Jestem po ślubie 15 lat. Nie mamy dzieci. Mąż chyba nigdy nie chciał. Kumple są dla niego najważniej
Jestem po ślubie 15 lat. Nie mamy dzieci. Mąż chyba nigdy nie chciał. Kumple są dla niego najważniejsi. Jest na każdy ich telefon. Bardzo mało czasu spędzamy razem. Mijamy się. Nasze rozmowy kończą się kłótnia. Mieszkamy w UK i jestem bardzo samotna. Nie mam wsparcia w mężu. Żyjemy każdy swoim życiem. Mąż lubi alkohol i czasami go nadużywa o wiele za dużo. Jak jest w domu to jest zajęty oglądaniem yutube lub SMS z kumplami. Nie jest zbyt ambitny i nie mam już siły walczyć o coś co dawno przestało mieć sens.?
9 odpowiedzi
Jak jest alkohol, to ciężko pracować nad relacja. Jeśli nie ma Pani z kim lub po prostu nie chce z najbliższymi porozmawiać na ten temat, proszę skorzystać z konsultacji psychologicznej. Z Pani wiadomości wybrzmiewa przekonanie, że nie tak chce Pani dalej żyć, ale żeby coś zmienić trzeba siły i wytrwałości. Przyda się ktoś, kto Panią wesprze w tym procesie. Pozdrawiam Aleksandra Zaród
Wygląda na to że inaczej postrzegacie związek i macie różne potrzeby. Myślę że to Pani zmęczenie sytuacją jest dobrym momentem do tego żeby mogła się Pani przyjrzeć swoim potrzebom i planom; temu co zaprowadziło Panią do związku z człowiekiem z problemem alkoholowym. Jednostronnie nie da się kontynuować związku. Dodatkowo dochodzi wyobcowanie związane z emigracją. Warto umówić się z psychologiem i porozmawiać o swojej sytuacji, uzyskać wsparcie i popracować nad poczuciem własnej wartości. Pozdrawiam.
Z opisu wynika, że czuje się Pani bardzo samotna i zawiedziona. Myślę, że taki związek jest dla Pani trudny a nadużywanie alkoholu przez męża to dodatkowy problem. Sytuacja pandemii i emigracja to również czynniki , które mogą wpływać na obniżenie nastroju i pogłębioną refleksję. Warto porozmawiać z psychologiem, który jako profesjonalista może dostrzec w Waszym związku - to czego nie dostrzegacie. Pomoże zgłębić istotę Waszych zachowań. Może są między Wami niewyjaśnione sprawy lub różne oczekiwania czy potrzeby o, których nie mówicie lub nie umiecie mówić. Może docelowo warto rozważyć terapię par. Pozdrawiam
Dzień dobry, witam Panią serdecznie. W momencie, kiedy mąż nadużywa alkoholu, proszę pamiętać, że jesteście w "związkowym trójkącie". Uzależnienie alkoholowe to czynnik, przed którym ma Pani obowiązek się chronić. Niestety, jedynie Pani mąż może podjąć decyzję o terapii, a największą pomocą z Pani strony będzie po prostu skoncentrowanie się na sobie. Zapraszam na konsultacje, podczas których przyjrzymy się całej sytuacji z szerszej perspektywy. Pozdrawiam
Dzień dobry, w Pani opisie wyczuwam ogromną samotność. Dużo osób odczuwa ją będąc za granicą z dala od rodziny, przyjaciół szczególnie jeżeli relacja partnerska/małżeńska się nie układa. Co doradziłaby Pani bliskiej osobie, przyjaciółce gdyby była w takiej sytuacji? Może to być do refleksji dla Pani. Pozdrawiam
Dzień dobry, Wydaje się, że głównym problemem jest brak bliskości i porozumienia w związku. Z tego, co Pani pisze, wyobrażam sobie, że brakuje Pani bliskości, zrozumienia, czuje się Pani samotna, nieszanowana, mało ważna i bez wsparcia. To bardzo bolesne uczucia. Wydaje mi się, że znajduje się Pani w punkcie w którym zastanawia się Pani, czy kontynuować tą relację, czy też nie. Zawsze zachęcam w pierwszej kolejności do prób podjęcia komunikacji z drugą stroną na ten temat. Być może druga strona nie jest świadoma całej sytuacji. Myślę, że warto byłoby porozmawiać w tej sytuacji ze specjalistą, który pomógłby Pani poukładać sobie całą tą sytuację i wesprzeć w podjęciu decyzji dotyczących związku, niezależnie, jakie one by nie były. Pozdrawiam
Czytam Twoją wiadomość i mam takie zastanowienie- o czym ona jest, jak myślisz? O samotności? O smutku? O poszukiwaniu siebie? Nie powiem Ci, co masz robić. Zamiast tego zaproszę Cię do poszukiwań. Ja wierzę, że wiesz, czego potrzebujesz, nawet jeśli teraz to jest przysłonięte zmęczeniem. Zapraszam do spotkania online w Ośrodku Terapii Psychozmiana. Pozdrawiam ciepło, Natalia Borkowska-Słupska
To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudna i długotrwale obciążająca sytuacja. Szczególnie w kontekście życia za granicą, gdzie poczucie samotności może być jeszcze silniejsze, a dostęp do wsparcia ograniczony. Z Pani opisu wyłania się relacja, w której jest bardzo mało bliskości, wspólnego czasu i poczucia bycia ważną dla partnera. To naturalne, że w takiej sytuacji pojawia się zmęczenie, bezsilność i pytanie, czy ma jeszcze sens dalsze angażowanie się w tę relację. Warto zatrzymać się przy tym, że relacja, która trwa wiele lat, potrzebuje zaangażowania obu stron. Jedna osoba nie jest w stanie jej utrzymać ani odbudować samodzielnie, nawet przy dużych staraniach. Pisze Pani również o alkoholu i o tym, że mąż bywa pod jego wpływem w sposób, który budzi Pani niepokój. To ważny sygnał i obszar, który może dodatkowo wpływać na jakość relacji oraz Pani poczucie bezpieczeństwa. W takiej sytuacji pomocne bywa skierowanie uwagi nie tylko na to, co dzieje się w relacji, ale też na Pani potrzeby i granice. Na to, czego Pani dziś potrzebuje, żeby móc funkcjonować w tej relacji bez poczucia samotności i przeciążenia. Jeśli ma Pani taką możliwość, warto rozważyć konsultację z psychologiem, żeby przyjrzeć się tej sytuacji spokojnie i zobaczyć, jakie ma Pani realne opcje dalszego działania. Nie musi Pani zostawać z tym sama.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.






