Mialam intensywny kontakt z moim liderem z pracy było naprawdę fajnie. Pewnego dnia inny kolega zauw

Mialam intensywny kontakt z moim liderem z pracy było naprawdę fajnie. Pewnego dnia inny kolega zauwazył, że dosc dlugo patrzy na mnie podczas pracy, zauważył ze spodobalam mu sie- raczej jeden mezczyzna drugiego mezczyzne szybko rozgryzie o co chodzi. Chodziliśmy na imprezy firmowe byly buziaki w policzek I w szyję, mocne przytulanie w tańcu I ogólnie przytulanie. Aż na jednej z imprez zapytał sie mnie: "Czego Ty ode mnie chcesz, czego Ty ode mnie oczekujesz, Czy Ty chcesz seksu "? Ja odpowiedziałam ze nie chcę i po tym nastała cisza, dystans I kontakt bardziej służbowy. DLACZEGO, ja mu nic nie zrobiłam dla mnie ta bezpośrednia wiadomość mega mnie zaskoczyła. Mam wrażenie ze unika rozmowy boi sie ale czego? Czy mam próbować z nim porozmawiać bo ta sytuacja trwa prawie 3 miesiące.

9 odpowiedzi


Opisuje Pani sytuację, w której relacja ze współpracownikiem miała elementy bliskości (kontakt fizyczny, wspólne wyjścia), a następnie została nagle ograniczona po bardzo bezpośrednim pytaniu z jego strony. Taka zmiana zachowania często pojawia się wtedy, gdy jedna ze stron próbuje doprecyzować charakter relacji. W momencie, kiedy odpowiedź nie potwierdza jej oczekiwań, może pojawić się wycofanie i próba uporządkowania kontaktu do bardziej formalnego poziomu. Dystans, który się pojawił, nie oznacza, że zrobiła Pani coś niewłaściwego. Może to być sposób poradzenia sobie z niezręcznością i powrót do bezpiecznych ram relacji zawodowej. Jeśli wpływa to na Pani komfort pracy, można rozważyć krótką, spokojną rozmowę dotyczącą bieżącej współpracy. Jednocześnie warto uwzględnić, że druga strona może chcieć utrzymać bardziej formalny kontakt. W podobnych sytuacjach pomocne bywa dbanie o czytelność granic w relacjach zawodowych, zwłaszcza gdy pojawiają się sygnały bliskości, które mogą być różnie interpretowane.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Może po prostu, on chciał seksu i jak dostał informację, że z Pani strony jest inaczej, to przestał się angażować. To nie musi znaczyć, że Pani zrobiła coś źle, tylko, że macie różne cele i dążycie w różnych kierunkach.


To, co opisujesz, jest dość typową reakcją po przekroczeniu „granicy oczekiwań”. Z jego strony mogło to wyglądać tak, że: odbierał Wasz kontakt jako flirt lub sygnał zainteresowania, zaczął zakładać, że może chodzić o relację fizyczną, gdy usłyszał „nie” -poczuł się odrzucony, zawstydzony albo „źle odczytał sytuację”. Dlatego pojawił się dystans: żeby się „wycofać z sytuacji”, żeby uniknąć niezręczności, albo żeby chronić siebie (ego, emocje, pozycję w pracy). To nie znaczy, że zrobiłaś coś złego - raczej Wasze oczekiwania były inne. Czy on się boi? Może bardziej: wstydzi się tej bezpośredniej rozmowy, nie wie, jak wrócić do normalności, nie chce ryzykować dalszego nieporozumienia (zwłaszcza w pracy). Czy rozmawiać? Jeśli chcesz oczyścić atmosferę -tak, ale krótko i spokojnie, np.: „Zależy mi na normalnej współpracy, ta sytuacja była dla mnie zaskakująca i nie chciałabym, żeby było między nami niezręcznie.” Bez wchodzenia w emocjonalne rozliczenia. Najważniejsze: Nie zrobiłaś nic nie w porządku. Postawiłaś granicę - a jego reakcja mówi więcej o jego oczekiwaniach niż o Tobie.

