Moja sytuacja jest bardzo skomplikowana i niestety negatywnie wpływa na moje życie. Zacznę od tego,
Moja sytuacja jest bardzo skomplikowana i niestety negatywnie wpływa na moje życie. Zacznę od tego, że nie mam w nikim wsparcia, rodzina nie rozumie moich potrzeb, nie dostrzega mojego kiepskiego stanu. Nie angażuje się w nic, aby zapytać, czy pomóc, komunikacja jest na kiepskim poziomie - obwinianie, wymagania, brak zrozumienia i empatii. Niestety, nie mam przyjaciół, z nikim się nie spotykam, a znam siebie, swoje zasoby, wychodzę do ludzi. Niestety, bez dobrego skutku. Nie spotkałem się do tej pory z nikim, kto by kontynuował relację ze mną. Zawsze byłem tą osobą, która się angażowała, słuchała, pytała, proponowała wyjścia, nie dostając tego w zamian. Od 10 lat zmagam się z konfliktem w sąsiedztwie, żadne służby, urzędy nie wsparły mnie w walce z hałasami, przekraczaniem granic, zachowań patologicznych jak palenie marihuany, robieniu remontów rok czasu albo w święta, zakłócaniu ciszy nocnej i oczywiście mojego snu i spoczynku. Rodzice także nie, wszystkie pisma, skargi, pisałem sam. Dodatkowo, policja umorzyła sprawę, bo to niska szkodliwość czynu. A administracja utrudniała rozmowę z prezesem, natomiast kierowczniczka administracji przyszła do mojego domu, oznajmiła, że ona wszystko robi i że mam przestać nękać ja skargami. Oczywiście rodzice nie stanęli w mojej obronie. Przez permanentny brak snu zatraciłem wiele pasji, jestem bezrobotny kilka lat. Jestem wypalony, sfrustrowany, czuje się niezrozumiany i odrzucony. Zrobiłem wiele, aby zdobyć pracę, ale jestem świadomy siebie i wiem, że niektóre warunki pracy nie będą sprzyjać mojej kondycji psychicznej, jak hałas, sztuczne światło. Jestem osobą wysoko wrażliwą, bardzo świadoma swoich potrzeb i otaczającego mnie świata. Mam wyższe wykształcenie. Wszelkie próby znalezienia pracy skończyły się porażką, brakiem odpowiedzi, również na grupach na fb, jak WWO, wsparcie psychologiczne lub przy poszukiwaniu pracy. Doznałem od ludzi wiele niezrozumienia, bagatelizowania moich emocji, potrzeb, bo jestem młody, mam wyższe wykształcenie, znajdę pracę, ale w sumie dziwne, że jej nie mam. Doświadczenie z psychologami także mam negatywne. Opisywałem im szczegółowo swoją drogę, co zrobiłem, a w odpowiedzi dostaje po raz 100-tny pytanie "CO MOGE DALEJ ZROBIĆ? Albo rady typu poszukaj pracy, nie myśl o problemie. Odbieram to jako brak zrozumienia i profesjonalizmu, jeżeli osobę wypaloną angażuje się do działania. W tym momencie myślę nad tym, aby tylko odpoczywać w ciszy, wyspać się, co oczywiście nie jest możliwe w miejscu zamieszkania. Nie czuje sensu życia, a jeśli nie mam go, nie zadziałam.
