Pytania pacjentów (32)

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Jeśli błahostki wyprowadzają z równowagi, to świadczy to o obniżonej odporności na stres. Czyli jest coś, co Panią obciąża i sprawia, że brakuje Pani siły na radzenie sobie z codziennością. Innymi słowy... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Zadał Pan pytanie "jak odblokować swoje emocje" - czyli ma Pan intuicję, że głębsze emocje w Panu są ale nie czuje ich z powodu zablokowania. Co więcej ma Pan odczucie, że to zablokowanie jest od dawna,... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    To, jest normalne, że dwie osoby mają różne wyobrażenia życia i niczyja w tym wina. W każdym związku prędzej czy później dojdzie to konfliktu, w którym jedna osoba chce czegoś a druga czegoś zupełnie... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    To niepokojące i może świadczyć o trudnościach partnera z radzeniem sobie ze stresem. Picie na rozluźnienie to droga do uzależnienia.
    Pytanie czy brak pociągu seksualnego to efekt tego, że coś się... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Jesteście zgodni, co do tego, że Pana dziewczynie przydałaby się pomoc psychologiczna, która pozwoliłaby jej uporządkować swoje emocje, zmniejszyć stres wynikający z wysokich wymagań jakie sobie stawia... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Być może kluczem do odpowiedzi dlaczego te relacje nie wychodzą jest to, co Pani napisała w tym miejscu: "cierpię na depresję od kilku lat. Pomimo tego, uważam że jestem pocieszną osobą, która nie... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Tak, to zdecydowanie jest możliwe, że picie piwa zniszczyły zdrowie Pani męża i wasz związek. Myślę, że warto, żeby Pani zainteresowała się tematem alkoholizmu i rozeznała czy przypadkiem ten problem... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Wygląda na to, że decyzja o zakończeniu terapii mogła być przedwczesna. Tak, ten stan może mieć związek zarówno z depresją jak i z wyprowadzką z domu. Zresztą obie te sprawy mogą być ze sobą powiązane... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Tu mamy najprawdopodobniej temat konfliktu pomiędzy Panią a mężem, który nie został nazwany. Widać tylko jego objawy - nieuzasadnione pretensje (o alimenty), czepianie się różnych rzeczy, odrzucanie... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Płacz to jest ekspresja emocji i jeśli chce się "coś z tym zrobić" to trzeba zacząć od tego, żeby zrozumieć, te emocje, które się płaczem wyrażają. Co dokładnie się dzieje, kiedy się żegnacie. Jakie... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    To brzmi jakby bóle były pochodzenia emocjonalnego - psychosomatyczne. Bo jeśli coś boli i przechodzi w wyniku jakiejś czynności z tym bólem niezwiązanej, to raczej mamy do czynienia z nerwicą natręctw... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Dzień dobry, jedno wiadomo, że ona nie ma jednoznacznej decyzji odnośnie waszej relacji. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie, z dnia na dzień i dziś może być źle, jutro dobrze a potem znów źle.... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Tu jest temat trudności z przyjęciem odmowy. Tłumaczenia mogą pomóc, ale nie niekoniecznie przełożą się na to, że on spokojnie odmowę przyjmie. Czasem człowiek może wszystko dobrze rozumieć, jakie... Więcej


    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Tak, to był toksyczny związek, jakiś rodzaj uzależnienia od partnera. Trudno teraz byłoby określić na ile to, co się działo było efektem zaburzenia osobowości, a na ile jego uzależnienia i konsekwencji... Więcej


    Mialam intensywny kontakt z moim liderem z pracy było naprawdę fajnie. Pewnego dnia inny kolega zauwazył, że dosc dlugo patrzy na mnie podczas pracy, zauważył ze spodobalam mu sie- raczej jeden mezczyzna drugiego mezczyzne szybko rozgryzie o co chodzi. Chodziliśmy na imprezy firmowe byly buziaki w policzek I w szyję, mocne przytulanie w tańcu I ogólnie przytulanie. Aż na jednej z imprez zapytał sie mnie: "Czego Ty ode mnie chcesz, czego Ty ode mnie oczekujesz, Czy Ty chcesz seksu "? Ja odpowiedziałam ze nie chcę i po tym nastała cisza, dystans I kontakt bardziej służbowy. DLACZEGO, ja mu nic nie zrobiłam dla mnie ta bezpośrednia wiadomość mega mnie zaskoczyła. Mam wrażenie ze unika rozmowy boi sie ale czego? Czy mam próbować z nim porozmawiać bo ta sytuacja trwa prawie 3 miesiące.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Może po prostu, on chciał seksu i jak dostał informację, że z Pani strony jest inaczej, to przestał się angażować. To nie musi znaczyć, że Pani zrobiła coś źle, tylko, że macie różne cele i dążycie w różnych kierunkach.


