Co zrobic zeby nie płakać na pozegnanie z partnerem ?

Co zrobic zeby nie płakać na pozegnanie z partnerem ?

10 odpowiedzi


Płacz przy pożegnaniu z partnerem sam w sobie jest naturalny — zwykle świadczy o tym, że relacja jest ważna. Problem pojawia się wtedy, gdy ta reakcja jest bardzo częsta, intensywna i trudna do opanowania. W takiej sytuacji nie chodzi o to, żeby „przestać płakać”, bo próby tłumienia emocji często tylko zwiększają napięcie. Bardziej pomocne jest przyjrzenie się temu, co dokładnie stoi za tą reakcją — czy pojawia się lęk przed rozłąką, trudność w byciu samej ze sobą, czy konkretne myśli, które nasilają emocje. Jeśli jest to dla Pani obciążające, warto nad tym popracować — np. ucząc się regulować emocje (oddech, skracanie momentu pożegnania, przekierowanie uwagi) i stopniowo oswajać te sytuacje. W przypadku dużej intensywności pomocna może być też rozmowa z psychologiem, żeby lepiej zrozumieć źródło tej reakcji i ją osłabić.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Nie chodzi chyba o to, żeby w ogóle przestać płakać. Bardziej o to, żeby pożegnanie nie zabierało Pani całej równowagi. Łzy przy rozstaniu często nie są oznaką słabości, tylko sygnałem, że więź jest ważna i że rozłąka coś w Pani porusza. To samo w sobie nie jest czymś złym. Czasem największą ulgę daje nie walka z emocją, tylko zrozumienie, że ona o czymś mówi. Może więc warto nie pytać siebie tylko: „jak nie płakać?”, ale też: „czego najbardziej potrzebuję w tym momencie pożegnania — więcej ukojenia, pewności, bliskości, czy może spokojniejszego sposobu rozstawania się?”. Właśnie tam często zaczyna się rozwiązanie. Dojrzałość w relacji nie polega na tym, żeby nic nie czuć, tylko żeby umieć wracać do siebie po tym, co trudne. I tego bardziej bym Pani życzył niż samego „niepłakania”.


Dzień dobry, Jako psycholog uważam, że łzy przy pożegnaniu z bliską osobą są czymś naturalnym i nie trzeba ich całkowicie powstrzymywać, bo są wyrazem uczuć i więzi, które łączycie. Jeśli chce się poczuć większą równowagę w tej chwili, można skupić się na świadomym oddechu, na tym, co chce się powiedzieć partnerowi, lub po prostu na byciu obecnym w tej chwili, zamiast walczyć z emocjami. Z czasem takie sytuacje stają się trochę łatwiejsze do zniesienia, a łzy przestają być przytłaczające. Pozdrawiam,


Dzień dobry, to, że pojawia się płacz przy pożegnaniu z partnerem, najczęściej świadczy o tym, że ta relacja jest dla Pani/Pana ważna. W takich momentach uruchamiają się emocje związane z bliskością i rozstaniem – i płacz jest jedną z naturalnych form ich wyrażenia. Często próba „powstrzymania się na siłę” powoduje jeszcze większe napięcie w ciele. Dlatego zamiast walczyć z tą reakcją, warto spróbować ją zrozumieć i delikatnie regulować, np. poprzez spokojniejszy oddech, zwolnienie tempa, skupienie się na tym, co tu i teraz. Jeśli jednak zauważa Pani/Pan, że takie pożegnania są bardzo trudne, pojawia się silny smutek, lęk lub napięcie, które długo się utrzymuje, to może być sygnał, że kryje się pod tym coś więcej – np. trudność z rozstaniami, potrzebą bliskości czy poczuciem bezpieczeństwa w relacji. Zapraszam Panią/Pana na konsultację – w gabinecie lub online. Podczas spotkania możemy spokojnie przyjrzeć się temu, co stoi za tymi emocjami i poszukać sposobów, które pomogą przechodzić przez takie momenty z większym spokojem. Z pozdrowieniami, Kornelia Cichoń Psycholożka


