Mam problem z wmawianiem sobie bólu. Wmawiam sobie że jeśli nie zrobię jakiejs rzeczy to ból lub gni
5
odpowiedzi
Mam problem z wmawianiem sobie bólu. Wmawiam sobie że jeśli nie zrobię jakiejs rzeczy to ból lub gniecenie nie mija. Bardzo uprzykrza mi to życie. Zwykle ból nie przechodzi póki nie zrobię tego.
Dzień dobry,
To, co Pani/Pan opisuje, przypomina mechanizm, w którym pojawia się napięcie lub odczucie w ciele, a wykonanie określonej czynności chwilowo je zmniejsza, przez co umysł „uczy się”, że trzeba to powtarzać. W ten sposób tworzy się błędne koło, które może się nasilać i rzeczywiście być bardzo uciążliwe.
Żeby powiedzieć coś bardziej precyzyjnego, potrzebne byłoby więcej informacji, ale takie trudności często są związane z lękiem i nawykowymi reakcjami na napięcie. W pracy psychologicznej można uczyć się stopniowo przerywać ten schemat, np. poprzez inne sposoby reagowania na pojawiające się odczucia i myśli, zamiast podążania za nimi automatycznie. Warto też rozważyć konsultację lekarską, aby sprawdzić, czy odczuwane dolegliwości nie mają podłoża somatycznego i mieć pełniejszy obraz sytuacji.
Pozdrawiam,
To, co Pani/Pan opisuje, przypomina mechanizm, w którym pojawia się napięcie lub odczucie w ciele, a wykonanie określonej czynności chwilowo je zmniejsza, przez co umysł „uczy się”, że trzeba to powtarzać. W ten sposób tworzy się błędne koło, które może się nasilać i rzeczywiście być bardzo uciążliwe.
Żeby powiedzieć coś bardziej precyzyjnego, potrzebne byłoby więcej informacji, ale takie trudności często są związane z lękiem i nawykowymi reakcjami na napięcie. W pracy psychologicznej można uczyć się stopniowo przerywać ten schemat, np. poprzez inne sposoby reagowania na pojawiające się odczucia i myśli, zamiast podążania za nimi automatycznie. Warto też rozważyć konsultację lekarską, aby sprawdzić, czy odczuwane dolegliwości nie mają podłoża somatycznego i mieć pełniejszy obraz sytuacji.
Pozdrawiam,
Dzień dobry,
to, co Pani/Pan opisuje, może być bardzo męczące i obciążające na co dzień – szczególnie kiedy pojawia się poczucie, że trzeba wykonać określoną czynność, żeby ból lub napięcie ustąpiło.
Z opisu wynika, że może to mieć związek z mechanizmem, w którym pojawia się natrętna myśl („muszę coś zrobić”) i napięcie w ciele, a wykonanie danej czynności przynosi chwilową ulgę. Z czasem taki schemat może się utrwalać – nie dlatego, że „wmawia sobie Pani/Pan ból”, ale dlatego, że ciało i umysł uczą się reagować w określony sposób.
To nie jest kwestia słabej woli ani „wyobrażania sobie” czegoś na siłę – takie objawy są realne i mogą bardzo wpływać na komfort życia. Jednocześnie jest to obszar, z którym można skutecznie pracować, ucząc się stopniowo innego reagowania na napięcie i myśli.
W takiej sytuacji warto przyjrzeć się temu dokładniej, ponieważ podobne trudności często wymagają bardziej indywidualnego podejścia i pracy krok po kroku – szczególnie jeśli ten schemat już się utrwalił i powtarza się w różnych sytuacjach.
Zapraszam Panią/Pana na konsultację – w gabinecie lub online. Podczas spotkania możemy spokojnie omówić, jak dokładnie wygląda ten mechanizm u Pani/Pana i poszukać sposobów, które pomogą stopniowo odzyskać większą swobodę i kontrolę nad tymi reakcjami.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
to, co Pani/Pan opisuje, może być bardzo męczące i obciążające na co dzień – szczególnie kiedy pojawia się poczucie, że trzeba wykonać określoną czynność, żeby ból lub napięcie ustąpiło.
