Mam problem z wmawianiem sobie bólu. Wmawiam sobie że jeśli nie zrobię jakiejs rzeczy to ból lub gni
Mam problem z wmawianiem sobie bólu. Wmawiam sobie że jeśli nie zrobię jakiejs rzeczy to ból lub gniecenie nie mija. Bardzo uprzykrza mi to życie. Zwykle ból nie przechodzi póki nie zrobię tego.
7 odpowiedzi
Dzień dobry, To, co Pani/Pan opisuje, przypomina mechanizm, w którym pojawia się napięcie lub odczucie w ciele, a wykonanie określonej czynności chwilowo je zmniejsza, przez co umysł „uczy się”, że trzeba to powtarzać. W ten sposób tworzy się błędne koło, które może się nasilać i rzeczywiście być bardzo uciążliwe. Żeby powiedzieć coś bardziej precyzyjnego, potrzebne byłoby więcej informacji, ale takie trudności często są związane z lękiem i nawykowymi reakcjami na napięcie. W pracy psychologicznej można uczyć się stopniowo przerywać ten schemat, np. poprzez inne sposoby reagowania na pojawiające się odczucia i myśli, zamiast podążania za nimi automatycznie. Warto też rozważyć konsultację lekarską, aby sprawdzić, czy odczuwane dolegliwości nie mają podłoża somatycznego i mieć pełniejszy obraz sytuacji. Pozdrawiam,
Dzień dobry, to, co Pani/Pan opisuje, może być bardzo męczące i obciążające na co dzień – szczególnie kiedy pojawia się poczucie, że trzeba wykonać określoną czynność, żeby ból lub napięcie ustąpiło. Z opisu wynika, że może to mieć związek z mechanizmem, w którym pojawia się natrętna myśl („muszę coś zrobić”) i napięcie w ciele, a wykonanie danej czynności przynosi chwilową ulgę. Z czasem taki schemat może się utrwalać – nie dlatego, że „wmawia sobie Pani/Pan ból”, ale dlatego, że ciało i umysł uczą się reagować w określony sposób. To nie jest kwestia słabej woli ani „wyobrażania sobie” czegoś na siłę – takie objawy są realne i mogą bardzo wpływać na komfort życia. Jednocześnie jest to obszar, z którym można skutecznie pracować, ucząc się stopniowo innego reagowania na napięcie i myśli. W takiej sytuacji warto przyjrzeć się temu dokładniej, ponieważ podobne trudności często wymagają bardziej indywidualnego podejścia i pracy krok po kroku – szczególnie jeśli ten schemat już się utrwalił i powtarza się w różnych sytuacjach. Zapraszam Panią/Pana na konsultację – w gabinecie lub online. Podczas spotkania możemy spokojnie omówić, jak dokładnie wygląda ten mechanizm u Pani/Pana i poszukać sposobów, które pomogą stopniowo odzyskać większą swobodę i kontrolę nad tymi reakcjami. Z pozdrowieniami, Kornelia Cichoń Psycholożka
To, co Pani/Pan opisuje, może być bardzo obciążające i frustrujące w codziennym funkcjonowaniu. Tego typu doświadczenia często wiążą się z mechanizmem lękowym, w którym pojawia się silne przekonanie, że wykonanie określonej czynności „zmniejszy” napięcie lub dolegliwości. W efekcie powstaje swego rodzaju błędne koło – chwilowa ulga po wykonaniu tej czynności utrwala cały schemat. Warto podkreślić, że jest to mechanizm, z którym można skutecznie pracować - m.in. w terapii poznawczo-behawioralnej, gdzie stopniowo uczy się odzyskiwania kontroli nad tymi reakcjami. Jeśli problem utrudnia codzienne życie, dobrze byłoby rozważyć konsultację ze specjalistą, aby przyjrzeć się temu dokładniej i dobrać odpowiednie metody pracy.