To, że pojawiają się łzy przy pożegnaniu z bliską osobą, jest zupełnie naturalną reakcją emocjonalną. Świadczy o przywiązaniu i tym, że ta relacja jest dla Ciebie ważna. Często im bardziej próbujemy „powstrzymać się” przed płaczem, tym większe napięcie się pojawia i tym trudniej nad tym zapanować. Warto więc nie traktować tego jako coś, co trzeba koniecznie wyeliminować, ale raczej jako sygnał emocji, które się pojawiają. Pomocne może być natomiast delikatne obniżenie napięcia w takich momentach - np. poprzez spokojny oddech, skupienie uwagi na „tu i teraz” lub wcześniejsze przygotowanie się na pożegnanie (np. zaplanowanie kolejnego kontaktu czy spotkania). Jeśli jednak emocje są bardzo intensywne i utrudniają codzienne funkcjonowanie, warto przyjrzeć się temu szerzej w rozmowie ze specjalistą - czasem stoi za tym silniejszy lęk przed rozłąką lub poczucie niepewności w relacji.

mgr Danuta Trochowska

mgr Danuta Trochowska

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Płacz to jest ekspresja emocji i jeśli chce się "coś z tym zrobić" to trzeba zacząć od tego, żeby zrozumieć, te emocje, które się płaczem wyrażają. Co dokładnie się dzieje, kiedy się żegnacie. Jakie są te emocje, skąd one się biorą i na co one wskazują. Może to być np. lęk przed rozstaniem, który się włącza w tej sytuacji, choć jego źródła tkwią w odległej przeszłości. Np. ktoś, kto jako dziecko doświadczył rozstania/porzucenia/traumy doświadczył w tamtej sytuacji lęku, który dzięki mechanizmom nieświadomości w sobie stłumił. Po latach taki stłumiony lęk, oderwany od pierwotnej przyczyny może wypływać w nieoczekiwanych i nieracjonalnych momentach. Np. właśnie podczas pożegnania. Skupienie się na samym tylko płaczu i próba zahamowania go, zadziała przeciwnie do zamierzeń i może nasilić ten problem, albo emocje wyrażą się w inny sposób, np. w bólu głowy, brzucha czy jakimś innym niezrozumiałym zachowaniu. Oczywiście powody płaczu przy pożegnaniu mogą być też inne np. rozstanie będzie długie, albo istnieje ryzyko, że już się nie zobaczycie. Wtedy płacz jest ekspresją emocji, które są wywołane przez aktualną sytuację a nie jakieś przetrwałe emocje z przeszłości. Dlatego pierwszą rzeczą jaką robimy chcąc takiej zmiany, to analiza emocji - co tu się dzieje, na co reagujemy - na aktualną sytuację czy na coś innego. Takiej analizy można dokonać z pomocą psychologa i w ten sposób zyskać większą świadomość tego, co się dzieje i większy wpływ na tę sytuację.


Dzień dobry, przede wszystkim warto powiedzieć jedną ważną rzecz – płacz przy pożegnaniu z kimś ważnym jest całkowicie naturalną reakcją emocjonalną. Łzy często pojawiają się wtedy, gdy przeżywamy bliskość, tęsknotę lub silne przywiązanie. To nie jest oznaka słabości, tylko sygnał, że dana relacja jest dla nas ważna. Jeśli jednak te emocje są dla Pani bardzo intensywne i chciałaby Pani lepiej je regulować, można spróbować kilku prostych sposobów: • świadomy oddech – tuż przed pożegnaniem warto zwolnić tempo oddechu, skupić się na spokojnym, głębokim oddychaniu, co pomaga obniżyć napięcie w ciele • nazwanie emocji – powiedzenie sobie w myślach: „to normalne, że jest mi smutno, bo ta osoba jest dla mnie ważna” często pomaga zmniejszyć napięcie • zmiana perspektywy – zamiast myśleć o rozstaniu, spróbować skupić się na tym, że to tylko chwilowa rozłąka, a nie definitywne pożegnanie • delikatne oswajanie emocji – im bardziej próbujemy „zablokować” płacz, tym częściej emocje rosną. Czasem pozwolenie sobie na chwilę wzruszenia paradoksalnie szybciej je uspokaja. Warto też pamiętać, że celem nie zawsze jest całkowite powstrzymanie emocji, ale raczej nauczenie się ich rozumienia i regulowania w taki sposób, aby nie były dla nas przytłaczające. Jeśli chciałaby Pani lepiej nauczyć się pracy z emocjami i napięciem, pomocna może być również aplikacja ZUNO, która wspiera codzienne dbanie o zdrowie mentalne – pomaga zauważać emocje, regulować je i budować większy spokój. Aplikację można bezpłatnie pobrać. Jeżeli natomiast czuje Pani, że emocje w relacjach są dla Pani bardzo intensywne lub trudne do opanowania, warto przyjrzeć się temu szerzej w rozmowie z psychologiem. Zapraszam również na konsultację – w spokojnej rozmowie możemy wspólnie poszukać sposobów, które pomogą Pani lepiej radzić sobie z takimi sytuacjami. Pozdrawiam ciepło, Edyta Zawodna I psycholog I psychoterapeutka I mediatorka rodzin i związków


