Mam 17 lat i od roku jestem w związku z 16 letnią dziewczyną. Chodzimy do jednej klasy i bardzo nam
6
odpowiedzi
Mam 17 lat i od roku jestem w związku z 16 letnią dziewczyną. Chodzimy do jednej klasy i bardzo nam na sobie zależy. Jest to mój pierwszy związek i od razu tak poważny, ale bardzo się staram żeby czuła się wyjątkowo i niczego jej nie brakowało. Jednak przez ten rok było bardzo dużo spraw przez które kłóciliśmy się i nadal się kłócimy, dlatego potrzebuję pomocy bo już sam nie wiem czy dobrze robię. Najważniejsza wydarzyła się już po 2 miesiącach. Do Polski przyleciał z Holandii 21 letni kolega mojej dziewczyny. Napisała do mnie wtedy sms-a z pytaniem czy nie mam nic przeciwko żeby się z nim spotkała. Odpisałem że nie mam z tym żadnego problemu bo ufałem jej. Mówiła mi że on co pół roku przyjeżdża i cały tydzień spędza w Polsce. Od razu mnie uprzedzała że codziennie zamierza się z nim spotykać. Na początku nie miałem nic przeciwko jednak bardzo szybko zmieniłem zdanie. Kolega zaczął proponować jej palenie marihuany, a ona niestety ulegała, co bardzo mi się nie podobało. Szybko też po raz pierwszy mnie okłamała, ponieważ chciała ukryć to, że idzie się z nim spotkać. Od tego momentu byliśmy pokłóceni i nie odzywaliśmy się do siebie. Problem zniknął kiedy kolega wyjechał. Jednak po kolejnych 3 miesiącach, sam nie wiem czemu, postanowiłem sprawdzić jej konwersację z nim. Z niej dowiedziałem się że mnie zdradziła z nim. Jednak postanowiłem jej wybaczyć bo mówiła że bardzo żałuje. Postanowiłem wymyślić plan naprawczy dzięki któremu będzie mogła odzyskać zaufanie. Zaproponowałem jej że nie zerwę jeśli mi obieca że za każdym razem kiedy będą się spotykać ja będę obok i że ograniczy z nim kontakt. Zgodziła się na wszystko. Jednak po jakimś czasie zaczęła naginać wszystkie te obietnice i zaczęła mieć pretensje że nie pozwalam jej spotykać się z nim sam na sam. Od tego momentu pojawiało się wiele kłamstw i oszustw. Tworzyła nawet w tajemnicy fałszywe konta w mediach społecznościowych aby móc się z nim kontaktować bez mojej wiedzy. Wiele razy pisała mu że jej go brakuje i bardzo za nim tęskni. Czasami nawet potrafiła powiedzieć mi że on całuje lepiej niż ja, co sprawia ogromny ból. Teraz, kiedy minął już prawie rok od zdrady stwierdziła że chce żeby było wszystko tak jak przedtem, chce móc pisać z nim, wysyłać sobie wzajemnie zdjęcia i rozmawiać z nim godzinami przez telefon tak jakby nic się nie wydarzyło.
Nie wiem już co mam zrobić, sam jestem załamany, często leżę i płaczę z bezradności. Boli mnie to, że zależy jej bardziej na kontakcie z nim niż na tym żeby pomiędzy nami było dobrze. Nie mam do kogo zwrócić się po pomoc bo albo jej się to nie spodoba, albo jest mi po prostu wstyd że moja dziewczyna mnie tak traktuje. Już chciałbym przestać wałkować cały czas ten sam temat ale nie umiem jeśli mówi że bardzo żałuje ale nie pokazuje tego przez zachowanie i cały czas mi o tym przypomina.
Nigdy nie miałem okazji powiedzieć o tym nikomu dlatego tutaj szczerze opisałem swój problem i bardzo proszę o pomoc bo sam już nie daję rady.