Z opisu wynika, że może to mieć związek z mechanizmem, w którym pojawia się natrętna myśl („muszę coś zrobić”) i napięcie w ciele, a wykonanie danej czynności przynosi chwilową ulgę. Z czasem taki schemat może się utrwalać – nie dlatego, że „wmawia sobie Pani/Pan ból”, ale dlatego, że ciało i umysł uczą się reagować w określony sposób.
To nie jest kwestia słabej woli ani „wyobrażania sobie” czegoś na siłę – takie objawy są realne i mogą bardzo wpływać na komfort życia. Jednocześnie jest to obszar, z którym można skutecznie pracować, ucząc się stopniowo innego reagowania na napięcie i myśli.
W takiej sytuacji warto przyjrzeć się temu dokładniej, ponieważ podobne trudności często wymagają bardziej indywidualnego podejścia i pracy krok po kroku – szczególnie jeśli ten schemat już się utrwalił i powtarza się w różnych sytuacjach.
Zapraszam Panią/Pana na konsultację – w gabinecie lub online. Podczas spotkania możemy spokojnie omówić, jak dokładnie wygląda ten mechanizm u Pani/Pana i poszukać sposobów, które pomogą stopniowo odzyskać większą swobodę i kontrolę nad tymi reakcjami.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
To, co Pani/Pan opisuje, może być bardzo obciążające i frustrujące w codziennym funkcjonowaniu.
Tego typu doświadczenia często wiążą się z mechanizmem lękowym, w którym pojawia się silne przekonanie, że wykonanie określonej czynności „zmniejszy” napięcie lub dolegliwości. W efekcie powstaje swego rodzaju błędne koło – chwilowa ulga po wykonaniu tej czynności utrwala cały schemat.
Warto podkreślić, że jest to mechanizm, z którym można skutecznie pracować - m.in. w terapii poznawczo-behawioralnej, gdzie stopniowo uczy się odzyskiwania kontroli nad tymi reakcjami.
Jeśli problem utrudnia codzienne życie, dobrze byłoby rozważyć konsultację ze specjalistą, aby przyjrzeć się temu dokładniej i dobrać odpowiednie metody pracy.
Tego typu doświadczenia często wiążą się z mechanizmem lękowym, w którym pojawia się silne przekonanie, że wykonanie określonej czynności „zmniejszy” napięcie lub dolegliwości. W efekcie powstaje swego rodzaju błędne koło – chwilowa ulga po wykonaniu tej czynności utrwala cały schemat.
Warto podkreślić, że jest to mechanizm, z którym można skutecznie pracować - m.in. w terapii poznawczo-behawioralnej, gdzie stopniowo uczy się odzyskiwania kontroli nad tymi reakcjami.
Jeśli problem utrudnia codzienne życie, dobrze byłoby rozważyć konsultację ze specjalistą, aby przyjrzeć się temu dokładniej i dobrać odpowiednie metody pracy.
To brzmi jakby bóle były pochodzenia emocjonalnego - psychosomatyczne. Bo jeśli coś boli i przechodzi w wyniku jakiejś czynności z tym bólem niezwiązanej, to raczej mamy do czynienia z nerwicą natręctw niż chorobą somatyczną.
Ból nerwicowy jest realny, w tym sensie, że rzeczywiście jest odczuwany więc nie jest zmyślony- naprawdę boli, tylko jego przyczyna nie jest w problemach ciała ale w problemach emocji
Ból nerwicowy jest realny, w tym sensie, że rzeczywiście jest odczuwany więc nie jest zmyślony- naprawdę boli, tylko jego przyczyna nie jest w problemach ciała ale w problemach emocji
Dzień dobry,
to, co Pan/Pani opisuje, wygląda na mechanizm, w którym pojawia się silne przekonanie, że wykonanie konkretnej czynności „uwolni” od bólu — i rzeczywiście przynosi to chwilową ulgę. Problem w tym, że w ten sposób organizm uczy się, że tylko to działanie pomaga, przez co schemat się utrwala i nasila.
Ten ból czy ucisk nie jest „udawany”, ale jest silnie powiązany z napięciem i lękiem. Im bardziej próbuje się go kontrolować poprzez konkretne zachowania, tym trudniej się od tego uwolnić.
