R. M. „Dlaczego zebry nie mają wrzodów? Psychofizjologia stresu.”
09/10/2026