    Opisałam wcześniej swoja sytuację z moim liderem z pracy, z którym po odmowie pewnej propozycji (seksu) mamy słaby kontakt bardziej służbowy, nie jest taki jak kiedyś. Chcę powiedzieć że mimo tego lider nadal mnie obserwuje tylko bardziej z dystansu ukradkiem, nie raz widziałam jak to robi a jak tylko go przyłapałam spuszczal głowę i był zmieszany(nawet podczas przerwy w pracy gdy mamy czas na zjedzenie i chwilowy odpoczynek patrzy w moja strone a jak zauważyłam go to od razu jego głowa w dół. Jest ogólnie dla mnie miły, wyraza sie w sposób spokojny, od 5 lat pracuje w firmie to nigdy nie przeklinał w moim towarzystwie, nie robil mi na złość, poprostu jest dla mnie miły- w stosunku do innych koleżanek zachowuje się zdecydowanie inaczej. W pracy puszcza mi oczka, na dzień kobiet zaszedł mnie od tyłu tak niespodziewanie i dotknął mnie za ramiona żadnej innej kolezance tak nie robi. Poza tym jest zazdrosny o innych kolegów którzy podchodzą do mnie pogadać. Znajduje sie bardzo często w miejscu gdzie ja pracuje uwazam ze szuka dalej tego kontaktu i bliskosci- glupia i slepa to ja nie jestem. Przecież ja widze I czuje ze nadal mu sie podobam tylko nie rozumiem dlaczego nie przyjdzie i nie powie wprost o co mu chodzi? Ja nie gryzę chce tylko jasności bo to dałoby nam obojgu spokój i wiedzieliśmy na czym stoimy. Jemu jeszcze nie przeszlo poza tym ciężka sytuacja bo razem pracujemy i to sporo czasu ze sobą spędzamy tj.40 godzin tygodniowo i ciężko zapomnieć o tym co bylo. Tylko czemu on mnie tak obserwuje, co on jeszcze oczekuje, mysle ze szczera rozmowa rozwiązałoby wiele. Co robić i jak sie zachowywać- powiem szczerze ze nie jest mu obojętny ale w pracy nie wypada pozwolić sobie na cos więcej...

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Pytanie, czy w ogóle warto tak się na nim skupiać, skoro tworzy takie dziwne, nie jasne sytuacje. Mniej istotne dlaczego tak robi, a bardziej istotne jak się z tym czujesz. Czy chcesz rozwijać relację, w której ktoś tworzy tak wiele niewiadomych. Z tego co pamiętam, to on się zdystansował, gdy nie byłaś zainteresowana seksem. Bardzo możliwe, że to oznaczało dla niego, że chcecie różnych rzeczy i że w takim razie ta relacja nie ma dla niego sensu, choć nadal lubi na Ciebie patrzeć. Patrzy więc ale nic nie robi, żeby się zbliżyć. To jedna z możliwości i żeby wiedzieć na pewno, trzeba by go zapytać, czego on chce i co oznaczają te spojrzenia, jakie Ci śle. Być może wtedy się czegoś dowiesz, tylko pytanie czy warto tak to drążyć i czy takie podchody, spełniają Twoje kryteria dobrej relacji.


