Dzień dobry wczoraj Byłam odwiedzić kolegę i akurat gdy u niego byłam zadzwoniła do mnie babcia i si

5 odpowiedzi
Dzień dobry wczoraj Byłam odwiedzić kolegę i akurat gdy u niego byłam zadzwoniła do mnie babcia i się pytała gdzie tam jestem No to powiedziałam że jestem odwiedzić kolegę a później jak Zadzwoniła mama to powiedziałam że jestem w kinie No i oczywiście jak zwykle Babcia musiała powiedzieć mamie że byłam z kolegą i jak Później wracałam jakoś po około 20:00 to akurat Mama zadzwoniła i się pytała co to za kolega i oczywiście musiała wszystko się wypytać a dzisiaj rano jak wstałam o jakoś po 9:00 zadzwoniła do mnie babcia i się zaczęła pytać A co to za kolega a ile ma lat skąd się znamy no i owszem wszystko jej wyjaśniłam że to kolega z pracy że jest trochę starsza a ona takie że zaczęła do mnie a co ty wiesz co robisz .A wiesz co się teraz w telewizji dzieje że to tamto zaczęła mi to tłumaczyć i w ogóle .Czy jest to w ogóle normalne że po prostu chciałam odwiedzić kolegę?
Dzień dobry,
nie ma nic złego w tym, że chciałaś odwiedzić kolegę. Każdy ma prawo do bycia w relacjach koleżeńskich, przyjacielskich. Podstawą budowania i utrzymywania relacji jest wspólne spędzanie czasu, rozmowy. To tworzy i podtrzymuje więź. Być może babcia nie miała nic złego na myśli pytając cię o relację z kolegą. Pamiętaj, że masz prawo do prywatności i nie musisz też opowiadać innym osobom, nawet bliskim o swoim życiu, jeśli tego nie chcesz.
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
Znajdź eksperta
mgr Weronika Dutko
Psycholog
Wrocław
No jasne, że to jest normalne... Każdy ma prawo mieć znajomych, odwiedzać kogo chce i po prostu spędzać czas z ludźmi, których lubi. To, co opisujesz, brzmi po prostu jak klasyczna różnica pokoleniowa wymieszana z taką... nadopiekuńczością, która potrafi nieźle przytłoczyć.

Rozkminiam to tak: dla Twojej babci czy mamy świat może wydawać się teraz bardziej skomplikowany albo niebezpieczny, zwłaszcza jak się nasłuchają tych wszystkich historii w telewizji. One pewnie myślą, że w ten sposób o Ciebie dbają... ale umówmy się, to przesłuchiwanie i sprawdzanie każdego kroku jest po prostu męczące i narusza Twoje granice.

Wiesz, to że skłamałaś mamie o kinie, pewnie wynikało z tego, że podświadomie czułaś, co się wydarzy... że zaczną się pytania, oceny i drążenie tematu. To taki mechanizm obronny, żeby mieć święty spokój.

To, że masz kolegę z pracy, nawet starszego, i po prostu do niego wpadasz, nie jest niczym złym. Masz prawo do własnego życia i prywatności. Problem leży raczej w tym, że Twoja rodzina ma trudność z zaakceptowaniem, że jesteś dorosła i sama decydujesz, z kim się zadajesz.

Zachęcam się zastanowić...jak Ty się z tym czujesz? Bardziej Cię to złości, czy może czujesz przez to jakieś poczucie winy, mimo że nie zrobiłaś nic złego? Pozdrawiam :)
To, że chciała Pani odwiedzić kolegę, samo w sobie jest całkowicie normalne . Widzę jednak, że bardziej niż samo spotkanie obciążyła Panią reakcja bliskich, liczne pytania i poczucie konieczności tłumaczenia się ze swoich decyzji.
Warto pamiętać, że jako dorosła osoba ma Pani prawo do własnych relacji, spotkań i prywatności. Jednocześnie rozumiem, że nadmierna kontrola lub ciągłe dopytywanie mogą wywoływać napięcie, poczucie winy albo stres. Dobrze byłoby zastanowić się spokojnie, gdzie kończy się troska bliskich, a gdzie zaczyna przekraczanie Pani granic i potrzeba nadmiernej kontroli.
To ważny temat do dalszej rozmowy i przyjrzenia się temu, jak czuje się Pani w relacjach rodzinnych oraz jak stawiać granice w sposób spokojny i bez poczucia winy
Biorąc pod uwagę emocjonalność starszej pani, to tak, to jest normalne. Z wiekiem bywa, że kobiety stają się bardziej lękliwe, szczególnie jeśli też mają taką gotowość do bycia w lęku przez całe życie. To, oczywiście nie oznacza, że nie możesz się spotykać z kim chcesz, jeśli jesteś dorosłą osobą - pracujesz, więc chyba jesteś :).
Tu przydałoby się dużo pewności siebie i masa cierpliwości ale nie dzieje się nic szczególnie dziwnego.
Zainteresowanie ze strony bliskich o to z kim się spotykasz wygląda na zwyczajne. Być może mama i babcia w jakiś sposób obawiają się o to z kim i gdzie jesteś. Jeżeli opowiadasz o tym to raczej powinny zaufać w Twoją ocenę sytuacji. Odwiedzanie kolegów i koleżanek nie jest samo w sobie złe ani dobre. Ludzie zwykle się spotykają i rozmawiają, budują dalsze lub bliższe relacje.
Nie widzę w tej opowieści nic złego.
Określ sama ze sobą co chcesz i jak głęboko chcesz opowiedzieć mamie i babci. To o stawianiu granic.
Pozdrawiam
wsparciepsychologiczne.eu

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.