Byłam z chłopakiem 10 miesięcy. Jest rozwodnikiem z dziećmi. Poznałam dzieci, ktore bardzo mnie poko
9
odpowiedzi
Byłam z chłopakiem 10 miesięcy. Jest rozwodnikiem z dziećmi. Poznałam dzieci, ktore bardzo mnie pokochały. Nocowały u mnie, widzieliśmy się za każdym razem kiedy je miał. Starałam się i z czasem sie zaangażowałam. On mowil o wspólnym dziecku, zaręczynach. Nie mówiłam nie, ale powiedziałam, że najpierw zamieszkajmy żeby zobaczyć czy pasujemy do siebie. Umówiliśmy się na spotkanie na ktorym chcieliśmy ustalic jakie kto ma oczekiwania i jak ruszyć dalej. Kiedy powiedziałam, że chce poznać jego rodziców, widzieć sie częściej a nie tylko kiedy ma dzieci. Powiedział, że nie jest rodzinny i że nie każdą przyprowadza do rodziców. Zapytalam co może mi dać. Odpowiedział, że nie dał mi nic i nic nie może mi dać, że nie umie kochać, przepraszać, że nie zaangażuje się tak jak ja. Zapytalam więc dlaczego wciągał w to dzieci...Jego dzieci jego sprawa. Jestem a raczej byłam kolejna "ciocią" dla tych maluszków. Nabrałam się, bo jaki ojciec miesza dzieci w coś co dla niego było tylko przygodą. Czuje się oszukana, zraniona a on ciągle mówi że to moja wina bo się czepiałam. Zerwałam kontakt. Tylko czy dobrze zrobiłam?
Witam, spotkała Pani na drodze osobę która nie umie budować relacji. Nie wiadomo jaka jest tego przyczyna, czy jest to wynik osobowości czy doświadczeń które przeżył? Główne pytanie jakie można zadać to czy chce coś z tym zrobić czy jest mu tak wygodnie funkcjonować?
Pozdrawiam
Jolanta Suchłabowicz
Pozdrawiam
Jolanta Suchłabowicz
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Otrzymała Pani odpowiedź, która sugeruję instrumentalne potraktowanie relacji. Można domyślić się,że nie jest to osoba jakiej Pani oczekiwała w wymiarze partnerstwa i wzajemności. Pani wątpliwości co do swojej decyzji mogłyby być przedmiotem rozmowy i analizy aby nie powielić takiego związku w przyszłości.
Witam,
najważniejsze są tu Pani emocje bo to Pani życie. Jeżeli czuje Pani, że tak należało zrobić bo czuła Pani, że to na Panią wpływa negatywnie to należy to zaakceptować. Jeżeli ma Pani predyspozycje do zastanawiania się czy dobrze Pani zrobiła, czy źle, jak to będzie spostrzegane itp to zapraszam na trening siły psychicznej. Pozdrawiam Hanna
najważniejsze są tu Pani emocje bo to Pani życie. Jeżeli czuje Pani, że tak należało zrobić bo czuła Pani, że to na Panią wpływa negatywnie to należy to zaakceptować. Jeżeli ma Pani predyspozycje do zastanawiania się czy dobrze Pani zrobiła, czy źle, jak to będzie spostrzegane itp to zapraszam na trening siły psychicznej. Pozdrawiam Hanna
Witam, bardzo ważne co zrobiła Pani dla siebie, zrywając relacje zadbała Pani o swoje emocje i dobrostan. Spotkała Pani osobę o odmiennych potrzebach i wizji związku. Włączanie dzieci do relacji na wczesnym etapie wydaje się być nie do końca dobrym pomysłem z uwagi na dobro dzieci i ich poczucie bezpieczeństwa, poznając co chwila inne kobiety dzieci mogą czuć dezorientację. Jeżeli czuje Pani potrzebę rozmowy, zapraszam
Witam Panią serdecznie. Dziękuję za podzielenie się emocjami i historią, którą Pani przeżyła. Czuję, że zaangażowała się Pani w tę relację i co całkowicie naturalne, oczekiwała Pani, że druga strona odwzajemni potrzebę budowania stałego i stabilnego związku. Z tego co Pani pisze, zostały przekroczone zdrowe granice, a partner najwyraźniej nie był gotowy na budowanie relacji, jakiej Pani potrzebuje. To bardzo dobrze, że zatroszczyła się Pani o siebie. Jeśli potrzebuje Pani wsparcia w tym czasie, porozmawiania o emocjach zapraszam na wizytę. Pozdrawiam, Ewa Wojtowicz - psycholog, trener
Sugeruję wizytę: Konsultacja psychologiczna - 200 zł
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Na wizytę można umówić się przez serwis ZnanyLekarz, klikając w przycisk Umów wizytę.