    Dzień dobry. Jestem w związku ponad 25 lat. Przez te wszystkie lata nasz związek był raczej udany. Mój mąż od zawsze był duszą towarzystwa a w pracy zawsze pracowal z wieloma kobietami. Wiele lat temu odczytałam na komputerze krótką korespondencję męża z koleżanką z pracy. Generalnie nic tam nie było ale sam fakt że pisał za moimi plecami z koleżankami bardzo mnie zabolał. Myślałam nawet żeby odejść. Zapewniał że tylko koleżanki z którymi pracuje i to tylko było pisanie o głupotach. Oczywiście zawsze wiadomości były kasowane i nie wiedziałam o czym pisze. Ale obiecał że z tym skończy i widać było że mu zależało więc po długim czasie przestałam do tego wracać chociaż siedzi to we mnie do dziś. W tej chwili mąż zajmuje wyższe stanowisko i pracuje prawie wyłącznie z kobietami. Jest mi to bardzo ciężko zaakceptować. Czasem mają wspólne szkolenia, wyjścia integracyjne więc wiadomo cały czas przebywa z kobietami. Ciężko mi się z tym poradzić. Przez to że ciągle o tym myślę że może z kimś flirtować za moimi plecami , nakręcam się cały czas, mam problemy ze spaniem, ze skupieniem w pracy i w ogóle nic mnie nie cieszy. Zaczęłam nawet bardziej sprawdzać męża chociaż wiem że to nie jest normalne. Nie wiem co robić . Jestem na lekach, byłam u psychologa ale ciężko mi wytłumaczyć pewne rzeczy. Z mężem rozmawiałam ale najpierw mi tłumaczył że taka jego praca i musi czasem wychodzić na takie spotkania (średnio raz czasem 2 razy w mcu). Ale ostatnio już tylko się kłócimy jak ma gdzieś wyjść. Twierdzi że nie mam zaufania do niego, że go kontroluje i że jestem chorobliwie zazdrosna a ja coraz bardziej zamykam się w sobie. Może w pewnym sensie ma trochę racji ale ja po prostu nie lubię jak chodzi na imprezy w damskim towarzystwie a ja zostaję sama. Ja też nie chodzę sama z innymi facetami na imprezy. Może by zrozumiał jakby był w podobnej sytuacji. I szczerze mówiąc nie wiem co robić bo jakoś inaczej sobie nasze życie wyobrażałam, czasem mu mówię że chyba nie damy rady razem bo mi po prostu to nie pasuje. I mam dość wyobrażeń jak siedzi gdzieś na imprezie uśmiechnięty i zabawia inne kobiety żarcikami. Dlatego nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy aż tyle wymagam. Nie umiem skupić się na czasie jak jesteśmy razem w domu i wtedy mąż naprawdę jest dla mnie bardzo dobry i pomocny. Po prostu cały czas gdzieś z tyłu głowy mam że ma wiele koleżanek i obawy że może z którąś może go coś łączyć. Nie radzę sobie z tym i ciągle o tym myślę.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Problem polega na tym, że twoja uwaga jest nieustannie skupiona na czymś, co jest poza Tobą, poza twoją kontrolą. To sprawia, że umykają Ci te rzeczy, które są w granicach twojego wpływu na sytuację. Na co możesz mieć wpływ? Na to, co się dzieje między Wami kiedy on jest obok, kiedy jest w domu, kiedy jesteście razem. To jest przestrzeń, w której Ty możesz budować tę relację, wzmacniać więzi. Ta więź, która jest tu i teraz, jest też "lustrem", w którym odbija się rzeczywistość, która jest poza Twoją kontrolą - praca, spotkania integracyjne, ukryte korespondencje itp. Kiedy jesteś emocjonalnie blisko tu i teraz jesteś w stanie też wyczuć, czy Twój mąż jest "w porządku" czy nie. Bo kiedy ludzie są blisko a ktoś zaczyna, robić coś wbrew tej bliskości to można to odczuć od razu i rzeczowo o tym mówić. Emocjonalna bliskość pozawala ocenić prawdziwość relacji. U Was ta bliskość jest zablokowana. Trochę Ciebie nie ma w tej relacji. Masz większy kontakt ze swoimi wyobrażeniami zdrady, niż realnie z mężem. Nie mówię, że Twój mąż jest na pewno w porządku, być może nie jest ale żebyś Ty mogła to ocenić, to potrzebowałabyś zaryzykować i emocjonalnie zaangażować się w relację z mężem. Być z nim tu i teraz. Nie tak, że on jest TU, a Ty myślami jesteś TAM, na wyobrażonej imprezie jego z jakąś kobietą. Tak się nie spotkacie, a jak się nie spotkacie to Ty nie zyskasz pewności, co jest między Wami i będziesz trwać w zawieszeniu pomiędzy byciem z nim a rozstaniem.
    Co z tym zrobić? Tu potrzeba wejść w swoje lęki i ich źródła. Być może wrócić do tematu tamtej korespondencji, może pójść na terapię dla par, żeby ktoś pomógł Wam odkryć, co tak naprawdę dzieje się między Wami. Masz trzy możliwe drogi przed sobą: 1. nic nie zmienić i trwać, w tym co jest. 2. rozstać się i dalej żyć w niepewności, czy nie rozwaliłaś dobrego małżeństwa 3. przekonać się jak jest z Wami naprawdę i wtedy podjąć decyzję czy zostać czy odejść. Pierwsze dwie opcje to jest uleganie swoim lękom, co dziś się wydaje łatwiejsze ale będzie trudniej w przyszłości. Trzecia opcja to jest inwestycja na przyszłość - dziś trudniej ale daje szansę na dobrą przyszłość (niezależnie czy przetrwacie, czy skończy się to rozstaniem). Tu psycholog-psychoterapeuta powinien być pomocny.