W takich sytuacjach bardzo pomocna jest psychoterapia, szczególnie poznawczo-behawioralna, gdzie pracuje się nad przerwaniem tego mechanizmu i stopniowym odzyskiwaniem kontroli bez wykonywania przymusowych czynności. To jest dobrze poznany problem i można go skutecznie leczyć.
Pozdrawiam serdecznie
to, co Pan/Pani opisuje, wygląda na mechanizm, w którym pojawia się silne przekonanie, że wykonanie konkretnej czynności „uwolni” od bólu — i rzeczywiście przynosi to chwilową ulgę. Problem w tym, że w ten sposób organizm uczy się, że tylko to działanie pomaga, przez co schemat się utrwala i nasila.
Ten ból czy ucisk nie jest „udawany”, ale jest silnie powiązany z napięciem i lękiem. Im bardziej próbuje się go kontrolować poprzez konkretne zachowania, tym trudniej się od tego uwolnić.
W takich sytuacjach bardzo pomocna jest psychoterapia, szczególnie poznawczo-behawioralna, gdzie pracuje się nad przerwaniem tego mechanizmu i stopniowym odzyskiwaniem kontroli bez wykonywania przymusowych czynności. To jest dobrze poznany problem i można go skutecznie leczyć.
Pozdrawiam serdecznie
Podobne pytania
- Dzień dobry, Chciałabym skonsultować, co się ze mną dzieje i jakiego rodzaju pomoc byłaby w tej sytuacji najbardziej odpowiednia. Zapisałam się już do psychiatry, ale zastanawiam się też, czy moje objawy nie wynikają po prostu z silnego rozregulowania układu nerwowego i czy w tej sytuacji nie powinnam…
- Witam serdecznie. Przepraszam, ze to napiszę ale właśnie jestem po abdo brzucha wraz z przeniesieniem pępka. Wczoraj po 13 dniach miałam ściągane klamry. Dziś w nocy zalała mnie krew z osoczem i to bardzo, przebierając się zauważyłam ze mam otwarte ciało, aparrunki zmieniałam juz kilkukrotnie. W tej…
- Dzień dobry mam takie pytanie , odebrałem wyniki badań i kwas moczowy wyszedł mi 2,7 mg/dl , czy jest to wyniki żeby się niepokoić ? dodam że wyniki reszty badań w normie Kreatynina , GFR wg MDRD , próby wątrobowe też w normie jak reszta wyników.
- Co zrobic zeby nie płakać na pozegnanie z partnerem ?
- Jak mam się przygotować do USG transrektalne jeśli jest to moja pierwsza taka wizyta.
- Mam okulary minusy -5,5 i astygmatyzm 1,5 o rozstawie źrenic 59 i zapasowe zrobione niedawno do tej samej wady ale o rozstawie 58 bo tak wyszło lekarzowi. Jakoś dziwnie dziwnie widzę w tych nowych okularach nawet po kilku dniach noszenia. Czy to może być przez ten zmieniony rozstaw?
- Dzień dobry, Nie wiem do końca o co chodzi ale obudziłam się w nocy i zamiast normalnego uczucia zimna zaczęłam odczuwać uczucie chłodzenia jakby mentolu za każdym razem jak dotknę czegoś zimnego albo poczuje zimno i dzieje się to tak na całym ciele. Gdy dotykam ciepła to to mija. Nigdy wcześniej tak…
- Dzień dobry czy fibroscan jest dobrym wiarygodnym badaniem wykrywającym marskość wątroby lub brak marskosci? Czy można mieć marskość wątroby i przy tym niski wynik fibroscan 6kpa, czy to jest absolutnie niemożliwe. Dziękuję za pomoc i odpowiedz
- Lekarz przepisal mi deprexolet 30 mg wieczorem i ketrel 100 mg po ktorym mialam wysoki puls i zaburzenie widzenia czy zmiana ketrelu na 25 mg cos pomoze
- Witam. Jestem po operacji przepukliny pępkowej (tydzień czasu). Za 3 dni idę ściągnąć szwy. Proszę mi powiedzieć kiedy mogę podnosić niemowlaka (ma 9kg). Nie mówię o noszeniu na rękach po godzinie,tylko podstawowe czynności jak karmienie,przewijanie,dawanie na matę/bujak.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.