Dzień dobry,
w mojej opinii bardzo dobrze Pani zrobiła że zakończyła tą relacje. Mężczyzna z którym się Pani spotykała szczerze Pani powiedział że nie może dać Pani prawdziwego uczucia. Tak jak Pani wspomniała, zaskakujące jest że mężczyzna który nie ma poważnych zamiarów i planów wg. partnerki przedstawia ją dzieciom. Życzę Pani dużo siły i odnalezienie prawdziwej miłości! Pozdrawiam
w mojej opinii bardzo dobrze Pani zrobiła że zakończyła tą relacje. Mężczyzna z którym się Pani spotykała szczerze Pani powiedział że nie może dać Pani prawdziwego uczucia. Tak jak Pani wspomniała, zaskakujące jest że mężczyzna który nie ma poważnych zamiarów i planów wg. partnerki przedstawia ją dzieciom. Życzę Pani dużo siły i odnalezienie prawdziwej miłości! Pozdrawiam
Twoje uczucia są całkowicie zrozumiałe – zaangażowałaś się nie tylko w relację z nim, ale także z jego dziećmi, co czyni tę sytuację szczególnie bolesną. Zrobiłaś wiele, by ta relacja miała szansę, a Twoje oczekiwania – poznanie rodziny, wspólne spędzanie czasu poza dziećmi – były naturalne i zdrowe.
Jego słowa o braku zaangażowania i nieumiejętności kochania pokazały, że nie był gotowy na prawdziwy związek, mimo wcześniejszych deklaracji. Zraniło Cię to, że wciągnął w tę relację dzieci, a potem zdystansował się od odpowiedzialności za to, co razem budowaliście. To, że próbował obarczyć Cię winą, może być jego sposobem na uniknięcie odpowiedzialności za swoje działania.
Zerwanie kontaktu było rozsądną decyzją, by chronić siebie przed dalszym bólem. Teraz kluczowe jest, byś dała sobie czas na przeżycie tych emocji i skupiła się na tym, co dla Ciebie ważne. Jeśli w przyszłości zdecydujesz się na nową relację, pamiętaj, że masz prawo stawiać granice i oczekiwać wzajemności.
Jeśli potrzebujesz wsparcia w przepracowaniu tej sytuacji, terapia może być dobrym krokiem. Pomoże Ci zrozumieć swoje emocje i odbudować zaufanie do siebie i innych. Pamiętaj, że zasługujesz na związek oparty na szacunku, zaufaniu i prawdziwym zaangażowaniu.
Jego słowa o braku zaangażowania i nieumiejętności kochania pokazały, że nie był gotowy na prawdziwy związek, mimo wcześniejszych deklaracji. Zraniło Cię to, że wciągnął w tę relację dzieci, a potem zdystansował się od odpowiedzialności za to, co razem budowaliście. To, że próbował obarczyć Cię winą, może być jego sposobem na uniknięcie odpowiedzialności za swoje działania.
Zerwanie kontaktu było rozsądną decyzją, by chronić siebie przed dalszym bólem. Teraz kluczowe jest, byś dała sobie czas na przeżycie tych emocji i skupiła się na tym, co dla Ciebie ważne. Jeśli w przyszłości zdecydujesz się na nową relację, pamiętaj, że masz prawo stawiać granice i oczekiwać wzajemności.
Jeśli potrzebujesz wsparcia w przepracowaniu tej sytuacji, terapia może być dobrym krokiem. Pomoże Ci zrozumieć swoje emocje i odbudować zaufanie do siebie i innych. Pamiętaj, że zasługujesz na związek oparty na szacunku, zaufaniu i prawdziwym zaangażowaniu.
W Twojej sytuacji, gdzie doświadczyłaś rozczarowania i zranienia w relacji, rozważenie konsultacji z psychologiem może być bardzo korzystne. Psycholog może pomóc Ci zidentyfikować głębsze przyczyny Twoich emocji i reakcji na zaistniałą sytuację. Często, gdy czujemy się oszukani lub zranieni, istnieją podstawowe problemy lub niezaspokojone potrzeby, które mogą być lepiej zrozumiane i rozwiązane z profesjonalną pomocą.
Twoje uczucia są w pełni uzasadnione – przeżywasz stratę, rozczarowanie i poczucie niesprawiedliwości. To naturalne reakcje, kiedy ktoś, komu zaufałaś, okazuje się niezdolny do odwzajemnienia zaangażowania.
Twoja potrzeba większej bliskości i stabilności była całkowicie uzasadniona – każda zdrowa relacja opiera się na równowadze w zaangażowaniu. Tymczasem on wprowadził Cię w swoje życie, zaangażował dzieci, ale jednocześnie nie zamierzał dawać nic więcej. W tej sytuacji zerwanie kontaktu było racjonalną decyzją chroniącą Twoje emocje i przyszłość.
Może być Ci trudno, zwłaszcza ze względu na więź z dziećmi, ale warto pamiętać, że nie Ty je zawiodłaś.
Teraz ważne jest, abyś skupiła się na sobie – pozwoliła sobie przeżyć stratę, ale jednocześnie nie wzięła na siebie winy za to, co się stało. Warto skorzystać z pomocy i wsparcia bliskich.