Nie wiem już co mam zrobić, sam jestem załamany, często leżę i płaczę z bezradności. Boli mnie to, że zależy jej bardziej na kontakcie z nim niż na tym żeby pomiędzy nami było dobrze. Nie mam do kogo zwrócić się po pomoc bo albo jej się to nie spodoba, albo jest mi po prostu wstyd że moja dziewczyna mnie tak traktuje. Już chciałbym przestać wałkować cały czas ten sam temat ale nie umiem jeśli mówi że bardzo żałuje ale nie pokazuje tego przez zachowanie i cały czas mi o tym przypomina.
Nigdy nie miałem okazji powiedzieć o tym nikomu dlatego tutaj szczerze opisałem swój problem i bardzo proszę o pomoc bo sam już nie daję rady.
Szanowny Panie,
chciałabym zaproponować Panu pewien eksperyment myślowy: bardzo proszę wyobrazić sobie, że z podobnym problemem zwraca się do Pana najlepszy przyjaciel - jakiej rady by Pan mu udzielił? Jak odniósł by się Pan do tego typu sytuacji?
Kolejny eksperyment dotyczy zmiany perspektywy czasowej - proszę przywołać obraz samego siebie za 10 lat, z pewnym doświadczeniem życiowym - jak spojrzy Pan wówczas na tę sytuację? Co Pan poczuje? Jakie myśli pojawią się w Pana głowie wobec tak odległej sytuacji?
Z treści Pana opowieści wynika, że w obecnej relacji doświadcza Pan notorycznego naruszania Pańskich granic. Pytanie brzmi - czy zostały one jasno wyartykułowane i czy zapowiedziane konsekwencje zostały wdrożone w życie? W temacie wyznaczania zdrowych granic polecam Panu ciekawą książkę "Dbałość" Nedry Glover Tawwab.
Oczywiste jest, że nie możemy w 100 procentach kontrolować poczynań drugiej osoby, jednak w zdrowym związku poziom zaufania powinien być na tyle wysoki, że kontrola okaże się bezcelowa. Z reguły działa ona wręcz odwrotnie do zamierzonego skutku - zmęczony kontrolą partner w końcu decyduje się na to o co zostaje oskarżany, wskutek bezradności i desperacji. Próba naruszenia prywatności partnerki - sprawdzanie jej telefonu, maila, portali społecznościowych bez uzyskania jej pozwolenia, nie wydaje się być optymalną strategią zaradczą, natomiast rozumiem, że nawarstwiające się kłamstwa i oszustwa doprowadziły Pana do takiej decyzji. Warto uważać aby zachowanie to nie przerodziło się w kompulsję (nawykowe rozładowywanie wewnętrznego napięcia poprzez podejmowanie czynności).
Proszę pamiętać, że pierwsze relacje romantyczne mogą w pewnym stopniu rzutować na nasze przyszłe doświadczenia, w związku z tym wskazane byłoby wyjście z zależności emocjonalnej od osoby, która nie jest w stanie zapewnić Panu minimum bezpieczeństwa, akceptacji i zwykłej ludzkiej uczciwości. Porównywanie Pana do chłopaka, z którym partnerka utrzymywała równoległą relację uważam za szczególnie okrutne zachowanie. Proszę pomyśleć czy obdarzając dziewczynę ogromnym kredytem zaufania nie przyzwala Pan pośrednio na bycie raz po raz wykorzystywanym i ranionym.
