Dzień dobry wczoraj Byłam odwiedzić kolegę i akurat gdy u niego byłam zadzwoniła do mnie babcia i si

Dzień dobry wczoraj Byłam odwiedzić kolegę i akurat gdy u niego byłam zadzwoniła do mnie babcia i się pytała gdzie tam jestem No to powiedziałam że jestem odwiedzić kolegę a później jak Zadzwoniła mama to powiedziałam że jestem w kinie No i oczywiście jak zwykle Babcia musiała powiedzieć mamie że byłam z kolegą i jak Później wracałam jakoś po około 20:00 to akurat Mama zadzwoniła i się pytała co to za kolega i oczywiście musiała wszystko się wypytać a dzisiaj rano jak wstałam o jakoś po 9:00 zadzwoniła do mnie babcia i się zaczęła pytać A co to za kolega a ile ma lat skąd się znamy no i owszem wszystko jej wyjaśniłam że to kolega z pracy że jest trochę starsza a ona takie że zaczęła do mnie a co ty wiesz co robisz .A wiesz co się teraz w telewizji dzieje że to tamto zaczęła mi to tłumaczyć i w ogóle .Czy jest to w ogóle normalne że po prostu chciałam odwiedzić kolegę?

6 odpowiedzi


Dzień dobry, nie ma nic złego w tym, że chciałaś odwiedzić kolegę. Każdy ma prawo do bycia w relacjach koleżeńskich, przyjacielskich. Podstawą budowania i utrzymywania relacji jest wspólne spędzanie czasu, rozmowy. To tworzy i podtrzymuje więź. Być może babcia nie miała nic złego na myśli pytając cię o relację z kolegą. Pamiętaj, że masz prawo do prywatności i nie musisz też opowiadać innym osobom, nawet bliskim o swoim życiu, jeśli tego nie chcesz. Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

No jasne, że to jest normalne... Każdy ma prawo mieć znajomych, odwiedzać kogo chce i po prostu spędzać czas z ludźmi, których lubi. To, co opisujesz, brzmi po prostu jak klasyczna różnica pokoleniowa wymieszana z taką... nadopiekuńczością, która potrafi nieźle przytłoczyć. Rozkminiam to tak: dla Twojej babci czy mamy świat może wydawać się teraz bardziej skomplikowany albo niebezpieczny, zwłaszcza jak się nasłuchają tych wszystkich historii w telewizji. One pewnie myślą, że w ten sposób o Ciebie dbają... ale umówmy się, to przesłuchiwanie i sprawdzanie każdego kroku jest po prostu męczące i narusza Twoje granice. Wiesz, to że skłamałaś mamie o kinie, pewnie wynikało z tego, że podświadomie czułaś, co się wydarzy... że zaczną się pytania, oceny i drążenie tematu. To taki mechanizm obronny, żeby mieć święty spokój. To, że masz kolegę z pracy, nawet starszego, i po prostu do niego wpadasz, nie jest niczym złym. Masz prawo do własnego życia i prywatności. Problem leży raczej w tym, że Twoja rodzina ma trudność z zaakceptowaniem, że jesteś dorosła i sama decydujesz, z kim się zadajesz. Zachęcam się zastanowić...jak Ty się z tym czujesz? Bardziej Cię to złości, czy może czujesz przez to jakieś poczucie winy, mimo że nie zrobiłaś nic złego? Pozdrawiam :)


To, że chciała Pani odwiedzić kolegę, samo w sobie jest całkowicie normalne . Widzę jednak, że bardziej niż samo spotkanie obciążyła Panią reakcja bliskich, liczne pytania i poczucie konieczności tłumaczenia się ze swoich decyzji. Warto pamiętać, że jako dorosła osoba ma Pani prawo do własnych relacji, spotkań i prywatności. Jednocześnie rozumiem, że nadmierna kontrola lub ciągłe dopytywanie mogą wywoływać napięcie, poczucie winy albo stres. Dobrze byłoby zastanowić się spokojnie, gdzie kończy się troska bliskich, a gdzie zaczyna przekraczanie Pani granic i potrzeba nadmiernej kontroli. To ważny temat do dalszej rozmowy i przyjrzenia się temu, jak czuje się Pani w relacjach rodzinnych oraz jak stawiać granice w sposób spokojny i bez poczucia winy


Biorąc pod uwagę emocjonalność starszej pani, to tak, to jest normalne. Z wiekiem bywa, że kobiety stają się bardziej lękliwe, szczególnie jeśli też mają taką gotowość do bycia w lęku przez całe życie. To, oczywiście nie oznacza, że nie możesz się spotykać z kim chcesz, jeśli jesteś dorosłą osobą - pracujesz, więc chyba jesteś :). Tu przydałoby się dużo pewności siebie i masa cierpliwości ale nie dzieje się nic szczególnie dziwnego.


Zainteresowanie ze strony bliskich o to z kim się spotykasz wygląda na zwyczajne. Być może mama i babcia w jakiś sposób obawiają się o to z kim i gdzie jesteś. Jeżeli opowiadasz o tym to raczej powinny zaufać w Twoją ocenę sytuacji. Odwiedzanie kolegów i koleżanek nie jest samo w sobie złe ani dobre. Ludzie zwykle się spotykają i rozmawiają, budują dalsze lub bliższe relacje. Nie widzę w tej opowieści nic złego. Określ sama ze sobą co chcesz i jak głęboko chcesz opowiedzieć mamie i babci. To o stawianiu granic. Pozdrawiam wsparciepsychologiczne.eu


Szanowna Pani, tak, samo odwiedzenie kolegi jest całkowicie normalne. Jako osoba dorosła ma Pani prawo nawiązywać znajomości, spotykać się ze znajomymi i decydować o swoim czasie. Z opisu wynika, że bardziej niż samo spotkanie obciąża Panią sposób, w jaki mama i babcia reagują oraz ilość pytań i kontroli, z którymi się Pani spotyka. Z drugiej strony warto pamiętać, że ich zachowanie może wynikać z troski o Pani bezpieczeństwo, choć sposób wyrażania tej troski może być dla Pani zbyt kontrolujący i powodować dyskomfort. Warto spokojnie wyznaczać granice i komunikować, że rozumie Pani ich obawy, ale potrzebuje również przestrzeni do samodzielnego podejmowania decyzji. Jeżeli ma Pani poczucie, że nadmierna kontrola ze strony bliskich od dłuższego czasu wpływa na Pani samopoczucie lub utrudnia budowanie własnej niezależności, warto porozmawiać o tym z psychologiem. W terapii poznawczo-behawioralnej oraz integracyjnej krótkoterminowej można pracować nad stawianiem zdrowych granic, budowaniem pewności siebie oraz większym poczuciem autonomii w relacjach z najbliższymi. Zapraszam do kontaktu On-line

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.