    Dzień dobry wczoraj Byłam odwiedzić kolegę i akurat gdy u niego byłam zadzwoniła do mnie babcia i się pytała gdzie tam jestem No to powiedziałam że jestem odwiedzić kolegę a później jak Zadzwoniła mama to powiedziałam że jestem w kinie No i oczywiście jak zwykle Babcia musiała powiedzieć mamie że byłam z kolegą i jak Później wracałam jakoś po około 20:00 to akurat Mama zadzwoniła i się pytała co to za kolega i oczywiście musiała wszystko się wypytać a dzisiaj rano jak wstałam o jakoś po 9:00 zadzwoniła do mnie babcia i się zaczęła pytać A co to za kolega a ile ma lat skąd się znamy no i owszem wszystko jej wyjaśniłam że to kolega z pracy że jest trochę starsza a ona takie że zaczęła do mnie a co ty wiesz co robisz .A wiesz co się teraz w telewizji dzieje że to tamto zaczęła mi to tłumaczyć i w ogóle .Czy jest to w ogóle normalne że po prostu chciałam odwiedzić kolegę?

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Biorąc pod uwagę emocjonalność starszej pani, to tak, to jest normalne. Z wiekiem bywa, że kobiety stają się bardziej lękliwe, szczególnie jeśli też mają taką gotowość do bycia w lęku przez całe życie. To, oczywiście nie oznacza, że nie możesz się spotykać z kim chcesz, jeśli jesteś dorosłą osobą - pracujesz, więc chyba jesteś :).
    Tu przydałoby się dużo pewności siebie i masa cierpliwości ale nie dzieje się nic szczególnie dziwnego.


    Mam 20 lat i od dłuższego czasu czuję się psychicznie bardzo źle. Mam ogromny lęk o przyszłość, bardzo niską wiarę w siebie mimo tego, że dbam o wygląd, trenuję siłowo od lat i dobrze wyglądam fizycznie. Ciągle porównuję się do innych mężczyzn i mam wrażenie, że jestem gorszy, bo nie mam prawa jazdy, nie mam wysokiego statusu społecznego, mam mało znajomych i prawdopodobnie będę pracował w zwykłej pracy magazynowej.
    Bardzo boję się, że zostanę samotny do końca życia. Byłem raz w związku i po rozstaniu kompletnie przestałem wierzyć, że jeszcze kiedyś będę miał normalną relację. Mam wrażenie, że atrakcyjne dziewczyny są poza moim zasięgiem i że gdyby dowiedziały się o moim życiu, pracy czy sytuacji finansowej, to od razu by mnie odrzuciły.
    Często odczuwam bardzo silny stres i lęk. Mam problemy ze snem, budzę się z uciskiem w żołądku, mam derealizację i poczucie utknięcia w życiu. Nawet zwykłe rzeczy, jak pójście do pracy, potrafią wywoływać u mnie ogromny niepokój i fizyczny dyskomfort.
    Czuję, jakbym żył ciągle pod presją, że jako mężczyzna muszę dużo zarabiać, mieć status, prawo jazdy i idealne życie, żeby zasługiwać na miłość i szacunek. Przez to mam coraz mniej nadziei, że moje życie może wyglądać normalnie.
    Nie jestem całkowicie zamknięty w sobie, potrafię rozmawiać z ludźmi, mam kilku kolegów i pasję do treningu, ale psychicznie czuję się coraz bardziej przeciążony i zagubiony. Chciałbym zrozumieć, czy to, co czuję, jest normalne i jak przestać patrzeć na siebie jak na kogoś niewystarczającego.