Po tak trudnym wydarzeniu jakim jest zawód miłosny będzie Pan potrzebował czasu na 'dojście do siebie' i odzyskanie zaufania do kobiet i ludzi w ogóle. Ważne jest unikanie generalizacji - zachowanie jednej osoby nie świadczy o średniej populacyjnej - piszę to dlatego, aby uchronić ewentualną przyszłą sympatię przed ponoszeniem konsekwencji za zaniedbania poprzedniczki. Jeżeli ma Pan ochotę popracować nad swoim poczuciem własnej wartości polecam Panu np. warsztaty z treningu umiejętności społecznych lub materiały na ten temat. Pomocne mogą okazać się również książki: "6 filarów poczucia własnej wartości" N. Branden, "Czułość" dr Sophie Mort (szczególnie rozdział o stylach przywiązania - możliwe, że ze względu na swój styl przywiązania, np. lękowy, ma Pan tendencje do wchodzenia w związki z osobami które prezentują np. styl unikający, czy w inny typ związku opartego na tzw. koluzji). Polecam Pana uwadze również koncepcję trójkątu dramatycznego Karpmana - i role jakie obierają partnerzy w niezdrowych relacjach: kat, ofiara oraz ratownik oraz sposoby wychodzenia z poszczególnych ról. Również na platformie YouTube znajdzie Pan sporo kontentu na temat wychodzenia z trudnych, toksycznych relacji. Zasada numer jeden dotyczy skupienia się na sobie i rozwijaniu własnych zasobów w 4 obszarach życia: ciało (sen, dieta, ćwiczenia, dbałość o emocje), osiągnięcia (nauka, praca, dbanie o przestrzeń w miejscu zamieszkania), kontakt (relacje z rodziną i przyjaciółmi), przyszłość / sens życia (duchowość, planowanie przyszłości, wyznaczanie sobie realistycznych celów). Proszę szczególnie zadbać o swoje zdrowie psychiczne, gdyż jest to kapitał, którego nie warto trwonić. Zamartwianie się i natłok negatywnych myśli może wskazywać na podwyższony poziom lęku, a ten, utrzymujący się przez dłuższy czas może doprowadzić do zaburzeń lękowych i ataków paniki. Warto wypróbować trening autogenny Schultza i poczytać o weryfikowaniu automatycznych negatywnych myśli np. w książce "Umysł ponad nastrojem" Padesky, Greenberger. W razie narastających trudności wskazany jest kontakt ze specjalistą zdrowia psychicznego: psychologiem, psychiatrą lub psychoterapeutą, ewentualnie można skorzystać z telefonu zaufania dla młodzieży. Proszę pamiętać, że o ludziach znacznie dobitniej świadczą czyny, a nie słowa (odsyłam do książki "Jak nie dać sobą manipulować" Christel Petitcollin). Każdy ma prawo do popełnienia błędu, jednak błąd powtarzany wielokrotnie może przekształcić się w szkodliwy nawyk.
„Uważaj na myśli, przechodzą w słowa. Uważaj na słowa, przechodzą w czyny. Uważaj na czyny, przechodzą w nawyki. Uważaj na nawyki, przechodzą w charakter. Uważaj na charakter, kreuje przeznaczenie.”
– Lao Tzu
Życzę Panu wszystkiego dobrego i łączę wyrazy szacunku,
OBiałek
chciałabym zaproponować Panu pewien eksperyment myślowy: bardzo proszę wyobrazić sobie, że z podobnym problemem zwraca się do Pana najlepszy przyjaciel - jakiej rady by Pan mu udzielił? Jak odniósł by się Pan do tego typu sytuacji?
Kolejny eksperyment dotyczy zmiany perspektywy czasowej - proszę przywołać obraz samego siebie za 10 lat, z pewnym doświadczeniem życiowym - jak spojrzy Pan wówczas na tę sytuację? Co Pan poczuje? Jakie myśli pojawią się w Pana głowie wobec tak odległej sytuacji?
Z treści Pana opowieści wynika, że w obecnej relacji doświadcza Pan notorycznego naruszania Pańskich granic. Pytanie brzmi - czy zostały one jasno wyartykułowane i czy zapowiedziane konsekwencje zostały wdrożone w życie? W temacie wyznaczania zdrowych granic polecam Panu ciekawą książkę "Dbałość" Nedry Glover Tawwab.