To brzmi jakby bóle były pochodzenia emocjonalnego - psychosomatyczne. Bo jeśli coś boli i przechodzi w wyniku jakiejś czynności z tym bólem niezwiązanej, to raczej mamy do czynienia z nerwicą natręctw niż chorobą somatyczną. Ból nerwicowy jest realny, w tym sensie, że rzeczywiście jest odczuwany więc nie jest zmyślony- naprawdę boli, tylko jego przyczyna nie jest w problemach ciała ale w problemach emocji
Dzień dobry, to, co Pan/Pani opisuje, wygląda na mechanizm, w którym pojawia się silne przekonanie, że wykonanie konkretnej czynności „uwolni” od bólu — i rzeczywiście przynosi to chwilową ulgę. Problem w tym, że w ten sposób organizm uczy się, że tylko to działanie pomaga, przez co schemat się utrwala i nasila. Ten ból czy ucisk nie jest „udawany”, ale jest silnie powiązany z napięciem i lękiem. Im bardziej próbuje się go kontrolować poprzez konkretne zachowania, tym trudniej się od tego uwolnić. W takich sytuacjach bardzo pomocna jest psychoterapia, szczególnie poznawczo-behawioralna, gdzie pracuje się nad przerwaniem tego mechanizmu i stopniowym odzyskiwaniem kontroli bez wykonywania przymusowych czynności. To jest dobrze poznany problem i można go skutecznie leczyć. Pozdrawiam serdecznie
To, co Pani/Pan opisuje, może być bardzo obciążające i z pewnością warto przyjrzeć się temu bliżej. Sam fakt, że ma Pani/Pan świadomość tego mechanizmu, jest ważnym krokiem. Z opisu wynika, że pojawia się przekonanie: „jeśli nie wykonam określonej czynności, ból lub uczucie gniecenia nie ustąpi”. Następnie wykonanie tej czynności przynosi ulgę. Taki mechanizm może przypominać błędne koło, w którym napięcie narasta, a wykonanie określonego zachowania chwilowo je zmniejsza. W efekcie mózg uczy się, że tylko ta czynność przynosi ulgę, przez co problem może się utrwalać. Nie oznacza to jednak, że „wszystko jest tylko w głowie”. Ból i dyskomfort mogą być odczuwane jak najbardziej realnie. Istotne jest ustalenie, czy ich przyczyną jest przede wszystkim problem somatyczny, nasilone napięcie, czy też mechanizmy psychologiczne. Warto skonsultować się z psychologiem lub psychiatrą, zwłaszcza jeśli takie objawy utrudniają codzienne funkcjonowanie. Opisywany przez Panią/Pana schemat może występować między innymi w zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych, ale również w innych trudnościach związanych z lękiem. Do postawienia rozpoznania potrzebny jest jednak dokładny wywiad, dlatego na podstawie samego opisu nie można wyciągać jednoznacznych wniosków. Proszę nie bagatelizować tych objawów ani nie obwiniać się za nie. Są one źródłem realnego cierpienia i istnieją skuteczne metody leczenia, przede wszystkim odpowiednio dobrana psychoterapia, a w niektórych przypadkach również leczenie farmakologiczne.
Dzień dobry, to, co Pani lub Pan opisuje, może przypominać mechanizm związany z nasilonym lękiem i zachowaniami przymusowymi. Pojawia się nieprzyjemne odczucie w ciele, następnie myśl w rodzaju „jeżeli tego nie zrobię, ból nie minie”, a wykonanie określonej czynności przynosi ulgę. W efekcie mózg może coraz silniej łączyć wykonanie tej czynności z ustąpieniem napięcia lub bólu. Nie oznacza to, że ból jest „wymyślony”. Odczucia fizyczne mogą być bardzo realne, natomiast sposób, w jaki kierujemy na nie uwagę, poziom napięcia i lęku mogą zwiększać ich nasilenie. Jeśli po wykonaniu określonej czynności pojawia się ulga, może to dodatkowo utrwalać przekonanie, że bez tej czynności dolegliwość nie ustąpi. Na podstawie krótkiego opisu nie można stwierdzić, czy mamy do czynienia na przykład z zaburzeniem obsesyjno kompulsyjnym, nasilonym lękiem, koncentracją na objawach somatycznych czy innym problemem. Warto jednak skonsultować się z psychologiem lub psychoterapeutą, szczególnie jeśli takie sytuacje często się powtarzają, zajmują dużo czasu albo zaczynają ograniczać codzienne funkcjonowanie. Podczas konsultacji warto dokładnie opisać, jakie odczucia się pojawiają, jakie czynności czuje Pani lub Pan potrzebę wykonać, co się dzieje, gdy próbuje się ich nie wykonywać oraz jak długo trwa wtedy napięcie. To pomoże ustalić mechanizm problemu i dobrać odpowiednią formę pomocy. Jeżeli natomiast ból lub ucisk jest nowy, silny, nawracający albo pojawia się niezależnie od tych myśli i zachowań, warto również skonsultować się z lekarzem, aby wykluczyć przyczynę somatyczną. Z takim mechanizmem można pracować psychologicznie. Ważne jest jednak, aby nie próbować jedynie „przekonywać się, że nic nie boli”, ale zrozumieć zależność pomiędzy odczuciem w ciele, lękiem, myślą i przymusem wykonania określonej czynności.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