Zyczę dużo siły i spokoju
Pozdrawiam
Aleksandra Siwek
Twoja potrzeba większej bliskości i stabilności była całkowicie uzasadniona – każda zdrowa relacja opiera się na równowadze w zaangażowaniu. Tymczasem on wprowadził Cię w swoje życie, zaangażował dzieci, ale jednocześnie nie zamierzał dawać nic więcej. W tej sytuacji zerwanie kontaktu było racjonalną decyzją chroniącą Twoje emocje i przyszłość.
Może być Ci trudno, zwłaszcza ze względu na więź z dziećmi, ale warto pamiętać, że nie Ty je zawiodłaś.
Teraz ważne jest, abyś skupiła się na sobie – pozwoliła sobie przeżyć stratę, ale jednocześnie nie wzięła na siebie winy za to, co się stało. Warto skorzystać z pomocy i wsparcia bliskich.
Zyczę dużo siły i spokoju
Pozdrawiam
Aleksandra Siwek
Eksperci
Podobne pytania
- Dzień dobry! Pół roku temu na portalu randkowym poznałem kobietę i między nami od razu pojawiła się silna chemia. Istniały wprawdzie dwa problemy: odległość (160 km) oraz różnica wieku (ona 52 lata, ja 66), ale tego akurat nie widać, bo ja naprawdę wyglądam na mężczyznę młodszego o 20 lat. Tak samo było…
- Dzień dobry Mam pytanie, od 17 lat jestem z kobietą, od 6 lat po ślubie. Przeżywaliśmy trudne chwilę, kilka razy prawie się rozstawiliśmy. Po drodze wyszedł mój alkoholizm (dziś nie piję od 21 miesięcy) i depresja wieloletnią żony sięgająca dzieciństwa. Pi tych wszystkich problemach i wielu przykrych…
- Z chłopakiem jestem od 5 lat. Obydwoje mamy 22 lata. Ostatnio ze wszystkim mnie wkurza, to ze odpowiada mi nieodpowiednim tonem, co ja odbieram jako atak, ze nie sprząta po sobie czy nie stara się/nie mówi mi komplementów. Ostatnio dużo się kłócimy. I nie wiem czy to nie kwestia poddania się i po prostu…
- Dzień dobry, Problem mój jest dość złożony w swojej istocie. Jestem w związku z obecną żoną od 11 lat, od 7 w małżeństwie, w większości czasu małżeństwa pracuje w delegacjach za granicą aby łatwiej się żyło. 3 lata temu poznałem pewna kobietę z którą nawiązałem relacje czysto koleżeńską, z czasem…
- Dzień dobry. Od 12 lat jesteśmy z żoną małżeństwem (jako para od 18lat) mając dwójkę dzieci. Około dwóch tygodni temu, niestety przyłapałem żonę na wymianie dość jednoznacznych wiadomości z jej kolegą z pracy. Nie ukrywam, miedzy nami nie układało się najlepiej. Początek kryzysu oceniam ze nastąpił…
- Witam. Nie wiem sama od czego zacząć. Po ślubie jestem 19 lat, mamy troje dzieci. Kłóciliśmy się często, natomiast zazwyczaj o pierdoły, sprawy ważne zawsze umieliśmy przepracować. Mąż bardzo mnie * kochał", ja jego również. Na początku był bardzo zazdrosny, z czasem to się uspokoiło. Niestety w ubiegłym…
- Jestem żoną alkoholika 40lat Ten człowiek zdradza mnie całe życie Problem jest w tym ze zaczęło mi to przeszkadzać.Nie moge mu tego powiedzieć bo sie wszystkiego wyprze.Ostatnio wysledziłam ze dyskutuje ze swoimi sympatiami o tym ze jak mnie widzi w kuchni to mu sie dzieje niedobrze.Jak mam na to wszystko…
- Dzień dobry, nie wiem już co robić. Jestem z moją żoną od 24 lat, z czego 8 lat po ślubie oboje jesteśmy w okolicy 40tki. Mamy córkę z drugiej ciąży. Gdzie stratę pierwszej ciąży ciężko przeszliśmy oboje z czego żona myślę że tego nie uporządkowała Od początku w sumie jak jest córka moje zdanie wychowawcze…
- Dzień dobry, jesteśmy z moim partnerem ponad 4 lata ze sobą, bardzo się kochamy i czujemy się ze sobą szczęśliwi. Problem pojawia się sytuacjach kryzysowych, po kłótniach. Mój partner nie potrafi wyciągnąć ręki, przeprosić, załagodzić sytuację. Zawsze robię to ja. Pokłóciliśmy się tydzień temu, schemat…
- Dzień dobry. Mój mąż od jakiegoś czasu ma większy kontakt z moją siostrą cioteczna niż ze mną i nasza córka, rzadko spędza z nami czas bo jak on to tłumaczy dużo pracy tylko że kilka lat wcześniej miał czas dla własnej rodziny. Teraz potrafi mi się śmiać prosto w twarz i z uśmiechem na twarzy mówi że…
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 114 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.