Oczywiste jest, że nie możemy w 100 procentach kontrolować poczynań drugiej osoby, jednak w zdrowym związku poziom zaufania powinien być na tyle wysoki, że kontrola okaże się bezcelowa. Z reguły działa ona wręcz odwrotnie do zamierzonego skutku - zmęczony kontrolą partner w końcu decyduje się na to o co zostaje oskarżany, wskutek bezradności i desperacji. Próba naruszenia prywatności partnerki - sprawdzanie jej telefonu, maila, portali społecznościowych bez uzyskania jej pozwolenia, nie wydaje się być optymalną strategią zaradczą, natomiast rozumiem, że nawarstwiające się kłamstwa i oszustwa doprowadziły Pana do takiej decyzji. Warto uważać aby zachowanie to nie przerodziło się w kompulsję (nawykowe rozładowywanie wewnętrznego napięcia poprzez podejmowanie czynności).
Proszę pamiętać, że pierwsze relacje romantyczne mogą w pewnym stopniu rzutować na nasze przyszłe doświadczenia, w związku z tym wskazane byłoby wyjście z zależności emocjonalnej od osoby, która nie jest w stanie zapewnić Panu minimum bezpieczeństwa, akceptacji i zwykłej ludzkiej uczciwości. Porównywanie Pana do chłopaka, z którym partnerka utrzymywała równoległą relację uważam za szczególnie okrutne zachowanie. Proszę pomyśleć czy obdarzając dziewczynę ogromnym kredytem zaufania nie przyzwala Pan pośrednio na bycie raz po raz wykorzystywanym i ranionym.
Po tak trudnym wydarzeniu jakim jest zawód miłosny będzie Pan potrzebował czasu na 'dojście do siebie' i odzyskanie zaufania do kobiet i ludzi w ogóle. Ważne jest unikanie generalizacji - zachowanie jednej osoby nie świadczy o średniej populacyjnej - piszę to dlatego, aby uchronić ewentualną przyszłą sympatię przed ponoszeniem konsekwencji za zaniedbania poprzedniczki. Jeżeli ma Pan ochotę popracować nad swoim poczuciem własnej wartości polecam Panu np. warsztaty z treningu umiejętności społecznych lub materiały na ten temat. Pomocne mogą okazać się również książki: "6 filarów poczucia własnej wartości" N. Branden, "Czułość" dr Sophie Mort (szczególnie rozdział o stylach przywiązania - możliwe, że ze względu na swój styl przywiązania, np. lękowy, ma Pan tendencje do wchodzenia w związki z osobami które prezentują np. styl unikający, czy w inny typ związku opartego na tzw. koluzji). Polecam Pana uwadze również koncepcję trójkątu dramatycznego Karpmana - i role jakie obierają partnerzy w niezdrowych relacjach: kat, ofiara oraz ratownik oraz sposoby wychodzenia z poszczególnych ról. Również na platformie YouTube znajdzie Pan sporo kontentu na temat wychodzenia z trudnych, toksycznych relacji. Zasada numer jeden dotyczy skupienia się na sobie i rozwijaniu własnych zasobów w 4 obszarach życia: ciało (sen, dieta, ćwiczenia, dbałość o emocje), osiągnięcia (nauka, praca, dbanie o przestrzeń w miejscu zamieszkania), kontakt (relacje z rodziną i przyjaciółmi), przyszłość / sens życia (duchowość, planowanie przyszłości, wyznaczanie sobie realistycznych celów). Proszę szczególnie zadbać o swoje zdrowie psychiczne, gdyż jest to kapitał, którego nie warto trwonić. Zamartwianie się i natłok negatywnych myśli może wskazywać na podwyższony poziom lęku, a ten, utrzymujący się przez dłuższy czas może doprowadzić do zaburzeń lękowych i ataków paniki. Warto wypróbować trening autogenny Schultza i poczytać o weryfikowaniu automatycznych negatywnych myśli np. w książce "Umysł ponad nastrojem" Padesky, Greenberger. W razie narastających trudności wskazany jest kontakt ze specjalistą zdrowia psychicznego: psychologiem, psychiatrą lub psychoterapeutą, ewentualnie można skorzystać z telefonu zaufania dla młodzieży. Proszę pamiętać, że o ludziach znacznie dobitniej świadczą czyny, a nie słowa (odsyłam do książki "Jak nie dać sobą manipulować" Christel Petitcollin). Każdy ma prawo do popełnienia błędu, jednak błąd powtarzany wielokrotnie może przekształcić się w szkodliwy nawyk.