10 odpowiedzi
Bardzo dziękuję za podzielenie się swoją historią. Widzę, jak wiele trudności i frustracji pojawia się w Twoim życiu i jak bardzo czujesz się osamotniony i niezrozumiany. Postaram się pomóc Ci w znalezieniu sposobów na lepsze zrozumienie Twojej sytuacji i wsparcie w działaniach, które mogą pomóc Ci poczuć się lepiej. Twoje potrzeby i doświadczenia Z tego, co opisujesz, wynika, że masz bardzo dużą samoświadomość i wrażliwość na swoje potrzeby, a także otaczające Cię problemy. To cenna umiejętność, która może pomóc w procesie zmiany. Jednak równocześnie ta wysoka wrażliwość i brak wsparcia z zewnątrz może prowadzić do poczucia wypalenia i frustracji. Twoja historia pokazuje, jak trudno jest dźwigać ciężar problemów samodzielnie, zwłaszcza gdy wsparcie od najbliższych i instytucji jest niewystarczające. Rozumienie wypalenia i potrzeba odpoczynku Wypalenie, o którym wspominasz, jest poważnym problemem i wymaga uważności. Masz rację, że odpoczynek i regeneracja są kluczowe, aby móc wprowadzać jakiekolwiek zmiany w swoim życiu. Niestety, warunki, w których żyjesz, utrudniają Ci ten proces. Warto jednak spróbować znaleźć choćby niewielką przestrzeń na regenerację — czy to przez krótki wyjazd, zmianę otoczenia na chwilę, czy też próbę znalezienia sposobów na poprawę jakości snu. Wspieranie poczucia sprawczości Rozumiem, że wiele razy podejmowałeś działania, które kończyły się rozczarowaniem. Z perspektywy terapii poznawczo-behawioralnej warto przyjrzeć się temu, jakie przekonania towarzyszą Twoim działaniom i czy niektóre z nich mogą utrudniać Ci znalezienie nowych możliwości. Na przykład: Jakie przekonania masz na temat siebie w kontekście relacji z innymi ludźmi? Czy możliwe jest, że Twoje wysokie oczekiwania wobec siebie jako przyjaciela lub współpracownika sprawiają, że odczuwasz jeszcze większą frustrację, gdy relacje nie układają się tak, jakbyś chciał? Próba zmiany perspektywy Może warto spróbować podejść do swoich problemów w sposób etapowy, koncentrując się na jednym obszarze na raz. Na przykład: Praca nad snem i regeneracją Jeśli hałas w sąsiedztwie uniemożliwia Ci odpoczynek, czy istnieje możliwość zmiany choćby drobnych elementów w otoczeniu? Przykłady to korzystanie z zatyczek do uszu, białego szumu czy nawet poszukanie krótkoterminowej możliwości spędzenia nocy w innym miejscu. Wsparcie społeczne Czy istnieje szansa, aby spróbować nawiązać kontakt w środowisku, które podziela Twoje zainteresowania i wartości? Może grupy wsparcia dla osób wysoko wrażliwych lub lokalne wydarzenia związane z Twoimi pasjami będą okazją do spotkania osób, które Cię zrozumieją? Stopniowe poszukiwanie pracy Twoja świadomość swoich potrzeb w kontekście pracy to duży atut. Warto spróbować podejść do tego kroku małymi etapami, np. angażując się w działalność wolontariacką, co może być mniej obciążające i pozwoli Ci nawiązać nowe kontakty. Znalezienie odpowiedniego wsparcia terapeutycznego Z Twojej wypowiedzi wynika, że wcześniejsze doświadczenia z psychologami były dla Ciebie rozczarowujące. Jednak warto spróbować jeszcze raz — być może znajdziesz specjalistę, który lepiej zrozumie Twoje potrzeby. Ważne jest, abyś czuł się wysłuchany i wspierany, a nie oceniany czy naciskany na działanie, na które nie jesteś gotowy. Małe kroki Rozumiem, że poczucie braku sensu może być paraliżujące. Dlatego kluczowe jest skupienie się na małych, możliwych do zrealizowania krokach. Zastanów się, czy jest coś, co mógłbyś zrobić dziś, aby poczuć choć trochę więcej spokoju lub ulgi. Może to być chwila spędzona na czymś, co kiedyś sprawiało Ci przyjemność, nawet jeśli wydaje się to mało istotne. Proszę, daj znać, jak mogę Cię dalej wesprzeć. Jestem tu, aby pomóc.
Dzień dobry, po tym co przeczytałam widzę , że jest w Panu smutek, żal i poczucie niezrozumienia. Rozumie, że doświadczenia , które Pan miał ze specjalistami były zawodzące. Polecam mimo wszystko psychoterapię , nie wizytę u psychologa. Warto poszukać kogoś kto popracuje z Panem nad trudnościami u podstaw. Jest wiele grup na portalach społecznościowych , które polecają specjalistów. Może akurat znajdzie Pan osobę odpowiadające Panu. Jednak proszę pamiętać, że czasem trzeba spotkać się z kilkoma specjalistami aby znaleźć dla siebie osobę odpowiednią. Warto patrzeć na kompetencje osoby, aby była z wykształcenia psychologiem, po 4-letniej szkole psychoterapii i posiadała doświadczenie. Trzymam kciuki. Pozdrawiam.
