Dobry wieczór . Mam przyjaciela on coś czuję do mnie . Ale mieszkamy 500 km od siebie zaprosił mnie
5
odpowiedzi
Dobry wieczór . Mam przyjaciela on coś czuję do mnie . Ale mieszkamy 500 km od siebie zaprosił mnie na wesele jako osoba towarzysząca ale nie jadę powiedziałam mu a on ciągle obrażony wiem że go to boli nie wiem jak ja już mam mu się wytłumaczyć czemu nie jadę bo on nie rozumie tego mówi że mogę przyjechać. Ale ja zdecydowałam że nie wiem że to nie wyjaśnienie tłumaczyłam mu że w lipcu na dłużej przyjadę . Może ktoś mi napisze co ja mam zrobić co mu napisać żeby zrozumiał. Wiem że go to boli mnie też boli że nie jadę że podjęłam taką decyzję
Tu jest temat trudności z przyjęciem odmowy. Tłumaczenia mogą pomóc, ale nie niekoniecznie przełożą się na to, że on spokojnie odmowę przyjmie. Czasem człowiek może wszystko dobrze rozumieć, jakie są powody ale nadal się złościć, że coś idzie nie po jego myśli. Może poprzez ekspresję swoich emocji, próbować zmieniać tę decyzję. Jeśli to jest decyzja nieodwołalna i Pani nie chce jej zmienić, to lepiej jest już więcej nie tłumaczyć tylko dać czas na to, aby on się z tą odmową ułożył.
W pewnym momencie im więcej tłumaczenia, tym większe ryzyko konfliktu. Czasem warto po prostu dać czas drugiej osobie. Spokojnie znieść, to, że się właśnie obraziła i poczekać, aż sama to przetrawi i zdecyduje co dalej.
W pewnym momencie im więcej tłumaczenia, tym większe ryzyko konfliktu. Czasem warto po prostu dać czas drugiej osobie. Spokojnie znieść, to, że się właśnie obraziła i poczekać, aż sama to przetrawi i zdecyduje co dalej.
Tego typu sytuacje rodzą duże rozdarcie między naszymi możliwościami a uczuciami wobec innych osób. W tym co piszesz widać dużą troskę o uczucia Przyjaciela. Sposób rozmowy i otwartość w komunikacji stanowią fundament każdej relacji. Zapraszam na spotkanie na którym omówimy Pani dylemat.
Dzień dobry,
czytam Pani wiadomość i widać w niej dużo wrażliwości – z jednej strony ma Pani swoją decyzję, a z drugiej widzi Pani, że to rani drugą osobę… i to Panią też porusza. To naprawdę nie jest łatwa sytuacja.
Mam wrażenie, że najważniejsze w tym wszystkim jest to, że Pani już podjęła decyzję – i ona jest ważna, nawet jeśli jest trudna dla kogoś innego.
Czasem, kiedy druga osoba bardzo chce, żebyśmy zmienili zdanie, zaczynamy szukać „lepszego wytłumaczenia”, które ją przekona. A prawda jest taka, że nie zawsze da się powiedzieć coś tak, żeby druga strona to przyjęła bez emocji.
Może pomóc prosty, spokojny komunikat, bez tłumaczenia się ponad miarę, np.:
„Wiem, że to dla Ciebie ważne i rozumiem, że możesz czuć się zawiedziony. Ja też mam w sobie żal, że nie jadę. Jednocześnie podjęłam taką decyzję i chcę przy niej zostać.”
To daje z jednej strony uznanie jego emocji, a z drugiej – stawia granicę.
To, że on jest obrażony, może być jego sposobem radzenia sobie z rozczarowaniem – ale nie oznacza, że Pani zrobiła coś nie tak.
Relacje potrzebują miejsca na obie strony – i na jego uczucia, i na Pani decyzje.
Jeśli czuje Pani, że takie sytuacje są dla niej trudne i chciałaby Pani lepiej poczuć się w stawianiu granic i komunikowaniu ich, zapraszam na konsultację – online lub w gabinecie.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
czytam Pani wiadomość i widać w niej dużo wrażliwości – z jednej strony ma Pani swoją decyzję, a z drugiej widzi Pani, że to rani drugą osobę… i to Panią też porusza. To naprawdę nie jest łatwa sytuacja.