„Uważaj na myśli, przechodzą w słowa. Uważaj na słowa, przechodzą w czyny. Uważaj na czyny, przechodzą w nawyki. Uważaj na nawyki, przechodzą w charakter. Uważaj na charakter, kreuje przeznaczenie.”
– Lao Tzu
Życzę Panu wszystkiego dobrego i łączę wyrazy szacunku,
OBiałek
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
To co Pan napisał jest bardzo smutne i zrozumiałe,że Pan już nie wie co zrobić i jak się zachować. Rzeczywiście jako młody człowiek,może Pan się zagubić w tych kłamstwach. Pana partnerka przekroczyła wszystkie Pana granice. Myślę,że warto zapisać się na konsultację u psychoterapeuty i porozmawiać bezpośrednio o tym na spotkaniu. Wtedy zrozumie Pan na czym polega zdrowa relacja! W miłości nie ma zdrad, jest zaufanie, wzajemny szacunek, prawidłowa komunikacja i dużo radości w byciu ze sobą. Brakuję mi tego wszystkiego ze strony Pana partnerki. Pan obecnie nie jest w zdrowej relacji. Proszę zadbać o siebie.
Cześć! Przede wszystkim – brawo za odwagę w opisaniu swojego problemu. To wymagało siły, a szukanie pomocy to już pierwszy krok ku poprawie.
Widać, że bardzo się starasz w tej relacji, ale jednocześnie przeżywasz wiele trudnych emocji przez zachowanie dziewczyny. To, co teraz czujesz – smutek, żal, złość – jest całkowicie naturalne. Kiedy ktoś nas okłamuje i rani, zaczyna brakować podstawowego zaufania, a związek bez tego jest trudny do utrzymania. Możliwe, że starałeś się kontrolować jej kontakt z kolegą, aby odbudować poczucie bezpieczeństwa, ale niestety, jeśli ktoś przekracza nasze granice i nie szanuje ich, nawet najsilniejsze starania mogą nie wystarczyć.
Spróbuj przemyśleć, czego naprawdę potrzebujesz i co jest dla Ciebie ważne w tej relacji. Czasem może pomóc rozmowa z zaufaną osobą, dorosłym lub psychologiem, bo wsparcie i spojrzenie z zewnątrz daje perspektywę. Zastanów się też, czy ten związek naprawdę przynosi Ci radość i poczucie bezpieczeństwa, czy raczej sprawia, że czujesz się coraz gorzej.
Pamiętaj – zasługujesz na związek, w którym będziesz czuł się kochany, szanowany i traktowany z troską. Jeśli tego brakuje, masz prawo o siebie zadbać, nawet jeśli oznacza to trudne decyzje.
Widać, że bardzo się starasz w tej relacji, ale jednocześnie przeżywasz wiele trudnych emocji przez zachowanie dziewczyny. To, co teraz czujesz – smutek, żal, złość – jest całkowicie naturalne. Kiedy ktoś nas okłamuje i rani, zaczyna brakować podstawowego zaufania, a związek bez tego jest trudny do utrzymania. Możliwe, że starałeś się kontrolować jej kontakt z kolegą, aby odbudować poczucie bezpieczeństwa, ale niestety, jeśli ktoś przekracza nasze granice i nie szanuje ich, nawet najsilniejsze starania mogą nie wystarczyć.
Spróbuj przemyśleć, czego naprawdę potrzebujesz i co jest dla Ciebie ważne w tej relacji. Czasem może pomóc rozmowa z zaufaną osobą, dorosłym lub psychologiem, bo wsparcie i spojrzenie z zewnątrz daje perspektywę. Zastanów się też, czy ten związek naprawdę przynosi Ci radość i poczucie bezpieczeństwa, czy raczej sprawia, że czujesz się coraz gorzej.