mgr Danuta Trochowska

mgr Danuta Trochowska

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

To, co opisujesz, mogło być dla Ciebie przyjemne, naturalne i rozwijające się w swoim tempie. Jednocześnie z jego strony pojawiały się sygnały bliskości fizycznej, które mogły budować napięcie i oczekiwania — być może inne niż Twoje. Moment, w którym zapytał wprost o seks, mógł być dla niego próbą „sprawdzenia”, czym ta relacja jest i w którą stronę zmierza. Kiedy usłyszał, że tego nie chcesz, mógł poczuć się zawstydzony, odrzucony albo zdezorientowany — i wycofał się, żeby odzyskać kontrolę nad sytuacją, szczególnie że jesteście w relacji zawodowej. Z perspektywy Gestalt warto zobaczyć, że między Wami powstała niedomknięta sytuacja — było napięcie, kontakt, a potem nagłe przerwanie bez wyjaśnienia. To naturalne, że czujesz dezorientację i chcesz to zrozumieć. Możesz zadać sobie pytanie: czego Ty teraz potrzebujesz? Czy chodzi o wyjaśnienie, domknięcie, czy może o powrót do tej relacji? Jeśli czujesz gotowość, możesz spróbować krótkiej, spokojnej rozmowy — z poziomu siebie, bez oczekiwań. Na przykład powiedzieć, że ta sytuacja była dla Ciebie zaskakująca i chciałabyś ją zrozumieć. To daje szansę na domknięcie, ale nie gwarantuje, że on wejdzie w kontakt. Ważne jest też uznanie realności: jego dystans trwa już jakiś czas i jest formą komunikatu. Niezależnie od jego powodów, pokazuje on, na ile jest dostępny w tej relacji. To, co się wydarzyło, nie oznacza, że zrobiłaś coś złego. Bardziej pokazuje różnicę w oczekiwaniach i sposób, w jaki on radzi sobie z napięciem i bliskością.


Dzień dobry. Rozumiem, że ta nagła zmiana może być dla Pani bardzo dezorientująca, szczególnie że wcześniej kontakt był intensywny, pojawiała się bliskość fizyczna, a później – po jednej rozmowie – nastąpił wyraźny dystans. Nie da się jednak na podstawie opisanych zachowań jednoznacznie stwierdzić, co ten mężczyzna czuł ani dlaczego obecnie zachowuje się inaczej. Długie spojrzenia, przytulanie, pocałunki czy wspólne tańce mogą świadczyć o zainteresowaniu, ale nie pozwalają z pewnością określić jego intencji. Podobnie pytanie o seks mogło wynikać z różnych powodów – być może chciał sprawdzić, jak Pani rozumie tę relację, być może sam zaczął odczuwać, że przekraczacie granice relacji zawodowej, albo inaczej interpretował wcześniejszą bliskość. Pani odpowiedź „nie chcę” również mogła zostać przez niego zinterpretowana szerzej niż Pani zamierzała – np. jako informacja, że nie jest Pani zainteresowana żadną bliższą relacją. Jego wycofanie może więc być sposobem respektowania tej granicy. To tylko jedna z możliwości, a nie pewność. Warto też zwrócić uwagę na relację służbową – pisze Pani, że jest Pani liderem. Kiedy pomiędzy osobami pozostającymi w zależności zawodowej pojawia się bliskość, sytuacja może stać się dla obu stron niejasna i stresująca. On również mógł po czasie uznać, że bezpieczniej będzie przywrócić bardziej zawodowe granice. Jeśli ta niejasność jest dla Pani ważna i od trzech miesięcy dużo Pani o niej myśli, może Pani zaproponować jedną spokojną rozmowę, bez prób odgadywania jego uczuć. Można powiedzieć, że zauważyła Pani zmianę w kontakcie po tamtej rozmowie, że jego pytanie Panią zaskoczyło i chciałaby Pani wyjaśnić, czy między Państwem pozostało jakieś nieporozumienie. Następnie warto pozostawić mu przestrzeń na odpowiedź. Jeżeli nie będzie chciał o tym rozmawiać lub jasno wybierze kontakt wyłącznie zawodowy, dobrze byłoby tę granicę uszanować. Najwięcej odpowiedzi może dać Pani nie analiza spojrzeń, gestów czy tego, „czego się boi”, lecz bezpośrednia komunikacja. W relacjach bardzo łatwo wypełniać ciszę własnymi interpretacjami, podczas gdy rzeczywiste motywy drugiej osoby mogą być zupełnie inne.