Dzień dobry. Jeśli dobrze rozumiem pytanie, chodzi o płacz przy zakończeniu spotkań? Jeśli tak - mnie zastanowiłoby bardziej, o jakich emocjach mówi ta reakcja i co je powoduje. To naturalne smucić się, gdy żegnamy się z kimś bliskim, choć nie zawsze natężenie smutku jest wysokie. Warto wiec przyjrzeć się temu, skąd ten płacz się bierze. Druga kwestia, która mnie tu zatrzymuje, to dlaczego ten płacz jest niepożądany, co trudnego wiąże się z jego pojawieniem się, że pojawia się chęć "wyeliminowania" go? Wszystko powyższe można zgłębić w procesie terapii, serdecznie zachęcam do rozważenia. Pozdrawiam!


Dzień dobry. Płacz podczas pożegnania z bliską osobą jest naturalną reakcją emocjonalną. Najczęściej świadczy o tym, że relacja jest dla nas ważna, a rozstanie, nawet chwilowe, wiąże się z tęsknotą. Sam w sobie nie jest oznaką słabości ani problemu psychicznego. Jeśli jednak ma Pani poczucie, że emocje są bardzo silne i chciałaby lepiej nad nimi panować, warto spróbować kilku sposobów. Przed pożegnaniem można skupić uwagę na spokojnym oddechu i świadomie rozluźnić napięcie w ciele. Pomaga również przypominanie sobie, że rozłąka jest tymczasowa i że zobaczą się Państwo ponownie. Niektórym osobom służy także zaplanowanie kolejnego spotkania jeszcze przed pożegnaniem, co daje większe poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli płacz pojawia się za każdym razem, jest bardzo intensywny i towarzyszy mu silny lęk przed rozstaniem, warto zastanowić się, czy nie wiąże się on z trudnością w przeżywaniu rozłąki lub obawą przed utratą bliskiej osoby. W takiej sytuacji rozmowa z psychologiem może pomóc lepiej zrozumieć źródło tych emocji. Proszę pamiętać, że nie zawsze celem jest całkowite powstrzymanie łez. Czasami bardziej pomocne jest nauczenie się przeżywania emocji w sposób, który nie odbiera poczucia bezpieczeństwa. Łzy są naturalnym sposobem wyrażania uczuć i same w sobie nie są czymś, czego należy się wstydzić.


Dzień dobry, jeżeli pożegnanie z partnerem jest dla Pani bardzo emocjonalne, warto przede wszystkim nie stawiać sobie celu: „nie mogę się rozpłakać”. Im bardziej próbujemy za wszelką cenę zahamować emocje, tym większe napięcie może się pojawić. Pomocne może być wcześniejsze przygotowanie sobie kilku zdań, które chce Pani powiedzieć, tak aby w chwili pożegnania nie próbować jednocześnie porządkować wszystkich myśli. Warto też zadbać o spokojny oddech, mówić wolniej i koncentrować uwagę na tym, co dzieje się tu i teraz, zamiast wyobrażać sobie wszystkie późniejsze konsekwencje rozstania. Jeżeli poczuje Pani, że łzy nadchodzą, można na chwilę zatrzymać rozmowę, zrobić kilka spokojnych wydechów i oprzeć stopy mocno o podłoże. Pomaga również skupienie wzroku na konkretnym przedmiocie w otoczeniu i nazwanie w myślach kilku rzeczy, które Pani widzi. Takie proste „uziemienie” może zmniejszyć gwałtowność reakcji emocjonalnej. Jeżeli mimo tego Pani się rozpłacze, nie musi Pani traktować tego jako porażki. Pożegnanie z kimś ważnym może uruchamiać smutek, lęk, tęsknotę i poczucie straty. Czasem bardziej pomocne jest pozwolenie sobie na emocję niż walka z nią. Jeżeli natomiast ma Pani poczucie, że przy pożegnaniach pojawia się bardzo silny lęk, panika albo trudność z rozstaniem jest nieproporcjonalnie duża i powtarza się w wielu relacjach, warto przyjrzeć się temu szerzej podczas rozmowy z psychologiem.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.