Pamiętaj – zasługujesz na związek, w którym będziesz czuł się kochany, szanowany i traktowany z troską. Jeśli tego brakuje, masz prawo o siebie zadbać, nawet jeśli oznacza to trudne decyzje.
To, co opisujesz, brzmi jak bardzo trudna i bolesna sytuacja. Przede wszystkim chcę Ci powiedzieć, że Twoje uczucia są całkowicie zrozumiałe – czujesz się zraniony, oszukany i zagubiony. Masz do tego pełne prawo.
Kilka rzeczy, które warto przemyśleć:
1. Związek powinien dawać Ci poczucie bezpieczeństwa i szacunku
Jesteś w swoim pierwszym związku i bardzo się starasz, ale miłość to nie tylko poświęcenie jednej strony – obie osoby muszą dbać o siebie nawzajem. Twoja dziewczyna wielokrotnie złamała Twoje zaufanie i nie okazuje szacunku dla Twoich uczuć. Mówiąc wprost – jej zachowanie nie jest fair wobec Ciebie.
2. Zdrada i kolejne kłamstwa – czy to da się naprawić?
Zaufanie to fundament związku. Jeśli ktoś zdradził, a potem nadal oszukuje, tworzy tajne konta, łamie ustalone zasady i porównuje Cię do innego chłopaka – to nie są oznaki prawdziwej skruchy. Chciałeś dać jej szansę, ale czy ona faktycznie stara się naprawić swój błąd?
3. Ty też masz prawo do granic i szacunku
To normalne, że chcesz, aby Twoja dziewczyna była lojalna i nie raniła Cię kontaktami z osobą, z którą Cię zdradziła. Jej potrzeba „bycia w kontakcie” z tamtym chłopakiem kosztem Twojego samopoczucia pokazuje, że nie traktuje Twoich uczuć poważnie.
Kilka rzeczy, które warto przemyśleć:
1. Związek powinien dawać Ci poczucie bezpieczeństwa i szacunku
Jesteś w swoim pierwszym związku i bardzo się starasz, ale miłość to nie tylko poświęcenie jednej strony – obie osoby muszą dbać o siebie nawzajem. Twoja dziewczyna wielokrotnie złamała Twoje zaufanie i nie okazuje szacunku dla Twoich uczuć. Mówiąc wprost – jej zachowanie nie jest fair wobec Ciebie.
2. Zdrada i kolejne kłamstwa – czy to da się naprawić?
Zaufanie to fundament związku. Jeśli ktoś zdradził, a potem nadal oszukuje, tworzy tajne konta, łamie ustalone zasady i porównuje Cię do innego chłopaka – to nie są oznaki prawdziwej skruchy. Chciałeś dać jej szansę, ale czy ona faktycznie stara się naprawić swój błąd?
3. Ty też masz prawo do granic i szacunku
To normalne, że chcesz, aby Twoja dziewczyna była lojalna i nie raniła Cię kontaktami z osobą, z którą Cię zdradziła. Jej potrzeba „bycia w kontakcie” z tamtym chłopakiem kosztem Twojego samopoczucia pokazuje, że nie traktuje Twoich uczuć poważnie.
Dziękuję Ci za zaufanie i za to, że podzieliłeś się swoją historią. Wiem, że musiało to być dla Ciebie bardzo trudne – zwłaszcza jeśli od dawna trzymasz to wszystko w sobie i nie masz z kim o tym porozmawiać.
To, co opisujesz, to nie jest tylko „zwykły problem w związku”. To sytuacja, w której jesteś raniąco traktowany, a Twoje uczucia, potrzeby i granice są ignorowane. Zasługujesz na szacunek, szczerość i bezpieczeństwo emocjonalne – niezależnie od tego, ile masz lat i jak bardzo kogoś kochasz.