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    To nie jest niczym dziwnym, że czujesz się przeciążony i zagubiony - stawiasz sobie wysokie wymagania i jednocześnie twoje podejście do samego siebie przekreśla twoje szanse spełnienia ich. Uznajesz, że na miłość i szacunek będziesz zasługiwał dopiero jak osiągniesz pewien status. Niestety to tak nie działa. To nie jest tak, że musisz osiągnięciami zasłużyć na miłość i szacunek. Jest dokładnie odwrotnie jak masz taki stosunek do siebie, że sam sobie dajesz miłość i szacunek, to za tym idzie zdolność do osiągania ambitnych celów. Najpierw potrzebujesz wierzyć w siebie i z tego dopiero masz energię i moc do osiągania ambitnych celów i budowania fajnych relacji z innymi. Ty próbujesz odwrócić tę naturalną kolejność, uważasz, że pewność siebie jest efektem osiągnięć. Nie jest tak, jak jej nie masz dziś, to nadal jej mieć nie będziesz nawet osiągając sukcesy. Jak ktoś nie ma pewności siebie, to nie jest w stanie uznać swojego sukcesu za sukces. Sukces bez pewności siebie, to źródło lęku. Poczucia, że się oszukuje i że sukces jest przypadkowy, że ludzie Cię lubią, bo nie wiedzą jaki jesteś naprawdę.
    Rozwiązaniem w twojej sytuacji jest praca nad tym, aby podejść do siebie pozytywnie. Już dziś docenić siebie. Zamiast porównywać się z innymi zobaczyć siebie w pozytywnym świetle.
    Odpowiedź jak to dokładnie zrobić, możesz znaleźć w pracy z psychologiem, psychoterapeutą, bo tego rodzaju zmiany, to jest głębszy proces. Bo to jak do siebie podchodzisz, nie wzięło się znikąd, stoi za tym jakaś historia, jakieś doświadczenie. Lubienie siebie nie przyjdzie samo z siebie i nie przyjdzie z zewnątrz, możesz je wypracować a terapeuta lub psycholog mogą Ci w tym pomóc


    Skąd wiedzieć kiedy warto walczyć o związek a kiedy odpuścić? Partner bardzo mnie kocha, zazwyczaj traktuje mnie bardzo dobrze. Ja od dłuższego czasu czuję że nie powinniśmy być razem. Rok temu zerwaliśmy ze sobą, z powodu wielu różnic między nami(religia, polityka itp). Wróciliśmy do siebie a ja od tego czasu się tak czuję, mimo że dużo różnic przegadaliśmy. Skąd wiedzieć czy to intuicja i mam się jej słuchać, czy podświadomie jakoś sabotuję tą relację? Nawet gdy rozmawialiśmy o czymś, o czym myślałam że mamy odmienne poglądy, a okazywało się że jesteśmy zgodni, odczuwałam lęk, ponieważ wtedy nie miałam powodów żeby czuć się tak jak się czułam. Boję się sobie zaufać, bo boję się że nie jestem dobrą osobą i podejmuję samolubne decyzje, które wcale nie muszą być dla mnie lepsze, a są jedynie prostsze

    ODPOWIEDŹ LEKARZA:

    mgr Elżbieta Kalinowska

    Trzeba by się przyjrzeć, skąd się bierze odczucie, że nie powinniście być razem - co takiego dzieje się w związku, że bycie razem jest nie możliwe. Jakie fakty za tym przemawiają. To, że różnicie się w pewnych kwestiach to jest naturalne dla każdego związku. Nigdy nie ma 100% zgodności. Istotne jest nie to, czy się różnicie tylko to, czy potraficie żyć spokojnie z tymi różnicami. Czy potraficie się nawzajem akceptować i wspierać mimo tych różnic. Jest możliwe, że lęk jest sygnałem głębszego problemu, który nie wynika z konkretnych sytuacji a jest elementem Pani emocjonalności. To może być lęk przed konfliktem, przed odrzuceniem, bliskością... to by wymagało głębszej analizy, w której mógłby pomóc psycholog/psychoterapeuta


Popularne pytania

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.