Dzień dobry, z samego opisu nie da się jednoznacznie powiedzieć, dlaczego po tej rozmowie partner zawodowy się wycofał. Można jednak wskazać kilka prawdopodobnych mechanizmów. Wcześniejszy kontakt między Państwem miał wyraźnie bardziej osobisty charakter niż typowa relacja służbowa. Przytulanie, pocałunki w policzek i szyję czy bliskość podczas tańca mogły zostać przez niego zinterpretowane jako sygnały zainteresowania emocjonalnego lub seksualnego. Jego pytanie mogło być próbą sprawdzenia, jak Pani rozumie tę relację i czego Pani od niego oczekuje. Kiedy odpowiedziała Pani, że nie chce seksu, mógł poczuć się odrzucony, zawstydzony albo niepewny tego, jak powinien dalej się zachowywać. Mógł również uznać, że przekroczył granicę i dla bezpieczeństwa zawodowego lepiej będzie ograniczyć kontakt do relacji służbowej. Jest też możliwe, że jego zainteresowanie miało przede wszystkim charakter seksualny i po usłyszeniu, że Pani tego nie chce, stracił motywację do podtrzymywania wcześniejszej bliskości. Nie wiemy jednak, która z tych interpretacji jest prawdziwa. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że jest Pani liderem lub przełożonym. W relacji zawodowej istnieje wtedy dodatkowa kwestia granic i nierównowagi pozycji. On również może być świadomy, że dalsza bliskość mogłaby prowadzić do komplikacji w pracy, plotek albo niejasności dotyczących charakteru relacji. To, że jego zachowanie się zmieniło, nie oznacza, że zrobiła Pani coś złego. Miała Pani pełne prawo odpowiedzieć zgodnie z tym, czego chciała Pani w tamtym momencie. On z kolei miał prawo zmienić sposób kontaktu, nawet jeśli dla Pani jest to przykre lub niezrozumiałe. Po trzech miesiącach, jeżeli sytuacja nadal Panią obciąża, można spróbować jednej spokojnej rozmowy. Nie zaczynałbym jednak od pytania: „Dlaczego mnie unikasz?” albo od próby odtworzenia wcześniejszej bliskości. Lepiej powiedzieć wprost, że zauważyła Pani zmianę kontaktu po tamtej rozmowie i chciałaby Pani upewnić się, czy między Państwem nie pozostało jakieś nieporozumienie. Najważniejsze jest potem obserwowanie jego odpowiedzi. Jeżeli będzie chciał porozmawiać, można wyjaśnić, jak każde z Państwa rozumiało wcześniejszą relację. Jeżeli będzie unikał rozmowy albo jasno pokaże, że chce utrzymywać wyłącznie kontakt zawodowy, warto tę granicę uszanować. Nie próbowałabym natomiast przez kolejne miesiące odgadywać, „czego on się boi”. Możliwe, że się boi odrzucenia, konsekwencji zawodowych albo własnego zaangażowania, ale równie dobrze może po prostu świadomie zdecydować się na dystans. Dopiero rozmowa może dać Pani więcej informacji. W tej sytuacji prawdopodobnie wskazane byłoby więc jedno spokojne wyjaśnienie, bez nacisku i bez oczekiwania określonego rezultatu.


Opisane zachowania: pocałunki, przytulanie i bliskość w tańcu, mogły zostać przez niego odebrane jako oznaka wzajemnego zainteresowania. Jego bezpośrednie pytanie mogło być próbą sprawdzenia, dokąd ta relacja zmierza. Po usłyszeniu odpowiedzi „nie” mógł poczuć się odrzucony, zawstydzony albo uznać, że powinien wyznaczyć wyraźniejsze granice, szczególnie że jest Pani liderem. Nie oznacza to, że zrobiła Pani coś niewłaściwego. Nie można jednak z pewnością stwierdzić, co on myśli i czego się obawia, możemy jedynie stawiać hipotezy. Jeśli ta sytuacja od trzech miesięcy wywołuje napięcie, warto podjąć jedną spokojną rozmowę, najlepiej w neutralnych okolicznościach. Można powiedzieć: „Zauważyłam, że od tamtej imprezy nasz kontakt się zmienił. Zaskoczyło mnie wtedy Twoje pytanie i chciałabym wyjaśnić, jak każde z nas rozumie tę sytuację, żebyśmy mogli czuć się swobodnie w pracy”. Ważne, aby nie naciskać na powrót dawnej bliskości, lecz jasno ustalić granice. Trzeba również pamiętać, że jego dystans może być świadomą decyzją, którą warto uszanować.