Wybaczyłeś zdradę, stworzyłeś plan odbudowy zaufania – wykazałeś się ogromną dojrzałością i gotowością do walki o tę relację. Ale relacja to zawsze wysiłek dwóch osób. Nie da się budować zaufania, jeśli druga strona je ciągle łamie, kłamie, ukrywa kontakty, a potem mówi, że chce wrócić do tego „jak było wcześniej”, jakby nic się nie stało.
To, że płaczesz, że czujesz się bezradny – to naturalna reakcja na emocjonalny chaos i poczucie niesprawiedliwości. Twoje emocje są w pełni uzasadnione. I bardzo ważne: nie ma wstydu w tym, że jesteś zraniony. To nie Ty zrobiłeś coś złego.
Pamiętaj, że:
miłość to nie tylko uczucia – to też szacunek, lojalność i uczciwość,
związek nie powinien boleć cały czas – a jeśli boli, trzeba się zastanowić, czy nie tracisz siebie, próbując uratować coś, co rani,
masz prawo odejść, nawet jeśli wciąż ją kochasz – bo miłość do drugiej osoby nie może być ważniejsza od miłości do siebie samego.
Nie musisz już dalej znosić tego sam. Jeśli masz zaufaną osobę – bliskiego przyjaciela, kogoś dorosłego, szkolnego psychologa – porozmawiaj. Wsparcie naprawdę pomaga.
Jeśli chcesz – możesz też skontaktować się z psychologiem młodzieżowym lub skorzystać z telefonów zaufania, np.:
116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (czynny codziennie, bezpłatnie, anonimowo).
Twoje uczucia się liczą. Ty się liczysz.
Trzymaj się mocno,
To, co opisujesz, to nie jest tylko „zwykły problem w związku”. To sytuacja, w której jesteś raniąco traktowany, a Twoje uczucia, potrzeby i granice są ignorowane. Zasługujesz na szacunek, szczerość i bezpieczeństwo emocjonalne – niezależnie od tego, ile masz lat i jak bardzo kogoś kochasz.
Wybaczyłeś zdradę, stworzyłeś plan odbudowy zaufania – wykazałeś się ogromną dojrzałością i gotowością do walki o tę relację. Ale relacja to zawsze wysiłek dwóch osób. Nie da się budować zaufania, jeśli druga strona je ciągle łamie, kłamie, ukrywa kontakty, a potem mówi, że chce wrócić do tego „jak było wcześniej”, jakby nic się nie stało.
To, że płaczesz, że czujesz się bezradny – to naturalna reakcja na emocjonalny chaos i poczucie niesprawiedliwości. Twoje emocje są w pełni uzasadnione. I bardzo ważne: nie ma wstydu w tym, że jesteś zraniony. To nie Ty zrobiłeś coś złego.
Pamiętaj, że:
miłość to nie tylko uczucia – to też szacunek, lojalność i uczciwość,
związek nie powinien boleć cały czas – a jeśli boli, trzeba się zastanowić, czy nie tracisz siebie, próbując uratować coś, co rani,
masz prawo odejść, nawet jeśli wciąż ją kochasz – bo miłość do drugiej osoby nie może być ważniejsza od miłości do siebie samego.
Nie musisz już dalej znosić tego sam. Jeśli masz zaufaną osobę – bliskiego przyjaciela, kogoś dorosłego, szkolnego psychologa – porozmawiaj. Wsparcie naprawdę pomaga.
Jeśli chcesz – możesz też skontaktować się z psychologiem młodzieżowym lub skorzystać z telefonów zaufania, np.:
116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (czynny codziennie, bezpłatnie, anonimowo).
Twoje uczucia się liczą. Ty się liczysz.
Trzymaj się mocno,
Bardzo mi przykro, że Cię to spotkało. To, co piszesz, jest tematem z jakim można się zgłosić na psychoterapię. Jeśli chciałbyś mojego wsparcia i pomocy, abyś mógł lepiej zrozumieć siebie, swoje reakcje i potrzeby w tej relacji (bez oceniania, z ciekawością i ciepłą uważnością), zapraszam Cię serdecznie na sesję.