Dzień Dobry, wyobrażam sobie , ze sytuacja jest trudna. Myślę, że w warto skonsultować się ze specjalistą , aby szerzej przyjrzeć się temu problemowi. Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję Panu za podzielenie się swoją historią. Sytuacja, w której się Pan znajduje, jest bardzo trudna i przytłaczająca. Dotyka ona wielu obszarów - od relacji rodzinnych, przez brak wsparcia społecznego, po zaburzenie podstawowej potrzeby fizjologicznej jaką jest sen. Pana zmęczenie, frustracja i poczucie odrzucenia są całkowicie zrozumiałe. Kiedy najbliżsi nie rozumieją naszych potrzeb, naturalnie rodzi się poczucie osamotnienia. Wiele osób w takiej sytuacji szuka wsparcia poza rodziną – w grupach wsparcia, na terapiach grupowych czy w środowiskach, które rozumieją specyfikę wysokiej wrażliwości (np. Stowarzyszenie Widzących Więcej, które oferuje również bezpłatną pomoc psychologiczną). Brak snu, hałas, poczucie zagrożenia – to wszystko może prowadzić do wypalenia, braku energii, trudności w podejmowaniu działań. Pana ciało i umysł mogą być po prostu wyczerpane, co utrudnia podjęcie kolejnych kroków. Rozumiem, że ma Pan za sobą negatywne doświadczenia z psychologami, ale być może warto spróbować jeszcze raz. W związku z tym, że sytuacja, którą Pan opisuję jest sytuacją kryzysu psychicznego, sugerowałabym zgłoszenie się do najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Może się tam Pan zgłosić bez uprzedniego umówienia się, a pomoc otrzyma Pan bezpłatnie. W takich punktach pracują psychologowie, psychiatrzy, prawnicy i inni specjaliście więc będzie miał Pan możliwość otrzymania wszechstronnego wsparcia. Pana uczucia i potrzeby są ważne. Być może teraz najbardziej potrzebuje Pan kogoś, kto po prostu będzie Panu towarzyszył w tym trudnym momencie, bez naciskania na szybkie rozwiązania. Jeśli czuje Pan, że sytuacja Pana przerasta, proszę pamiętać, że pomoc kryzysowa jest także dostępna – czy to telefonicznie, czy online (np. Linia wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego Jest linią całodobową i bezpłatną dla osób dzwoniących). Trzymam za Pana mocno kciuki!
Dzień dobry, Z tego, co Pan pisze, spotyka się Pan z dużą dozą niezrozumienia. Współczuję Panu bardzo obecnej sytuacji, gdzie nie ma Pan poczucia wsparcia ze strony innych osób. Taka, a nie inna postawa innych osób, szczególnie najbliższych, potrafi bardzo zdemotywować i odebrać chęć do działania. Nie wspominając już o frustracji związanej z brakiem pracy pomimo wykształcenia. W kontekście wypalenia - rzeczywiście w pierwszej kolejności warto byłoby zająć się nim, dopiero potem podejmować działania. W kwestiach zawodowych - myśli Pan, że ma Pan przestrzeń porozmawiać ze specjalistą z zakresu doradztwa zawodowego? Być może CV jest do poprawy lub jakieś inne elementy na dalszych etapach procesów rekrutacyjnych. Fakt faktem, rynek pracy się trochę zmienił w ostatnich latach i odrobinę trudniej znaleźć pracę, szczególnie specjalistyczną. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz - Pana objawy związane z jednej strony z brakiem snu, z drugiej swego rodzaju wypalenie, z trzeciej strony negatywne doświadczenia, mogą sugerować epizody depresyjne. Warto byłoby się temu przyjrzeć głębiej. Mimo Pana poprzednich doświadczeń zachęcam Pana do udania się na spotkanie z psychoterapeutą. W jego pracy charakteryzuje go trochę inne podejście niż w przypadku psychologa (są to dwa różne zawody). Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w znalezieniu pracy!