Rozumiem, że ta nagła zmiana może być dla Pani bardzo dezorientująca. Z opisu wynika, że między Państwem pojawiła się bliskość, ale jednocześnie trudno jednoznacznie powiedzieć, co dokładnie nią kierowało i czego oczekiwał Pani lider. Jego pytanie o seks mogło być próbą nazwania sytuacji lub sprawdzenia, jak Pani ją odbiera. Pani odpowiedź jasno określiła granicę i sama w sobie nie zrobiła Pani nic niewłaściwego. Jego późniejszy dystans może mieć różne przyczyny — może czuć zakłopotanie, obawiać się przekroczenia granic w relacji zawodowej albo po prostu inaczej zinterpretował wcześniejszą bliskość. Tego jednak bez rozmowy nie da się rozstrzygnąć. Po trzech miesiącach, jeśli ta sytuacja nadal Panią obciąża, można spokojnie zaproponować krótką, neutralną rozmowę i powiedzieć, że zauważyła Pani zmianę i chciałaby zrozumieć, jak on widzi tę sytuację. Warto jednak przygotować się również na to, że może nie chcieć tej relacji omawiać poza kontaktem służbowym.


Dzień dobry. Jako psycholożka powiedziałabym, że po tej sytuacji bardzo możliwe są dwie rzeczy naraz: wcześniej między Państwem rzeczywiście było dużo flirtu i fizycznej bliskości, a po Pani jasnym „nie chcę seksu” on po prostu się wycofał, bo uznał, że przekroczył granicę albo że inaczej rozumieliście tę relację. To nie znaczy, że zrobiła Pani coś złego. Wręcz przeciwnie — odpowiedziała Pani jasno na bardzo bezpośrednie pytanie. Jego późniejszy dystans może wynikać z kilku rzeczy: - poczuł wstyd albo zażenowanie, że zapytał tak wprost; - odebrał Pani odpowiedź jako odrzucenie i chce się chronić; - uznał, że skoro nie chce Pani relacji seksualnej, to powinien ograniczyć flirt; - boi się, że dalsze zbliżanie się będzie dla Pani niekomfortowe; - albo po prostu próbuje wrócić do bezpieczniejszej relacji służbowej. To, że wcześniej były pocałunki w szyję, przytulanie i intensywna bliskość, mogło dla niego oznaczać, że relacja zmierza w stronę seksualną. Dla Pani mogło to znaczyć co innego. I właśnie tu prawdopodobnie doszło do rozminięcia oczekiwań. Po trzech miesiącach nie próbowałabym analizować każdego spojrzenia ani zgadywać, czego się boi. Jeśli ta sytuacja naprawdę Pani ciąży, można odbyć jedną spokojną rozmowę, ale bardzo neutralną. Na przykład: „Mam wrażenie, że po tamtej rozmowie zrobił się między nami duży dystans. Nie chcę wracać do niezręcznej sytuacji, ale zależy mi, żebyśmy mogli normalnie rozmawiać i dobrze współpracować. Chciałam tylko wyjaśnić, że moja odpowiedź wtedy nie była przeciwko Tobie, tylko po prostu nie chciałam iść w tę stronę.” To zostawia przestrzeń, ale nie otwiera od razu kolejnego flirtu. Bardzo ważne jest też to, że on jest Pani liderem. Tu istnieje nierównowaga służbowa, więc nawet jeśli emocje są obustronne, warto być ostrożną, bo relacja prywatna może potem mocno komplikować pracę. Jeśli jednak Pani w głębi chce czegoś więcej niż tylko „powrotu do normalnego kontaktu”, dobrze byłoby najpierw samej sobie odpowiedzieć: czy chce Pani relacji z nim, czy raczej chce odzyskać wcześniejsze napięcie, bliskość i poczucie bycia dla niego wyjątkową. To są dwie różne rzeczy. W zespole EMITBERG możemy też pomóc Pani uporządkować tę sytuację i oddzielić realne sygnały od interpretacji, szczególnie jeśli zauważa Pani, że dużo o nim myśli i analizuje jego zachowanie.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.