Mam wrażenie, że najważniejsze w tym wszystkim jest to, że Pani już podjęła decyzję – i ona jest ważna, nawet jeśli jest trudna dla kogoś innego.
Czasem, kiedy druga osoba bardzo chce, żebyśmy zmienili zdanie, zaczynamy szukać „lepszego wytłumaczenia”, które ją przekona. A prawda jest taka, że nie zawsze da się powiedzieć coś tak, żeby druga strona to przyjęła bez emocji.
Może pomóc prosty, spokojny komunikat, bez tłumaczenia się ponad miarę, np.:
„Wiem, że to dla Ciebie ważne i rozumiem, że możesz czuć się zawiedziony. Ja też mam w sobie żal, że nie jadę. Jednocześnie podjęłam taką decyzję i chcę przy niej zostać.”
To daje z jednej strony uznanie jego emocji, a z drugiej – stawia granicę.
To, że on jest obrażony, może być jego sposobem radzenia sobie z rozczarowaniem – ale nie oznacza, że Pani zrobiła coś nie tak.
Relacje potrzebują miejsca na obie strony – i na jego uczucia, i na Pani decyzje.
Jeśli czuje Pani, że takie sytuacje są dla niej trudne i chciałaby Pani lepiej poczuć się w stawianiu granic i komunikowaniu ich, zapraszam na konsultację – online lub w gabinecie.
Z pozdrowieniami,
Kornelia Cichoń
Psycholożka
Dobry wieczór,
tu nie chodzi o „lepsze wytłumaczenie”, tylko o postawienie granicy. Już Pani ją jasno określiła („nie jadę”) i ma Pani do tego pełne prawo - nawet jeśli druga osoba czuje rozczarowanie.
Jeśli ktoś nie przyjmuje decyzji i nadal naciska, to problem nie leży w komunikacie, tylko w trudności z jego akceptacją.
Może Pani napisać prosto i spokojnie:
„Rozumiem, że jest Ci przykro i to dla mnie też nie jest łatwe. Jednak moja decyzja się nie zmienia. Bardzo chętnie spotkamy się w lipcu i wtedy spędzimy więcej czasu.”
Krótko, jasno, bez dalszego tłumaczenia się.
Pozdrawiam
tu nie chodzi o „lepsze wytłumaczenie”, tylko o postawienie granicy. Już Pani ją jasno określiła („nie jadę”) i ma Pani do tego pełne prawo - nawet jeśli druga osoba czuje rozczarowanie.
Jeśli ktoś nie przyjmuje decyzji i nadal naciska, to problem nie leży w komunikacie, tylko w trudności z jego akceptacją.
Może Pani napisać prosto i spokojnie:
„Rozumiem, że jest Ci przykro i to dla mnie też nie jest łatwe. Jednak moja decyzja się nie zmienia. Bardzo chętnie spotkamy się w lipcu i wtedy spędzimy więcej czasu.”
Krótko, jasno, bez dalszego tłumaczenia się.
Pozdrawiam
Wygląda na to, że on nie tyle „nie rozumie”, co nie chce się pogodzić z Pani decyzją, bo jest dla niego ważna emocjonalnie. W takiej sytuacji kolejne tłumaczenia zwykle niewiele zmieniają — mogą wręcz dawać mu nadzieję, że jeszcze Pani zmieni zdanie. Najlepiej sprawdza się prosta i spokojna komunikacja, np.:
„Wiem, że jest Ci przykro i rozumiem to. Mi też nie jest łatwo z tą decyzją, ale jej nie zmienię. Bardzo zależy mi na naszym kontakcie i dlatego chcę przyjechać w lipcu i spędzić z Tobą więcej czasu.”
„Wiem, że jest Ci przykro i rozumiem to. Mi też nie jest łatwo z tą decyzją, ale jej nie zmienię. Bardzo zależy mi na naszym kontakcie i dlatego chcę przyjechać w lipcu i spędzić z Tobą więcej czasu.”
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.