Dzień dobry, Pana sytuacja życiowa wygląda na bardzo trudną. Pisze pan o wielu złych doświadczeniach z ludźmi z otoczenia a także w rodzinie. Zastanawiam się, czy zmaga się pan z powtarzającymi się treściami, które płyną w pana stronę z otoczenia i od rodziny? Czy dostaje pan jakąś informację dlaczego ktoś traktuje pana z nieżyczliwością? Pisze pan tez o złych wrażeniach po kontakcie z psychologami. Czy korzystał pan z pomocy psychiatry? Psychiatra może pomóc panu na początek zadbać o sen. Mimo złych doświadczeń zachęcam do ponownego kontaktu z psychologiem lub psychoterapeutą. Życzę dużo siły.
To, co opisałeś, jest bardzo poruszające. Czuć w tym ogrom samotności, wypalenia i poczucia, że gdziekolwiek się zwrócisz, nie dostajesz wsparcia, którego naprawdę potrzebujesz. Brak snu, ciągłe konflikty, poczucie niezrozumienia – to wszystko przez lata mogło wyczerpać Twoje zasoby. Nic dziwnego, że dziś czujesz się bezsilny i nie widzisz sensu. Chcę podkreślić: Twoje doświadczenia są realne i ważne. To nie jest „przesada”, to nie jest „wymysł” – to sytuacja, w której każdy mógłby poczuć się wypalony i odrzucony. Fakt, że mimo tego wszystkiego potrafisz tak dokładnie opisać swoją historię, pokazuje, że jesteś osobą bardzo refleksyjną, świadomą i wrażliwą. Pod kątem pomocy psychologicznej: Twoje objawy – przewlekłe zmęczenie, brak snu, poczucie odrzucenia, brak sensu życia – mogą wskazywać na depresję i wypalenie. Warto byłoby skonsultować się ponownie z psychiatrą (nie tylko psychologiem), bo brak snu i długotrwałe napięcie mogą wymagać wsparcia farmakologicznego, żebyś w ogóle odzyskał siły. Psychoterapia, najlepiej u psychoterapeuty doświadczonego w pracy z osobami wysoko wrażliwymi (WWO) i przewlekle zmęczonymi, mogłaby być przestrzenią, gdzie wreszcie poczujesz, że ktoś Cię naprawdę słucha i rozumie.
Pochylając się nad Pańskim cierpieniem widzę, że jest Pan samotny i zagubiony. Pojawiają się trudności w rozumieniu kontekstów społecznych i w relacjach. Proponuję poczytać o objawach spektrum autyzmu i zobaczyć, czy coś z tego opisuje Pana. Jeśli tak, to następnym krokiem jest udanie się do lekarza psychiatry i zrobienie diagnozy. Wówczas otrzyma ma Pan konkretną pomoc. Można też pomyśleć o grupie Treningu Umiejętności Społecznych dla dorosłych, który może poprawić komfort życia.
Dzień dobry, z Pana opisu wynika, że od dłuższego czasu mierzy się Pan z dużym przeciążeniem, poczuciem osamotnienia i brakiem przestrzeni na regenerację. W takim stanie kolejne zachęty do działania mogą rzeczywiście nie pomagać... na początku ważniejsze jest spokojne przyjrzenie się Pana aktualnej kondycji, jakości snu i temu, co choć trochę zmniejsza napięcie. Psychoterapia nie powinna polegać wyłącznie na szukaniu kolejnych zadań do wykonania, ale także na stworzeniu miejsca, w którym Pana doświadczenia zostaną potraktowane poważnie i bez oceniania. Zdanie o braku sensu życia jest jednak bardzo istotne. Jeżeli pojawiają się myśli o zrobieniu sobie krzywdy albo obawa, że może Pan nie być bezpieczny, proszę pilnie skontaktować się z pomocą kryzysową pod numerem 116 123 lub 112.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