Eksperci
Podobne pytania
- Spotykam się z dziewczyną od 9 miesięcy. Natomiast nie ma między nami seksu ponieważ ona oczekuje tradycyjnie po ślubie, na co ja się również zgodziłem. Jestem osobą biseksualną, natomiast zawsze chciałem posiadać rodzinę. Zachowałem się nieszczerze, kiedy umówiłem się z innym chłopakiem będąc w związku.…
- Mam 30 lat i jestem kilka lat po ślubie. Mój mąż chce mieć dziecko, ja nie. Jest też presja otoczenia na posiadanie dzieci. Nie wiem czy kiedykolwiek zmienię zdanie, a czuję się coraz gorzej z tą sytuacją. Nie wiem co robić
- Mam problemy ze swoimi emocjami. Byle drobnostka powoduje we mnie wybuch niekontrolowanej agresji albo wręcz przeciwnie płacz. Chociaż ostatnio coraz trudniej mi płakać. Częściej wybucham. Nie umiem znaleźć pozytywów, wszystko co robię jest źle.Nie mam siły na nic mimo że chce coś zrobić to nie wychodzi.…
- Spotykam się z dziewczyną od 9 miesięcy. Natomiast nie ma między nami seksu ponieważ ona oczekuje tradycyjnie po ślubie, na co ja się również zgodziłem. Jestem osobą biseksualną, natomiast zawsze chciałem posiadać rodzinę. Zachowałem się nieszczerze, kiedy umówiłem się z innym chłopakiem będąc w związku.…
- Poznałem dziewczynę miesiąc temu i wszystko było super nie byliśmy parą oficjalnie (ale zachowywaliśmy się jak byśmy nią byli) Nagle któregoś dnia ona przestała mi odpisywać na wiadomości po tygodniu ja napisałem że skoro nie chcesz pisać to znaczy że chcesz abyśmy zakończyli znajomość na co ona tylko…
- Moja sytuacja jest bardzo skomplikowana i niestety negatywnie wpływa na moje życie. Zacznę od tego, że nie mam w nikim wsparcia, rodzina nie rozumie moich potrzeb, nie dostrzega mojego kiepskiego stanu. Nie angażuje się w nic, aby zapytać, czy pomóc, komunikacja jest na kiepskim poziomie - obwinianie,…
- Mieszkam z dziewczyną, która ma dziecko z poprzedniego związku. Dziewczyna nie ma pracy, zostawiła poprzedniego partnera dla mnie. Niestety dziecko to duży ciężar dla mnie - rozpieszczone, na które partnerka nawet nie jest w stanie lekko krzyknąć. Dziecko ma 5 lat i czasem się złości na mnie. Co robić?
- Witam mam 24 lata. W życiu miałam dwa poważne związki( każdy około 3-4 lat) i tylko dwóch partnerów seksualnych. Zawsze szanowałam swoje zasady ,wszystko działo się w odpowiednim czasie z dojrzałą decyzja i z przemyśleniem. Zawsze czekałam na odpowiedni czas by uprawiać seks z partnerem. Niedawno poznałam…
- Mam problemy z niekontrolowanym płaczem. Pamiętam że płacze od dziecka na przedstawieniach w szkole, czasami wogole beż powodu. Nie przeżyłam żadnej traumy na ogół jestem szczęśliwa ale mam problem z płaczem próbuje z kimś porozmawiać i w pewnym momencie zaczynam płakać bez najmniejszego powodu, i ja…
- Witam. Mam 25 lat i trójkę dzieci. Po roku od rozstania się z toksycznym partnerem, zdecydowałam się wejść w nowy związek z innym mężczyzną - trwa on od 3 miesięcy. Partner często wplata w rozmowy podteksty seksualne i dwuznaczności, gdy ma sposobność podłapia mnie za biust czy krocze. Wieczorami namawia…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 20 pytań dotyczących usługi: kryzys emocjonalny
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.